Dodaj do ulubionych

Urlop po 10 latach

05.08.09, 20:22
Jestem przerażona, po 10 latach jadę na prawdziwy urlop na 10 dni sama tylko z
mężem i psiakiem. Boję się odległości że tak daleko bo jedziemy na Kaszuby, a
ja przez te lata najdalej byłam 50 km od miejsca zamieszkania! Boję się że
dostanę kota bo codziennie zapierniczam po 13-14 godz na dobę, mąż podobnie, a
tam co będę robiła ile można chodzić na spacery, kąpać się i spędzać miło czas
z mężem na osobności. Boję się bo mam czasem stany nerwicowe no i oczywiście
boję się o siebie. Jestem trochę nieszczęśliwa że jadę bo co zrobię jak
pożremy się z mężem, tak na miejscu mogę iść pogadać do koleżanki czy
znajomej, a tam co!! przecież nie wsiądę w pociąg i nie wrócę do domu!!!
Strach, strach!!! Boję się ! Przerażenie 300% Proszę jeśli to możliwe o jakieś
rady jak mam się przygotować, bo boję się i to szczerze!!!
Obserwuj wątek
    • ultraviolet6 Re: Urlop po 10 latach 05.08.09, 20:23
      I to są właśnie skutki pracoholizmu :]
    • czekokot Re: Urlop po 10 latach 05.08.09, 20:24
      łaał!!10lat?????
    • skarpetka_szara Re: Urlop po 10 latach 05.08.09, 20:26
      a czemu boisz sie ze sie pozresz z mezem? tak bardzo sie klucicie?

      Grunt to dobre nastawienie.
      • 77karolina Re: Urlop po 10 latach 05.08.09, 20:34
        Witam,
        Możemy się pożreć jak to zwykle bywa o totalne głupoty, a ja to cholernie źle
        znoszę!! Wiesz może będzie dobrze ale ja już się stresuje!!!
        • milla_swans Re: Urlop po 10 latach 05.08.09, 21:09
          77karolina napisała:

          > ...

          Karolina, z Twojego opisu wynika, ze jestes osoba przeladowana bodzcami zewnetrznymi, ktora przeraza perspektywa posiadania czasu, ktorego nie mozna wypelnic (praca), i perspektywa problemow od ktorych nie mozna uciec (do kolezanki).
          Wyjsc jest kilka, mozesz na tym tzw. "urlopie" nadal uciekac w rozne formy zagluszania siebie (tv, sterta glupich gazet, wypelnienie dnia roznymi aktywnosciami) abo zrobic cos sensownego, zaprzyjaznic sie z cisza, spojrzec na siebie i swoje zycie nieco z dystansu. Wiecej sluchac mniej mowiec. Mozesz nadal kontynuowac bezrefleksyne zycie w kieracie albo mozesz sie obudzic i zastanowic czy praca po 13 godzin na dobe naprawde daje Ci wewnetrzna harmonie, czy potrafisz sie cieszyc i odczuwac komfort bycia ze soba i ze swiatem.
          Nie chcialabym byc tendencyjna ale delikatnie sugeruje jakas konsulatacje psychologiczna. Twoj strach przed wolnym czasem nie jest szczegolnie zdrowym sygnalem.
    • sleepsafe Re: Urlop po 10 latach 05.08.09, 21:04
      Boję się bo mam czasem stany nerwicowe no i oczywiście
      > boję się o siebie.
      Rozumiem. Też tak miałam i w porę zareagowałam. Neurolog dał mi tabletki, które
      niestety przez minimum 3 miesiące muszę codziennie łykać. I już prawie się nie
      boję! Nie ze wszystkim jesteśmy w stanie poradzić sobie sami. Psychika czasem
      niespodziewanie płata figle...
      Naprawdę polecam wizytę u specjalisty. I spróbuj spojrzeć na urlop łaskawszym
      okiem. To szansa, żeby się wyciszyć i wsłuchać w siebie.
    • mahadeva Re: Urlop po 10 latach 06.08.09, 12:48
      moze pojedz w jakies ciekawsze miejsce, zebyscie nie musieli sie
      nudzic z soba? skoro tak charujesz, to pewnie masz fundusze? polecam
      nurkowanie na zanzibarze z safari w tanzanii, uwaga - wymagane
      szczepienie
      • kag73 Re: Urlop po 10 latach 06.08.09, 13:29
        A po co jej latem jak w Polsce cieplutko do Afryki latac?
        Poza tym tam moga miec jeszcze wiecej stresow, jezyki itp.

        Wyluzuj dziewczyno, ciesz sie, ze wreszcie jedzieci na urlop a nie
        mysl o klotniach. A na urlopie ze spokojem, bez pospiechu i stresu.
        W koncu to urlop a nie praca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka