Dodaj do ulubionych

Spotkanie z młodszym

04.08.09, 22:51
Miłe panie.

Jak zareagowałybyście (ewentualnie: co sądzicie o takim pomyśle)na to, gdyby młodszy mężczyzna, kompletnie nieznajomy, widziany (tylko widziany) kilak razy, zaproponował spotkanie i kawę w jakiejś kawiarni.

Jak nietrudno się domyślić tym młodszym mężczyzną jestem ja. Po prostu widuję co tydzień pewną dziewczynę, która mi się podoba i chciałbym ją poznać. Wydaje mi się, że jest starsza. Ale tylko wydaje, nie wiem o ile - może 2,3 lata (ale możliwe, że jest moją rówieśniczką). Jak Wy zareagowałybyście na taką propozycję i co o tym myślicie.

Aha, nie myślcie, że jestem leniwy, ale powiedzcie co mógłbym powiedzieć, żeby nie było tandetnie i banalnie. Coś tam wymyśliłem, ale wołałbym też wiedzieć co Wy chciałybyście (albo nie) usłyszeć.

Dziękuję z góry za odpowiedzi na temat.
Obserwuj wątek
    • mason_i_cyklista Re: Spotkanie z młodszym 04.08.09, 22:52
      a ile masz lat?

      byłem kiedyś ze starszą o 2 lata dziewczyną, to były fajne czasy hehe:D
      • warband_archer Re: Spotkanie z młodszym 04.08.09, 22:55
        XXI
        • mason_i_cyklista Re: Spotkanie z młodszym 04.08.09, 22:56
          to spoko
          zarywaj:)
          • warband_archer Re: Spotkanie z młodszym 04.08.09, 22:59
            ;)

            A gdybym był starszy?
            • wanilinowa Re: Spotkanie z młodszym 04.08.09, 23:03
              warband_archer napisał:

              > ;)
              >
              > A gdybym był starszy?

              to miałbyś siwe włosy i problemy z prostatą. korzystaj póki możesz :)
              • warband_archer Re: Spotkanie z młodszym 04.08.09, 23:04
                wanilinowa napisała:
                > to miałbyś siwe włosy i problemy z prostatą. korzystaj póki możesz :)

                Zaskoczę Cię - mam 21 lat i siwe włosy. Serio. Problemów z prostatą jeszcze nie. ;)
            • mason_i_cyklista Re: Spotkanie z młodszym 04.08.09, 23:04
              tym bardziej. to raczej w drugą stronę nie bangla
    • lima Re: Spotkanie z młodszym 04.08.09, 23:01
      jeśli Ty masz lat 2, a ona 5, to róznica wieku jest zbyt drastyczna!
      • torba_podrozna Re: Spotkanie z młodszym 04.08.09, 23:04
        Oj szkoda, ze nie chodzi o mnie! Lubie mlodszych.
        • warband_archer Re: Spotkanie z młodszym 04.08.09, 23:09
          torba_podrozna napisała:

          > Oj szkoda, ze nie chodzi o mnie! Lubie mlodszych.

          Oby tamta dziewczyna z mojej historii myślała podobnie. :)
          • warband_archer Re: Spotkanie z młodszym 04.08.09, 23:10
            wanilinowa napisała:
            > to miałbyś siwe włosy i problemy z prostatą. korzystaj póki możesz :)

            Zaskoczę Cię - mam 21 lat i siwe włosy. Serio. Problemów z prostatą jeszcze nie. ;)
            • niebo.w.gebie Re: Spotkanie z młodszym 04.08.09, 23:33
              Koniecznie startuj i poinformuj nas o rezultacie, haha. Widać, że z ciebie taki wrażliwy chłopak - miło się czyta twój post. Pozdrawiam.

              - Smakuję lato.
    • cafem Re: Spotkanie z młodszym 04.08.09, 23:38
      Eh, moj obecny facet sie przez trzy tygodnie zbieral by mnie na randke zaprosic... Bal sie, ze odmowie, bo ja starsza od niego.
      A ja cale trzy tygodnie czekalam, aby mnie wreszcie gdzies zaprosil:)
    • 0ffka Re: Spotkanie z młodszym 04.08.09, 23:47
      jakiś wysyp trolli :(
      • warband_archer Re: Spotkanie z młodszym 05.08.09, 00:34
        0ffka napisała:

        > jakiś wysyp trolli :(

        Co masz na myśli?

        A co uważacie, że powinienem powiedzieć w zaproszeniu (oprócz sedna sprawy
        oczywiście;)?
        • szarrak Re: Spotkanie z młodszym 05.08.09, 07:17
          nie wiem, może prawdę? ;)

          a tak serio, to Cię pocieszę, że nawet, gdybyś był młodszy, i tak mógłbyś
          spróbować - mam dwóch znajomych, którzy mają dziewczyny starsze o 2-3 lata i są
          z nimi długo długo. jeden ma w tym momencie 19 lat, drugi 20, odejmijmy
          powiedzmy po trzy lata związku i wychodzi na to, że jak się brali za starsze
          dziewczyny, byli jeszcze kompletnymi szczylami... chociaż w sumie nie, obaj byli
          dość dojrzali psychicznie jak na swój wiek, ale i tak :)
    • karlajn_27 Re: Spotkanie z młodszym 05.08.09, 08:45
      ja bym sie tym nie przejmowala na twoim miejscu. Mam znajomych (roznica 7 lat,
      oczywiscie ona starsza) sa szczesliwym malzenstwem w tym momencie. Inny przyklad
      wsrod znajomych to 5 lat roznicy i 3 letni zwiazek w tym momencie. Nie chodzi
      moim zdaniem o roznice wieku tylko o dogadywanie sie ze soba. Jesli 2 osoby sie
      rozumieja i dobrze czuja w swoim towarzystwie to co za roznica ile maja lat.
      • misiu.stefan Re: Spotkanie z młodszym 05.08.09, 09:11
        Oj, nie ma w życiu nic lepszego niż młodszy facet :)

        Mój mąż jest prawie 2 lata młodszy ode mnie :)

        Tylko pamiętaj, ze czasem pozory mylą i dziewczyna może wyglądać np.
        na 23 lata a ma 20 lub 27 lat. Więc na poczatku lepiej nie pytaj jej
        o wiek.

        Np. ja wyglądam na 20 lat, a mam skończone 26 :) Z kolei moja
        bratowa ma 22 lata a wygląda na prawie 30.


        I tak bywa :)
    • kora3 wg mnie wszystko zależy 05.08.09, 09:46
      od tego jaki jest stosunek owej dziewczyny do:
      1. zawierania znajomosci w taki sposób
      2. spotykanai się z młodszym facetem w ogóle

      no i jest jeszcze sprawa tego ile Ty masz lat. Jesli np. 15 jest
      spore ryzyko, ze 18 letnia dziewczyna nie bedzie zainteresowana, ale
      jesli przykładowo 28 to z reguły 2, 3 lata nie stanowi już dużej
      róznicy wieku
    • figa_77 Re: Spotkanie z młodszym 05.08.09, 13:30
      Umów się! Uważaj jednak z tym ocenianiem wieku na oko ;)

      Ja zostałam właśnie tak zaproszona na spotkanie przez znanego tylko z widzenia chłopaka. Zgodziłam się, chociaż przed spotkaniem podejrzewałam że jest młodszy ode mnie, ale ponieważ wiek nie ma dla mnie w gruncie rzeczy znaczenia pomyślałam sobie "co mi tam!". Chłopak okazał się młodszy o 9 lat ;>
      Moje odczucia: zaimponowało mi, że miał odwagę się umówić z dziewczyną znaną tylko z widzenia no i oczywiście pochlebiło, że podobam się jeszcze chłopakom nie ze swojej kategorii wiekowej :)
      • warband_archer Re: Spotkanie z młodszym 05.08.09, 17:34
        "Tylko pamiętaj, ze czasem pozory mylą i dziewczyna może wyglądać np.
        na 23 lata a ma 20 lub 27 lat. Więc na poczatku lepiej nie pytaj jej
        o wiek."

        Nie, nie zrobię tego. Wręcz przeciwnie, będę dążył do tego, aby opóźnić pytanie
        o wiek (z jej strony). ;)

        Kora3 - ja mam 21 lat.


        Dziękuję za wszystkie odpowiedzi - cieszę się, że wszystkie jednomyślnie
        zachęcają mnie do zagadania do niej. Wiem, że na pewno to zrobię. Dziś w pracy
        przez cały dzień myślałem o tym co jej powiedzieć i jak ona może zareagować.
        No właśnie, podpowiedzcie coś - co mogę jej powiedzieć. Tak jak mówiłem, coś
        wymyśliłem, ale czekam na rady. :)
        • kora3 Re: Spotkanie z młodszym 05.08.09, 17:43
          warband_archer napisał:
          >
          >
          > Kora3 - ja mam 21 lat.

          hmmm no to róznie moze być, jesli jest na nie co do znajomosci z
          młodszymi, a jest starsza niż się Tonie wydaje, moze nie być
          zainteresowana ze wzgledu na wiek. Twój rzecz jasna :)
          >
          >
          > Dziękuję za wszystkie odpowiedzi - cieszę się, że wszystkie
          jednomyślnie
          > zachęcają mnie do zagadania do niej. Wiem, że na pewno to zrobię.

          Pewnie, w końcu niczego nie stracisz a zyskac mozesz:)

          > No właśnie, podpowiedzcie coś - co mogę jej powiedzieć. Tak jak
          mówiłem, coś
          > wymyśliłem, ale czekam na rady. :)

          a mozesz podpowiedzic gdzie sie widujecie? Wspomniałeś,ze co
          tydzień, wiec moze na jakims kursie jezykowym, hobbystycznym, w
          kosciele?:)

          Jesli to jakieś kursy to zagadaj w temacie tychze, jesli kosciół :)
          to hmmm nie wiem :) moze o kazaniu ?
          • warband_archer Re: Spotkanie z młodszym 05.08.09, 18:19
            Mnie nie chodzi tyle o czym mogę zagadać, tylko jak powiedzieć, że chciałbym ją
            zaprosić na kawę. Zrobię to najprościej jak można, po prostu zapytam, ale może
            dziwnie się poczuć, kiedy ktoś nieznajomy zaprasza do kawiarni tak ni stąd, ni
            zowąd. Chcę powiedzieć, że od jakiegoś czasu ją widuję i pomyślałem, aby
            zaprosić ją na kawę. To najprostsze, ale tak jak pisałem, nie wiem czy dodać coś
            jeszcze.
            • kora3 Re: Spotkanie z młodszym 05.08.09, 19:32
              warband_archer napisał:

              > Mnie nie chodzi tyle o czym mogę zagadać, tylko jak powiedzieć, że
              chciałbym ją
              > zaprosić na kawę.

              No własnie najprosciej byłoby podczas gadki na inny te,mat w
              stylu "Miło się rozmawia, moze dasz się zaproscia na kawę?"

              Zrobię to najprościej jak można, po prostu zapytam, ale może
              > dziwnie się poczuć, kiedy ktoś nieznajomy zaprasza do kawiarni tak
              ni stąd, ni
              > zowąd.

              no niewykluczone, tak całkiem z marszu to tez bym sie dziwnei
              poczuła, przyznaję
              • warband_archer Re: Spotkanie z młodszym 05.08.09, 20:41
                kora3 napisała:

                > No własnie najprosciej byłoby podczas gadki na inny te,mat w
                > stylu "Miło się rozmawia, moze dasz się zaproscia na kawę?"

                Problem tkwi w tym, że właśnie nie ma żadnego sensownego tematu do rozmowy...
                Dlatego stwierdziłem, że powiem tylko tyle ile mogę. No, ale:

                > no niewykluczone, tak całkiem z marszu to tez bym sie dziwnei
                > poczuła, przyznaję

                No właśnie...

                Pozostaje chyba tylko spróbować tradycyjnie - na zapytanie o godzinę albo
                stwierdzenie, że piękny dziś wieczór (albo paskudny, jeśli będzie padało). ;)
    • stara-a-naiwna Re: Spotkanie z młodszym 05.08.09, 18:30
      taka róznica wieku, to zadna róznica

      (chociaż... ja tam lubię młodszych i taka róznica wieku by mnie
      BARDZO ucieszyła)
      ;-)

      A co mógł byś powiedzieć?
      zagadnąć od jakiejś pierodły, powiedzieć, zę czasami tutaj bywasz
      przedstawić się
      i zaproponować wyjscie
      (jeśli się nie zgodzi zawsze będzie jej miło i "dowartościuje się"
      że miała branie)

      powodzenia
      • warband_archer Re: Spotkanie z młodszym 05.08.09, 18:40
        stara-a-naiwna napisała:

        > taka róznica wieku, to zadna róznica

        Kilka osób pisało, że 2,3 lata to niewiele, to prawda, ale tak naprawdę to ja
        nie wiem czy ona jest starsza o tyle. Może jest to różnica 5 lat, a może jest w
        moim wieku. Nie wiem...

        stara-a-naiwna napisała:
        > powodzenia

        Dziękuję!;)
        • madame.live Re: Spotkanie z młodszym 05.08.09, 22:27
          Po pierwsze: broń Boże nie zapraszaj jej odrazu na
          kawę........jeżeli jest wartościową dziewczyną to ją tylko
          spłoszysz, a raczej przestraszysz.......!

          Obcy facet, który odrazu "gdzieś" zaprasza raczej kojarzy sie ze
          zboczeńcem..:)

          Po drugie: rozłóż to swoje zaproszenie na raty...tzn. za pierwszym
          razem powiesz do niej coś zupełnie niezobowiązującego ( o tym za
          chwile)i zobaczysz jak zareaguje...
          Prawdopodnie będzie speszona, może jakąs głupotę walnąć albo zachowa
          sie jakby chciałą uciec...OLEJ TO zupełnie, to poprostu pierwsza
          reakcja...Może też zachować sie zupełnie naturalnie i sowbodnie
          podtrzymać rozmowę. W pierwszej sytuacji trzeba zastosować drugą
          ratę i znowu zagadać niezobowiązująco - ona musi miec czas aby
          ochłonąc... W drugim przypadku spotykasz ją ponownie, mówisz czesc,
          fajna dziś pogoda, nie zbarałem parasola....itd:) i prosisz o numer
          telefonu (a potem to już telefoniecznie, bo prościej zapraszasz ją
          do kina, na piwo lub na kawę)

          W przypadku pierwszej sytuacji, dopiero za 3 razem możesz zapytać o
          telefon, chyba że wyczujesz że jej nieśmiałość to niechęć...(wtedy
          olewasz panienke i o numer nie pytasz)

          Zagajenie: tak naprawde nie ma wielkoego znaczenie co powiesz, ona
          będzie bardziej przejęta rolą niż ty, ma to być jedynie coś
          lekkiego, łatwego i przyjemnego i niezobowiązującego (żadne pytania
          w stylu "czy moge cie zaprosic na kwawę"....)Np: CZy wiesz gdzie w
          tym miescie jest to i tamto...? tak naprawde nie ma to znaczenie
          byle byś jej nie przestraszył...:)

          • liza_s Re: Spotkanie z młodszym 06.08.09, 11:10
            > Po pierwsze: broń Boże nie zapraszaj jej odrazu na
            > kawę........jeżeli jest wartościową dziewczyną to ją tylko
            > spłoszysz, a raczej przestraszysz.......!
            Więc wartość człowieka jest wprost proporcjonalna do nieudanych prób zaproszenia
            go na kawę? Ciekawe...

            > Obcy facet, który odrazu "gdzieś" zaprasza raczej kojarzy sie ze
            > zboczeńcem..:)
            Nie "gdzieś", lecz do kawiarni pełnej ludzi! Faktycznie, trudno o większe
            zboczenie :/

            W drugim przypadku spotykasz ją ponownie, mówisz czesc,
            > fajna dziś pogoda, nie zbarałem parasola....itd:) i prosisz o numer
            > telefonu
            Czy mam rozumieć, że osoba podająca przy drugim kontakcie numer telefonu jest
            bardziej wartościowa od tej, która przy pierwszym przyjmuje zaproszenie na kawę?
            • warband_archer Re: Spotkanie z młodszym 06.08.09, 16:37
              liza_s napisała:

              > > Po pierwsze: broń Boże nie zapraszaj jej odrazu na
              > > kawę........jeżeli jest wartościową dziewczyną to ją tylko
              > > spłoszysz, a raczej przestraszysz.......!
              > Więc wartość człowieka jest wprost proporcjonalna do nieudanych prób zaproszeni
              > a
              > go na kawę? Ciekawe...

              :) Mimo wszystko nie będę jej chyba zapraszał na kawę, bo nawet nie chcąc może
              odmówić. Niektórzy ludzie tak mają, że na jakąś propozycję, w spokojnej
              sytuacji bez niespodziewanego chętnie przyjętą, w zaskoczeniu odpowiadają "nie".
              Myślę że faktycznie lepiej oswoić ją ze swoją osobą, żebym w momencie
              zapraszania nie był kompletnie nieznajomy. Niech mnie pamięta i kojarzy. Poza
              tym te "podejścia" pozwolą mi zobaczyć jej stosunek do mnie - jeśli będzie
              niesympatyczna i wyniosła - zrezygnuję.

              > W drugim przypadku spotykasz ją ponownie, mówisz czesc,
              > > fajna dziś pogoda, nie zbarałem parasola....itd:) i prosisz o numer
              > > telefonu
              > Czy mam rozumieć, że osoba podająca przy drugim kontakcie numer telefonu jest
              > bardziej wartościowa od tej, która przy pierwszym przyjmuje zaproszenie na kawę
              > ?

              O numer telefonu nie chcę prosić ani przy pierwszym, ani przy drugim, czy też
              przy trzecim podejściu. Najwcześniej to przy tej ewentualnej kawie, jeśli
              doszłaby do skutku.
              • stara-a-naiwna o matko! 06.08.09, 17:52
                to ze mnie nieźle "łatwa i szybka" laska musi być
                skoro po pierwsze jak by mi się facet spodobał sama bym zapytałą czy
                się nie umówi na kawę a pod drugie jak by na kawie było miło
                wymieniła bym się numerem telefonu??!!

                Wyjście na kawę to nie łóżko ani propozycja matyrmonialna
                mozna iśc po 3 minutach znajomości!

                Przesadzacie kobiety!

                ja jestem w gorącej wodzie kąpana
                jak by facet robił do mnie jakeis dziwne podchody - niby zagadywał
                ale jakoś nie wiadomo o co by mu chodziło, pomyślała bym że nie
                zdecydowany i sam nie wie czego chce.
    • maitresse.d.un.francais hej autorze 06.08.09, 00:05
      a co jeśli się okaże, że jest kilkanaście lat starsza?

      Tak się pytam, hehe.
      • warband_archer Re: hej autorze 06.08.09, 01:02
        maitresse.d.un.francais napisała:

        > a co jeśli się okaże, że jest kilkanaście lat starsza?
        >
        > Tak się pytam, hehe.

        Powiem sobie: trudno. Rozczarowałem się, nie pierwszy i nie ostatni zapewne.

        Madame.live - dzięki wielkie za tak szczegółowe rady i wskazówki - jesteś
        nieoceniona! :) Wiesz ja miałem takie plany, żeby nie zapraszać od razu, ale
        oswoić ze sobą, ale pomyślałem, że to starta czasu, że trzeba działać. Dobrze,
        że to napisałaś!:)
        • warband_archer Re: hej autorze 06.08.09, 16:37
          iza_s napisała:

          > > Po pierwsze: broń Boże nie zapraszaj jej odrazu na
          > > kawę........jeżeli jest wartościową dziewczyną to ją tylko
          > > spłoszysz, a raczej przestraszysz.......!
          > Więc wartość człowieka jest wprost proporcjonalna do nieudanych prób zaproszeni
          > a
          > go na kawę? Ciekawe...

          :) Mimo wszystko nie będę jej chyba zapraszał na kawę, bo nawet nie chcąc może
          odmówić. Niektórzy ludzie tak mają, że na jakąś propozycję, w spokojnej
          sytuacji bez niespodziewanego chętnie przyjętą, w zaskoczeniu odpowiadają "nie".
          Myślę że faktycznie lepiej oswoić ją ze swoją osobą, żebym w momencie
          zapraszania nie był kompletnie nieznajomy. Niech mnie pamięta i kojarzy. Poza
          tym te "podejścia" pozwolą mi zobaczyć jej stosunek do mnie - jeśli będzie
          niesympatyczna i wyniosła - zrezygnuję.

          > W drugim przypadku spotykasz ją ponownie, mówisz czesc,
          > > fajna dziś pogoda, nie zbarałem parasola....itd:) i prosisz o numer
          > > telefonu
          > Czy mam rozumieć, że osoba podająca przy drugim kontakcie numer telefonu jest
          > bardziej wartościowa od tej, która przy pierwszym przyjmuje zaproszenie na kawę
          > ?

          O numer telefonu nie chcę prosić ani przy pierwszym, ani przy drugim, czy też
          przy trzecim podejściu. Najwcześniej to przy tej ewentualnej kawie, jeśli
          doszłaby do skutku.
    • ferero Re: Spotkanie z młodszym 06.08.09, 18:21
      jak jej nie znasz i jest młodsza to może na początek daj jej srebrny
      pierścionek, a złoty dopiero jak się zapoznaćie, a kawę to jej zrobisz w
      ekspresie jak już ja poślubisz ;-)))
      • warband_archer Re: Spotkanie z młodszym 06.08.09, 21:18
        ferero napisał:

        > jak jej nie znasz i jest młodsza to może na początek daj jej srebrny
        > pierścionek, a złoty dopiero jak się zapoznaćie, a kawę to jej zrobisz w
        > ekspresie jak już ja poślubisz ;-)))

        :D


        Hm, zakładając ten temat liczyłem, e będzie mi łatwiej podjąć decyzję, a okazało
        się, że jest jeszcze trudniej - sprzeczne opinie, poglądy i rady... :)
        • warband_archer Re: Spotkanie z młodszym 18.08.09, 00:41
          niebo.w.gebie prosiła mnie, żeby napisał jak skończyła się ta historia.
          Tak więc piszę.

          Nie widziałem tej dziewczyny prawie przez tydzień. Kiedy wreszcie ją zobaczyłem,
          cały się trzęsąc, podszedłem, zagadałem i zaprosiłem. Nie chciała, wykręcała
          się, wiedziałem że nie ma sensu naciskać. Podziękowała. Ja wracałem do domu i
          nawet nie wiedziałem dokąd idę.

          Któraś z Was pisała, że ona będzie bardziej zakłopotana niż ja. Nie wiem czy
          faktycznie bardziej niż ja, ale na pewno bardzo.

          Nie pojawię się już w tym miejscu gdzie ją widywałem co najmniej przez pół roku.

          Szkoda, liczyłem, że skoczy się to lepiej...

          Dziękuję wszystkim za odpowiedzi, podpowiedzi i zainteresowanie.

          Pozdrawiam!
          • madame.live Re: Spotkanie z młodszym 22.08.09, 12:27
            Jesteś słodkim i wrażliwym facetem...

            Nie martw sie misiu, takie doświadczenia uczą...

            Do mnie też podchodzą niezajmomi faceci i zapraszają na kawę...
            Zazwyczaj dużo młodsi...Pomijając zbyt dużą róznice wieku (nie
            wyglądam na swój wiek)to sam sposób poderwania (czuje sie jak pod
            ścianą)powoduje, że mówie NIE, chociaż w innych okolicznościach temu
            samemu facetowi powiedziałabym TAK

            ps. pokazuj sie dalej w tym samym miejscu tylko ignoruj koleżankę.
            To ją wytrąci z równowagi...
            • warband_archer Re: Spotkanie z młodszym 22.08.09, 16:46
              madame.live napisała:

              > Jesteś słodkim i wrażliwym facetem...

              Madame.live, skąd to wiesz? niebo.w.gebie powiedziała o mnie coś podobnego. No
              właśnie, skąd Wy, kobiety, wiecie takie rzeczy?:) Czy to słynna kobieca intuicja
              pozwala z kilku zdań napisanych przez nieznajomą osobą określić typ
              osobowościowy? W sumie nie pierwszy raz się spotykam z taką niezwykłą, kobiecą
              przenikliwością.:) Jesteście niezłe.

              > Nie martw sie misiu, takie doświadczenia uczą...

              Niewątpliwie. Wiem o tym, nie pierwszy raz powiedziano mi "niet".

              > Do mnie też podchodzą niezajmomi faceci i zapraszają na kawę...
              > Zazwyczaj dużo młodsi...Pomijając zbyt dużą róznice wieku (nie
              > wyglądam na swój wiek)to sam sposób poderwania (czuje sie jak pod
              > ścianą)powoduje, że mówie NIE, chociaż w innych okolicznościach temu
              > samemu facetowi powiedziałabym TAK

              > ps. pokazuj sie dalej w tym samym miejscu tylko ignoruj koleżankę.
              > To ją wytrąci z równowagi...

              Przez ten tydzień rozważałem czy jednak się tak nie pojawić.
              Ale ja jej nie chcę wytrącić z równowagi, lecz zaprosić na kawę. ;)
              Więc mam liczyć, że ona sama do mnie podejdzie?
              • madame.live Re: Spotkanie z młodszym 23.08.09, 17:56

                "wyprowadzic z równowagi" to przenośnia. Dziewczyna będzie
                zdezorientowana (i bardzo dobrze)jak przybierzesz inną postawę, a i
                Ty na tym zyskasz. Jeżeli sie mijacie na ulicy to nie patrz w jej
                stronę. Ona zacznie sie zastanawiac o co chodzi...

                Owszem, możesz cos tym zdziałać ale nie musisz (to też kwestia
                przypadku, szczęscia itd), ale przynajmniej sam sie lepiej poczujesz.
                Wyjdziesz z tego z twarzą a ona będzie główkować skąd ta zmiana
                frontu...

                Jesteś wrażliwym facetem, widać, że masz serce na dłoni...tylko, że
                w twoim wieku ze świecą szukać tak dojrzełej rówieśniczki która to
                doceni...Trzymam kciuki że taką znajdziesz...:)

                Pozdrawiam
                • warband_archer Re: Spotkanie z młodszym 23.08.09, 21:43
                  Też mam taką nadzieję.:)

                  Hm... Tak myślę jednak, czy "olewanie" jej nie przyniesie efektu odwrotnego od
                  zamierzonego tzn., jeśli byłbym kobietą i do mnie podszedłby nieznajomy chłopak
                  zapraszający na kawę, za którą bym podziękował, to jeśli później widząc go
                  takiego, o jakim mówisz, uznałbym (uznała:), że jest obrażony. W tej sytuacji na
                  pewno nie zmieniłbym zdania, żeby jednak pójść z nim na tę nieszczęsną kawę,
                  myśląc że jest zły.
                  To może być niebezpieczne.

                  Pozdrawiam!:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka