pureangel
10.08.09, 14:08
co o tym myslec?
bylam w sobote na weslu mojej kuzynki z moim narzeczonym,
towarzystwo bylo ogolem bardzo fajne, zabawa przednia;
tylko jedna sytuacja mnie zdziwila/zaskoczyla raczej niemile.
Siedzialam sobie prz stoliku z moim facetem , pilismy drinki, więc
jak obyczaj kaze polewalismy wodke rowniez kazdemu kto byl z nami
przy stole.
na samym koncu siedziala jakas obca dziewczyna ktora przyszla z
jakimś rownie obcym gosciem, przez całą impreze nie odzywala się
wcale, za wyjatkiem sytuacji kiedy chciala zebysmy podali/nalali jej
wodki albo wzniesli toast.dodam ze wiekszosc czasu siedziala tam
sama bo gosciu sie gdzies ulotnil.
no i jak tak sobie siedzielismy w trojke, ja rozmawialam z moim
facetem , ta dziwczyna nagle zaprosila go do tanca jakby nigdy nic.
nie przeszkadzalo jej to, ze nie bylo tam nikogo innego, ze moj
chlopak w tej sytuacji musial zostawic mnie calkiem samą , no i w
ogole.. osobiscie nigdy bym tak nie zrobila, nie zaczepiam obcych
facetow, a zwlaszcza zajętych.
rozumeim tance odbijane itp ale to dla mnie duza przesada
co sądzicie o tej sytuacji?