25.05.11, 11:57
Cytaty z pewnego forum, jak ktoś chce niech się "zmierzy" smile smile smile smile

moj brat ma 34 lata,nie ma dziewczyny,i chyba jest juz starym kawalerem.
-potrafi nie obcinac wlosow przez kilka miesiecy,chodzi jak buszmen
-podobnie jest z goleniem
-coz,wstyd pisac,ale kapieli tez prawie wcale nie zazywa
-wydaje mi sie,ze zebow tez nie myje
-nie obcina paznokci
-zrobil sie strasznym balaganiarzem
-skladuje w swoim pokoju kubki po kawach i herbatach,i wynosi do kuchni dopiero wtedy,jak ktos z domownikow orientuje sie,ze nie ma juz czystych kubkow
-to samo jest z talerzami
-siedzi w kolko przy komputerze
-albo przy telewizorze
-pali jak smok
Wczesniej jak mial dziewczyne NAPRAWDE taki nie byl.

moj brat ma 35 lat, jest sam, wlasciwie to nigdy nie mial dziewczyny na dluzej, wszystkie to byly kolezanki. Zreszta do dzis ma mnostwo kolezanek, pelno znajomych, non stop ucieka po imprezach ja mimo roznicy wieku 11 lat czuje sie z nim jak z najlepszym kumplem na imprezy wlasnie ostatnio zastanaiwalam sie dlaczego w TYM wieku nie ma zony, dzieci, czy chociazby kogos na powaznie... ma dobra prace, dba o siebie, fajnie sie ubiera, towarzyski itp Czasem to mi go szkoda, bo niby twierdzi, a raczej wszystkich probuje przekonac ze tak mu dobrze, ze nie potrzebny mu wspolny dom, wlasna rodzina. Chociaz nie wierze w to bo widze jak reaguje w niektorych sprawach... Widocznie nie kazdemu jest dane spotkac druga polowke

Ja jeszcze póki co nie dotarłem do tego etapu, choć lekką pedantyczność i upierdliwość zauważyłem, choć mój kierownik lat 55 po rozwodzie ma tego 1000x więcej i się nie da żyć z nim. smile
Zatem wiadomo co dalej. Coraz większe zdziczenie i wariacje, a co za tym idzie coraz większe szanse na potraktowanie jak nienormalnego, a potem znów coraz większe wariacje. Pętla sprzężenia zwrotnego. Kula śniegowa. Lawina.

O starych pannach nie będę pisał, mam jednak jedną w rodzinie, nie chcę straszyć, jak wygląda i zachowuje się taka 57latka....................
Obserwuj wątek
    • tibarngirl Re: Future 25.05.11, 22:12
      Oj, dziwisz się. Typowe: nikt mnie nie ogląda, to nie muszę wydawać kasy na regularne wizyty u Edwarda Nożycorękiego. Dla siebie? Nie zawsze się chce. Nikt do mnie nie przychodzi ani tym bardziej - nie dzieli ze mną m4, więc mogę robić śmietnik i kolekcje z naczyń dowolnie. Nie mam do kogo ust otworzyć [poza paroma znajomymi], więc siedzę przy kompie albo przy TV.
      Czy ludzie, którzy są w związkach z przerwami singielstwa góra miech nie mają dziwactw? Cała sztuka to umieć je powściągać tak, by nie kolidowały z tą drugą osobą. Wiadomo, że jak się jest samemu długo to człowiek pozwala sobie na większe wygodnictwo i mniej się kontroluje. Gdy ten stan się przeciąga, to osoba taka nie wie, jak się zachowywać "poprawnie". I wychodzi dziwak. Czasem wie, ale pojawia się taki rodzaj buntu: Jak to, dla niego niej/ mam rezygnować z .... tego, co tak lubię? A co on/ ona zrobi dla mnie w ten deseń?
    • noajdde Re: Future 26.05.11, 20:41
      Zupełnie mnie to nie dziwi. Też tak mam tongue_out To znaczy, myję się smile ale chodzę wciąż w takich samych ciuchach, golę się dość rzadko, jeżdżę baardzo tanim samochodem chociaż, jak myślę, stać by mnie było na lepszy. Na pieniądzach też już specjalnie mi nie zależy, na pewno nie za cenę zdrowia. Chodzi o to, że nie ma po co. Nie ma dla kogo. Co bym nie zrobił, na atrakcyjności nie zyskam, samotności nie przełamię. Chcę zatem żyć w miarę przyjemnie, bez stresu i najlepiej umrzeć niezbyt staro. Zanim zacznę gadać na głos sam do siebie wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka