10.08.09, 11:26
Wczoraj na spotkaniu ze znajomymi mnóstwo ludzi zagadywało moją
koleżankę -niedawno wyszła za mąż- kiedy będzie dziecko.
Odpowiedziała, że ona w ciążę nie zamierza zachodzić, ponieważ nie
chce niszczyć sobie zdrowia. Tekst spotkał się z wielkim oburzeniem,
sugerując jej że kłamie. A ja zastanawiam się, czy to poprawność
polityczna każe wmawiać sobie i innym że ciąża jest neutralna dla
zdrowia? Przecież fakty na ten temat są ogólno dostępne. Koleżanka
wyraziła swoje zdanie, a tu tabun ludzi na nią naskoczył.
Beznadzieja.


Obserwuj wątek
    • wimperga Re: Ciąża 10.08.09, 11:33
      Ogólnie jej życie - jej sprawa. Nie ma obowiązku prokreacji (na szczęście: i tak
      łatwiej się dostać na studia na oblegany kierunek niż zapisać dziecko do
      publicznego przedszkola w Warszawie).
      Są kobiety, którym ciąża/ciąże służą, są takie, którym zrujnowały zdrowie. Ja w
      pierwszej o mały włos się nie przekręciłam, pamiątką jest spore nadciśnienie.
      • malopolll Re: Ciąża 10.08.09, 11:39
        Ogólnie to chodzi o kłamstwo. Bo zbulwersowane wypowiedzią koleżanki
        osoby udawały, że ciąża nie wywiera żadnego negatywnego wpływu na
        organizm kobiety i wszystkie przechodzą ciążę cudownie i wspaniale.
        A przecież wiadomo jak jest naprawdę.

        • sommernachtstraum Re: Ciąża 10.08.09, 11:45
          a jak jest naprawdę?

          poważnie pytam, bo nie wiem.
          • malopolll Re: Ciąża 10.08.09, 11:48
            Wpisz sobie w google to się dowiesz.
            • sommernachtstraum Re: Ciąża 10.08.09, 11:53
              to po cholerę wątek zakładasz jeśli nie, żeby ludzi uświadomić?
              • malopolll Re: Ciąża 10.08.09, 12:04
                Wydawało mi się, że ludzie na tematat powikłań ciążowych, poporodowych,
                uszczerbu na zdrowiu, ewentualnej śmierci są już uświadomieni.
                • tygrysio_misio Re: Ciąża 10.08.09, 17:20
                  pytanie czy Ty jestes uswiadomiona... skoro nie potrafisz podac zadnego przykladu
                • rosa_de_vratislavia Re: Ciąża 10.08.09, 19:19
                  malopolll napisał:

                  > Wydawało mi się, że ludzie na tematat powikłań ciążowych,
                  poporodowych,
                  > uszczerbu na zdrowiu, ewentualnej śmierci są już uświadomieni.

                  Śmierść to może się przydarzyć i przy rwaniu zęba w
                  znieczuleniu...powiesz na głos w towarzystwie,że nie leczysz zębów,
                  bo nie chcesz sobie zrujnowac zdrowia (potencjalne zakażenie WZW
                  typu C, przeciecie nerów przy zabiegu, nadkażenie bakteryjne_>sepsa -
                  >smierc)?

                  Wydawało mi się, że ludzie na tematat powikłań przy leczeniu zębów
                  są uświadomieni, a ci durni łażą do dentystów jak owce;_)
          • wimperga Re: Ciąża 10.08.09, 11:53
            sommernachtstraum napisała:

            > a jak jest naprawdę?


            Naprawdę jest różnie. Zależy od wielu czynników: od stanu zdrowia kobiety, od
            predyspozycji, od warunków życia itp. Różne są nawet 2 ciąże u tej samej
            kobiety. W pierwsze czułam się fatalnie, okazało się, że mam gestozę, starsza
            córka urodziła się w 7 m z wagą 1120g. Dochodziłam do siebie po tym cc dość
            długo (miesiąc).
            Ciąża druga - wywiad fatalny, do tego 7 miesięcy po pierwszym cc i ciąża bez
            problemów, poród (cc) w 39 tc, dziecko donoszone i zdrowe. Po tygodniu od porodu
            śmigałam jak fryga.
    • alba27 Re: Ciąża 10.08.09, 12:14
      Indywidualna sprawa. Ja raczej zdrowa i sprawna jestem, urodziłam
      dwójkę, rok po roku i bardzo sobie to chwalę ale teraz po kilku
      latch wiem, że ciąże trochę dały mi w kość, nie są to dolegliwości
      widoczne ale odczuwalne, odezwał się problem z kręgosłupem i mam
      przepuklinę, która narazie jest mała, ale chirurg uprzedził mnie, że
      jakbym się zdecydowała na 3 dziecko to raczej bez zabiegu się nie
      obejdzie. ale zdecydowanie jest więcej plusów posiadania dziecka:)
      Zresztą same wiecie...
      Z pozytywów to przyznam się Wam, że zanim zaszłam w ciążę moje
      piersi nie były wrażliwe na żadne pieszczoty, a teraz...rewelka,
      moze to wynik długiego karmienia:)
      • tygrysio_misio Re: Ciąża 10.08.09, 17:27
        widzisz...sek w tym,ze objawy, ktore opisujesz nie musza wcale byc zwiazane z
        ciaza... a nawet jesli powstaly podczas ciazy to niekoniecznie z jej powodu

        np wielu ludzi nabawia sie problemow z kregoslupem w okresach kiedy ciezko
        pracuja... najczesciej nie jest to jednak z powodu ciezkiej pracy, ale
        niewlasciwego sposobu jej wykonywania

        w przypadku dolegliwosci objawiajacych sie znienacka po wielu latach nigdy nie
        ma pewnosci co do ich powodu... nigdy tez nie ma pewnosci, ze bez powodow, ktore
        wywolaly przyczyne, nie byloby problemu

        niszczenie zdrowia w trakcie ciazu moznaby bylo zauwazyc gdyby pojawialy sie
        ob\ne bezposrednio po porodzie/ w trakcie ciazy

        nalezy sie takze zastanowic co oznacza "niszczyc sobie zdrowie"... czy np
        chwilowe oslabienie, rany, siniaki, bole, niedomagania sa zniszczeniem zdrowia?
        czy moze zniszczenie zdrowia jest czyms trwalym i w miare nieodwracalnym
    • emma_ja Re: Ciąża 10.08.09, 17:43
      sprawa kolezanki, nie ma nikt obowiazku zachodzic w ciaze

      ja chce miec dzieci ale
      z techniczego punktu widzenia-poniekad miala racje- ciaza to stan bardzo
      obciazajacy dla organizmu, ogromny wysilek
      urody nie dodaje przeciez

      tak wiec bycie mama to takze koszty z tym zwiazane:
      m.in.oslabienie kosci( zębow), zylaki, obwisle brzuchy i piersi, pogorszenie
      stanu skory, włosów - to chyba dosc oczywiste?
      • agattka_84 Re: Ciąża 10.08.09, 17:50
        > tak wiec bycie mama to takze koszty z tym zwiazane:
        > m.in.oslabienie kosci( zębow), zylaki, obwisle brzuchy i piersi,
        pogorszenie
        > stanu skory, włosów - to chyba dosc oczywiste?

        Pogorszenie stanu skóry i włosów jest przejściowe.

        Natomiast obwisły brzuch to kwestia dbania o siebie przed, w czasie
        i po ciąży. Brzuch ładnie umięsniony przed ciążą nie zostanie tak
        zmasakrowany jest wałek tłuszczu.

        Jeżeli chodzi o piersi, to kwestia 1) dbania o siebie 2) niestety
        genetyczna.
      • yoko0202 bez przesady 10.08.09, 17:52
        emma_ja napisała:

        > sprawa kolezanki, nie ma nikt obowiazku zachodzic w ciaze
        >
        > ja chce miec dzieci ale
        > z techniczego punktu widzenia-poniekad miala racje- ciaza to stan bardzo
        > obciazajacy dla organizmu, ogromny wysilek
        > urody nie dodaje przeciez
        >
        > tak wiec bycie mama to takze koszty z tym zwiazane:
        > m.in.oslabienie kosci( zębow), zylaki, obwisle brzuchy i piersi, pogorszenie
        > stanu skory, włosów - to chyba dosc oczywiste?

        jeżeli jesteś mamą i takie były konsekwencje twojej ciąży, to współczuję, u mnie
        szczerze mówiąc poza trochę wypadającymi włosami nic z powyższych nie miało
        miejsca; w ciąży przytyłam 7 kg, brzuch jakoś się dziwnie wchłonął w ciągu kilku
        godzin po porodzie, wyszłam ze szpitala w dżinsach sprzed ciąży, wyglądając tak
        jak parę miesięcy wcześniej (no tyle że miałam większe cycki przez chwilę, co
        akurat mi się podobało :-)
        • tygrysio_misio Re: bez przesady 10.08.09, 17:55
          mi wypadlo polowa wlosow... a nie bylam w ciazy... teraz niby mniej wypadaja,a
          nadal nie jestem w ciazy

          sa rozne przyczyny niedoborow mikroelementow i witamin... kazdemu trzeba
          przeciwdzialac...
          • yoko0202 zgadzam się 10.08.09, 17:57
            tygrysio_misio napisała:

            > mi wypadlo polowa wlosow... a nie bylam w ciazy... teraz niby mniej wypadaja,a
            > nadal nie jestem w ciazy

            to przypadkiem nie zachodź, bo zgodnie z teoriami w tym wątku łysa zostaniesz:)

            > sa rozne przyczyny niedoborow mikroelementow i witamin... kazdemu trzeba
            przeciwdzialac...
            >
            dokładnie, ja z czasem dobrałam sobie takie witaminy i kosmetyki, że mam włosy
            normalnie jak w liceum :)
    • joanna29 Re: Ciąża 10.08.09, 18:17
      Jak dla mnie odpowiedz kolazanki mieści się w "odwalcie sie, nie
      wasza sprawa". Koleżanka dała wam temat do rozmów "wpływ ciąży na
      zdrowie kobiety" jednoczesnie oddalając od siebie dalsze dopytywanie
      czy juz jest w ciąży.
    • sundry Re: Ciąża 10.08.09, 18:38
      A pewnie tabletki antykoncepcyjne łyka ochoczo,bo dla zdrowia są
      fantastyczne,prawda?Chyba mało kto potrafi żyć bez szkody dla
      zdrowia.Nie dajmy się zwariować.
    • wen_yinlu Re: Ciąża 10.08.09, 18:39
      To, że Wam nie zdarzyło się:

      - pęknięcie ściany pochwy i po zszyciu brak czucia - kompletny - w miejscu blizny
      - hemoroidy zostające na całe życie
      - żylaki nóg (genetyczne skłonności!) które nie są bynajmniej "pajączkami" tylko
      paskudnymi sporymi zgrubieniami
      - nadciśnienie
      - pogłębienie się wady wzroku z -1 do -3,5 w krótkim okresie czasu
      - nawracające bóle kręgosłupa (przyjaciółka nie może po 2 ciąży biegać, bo
      dostaje strasznego bólu a lekarze ręce rozkładają - "tak już bywa po ciąży")
      - osłabione szkliwo zębów pomimo wcinania witamin codziennie = kruszenie zębów
      dookoła wypełnień itd (dentystka przyznała -"ja też tak miałam po ciąży")
      - nietrzymanie moczu, niektórym zostaje na zawsze od początku
      - bóle miednicy i krzyża tzn "wykręcanie" przy zmianach pogody itd
      - powikłania po cesarskim cięciu (zakażenie blizny i konsekwencje)
      - różne detale estetyczne, rozstępy, cellulit, obwisłe piersi, blizny

      nie znaczy, że te dolegliwości nie istnieją i każda kobieta planująca ciążę
      powinna wiedzieć, że coś takiego MOŻE się przydarzyć.
      Niektóre zmiany trudno nazwać zniszczeniem zdrowia, ale komfort życia/samoocena
      kobiety może drastycznie spaść pod ich wpływem. Niektórych zmian bez kosztownych
      zabiegów się nie odwróci.

      Oczywiście jeśli ktoś naprawdę chce mieć dziecko to hormony i tak zrobią swoje,
      czyli żadne konsekwencje nie będą wydawać się straszne. Mnie ciąża w miarę
      oszczędziła, ale dobrze znam osoby, w tym własną matkę - którym nieźle
      zaszkodziła. Sama bym się nie pakowała w to drugi raz...
      • sundry Re: Ciąża 10.08.09, 18:46
        Większość z tych schorzeń można mieć i bez ciąży..Lepiej od razu
        profilaktycznie się pochlastać.
        • sommernachtstraum Re: Ciąża 10.08.09, 18:57
          z calym szacunkiem: ty naprawdę nie rozumiesz słowa pisanego czy tylko udajesz?
          • sundry Re: Ciąża 10.08.09, 19:01
            Nie udaję,stwierdzam tylko,że nie zachodzenie w ciążę nie jest żadną
            gwarancją życia w zdrowiu do późnej starości.
            • sommernachtstraum Re: Ciąża 10.08.09, 19:05
              autorka powyżej pisze, że ciąża może sprzyjać szeregowi dolegliwości. a ty
              piszesz, że bzdura, bo i bez ciąży nie można być pewnym życia w zdrowiu do
              późnej starości.

              widzisz brak logiki czy nie?
              • sundry Re: Ciąża 10.08.09, 19:08
                wybacz,ale nie.babka,o ktorej toczy sie dyskusja,nie zachodzi w
                ciaze z troski o zdrowie.A życie jest przewrotne-można się
                obsesyjnie troszczyć o zdrowie i zejść na wylew.
                • lacido Re: Ciąża 11.08.09, 21:21
                  no bo ciąża to śmiertelna choroba ;/
    • rosa_de_vratislavia kilka argumentów 10.08.09, 19:11
      malopolll napisał:

      > Wczoraj na spotkaniu ze znajomymi mnóstwo ludzi zagadywało moją
      > koleżankę -niedawno wyszła za mąż- kiedy będzie dziecko.
      > Odpowiedziała, że ona w ciążę nie zamierza zachodzić, ponieważ nie
      > chce niszczyć sobie zdrowia. Tekst spotkał się z wielkim
      oburzeniem,

      Bo jego forma nie była elegancka. W sumie mozna tu wyczuć nutkę
      wyższości wobec "głuppich bab", które sa tak durne,że nie zdawały
      sobie sprawy ze strasznych skutków zachodzenia w ciążę...w obecności
      osób dzieciatych bym na pewno się tak nie odezwała.


      > czy to poprawność
      > polityczna każe wmawiać sobie i innym że ciąża jest neutralna dla
      > zdrowia? Przecież fakty na ten temat są ogólno dostępne.

      Jakie fakty?

      Zdrowa ciąża, dla zdrowej kobiety ( z wyleczonymi infekcjami,
      racjonalnie odżywiającej się, chodzącej do ginekologa etc) nie jest
      powodem pogorszenia stanu zdrowia.

      a)zęby - nie wypadnie i nie zepsuje się żaden, jak je wyleczymy i
      podczas ciązy i karmienia nie zapomnimy o wapniu i vitD3 (np.w
      tranie). Miw czasie dwóch ciąż i w trkacie karmienia NIE ZROBIŁA SIĘ
      ANI JEDNA DZIURA.
      b) włosy, paznokcie, cera - w ciązy ich stan się poprawia, włosy
      przestają wypadać (więc po ciązy nagle nadrabiają zaległości i
      wychodzą garściami ale żadna kobieta jakoś nie łysieje, jeśli się
      dobrze odżywia, nie odchudza etc.)
      c)kręgosłup - jak się ma prosty, to się nie zepsuje ;-) Mój krzywy
      kręgosłup w ciązy akurat nie dawał o sobie znać,
      d) brzuch - nie obwisł, choć jestem leniwa i nie zrobiłam przez rok
      po porodzie ani ćwierć ćwiczenia ( z wyjątkiem spacerów)
      e) żylaki - mam do nich skłonnośc od zawsze ale obie ciąze nie
      pogorszyły stanu nóg,
      f) rozstępy - niby mam do nich skłonnośc...jestem szczupła a pod
      kolanami miałam jakieś kreseczki, więc obawiałam się stanu brzucha
      po ciążach, ale ku mojemu zaskoczeniu na biodrach pojawiły się
      równie małe kreseczki a na brzuchu nic (zero wcierania czegokolwiek,
      prócz balsamu nawilżającego),
      g) "rozluźnienie" pochwy przy naturalnym porodzie - pochwa jak
      wiadomo jest dośc giętka, więc główka dziecka się przez nią
      przeciśnie, apotem wszystko wraca do normy. Jak kto.ś ma pecha i mu
      nie wraca - wystarczą ćwiczenia.

      Generalnie z obu ciąż wyszłam cało, podobnie jak moje koleżanki -
      żadna nie przypomina wychudzonego zombie bez zebów i włosów, żadna
      nie zmieniła się w hipopotama w z sinymi żylakami na odnóżach.

      Ciąże (przy dobrym odżywianiu) nie wyniszczają, a na pewno obniżają
      ryzyko zachorowania na niektóre nowotwory i ...odmładzają (to takie
      bomby hormonalne).

      Dlatego gdybym nie była osobą chorą nie rezygnowałabym z dzieci
      tylko z obawy przed pogorszeniem stanu zdrowia.

      Sama ciąża obciąza organizm w trkacie jej trwania - nerki więcej
      filtrują, wątroba więcej oczyszcza, kręgosłup wiecej dźwiga -
      dlatego ustępujmy zmęczonym cięzarnym miejsca w tramwajach i
      przepuszczajmy w sklepie!

      R. ( leniwa matka po dwóch porodach)
    • dziewczynawitryna Re: Ciąża 10.08.09, 22:06
      Zawsze warto trochę się douczyć, zanim człowiek wpadnie w ekscytacje na
      publicznym forum.
      Tak jak poprzedniczka mogę powiedzieć (za moją lekarką zresztą), że ciąża dla
      zdrowej kobiety nie jest żadnym obciążeniem, w tym sensie, że wszystkie ciążowe
      dolegliwości mijają dość szybko po porodzie i nigdy już nie wracają. Nie z
      powodu ciąży w każdym razie (co najwyżej na skutek skłonności genetycznych,
      złego trybu życia czy zwykłego pecha). Jeśli coś zostaje, to po prostu ujawniło
      się w ciąży, ale i tak pojawiłoby się prędzej czy później (i raczej prędzej).
      Ot, ciąża to taki wykrywacz uszkodzeń.
      Ale ciąża jest też naprawiaczem uszkodzeń. Odkrycie naukowców z ostatnich lat:
      komórki macierzyste z krwi płodu przenikają do organizmu matki i naprawiają to,
      co jest najbardziej uszkodzone. Oczywiście, fajnie by było, gdyby naprawiało
      zmarszczki i dziury w zębach, ale że zwykle mamy w organizmach pilniejsze
      uszkodzenia, to naprawia wątrobę, nerkę, serce itd. Ot, takie zabezpieczenie
      natury, żeby matka mogła dłużej opiekować się potomstwem.
      A poza tym ciąża "leczy" często zaburzenia hormonalne i zmniejsza ryzyko na
      zachorowanie na nowotwory "hormonozależne".
      Ot, parę faktów. Ale można też napisać, że żylaki, obwisłe piersi i takie tam
      inne - ogólna ruina. Cała masa osób ma to bez ciąży. Ale żadna ze znanych mi
      matek (a trochę ich znam, także całą masę wielodzietnych) w ruinę nie popadła.
      Mało tego, większości ciąża dobrze zrobiła na zdrowie. Dlatego, malopoll, zanim
      wpadniesz w nerwowe napięcie, poczytaj, popytaj, sama zajdź w ciążę i zobacz,
      jak będzie. Ja jestem w trzeciej i jest ok. Nic mi nie zwisło i nie spuchło, nie
      oślepłam ani nie zgarbiałam. Ogólnie zdrowa ze mnie babka. I nie nerwowa. Czego
      i tobie życzę.
      • madziar82 Re: Ciąża 10.08.09, 22:46
        Temat ciaz ktory dla mnie jest przrazajcy. Mam 27 lat i w ciagu
        kilku najblizych lat powinnam postarac sie o potomka ale jest ale...
        Boje sie zylakow, bo mamie wyszly w czasie ciaz ze mna i przez cale
        swoje zycie chodzi w spodniach, dopiero teraz za mija namowa
        zdecydowala sie na operacje.
        Dwa- obwisle piersi. Mam ladny biust i nie chce zeby sie zmenial.
        Brzuch, nie chce miec miekkiej skory, tylko elastyczna teraz jak
        teraz i jedrna.
        Niestety po moich koleaznkach krore maja dzieci nie widze zeby ciaza
        dodawala urody. Piersi sie zmenily, skora na brzuchu tez.
        Wiem ze dzieci to cudowny skarb, ale ja bede zyla z moim ciala cale
        zycie i nie chce zeby ciaza mi je spustoszyla.
        wiem ze wkoncu bede w ciazy dlatego juz teraz cwicze by moje cialo
        bylo jak w nalepszej formie. Karmic mam zamiar jak najkrocej,
        wlasnie ze wzgledu na to ze piersi moga mi obwisnac przty
        karmieniu.A zylaki usune laserem, bo juz raz to robilam i pomoglo.
        Pozdrawiam wszystkie egostki krore kochaja swoje cialo i
        rowniczesnie chcialy by miec dziecko kiedys...
        • fergie18 Re: Ciąża 10.08.09, 23:01
          ja z tych względów jeśli juz bede chciala miec to adoptuje
          • rosa_de_vratislavia Re: Ciąża 10.08.09, 23:35
            fergie18 napisała:

            > ja z tych względów jeśli juz bede chciala miec to adoptuje

            Nie polecam. Dzieci (nawet adoptowane) psują urodę. Np.
            niewysypianie się generuje zmarszczki i skóra szybciej wiotczeje,
            przez co traci nasz owal twarzy. Stresy z powodu chorób dziecka też
            Ci mogą zaszkodzić.
            A od noszenia na rękach zepsujesz kręgosłup.
            • kitek_maly Re: Ciąża 11.08.09, 19:04

              A od uśmiechania do dziecka robią się z czasem zmarszczki mimiczne!
              • rosa_de_vratislavia Re: Ciąża 11.08.09, 20:43
                kitek_maly napisała:

                >
                > A od uśmiechania do dziecka robią się z czasem zmarszczki mimiczne!

                Dzięki Kitek...rzeczywiście zapomniałam o najważniejszym!
                >
          • dziewczynawitryna Re: Ciąża 11.08.09, 18:58
            Ja też odradzam. Jeśli nie jesteś gotowa na tak skromne poświęcenie jak ciąża,
            poród i karmienie, to nie podołasz reszcie. Bo reszta zaczyna się dopiero potem.
        • rosa_de_vratislavia Re: Ciąża 10.08.09, 23:32
          madziar82 napisała:

          >Karmic mam zamiar jak najkrocej,
          > wlasnie ze wzgledu na to ze piersi moga mi obwisnac przty
          > karmieniu.

          Błąd. Jeśli piersi mają obwisnąć - obwisną niezależnie od tego czy w
          ogóle będziesz karmić, czy nie. Biust BARDZO się powiększa w ciąży i
          to wtedy rozciąga się skóra. A czy potem karmisz piersią czy
          nie...to bez znaczenia.
          P.S. Dla egoistek lepsze jest karmienie piersią - nie trzeba wstawać
          w nocy, gotować i studzić wody, wyparzać butelek, myć smoczków,
          martwić się,że w upale na spacerze melkow butelce się zepsuje a w
          zimie,że będzie chłodne.

          Jednak Tobie ciąży nie polecam, bo co będzie, jak skóra na brzuchu
          jednak się rozciągnie? Na to ćwiczenia nie pomogą,a plastyka brzucha
          jest niewdzięczna i bywa,że daje paskudny efekt.
          Ukłony,
          R.
    • aurelia_aux Re: Ciąża 11.08.09, 00:32
      Do mnie też taki argument nie przemawia.
      Bardziej by do mnie przemówiło coś w stylu "nie chcę zachodzić w ciążę, bo nie
      chcę mieć dzieci" lub "nie lubię dzieci, więc nie chcę ich mieć" - ok, rozumiem,
      nie wszystkie kobiety muszą chcieć mieć dzieci, ale wymówka ze zdrowiem... nie
      przemawia do mnie.
    • facettt A co Cie k...va obchodzi ? 11.08.09, 19:05
      zdanie tabunu innych ludzi?

      nie mozesz miec zdania wlasnego ?
    • mahadeva Re: Ciąża 11.08.09, 19:11
      mysle ze ciaza to jedna rzecz a druga odpowiedzialnosc za dziecko
      oba te czynniki sa wazne przy decyzji
      dziwie sie ze panna sie tlumaczyla dlaczego nie chce, to proywatna sprawa
    • stinefraexeter Re: Ciąża 11.08.09, 21:14
      Pytania znajomych o plany ciążowe: więcej niż niegrzeczne.

      Odpowiedź znajomej: nienajmądrzejsza.

      No chyba, że cierpi ona na jakąś chorobę, przy której ciąża jest niewskazana.
      Jeżeli tak jednak nie jest, to odpowiedź była dosyć głupawa. Nie dziwię się, że
      wywołała poruszenie. Już lepiej byłoby powiedzieć, że to prywatna sprawa i
      znajomym nic do tego.
    • lacido Re: Ciąża 11.08.09, 21:19
      ale głupota z tym niszczenie zdrowia ;)

      niech czasem nie biega bo to obciąża stawy ;)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka