qw994
01.08.09, 11:21
Pewnie wszyscy już słyszeli o historii kobiety, która urodziła dziecko jakiejś
parze i w tej chwili będą się procesować. Dzisiaj przeczytałam wywiad z tą
kobietę - moim zdaniem chodzi jej wyłącznie o pieniądze, bo ma mało do
stracenia, a wiele do zyskania. Wywiad z nią jest tutaj:
www.dziennik.pl/magazyn-dziennika/article424741/Nie_jestem_tylko_brzuchem_do_wynajecia.html
A co ma w tej sprawie do powiedzenia pan Gowin?
"Trzeba nie tylko ocenić uprawnienia, ale także dobro dziecka – mówi Gowin. –
Jednak w tym konkretnym przypadku jestem zwolennikiem odebrania dziecka
rodzicom, którzy je obecnie wychowują, i przekazania go kobiecie, która je
urodziła. Miałoby to wymiar wychowawczy i stanowiło ostrzeżenie dla osób,
które w przyszłości decydowałyby się na takie działania."
Brak słów, żeby to skomentować. Nie wierzyłam własnym oczom, jak to
przeczytałam. Myślę, że wychowawczo należałby wychłostać Gowina publicznie,
żeby stanowiło to ostrzeżenie dla innych polityków, zanim powiedzą coś tak
haniebnego.