Dodaj do ulubionych

Znajomosci przez neta

24.04.17, 19:26
Czasem cos z tego wychodzi, ja w ten weekend bylam na weselu pary, ktora sie wlasnie przez portal randkowy zapoznalasmile
Obserwuj wątek
    • najdluzszapodroz Re: Znajomosci przez neta 24.04.17, 21:21
      myślę że można poznać kogoś wartościowego przez net.
      ja też zaczełam szukać. może ktoś się skusi na cudaka w moim typie big_grin
    • tapatik Re: Znajomosci przez neta 25.04.17, 10:08
      To działa tak - jak znajdziemy kogoś, kto wydaje się być ciekawy (albo ktoś ciekawy nas znajdzie), to znajomość tę jak najszybciej przenosimy z komputera do normalnego, rzeczywistego świata.
      • najdluzszapodroz Re: Znajomosci przez neta 25.04.17, 18:19
        Też tak uważam. 4lata temu poznałam bardzo wartościowego fajnego człowieka. I to tu na forum. Po serii maili spotkaliśmy się, pomimo odległości 7500km. Do dziś utrzymujemy kontaktsmile
        Tapatik a ty probowałeś?
        • tapatik Re: Znajomosci przez neta 25.04.17, 20:49
          7.500 km? To chyba na innym kontynencie. smile

          Próbowałem, ale mi nie wyszło
          Tak, wiem. Czas podnieść się i spróbować po raz kolejny.
          • najdluzszapodroz Re: Znajomosci przez neta 26.04.17, 20:10
            Dokładnie. Za oceanem. W dzisiejszych czasach wszystko jest możliwe smile
          • silencjariusz Re: Znajomosci przez neta 26.04.17, 20:34
            No właśnie... Czemu nie próbujesz? Wszystkich mobilizujesz do działania, a sam na laurach spocząłeś?wink
          • najdluzszapodroz Re: Znajomosci przez neta 26.04.17, 23:17
            Tapatik niekoniecznie. Dochodze do wniosku że to CUŚ czym są portale jest jednak nie dla każdego.
            Mnie to nie wkręca, ale abonament wykupiony, trzeba się pomęczyć smile
            • najdluzszapodroz Re: Znajomosci przez neta 01.05.17, 22:11
              dobra,ogłaszam koniec męki smile
              konto na portalu randkowym skasowane. wytrzymałam tydzień, i tak jestem wytrwała big_grin
              to nie dla mnie. trafnie siebie opisać jest sztuką. ja chyba nie potrafię. nie wstawiając swojego zdjęcie mały odzew. kiedy wstawiłam-kilku sie odezwało. sama zaproponowałam kontakt kilku panom. nie to nie dla mnie. jednak wole realny świat, pomimo nieśmiałości.
              wracam na ziemie smile
    • noajdde Re: Znajomosci przez neta 25.04.17, 22:42
      Oczywiście, jeśli gość jest przystojny lub bogaty to czemu nie. W przeciwnym wypadku żadna na tym portalu nie zwróciłaby na niego uwagi.
      • tapatik Re: Znajomosci przez neta 26.04.17, 09:29
        Czy ty kiedykolwiek napisałeś post nie odnoszący się do wyglądu?
        • noajdde Re: Znajomosci przez neta 26.04.17, 18:18
          Jest najważniejszy, zwłaszcza w relacjach kobiet z mężczyznami. Czy nie tego dotyczy to forum? Zamiast całego tego paplania lepiej sprawę stawiać jasno. Samotni mężczyźni to brzydcy mężczyźni, samotnych kobiet nie ma.
          • m.a.l.a_syrenka Re: Znajomosci przez neta 26.04.17, 19:10
            Ale "przyprawiasz na ostro"!
      • sweetsadness_87 Re: Znajomosci przez neta 26.04.17, 14:13
        Zwykly czlowiek ale bardzo mily i symatyczny, mialam okazje widziec jak sie zachowal w kryzysowej sytuacji i smiem twierdzic, ze ma do tego bardzo dobry charakter.
        • najdluzszapodroz Re: Znajomosci przez neta 26.04.17, 20:14
          Sweetnes-masz na myśli tego człowieka z wesela?
          • sweetsadness_87 Re: Znajomosci przez neta 26.04.17, 21:51
            No raczej nie noajdde;P bo go nie znam. Tak mam na mysli juz obecnie meza mojej przyjaciolkismile
            • sweetsadness_87 Re: Znajomosci przez neta 26.04.17, 21:52
              a to sweetness mi sie bardzo podoba, chyba powinnam nick zmienicsmile
              • najdluzszapodroz Re: Znajomosci przez neta 26.04.17, 23:14
                Oj tam wink efekt odp na forum korzystajac z tel. Musisz wiedziec ze to ten cukier mi mózg odbiera wink
              • kevinjohnmalcolm Re: Znajomosci przez neta 27.04.17, 21:40
                A może sweetsadeness? wink
                • kevinjohnmalcolm Re: Znajomosci przez neta 27.04.17, 21:41
                  Albo jeszcze lepiej: sweatsadeness?
                  Oj, wychodzi z tego kącik sado-maso tongue_out
                  • sweetsadness_87 Re: Znajomosci przez neta 28.04.17, 11:15
                    Spoko, jak zmienie branze to napewno skorzystam z sugestii na pseudonim wink
    • roman_to_ja Re: Znajomosci przez neta 27.04.17, 01:37
      Jestem tu pierwszy raz. Z randkami z netu mam kilka doświadczeń. Wszystkie takie sobie. Najpierw przyszła kobieta, która zupełnie inaczej wyglądała niż na zdjęciu i miała jakieś 10 lat więcej niż deklarowała. Pomyślałem: OK, chciała się trochę odmłodzić. Ale po kilku zdaniach zorientowałem się, że też kłamała pisząc, że ma wyższe wykształcenie. Mogła mieć najwyżej podstawówkę. Dałem sobie spokój, bo nie mieliśmy o czym gadać. Druga (wiek się zgadzał, wygląd lepszy niż na zdjęciu) po pierwszym kieliszku wina spytała, jakie mam auto i ile zarabiam. Pomyślałem: OK , może nie chce tracić czasu na faceta, którego musiałaby utrzymywać. Ale po drugim kieliszku wyznała, że w sumie to interesuje ją tzw. sponsoring. Zajętą ma co drugą sobotę i jeszcze jakieś dni (nie pamiętam dokładnie) i że chętnie, aby mnie lepiej poznać, poleciałaby na Sycylię. Byłem już na Sycylii, więc też dałem sobie spokój. Trzecia wydawała się OK. Spotkaliśmy się kilka razy, dobrze się rozmawiało, opowiedziała mi o mężu, który dwa lata temu zginął w wypadku. Zaprosiłem ją na wycieczkę do Krakowa. Spędziliśmy miłą noc w hotelu, na drugi dzień idziemy sobie po Rynku, a nagle rzuca się jej na szyje jakaś kobieta, wita się wylewnie. Moja towarzyszka speszona, zaczyna coś ściemniać, że jest na delegacji służbowej i że ja jestem kolegą z pracy, ale szybko okazało się, że spotkana nieznajoma była jej szwagierką, że jej brat żyje i ma się dobrze. To wydarzenie popsuło wszystko - ona była speszona, że prawda o mężu wyszła na jaw, próbowała coś mętnie tłumaczyć, mnie trochę ta sytuacja zraziła. Spotkaliśmy się po powrocie jeszcze raz, ale już nam się dobrze nie gadało i daliśmy sobie spokój. Pewnie nie zawsze tak jest, może miałem pecha. Znam przypadek niezłego, kilkuletniego związku interentowego.
      • sweetsadness_87 Re: Znajomosci przez neta 27.04.17, 20:13
        roman_to_ja napisał:

        Byłem już na Sycylii, więc też dałem sobie spokój.

        Ja mam podobne podejscie jak jade za granice to zawsze w nowe miejsce, bo jescze troche mam do zobaczeniawink

        Co do portali to mysle, ze trzeba miec szczescie aczkolwiek w przypadku przyjaciolki o ktorej pisalam w pierwszym poscie to tez nie bylo tak kolorowo, bo pierwsza osoba, ktora poznala przez neta prawdopodobnie miala zaburzenia psychiczne i dziewczyna na tyle sie zniechecila, ze skasowala profil i miala juz nigdy nie wrocic na portal ale jednak po pewnym czasie sprobowala jescze raz.

      • tapatik Re: Znajomosci przez neta 30.04.17, 22:19
        Roman

        Myślałeś o napisaniu książki?
        • roman_to_ja Re: Znajomosci przez neta 01.05.17, 00:19
          O napisaniu książki? E, to chyba ciężka praca, dla bardzo wytrwałych i systematycznych. Mam z tym problem wink
          • najdluzszapodroz Re: Znajomosci przez neta 01.05.17, 21:26
            Roman ale mogłaby być bestselerem-o ile masz więcej doświadczeń randkowych wink
            uśmiałam się czytając streszczenie twoich randek smile
          • tapatik Re: Znajomosci przez neta 04.05.17, 20:01
            Załóż bloga, nawet tu na gazecie i codziennie pisz jedno zdanie.
            • vise_niena Re: Znajomosci przez neta 04.05.17, 20:34
              Kaizen... Codziennie jedno więcej wink
      • karolivia Re: Znajomosci przez neta 01.05.17, 21:08
        Świetnesmile
      • vise_niena Re: Znajomosci przez neta 04.05.17, 10:00
        big_grin bardzo mi się podoba Twoje opowiadanie wink
        Miałam podobne doświadczenia. I poważnie wspieram to co ktoś tu już gdzieś napisał: pomyśl o opisaniu w książce swoich doświadczeń bo masz świetny styl pisania wink
        Nie napisałeś jednak czy się poddałeś zupełnie czy nadal próbujesz ?
        Bo ja się poddałam sad
        Znajomości z netu nauczyły mnie jednego: nieufności wobec ludzi sad
        Cytując dr House: "wszyscy pacjenci kłamią" sad
        A przebywanie tu, na tym forum...niestety pokazało mi że net jest pełen hejtu i troli sad
        Smutne ale prawdziwe.
        Wolę jaknajdalejodludzi wink
        Z psem do lasu big_grin
        • roman_to_ja Re: Znajomosci przez neta 05.05.17, 02:01
          Dziękuję za słowa uznania smile.
          Czy zrezygnowałem? Formalnie nie, ale jestem tam mało aktywny. Szczerze mówiąc to chyba trochę straciłem motywację. Chyba zwyczajnie nie chce mi się zawracać głowy sobie i komuś innemu.
          Ale nie nauczyłem się nieufności do ludzi. Może dlatego, że nie traktuję tego śmiertelnie poważnie, nie mam wielkich oczekiwań, a więc także rozczarowań.
          Trochę zdemotywowaly mnie dwie sprawy. Pierwsza - to atmosfera takich spotkań. Jest w nich z jednej strony pewna determinacja, a z drugiej nieufność. Obie spotykające się osoby czują się trochę skrępowane sytuacją, bo bardziej lub mniej świadomie uważają, że samo szukanie w ten sposób partnerki/partnera świadczy o jakiejś ułomności (skoro muszę korzystać z portalu randkowego, to znaczy, że w naturalnym środowisku nikt mnie nie chce). To sprawia, że człowiek silą rzeczy chce swoim zachowaniem, tym, co mówi, pokazać, że w zasadzie nie ma żadnych problemów z płcią przeciwną, ale z jakichś wyjątkowych powodów znalazł się w tej sytuacji. Następuje więc udawanie kogoś innego. Do tego dochodzi daleko posunięta nieufność - chyba większa ze strony kobiet, które nasłuchały się i naczytały opowieści o różnych przykrych sytuacjach (co pewnie czasem faktycznie się zdarza). Więc jest ukrywanie (fałszowanie) prawdziwej tożsamości, zawodu, nawet imienia, wszystkich szczegółów, które mogłyby w jakikolwiek sposób zdradzić coś umożliwiającego identyfikację. Cała rozmowa jest temu podporządkowana. Czy w takiej atmosferze można w ogóle kogoś poznać? (zamaczam, że nie potępiam ostrożności, być może jest ona uzasadniona, stwierdzam jedynie fakt).
          Druga sprawa, która mnie zdezaktywowała, to coś w rodzaju empatii. Kilka miesięcy temu miałem spotkanie z kobietą, której nic nie można było zarzucić - miła, inteligentna, dowcipna, w miarę bezpośrednia, ale jakoś między nami nie zaiskrzyło, widocznie nie było tej "chemii". Gdy wróciłem do domu, pomyślałem, że można byłoby spróbować to kontynuować, ale też zadałem sobie pytanie, czy mam prawo fajnej dorosłej osobie po przejściach małżeńskich, z dorastającym dzieckiem włazić w życie, zawracać głowę, jakoś przestawiać świat, skoro nie jestem przekonany, że coś z tego mogłoby wyjść. No i się wycofałem. Myślę, że słusznie, bo mam nadzieję, że znajdzie ona kogoś ,z kim tę chemię będzie miała. Czego jej życzę.
          • vise_niena Re: Znajomosci przez neta 05.05.17, 18:50
            Tutaj też zajrzałeś po to żeby "kogoś spotkać" ? wink
            Odrazu odpowiem: tak, ja w połowie tak (w drugiej połowie z ciekawości i dla zabawy).
            Spotkałam tu: hejt i trole. No, nietylko, ale...Tego więcej niestety sad
            Czyli jednak z moich doświadczeń wynikło po raz kolejny że net jest przereklamowany.
            A w realu...wolę z psem do lasu wink

            Ps. Nie odniosę się do Twojego postu w całości. Jakoś nie mam potrzeby przekonywania całego świata, że istnieją wyjątki a ja... "ja jestem inna".
            Visenna
          • karolivia Re: Znajomosci przez neta 05.05.17, 19:53
            Mądrze piszesz. Powodzenia w dalszych poszukiwaniach jak Ci wróci motywacja.
          • sweetsadness_87 Re: Znajomosci przez neta 05.05.17, 23:03
            roman_to_ja napisał:

            Obie spotykające się osoby czują się trochę skrępowane sytuacją, bo bardziej lub mniej
            > świadomie uważają, że samo szukanie w ten sposób partnerki/partnera świadczy o
            > jakiejś ułomności (skoro muszę korzystać z portalu randkowego, to znaczy, że w
            > naturalnym środowisku nikt mnie nie chce).

            Jak ja bym uwazala, ze na portalach randkowych sa sami ulomni to bym nigdy sobie profilu nie zalozyla, bo to bez sensu wink Znajoma o ktorej pisalam to niedosc, ze ladna i wyksztalcona to jescze przyzwoicie zarabia a i on bardzo sensownym czlowiekiem jest. Mi sie z kolei wydawalo, ze przez net szukaja same niesmiale osoby ale to tez nie jest regula, bo ostatnio przegladalam sympatie czy sa tam jakies inteligentniejsze twarze i jest sens upubliczniac swoj wizerunek to mignal mi profil mlodego doktora, ktorego znam a on niesmialy na pewno nie jest, bo jak go poznalam to wrecz uderzyla mnie jego bezposredniosc, ulomny tez raczej nie, bo nie dosc, ze inteligenty to jescze wyjatkowo przystojny.
            • roman_to_ja Re: Znajomosci przez neta 05.05.17, 23:56
              sweetsadness_87 napisała:

              > Jak ja bym uwazala, ze na portalach randkowych sa sami ulomni to bym nigdy sobi
              > e profilu nie zalozyla, bo to bez sensu wink

              Nie zrozumieliśmy się. Pewnie mało precyzyjnie napisałem. Zupełnie nie chodziło mi o to, że ludzie uważają, że INNI na portalach są ułomni. To rzeczywiście byłoby bez sensu. Chodziło mi o to, że (mniej lub bardziej świadomie) ONI SAMI są skrępowani sytuacją, trochę głupio się czują w roli osoby, która musi szukać w ten sposób partnera i myślą, że są tak są odbierani - "skoro muszę korzystać z portalu randkowego, to znaczy, że w naturalnym środowisku nikt mnie nie chce".
              • sweetsadness_87 Re: Znajomosci przez neta 06.05.17, 15:14
                Ja chyba za duzy skrot myslowy zastosowalam wink Mi chodzilo o to, ze skoro osoby szukajace przez neta mysla o sobie, ze "szukanie w ten sposób partnerki/partnera świadczy o jakiejś ułomności (skoro muszę korzystać z portalu randkowego, to znaczy, że w naturalnym środowisku nikt mnie nie chce)" to idac dalej tym tropem myslenia to na logike takie osoby moga pomyslec, ze po drugiej stronie tez sa sami ulomni a idac jescze dalej to znika sens szukania kogos w necie, bo po co mi ktos ulomny, kogo nikt w realu nie chce wink

                Moze i czesc osob tak o sobie mysli ale na pewno nie wszyscy, z tych osob co ja znam, ktore szukaja/szukaly kogos przez internet to raczej sa to osoby wzbudzajace zainteresowanie ale ktore nikogo akurat dla siebie w realu nie spotkaly. Moze internet wydaje sie gorszym miejscem na poznanie sie, bo czasami pary, ktore poznaly sie w necie jakos niechetnie do tego sie przyznaja i pewnie kazdy na pytanie jak sie poznaliscie wolalby jakas romantyczna historie opowiedziec a nie, ze poznali sie przez portal randkowywink
        • sweetsadness_87 Re: Znajomosci przez neta 06.05.17, 16:26
          vise_niena napisał(a):
          > Znajomości z netu nauczyły mnie jednego: nieufności wobec ludzi sad
          > Cytując dr House: "wszyscy pacjenci kłamią" sad
          > A przebywanie tu, na tym forum...niestety pokazało mi że net jest pełen hejtu i
          > troli sad
          > Smutne ale prawdziwe.
          > Wolę jaknajdalejodludzi wink
          > Z psem do lasu big_grin

          Strasznie smutne jest to co piszesz, ja tez wiem z pierwszej reki, ze ludzie potrafia byc straszni ale znam wielu wspanialych ludzi i nie stracilam nadziei w ludzkosc wink Mam nadzieje, ze jakies fajne ludziki stana na Twojej drodze smile
          • vise_niena Re: Znajomosci przez neta 06.05.17, 16:49
            Ależ ja też znam wielu WSPANIAŁYCH ludzi smile
            I nawet przyznam, że poznanych zarówno w realu jak i wnecie ! wink
            Bardzo dziękuję za wsparcie kiss i miłe życzenia smile <3
            Jednak podsumowując moje doświadczenia napisałm tak jak napisałam...bo tak czuję sad
            Jestem nadwrażliwa na internetowy trolling i hejt sad za wrażliwa...hmmm...za mocno biorę wszystko na klatę i w siebie sad
            Nie umiem się od tego odciąć.
            A moje życie wygląda tak jak wygląda bo wiele lat temu, ktoś poznany właśnie w necie, na randkach...okazał się być kłamcą patologicznym i oszukał nawet moją intuicję...
            Moja otwartość do ludzi dostała mocno w de wink
            Intuicja zawiodła mnie w życiu tylko raz...a jednak ten jeden raz zmienił całkowicie moje życie.
            Wolę z psem do lasu. Jaknajdalejodludzi.
            Jutro od samego rana jadziem do Mirachowa big_grin
            • sweetsadness_87 Re: Znajomosci przez neta 06.05.17, 21:09
              Eh to chyba najgorsza perfidnosc jak ktos potrafi sie na tyle dobrze maskowac, ze oszuka nawet najbardziej czujna osobe, niestety tez znam taki przypadek, ze ktos dlugi czas idealnie udawal az w koncu po slubie oznajmil, ze zmeczylo juz go to udawanieuncertain Mam nadzieje, ze pomimo wszystko jestes szczesliwa, bo to jest najlepsze kara jaka mozesz dac komus kto Cie skrzywdzil.
              Co do hejtu w sieci to wszedzie jest pelno rozgoryczonych ludzi, ktorzy przelewaja swoja frustracje na innych a w sumie gdzie wiecej rozgoryczonych jak nie na forum dla samotnychwink Mi osobiscie pomaga jak mysle sobie, ze ktos mogl byc w gruncie rzeczy bardzo dobrym czlowiekiem ale niestety zle doswiadczenia zyciowe potrafia zmienic czlowieka na gorsze i to bardzo. Ostatnio spodobala mi sie jedna pisenka i tam jest taki teskt: "All the hate that you've heard has turned your spirit to a dove" ale niestety czesto jest chyba odwrotnie.
              Ja jak bylam mala i nie mialam za lekko w dziecinstwie to postanowilam sobie, ze nie pozwole nigdy aby nikt nawet najgorszy dla mnie czlowiek i zadne najgorsze doswiadczenie mnie zmienilo, bo wtedy tak naprawde zlo w naszym zyciu zwycieza. I moze to jest smieszne ale dalej zycie swoimi idealami, ze trzeba byc dobrym dla innych i nie odplacac nikomu zlem za zlo ale czesto slysze a nawet dzisiaj mi ktos powiedzial, ze z moim podejsciem to ludzie mnie beda w balona robic cale zycie;P
      • nogiszacha Re: Znajomosci przez neta 15.05.17, 12:46
        Również jestem tu pierwszy raz bo jest mi okropnie smutno...jestem kobieta przed 30 , pracoholiczką , uciekam w prace bo boje się zaangażować bo tyle razy bolało i No właśnie wpadłam na pomysł , ze po 2 latach totalnej samotności jestem gotowa poznać faceta , z którym mogłabym wyjść do kina , teatru , porozmawiać , miło spędzić czas , nie chciałam żadnego BIG Love , na pewnym forum poznałam kulturalnego , miłego , starszego po przejściach , po miesiącu coś zaczynało mi nie pasować , w kółko pisał to samo , i co najważniejsze nie dążył do spotkania tak jak ja , łapałam się na tym , ze to mi bardziej zależy...wczoraj coś mnie tknęło i sprawdziłam ten portal i znalazłam ponownie jego profil , poznałam styl pisania , i numery ogłoszenia się zgadzały . Był w wielkim szoku , dopytywał w jaki sposób uznałam , ze to jego profil... napisał , ze dziwna inwigilacja go nie bawi... chciałam tylko żeby się przyznał...nic więcej zawsze chwalił moja inteligencje to teraz ją poznał . Cieszę się , ze nie doszło do spotkania bo było by znacznie gorzej a tak trochę tylko trochę poszczypie...
        • roman_to_ja Re: Znajomosci przez neta 15.05.17, 15:52
          To przez ponad miesiąc korespondowaliście i nie doszło do spotkania? Ale ludzie są cierpliwi i w sumie jacyś mało życiowi. Nie lepiej się szybko spotkać i w ten sposób zobaczyć, czy w ogóle są szanse na coś więcej?
        • sweetsadness_87 Re: Znajomosci przez neta 15.05.17, 20:07
          Tez mysle, ze nie ma sensu takie dlugie pisanie i lepiej sie spotkac. Ja popelnilam ten sam blad tylko w druga strone, bo sie nie za bardzo chcialam spotkac ale sie w koncu ogarnelam, ze to troche nie uczciwe i moze nic z tego nie bedzie i komus tylko czas marnuje. Swoja droga ciekawi mnie czy przez takie rozmawianie przez neta mozna sie w jakis sposob do kogos przywiazac? Czy tylko ja tak mam, ze dla mnie takie znajomosci sa troche nierealne i jakos tak bez emocji podchodze.
    • malgorzanna2 Re: Znajomosci przez neta 30.04.17, 12:20
      Myślę, że internet jest fajną możliwością jeśli ktoś chce kogoś poznać. Problemem nie jest to, że ludzie poznają się przez internet tylko to, że czasem taka wirtualna forma sprawia, że próbują udawać kogoś kim nie są albo pozwalają sobie na rzeczy, na które nie pozwoliliby sobie w jak to się mówi "realu". Jeśli obydwie strony podchodzą z szacunkiem do siebie i są uczciwe to jest fajny sposób na poznanie się smile
      • tapatik Re: Znajomosci przez neta 30.04.17, 22:25
        Wiesz, w tak zwanym realu ludzie też oszukują, tylko Internet pozwala na większą skalę oszustwa, bo ciężko pewne rzeczy odkryć jeśli poznajesz się na odległość.
        Jak poznasz kogoś poprzez znajomych to łatwiej jest się dopytać co to za człowiek i czy ma żonę/męża, ale ludzie poznają się też na ulicy albo - tak jak to już kiedyś opisywałem - w pociągu.
      • roman_to_ja Re: Znajomosci przez neta 01.05.17, 01:07
        Każdy w jakimś stopniu kogoś udaje - bardziej lub mniej świadomie. I w tym tzw. realu, i w necie. Tylko że w realu jest to trudniejsze, bo są ograniczenia wizualne, słuchowe, a przede wszystkim body language. Gdy ktoś jest np. prymitywem, to w realu jakoś widać to od razu, a w ostateczności, gdy powie kilka zdań. W realu nie da się udawać, że ma się poczucie humoru, że jest się inteligentnym itp. Oczywiste jest też, że np. nie da się za bardzo ukryć wieku, wyglądu. W realu widać oczy, sposób mówienia, patrzenia, mimikę, coś, co jest nieuchwytne, trudne do określenia, a tworzy jakąś aurę człowieka, która drugiej osobie odpowiada lub nie, sprawia, że w zasadzie po kilku minutach skądś (nie wiem, skąd) wiemy, czy dana osoba nam "pasuje", czy ją lubimy, czy też nie za bardzo lub jest nam obojętna.
        Natomiast w necie (mówimy o portalach randkowych) można bezkarnie długo udawać kogoś, kim się nie jest. Kretyn może uchodzić za mądrego, ponurak za osobę dowcipną i otwartą itp. Nie wspominam o osobach, które z jakichś niecnych zamiarów po prostu świadomie kręcą. Poza tym ktoś, kto z opisu wydaje się nam bardzo odpowiadać, może po dwóch minutach w realu okazać się zupełnie nie do przyjęcia, bo właśnie owa nieuchwytna aura nam nie leży. Tapatik napisał niżej, że w realu ludzie też poznają się czasem przypadkowo, nie przez znajomych, którzy o tej osobie coś wiedzą. To prawda, ale takie przypadkowe poznanie dwóch nieznanych sobie zupełnie osób następuje tylko wtedy, gdy obie strony po mowie ciała, oczach sposobie mówienia, cholera wie, po czym wiedzą od razu, że mogą i chcą być znajomymi. Gdy tego nie ma, to można z kimś jechać w jednym przedziale z Rzeszowa do Szczecina i wyjdzie się z pociągu mówiąc tylko do widzenia - nawet jeśli tak naprawdę współpasażerowi nie ma się nic do zarzucenia.
        Ale zgadzam się, że oczywiście można przez internet poznać tzw. bratnią duszę. Dlaczego nie?
        • tapatik Re: Znajomosci przez neta 01.05.17, 07:54
          Mój kolega w pociągu poznał swoją żonę. Zaczepił ją w bardzo prosty sposób, spytał się, czy może pomóc w rozwiązywaniu krzyżówki.
          Czyli po pierwsze trzeba być odważnym.
          • malgorzanna2 Re: Znajomosci przez neta 01.05.17, 09:52
            Wydaje mi się, że przez internet można oczywiście udawać ale takich znajomości nie brałam nawet pod uwagę.
            Chociaż niestety tak czasem jest.
            Ale wydaje mi się, że jednak nie tak całkiem długo, pewne rzeczy, w którymś momencie same się weryfikują.
            Chociaż oczywiście w necie człowiek czuje się pewniej a w realu nie do końca i samo to powoduje różnice w zachowaniu,
            Ja bym jeszcze rozróżnia dwie rzeczy, czasem ludzie celowo udają kimś kim ewidentnie nie są, czasem po prostu są trochę sztuczni bo starają się zaprezentować jak najlepiej, pilnują się itp. i to nawet nie wynika z jakiejś perfidii i chęci oszukania kogoś a jest bardziej naturalne. Co nie zawsze znaczy dobre.
          • roman_to_ja Re: Znajomosci przez neta 01.05.17, 12:23
            No właśnie - kolega nie wiedział, czy współpaszażerka pali papierosy, czy lubi muzykę, jak spędza wolny czas, ile razy na miesiąc pije alkohol i w jakich 4 przymiotnikach scharakteryzowałaby siebie, a coś mu powiedziało, że powinien jej zaproponować pomoc w rozwiązywaniu krzyżówki wink
            • tapatik Re: Znajomosci przez neta 01.05.17, 16:02
              Tego się dowiedział podczas kolejnych randek.
              Zaczepka w pociągu to nie jest zaproszenie do małżeństwa, ale sprawdzenie kim jest ta druga osoba. Dziewczyna mogła mieć chłopaka albo nie mieć ochoty na amory.
              Skoro odpowiedziała pozytywnie to można sprawdzać czy pasuje czy nie.
        • karolivia Re: Znajomosci przez neta 01.05.17, 21:20
          Po FEROMONACH, legendarnych feromonach poznajesz czy Twój kod genetyczny wymieszany w stosunku 1:1 z DNA pasażera pociągu relacji Rzeszów-Szczecin da potomstwo najlepsze z możliwych.
          Ja przynajmniej wierzę w istnienie feromonów, które sprawiają, że z niezbyt oczywistych przyczyn ogarnia nas czasami szaleństwo miłości. Bardzo miłe szaleństwosmile.
          • roman_to_ja Re: Znajomosci przez neta 02.05.17, 14:02
            Może to feromony, może suma różnych bodźców. Faktem jest, że są osoby, co do których od razu wiemy, że mamy do nich sympatię. A jest też odwrotnie: są osoby, którym nie można nic zarzucić pod względem wyglądu czy zachowania, ale szybko wiemy, że nigdy byśmy nie byli w stanie być z nimi bliżej. Ii to nie chodzi tylko o znajomość z potencjalnym mieszaniem DNA, ale też znajomości typu koleżeńskiego.
            • m.a.l.a_syrenka Re: Znajomosci przez neta 02.05.17, 23:18
              Bo nie jest podobna do mamusi, ani do ulubionej cioci, ani do pierwszej miłości, nie pachnie bezpiecznym, fajnym dzieciństwem i młodością skrzydlatą. wink
        • vise_niena Re: Znajomosci przez neta 05.05.17, 18:51
          Nie każdy.
    • karolivia Re: Znajomosci przez neta 02.05.17, 12:13
      Portale randkowe wink męskim okiem
      • roman_to_ja Re: Znajomosci przez neta 02.05.17, 13:49
        A jakie są kobiecym okiem? Inne? Nie wiem, czy w tym wypadku płeć nie ma znaczenia.
        • roman_to_ja Re: Znajomosci przez neta 02.05.17, 14:06
          chciałem napisać: "nie wiem czy w tym wypadku płeć ma znaczenie".
          • karolivia Re: Znajomosci przez neta 02.05.17, 21:10
            Nie wiem. Kiedyś pewno jakieś konto założę, bo co tak mam sama, samiuteńka, bez konta zostać na tym wielkim świecie? Głupio jakośwink Nie będzie czego wnukom opowiadać...
        • karolivia Re: Znajomosci przez neta 14.05.17, 21:50
          Voilà!
          Portale randkowe kobiecym okiem smile
      • sweetsadness_87 Re: Znajomosci przez neta 02.05.17, 14:18
        Mi osobiscie jakos to cyniczne podejscie do zycia z pokolenieikea w ogole nie podchodzi, nieraz mignie mi jakis jego wpis, bo ktos ze znajomych na fb polubi to porostu rece opadaja i zyc sie odechciewa wink
      • tapatik Re: Znajomosci przez neta 02.05.17, 17:47
        karolivia napisała:

        > Portale r
        > andkowe wink
        męskim okiem

        Zapamiętaj droga czytelniczko, pierwsza zasada portali randkowych: dla mężczyzn portale randkowe służą do dymania.

        Ja bym to rozszerzył na cały świat...
        • karolivia Re: Znajomosci przez neta 02.05.17, 21:06
          No w sumie....
        • m.a.l.a_syrenka Re: Znajomosci przez neta 02.05.17, 23:15
          Auć...
        • roman_to_ja Re: Znajomosci przez neta 03.05.17, 02:13
          Jeśli dymanie to uprawianie seksu, to jest to jedna z ważnych czynności, zarówno dla mężczyzn jak i kobiet. Ludzie łączą się w pary także po to, by uprawiać seks. Na randkę się idzie po to, by się lepiej poznać i sprawdzić możliwość stworzenia związku. W takim celu idzie na randkę i kobieta, i mężczyzna. Więc można powiedzieć, że dla kobiet też portale randkowe służą do uprawiania seksu
        • najdluzszapodroz Re: Znajomosci przez neta 03.05.17, 13:01
          Tapatiku -dymania całego świata? smile
          • tapatik Re: Znajomosci przez neta 03.05.17, 15:48
            Jak się da to i całego świata.

            An Arabian guy at the aeroport:
            – Name?
            – Ahmed al-Rhazib.
            – Sex?
            – Three to five times a week.
            – No, no… I mean male or female?
            – Male, female, sometimes camel.
            – Holy cow!
            – Yes, cow, sheep, animals in general.
            – But isn’t that hostile?
            – Horse style, doggy style, any style!
            – Oh dear!
            – No, no! Deer run too fast.
            • najdluzszapodroz Re: Znajomosci przez neta 03.05.17, 19:36
              big_grin
      • najdluzszapodroz Re: Znajomosci przez neta 03.05.17, 13:03
        Dobry tekst. Życiowy. Aczkolwiek wierze że marny 1% znajduje szczęście na portalach.
        • tapatik Re: Znajomosci przez neta 03.05.17, 15:50
          A 40% w monopolowym.
          • roman_to_ja Re: Znajomosci przez neta 03.05.17, 17:01
            tapatik napisał: A 40% w monopolowym.

            smile smile
          • najdluzszapodroz Re: Znajomosci przez neta 03.05.17, 19:37
            Dobresmile
            Od tygodnia mam otwartą butelke wina. Chyba dziś nią dokończesmile
            • tapatik Re: Znajomosci przez neta 04.05.17, 20:07
              Jakiego wina?
              • najdluzszapodroz Re: Znajomosci przez neta 04.05.17, 20:33
                wina, wina, moja wina
                tapatiku butelka w utylizacji
                żadne z linku
                białe słodkie-mniamsmile
              • vise_niena Re: Znajomosci przez neta 04.05.17, 21:29
                Pierwsze po prawej super pasowałoby do szparagów wink tongue_out
        • najdluzszapodroz Re: Znajomosci przez neta 03.05.17, 19:41
          A tak mi coś zaświtało.
          Przecież mój były mąż jest tym 1% szczęśliwcem co to na portalu randkowym nową miłość znalazł. Chociaż do końca to nie jestem pewna, bo mógł to być czat jakiś. Tak czy siak poznał panią i już kilka lat mieszkajà razem ( w kilkoma przerwamibig_grin ).
    • tapatik Re: Znajomosci przez neta 05.05.17, 18:28
      https://img.joemonster.org/images/vad/img_40632/5ca27bf93a88b04c339d50cf13e38a8e.jpg

      Kogo najbardziej obawiają się spotkać internetowi randkowicze:
      kobiety - seryjnego mordercę,
      mężczyźni - grubą babę.
      • vise_niena Re: Znajomosci przez neta 05.05.17, 18:54
        Nie sądzę że u nas też tak jest. U nas amerykanizacja społeczeństwa nie posunęła się aż tak daleko.
        • tapatik Re: Znajomosci przez neta 05.05.17, 19:26
          Amerykanizacja powiadasz....

          https://i0.kym-cdn.com/photos/images/newsfeed/000/015/265/euro_vs_america.jpg
          • vise_niena Re: Znajomosci przez neta 05.05.17, 19:42
            Chodziło mi o seryjnego mordercę wink
            Masz takie zdjęcie ? wink tongue_out
            Nomen omen mimo flag to na moje...ta po lewej jest z Brazylii a ta po prawej...z Niemiec wink
            • tapatik Re: Znajomosci przez neta 06.05.17, 21:10
              vise_niena napisał(a):

              > Chodziło mi o seryjnego mordercę wink
              > Masz takie zdjęcie ? wink tongue_out

              Nie, ale kiedyś wziąłem na autostop pana, który właśnie odzyskał wolność po 15 latach.
              Niestety nie zrobiłem mu zdjęcia.

              > Nomen omen mimo flag to na moje...ta po lewej jest z Brazylii a ta po prawej...
              > z Niemiec wink

              O, widać znawczyni damskich pup. big_grin
      • m.a.l.a_syrenka Re: Znajomosci przez neta 05.05.17, 22:50
        Świat mężczyzn jest taki prosty i bezpieczny. Boją się dupereli (jak gruba, to dzień dobry i do widzenia, krew się nie leje)
        i umierają na katar wink
        • tapatik Re: Znajomosci przez neta 06.05.17, 21:11
          Jaki bezpieczny?
          Przecież nam katar grozi.
    • abyss7 nie róbcie sobie nadziei 16.05.17, 22:33
      Eech, te portale... nie róbcie sobie nadziei. Kiedyś usłyszałem bardzo podobną dyskusję do niniejszej, że na tych sympatiach, to sex proponują, że pełno znudzonych zaobrączkowanych, co przygód szuka, że niektórzy nawet kasę oferują... W te pędy więc konto założyłem i opisy smarując w myślach auto wybierałem, co to je za pieniążki sponsorek kupić miałem oraz plaże wielce egzotyczne, na które dać się zaprosić byłem gotów.

      Wiem, wiem, że nikt mi z Was nie uwierzy, w końcu tyle się słyszy o tych wszystkich fantastycznych propozycjach, które padają na portalach, ale żadna laska intratnego układu nie zaoferowała. Ba! Darmo żadna wziąć nie chciała! Słowo daję! Żadnych mężatek, co to znudzone swoimi ślubnymi miały namiętnych romansów szukać. No nuda, że nie wiem, same jakieś takie przyzwoite, co to o miłości marzą. Tak, portale randkowe są zdecydowanie przereklamowane wink
      • belcia26 Re: nie róbcie sobie nadziei 17.05.17, 08:44
        Ja miałam kilku facetów z neta które zakończyły się niedługimi związkami ale teraz tworzą fajną znajomość.
        Teraz też niedawno poznałam fajnego faceta przez net. Spotkaliśmy się 3 razy. Po ostatnim spotkaniu napisałam smsa czy szczęśliwie dojechał do domu i jak będzie chciał to będzie mi miło się z nim jeszcze spotkać. Nie odpisał. Po prawie dobie postanowiłam napisać smsa z pytaniem co tam u niego jak żyje a on mi na to że ok, właśnie wrócił z pracy i idzie się przespać bo źle się czuje nic poza tym. Ja mu po jakimś czasie napisałam czy się wyspał i czy lepiej się czuje. Minęło 1,5 doby i nic nie pisze a ja postanowiłam już nie pisać, jak będzie chciał to sam się odezwie. Teraz nie wiem co mam o tym myśleć. Wcześniej jak się widzieliśmy mówił ze chce się jeszcze spotkać, że fajnie mu się ze mną gada itp. Teraz zastanawiam się co poszło nie tak że milczy, czy się do niego odezwać, co mu napisać. Nie lubię takich sytuacji wole żeby facet napisał czy powiedział odwal się dziewczyno a nie milczał.
        • tapatik Re: nie róbcie sobie nadziei 17.05.17, 11:56
          belcia26 napisała:

          > Ja miałam kilku facetów z neta które zakończyły się niedługimi związkami ale te
          > raz tworzą fajną znajomość.

          > Minęło 1,5 doby i nic nie pisze a ja postanowiłam już nie pisać,
          > jak będzie chciał to sam się odezwie.

          I tego się trzymajmy.

          Jak się nie odezwie - jego strata.
        • roman_to_ja Re: nie róbcie sobie nadziei 17.05.17, 13:30
          belcia26 napisała: Teraz nie wiem co mam o tym myśleć. Wcześniej jak się widz
          > ieliśmy mówił ze chce się jeszcze spotkać, że fajnie mu się ze mną gada itp. Te
          > raz zastanawiam się co poszło nie tak że milczy, czy się do niego odezwać, co m
          > u napisać. Nie lubię takich sytuacji wole żeby facet napisał czy powiedział odw
          > al się dziewczyno a nie milczał.

          Myśl zgodnie z faktami. Skoro nie odpowiada, to znaczy, że nie ma ochoty na spotkanie. Wrócił do domu, przemyślał sprawę i doszedł do wniosku, że nie będzie tobie i sobie zawracał głowy. A że tego nie powiedział wprost? Widocznie nie umiał albo nie miał odwagi, albo nie chciał tego uzasadniać (w rozmowie musiałby podać jakieś argumenty). Najlepsze, co możesz zrobić, to nic nie pisać i uznać, że sprawa jest zamknięta. I broń Boże nie wnikaj teraz "co poszło nie tak", bo to nie ma najmniejszego sensu. Tym bardziej, że pewnie nie będziesz mogła swoich domysłów zweryfikować.
          • belcia26 Re: nie róbcie sobie nadziei 17.05.17, 14:56
            To po co opowiadał że bardzo chce sie spotkać,że fajnie se ze mną gada itd.Dobra nie bede pisać i wnikać,
            • kevinjohnmalcolm Re: nie róbcie sobie nadziei 17.05.17, 20:38
              Uwierz mi, jeżeli facet spotkałby się z interesującą dziewczyną i potem ona wysłałaby mu SMS-a, to skakałby z radości że odwzajemniła jego zainteresowanie i jak najszybciej by się z nią umówił. Jeżeli gość unika kontaktu, to sprawa jest ewidentna.
              • tapatik Re: nie róbcie sobie nadziei 17.05.17, 21:39
                kevinjohnmalcolm napisał:

                > sprawa jest ewidentna.

                Nie dała d... na randce więc można wrócić do żony?
                • roman_to_ja Re: nie róbcie sobie nadziei 17.05.17, 23:46
                  tapatik napisał:
                  >
                  > Nie dała d... na randce więc można wrócić do żony?

                  Mogło tak być, ale jest wiele innych możliwości. I skąd taka drastyczna hipoteza?
                  Chyba nie jest tak, że jak ktoś się z kimś spotka, to ma obowiązek wejść w trwalszy związek. Można się umawiać, a później przestać.
                  Mógł uznać, że nic z tego nie będzie, więc się wycofał, a brak dawania dupy mógł nie mieć z tym nic wspólnego. Źle, że nie powiedział tego wprost, ale tak bywa
                  • tapatik Re: nie róbcie sobie nadziei 18.05.17, 22:18
                    roman_to_ja napisał:

                    > tapatik napisał:
                    > >
                    > > Nie dała d... na randce więc można wrócić do żony?
                    >
                    > Mogło tak być, ale jest wiele innych możliwości. I skąd taka drastyczna hipoteza?

                    Ostatnio jestem wredny.
                    • roman_to_ja Re: nie róbcie sobie nadziei 18.05.17, 23:19
                      tapatik napisał: Ostatnio jestem wredny.

                      A, chyba że tak smile
              • tapatik Re: nie róbcie sobie nadziei 18.05.17, 22:19
                Kevin, tak przy okazji - masz PW.
      • roman_to_ja Re: nie róbcie sobie nadziei 17.05.17, 13:34
        Abyss, wykazałeś za mało cierpliwości i finezji Zsmile
        • belcia26 Re: nie róbcie sobie nadziei 18.05.17, 07:54
          szkoda, ale dam sobie z nim spokój. Kobieta powinna się szanować, a kto nie jak ona sama będzie ją szanować wink
    • 24680abde13579 Re: Znajomosci przez neta 21.05.17, 20:26
      Mówi się, że przez neta jest łatwiej zaczynać znajomości z kobietami. Niby nie ma takiego stresu a dziewczyny są niby bardziej rozmowne. A guzik prawda. Przez neta też jest tak, że zanim ktoś do Ciebie napisze to zawsze najpierw dokładnie sprawdza to co ty piszesz na swym profilu o sobie. Ja podejrzewam, że gdy Twoje zdjęcie nie ukazuje Ciebie w takim świetle żeby kobieta zwróciła na Ciebie uwagę to z reguły nic z tego nie wychodzi.
      • tapatik Re: Znajomosci przez neta 21.05.17, 21:14
        Zdecyduj się, zdjęcie czy opis.
        • 77bll Re: Znajomosci przez neta 21.05.17, 21:20
          Dla mnie liczą się obie rzeczy - i opis i zdjęcie. To przecież zawartość profilu jest pretekstem do rozmowy. Łatwiej zacząć o zainteresowaniach lub wakacjach. Inaczej to sobie nie wyobrażam tak o dupie maryni pisać.
          • tapatik Re: Znajomosci przez neta 21.05.17, 21:53
            Nie znasz się.
            Nasi forumowi eksperci już dawno ustalili, że kobiety lecą tylko i wyłącznie na wygląd.
            • 77bll Re: Znajomosci przez neta 21.05.17, 22:21
              smile
              Pamiętam historię sprzed lat, do sportowej przychodni rehabilitacyjnej gdzie miałam zabiegi wszedł mężczyzna marzenie. Wszystkomający, włącznie z intelektualnym spojrzeniem. Ale jak się odezwał to mało się nie posikalam że śmiechu. Chyba miał tylko mozdzek a nie mózg.
              I zapamietalam to na lata.
            • karolivia Re: Znajomosci przez neta 21.05.17, 22:25
              A nie na kasę? wink
              • m.a.l.a_syrenka Re: Znajomosci przez neta 22.05.17, 00:48
                Pewna pani na komisariacie o pewnym panu:"gość wyglądał jak milion złotych". Może o taki wygląd chodzi wink
                • 24680abde13579 Re: Znajomosci przez neta 22.05.17, 07:18
                  Moim zdanie dla Kobiet liczy się tylko to jak facet jest zbudowany, ile ma kasy, czy ma dom, jaki ma samochód. Szkoda, że mało jaka dziewczyna chce z tobą popisać lub porozmawiać aby mieć szansę poznać Ciebie od środka.
                  • tapatik Re: Znajomosci przez neta 22.05.17, 07:39
                    24680abde13579 napisał(a):

                    > Szkoda, że mało jaka dziewczyna chce z tobą popisać
                    > lub porozmawiać aby mieć szansę poznać Ciebie od środka.

                    Od środka?
                    To mam dla ciebie dobre wieści.
                    Któraś z fumek coś pisała, że chce iść na lekarza i we flaczkach grzebać.
                    • karolivia Re: Znajomosci przez neta 22.05.17, 07:50
                      Jesteś okrutny wink, Tapatiku.
                      • 77bll Re: Znajomosci przez neta 22.05.17, 08:23
                        No cóż, piwne brzuszysko trochę przeszkadza w kontynuowaniu znajomości smile to tyle na temat wyglądu. Bo wymagania od płci pięknej są wyrażane smile
                      • tapatik Re: Znajomosci przez neta 22.05.17, 11:02
                        karolivia napisała:

                        > Jesteś okrutny wink, Tapatiku.

                        Ktoś musi być tutaj moderatorem.



                        https://thumb10.shutterstock.com/display_pic_with_logo/419500/108773633/stock-photo-portrait-the-businessman-in-black-costume-and-black-necktie-with-axe-sinister-look-108773633.jpg
            • belcia26 Re: Znajomosci przez neta 21.06.17, 05:31
              Ra faceci nie lecą?
              • tapatik Re: Znajomosci przez neta 21.06.17, 11:42
                Oczywiście, że lecimy.
                Nie chwaląc się ja kiedyś ponad 30 sekund w powietrzu wytrzymałem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka