Dodaj do ulubionych

jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna

10.08.09, 14:08
co o tym myslec?

bylam w sobote na weslu mojej kuzynki z moim narzeczonym,
towarzystwo bylo ogolem bardzo fajne, zabawa przednia;
tylko jedna sytuacja mnie zdziwila/zaskoczyla raczej niemile.

Siedzialam sobie prz stoliku z moim facetem , pilismy drinki, więc
jak obyczaj kaze polewalismy wodke rowniez kazdemu kto byl z nami
przy stole.
na samym koncu siedziala jakas obca dziewczyna ktora przyszla z
jakimś rownie obcym gosciem, przez całą impreze nie odzywala się
wcale, za wyjatkiem sytuacji kiedy chciala zebysmy podali/nalali jej
wodki albo wzniesli toast.dodam ze wiekszosc czasu siedziala tam
sama bo gosciu sie gdzies ulotnil.

no i jak tak sobie siedzielismy w trojke, ja rozmawialam z moim
facetem , ta dziwczyna nagle zaprosila go do tanca jakby nigdy nic.
nie przeszkadzalo jej to, ze nie bylo tam nikogo innego, ze moj
chlopak w tej sytuacji musial zostawic mnie calkiem samą , no i w
ogole.. osobiscie nigdy bym tak nie zrobila, nie zaczepiam obcych
facetow, a zwlaszcza zajętych.
rozumeim tance odbijane itp ale to dla mnie duza przesada

co sądzicie o tej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • lopi1 Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 14:17
      A nie wpadło ci do makówki, że dziewczyna czuje się nieswojo sama, do tego musi
      się prosić, żeby jej nalali. Widać, że dziewczyna z ikrą, to wzięła pierwszego
      lepszego i w tany. Może się bliżej poznają z twoim lubym. Może coś z tego
      będzie.......
    • baba67 Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 14:18
      Normalnie.Tam na tym weselu banda zbojcoe grasowala ze zostanie samej bylo
      niebezpieczne? Jestes uzalezniona psychicznie ze 4 min bez niego nie wytrzymasz?
      Masz ataki zazdrosci lekowej i zaczynasz sie dusic? Sa specjalisci ktorzy
      naprawde moga Ci pomoc...
      • sootball Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 14:30
        przesadzasz.
      • pureangel Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 14:34
        heh
        nie bylo niebezpiecznie:)ale to niegrzeczne przeszkadzac komus w
        rozmowie

        poza tym moj chlopak sam byl zly ze musial z nia pojsc, bo laska
        byla dziwna; no ale nie wypadalo odmowic

        jak chciala nawiazac kontakt to mogla cos mowic, w koncu bylismy
        obok;

        poza tym nie bylam zazdrosna bo mojego faceta jestem pewna, niejedno
        razem przeszlismy i wiem , ze jest ze mna bo tego chce,

        chodzi mi tylko o zasady dobrego wychowania; nie mowie przeciez, że
        się jakas tragedia stala, po prostu zaczęlam się zastanaiwac
        dlaczego ja bym tak nie postąpila,

        widac bylo ze pijana no ale mimo wszystko sa granice jakies, laska
        centralnie się do niego przystawiala, a mnie totalnie zlala, jakby
        mnie nie bylo;

        to ma byc normalne?
        • yoko0202 nie rozumiem 10.08.09, 14:41
          raz piszesz, że się w ogóle nie odzywała, potem że się centralnie przystawiała
          do Twojego faceta, czyli co? powłóczyste spojrzenia mu słała znad stołu, nóżką
          go smyrała pod stołem czy jak?
          • pureangel Re: nie rozumiem 10.08.09, 14:44
            WCIAZ PROPONOWALA DRINKI TOASTY ITP ALE TYLKO JEMU

            TRUDNO TO NAZWAC ROZMOWĄ , ALE FAKT ZE MNIE IGNOROWALA NIE BYL MILY
            • yoko0202 Re: nie rozumiem 10.08.09, 14:46
              pureangel napisała:

              > WCIAZ PROPONOWALA DRINKI TOASTY ITP ALE TYLKO JEMU
              >
              > TRUDNO TO NAZWAC ROZMOWĄ , ALE FAKT ZE MNIE IGNOROWALA NIE BYL MILY

              no to faktycznie trochę niefajnie

    • justysialek Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 14:30
      Taniec to nie seks a 5min chyba można wytrzymać, nawet jeśli nikogo
      nie ma dookoła....
      • sootball Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 14:32
        Taniec ma wiele powiązań z seksualnością, ale mimo wszystko, Autorka przesadza ;)
        • pureangel Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 14:36
          faktycznie moze przesadzam

          po prostu pierwszy raz mialam taką sytuację; nie sądze ze to baba z
          ikra tylko jakas desperatka
          • princess_yoyo Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 14:47
            haha, i to mowi osoba totalnie niewychowana. myslalam ze
            cywilizowani ludzie jak ida impreze gdzie sie dzieli stol/stolik z
            nieznajomymi to probuja nawiazac rozmowe zwlaszcza jesli caly
            wieczor przed nimi i wlaczyc wszystkich chetnych do zabawy.
            mozebyscie sie tak z chlopem troche uspolecznili?
            • pureangel Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 15:01
              mialam chodzic po sali i szukac osob ktore się nie bawią? heh .
              mowię caly czas ze siedziala na drugim koncu stolu;
              nie czuję się w obowiązku zabawiania wszystkich, gdybym zauwazyla ze
              chce pogadac na pewno chetnie bym z nia zamienila pare slow tak jak
              z kazdym, tyle ze jej nie chodzilo ani o zabawę ani o rozmowę:)
    • murzynier Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 14:31
      pureangel napisała:

      > ta dziwczyna nagle zaprosila go do tanca jakby nigdy nic

      boszzzzzzz co za.... miała poprosić ciebie żebyś była zadowolona?
    • liza_s Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 14:36
      Dziewczyna zachowała się naturalnie, za to Ty histeryzujesz. Wesele właśnie po
      to jest, żeby ludzie się bawili - wszyscy razem, a nie każdy w swojej
      hermetycznej parze.
      • pureangel Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 14:38
        tez racja, szkoda tylko ze jej pary tam nie bylo, wtedy tez mialabym
        sie z kim pobawic

        z resztą, kij z tym; wesele i tak bylo najlpeszym na jakim
        kiedykolwiek bylam , :)
      • pureangel Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 15:04
        naturalne bylo by potraktowanie obu osob tak samo, a ona mnie
        ignorowala caly czas, adorując mojego faceta, który nawet nie
        wiedzial do konca czy to nie jest jakas moja kuzynka dalsza;

        gdybym byla niemila i niewychowana powiedzialabym jej cos ale w
        ogole nie zareagowalam,

        tylko teraz tak nad tym mysle sobie po fakcie
    • rosa_de_vratislavia Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 14:37
      pureangel napisała:

      > co o tym myslec?
      >
      > bylam w sobote na weslu mojej kuzynki z moim narzeczonym,
      > Siedzialam sobie prz stoliku z moim facetem , pilismy drinki, więc
      > jak obyczaj kaze polewalismy wodke rowniez kazdemu kto byl z nami
      > przy stole.
      > na samym koncu siedziala jakas obca dziewczyna ktora przyszla z
      > jakimś rownie obcym gosciem, przez całą impreze nie odzywala się
      > wcale, za wyjatkiem sytuacji kiedy chciala zebysmy podali/nalali
      jej
      > wodki

      Nie przyszło Wam do głowy,żeby podtrzymać rozmowę?
      Narzeczonemu nie przyszło do głowy,żeby kurtuazyjnie poprosić tę
      dziewczynę do tańca?
      O napoje musiała PROSIĆ, bo nie dolwealiście?
      Aha.
      Rzeczywiscie sytuacja niemiła.
      Sądziłam,że na weselu rozmawiamy i zabawiamy gości, którzy są w
      naszym towarzystwie, a jak sami wyjdą z inicjatywą ( ona: prośby o
      drinka, prośba o taniec) to się ich nie uważa za chamów.
      • pureangel Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 14:39
        prosil te osoby, które zna i lubi:)
        a ta dziewczyna wcale nie chciala nawiazac kontaktu, dolewalismy
        wszystkim tyle ze ona pila 3 razy szybciej heh

        i takie byly efekty;)

    • stinefraexeter Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 14:38
      Dla mnie sytuacja nie jest taka jednoznaczna.

      1. Idąc z osobą towarzyszącą jesteśmy po troszę za nią odpowiedzialni. Towarzysz
      tej dziewczyny nie powinien jej zostawiać niemal na całą zabawę samej. To
      niegrzeczne.

      2. Widząc samotną osobę siedzącą przy stole wypadałoby trochę ulżyć jej w
      niezręcznej sytuacji, czyli z własnej inicjatywy proponować dolewki, zagadać
      itp. Nie do końca jest dla mnie jasne, jak wy się wobec niej zachowywaliście.

      3. Proszenie innego mężczyzny do tańca nie jest niczym niestosownym samo w
      sobie. Jednak proszenie do tańca zupełnie obcego mężczyzny, który musiałby
      zostawić własną partnerkę samą przy stole jest trochę niegrzeczne. No chyba, że
      w najlepsze rozmawiałaś wówczas z innymi biesiadnikami, wtedy nie ma sprawy.

      Podsumowując: jeśli zostałaś zupełnie sama przy stole, to uważam, że jej
      zachowanie było niegrzecze.

      Pytanie: jak zareagował twój facet?
      • pureangel Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 14:43
        > 3. Proszenie innego mężczyzny do tańca nie jest niczym
        niestosownym samo w
        > sobie. Jednak proszenie do tańca zupełnie obcego mężczyzny, który
        musiałby
        > zostawić własną partnerkę samą przy stole jest trochę niegrzeczne.
        No chyba, że
        > w najlepsze rozmawiałaś wówczas z innymi biesiadnikami, wtedy nie
        ma sprawy.
        >
        > Podsumowując: jeśli zostałaś zupełnie sama przy stole, to uważam,
        że jej
        > zachowanie było niegrzecze.
        >
        > Pytanie: jak zareagował twój facet?

        NO WLASNIE CALY CZAS O TYM MOWIĘ:)
        BYLSIMY WE TROJKĘ, MY SIEDZIELISMY KAWALEK DALEJ WIEC NAWET NIE ZA
        BARDZO BYLO JAK ROZMAWIAC A TAKIM HALASIE

        MOJ FACET BYL W JESZCZE WIEKSZYM SZOKU, ALE NIE ODMOWIL, BO UWAZAL
        ZE NIE WYPADA. JA TEZ UWAZAM ZE DOBRZE ZROBIL , TYLKO MOMENT BYL
        NIEODPOWIEDNI CHYBA NA TAKIE ZAPROSZENIE

        PRZEDTEM TEZ TANCZYL Z JAKAS INNA OBCA DZIEWCZYNĄ BO KTOS ODBIL
        JEGO PARTNERKĘ:)ALE TO BYLA ZUPELNIE INNA SYTUACJA

        A FACET TAMTEJ LASKI TO FAKTYCZNIE NIECIEKAWY TYP MUSIAL BYC. JA
        NAWET NIE WIEM CZY TO ON BYL Z RODZINY PANA MLODEGO CZY ONA
        • rachela25 Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 14:47
          Co takiego ważnego było tematem waszej rozmowy że jesteś tak
          oburzona że tamta dziewczyna zaprosiła go do tańca ??? Na weselu się
          tańczy a nie GADA !
          • pureangel Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 14:56
            co za roznica, facet nie byl ani wolny ani nie siedzial sam,

            ona przez cale wesele z nikim nie tanczyla, pewnie kazdy sie bał ze
            sie na nogach nie utrzyma nawet w takim stanie

            przez calą noc starala się pokazac wszystkim dookola jaka jest
            swietna bo potrafi wypic 4 razy wiecej niz facet:_) WOW
            • stinefraexeter Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 15:03
              Z tego co piszesz, jest to dosyć smutna osoba, zafiksowana na mężczyznach, nie
              wiedząca jednak jak się z nimi porozumieć.

              Nie współczuję jej, bo dorosły człowiek sam decyduje o swoim życiu.
          • sundry Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 15:31
            Gdzie to jest napisane? w Kodeksie Wesel?
        • stinefraexeter Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 14:49
          Ok, doczytałam, capslock niepotrzebny ;)

          Dlatego właśnie wydaje mi się, że w tej konkretnej sytuacji jej zachowanie było
          niewłaściwe.
          Grzeczność i kultura polega na tym, by nie doprowadzać do krępujących sytuacji.
          Twój facet został postawiony w bardzo niezręcznej sytuacji: niegrzecznie było
          zostawić własną partnerkę samą i niegrzecznie odmówić. Ty też zostałaś
          postawiona w niezręcznej sytuacji, bo zostałaś sama przy stole. Czyli jakby nie
          było, twój facet został zmuszony do popełnienia faux pas.

          Dziewczyna źle się czuła pozostawiona sama sobie i postanowiła zamiast tego
          przerzucić (choćby na kilka minut) nieprzyjemną sytuację na ciebie. Moim zdaniem
          było to niegrzeczne.
      • yoko0202 dokładnie 10.08.09, 14:45
        stinefraexeter napisała:

        > 3. Proszenie innego mężczyzny do tańca nie jest niczym niestosownym samo w
        sobie. Jednak proszenie do tańca zupełnie obcego mężczyzny, który musiałby
        zostawić własną partnerkę samą przy stole jest trochę niegrzeczne. No chyba, że
        w najlepsze rozmawiałaś wówczas z innymi biesiadnikami, wtedy nie ma sprawy.
        > Pytanie: jak zareagował twój facet?

        powiem więcej, facet w takiej sytuacji mógł spokojnie odmówić, argumentując że
        nie chce autorki wątku zostawić samej przy stole.
        • pureangel Re: dokładnie 10.08.09, 14:53
          nie wymagalam tego od niego; widzialam jaką mial minę, nawet zal mi
          go bylo
          • horpyna4 Re: dokładnie 10.08.09, 16:01
            Facet ryzykował dużo. Mogła przecież zarzygać mu garnitur od góry do
            dołu... następnym razem niech weźmie pod uwagę taką możliwość.

            Powiedz mu o tym, serio. Jak sobie uświadomi, co ryzykował, to więcej
            nie zatańczy z żadną zachlaną dziewuchą.
        • latimeria7 Re: Wolny elektron... 10.08.09, 15:27
          Nie rozumiem Waszego oburzenia? Autorka postu,przyszła z osoba
          towarzyszącą,zaczepna dziewczyna,także.Czyli wszyscy byli z osobami
          towarzyszacymi... Dziewczyna nagle pozostaje sama,nie z winy autorki tekstu ani
          jej M.Proszę mi podac jeden powód dla którego mają obowiązek zajmowac sie tą
          milczącą "damą"??? W żadnym razie nie muszą nic! Od zabawiania jest wodzirej,lub
          ewentualnie drużbowie,którzy pełnia funkcję zastepujac Państwa Młodych w
          gospodarzeniu.To nie ich wina,ze dziewczyna dobrała sobie towarzysza do bani!
          Wiekszośc z Was oburza się na autorkę...A jak się miała czuc,gdy obce,nie zname
          dziewczę zwyczajnie próbuje podebrac jej miłe chwile i zepsuc fajna zabawę z M
          ??? Dlaczego nadskakiwała tylko jemu?? Dlaczego chociaż w żartach nie
          "zapytała",czy może porwac jej faceta do tańca?? I wszystko było by ok !
          Odpowiednio nastawienie autorki,napewno by sie zmieniło! A tak wolny elektron
          szukał towarzystwa...Tylko dla siebie...
          Nie rozumiem,dlaczego niektórzy robią zazdrosnego potworka z dziewczyn w
          związkach? a wolnej można "pożyczac",uwodzic,przewracac oczami itp...I wszystko
          uchodzi jej na sucho.Taka biedna,samotna...A jednak nie wykaże starań aby
          znaleśc wolnego faceta,tylko zajętego,do tego ma dziki ubaw robiąc dziewczynie
          przykrośc!

          Ciekawe co by była jak by autorka postu napisała: Mój facet prosił do tańca obca
          dziewczynę na ślubie,polewał jej,a ja siedziałam sama.Napisali byści ze facet
          świnia! I tu nie chodzi o zazdrosc,dziewuch naruszyła ich przestrzeń,nie silac
          się nawet na uzyskanie sympatii z ich strony.To tyle...Pozdrawiam!
          • pureangel Re: Wolny elektron... 10.08.09, 15:36
            dziekuję za zrozumienie:)
    • six_a Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 14:57
      normalnie w ryj i do parteru lachona bezczelnego
      jak wesele, to trzeba się bawić z honorem, no nie?

      dziś poniedziałek czy środa?
      • pureangel Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 15:16
        no honoru to ona nie miala.
        a moze po prostu nie wpadla na to , ze stwarza dziwną sytuację;

        na jej miejscu poszlabym znalesc tego partnera od siedmiu bolesci i
        podziękowala mu za mile towarzystwo na weselu, on wolal palic
        pietnastą z kolei fajke na dworze niz siedziec+ bawic się z ukochana;



    • sweet_pink Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 15:41
      Powiem tak. Laska złamała zasady dobrego wychowania, choćby samym faktem
      ubzdryngolenia się.
      Spójrz na to z tej strony...przyszła z jakimś bucem, nikogo nie znała, uchlała
      się co by całemu światu pokazać, jak to ona "się świetnie bawi bez swojego buca"
      i w pijanej główce nagle uwidziało jej sie, że do pełni "obrazka" brakuje
      jeszcze potańcowania więc wstała potańcować prosząc tego kto był pod ręka.
      Gwarantuje, że nie zastanawiała się czy wypada.
      Nie wiem po co roztrząsujesz coś co już było i czego odwrócić nie można i co
      jest totalną pierdołą, szkoda życia. Spotkałaś się z brakiem kultury, bywa i
      tak. W końcu jak jesteśmy między ludźmi czy to w sklepie, czy autobusie czy na
      weselu to już tak jest, że się z brakiem kultury czy chamstwem spotkać możemy.
      Ważne by zachować się z klasą co Ty i Twój facet uczyniliście (choć na mój gust
      facet mógł kulturalnie odmówić)
      • pureangel Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 15:45
        nudzę się w pracy, dlatego roztrząsam:)
        poza tym sama mialam mieszane uczucia, czasem warto spytac o opinie,
        w koncu po to są fora internetowe:)
        dzięki za odpowiedzi
        • sweet_pink Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 15:49
          zawsze lepiej jakieś miłe wydarzenia roztrząsać...coś przykrego lepiej zostawić
          w spokoju zamiast przypadkiem sobie humor popsuć :]
          choć opinia w sumie zawsze się przyda.
    • amuga Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 16:06
      Rozumiem twoje oburzenie ale w tym momencie twoj chlopak tez nie
      zachowal sie tak wlasciwie na 100%. Powinien odmowic tanca wiedzac
      ze zostawia cie sama przy stoliku. Co bylo wazniejsze to ze ty sie
      zle czulas czy to ze poszedl tanczyc bo tak wypadalo?
      Pamietaj ze czyjes niewlasciwe zachowanie zwalnia w pewien sposob
      druga osobe od zachowywania sie "bo tak wypada". Powinien zareagowac
      ze sama cie nie zostawi przy stole i juz.
      Oczywiscie dziewczyna nie zachowywala sie wlasciwie i wyraznie
      stracila kontrole a moze nawet w prymitywny sposob chciala sobie
      odbic na swoim chlopaku bo moze cos go ruszy jak zobaczy ja tanczaca
      z innym.
    • emma_ja Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 16:45
      a ja w pelni cie popieram

      nikt nie ma obowiazku zabawiac jakiejs obcej laski jesli nie ma ochoty
      wy i tak wykazaliscie dobra wole

      nie znosze nachalnych ludzi, ktorzy do tego nie licza sie z faktem, iz osoba
      jest z parnerem
      to szcyzt perfidii i chamstwa zaczepiac faceta - ignorujac jego partnerke
      ja bym taka pogonila

      moge zatanczyc,ale z kolega, znajomym- jesli wiem ze jego zona, dziewczyna nie
      ma nic przeciwko
      zasady dobrego wychowania nakazuja zapytac partnera czy nie ma nic przeciwko
      porwaniu drugiej polowy do tanca

      masz racje, ty zostalas sama przy stoliku a jakas panna tancowala z towim
      facetem- z opisu wogole nie miala oporow i skrupolow- nienawidze takich typow

      z litowania sie nad taka "sierotka"to mozna sie faceta pozbyc....bo nie wypada
      jej odmowic bo taka biedna...

      ja wogole nie dosiadlabym sie do obcych ludzi widzac, ze nei do konca sa
      zachwyceni a juz na pewno wypada obie strony darzyc takim samym
      zainteresowaniem, a nie porywac sobie faceta
      ja bym sie wsciekla

      no coz
    • emma_ja Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 16:46
      a ja w pelni cie popieram

      nikt nie ma obowiazku zabawiac jakiejs obcej laski jesli nie ma ochoty
      wy i tak wykazaliscie dobra wole

      nie znosze nachalnych ludzi, ktorzy do tego nie licza sie z faktem, iz osoba
      jest z parnerem
      to szcyzt perfidii i chamstwa zaczepiac faceta - ignorujac jego partnerke
      ja bym taka pogonila

      moge zatanczyc,ale z kolega, znajomym- jesli wiem ze jego zona, dziewczyna nie
      ma nic przeciwko
      zasady dobrego wychowania nakazuja zapytac partnera czy nie ma nic przeciwko
      porwaniu drugiej polowy do tanca

      masz racje, ty zostalas sama przy stoliku a jakas panna tancowala z towim
      facetem- z opisu wogole nie miala oporow i skrupolow- nienawidze takich typow

      z litowania sie nad taka "sierotka"to mozna sie faceta pozbyc....bo nie wypada
      jej odmowic bo taka biedna...

      ja wogole nie dosiadlabym sie do obcych ludzi widzac, ze nei do konca sa
      zachwyceni a juz na pewno wypada obie strony darzyc takim samym
      zainteresowaniem, a nie porywac sobie faceta
      ja bym sie wsciekla

      • emma_ja Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 16:53
        ja bym takiej pani dala do zrouzmienia, ze jej zachowanie mi nie odpowiada
        i na pewno nie pozwolila na swoich oczach podrywac mojego faceta ignorujac mnie

        a swoja droga twoj chlopak, nie powinien byl pozwalac jej na takie zachowanie,
        powinien zwracac delikatnie uwage na to, ze nie jest sam, wciagac cie do
        rozmowy, wziac za reke a nawet wprost powiedziec- ze nie jest tu z dziewczyna
        i nie zostawiac cie samej, mogl grzecznie badz zartobliwie odmowic

        nie jestem zołza jakas, ale w takich syt budzi sie we mnie asertywnosc:))
    • gazetowy.mail Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 17:05
      Dlaczego czepiasz sie biednej kobiety? to TWOJ Pan nie stanął na
      wysokości zadania. Powinien odmówić na jej prośbę o taniec i
      powiedziec , że jest z Tobą. Co innego wymieniać się partnerami w
      tancu co innego swoja samotnie zostawiać
    • kol.3 Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 17:46
      Jeżeli na weselu siedzieliście w parę osób przy osobnych stolikach (bo tak
      zrozumiałam), to wszyscy powinni na początku się ze sobą zapoznać, w miarę
      możliwości rozmawiać ze sobą w czasie przyjęcia i bawić się wspólnie. W miarę
      możliwości. Jeśli dziewczyna została zostawiona przez swojego partnera,
      uprzejmy pan z sąsiedniej pary, mógłby ją raz czy dwa zaprosić do tańca, a jego
      partnerka potraktowałaby to jako zwykłą uprzejmość bez robienia problemów.
    • bertrada Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 18:54
      A ja myślę, że największe faux pas popełnili organizatorzy wesela, że w ogóle
      dopuścili do takiej sytuacji. Obowiązkiem gospodarza jakiegokolwiek przyjęcia
      jest dbanie o to, żeby wszyscy goście dobrze się bawili. A to oznacza
      pilnowanie, żeby nikt się nie ubzryngolił, nie nudził, nie podpierał ścian, nie
      wszczynał awantur, nie doprowadzał do jakiś niezręcznych sytuacji, itp.
      Tradycyjnie ta zaszczytna funkcja należy do drużbów i druhen. To oni mają
      nalewać alkohol, zabawiać rozmową i obtańcowywać samotnych gości. Można też
      wynająć profesjonalnego zabawiacza gości i kelnera do rozlewania trunków.
      • kol.3 Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 19:19
        A ja myślę, że cała ta sytuacja jest opisana niejasno i tendencyjnie. Najpierw
        autorka pisze że siedzieli a partnerem sobie przy stoliku, i ta pani też
        siedziała przy tym stoliku. Potem pisze, że dziewczyna siedziała gdzieś na końcu
        stołu, no i z każdym postem rośnie ilość wypitego przez tą panią alkoholu.

        Jak żyję nie słyszałam natomiast aby druhny i drużbowie nalewali alkohol, to
        jakieś zupełne novum, czy regionalny zwyczaj???
        • bertrada Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 19:39
          > Jak żyję nie słyszałam natomiast aby druhny i drużbowie nalewali alkohol, to
          > jakieś zupełne novum, czy regionalny zwyczaj???

          Zapewne zadania drużbów róznią się w zależności od regionu. Natomiast zazwyczaj ich funkcja to połączenie hostessy, pokojówki i kelnera. Przynajmniej wierząc internetowym poradnikom. ;D
          slub-wesele.pl/weddipedia/druzba
          • kol.3 Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 20:09
            Autor portalu powypisywał co mu ślina na język przyniosła. Nie każda głupota z
            Internetu jest prawdą objawioną. Widziałaś druhnę nalewającą alkohol???
            • bertrada Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 20:19
              Nie druhnę tylko drużbę. Tradycyjnie to męska rzecz dbać o napitki. Tak
              hipertradycyjnie to starosta był od upijania gości. I nie tylko w tym miejscu o
              tym czytałam. ;D
              Generalnie zasada jest taka, że goście sami sobie nie polewają. Polewa gospodarz
              albo jakaś wyznaczona przez gospodarza osoba. A kto jest tą osobą to już zależy
              od lokalnej tradycji i indywidualnych ustaleń.
              • kol.3 Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 22:00

                Cytuję to co sama napisałaś:
                "Tradycyjnie ta zaszczytna funkcja należy do drużbów i druhen. To oni mają
                nalewać alkohol, zabawiać rozmową i obtańcowywać samotnych gości. Można też
                wynająć profesjonalnego zabawiacza gości i kelnera do rozlewania trunków."
        • pureangel Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 20:58
          z pierwszego postu:
          Siedzialam sobie prz stoliku z moim facetem , pilismy drinki, więc
          jak obyczaj kaze polewalismy wodke rowniez kazdemu kto byl z nami
          przy stole.
          na samym koncu siedziala jakas obca dziewczyna


        • pureangel Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 21:02
          kol.3 napisała:

          > A ja myślę, że cała ta sytuacja jest opisana niejasno i tendencyjnie. Najpierw
          > autorka pisze że siedzieli a partnerem sobie przy stoliku, i ta pani też
          > siedziała przy tym stoliku. Potem pisze, że dziewczyna siedziała gdzieś na końc
          > u
          > stołu, no i z każdym postem rośnie ilość wypitego przez tą panią alkoholu.
          >

          na samym koncu siedziala jakas obca dziewczyna ktora przyszla z
          jakimś rownie obcym gosciem, przez całą impreze nie odzywala się
          wcale, za wyjatkiem sytuacji kiedy chciala zebysmy podali/nalali jej
          wodki albo wzniesli toast
          -
    • modrooka Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 19:26
      > co sądzicie o tej sytuacji?

      To że laska chciała sobie zatańczyć. W końcu to było wesele i powinno się
      wykonać choć jeden taniec. Zdałam? Jaką dostanę nagrodę?
    • qw994 Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 20:34
      Sądzę, że jesteś przesadnie zazdrosna.
    • kobieta_na_pasach masz durnego chlopa, i tyle nt 10.08.09, 20:47

      • pureangel Re: masz durnego chlopa, i tyle nt 10.08.09, 20:55
        nieprawda.
        nie dziwię mu się ze zglupial w tej sytuacji.

        bylabym zla na niego gdyby on chcial z tą laską gadac czy tanczyc, ale tak nie bylo.

        tez mowil , ze mu jej zal bylo

        • kobieta_na_pasach Re: masz durnego chlopa, i tyle nt 11.08.09, 11:15
          ureangel napisała:


          >
          > tez mowil , ze mu jej zal bylo
          >
          ten typ tak ma. po slubie bedzie mu zal wszystkich kobiet, tylko nie
          ciebie. ja mam podobnie. w wzial mnie wlasnie na to,ze bylo mu mnie
          zal:)
          • pureangel Re: masz durnego chlopa, i tyle nt 11.08.09, 14:16
            tyle ze to nie byl jego pomysl zeby tanczyc z nią
    • kobieta_na_pasach szkoda,ze za wlosy nie zlapaly 10.08.09, 20:51
      przynajmniej byloby prawdziwe polskie wesele
      • pureangel Re: szkoda,ze za wlosy nie zlapaly 10.08.09, 21:00
        a co to jest prawdziwe polskie wesele?
      • horpyna4 Re: szkoda,ze za wlosy nie zlapaly 10.08.09, 21:00
        Prawdziwe to byłoby wtedy, jakby sztachety poszły w ruch...
        • pureangel Re: szkoda,ze za wlosy nie zlapaly 10.08.09, 21:03
          :) nie bylo powodu, moze szkoda faktycznie;)
    • jane-bond007 Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 21:33
      wyluzowana i tyle, wielkie halo ze zatanczyla z TWOIM partnerem ...
      a TY siedzialam przez 3 min sama ...

      • pureangel Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 21:37
        jak tak wyglada wyluzowanie to ja dziękuję:)
        • jane-bond007 Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 21:41
          mozliwe ze sobie chlapnela :) moze miala mega dola, moze sie
          zastanawiala prze 4 h : co ja tu robie? a potem stwierdzila ze
          przynajmniej sobie potanczy, moze moze moze, nie wiadomo... ale w
          sumie co sie stalo?
    • wanilinowa Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 21:36
      nie warto się tym przejmować, ale chciałabym zobaczyć w analogicznej sytuacji
      minę tych oburzonych sztywnością autorki :)
      • pureangel Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 21:41
        przeciez są jakies zasady , ktore pomagają w zyciu;
        nie pozwalam na wszystko ani sobie ani mojemu chlopakowi, bo wiem ze wtedy juz
        dawno nie bylibysmy razem;

        nie czepialabym się , gdybym umiala sobie wyobrazic siebie prosząca do tanca jej
        faceta jakby siedzieli tylko oni i ja.

        byloby mi glupio, naprawdę; to tylko podkreslilo jak jest zdesperowana

        nie mowie ze to jej wina;byc moze na innym weselu z innym gosciem byloby
        inaczej; szkoda ze to w sumie juz byla koncowka imprezy , pozniej juz nawet nie
        bardzo mialam okazję ja poobserwowac, co jak co, ale dla mnie to taki ciekawy
        przypadek

        • qw994 Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 21:43
          Przesadzasz.
          • pureangel Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 21:44
            po prostu analizuję sobie:)
            • qw994 Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 21:46
              Niepotrzebnie.
    • qw994 Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 21:42
      Mnie się zdarzyło poprosić do tańca świadka na weselu. Bynajmniej nie chciałam
      go podrywać, chciałam z nim zatańczyć. No i co z tego? Co takiego się stało?
      Jego partnerka zachowała się normalnie, czyli nie zareagowała. Wesele jest od
      tego, żeby tańczyć.
      • pureangel Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 21:43
        przeczytaj wszystkie posty a będziesz wiedziec ze nie tylko o ten taniec chodzi,
        kontekst na pewno byl inny niz w Twoim przypadku
        • qw994 Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 21:46
          Przeczytałam i nie zmieniłam zdania.
          • pureangel Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 21:49
            :) a partnerka tego Pana, ktorego poprosilas do tanca co robila wtedy? zostawil
            ją samą bez slowa?
            • qw994 Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 21:54
              Nie wiem, co robiła. Nie przejmowałam się tym.
    • varna771 Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 22:38

      nic wielkiego się nie stało ;)ja w ogóle nie miałabym odwagi
      poprosić do tańca chlopa, nawet takiego, który byłby sam na weselu.
    • six_a Re: jakbyscie zareagowali-- sytuacja weselna 10.08.09, 23:29
      ranyboskie
      jeszczeście do niczego nie doszli?
      :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka