69eliza 31.10.15, 06:57 Witajcie w ten mglisty i zimny poranek. Nastraja mnie on jakoś tak smutno dzisiaj. Może pózniej zmieni sie to. Mimo wszystko życzę wszystkim forowiczonm udanego dnia i humoru lepszego niż mój. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
69eliza Re: SOBOTNI PORANEK 31.10.15, 07:06 Wstałam rano i pijąc samotnie kawę sprawdzałam pocztę. Czekałam na odpowiedz od pewnej, samotnej i bardzo smutnej teraz mamy. Ale nie było niczego w mojej skrzynce odbiorczej. Martwię sie. Mam nadzieje ze odezwie sie jak znajdzie chwilkę w ciagu dnia. Samotna kawa w sobotni samotny poranek nie smakuj. Boże jak ja nie lubię weekendów!!! Szkoda ze do pracy nie chodzi sie 7 dni na 7. Przynajmniej człowiek nie myśli o tej cholernej samotności. Ma czymś innym zajęty czas i myśli. Odpowiedz Link
69eliza Re: SOBOTNI PORANEK 31.10.15, 08:01 I już nie dostanę odpowiedzi od samotnej mamy. Szkoda....mimo wszytko będę trzymać za nią mocno kciuki. Odpowiedz Link
noajdde Re: SOBOTNI PORANEK 31.10.15, 20:50 Dlatego zapisałem się na studia. Ale bywają weekendy bez zjazdu. Odpowiedz Link
lilith45 Re: SOBOTNI PORANEK 31.10.15, 13:58 A ja byłam na cmentarzu, wyczyściłam 3 duże groby, jeden był zarośnięty że hoho, aż mi wstyd było bardzo bardzo, ale odgruzowałam i mam poczucie spełnionego obowiązku Odpowiedz Link
69eliza Re: SOBOTNI PORANEK 31.10.15, 14:30 ja na grobach bylam wczoraj po pracy posprzatalam, zapalilam znicze i tez bylo mi smutno zdalam sobie sprawe ze wlasciwie tylko ja chodze i dbam o te groby, a inni? no coz.....raz doroku postawia swiatelko i tylko tyle jak mnie zabraknie to bedzie juz nikogo kto ....no wlasnie Odpowiedz Link
lilith45 Re: SOBOTNI PORANEK 31.10.15, 16:31 Będą. Ja też nie chodzę na groby. Idę raz lub dwa razy do roku. Nie ma czasu, nie ma checi a zmarlych sie ma w sercu i w pamieci. Kiedyś grobów nie sprzatalam, teraz sprzątam, bo właśnie już nie ma kto. Moje dzieci też na razie nie sprzątają, czasem pomagają ale nie zawsze, tez nie lubie tego, ale trzeba i kiedys one tez będą musiały. Taka kolej rzeczy. Odpowiedz Link
razy Re: SOBOTNI PORANEK 06.11.15, 20:32 No i tak trzymać! Zuch dziewczyna. Robić coś pożytecznego zamiast ciągle skamleć. Odpowiedz Link
zalzawiona Re: SOBOTNI PORANEK 31.10.15, 14:45 Witam tu wszystkich.Przepraszam,że tu piszę.Wstyd się przyznać ale nie wiem gdzie rozpocząć nowy wątek i dlatego się tu ,,przyczepie",mam nadzieję, że nikt mnie stąd nie wyrzuci a jak tak to trudno.Nie wiem też czy ktoś ma tu takie problemy ale nie wiem gdzie napisać, wyżalić się.Od paru lat choruje na nerwicę lękowo- depresyjną. Mam dwoje dzieci nastolatków i ,,jeszcze" męża. To przez niego się zaczęła moja choroba, bo zaczął wieczorami popijać i tak zostało do dziś. Okazało się, że powodem picia była jego zdrada i chyba nie radził sobie z tą sytuacją. Jego romans trwał od 4 lat,oczywiście dowiedziałam się o tym ostatnia.Ją wyciągnął z depresji, bo zostawił ją mąż a mnie wpędził w chorobę. Na dzień dzisiejszy mieszkamy razem w domu mojej teściowej,bo nie mam gdzie iść a tesciowa fajna babka zabrania mi się wynieść. Nie pracuję, bo nie daje rady, nawet psychiatra mi mówiła, że jeszcze nie dam rady w moim stanie.Jak tu żyć. Gdy n jest w pracy, czuję się ,,dobrze" a gdy wraca mam doła.W tym roku nie dał mi pieniędzy na znicze i kwiaty dla mojej mamy i dziadków i jest mi bardzo przykro,oni się tak lubili.Płaczę od wczoraj, dzisiaj już mnie oczy i głową boli,nie daje rady. Głupie myśli mi przychodzą do głowy, że za rok może on przyjdzie i zapali znicz na moim grobie.Nienawidzę go.Szkoda mi dzieci, bo już dziś bym wzięła walizkę i poszłabym przed siebie, choćby na dworzec we Wrocławia.Przepraszam za swoje żale i błedy ale naprawdę nie wiem gdzie miałabym się wyżalić. Dobre słowo w cenie,bo w domu tego nie mam.Dziękuję i przepraszam. Odpowiedz Link
69eliza Re: SOBOTNI PORANEK 31.10.15, 14:56 nikt sie nie pogniewa, fajnie, że napisałas co do tego ze nie masz za co kupic kwiatow i zniczy nie przeszkoczysz faktu braku pieniedzy wydaje mi sie ze nasi bliscy tam na gorze widza wszystko i na pewno nie pogniewaja sie za to najwazniejsza jest pamiec i modlitwa za ich dusze idz z dziecmi na groby i pomodl sie, nie zawsze rzeczy materialne sa wazne skoro masz posprzatany i zadbany grob swoich bliskich to dodaj do tego szczera modlitwe, ja bym tak zrobila jestes z dolanego slaska? Odpowiedz Link
zalzawiona Re: SOBOTNI PORANEK 31.10.15, 17:29 Dziękuję za przeczytanie moich wypocin ale nie mogłam znaleźć sobie miejsca. Dopiero wrociłam z ogrodu,bo grabiłam liście,żeby to jakoś odreagować.Ją kupiłam kwiaty i znicze za swoje odłożone zaskurniaki tylko nie chodzi o to,poprostu nagle od ujawnienia mu prawdy jest jak obcy człowiek.On dalej to ciągnie i wie,że ja wiem.Jeżdziła do niej do Niemiec na tydzień a gada,że jedzie z kimś pooglądać auta,bo ten ktoś chce kupić. Kłamie w żywe oczy. Nie wiem o co mu chodzi.Chce być z tamtą a siedzi tu.Mam poprostu dosyć wahania jego oparów pijackich, dobrze że śpi w innym pokoju. Dużo można pisać. Co roku dawał na te kwiaty.a teraz nawet nie spytał i to najbardziej boli w końcu to była kiedyś jego tesciowa. Cały dzień nic nie jadłam przez to.Już nic do niego nie czuję ale mam żal za te kłamstwa,bo inaczej by się to wszystko potoczyło. Ech zycie Odpowiedz Link
m.a.l.a_syrenka Re: SOBOTNI PORANEK 31.10.15, 17:59 Tesciom nie przeszkadzajczy pijackie opary? No, taki gościnny dom na dobre dzieciom nie wyjdzie. Współczuję złamanego serca. Z dziećmi przejść przez to, jest i trudniej i łatwiej. Odpowiedz Link
zalzawiona Re: SOBOTNI PORANEK 31.10.15, 19:51 Witam.Teść nie żyje,bo po pijaku spadł że schodów i się zabił, z czego teściowa się bardzo ucieszyła.Teraz jej syn pije choć tylko wieczorem i sam.Codziennie ćwiarteczka a w weekend to nawet pół litra potrafi wypić.Jego matka krzyczała- na niego,że już swoje przeszła i nie chce znowu wąchać oparów ale do niego mówić a robi swoje.Nie ma awantur a dzieci wiedzą ale co mają zrobić? Córka nie chce z nim nigdzie chodzić, bo on potrafi kupić na spacerze ćwiartke i pić przy niej.Brak słów. Odpowiedz Link
razy Re: SOBOTNI PORANEK 06.11.15, 20:30 zalzawiona napisał(a): > Dziękuję za przeczytanie moich wypocin ale nie mogłam znaleźć sobie miejsca. Do > piero wrociłam z ogrodu,bo grabiłam liście,żeby to jakoś odreagować.Ją kupiłam > kwiaty i znicze za swoje odłożone zaskurniaki tylko nie chodzi o to,poprostu na > gle od ujawnienia mu prawdy jest jak obcy człowiek.On dalej to ciągnie i wie,że > ja wiem.Jeżdziła do niej do Niemiec na tydzień a gada,że jedzie z kimś poogląd > ać auta,bo ten ktoś chce kupić. Kłamie w żywe oczy. Nie wiem o co mu chodzi.Chc > e być z tamtą a siedzi tu.Mam poprostu dosyć wahania jego oparów pijackich, dob > rze że śpi w innym pokoju. Dużo można pisać. Co roku dawał na te kwiaty.a teraz > nawet nie spytał i to najbardziej boli w końcu to była kiedyś jego tesciowa. C > ały dzień nic nie jadłam przez to.Już nic do niego nie czuję ale mam żal za te > kłamstwa,bo inaczej by się to wszystko potoczyło. Ech zycie Jakie to banalne. Czy Ty nie potarfisz żyć bez uzależnienia od innych? Odpowiedz Link
zalzawiona Re: SOBOTNI PORANEK 06.11.15, 21:20 Bez uzależnienia od innych,czyli jak?Może jakieś rady? Odpowiedz Link
cambria1.2 Re: SOBOTNI PORANEK 06.11.15, 21:26 Forumowe rady? Nie da rady, niestety. Pogłaszcz albo nie szczyp. Odpowiedz Link
zalzawiona Re: SOBOTNI PORANEK 06.11.15, 21:56 Przeglądałam to forum i zauważyłam,że tu ludzie sobie doradzają, żartują, to postanowiłam się wygadać. A tu czytam,że to takie banalne. Aby Was to nigdy nie spotkało w życiu. Nigdy nikomu żle nie życzę, nawet temu co go nie lubię. Zaśmieciłam Wam forum, sory.Musicie sami to usunąć, bo ja nie umiem.Dobranoc. Odpowiedz Link
lolit83 Re: SOBOTNI PORANEK 31.10.15, 19:35 przepraszam że nic nie pisałam, ale mam problem z tym kontem, jakoś mi samo sie konto mi usuwa a po paru godzinach jest dobrze. Może mi sie coś w laptopie popsuło i nie moge wejść na priv. Odpowiedz Link
lolit83 Re: SOBOTNI PORANEK 31.10.15, 19:41 Jak ja nienawidze zimy ! Zimno mi strasznie, w piecu napalone, znajomi jak do mnie dziś przyszli to aż krzyczeli że zwariowałam bo taka duchota w domu...a mi i tak jest zimno kocem sie zakryłam i pije gorącą herbatke...mmm przyjemnie Odpowiedz Link
noajdde Re: SOBOTNI PORANEK 31.10.15, 20:49 Ja obudziłem się dzisiaj z wielkim bólem kręgosłupa. Postanowiłem, że nie zepsuje mi to całego dnia, nafaszerowałem się środkami przeciwbólowymi, poszedłem na rower i mimo, że i tak mocno czułem, próbowałem udawać, że jestem szczęśliwy. Chyba nawet do kogoś się uśmiechnąłem ale nie wiem czy tak to wyglądało. Teraz ból wrócił jeszcze silniejszy Zabije go dużą ilością alkoholu. Jak co dzień napisałem do kogoś z portalu randkowego mimo iż mam świadomość, że kaleki nikt nigdy nie zechce Odpowiedz Link
lolit83 Re: SOBOTNI PORANEK 31.10.15, 20:58 Noajdde, wszystko bedzie dobrze alkochol Ci nie pomoże...wiem coś o tym. Głowa do góry i wszystko się z czasem ułoży Odpowiedz Link
noajdde Re: SOBOTNI PORANEK 31.10.15, 22:23 U mnie nic już się nie ułoży. Z czasem będzie tylko gorzej Odpowiedz Link
noajdde Re: SOBOTNI PORANEK 31.10.15, 22:25 Nie wiem co mam robić. Operacja jest bardzo ryzykowna. Po niej będę kaleką ale może nie będę czuć bólu. Bez niej mogę się ruszać ale we wszystkim towarzyszy mi ból. Najbardziej się boję tego, że nikt mnie takiego nigdy nie będzie chciał Odpowiedz Link
razy Re: SOBOTNI PORANEK 06.11.15, 20:28 > Witajcie w ten mglisty i zimny poranek. > Nastraja mnie on jakoś tak smutno dzisiaj. Może pózniej zmieni sie to. > Mimo wszystko życzę wszystkim forowiczonm udanego dnia i humoru lepszego niż mó > j. Takie tam pierdu, pierdu. Co to ma być? Odpowiedz Link
69eliza Re: SOBOTNI PORANEK 07.11.15, 15:27 Coś co dotyczy innych nie nas samych wydaje nam się banalne, przerysowane przez ta osobę, czasami mało interesujące. Przykre jest, że czasami nie potrafimy okazać tak bezinteresownie zainteresowania, empatii. Tym bardziej jest to przykre, że 90% społeczeństwa deklaruje się jako katolicy. Nie zważaj Zalazawiona na innych. Na tym forum spotkasz jeszcze niejednego rozżalonego i zgryźliwego forowicza. Złośliwość czasami wynika z bezsilności, z samotności, z rezygnacji itd. Nie unoś się honorem tylko zostań z nami i pisz czasami do nas. I nie bądź nam dłużna. Bądź równie złośliwa jeśli tylko chcesz. Odpowiedz Link