Dodaj do ulubionych

Do Prymitywa - agiturowskiej1983

26.08.09, 11:22
1) Wróć, kobieto, do podstawówki, bo Twoja ortografia, gramatyka,
stylistyka etc. pozostawiają wiele do życzenia...
2) Dla Twoich synów byłoby lepiej gdybyś ich nigdy nie urodziła. To
nieszczęście mieć tak prymitywną matkę.
3) G... mnie obchodzą Twoje poglądy na temat usuwania ciąży. Ja
usunęłam i jestem zadowolona, czy Ci się to podoba czy nie :) Możesz
mnie wyzwać od najgorszych, jeśli masz ochotę :) Po mnie to spłynie
jak woda po kaczce. Mam swoje poglądy. Ugruntowane.

Pozdrawiam i życzę abyś doczekała czasów gdy przeszczep mózgu będzie
możliwy :)
Obserwuj wątek
    • oliwija Re: Do Prymitywa - agiturowskiej1983 26.08.09, 14:23

      no brawo wyzywasz age od prymitywó i sama tak sie zachowujesz... powiem
      nawet gorzej od niej.

      nie wiem komu jest potrzebny przeszczep mózgu.....

      kazdy ma prawo miec swoje poglady.


      moze bs to zrozumiała
      • 3lo-la Re: Do Prymitywa - agiturowskiej1983 26.08.09, 15:09
        > no brawo wyzywasz age od prymitywó i sama tak sie zachowujesz...
        powiem
        > nawet gorzej od niej.

        czyżby?

        > nie wiem komu jest potrzebny przeszczep mózgu.....

        nie musisz tego wiedzieć :)

        > kazdy ma prawo miec swoje poglady.

        zapoznaj się z definicją POGLĄDU a potem poczytaj posty agi.

        P.S.
        U Ciebie też z pisownią na bakier...



        • oliwija Re: Do Prymitywa - agiturowskiej1983 26.08.09, 17:25

          n prosze skoro nie uwazasz sie za prymitywa powinnas zareagowac jak nie
          prynmitytw. Jakoś jest inaczej.

          rozumiem ze juz masz pszeszczepiony kawałek mózgu .... tylko nie wiem od
          kogo...... chyba od jakiejs blondynki
    • oliwija Re: Do Prymitywa - agiturowskiej1983 26.08.09, 17:26

      i jak masz co do niej to jej napisz na priva a nie jak zul piszesz na forum
      prywatne ale.....
      to dopiero prymitywizm
      • agaturowska1983 Oliwija 26.08.09, 22:20
        Oliwija nie przejmuj się tą kobietką,niech se pisze co tam jej się
        chce.
        Każdy ma prawo sie wygadać:)
        A co do mojej ortografii to niezwracałam na niom uwagi ponieważ to
        forum nie jest o ortografii:P
        Ja swój błąd zrozumiałam i jestem z tego zadowolona bo to forum
        otworzyło mi oczy na wiele spraw o których wcześniej nie zdawałam
        sobie sprawy.
        a ty jak ci tam na imię, mniejsza z tym babci się pożal:)
        tyle w tym temacie.
        • agaturowska1983 do prymitywa nr 2 26.08.09, 22:46
          I jeszcze jedno paniusiu od ortografii nigdy więcej nie wspominaj o
          moich synach,moze mają prymitywną matke która nie zna się na
          ortografii, ale bynajmniej ta prymitywna matka nie odebrała im prawa
          do życia.
          Kocham moje dzieci a one kochają mnie.
          Nie odpisałabym na tego posta bo nie warto ale skoro poruszasz temet
          moich dzieci to musi byc kontra z mojej strony ale jedna,jedyna bo
          nie uda ci się wciądnąc mnie w jakies wyzywaie i gierki słowne.
          Wiele kobiet żałuje swojej decyzji jesli chodzi o aborcje, ale ty
          widze że jestes z tego dumna jak paw skoro rozgłaszasz to na prawo i
          lewo i to dopiero jest prymitywizm.
          Myśle że dla twojego nienarodzonego dziecka jest lepiej tam gdzie
          teraz jest,a nie przy takiej wyrodnek matce,chociaż słowo matka
          zupełnie nie pasuje do takiej osoby jak ty:(
          Smutne ale prawdziwe...
        • oliwija Re: Oliwija 27.08.09, 08:08
          agaturowska1983 napisała:

          > Oliwija nie przejmuj się tą kobietką,niech se pisze co tam jej się
          > chce.


          to nie o to chodzi...... uwaza cie za prymitywa tylko dlatego ze masz
          problemy z otorgrafią... choć ja ci tez zwiacałm na to uwagę.....

          taaa jej wolno pisac co chce a nam tobie mnie nie......
          wolna polska....


          > Każdy ma prawo sie wygadać:)


          no jak sama widzisz nie wszyscy sąrówni a niektórzy są równiejsi


          > A co do mojej ortografii to niezwracałam na niom uwagi ponieważ to
          > forum nie jest o ortografii:P

          no tak ale mozna starac s[isac sie poprawnie....
          tylko niektórzy tego nie rzoumieje ze mozna miec z tym problemy.....

          > Ja swój błąd zrozumiałam i jestem z tego zadowolona bo to forum
          > otworzyło mi oczy na wiele spraw o których wcześniej nie zdawałam
          > sobie sprawy.

          no i chyba o to chodzi...
          • agaturowska1983 Re: Oliwija 27.08.09, 10:07
            hehe, tylko chodzi o to że ja nie mam problemów z ortografią, jak
            pisałam niektóre posty ,to pisałam je przeważnie jedną ręka bo drugą
            trzymałam synka i karmiłam go piersią,czasem w przpływie emocji
            człowiek pisze tak szybko że nie zwraca uwagi na ortografie:PPPPPP
            nie wiedziałam że to takie ważne na tym forum,mój błąd teraz
            obiecuje że się poprawie.
            Dziękuje Oliwija że za mną się wstawiłaś mimo że usłyszałas odemnie
            dużo gorzkich słów, przepraszam Cię bardzo za to. Ale naprawde to
            forum było mi potrzebne żeby zrozumiec kobiety które dokonują
            aborcji. Dzięki Wam wyrzuciłam cały ten jad który mnie zżerał od
            środka, kiedy myślałam o tych które dokonały aborcji.
            pozdrawiam wszystkich.
            • oliwija Re: Oliwija 27.08.09, 10:42

              wstawie sie za kazdym, kiedy widze ze go nieslusznie krzywdzą. A tu to jest
              ewidentne.
              Juz mn eprzeprosilas. Zrozumialas swój bład... i to jest najwazniejsze:)
              • kizdam47 Re: Oliwija 29.08.09, 10:05
                przepraszam, że się wtrącę w tą kurtuazyjną wymianę zdań pomiędzy
                Paniami, ale ja osobiście nie zaufałabym w szczerość i "przemianę"
                osoby, która bez zastanowienia wpadła ni z gruszki, ni z pietruszki
                na forum i zwyzywała wszystkich mających inne poglądy. Świadczy to
                niedojrzałości tak życiowej, jak i emocjonalnej autora wypowiedzi.

                Tyle ode mnie, enjoy yourself:)
                • agaturowska1983 Re: Oliwija 29.08.09, 10:24
                  Więcej ufności kochana ludzie się zmieniają!
                  • kizdam47 Re: Oliwija 29.08.09, 13:11
                    agaturowska1983 napisała:

                    > Więcej ufności kochana ludzie się zmieniają!

                    Z mojego doświadczenia - jeżeli już, to na gorsze:)
                    • oliwija Re: Oliwija 29.08.09, 13:44
                      kizdam47 napisała:

                      > agaturowska1983 napisała:
                      >
                      > > Więcej ufności kochana ludzie się zmieniają!
                      >
                      > Z mojego doświadczenia - jeżeli już, to na gorsze:)

                      powiedzmy 99% ludzi zmienia sie na gorsze i tu masz racje. Ale są
                      tacy co zmieniaja sie na lepsze sama znam kilkoro takich.

                      >
                • oliwija Re: Oliwija 29.08.09, 11:09
                  kizdam47 napisała:

                  > przepraszam, że się wtrącę w tą kurtuazyjną wymianę zdań pomiędzy
                  > Paniami, ale ja osobiście nie zaufałabym w szczerość i "przemianę"
                  > osoby, która bez zastanowienia wpadła ni z gruszki, ni z
                  pietruszki
                  > na forum i zwyzywała wszystkich mających inne poglądy.

                  czy ja pisałam ze sie zmieniła... nagle..... tak samo jak aga tak
                  samo kazda z nas nie powinna obrazac i wysywac innych od kogokolwiek

                  Ś?wiadczy to
                  > niedojrzałości tak życiowej, jak i emocjonalnej autora wypowiedzi.
                  >
                  > Tyle ode mnie, enjoy yourself:)
                  o kim tu mówisz o autorce tego zenjacegoposta czy adze?
                  • agaturowska1983 Re: Oliwija 29.08.09, 12:32
                    Bierzcie przykład z Oliwiji!!!
                    Mimo że w moich postach potępiłam kobiety które dokonały
                    aborcji,Oliwija dała mi szanse zreflektować sie i przemyslec swoje
                    wypowiedzi,a także pokazała mi aborcje troche w innym świetle za co
                    jestem jej dozgonnie wdzięczna.
                    Nie obchodzi mnie czy ktoś wierzy w moja przemiane czy nie,ważne
                    jest dla mnie to co ja o tym sądze i jakie mam teraz zdanie na ten
                    temat.
                  • kizdam47 Re: Oliwija 29.08.09, 13:10
                    > o kim tu mówisz o autorce tego zenjacegoposta czy adze?

                    o obydwu.
                    • agaturowska1983 Re: Oliwija 29.08.09, 13:15
                      PRZYKRE...
                      • oliwija kizdam 29.08.09, 13:47
                        choc moj ex maz zobił mi wiele krzywdy mnie i naszej wspolnej
                        córce... potem to samo zrobił drugiej żonie. Rozwija sie facet....
                        zaczął pić , chodzic po burdelach.... a jednak mimo wszystko tli
                        sie we mnie iskierka nadziei ze facet za jakis czas zmadrzeje.... no
                        chyba ze nie.

                        Mój stosunek do niego jako exa jest taki ze nieznosze go .... jako
                        mez i ojca mojej córki....

                        natomiast jako człowieka jest mi go żal. Zmarnowal sobie zycie przez
                        własną głupotę, przez własną , próżność. I zbyt dużą pewność siebie.
                        Ta pewnosc zgubula go i długo jeszcze będzie sie odbijac czkawka.

                        Szkoda tylko ze na tym cierpia dzieci.... jego dzieci , które on ma
                        w d....

                        i to sie na nim zemści.
                        • kizdam47 Re: kizdam 29.08.09, 14:03
                          wyraźnie Twój uzasadniony żal i pretensje przebijają przez treść
                          Twoich wypowiedzi.

                          Moja mama jest alkoholiczką, ale niegłupią i doświadczoną osobą. Gdy
                          jako 20-letnia matka zapytałam ją: dlaczego kolega X, pomio że jest
                          w separacji z żoną, prawie nie odwiedza swego synka, czyżby on go
                          nie obchodził, czyżby go nie kochał? Mama odpowiedziała: są ludzie,
                          którzy nie są w stanie kochać nikogo. Wtedy mnie to zaszokowało,
                          dzisiaj traktuję to jako normę. Dodałabym tylko, że liczba tych
                          ludzi rośnie albo coraz więcej z nich się "ujawnia". Bo jak
                          zrozumiec kolegę, który po 16 latach małżeństwa zostawił żonę i 15-
                          letnią córkę dla znajomej, dla której dzieci ma zawsze czas, a ze
                          swoją córką wspólne wakacje spędził jeden raz przez te 15 lat?!
                          • agaturowska1983 Re: kizdam 29.08.09, 15:08
                            No cóż sama wyrobiłam sobie taką opinie i teraz musze się z tym
                            zmierzyć.
                            • oliwija Re: kizdam 29.08.09, 15:37
                              agaturowska1983 napisała:

                              > No cóż sama wyrobiłam sobie taką opinie i teraz musze się z tym
                              > zmierzyć.

                              dobrze ze wiesz ze robilaś żle......
                          • oliwija Re: kizdam 29.08.09, 15:37
                            kizdam47 napisała:

                            > wyraźnie Twój uzasadniony żal i pretensje przebijają przez treść
                            > Twoich wypowiedzi.

                            żal tylko że można tak sie upodlić... pretensje? do kogo? do siebie
                            ze wcześniej nie zauwazylm ze wiaze sie z idiotą.

                            >
                            > Moja mama jest alkoholiczką, ale niegłupią i doświadczoną osobą.
                            Gdy
                            > jako 20-letnia matka zapytałam ją: dlaczego kolega X, pomio że
                            jest
                            > w separacji z żoną, prawie nie odwiedza swego synka, czyżby on go
                            > nie obchodził, czyżby go nie kochał? Mama odpowiedziała: są
                            ludzie,
                            > którzy nie są w stanie kochać nikogo. Wtedy mnie to zaszokowało,
                            > dzisiaj traktuję to jako normę. Dodałabym tylko, że liczba tych
                            > ludzi rośnie albo coraz więcej z nich się "ujawnia". Bo jak
                            > zrozumiec kolegę, który po 16 latach małżeństwa zostawił żonę i 15-
                            > letnią córkę dla znajomej, dla której dzieci ma zawsze czas, a ze
                            > swoją córką wspólne wakacje spędził jeden raz przez te 15 lat?!

                            wszystko zlezy od zony... moze byla zbyt despotyczna, moze zbyt
                            wymagająca. Ludzie po prostu ze soba nie rozmawiaja nie umieja
                            rozmawiac. Dlatego ja swoja córka nauczyłam od początku ze moze
                            mnie powiedziec wszystko - o co moja mama ma do mnie zal, bo moja
                            córka o mnie tez wie wszystko.... ( no prawie) zdecydowanie wiecewj
                            niz wiedza o rodzicach ich dzieci. Ale ja nie mam problemów. Jak cos
                            sie dzieje moja córka mi o tym mówi... ne ma czegos takiego jak
                            wyciaganie z niej co sie dzialo w szkole..... to kwestia zaufania.
    • oliwija Re: Do Prymitywa - agiturowskiej1983 29.08.09, 15:46
      widzisz kizdam ja potrafie wiele zrozumiec tolerowac odiennosc ludzi
      ale tego ze ex maz najpierw mnie zdradzał - dla niego to było
      normalne- uważał inna kobiete w naszym łożku za odmiane.... ja tego
      akurat nie mogłam tolerować. Uważał ze to tylko i wyłacznie kobiety
      problem czy sie zabezpiecza.... nawet w małzeństwie

      Ja długo mu ufałm wierzyłam.... robilam poważny błąd. To samo
      przechodzila z nim druga zona i przechodzi bo on teraz udaje ze
      kocha ja i dziecko ( na odległość u 2 , 5 letniego dziecka nie był
      25 miesiecy , wiec sama długosc czasu jaka upłynęla od jego
      ostatniej wizyty u dziecka o czyms swidczy) zawsze uwazał ze wszyscy
      robia mu na złośc, ze go obwiniaja a to on jest niewinny.

      Tylko tak sie dziwnie składa ze juz nie rraz jego biedna matka
      wyciagała go z tarapatów. .... niestat jeszcze chyba nie ma odwagi
      zeby sie spotkac ze mną i powiedzieć "przepraszam ,ze ci nie
      uwieżyłam"- ale ja mam czas poczekam
      • kizdam47 Oliwija 31.08.09, 15:29
        znam takie typy, przy tym znam bardzo dobrze jednego takiego typa. I
        rację mam, że masz do niego żal. Do siebie i owszem - za naiwnośc
        ale utwierdziłaś mnie w tym, że masz żal i do chłopa. Bo ja po 20
        latach pomstując na swoją głupotę mam do niego żal. Za to, że mimo
        zrobionych mi świństw zawsze czuł się w porzadku przy
        akompaniamencie swojej mamusi. Przeciez on taki wrażliwy i
        wyjątkowy.Czsami potrzeba lat, żeby sobie uświadomić, że to zwykły
        zakompleksiony egoistyczny wykorzystywacz sytuacji.
        • oliwija Re: Oliwija 31.08.09, 15:34
          kizdam47 napisała:

          > znam takie typy, przy tym znam bardzo dobrze jednego takiego typa.
          I
          > rację mam, że masz do niego żal.

          tak masz racje mam zal do niego ze pierdzi w stolek zanim zjac sie
          dziecmi te które zyja i których nie skazął na śmierć.

          > Do siebie i owszem - za naiwnośc
          > ale utwierdziłaś mnie w tym, że masz żal i do chłopa. Bo ja po 20
          > latach pomstując na swoją głupotę mam do niego żal.

          do siebie tez ze byłam naiwna i dałm sie zwiesc jego słowkom.


          ?Za to, że mimo
          > zrobionych mi świństw zawsze czuł się w porzadku przy
          > akompaniamencie swojej mamusi. Przeciez on taki wrażliwy i
          > wyjątkowy.Czsami potrzeba lat, żeby sobie uświadomić, że to zwykły
          > zakompleksiony egoistyczny wykorzystywacz sytuacji.


          ja na kogos takiego mówie Fiutosław płodziciel. Ale to ten sam typ.
          • aniulka8503 Re: Oliwija 31.07.10, 16:54
            Oliwko, żebyś się nie przejechała...ludzie nie zmieniają się na
            lepsze...prawie nigdy...potrafią tylko udawać dobrych...a to
            różnica, która kiedyś zaboli...
            Chcą - niech się wyzywają...obie mają swoje za uszami i w
            takie "przepychanki" nie ma co wchodzić...
            • aniulka8503 Re: Oliwija 31.07.10, 16:58
              A tak a propo...Droga Ago widzę, że bardzo zdenerwowałaś się, gdy
              temat wszedł na Twoje dzieci...a ktoś kiedyś pisał tak o naszych
              dzieciach...Widzisz, zło powraca...i teraz widzisz jak boli?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka