mmarusia
17.01.06, 18:24
Niektorzy wiedza,ze niedawno przeprowadzilam sie z legnickich Piekar do
Zlotoryi.No i wczoraj wracajac ze swoim psem ,ok.21-szej,ze spaceru
zobaczylam na ogrodzeniu swojego domu reklamowke.Zagladam,a tu kielbacha,taka
gruba,jakis przysmak drobiowy.Ostatnio moj pies mial problemy z
zoladkiem,wiec pomyslalam,ze moze ktos mi go podtruwa.Kielbe wywalilam do
kosza.W nocy moj pies(bokser,kanapowiec) zaczal nagle szczekac.Maz poszedl
sprawdzic i mowi,ze lis albo kot mu smignal,gdy podnosil rolete.Poszlismy
spac.Rano maz podnosi rolety i krzyczy,ze jakis szczeniak jest u nas na
ogrodzie!!Siedziala taka kupka nieszczescia u nas pod drzwiami.Ktos nam
podrzucil psa-szczeniaka i ta kielba byla dla niego!!Pies mial na szyi
zielona obrozke.Wzielismy szczeniaka do domu.Cieszyl sie bardzo.Od razu
pobiegl do mojej corki,bawil sie z nia,cieszyl.Obejrzelismy go i okazalo
sie ,ze to ona i ma jeszcze mleczaki,wiec ma ok.2-3 m-cy.I ktos takie
malenstwo skazal na smierc przez zamarzniecie!!! Az mi cisnienie skacze,gdy o
tym pomysle.Sunia bedzie wiekszym psem,bo miala grube lapy,ale mysle,ze nie
bedzie wieksza od mojego boksia.Niestety nie moglismy jej zatrzymac,bo nie
stac nas na drugiego psa,nie chcemy,a poza tym nasz boks oszalal po prostu na
jej widok.Spokoju jej nie dawal,wlazil na nia,obslinil cala i wciaz ja lizal
po jej kobiecych narzadach(zbok jeden do dziecka sie
dobieral!).Postanowilismy ja oddac do schroniska.Maz jednak najpierw musial
jechac do Wilkowa.Zostawil ja w samochodzie,a ona grzeczniutko sobie
spala.Naprawde jest bardzo milutka i gdybym nie miala psa,to bym ja u nas
zostawila.
Moze ktos z Was chce psa i wezmie ta mala sunie z legnickiego schroniska?