20.12.16, 22:13
Macie jakieś sposoby, żeby przespać całą noc? Coś mi się porobiło z wewnętrznym zegarkiem i chodzę w dzień jak śnięta ryba sad
Melatonina, różne zioła, nawet piwa spróbowałam i nic...
Obserwuj wątek
    • margott70 Re: zasnąć 20.12.16, 22:17
      Ja bym sie zmusila do regularnego wysilku fizycznego. Kup sobie jakis karnet i zmecz sie porzadnie ze dwa razy tygodniowo. Moze pomoze. Ciagle slysze, ze mnostwo ludzi ma problemy ze snem
      • m.a.l.a_syrenka Re: zasnąć 20.12.16, 22:21
        Ale ja dbam o wysiłek fizyczny. Powinnam paść i nie wstać, a ja foruma trenuję... jakiś błotnik mi się telepocze, czy co?
    • kevinjohnmalcolm Re: zasnąć 20.12.16, 22:22
      Znam REWELACYJNY, niesamowicie skuteczny sposób. Niestety potrzebna jest do niego druga osoba, a ponieważ jesteśmy na tym forum, to dokładnie o to się wszystko rozbija... tongue_out
      • m.a.l.a_syrenka Re: zasnąć 20.12.16, 22:28
        A, tak, ten sposób, to chyba i ja znam wink
        • margott70 Re: zasnąć 20.12.16, 22:31
          A ja uwazam, ze ten sposob dziala glownie na panow (to przyslowiowe "on sie odwraca i zasypia") i to tez jest udowodnione naukowo
          • kevinjohnmalcolm Re: zasnąć 20.12.16, 22:33
            Na panie też działa, sprawdzone smile
            No chyba że pani wybrała sobie jakiegoś niedojdę, albo zainteresowanego wyłącznie sobą macho...
            • margott70 Re: zasnąć 20.12.16, 22:37
              Akurat w tej sferze to i niedojdy przestaja byc niedojdami i niezaradni zaczynaja sobie radzic...ale moze nie drazmy tematu
              • margott70 Re: zasnąć 20.12.16, 22:43
                A nie drazmy tematu, bo to dosc wrazliwe forum a ja, jak slusznie zauwazyla Syrenka dzialam dosc tlamszaco na wrazliwcow i moge zapytac "czy napewno zasypialy...po?"
          • m.a.l.a_syrenka Re: zasnąć 20.12.16, 22:36
            Na mnie też działał. Ale nieczęsto pan szanowny przykładał się do dzieła, najczęściej szalałam za dwoje, może dlatego...
            • kevinjohnmalcolm Re: zasnąć 20.12.16, 22:46
              najczęściej szalałam za dwoje
              Mmmm.... brzmi jak niezła oferta. Może poprzestańmy na tym zanim zajedziemy za daleko tongue_out
              • m.a.l.a_syrenka Re: zasnąć 20.12.16, 22:51
                Margocie odpowiadałam suspicious
                • kevinjohnmalcolm Re: zasnąć 20.12.16, 22:52
                  Wiem tongue_out
    • heniek.8 Re: zasnąć 20.12.16, 22:23
      dzisiaj czy jutro jest najdłuższa noc w roku,
      nie da się przespać całej od 15:30 do 7:40 smile

      masz jakieś stresy w pracy czy w życiu, szczególnie takie że udajesz że ich nie ma?
      • m.a.l.a_syrenka Re: zasnąć 20.12.16, 22:32
        Ale dla mnie dwie godzinki to za mało. Chodzę po ścianach. Dosłownie, co chwila o coś zaczepiam, obijam się o futryny.
        Stresy mam stale. I doły też mam. Muszę się jakoś zresetować. Jeżeli przez tydzień nie dam rady zacznę truć się chemią.
        • silencjariusz Re: zasnąć 20.12.16, 22:44
          "Dosłownie, co chwila o coś zaczepiam"

          To może w końcu sprzątnij w obejściu.wink
          • m.a.l.a_syrenka Re: zasnąć 20.12.16, 22:53
            Nie siedzę cały czas w domu, proszę pana domatora smile
            • silencjariusz Re: zasnąć 20.12.16, 23:22
              A co robisz? I gdzie?
              • m.a.l.a_syrenka Re: zasnąć 20.12.16, 23:49
                Różne rzeczy, w różnych miejscach.
    • m.a.l.a_syrenka Re: zasnąć 21.12.16, 00:08
      Wszyscy już chyba śpią, a ja się przewracam z boku na bok jak karp na patelni...
      • kevinjohnmalcolm Re: zasnąć 21.12.16, 00:18
        O takiej wczesnej porze nawet nie próbuję iść do łóżka, nie ma sensu robić za karpia...
        • m.a.l.a_syrenka Re: zasnąć 21.12.16, 07:58
          I spałam 3 godziny. Dobrze, że w pracy na razie nie mam tskiego urwania głowy jak wczoraj
      • heniek.8 Re: zasnąć 21.12.16, 17:32
        ściągnij sobie jakiś podcast albo dwa, załóż słuchawki i słuchaj, już staraj się nie wpatrywać w świecące ekrany.

        jeszcze inne pomysły :
        - napić się mleka, jest tam jakiś aminokwas czy coś który dobrze działa na wydzielanie serotoniny i całego tego szlaku
        - tego nie sprawdzałem bo jedzie hardcorem: idziesz pod prysznic, dajesz 10 sek. ciepłej potem 20 sek. zimnej, i tak 10x ten cykl - czyli 5 minut contrast shower, kończysz zimną

        na mnie najlepiej jednak działa słuchanie - wrzucam sobie kilka mp3-ek, z jakąś ciekawą treścią, albo z nauką języków, kładę się i nawet nie wiem kiedy odlatuję
        • m.a.l.a_syrenka Re: zasnąć 21.12.16, 17:57
          Ja po zimnym prysznicu jestem w pełni gotowa do akcji, nieraz tak się ratuję, gdy energii mi brakuje. Po gorącym mam odruch pójścia do łóżka, ale nie zasypiam.
          Spanie z czymkolwiek w żołądku źle się dla mnie kończy. Przeważnie zatruciem albo zapaleniem śluzówki żołądka. Ten to zawsze skorzysta z możliwości leniuchowania suspicious
          Słuchawki trenowałam ostatnio, mogę całą noc do rana, ale rano..., a w południe..., w pracy umieram... Przychodzi noc i znowu nie śpię sad
          Chyba skombinuję jakieś "proszki".
          • heniek.8 Re: zasnąć 21.12.16, 21:12
            m.a.l.a_syrenka napisała:
            > Słuchawki trenowałam ostatnio, mogę całą noc do rana, ale rano..., a w południe

            no to ściągniesz sobie poradnik audio "jak się porządnie wyspać" i słuchaj w pętli

            albo dowiesz się jak się wyspać, albo zaśniesz słuchając
            • m.a.l.a_syrenka Re: zasnąć 22.12.16, 15:51
              Jestem słuchowcem, patrzę uszami i być może dlatego nie zasypiam jak coś słyszę. Chociaż próbowałam na zmęczenie materiału, ale to tak jakby mi ktoś świecił latarką w oczy.
        • kevinjohnmalcolm Re: zasnąć 21.12.16, 22:38
          staraj się nie wpatrywać w świecące ekrany.
          Albo jestem jakiś dziwny, albo właśnie wpatrywanie się w świecący ekran mnie usypia. Wystarczy że zacznę czytać jakieś materiały inżynierskie lub naukowe i bardzo szybko zasypiam.

          napić się mleka
          Są osoby na które to działa, ale jeżeli ktoś ma prawdziwy problem z zaśnięciem, to wypicie całego litra nic nie da.

          idziesz pod prysznic, dajesz 10 sek. ciepłej potem 20 sek. zimnej, i tak 10x ten cykl
          W moim przypadku gwarancja niezaśnięcia do rana. Próbowałem.

          na mnie najlepiej jednak działa słuchanie - wrzucam sobie kilka mp3-ek, z jakąś ciekawą treścią, albo z nauką języków, kładę się i nawet nie wiem kiedy odlatuję
          To jeden z najlepszych sposobów! smile
    • karolivia Re: zasnąć 21.12.16, 10:22
      Ja mam "swoją" godzinę to chodzenia spać. Jak ją "przetrzymam" to mogę długggoooo siedzieć. Jak nie pomaga: wysiłek fizyczny, wietrzenie pokoju, chodzenie spać o jednej godzinie to może faktycznie warto jakąś chemią się wspomóc? Taką na receptę? Bo jak nie możesz usnąć którąś noc z rzędu to jeszcze pewno kładąc się do łóżka już sobie myślisz: Kurcze, pewno ZNOWU nie będę mogła usnąć ... i koło się zamyka.
    • 13haan Re: zasnąć 21.12.16, 10:37
      Miałam problem z zasypianiem przez kilka miesięcy tego roku dopóki źródła problemów nie stracilam z oczu. Teraz jest ok. Moze zweryfikuj swoje problemy. Może wpadłas w spirale problemów, gdzie jeden problem powoduje nastrój że wyolbrzymiasz drugi do tego dochodzi wyczerpanie z bezsenności. Na mnie działa dobrze rutyna, codzienne czynności wykonywane sumiennie, porządki w zakamarkach mieszkania, przeglądniecie szafy, powymyślanie co by mi się do niej przydało. A o tej porze roku podsumowanie ostatnich 12 mies, tworzenie planów i marzeń (realnych) na kolejny rok.
      Inna sprawa że o tej porze roku, tuż przed świętami wiele ludzi cierpi na duszy, wpadają w nerwowosc. To nie łatwy okres.
      • m.a.l.a_syrenka Re: zasnąć 21.12.16, 17:45
        Ja na razie nie mam czasu na branie do ręki każdej rzeczy i kontemplowanie. Sprzątanie, pranie, układanie, zwierzaki, kwiatki, czytanie, zrobienie "czegośtam" i wypad z domu. Tak lepiej, bo mam tendencje do dziczenia. Kiedy świętuję "dzień bez stanika", to skupiam się na robieniu niczego wink
        Rutyna na dłuższą metę jest dla mnie męcząca, bo nie daje pozytywnego kopa (trochę dobrych kopów mi trzeba, inaczej opadam na dno)
        Nie mam co prawda problemów ze zmianą kalendarza, ale zgniła pora roku ciąży mi na żołądku, co nie ułatwia życia.
        Spirala problemów jest ze mną całe życie i chyba nie opuści aż do śmierci wink Czarne myśli wyczesuję regularnie i one również regularnie wracają, bo mam taką sytuację i radykalne zmiany są mało realne.
        Przeważnie jednak padałam na poduszkę i był reset, a teraz... kombinuję jak sobie pomóc. Nie wyłącza mi się myślenie i gotowość do działania.
        Trzeba to chyba palnąć młotkiem jak złośliwy budzik wink
        • 13haan Re: zasnąć 21.12.16, 18:46
          Kontemplowania - zawieszania nie proponowałam. Proponowałam zwykła pracę fizyczną: poukładać, przetrzeć, coś ugotować z produktów zagubionych w czeluściach (dla mnie to coś innego bo kucharka że mnie od święta). Nicnierobienie w natłoku problemów w głowie nie potrafie. Muszę najpierw poukładać wokół to w głowie trochę mniejszy scisk czuje. A może to kwestia odpoczynku od myślenia podczas skupienia na pracy fizycznej. Może faktycznie spróbuj tabletek. Albo hormony zbadaj.

          • m.a.l.a_syrenka Re: zasnąć 21.12.16, 19:47
            Nie umieju tak jak ty
            Ja potrafię przez jeden dwa dni nawet nic nie jeść w imię nicnierobienia big_grin ale nieczęsto sobie pozwalam na dzień z hasłem "mam to wszystko gdzieś"
            Na stanie nie mam typowych na sen, zastanawiam się nad zestawem wink
        • margott70 Re: zasnąć 21.12.16, 21:32
          A probowalas jogi? Ja jestem pragmatyczka w zadne tam czary mary nie wierze ale gbybym sama nie doswiadczyla to bym nie uwierzyla. Pierwsze zajecia tak mnie uspokoily, ze pytali mnie co uwzielam☺ zadko bywam spokojna
          • margott70 Re: zasnąć 21.12.16, 21:33
            *rzadko😄 cos slabo mi sie pisze z telefonu
          • m.a.l.a_syrenka Re: zasnąć 22.12.16, 15:59
            Próbowałam kiedyś i mi się nie spodobało.
    • m.a.l.a_syrenka Re: zasnąć 22.12.16, 16:23
      Po zmieszaniu leku na alergię, nospy i melatoniny poluzował mi się kucyk i zasnęłam. Trzymało mnie do popołudnia i całe szczęście, bo jak szef półtorej godziny przed moim wyjściem przybiegł z zadaniami na trzy godziny i spodziewał się bitwy (i słusznie), to ja po prostu przejrzałam, część wzięłam na siebie, część dałam koleżance i zrobione. Ale żeby sobie nie myślał, że wszystko ok, to tyle razy pytałam, czy na pewno chodzi o tą rzecz i na taki termim, aż dotarło do niego, że oczekuje cudu i zaczął się tłumaczyć z jakiego sufitu mu się to urwało. Jeszcze tylko jutro i niech wszystkie terminy idą w diabły tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka