tristy92
18.02.11, 00:12
Nie wiem jak to napisać czy zacząć. Czy jestem samotna.. w jakiś sposób tak. Obracam się wokół ludzi, którym nie mogę nic więcej powiedzieć niż suche fakty. Pomijając fakt, że non stop zmieniam środowisko. Jestem sportsmenką.. trenuję siatkówkę, jestem w drużynie ale niestety nie pasuje za bardzo do niej. Jestem typem samotnika, patrzę na życie z realizmem czasem pesymizmem i nie uważam, że drużyna to moja rodzina i.t.p. Moja własna rodzina.. też wszystkiego nie mogę im powiedzieć bo to ich przeraża albo mówią mi, że jestem psychiczna. Przyjaciółek nie mam bo na razie nie spotkałam nikogo kto nadawał by się na tą rolę. Nie przeszkadza mi takie życie.. lubię się ze znajomymi pośmiać, powygłupiać ale brakuje mi osoby z którą mogłabym pogadać o tak zwanej ciemnej stronie mojej natury... miewam myśli samobójcze, kocham czasem na wszystko na czarno patrzeć, wkurzają mnie ludzie wokół i brakuje mi kogoś kto razem ze mną ponarzeka na wszystko co istnieje. Ale też osoby, której mogłabym szczęśliwe chwile opowiedzieć, którymi też nie mogę się podzielić z realnymi znajomymi. Jestem ciekawa czy tylko ja jestem tak zamkniętą w klatce rzeczywistości nastolatką. Szukam podobnych sobie rówieśników.