Dodaj do ulubionych

Nooogiii ;((

25.08.09, 12:19
hej;)
mam 22lata... i mimo, ze moze wydać Wam sie do smieszne, to moim
najwiekszym problemem sa grube nogi;/ figure odziedziczyłam po
babci. mam maly biust, szczuply brzuch, zgrabna pupe i gruuube
łydki, które doprowadzaja mnie do szału...wrrr...;(
nienawidze lata...jak widze te wszystkie sliczne dziewczyny w
krótkich spodniczkach to mam ochote wyć;( ogolnie jestem atrakcyjna
(w spodniach oczywiscie) i niejeden sie za mna oglada, ale to nogi
to po prostu masakra... ciagle o tym mysle...i nie raz płacze...

upał... a ja w długich spodniach...tak bardzo wstydze sie je pokazac;
(
moja mama mówi, ze mam obsesje...
poznaam niedawno chlopaka, jestem z nim szczesliwa, ale on jeszcze
nie widział moich nóg, a najgorsze jest to, ze jego była miala nogi
az do nieba i zawsze je odkrywała....;/

nie wiem, moze uznacie mnie za wariatke, ale ja juz po prostu nie
wytrzymuje...chce zimeee...;(

czy jest moze ktos, kto ma taki sam problem??
wiem, ze to zalosne...nic nie poradze...
muzialam sie wyzalic...;(
Obserwuj wątek
    • sundry Re: Nooogiii ;(( 25.08.09, 12:27
      A próbowałaś ćwiczeń?
      • dolly19 Re: Nooogiii ;(( 25.08.09, 12:29

        sundry napisała:

        > A próbowałaś ćwiczeń?


        tak...i nic... robia sie jeszcze grubsze od miesni... z reszta
        wszedzie czytam, ze łydki sie dziedziczy i nie da sie nic z nimi
        zrobić;/ moze gdybym cała byla grubsza, to nie byloby takiej
        różnicy...a tak, to wyglada karykaturalnie ;(
        • skarpetka_szara Re: Nooogiii ;(( 26.08.09, 21:23
          normalnie powiedzialabym ze przesadzasz pewnie, ale ostatnio
          wlasnie widzialam nawet fajna dziewczyne, a jej lydki byly jakby
          spuchniete. Wygladalo to nie za ciekawie.

          Ja ci rekomenduje dlugie sukienki. Masz szczescie, bo akurat sa w
          modzie -w polsce pewnie beda modne na przyszly sezon
    • jemejska Re: Nooogiii ;(( 25.08.09, 12:29
      Abstrahując od tego, że na pewno przesadzasz.... to może pomyślałabyś o
      ćwiczeniach, w ogóle o czymś, jak temu można zaradzić? i dlaczego od razu mini?
      Może fajne, lekko rozkloszowane spódniczki do kolana....
      I po co od razu zima???
      A chłopakowi jeżeli się nie spodoba, to każ szukać następnej, bo ten właściwy
      powinien cię zaakceptować taką, jaką jesteś, z grubymi nogami, lub z obsesją na
      ich punkcie.
      • dolly19 Re: Nooogiii ;(( 25.08.09, 12:31
        jemejska napisała:

        > Abstrahując od tego, że na pewno przesadzasz.... to może
        pomyślałabyś o
        > ćwiczeniach, w ogóle o czymś, jak temu można zaradzić? i dlaczego
        od razu mini?
        > Może fajne, lekko rozkloszowane spódniczki do kolana....
        > I po co od razu zima???
        > A chłopakowi jeżeli się nie spodoba, to każ szukać następnej, bo
        ten właściwy
        > powinien cię zaakceptować taką, jaką jesteś, z grubymi nogami, lub
        z obsesją na
        > ich punkcie.


        też tak sobie to tłumacze... ale ciezko jest;/

        mój szwagier ostatnio po raz pierwszy od 5 lat zobaczył mnie w
        sukience i powiedział : "o boze...nie wiedziałem, ze masz takie
        nogi...;("

        wiec tak sobie mysle, ze lepiej to ukrywac jednak...;(
      • ritsuko Re: Nooogiii ;(( 25.08.09, 13:00
        U mnie to niestety dziedziczne, siostra ma to samo. Akurat przy
        łydkach bardzo ciężko wypracować sobie ładne- zwłaszcza, jeśli ktoś
        nie chce budować mięśni, a pozbyć się tłuszczu.
        Z łydkami to tylko się pogodzić...
    • melixsa Re: Nooogiii ;(( 25.08.09, 12:30
      Hehe, trochę Cię rozumiem. Mimo bardzo szczupłej figury zawsze wydawało mi się,
      że moje łydki są grube i brzydkie. Wstydziłam się nosić krótkie spódniczki czy
      szorty :)
      Prawda jest taka, że moje łydki nie są ani grube, ani brzydkie.

      Myślę, że w Twoim przypadku może być podobnie :) czasami wbijamy sobie coś do
      głowy i nie potrafimy obiektywnie już myśleć.
      Zawsze możesz wrzucić tu foto, wtedy ocenimy :) Lub wskoczyć na rowerek i
      pracować nad wymarzoną figurą :))

      A co do chłopaka. Ciesz się, że zrezygnował z długonogiej dla Ciebie, zamiast
      zadręczać się.

      Pozdrawiam.
    • forumowicz_pospolity Re: Nooogiii ;(( 25.08.09, 12:33
      wstaw foto, zobaczymy czy to ma jakies racjonalne podstawy;)
      • dolly19 Re: Nooogiii ;(( 25.08.09, 12:36
        forumowicz_pospolity napisał:

        > wstaw foto, zobaczymy czy to ma jakies racjonalne podstawy;)

        nawet tu sie wstydze ;/


        • forumowicz_pospolity Re: Nooogiii ;(( 25.08.09, 12:41
          dolly19 napisała:

          > forumowicz_pospolity napisał:
          >
          > > wstaw foto, zobaczymy czy to ma jakies racjonalne podstawy;)
          >
          > nawet tu sie wstydze ;/
          >
          >

          hmm
          ile ty masz lat?
          jezeli ca 19 to istnieje duze prawdopodobienstwo ze ten wstret do własnych nóg
          jest irracjonalny

          ale na wszelki wypadek udaj sie na jakies forum tam przedstaw problem niech ci
          poradza cos na wysmuklenie
          tu na gazecie jest "fitness" albo sfd.pl
    • dolly19 wymiary... moze one Wam cos zobrazują... 25.08.09, 12:40
      w najszerszych miejscach oczywiscie:
      łydka: 37cm
      udo: 50cm


      biodra:84cm
      talia 62cm

      wzrost: 160cm
      waga:50kg
      • jemejska Re: wymiary... moze one Wam cos zobrazują... 25.08.09, 12:56
        ja pitolę!!! dolly, daj sobie spokój ze swoją obsesją!!!!!!
        Pisze tak dlatego, że sama sie zmierzyłam..........
        łydka: 39 cm
        udo 56 cm
        wzrost 163 cm
        waga 58 kg

        dalej juz dałam sobie spokój, a dodam, że nie mam na tym punkcie najmniejszego
        kompleksu, chodze w spodenkach, spódniczkach i ponoć bardzo sie podobam
        szczególnie mojemu mężowi.....

        Naprawde daj sobie spokój dziewczyno, szkoda zycia.
        • dolly19 Re: wymiary... moze one Wam cos zobrazują... 25.08.09, 13:06
          jemejska napisała:

          > ja pitolę!!! dolly, daj sobie spokój ze swoją obsesją!!!!!!
          > Pisze tak dlatego, że sama sie zmierzyłam..........
          > łydka: 39 cm
          > udo 56 cm
          > wzrost 163 cm
          > waga 58 kg
          >
          > dalej juz dałam sobie spokój, a dodam, że nie mam na tym punkcie
          najmniejszego
          > kompleksu, chodze w spodenkach, spódniczkach i ponoć bardzo sie
          podobam
          > szczególnie mojemu mężowi.....
          >
          > Naprawde daj sobie spokój dziewczyno, szkoda zycia.


          pocieszyłaś troszke;) dziekuje;*
          • jemejska Re: wymiary... moze one Wam cos zobrazują... 25.08.09, 14:41
            Dolly, ku całkowitemu pocieszeniu powiem ci, ze gdy bylam w wieku lat dwudziestu
            i dwudziestu paru uważałam sie za takiego przecietnego pulpeta! Teraz wchodze w
            trzydziestke, ale ostatnio robiłam porzadki w szafach i oniemiałam!!! nosiłam
            rozmiar 34/36 i nie miałam pojecia, ze jestem taka laska! wrócilam do zdjec i az
            mi sie przykro zrobilo, bo zdałam sobie sparwe, ze wtey kiedy byłam piekna, nie
            czulam sie piekna.... a teraz urodziłam dziecko, nosze rozmiar 38/40 i chociaz
            nie mam sobie dużo do zarzucenia w wyglądzie, nawet sie lubie, to z łezką w oku
            stwierdzam, ze jednak młodziencza głupota i obsesje nie ominęły nawet mnie.
            Wiec nie daj sie i ty w to wplątac!
            a teraz ciesze sie soba i tym, ze podobam sie innym (oczywiście bez przesady)
            ale ni nie wiedza, ze braki w wyglądzie nadrabiam dobrą mina, uśmiechem,
            obasami, spodniczkami i naprawde sporym dystansem do wzorcowych wymiarów!

            pozwodzenia!
            i lepiej wkładaj spodenki i zasuwaj na słonce, póki LATO mamy!!!
            • dolly19 Re: wymiary... moze one Wam cos zobrazują... 25.08.09, 14:56
              heh... dziekuje bardzo;*

              wiesz, jezeli chodzi o rozmiar jaki nosze, to góra 34, dół 36 wiec
              nie byłoby źle, gdyby nie to, ze przy moim małym wzroscie łydki sa
              naprawde karykaturalne... ;/

              ale posłucham rad i ponadrabiam czyms innym;)
              • jemejska Re: wymiary... moze one Wam cos zobrazują... 25.08.09, 14:57
                No widzisz....
                Mądra dziewczynka!
      • hermina25 Re: wymiary... moze one Wam cos zobrazują... 25.08.09, 13:11
        laska,mam mniej więcej takie wymiary jak Ty i nie robię tragedii-
        łydka-32
        udo-46
        biodra-89
        talia-60

        wzrost-164
        waga-55

        tyle,że ja od ponad dwóch lat ćwiczę,ćwiczę i ćwiczę...a w łapę mam jak
        kulturysta jak na swoją drobną budowę-29 cm :/
        • dolly19 Re: wymiary... moze one Wam cos zobrazują... 25.08.09, 13:16
          hermina25 napisała:

          > laska,mam mniej więcej takie wymiary jak Ty i nie robię tragedii-
          > łydka-32
          > udo-46
          > biodra-89
          > talia-60
          >
          > wzrost-164
          > waga-55
          >
          > tyle,że ja od ponad dwóch lat ćwiczę,ćwiczę i ćwiczę...a w łapę
          mam jak
          > kulturysta jak na swoją drobną budowę-29 cm :/


          no, ale w łydce masz 32, wiec 5 cm różnicy... ja mam w rece 24.
          • hermina25 Re: wymiary... moze one Wam cos zobrazują... 25.08.09, 13:19
            ale te łapy są ohydne! już wolała bym mieć grubsze łydki...poważnie!
            • dolly19 Re: wymiary... moze one Wam cos zobrazują... 25.08.09, 13:21
              hermina25 napisała:

              > ale te łapy są ohydne! już wolała bym mieć grubsze
              łydki...poważnie!


              hehe...wątpie;) grube łydki są ohydne i juz!!! pozdrawiam;*
        • rraaddeekk Re: wymiary... moze one Wam cos zobrazują... 27.08.09, 00:40
          Nic nie piszecie o metodyce pomiaru.
          To wynik przy napiętych czy luźnych mięśniach?
          Dużo śmigam rowerem i jest znaczna różnica w pomiarach łydki
          napięte/luźne.
      • potworski Re: wymiary... moze one Wam cos zobrazują... 25.08.09, 14:46
        > w najszerszych miejscach oczywiscie:
        > łydka: 37cm


        To dokładnie tyle samo co ja przy 185 cm wzrostu.
      • k2i typowa kurka:) 27.08.09, 07:02
        większym problemem niż te nogi jest twój wzrost, karakan jesteś!
      • marta.uparta Re: wymiary... moze one Wam cos zobrazują... 28.08.09, 14:28
        Może Cię jakoś pocieszę. Jak 100 lat temu byłam w Twoim wieku, też
        ubolewałam nad nogami, które wydawały mi się za grube. Z tym, że nie
        robiłam aż takiej tragedii, normalnie latem chodziłam w krótkich
        spodenkach i spódnicach, ale zazdrościłam dziewczynom ze szczupłymi
        łydkami. Potem wyszłam za mąż, a potem zaszłam w ciążę - akurat
        rozpoczęło się lato. Pojechaliśmy na wakacje i po powrocie
        wywołaliśmy zdjęcia. No i oglądam sobie te zdjęcia i tak sobie
        myślę, że moje nogi nie wyglądają wcale tak źle, a ze zdjęcia na
        zdjęcie upewniam się, że mam naprawdę zgrabne nogi. Coś mnie tknęło,
        chwyciłam za centymetr krawiecki, i zmierzyłam swoje łydki w
        obwodzie (czego nie robiłam od wielu lat) i okazało się, że w każdej
        łydce schudłam po półtora centymetra.
        Wcześniej miałam po 36 cm w obwodzie, w czasie ciąży nogi schudły mi
        do 34,5. Ostatnio byłam znowu w ciąży i łydki schudły mi jeszcze o
        pół centymetra. Trzeci raz nie zachodzę, bo zrobią mi się patyki.
    • hermina25 Re: Nooogiii ;(( 25.08.09, 12:41
      Nogi możesz właśnie schować...ja mam muskularne łapy...po prostu taka budowa
      dziwna,cała jestem szczuplutka,a ręce mam jak chłop ;)odkąd zaczęłam łazić na
      siłownie na rękach zrobiły mi się mięśnie...i co?- lato,upał,a ja zawsze mam
      bluzeczki z rękawkami,po prostu nie założę t-shirta na ramiączkach lub bez...mam
      świetną wysportowaną figurę,ale tych łap po prostu nienawidzę...znajomi mówią,że
      przesadzam itd :)
      Na szczęście,na łażeniu w t-shirtach z rękawkami,moja obsesja się kończy :)
      • 83kimi Re: Nooogiii ;(( 25.08.09, 12:55
        Przesadzasz. Mało kto ma idealną figurę. Ostatnio na plaży przyjrzałam się
        dziewczynom, naprawdę niewielu nie można nic zarzucić, a to za grube nogi, a to
        obwisłe brzuchy, rozstępy... Laski topless z piersiami do pasa lub z biustem w
        rozmiarze 0... I wiesz, co jest najważniejsze? To, że się śmieją, cieszą
        słońcem, latem, są zadowolone. Także przestań o tym obsesyjnie myśleć i ciesz
        się życiem. Mini nie musisz nosić, jest wiele ładnych, trochę dłuższych spódnic.
    • ritsuko Re: Nooogiii ;(( 25.08.09, 12:54
      Bynajmniej nie zamierzam się śmiać. Bo mam ten sam problem. Biust
      jeszcze jako taki, piękne wcięcie w talii, biodra. I byłabym
      niezeimsko zadowolona z siebie, gdyby nie łydki. Nawet uda nie są
      takie złe, ale przy tych łydkach nogi wyglądają jak dwie kolumny.
      Jedyne co pomaga to dobre fasony- polecam Trinny Woodal, on ma
      również masywne łydki i grube kostki- tak jak ja, am całą masę
      trików na polepszenie wyglądu- choć przy jej łydkacvh moje dalej są
      kolumnami ;P
      Kolejna sprawa- jest jedno ćwiczenie na mięśnie łydek- stawanie na
      palcach- ok. 20 minut dziennie. 20 minut w tym przypadku to
      wieczność, ale zawsze można spróbować, choć nie na każde nogi działa.

      Zawsze będzie we mnie siedzieć ten ból, ze nawet grubsze kobiety
      mają dużo ładniejsze nogi od moich, aktualnie zbieram się na urlop,
      gdzie muszę mieć krótkie spodenki, ale wiem, że jak w nich będę
      musiała wyjść to od razu będę myśleć o łydkach ;/

      Podsumowanie- nie łam się- nie jesteś jedyna, a chłopaka to raczej
      nie odstraszy :)
      • bakejfii Re: Nooogiii ;(( 25.08.09, 12:58
        Niektorzy to chyba sie nudza bo takie glupie tematy wymyslaja ze smiech na sali.
        • ritsuko Re: Nooogiii ;(( 25.08.09, 15:36
          Miewałam różne problemy, ale fizycznie łydki od zawsze były moją
          piętą Achillesa. I rzeczywiście jakbym się nie starała nie potrafię
          ich pokochać. Nie jest to największy problem w zyciu, ale miło by
          było się poczuć pewnie w sukience czy założyć krótkie spodenki. Był
          okres kiedy w ogóle nie odsłaniałam nóg, a do dziś zakładam spódnice
          (jak krótka to tylko typ A, rozkloszowana do kolan) baaaardzo
          rzadko. I to nigdy do pracy czy na uczelnię...
          Przykre jest jednak w gorący dzień łazić po kostki ubranym, bo w
          czymś lżejszym po prostu nie jesteś w stanie wyjść. Ty nie masz tego
          problemu, a ja (i jak widać nie tylko ja) mam.

          Czekam na super mądry temat od Ciebie...
      • dolly19 Re: Nooogiii ;(( 25.08.09, 13:09
        ritsuko napisała:

        > Bynajmniej nie zamierzam się śmiać. Bo mam ten sam problem. Biust
        > jeszcze jako taki, piękne wcięcie w talii, biodra. I byłabym
        > niezeimsko zadowolona z siebie, gdyby nie łydki. Nawet uda nie są
        > takie złe, ale przy tych łydkach nogi wyglądają jak dwie kolumny.
        > Jedyne co pomaga to dobre fasony- polecam Trinny Woodal, on ma
        > również masywne łydki i grube kostki- tak jak ja, am całą masę
        > trików na polepszenie wyglądu- choć przy jej łydkacvh moje dalej

        > kolumnami ;P
        > Kolejna sprawa- jest jedno ćwiczenie na mięśnie łydek- stawanie na
        > palcach- ok. 20 minut dziennie. 20 minut w tym przypadku to
        > wieczność, ale zawsze można spróbować, choć nie na każde nogi
        działa.
        >
        > Zawsze będzie we mnie siedzieć ten ból, ze nawet grubsze kobiety
        > mają dużo ładniejsze nogi od moich, aktualnie zbieram się na
        urlop,
        > gdzie muszę mieć krótkie spodenki, ale wiem, że jak w nich będę
        > musiała wyjść to od razu będę myśleć o łydkach ;/
        >
        > Podsumowanie- nie łam się- nie jesteś jedyna, a chłopaka to raczej
        > nie odstraszy :)


        hmm...no widze, ze mnie rozumiesz... przecierpie jakos to lato i
        zabieram sie do ostrych ćwiczen... moze chociaż cos uda mi sie z tym
        fantem zrobic...ajj... ;*
    • piekna.i.wyrafinowana Re: Nooogiii ;(( 25.08.09, 15:35
      jakbym czytala o mojej kuzynce- atrakcyjna, szczupla, ladna a nawet bardzo ladna
      dziewczyna z wielkimi lydkami, ona tez cale zycie w dlugich spodniach lub
      ewentualnie dlugich spódnicach, jakis czas temu chodzila na joge i cwiczyla- cw
      rozciagajace, lydki sie poprawily, lecz nie tyle na ile ona by chciala wiec
      pozaostala w spodniach... a cwiczen zaniechała
    • donnaanna Re: Nooogiii ;(( 25.08.09, 16:28
      kochana - po pierwsze nie przejmuj sie tak bardzo, po drugie
      zakrywaj nogi jak juz musisz i zwalaj na wrodzona skromosc! A zawsze
      mozesz wlozyc sliczne zwiewne, dlugie spodnice wszelkich krojow i
      wygladac super kobieco!!!!
      www.thebudgetbabe.com/archives/1570-Trend-Alert-Maxi-Skirts.html
      www.ardenb.com/catalog/product.jsp?categoryId=134&subCategoryId=149&productId=19925&ref=ab_aff_pf_k10828
      3&source=pf&CustomerMemberID=94244327
      www.shopbop.com/mermaid-skirt-jenni-kayne/vp/v=1/845524441830083.htm?
      folderID=2534374302029887&extid=affprg
      www.littlewoods.com/rf/navigation/product.do?D=578917557&SNtk=catalog_no_partial&thisprod=578917557&Ntk=group_sear
      ch&SNtt=GR291&N=95%20103&Nu=this_product&SN=95%
      20103&Ntt=578917557&Dx=mode+matchall&Np=1&product=578917557&Nty=1&Ntx
      =mode%20matchallpartial&SNu=pca_id&cm_mmc=buyat-_-CLOTHING%20and%
      20FOOTWEAR-_-GR29113-_-crinkle%20maxi%20skirt
      • donnaanna Re: Nooogiii ;(( 25.08.09, 16:31
        a do tego jesli cwiczenia to obowiazkowo rozciaganie!!! trzeba te
        miesnie wyciagnac, wtedy beda wygladac szczuplej. i sprobuj moze
        jakis lekki diuretyk bo moze to plyny cie sie zbieraja i
        kostka/lydka nabiera "grubego" wyrazu.
      • dolly19 Re: Nooogiii ;(( 25.08.09, 16:40
        donnaanna napisała:

        > kochana - po pierwsze nie przejmuj sie tak bardzo, po drugie
        > zakrywaj nogi jak juz musisz i zwalaj na wrodzona skromosc! A
        zawsze
        > mozesz wlozyc sliczne zwiewne, dlugie spodnice wszelkich krojow i
        > wygladac super kobieco!!!!
        > www.thebudgetbabe.com/archives/1570-Trend-Alert-Maxi-Skirts.html
        > www.ardenb.com/catalog/product.jsp?categoryId=134&subCategoryId=149&productId=19925&ref=ab_aff_pf_k10828
        > 3&source=pf&CustomerMemberID=94244327
        > www.shopbop.com/mermaid-skirt-jenni-kayne/vp/v=1/845524441830083.htm?
        > folderID=2534374302029887&extid=affprg
        > www.littlewoods.com/rf/navigation/product.do?D=578917557&SNtk=catalog_no_partial&thisprod=578917557&Ntk=group_sear
        > ch&SNtt=GR291&N=95%20103&Nu=this_product&SN=95%
        >
        20103&Ntt=578917557&Dx=mode+matchall&Np=1&product=578917557&Nty=1&Ntx
        > =mode%20matchallpartial&SNu=pca_id&cm_mmc=buyat-_-CLOTHING%20and%
        > 20FOOTWEAR-_-GR29113-_-crinkle%20maxi%20skirt



        dziekuje za rady... skromność cały czas wykorzystuję;) jak ktos mnie
        pyta, dlaczego nie zaloze czegos krótszego, mówię: "nie lubie sie
        tak obnażać" ale to juz bywa nudne... a z tymi spódnicami to dobry
        pomysl, tylko niestety nie przy moim wzroście ;/ - 160cm


        • donnaanna Re: Nooogiii ;(( 25.08.09, 16:53
          dlaczego? co ma wzrost do tego? jak zalozysz wysokie obcasy to
          bedziesz nawet wygladac na wyzsza!
          • donnaanna Re: Nooogiii ;(( 25.08.09, 16:58
            albo jak spodnica jest na wysokiej waskiej talii tez wydluzy. A
            pozatym co jest wiekszym problemem - nieciekawe lydki czy niski
            wzrost?
    • 0riana Re: Nooogiii ;(( 26.08.09, 14:52
      > to po prostu masakra... ciagle o tym mysle...i nie raz płacze...
      Przestan ryczec, bo za rok bedziesz tu pisac, ze masz wory pod oczami.

      > czy jest moze ktos, kto ma taki sam problem??
      To nie jest problem. Obwod mojej lydki w najszerszym miejscu to 40cm. Jedyny
      problem jaki z nia mam to zakup kozakow. Jesli chodzi o estetyke, to mnie bardzo
      podoba sie atletyczna budowa, wiec ten pieknie zarysowany miesien (tylko na
      lydce taki mam) dla mnie osoboscie jest powodem do dumy.
    • tilatekila Re: Nooogiii ;(( 26.08.09, 21:14
      droga autorko.powiedz mi. czy warto schizowac, i ukrywac maniakalnie
      te nogi? sama w ten sposob utwierdzasz wszsytkich dookola ze c cos
      jest z toba nie tak!
      nie mow prosze, ze przy 30 stopniahc upalu tez chodzisz w jeansach?
      to jest bardziej chore niz posiadanie grubych lydek.
      • 2szarozielone Re: Nooogiii ;(( 26.08.09, 21:29
        Przy 30 st. upału jasne lniane spodnie np. lepiej zdają egzamin od krótkiej
        spódnicy :)

        Ale tak w temacie. Z kompleksów się wyrasta w końcu. Masz ciało, jakie masz,
        innego nie będzie, trzeba więc nauczyć się nim cieszyć. Zwłaszcza że głupio
        uważać za swój obowiązek spełnianie estetycznych oczekiwań otoczenia (w dodatku
        wyimaginowanych oczekiwań), zamiast nosić to, co się lubi i kiedy się lubi.
        Naprrrrawdę szkoda czasu na takie problemy, zwłaszcza, że młodość mija i czas
        leci coraz szybciej...
    • madzioreck Re: Nooogiii ;(( 26.08.09, 21:56
      Łomatko :) Ja bym oddała zgrabne łydki, bo i tak zawsze chodzę w portkach, za
      płaski brzuch :)
    • grassant Re: Nooogiii ;(( 26.08.09, 22:41
      widziałem takie przypadki. czy odchudzanie nie ima sie ytakich
      nóg? jaką masz warstwę tłuszczu na nich? odchudzanie redukuje także
      masę mięśniową.
    • enith Re: Nooogiii ;(( 27.08.09, 02:15
      Dolly19, łączę się w bólu. Moje łydki (i kostki!) to koszmar z ulicy Wiązów :) Jestem wysoka, szczupła, talia jak marzenie, dupka jeszcze lepsza. Te nogi natomiast to nic, ino się pochlastać. Na kostce mogę złapać fałdę tłuszczu(!) dwa razy grubszą, niż w talii :/ Nie mam wcięcia, które zwykle występuje między łydką, a kostką, coś na wzrór tego:
      media.photobucket.com/image/canckles/sarahtisme/canckles-17160.jpg
      Przy czym, o ile jestem w stanie zauważyć, u osoby na zdjęciu mają miejsce obrzęki, u mnie to czysty, najzwyklejszy tłuszcz, nie obrzęki (opinia flebologa). Ćwiczenia nie pomogą i z tym zgodziło się kilku lekarzy różnych specjalności (od flebologa do chirurga plastyka). Tak więc autorko wątku, masz dwie opcje:
      1. Zaakceptowanie nóg,
      2. Operacja plastyczna.
      Żadna inna opcja w grę nie wchodzi. Niestety :(
    • k2i tak to jest żałosne! 27.08.09, 07:01
      Zdecydowanie żałosna jesteś, przecież chyba tak grubaśne te nogi nie są skoro pod spodniami je dobrze kamuflujesz, a zresztą twój "chłop" chuyba raczej wie czego się spodziewać i może dlatego jest z toba bo masz zajebiste grubiutkie nogi które jesli je dobrze oprawić to mogą byyc naprawdę sexowne;)

      A propo ty chyba sobie nie zdajesz sprawy z tego że niektórzy chcielo by mieć nawet grube nogi byle tylko zdrowe były!!! więc nie pisz głupot!!
      • dassmina Re: tak to jest żałosne! 27.08.09, 09:25
        Droga Autorko!
        Łączę się w bólu z Tobą. Mam to samo. Moje łydki-moja zmora. Tak
        samo jak Ty chodzę w spdniach na okrągło. Marzę o spódnicy chociaż
        za kolana ale zawsze w przymieżalni kończy się płaczem. Tak samo jak
        Ty jestem ładna, ładna mam buzie, biust talię ale te łydki.....
        Walczę z tym kompeksem, we wrześniu idę na wesele i na tą okazję
        kupiłam super sukienkę o długości do pół łydki, założę szpilki i
        będę udawała że takiego problemu nie mam. Co najgorsze, nie tylko
        łydki mam grube ale i kolana. Mam wrażenie że moje nogi nie pasują
        do reszty ciała. Czuje się z tym strasznie! Jakbym była uwięziona we
        własnym ciele bo nie moge założyć tego na co mam ochotę. Nie chcę
        się ośmieszyć. Nie jesteś sama!
        • dolly19 Re: tak to jest żałosne! 28.08.09, 12:35
          dassmina napisała:

          > Droga Autorko!
          > Łączę się w bólu z Tobą. Mam to samo. Moje łydki-moja zmora. Tak
          > samo jak Ty chodzę w spdniach na okrągło. Marzę o spódnicy chociaż
          > za kolana ale zawsze w przymieżalni kończy się płaczem. Tak samo
          jak
          > Ty jestem ładna, ładna mam buzie, biust talię ale te łydki.....
          > Walczę z tym kompeksem, we wrześniu idę na wesele i na tą okazję
          > kupiłam super sukienkę o długości do pół łydki, założę szpilki i
          > będę udawała że takiego problemu nie mam. Co najgorsze, nie tylko
          > łydki mam grube ale i kolana. Mam wrażenie że moje nogi nie pasują
          > do reszty ciała. Czuje się z tym strasznie! Jakbym była uwięziona
          we
          > własnym ciele bo nie moge założyć tego na co mam ochotę. Nie chcę
          > się ośmieszyć. Nie jesteś sama!




          jakbym czytała o sobie... kolana tez mam grube...jakby tam miala
          jakąs wode, czy cuś...
          nawet sobie nie wyobrazacie jak bardzo chcialabym zalozyc spodniczke
          i nie czuc wstydu... ale to chyba zawsze pozostanie u mnie
          marzeniem...


          do enith:
          az takich jak na zdjeciu nie mam...mam wciecie w kostce, ale i tak
          calosc wyglada niesmacznie;/

          dziekuje za wszystkie odpowiedzi;***
      • ritsuko Re: tak to jest żałosne! 27.08.09, 10:31
        Oczywiście. I idąc tym tokiem myślenia powinniśmy się cieszyć ze
        zdrowych cycków, brzucha i obwisłych ramion. Albo cieszyć się, że w
        ogóle widzimy, mimo, że mamy zeza.
        Znam osobę, która jeździ na wózku. Ale akurat wózek dla niej to nie
        problem- większym jest inny fizyczno-psychiczny aspekt.
        Kompleksy mogą zatruć życie, wpływają na postrzeganie przez nas
        własnego ja. Nie każdy ma poczucie własnej wartości takie jak Doda,
        która uważa, że jest idealna. Wbrew pozorom postrzeganie siebie,
        także swoich łydek, wpływa na nasze zachowanie, wybory i życie.
        • lesialesia Re: tak to jest żałosne! 28.08.09, 14:26
          autorko wątku- pie*dolenie, że od ćwiczeń od razu rosną mięśnie to zwykła
          wymówka. Twoje nogi są w dużej mierze brzydkie bo o nie nie dbasz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka