notde1 30.03.11, 09:41 Jeszcze przed chwilą tryskałem optymizmem, a teraz (znowu) totalny zjazd... Czy takie wahania nastroju są "normalne" dla starosingielstwa? Macie tak? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
100kropek Re: huśtawki nastrojów 30.03.11, 10:04 tak, szczególnie wiosną latem tylko ja chyba mam tak od zawsze, bliźniak zodiakalny i osobowość emocjonalna ...tylko mi po zjeździe czasem niewiele trzeba, czasem to jest rower, czasem spacer z mym uroczym Szczuropsem, telefon od przyjaciela (a jakoś wiedzą kiedy dzwonić), a jak już jest ciężko, to uciekam, w góry...no górki - karkonosze Odpowiedz Link
beja_81 Re: huśtawki nastrojów 30.03.11, 17:27 Starosingielstwo ... dobre, ale myślę, że to nie ma wpływu na Twoje huśtawki nastrojów. Choć może się mylę... chyba jeszcze nikt na ten temat badań nie robił Osobiście nie posiadam huśtawki Odpowiedz Link
dzikus0099 Re: huśtawki nastrojów 30.03.11, 21:24 jest to rzecza normalna,gdyz sperma bije ci na dekiel. Odpowiedz Link
notde1 Re: huśtawki nastrojów 31.03.11, 12:25 Wiedziałem, że musi być jakieś naukowe wyjaśnienie :-\ Odpowiedz Link
jejek11 Re: huśtawki nastrojów 31.03.11, 19:25 to raczej cecha młodości (i to tej wczesnej) na zmiany nastrojów najlepszy jest sen. Spać, przespać noc, siedem lat... Odpowiedz Link
coelka Re: huśtawki nastrojów 31.03.11, 20:34 No bywa czasem chce mi sie płakac a za chwile mi mija i skacze pod niebo, ale ludzie sa rózni, w sumie to kazdy ma lepsze i gorsze okresy czasem sie usmiecha innym razem jest smutny, czasem to taka amplituda emocji , ze nie dA SIE TEGO WYTŁUMACZYĆ . Mnie rusza duzo rzeczy czasem jedno słowo moze mnie tak urazić ze zmienia mój nastrój totalnie ze śmiechu do prawie płaczu , uh tak mam . Odpowiedz Link
dzikus0099 Re: huśtawki nastrojów 31.03.11, 20:54 a ja tam sie nie przejmuje i wszystko biore na miekko...ha..ha... Odpowiedz Link
coelka Re: huśtawki nastrojów 31.03.11, 22:47 > a ja tam sie nie przejmuje i wszystko biore na miekko...ha..ha... Masz prawo. Pozatym , nie kłam nikt nie przyjmuje wszystkiego na lekko chyba,ze jest bezuczuciowcem, mozemy dobrze sie kryc my ludzie za parawanem naszych uczuc, doznan, naszej radosci i leku ale to tylko jest parawan. Wiem, ze sa ludzie , którzy budują wokół siebie twierdze, wieże, zamykaja sie w niej przed calym swiatem.Sa tam bardzo samotni pomimo wszystko. udajemy czesto , jakos mam dziwne wrazenie ze to twoje ha ha na miekko jest własnie takĄ TWIERDZA, CZYMS Z CZEGO TRUDNO JEST WYJSC I NAWET SIE DO TEGO PRZYZNAC PRZED SAMYM SOBA. ChybA, ZE NAPRAWDĘ TAKI JESTES, ALE TO ZA DOBRZE O TOBIE NIE SWIADCZY JAKO O CZLOWIEKU, ale mam nadzije, ze sie myle. uwazam,ze w ludzi trzeba wierzyc. Oczywiscie nie zachowuje sie tak przy wszytkich z tym co przezywam raczej przy dobrych znajomych, czyli tez wychodzi twierdza,. Oj ma dzisiaj jakies natchnienie.Pozdrówka. Odpowiedz Link
s-t-x Re: huśtawki nastrojów 31.03.11, 21:13 młodzi chyba częściej dają upust emocjom. dorosły stara się trzymać sam siebie w garści na tyle na ile to jest tylko możliwe. żaden kapitalista nie trzymałby długo żadnego interesująco niestabilnego osobnika. może jednak wystarczy snu z 1 nocy. Odpowiedz Link
jejek11 Re: huśtawki nastrojów 31.03.11, 21:26 dorośli nie wyolbrzymiają chyba tak problemów, potrafią widziec sprawy w ich normalnych "rozmiarach". Nie ma ogromnej radości,ale nie ma i tragedii. Ale są też wyjątkowi dorośli może jednak wystarczy snu z > 1 nocy. czasem nie. Sen jest taki...litościwy. Odgrodzić się od świata, skulić w sobie i zasnąć. (nie marudzę!) Odpowiedz Link
s-t-x Re: huśtawki nastrojów 31.03.11, 21:32 nie pisz o śnie że jest litościwy. to jest okropne kiedy się takie coś czyta ale wiem że nieraz mówię albo piszę coś podobnego nie przejmując się niczym i nikim. Odpowiedz Link
jejek11 Re: huśtawki nastrojów 31.03.11, 21:43 enty raz piszesz mi, że mam czegoś nie pisać i co Ci się w tym nie podoba, hę? nie chciałabym wyjść na osobe skrajnie pesymistyczną. Wręcz przeciwnie, spokój i równowaga Czasem mi się coś wyrwie, trochę zbyt..., a to nie jest chyba najlepsze miejsce. Odpowiedz Link
s-t-x Re: huśtawki nastrojów 31.03.11, 21:54 n=2 przepraszam nie mam prawa powinno być n=0 ale mam prawo przejmować się czym zechcę Odpowiedz Link
jejek11 Re: huśtawki nastrojów 31.03.11, 22:05 a przejmujesz się? na sąsiednim forum jest wpis Coelki, a poza tym wydaje mi sie, że Ty też taki jesteś, inaczej byś nie zwrócił na to uwagi. (dużo backspase'a, o czym już było) Odpowiedz Link
jejek11 Re: huśtawki nastrojów 31.03.11, 22:23 to nie jest dobre miejsce dla przejmujących się...dużo ludzi, dużo problemów. Odpowiedz Link
s-t-x Re: huśtawki nastrojów 31.03.11, 22:29 to jest bardzo dobre miejsce. wyobrażasz sobie takie zbiorowisko w realu którym jakiś pechowiec przejmuje się mimo woli. Odpowiedz Link
jejek11 Re: huśtawki nastrojów 31.03.11, 22:37 no dobra, masz rację. empatyczny z Ciebie typ (a jednak!). Rozumiem,że inni też dostaną uwagi za zbyt dołujące pisanie? Idę spać, dobrych snów Odpowiedz Link
s-t-x Re: huśtawki nastrojów 31.03.11, 22:39 często marudzę. wydaje mi się że dzisiaj wyjątkowo. Odpowiedz Link
polka-dot Re: huśtawki nastrojów 31.03.11, 22:09 Zapomnieliście, że są różne huśtawki nastrojów. Nie zawsze to polega na tym, że się chodzi i publicznie płacze i załamuje ręce. Człowiek dorosły może być w bardzo głębokim dołku psychicznym, a mimo to dla otoczenia może to być zupełnie niewidoczne. Ja kiedyś na wyjeździe służbowym przeżyłam załamanie nerwowe. Nie żartuję. A koleżanka, z którą mieszkałam wtedy w pokoju, niczego nie zauważyła. No i nie zgodzę się, że z wiekiem jest lepiej. U mnie jest właśnie coraz gorzej. No może lepsze jest to, że jest bardziej stabilnie - góry nie tak wysokie i rzadsze, w porównaniu do dołów (psychicznych) Odpowiedz Link
jejek11 Re: huśtawki nastrojów 31.03.11, 22:12 no właśnie, przyzwyczajasz sie do swojej sinusoidy. Odpowiedz Link
notde1 Re: huśtawki nastrojów 31.03.11, 23:03 No może lepsze jest to, że jest bardziej stabilnie - góry nie tak wysokie i r > zadsze, w porównaniu do dołów (psychicznych) No ja też nie jestem tak rozhuśtany na maksa Raczej właśnie doły są dla mnie stanem "normalnym", a przypływy dobrego nastroju przychodzą nagle, bez jakiegoś szczególnego powodu, i tak samo szybko mijają... Chociaż jejek11 może też mieć rację z tym "drugim dzieciństwem" Odpowiedz Link
coelka Re: huśtawki nastrojów 31.03.11, 23:19 no nie to doly nie sa dla mnie stanem normalnym jednAK , NA SZCZESCIE. Ja łapie w trakcie okresu i przed tak 2 dni to juz masakra a własnie mam od dzisiaj. Faceci pewnie i tak nie załapia jak to jesst , ale ja juz wiem ze dostane okres bo np. z byle powodów chce mnie sie płakac i to jest totalna maskra po prostu. Powinniscie sie cieszyc ze nie macie tego paskudztwa nienawidze, bo dzieja sie ze mna dziwne rzeczy wtedy. Ale doły nie sa u mnie stanem nagminnym, ale łapie od czasu do czasu.hihi. Napisalam ci cos miłego na priv zeby ci lepiej było. Odpowiedz Link
jejek11 Re: huśtawki nastrojów 01.04.11, 20:20 > Chociaż jejek11 może też mieć rację z tym "drugim dzieciństwem" to tylko się cieszyć trzeba Odpowiedz Link
dzikus0099 Re: huśtawki nastrojów 31.03.11, 21:42 podobno jeszcze jest stara wiedżma pod krakowem,ona cie uleczy albo ci wpierniczy! Odpowiedz Link
dzikus0099 Re: huśtawki nastrojów 01.04.11, 21:03 ludzicha,nie mozna a nawet nie wolno brac wszystkiego serio,musicie sie luzowac-tzn.wypuszczac pare jak przy zapowietrzonym dieslu[panowie wiedza o co biega]zycie jest za krotkie by sie martwic i dolowac! Odpowiedz Link
coelka Re: huśtawki nastrojów 01.04.11, 23:34 dzikus0099 napisał: > ludzicha,nie mozna a nawet nie wolno brac wszystkiego serio,musicie sie luzowac > -tzn.wypuszczac pare jak przy zapowietrzonym dieslu[panowie wiedza o co biega]z > ycie jest za krotkie by sie martwic i dolowac! Dzikus tosz my o tym wiemy, jak cie to ruszyło co napislam to przepraszam. Odpowiedz Link