24.06.19, 10:57
Zaczął się sezon urlopowy. Idiotyczne jest jechanie gdzieś akurat w czasie gdy wszyscy też jadą. Jest tłoczno, glośno i znacznie drożej niz poza tzw. sezonem. Mimo to wiekszośc ludzi wlaśnie wtedy gdzieś jedzie. Gdzie się wybieacie?
Ja na początek będę się kręcił po Dolnym Śląsku. Między innymi zaierzam zwiedzić podziemne miasto Osówka i mam nadzieję znaleźć tam jakieś zamaskowane wejście do pomieszczenia, w którym Niemcy ukryli bursztynową komnatę lub kilkanaście palet zlotych sztab. Później za 10% znaleźnego pojadę sobie w dowolne miejsce.
Jesli ktoś będzie w oklicy i mnie spotka to zapraszam na piwo. Łatwo mnie będzie można poznać. Gdy zobaczycie faceta w przeciwslonecznych okularach (w sloneczne dni) i z ponurym wyrazem twarzy, to będę ja. Proszę śmiało podchodzić.
Obserwuj wątek
    • 999karolina Re: wakacje 24.06.19, 12:16
      Musisz uśclśić, czy oprócz ponurej miny będziesz miał taką czerwoną czapkę z daszkiem w polowie zrobioną z siateczki, w jednej ręce dużą plastikową szklanke z piwem, w drugiej torbę z Biedronki z dwoma butelkami piwa, podkoszulkę z konturem rycerzra husarii i napisem "wielka Polska" lub "śmierć wrogom Ojczyzny", a na nogach czarne klapki i podkolanówki. Jeśli tak, to niestety mimo okularów zginiesz w tlumie wink.
      • 999karolina Re: wakacje 24.06.19, 12:29
        Aha. Ja jadę w lipcu sporą grupą na Mazury - zbiórka okolice Rucianego a potem się zobaczy. Będzie mnie można poznać po krótkich spodniach i t-shircie, wieczorem ewentualnie mogę gdzieś siedziec i sprawdzać, czy drinki odstraszają komary
          • 999karolina Re: wakacje 24.06.19, 14:04
            smile No to będę testować. Z komarami jest jak z seksem - na każdego co innego działa i najlepiej się przekonać na własnej powiedzmy skórze, co jest skutecznewink
            • dolores2222 Re: wakacje 24.06.19, 14:17
              He he big_grin
              Dobre porównanie...
              Mnie zawsze gryzły niemiłosiernie, kiedy innych prawie wcale. Podejrzewałam nawet, że właśnie dlatego zapraszano mnie na plenerowe imprezy big_grin
              Moja znajoma farmaceutka poradziła, aby brać wit. B kompleks przez całe lato. O dziwo, trochę mniej cięły. A na wszelkie pogryzienia czy poparzenia polecam z serca żel aloesowy firmy GorVita. Naprawdę genialnie łagodzi, zwłaszcza trzymany w lodówce. I nie jestem spokrewniona z firmą tongue_out
              • 999karolina Re: wakacje 24.06.19, 15:19
                Mówi się, że jeśli kogoś szczególnie gryzą, to znaczy, że ma słodką krew. Nie wiem, czy ma to jakieś przełożenie na inne aspekty życia wink
                O wit B słyszałam. Ale nie stosowałam (i tak bym zapomniała systematycznie zażywać). No i w głębi duszy myślę, że jak bardzo gryzą, to człowiek szuka jakichś środków, a później stwierdza, że gryzą mniej. A to być może nie efekt tych środków lecz po prostu raz jest komarów z jakiegoś powodu więcej, a innym razem mniej. Czyli trochę jak z leczeniem kataru - w końcu sam przechodzi, a ludzie myślą, że lekarstwo pomogło.
              • tapatik Re: wakacje 24.06.19, 21:18
                Czyli jeśli będę trzymać ten żel w lodówce to komary nie będą mnie gryzły?

                --
                Pieniądze nie zmieniają człowieka.
                Pieniądze pozwalają mu być sobą.
          • 999karolina Re: wakacje 26.06.19, 15:00
            tapatik napisał:
            > Prosimy o zdjęcie t-shirtu. suspicious
            >
            Tak publicznie mam go zdjąć? Jakby to powiedzieć... zdejmuję go czasem w towarzystwie jakieś osoby, ale raczej, gdy tę osobę dobrze znam. Tym bardziej, jeśli pod t-shirtem nie mam innych części garderoby. A to w takim upale się zdarza. Tak więc sorry, ale prośba na razie nie zostanie spełniona wink Zresztą zaraz zaczęłyby się komentarze związane z samym zdejmowaniem (czy powinnam, czy nie powinnam i o czym to świadczy itp.) oraz z efektem zdjęcia (za duże/za małe/obwisłe/łądne/brzydkie/nie dziwię się, że pkazuje/ja bym się wtydziła coś takiego pokazać/obrobione photoshopem/nie ma wstydu/a kiedy zdejmiesz majtki itp.

            smile
            • baenzai Re: wakacje 26.06.19, 16:01
              999karolina napisała:

              > tapatik napisał:
              > > Prosimy o zdjęcie t-shirtu. suspicious
              > >
              > Tak publicznie mam go zdjąć? Jakby to powiedzieć... zdejmuję go czasem w towarz
              > ystwie jakieś osoby, ale raczej, gdy tę osobę dobrze znam. Tym bardziej, jeśli
              > pod t-shirtem nie mam innych części garderoby. A to w takim upale się zdarza.
              > Tak więc sorry, ale prośba na razie nie zostanie spełniona wink Zresztą zaraz z
              > aczęłyby się komentarze związane z samym zdejmowaniem (czy powinnam, czy nie po
              > winnam i o czym to świadczy itp.) oraz z efektem zdjęcia (za duże/za małe/obwis
              > łe/łądne/brzydkie/nie dziwię się, że pkazuje/ja bym się wtydziła coś takiego po
              > kazać/obrobione photoshopem/nie ma wstydu/a kiedy zdejmiesz majtki itp.
              >
              > smile

              Może słowo ,,zdjęcie" miało oznaczać fotografię (proszę o zdjęcie t-shirtu = proszę o twoją fotkę w t-shircie ew. samego t-shirtu) i niepotrzebnie walnęłaś elaborat o pokazywaniu cycków. smile
              • 999karolina Re: wakacje 26.06.19, 18:21
                baenzai napisał: >
                > Może słowo ,,zdjęcie" miało oznaczać fotografię (proszę o zdjęcie t-shirtu = pr
                > oszę o twoją fotkę w t-shircie ew. samego t-shirtu) i niepotrzebnie walnęłaś el
                > aborat o pokazywaniu cycków. smile

                Myślisz? No popatrz, to wyskoczyłam jak głupia jakaś
              • gwen75 Re: wakacje 27.06.19, 01:17
                baenzai napisał:

                > Może słowo ,,zdjęcie" miało oznaczać fotografię (proszę o zdjęcie t-shirtu = pr
                > oszę o twoją fotkę w t-shircie ew. samego t-shirtu) i niepotrzebnie walnęłaś el
                > aborat o pokazywaniu cycków. smile

                A ja głupi myślałem, że ta dwuznaczność była celowa wink
                • 999karolina Re: wakacje 27.06.19, 17:04
                  smile
                  Od czasu, gdy się zorientowałam, że jeden z moich kolegów z pracy był przekonany, że film "Czy leci z nami pilot?" jest dokumentem, przestałam się dziwić ludzkim reakcjom
                  • tapatik Re: wakacje 27.06.19, 21:34
                    999karolina napisała:

                    > smile
                    > Od czasu, gdy się zorientowałam, że jeden z moich kolegów z pracy był
                    > przekonany, że film "Czy leci z nami pilot?" jest dokumentem,
                    > przestałam się dziwić ludzkim reakcjom

                    Pokaż mu "Seksmisję".

                    --
                    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
                    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
                • baenzai Re: wakacje 27.06.19, 19:25
                  gwen75 napisał:

                  > A ja głupi myślałem, że ta dwuznaczność była celowa wink

                  Bo pewnie była, ale koleżanka albo nie zajarzyła albo skupiła się wyłącznie na jednej interpretacji. smile
                  • gwen75 Re: wakacje 28.06.19, 01:24
                    baenzai napisał:

                    > Bo pewnie była, ale koleżanka albo nie zajarzyła albo skupiła się wyłącznie na
                    > jednej interpretacji. smile

                    Jest też możliwość, że Ty czegoś nie jarzysz wink
                    • baenzai Re: wakacje 28.06.19, 02:05
                      Biorąc pod uwagę, że tapatik to erotoman gawędziarz można było założyć taką dwuznaczność. smile

                      Nie jestem natomiast pewien czy koleżanka również to założyła.
            • tapatik Re: wakacje 27.06.19, 18:38
              999karolina napisała:

              > Tak publicznie mam go zdjąć? Jakby to powiedzieć... zdejmuję go czasem
              > w towarzystwie jakieś osoby, ale raczej, gdy tę osobę dobrze znam. Tym bardziej, jeśli
              > pod t-shirtem nie mam innych części garderoby. A to w takim upale się zdarza.
              > Tak więc sorry, ale prośba na razie nie zostanie spełniona wink Zresztą zaraz
              > zaczęłyby się komentarze związane z samym zdejmowaniem (czy powinnam,
              > czy nie powinnam i o czym to świadczy itp.) oraz z efektem zdjęcia
              > (za duże/za małe/obwisłe/łądne/brzydkie/nie dziwię się, że pkazuje/ja bym
              > się wtydziła coś takiego pokazać/obrobione photoshopem/nie ma
              > wstydu/a kiedy zdejmiesz majtki itp.
              >
              > smile

              Tak się złożyło, że mam doła.
              Ale jak to Ciebie czytam, to mi powoli przechodzi.
              Mogę prosić o ciąg dalszy?


              --
              Pieniądze nie zmieniają człowieka.
              Pieniądze pozwalają mu być sobą.
              • 999karolina Re: wakacje 27.06.19, 19:19
                tapatik napisał:
                > Mogę prosić o ciąg dalszy?

                smile Ciąg dalszy, czyli zdjęcie czego? Tego co zostanie po zdjeciu t-shirta? Lepiej nie.
                Znowu ktoś gotów potratować to dosłownie i napisze, że niepotrzebnie walnęłam elaborat wink
                • tapatik Re: wakacje 27.06.19, 21:43
                  999karolina napisała:

                  > smile Ciąg dalszy, czyli zdjęcie czego? Tego co zostanie po zdjeciu t-shirta?
                  > Lepiej nie.

                  Wstydzisz się swoich klapek?

                  > Znowu ktoś gotów potratować to dosłownie i napisze,
                  > że niepotrzebnie walnęłam elaborat wink

                  To dostanie bana.


                  --
                  Pieniądze nie zmieniają człowieka.
                  Pieniądze pozwalają mu być sobą.
                  • 999karolina Re: wakacje 28.06.19, 01:25
                    Nie pomyślałam o klapkach, może dlatego, że po łódce chodzi się boso. Prawdę mówiąc, miałam na myśli moją niebieską jak niebo i moje oczy czapeczkę z daszkiem od słońca.
                        • kevinjohnmalcolm Re: wakacje 10.07.19, 20:21
                          Wiele razy nocowałem w różnych jaskiniach. Cisza (co najwyżej odgłosy kapania), absolutna ciemność. Świetne miejsce na gruchanie (w damskim towarzystwie) lub "nocne Polaków rozmowy" (w męskim).
                          • tapatik Re: wakacje 12.07.19, 20:43
                            kevinjohnmalcolm napisał:

                            > Wiele razy nocowałem w różnych jaskiniach. Cisza (co najwyżej odgłosy kapania),
                            > absolutna ciemność. Świetne miejsce na gruchanie (w damskim towarzystwie)
                            > lub "nocne Polaków rozmowy" (w męskim).

                            Gruchanie powiadasz...


                            --
                            Pieniądze nie zmieniają człowieka.
                            Pieniądze pozwalają mu być sobą.
      • obrotowy no to ja sie wyrozniam 24.06.19, 15:44
        999karolina napisała:
        ... a na nogach czarne klapki i podkolanówki....


        no to ja sie wyrozniam

        bo w upaly do bermudow i czarnych sandalow
        zakladam tylko zolte skarpety
        (no, w porywach - pomaranczowe)
        .
        memy.pl/mem_413204_zolte_skarpetki_sandaly
      • tomekzgor Re: wakacje 24.06.19, 17:03
        999karolina napisała:

        > Musisz uśclśić...

        OK. Będę w koszulce z Bóg, honor, Ojczyzna. Gdyby padało, założe tzw. patriotyczną pelerynę
    • karolivia Re: wakacje 24.06.19, 16:18
      tomekzgor napisał:

      > Zaczął się sezon urlopowy. Idiotyczne jest jechanie gdzieś akurat w czasie gdy
      > wszyscy też jadą. Jest tłoczno, glośno i znacznie drożej niz poza tzw. sezonem.
      > Mimo to wiekszośc ludzi wlaśnie wtedy gdzieś jedzie.

      Też się kiedyś pytałam : Po co jedziesz w długi weekend? Przecież masz wolny zawód , możesz jechać w każdy inny weekend? I sie okazało, że jeździ sie wtedy kiedy inni, żeby sie pokazaćwink

      Gdzie się wybieacie?

      Na początek do Wrocławia, serio, serio

      Gdy zobaczycie faceta w przeciwslonecznych okularach (w slonecz
      > ne dni) i z ponurym wyrazem twarzy, to będę ja. Proszę śmiało podchodzić.

      Skąd ponury wyraz twarzy? Do tego w wakacje?



      --
      "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
      • tomekzgor Re: wakacje 24.06.19, 16:59
        karolivia napisała: >
        > Też się kiedyś pytałam : Po co jedziesz w długi weekend? Przecież masz wolny za
        > wód , możesz jechać w każdy inny weekend? I sie okazało, że jeździ sie wtedy ki
        > edy inni, żeby sie pokazaćwink

        Albo się okazało że ten ktoś ma cenną we współczesnym świecie autoironię. Najczęściej ludzie jeżdżą w długi weekend, nawet jak mogą jechać kiedy indziej, bo chcą pobyć z tymi, którzy nie mogą jechać kiedy chcą. A takich poza emerytami jest większość. Czyli jadą dla towarzystwa. Też tak często robię. To jest tak jak z wakacjami. Bez sensu się pchać gdy jest najwiekszy tłok, ale z drugiej strony bez sensu siedzieć samemu w domu w czasie gdy inni się dobrze bawią gdzieś w plenerze, coś razem oglądają, piją drinki, integrują się. I co potem? Jechać solo wtedy gdy tanmci wrócą, będą sobie pokazywać zdjęcia, rozmawiać o tym co widzieli, wspominać różne śmieszne sytuacje? Też słabo, chociaż taniej i spokojniej. To raczej opcja dla całkiem samotnych. Chyba że ktoś potrzebuje np wyciszenia podczas samotnej wycieczki w góry.

        > Na początek do Wrocławia, serio, serio
        >
        Dobry wybór. Gdybyś przypadkiem potrzebowała przewodnika to ja chętnie wink
        • 999karolina Re: wakacje 24.06.19, 17:43
          tomekzgor napisał: > Albo się okazało że ten ktoś ma cenną we współczesnym świecie autoironię

          Tak może być, bo gdyby ten ktoś jechał, żeby się pokazać, to z pewnością by tego nie powiedział wink. Ja też nie muszę jechać w lecie. Mogę w zasadzie, kiedy chcę. Tylko po co sama na Mazury bym jechała? Żeby popijając te drinki rozmawiać z lutekirm albo księżycem? wink
          • karolivia Re: wakacje 24.06.19, 20:36
            Ludki moje kochane, przecież "wink" mrugnęłam oczkiem na końcu zdania o pokazaniu się.
            Wiadomo, że się jeździ w te weekendy nawet jak można teoretycznie kiedy indziej.
            W wakacje czy ferie z tak prozaicznego powodu jak dzieci na przykład.


            --
            "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
        • karolivia Re: wakacje 24.06.19, 20:42
          tomekzgor napisał:

          >
          > > Na początek do Wrocławia, serio, serio
          > >
          > Dobry wybór. Gdybyś przypadkiem potrzebowała przewodnika to ja chętnie wink

          No to ja mam problem z tymi emotikonami. Ewidentny. big_grin

          "😉 Buzia puszczająca oczko
          Buzia puszcza łobuzersko oczko. Jako wyraz humoru, ktoś robi sobie żarty, flirtuje z Tobą lub ma jakieś ukryte zamiary. Puszczanie oczka łagodzi wiadomość: nie bierz tego na poważnie, lecz interpretuj z humorem."

          Czyli co? Żarty sobie robisz, flirtujesz, masz ukryte zamiary czy co ? wink


          --
          "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
    • tapatik Re: wakacje 24.06.19, 19:17
      Jakim sposobem Bursztynowa Komnata miała by się znaleźć na Śląsku, skoro była w Królewcu?

      --
      Pieniądze nie zmieniają człowieka.
      Pieniądze pozwalają mu być sobą.
      • tomekzgor Re: wakacje 24.06.19, 21:11
        tapatik napisał:

        > Jakim sposobem Bursztynowa Komnata miała by się znaleźć na Śląsku, skoro była w
        > Królewcu?
        >
        Tego nie wiem i nie wnikam. Pewnie musialby ją ktoś tam przewieść. Ważne, żeby się znalazła. Widzę, że nie znasz sie na skarbach smile Z reguly znajduja się tam, gdzie się ich mało kto spodziewasmile. Bursztynowek komnaty szukają od lat w dziwnych miejsach, każde jest możliwe
        • karolivia Re: wakacje 24.06.19, 21:49
          I to jedyne właściwe podejście do szukania skarbów.
          Chociaż w Ossówce juz szukałam, parę lat temu. Nie było. No ale zawsze ktoś ją mógł niedawno przewieść, w tajemnicy.
          Ja lubisz lody ( i kawę) to jedź do Nowej Rudy ( niedaleko).Tam jest taka kultowa kawiarnia "Biała Lokomotywa". Warta grzechu. Najlepsze lody jakie jadłam. smile


          --
          "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
            • karolivia Re: wakacje 25.06.19, 18:14
              To z kilka lat temu było. Niestety.
              www.facebook.com/pages/category/Ice-Cream-Shop/Bia%C5%82a-Lokomotywa-199461273429121/
              "Biała Lokomotywę" trudno zapomnieć ze względu na właściciela. Człowiek z pasją.
              Innych knajp nie pamiętam.



              --
              "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
    • aniolka13 Re: wakacje 24.06.19, 19:51
      Ja już byłam, właśnie dziś był pierwszy dzień pracy po wolnym. Minął nawet dobre. Byłam w Gruzji i Armenii. To było cenne doświadczenie.
      Drugi etap pod koniec wakacji. Póki co planów brak.
    • baenzai Re: wakacje 24.06.19, 20:51
      Mój plan na urlop:
      - spanie po 10 godzin dziennie (niestety, ale ostatnio zaniedbałem ten niezwykle ważny aspekt życia)
      - jakieś większe zakupy (nie spożywcze)
      - pójście w końcu na nuru
      • iga1 Re: wakacje 24.06.19, 23:20
        Plan, to dobra rzecz. Ja wybiorę się na Podhale, jak tylko właśnie zrobię plan...Tylko muszę znaleźć kogoś do towarzystwa, bo samemu to jakoś dziwnie musi być...Wiem! Dam ogłoszenie, że brzydka, głupia i niezgrabna szuka towarzystwa. Na pewno podziała.
        • tapatik Re: wakacje 01.07.19, 20:26
          iga1 napisała:

          > ...Wiem! Dam ogłoszenie, że brzydka, głupia i niezgrabna szuka towarzystwa.
          > Na pewno podziała.

          A zdjęcie koszulki?


          --
          Pieniądze nie zmieniają człowieka.
          Pieniądze pozwalają mu być sobą.
          • iga1 Re: wakacje 03.07.19, 16:01
            tapatik napisał:

            > iga1 napisała:
            >
            > > ...Wiem! Dam ogłoszenie, że brzydka, głupia i niezgrabna szuka towarzystw
            > a.
            > > Na pewno podziała.
            >
            > A zdjęcie koszulki?
            >
            > O kurcze, o tym nie pomyślałam...Na pewno polecą na biustonosz z triumpha, hehe
            • 999karolina Re: wakacje 03.07.19, 17:15
              iga1 napisała:
              > > O kurcze, o tym nie pomyślałam...Na pewno polecą na biustonosz z triumpha
              > , hehe

              Iga, daj spokój, koszulki nie zdejmuje się po to, żeby biustonosz pokazywać smile. Biustonsz mogłaby docenić koleżanka. Dla mężczyzn nie ma znaczenia, czy biustonosz jest triumpha, Victoria's secret, czy chantelle, ważne, żeby był zdjęty smile
    • po-ranna-kawa Re: wakacje 25.06.19, 12:28
      Ja w lipcu nad morze. Poleniuchować, wygrzać, wymoczyć. Gdy są takie upały, to tam da się wytrzymać. Pod warunkiem, że zdecydowanie z daleka omija się tzw. turystyczne miejscowości - typu Łeba, Ustka, Władysławowo, Jastarnia. Na szczęście są miejsca, gdzie nie trzeba o świcie zajmować miejsca na plaży, słuchać włączenbego na full diso-polo itp. można za to popływać po Zatoce, pojeździć na rowerze.

      A Wrocław też zdecydowanie polecam na krótki wypad. Jakiś czas temu zaliczyłam. Fajne miasto. Fajni ludzie. Ciekawe miejsca i do oglądania, i do rozrywki. W ogóle Dolny Śląsk jest ok.
      • baenzai Re: wakacje 25.06.19, 16:28
        Kiedyś mieszkałem blisko morza (kilkanaście minut spacerkiem) i zawsze starałem się unikać tłumów. Późnymi wieczorami często byłem jedyną osobą przy plaży, siadałem sobie na ławce, zapalałem papieroska i wpatrywałem się w szumiące fale. Widok morza zawsze mnie uspokajał, relaksował, a jednocześnie kojarzył się trochę z dekadencją.
        • karolivia Re: wakacje 25.06.19, 18:18
          baenzai napisał:

          > Widok morza zawsze mnie uspokajał, relaksował, a jednocześnie kojarzył się troc
          > hę z dekadencją.


          Czemu z dekadencją? Morze to początek, a nie schyłek. Życie z wody wyszło. Chyba, że tak w ramach przemyśleń ekologicznych. Z morza powstałeś, morze Cię zaleje. wink


          --
          "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
          • iga1 Re: wakacje 25.06.19, 21:40
            Ja do morza mam blisko, to w góry bardziej ciągnie...Gdzieś przeczytałam, że morze, krew i łzy mają podobne zasolenie. O pocie tam nie wspomnieli, a na czasie terazsmile
            • tapatik Re: wakacje 03.07.19, 18:18
              A mnie w tym roku na odwrót - ciągnie do czegoś mokrego.

              --
              Pieniądze nie zmieniają człowieka.
              Pieniądze pozwalają mu być sobą.
              • tomekzgor Re: wakacje 04.07.19, 09:46
                tapatik napisał:
                > A mnie w tym roku na odwrót - ciągnie do czegoś mokrego

                To zupełnie tak jak kota mojej sąsiadki. Mówi że suchej karmy nie ruszy a do mokrej go ciągnie jak diabli smile Ale on ma chyba tak od zawsze. Nie tylko w tym rokui.
    • searam Re: wakacje 27.06.19, 20:58
      Wlasnie wrocilem. Warte zobaczenia : Kolorowe Jeziorka w Rudawach Janowickich. Zamki : Chojnik i Bolczow.
      Palace :Wojanow,Dabrowica ,Karpniki,Milkow,Pakoszow,Myslakowice.
    • tomekzgor Mnie jest szkoda lata 11.09.19, 00:06
      Otwierałem sezon wakacyjny więc teraz go zamykam. Właśnie wróciłem znad morza. Po obu stronach półwyspu helskiego czuło się już jesień. Na zatoce puckiej pojedyncze żagielki. Wieczorami na pustoszejących kampingach ostatnie imprezy. Dziś na Bałtyku sztorm. Na drodze do Władysławowa wiatr rozwiewal pierwsze jesienne liście.
      Szkoda mi lata. A wam?
      • roman_to_ja Re: Mnie jest szkoda lata 11.09.19, 02:07
        Mnie też jest szkoda. I szczerze mówiąc coraz konkretniej myślę o sprzedaży tu tego i owego, a następnie wyjechaniu stad na stale. Klimat jest coraz gorszy. Może te kilka mieiecy bez slońca dałoby się przeżyć , ale w połączeniu klimatem społecznym i kierunkiem "rozwoju", jaki tu przyjęto, to chyba zbyt dużo. Nie mam tu żadnych zobowiązań, których nie mógłbym wypełniac na odległość i czasem odwiedzjąc stare śmieci. Chyba niewiele jest miejsc na ziemi, w których ludzie są tak pozbawieni poczucia humoru i zwyklej ludzkiej życzliwości. Mierzi mnie ta dyktatura ponurych, zawistnych ciemniaków na każdym kroku. I nie chodzi mi o formalne wykształcenie ale o stan umysłów, usposobienie, sposób patrzenia na świat i innych ludzi. Nie chcę mi się słuchać pouczeń, jak mam żyć, od ludzi, którzy nie zasługuja na szacunek i nawet nie próbują udawać, że sami do swoich rad się stosują. Wiem, jak się skończy to wredne, cyniczne napuszczanie jednych na drugich, bo nie jest trudno to przewidzieć
        • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Mnie jest szkoda lata 11.09.19, 09:11
          roman_to_ja napisał:

          > Mnie też jest szkoda. I szczerze mówiąc coraz konkretniej myślę o sprzedaży tu
          > tego i owego, a następnie wyjechaniu stad na stale. Klimat jest coraz gorszy. M
          > oże te kilka mieiecy bez slońca dałoby się przeżyć , ale w połączeniu klimatem
          > społecznym i kierunkiem "rozwoju", jaki tu przyjęto, to chyba zbyt dużo. Nie m
          > am tu żadnych zobowiązań, których nie mógłbym wypełniac na odległość i czasem o
          > dwiedzjąc stare śmieci. Chyba niewiele jest miejsc na ziemi, w których ludzie s
          > ą tak pozbawieni poczucia humoru i zwyklej ludzkiej życzliwości. Mierzi mnie ta
          > dyktatura ponurych, zawistnych ciemniaków na każdym kroku. I nie chodzi mi o f
          > ormalne wykształcenie ale o stan umysłów, usposobienie, sposób patrzenia na świ
          > at i innych ludzi. Nie chcę mi się słuchać pouczeń, jak mam żyć, od ludzi, któ
          > rzy nie zasługuja na szacunek i nawet nie próbują udawać, że sami do swoich rad
          > się stosują. Wiem, jak się skończy to wredne, cyniczne napuszczanie jednych n
          > a drugich, bo nie jest trudno to przewidzieć

          Ojej, bardzo gorzko zabrzmiało...
          ja w pewnym momencie z powodów zdrowotnych zaczęłam przemyśliwać, ze muszę się stąd ewakuować na stale do jakiegoś ciepłego kraju (aby dłużej zachować zdrowie). To się okazał fałszywy alarm, ale pomysł gdzie się tli...
          Myślałam nad chorwacją, albo raczej dalej: czarnogórą... jakoś azja mnie nie pociąga...
          jakie kierunki Ty przemyśliwujesz?


          --
          Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
          • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Mnie jest szkoda lata 11.09.19, 09:19
            No i jeszcze kwestia pracy... czy kombinować ze zdalną, czy kombinować z pracą tam? czy czekać do emerytury?
            Takie mam zagwostki między innymi.

            --
            Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
            • roman_to_ja Re: Mnie jest szkoda lata 11.09.19, 11:15
              Co z pracą? No bez przesady. Znajdzie się jakąś bogatą wdowę smile
              A poważnie: po różnych roszadach majatkowo-finansowych nie musiałbym nerwowo szukać jakiegoś zajęcia, żeby mieć na zakupy na kolację w przysłym miesiącu. Więc raczej myślałem o realizacji zamierzeń, które zawsze w codziennej gonitwie były odkładane, a które nie wymagają chodzenia do pracy. Dużo nie jem, nie potrzebuję kupować drogich ciuchów, od hucznych drogich imprez wolę spokojnie pogadać przy winku lub innym napoju, kawa we Włoszech w prowincjonalnej knajpce kosztuje 1 euro, nie mam ambicji posiadania domu z bogatym wyposażeniem itp. Raczej się zwijam niż rozwijam. Myślę że bez problemu wszędzie bym przeżył.
              Na emeryturę rozumianą jako źródło utrzymania to bym raczej nie radził liczyć. Tym mniej, im się jest młodszym. Już nawet obecne władze (skrajnie populistyczne i martwiące się tylko o to, żeby się przy władzy utrzymać) coraz częściej przebąkują, że wskaźniki wyliczania emerytur będą musiały być coraz bardziej niekorzystne i że cała zabawa w emerytury w polskim wydaniu musi skończyć się na tzw. niewielkiej emeryturze obywatelskiej (jednakowej dla wsystkich, bez względu na wysokość opłacanych skłądek), która wystarczy na zakup wyżywienia w jadłodalni przy ośrodku pomocy społecznej. Jest tylko kwestia, kiedy i jak to oficjalnie powiedzieć oraz w jaki sposób uzazadnić, żeby ludzie byli przekonani, że tak jest patriotycznie oraz żeby cieszyli się, że najwięcej stracą ci, którzy mieliby wysokie emerytury, bo długo pracowali i płacili wysokie stawki czyli jak nic są dziećmi komunistów albo jakichś cwaniaków.
              • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Mnie jest szkoda lata 11.09.19, 13:56
                Ja też właśnie pod tym kątem spieniężam swój majątek. Chcę mieć/posiadać jak najmniej, bo wtedy najlepiej się czuję... bez obciążeń.
                Ciekawe, czy wiele osób z naszego pokolenia robi ruchy w taką stronę... ja jeszcze w swoim otoczeniu nie zaobserwowałam.


                --
                Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
                • tomekzgor Re: Mnie jest szkoda lata 11.09.19, 15:40
                  bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

                  > Ja też właśnie pod tym kątem spieniężam swój majątek. Chcę mieć/posiadać jak na
                  > jmniej, bo wtedy najlepiej się czuję... bez obciążeń.
                  > Ciekawe, czy wiele osób z naszego pokolenia robi ruchy w taką stronę... ja jesz
                  > cze w swoim otoczeniu nie zaobserwowałam.

                  Myślę że jednak niewiele osób tak robi, bo chyba wychodzą z założenia, że spieniężanie dla samego spieniężana (czyli zamiana na gotówkę) to nie jest w dzisiejszych czasach w Polsce najlepszy pomysł, szczególnie jeśli ta gotówka jest w złotówkach i leży (czytaj: dewaluuje się) na jakiejś 2-3% lokacie w banku.
                  • tapatik Re: Mnie jest szkoda lata 11.09.19, 20:04
                    Zanim Buncik napisze swoją odpowiedź, to ja napiszę o kimś smile
                    Znałem kiedyś dziewczynę, która potrafiła się spakować do jednej walizki z racji, że często zmieniała mieszkania.
                    W związku z tym łatwiej jej było zabrać małą ilość rzeczy i przenieść się.

                    --
                    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
                    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
                    • margott_2 Re: Mnie jest szkoda lata 11.09.19, 20:37
                      Tylko z mojego punktu widzenia rzeczy codzienne to żaden majątek, a Bunt mówi o majątku. Majątek to jednak coś wartościowego, głównie mieszkanie czy dom. Dlatego nie rozumiem jak to może ograniczać. Wręcz daje wolność można z nim zrobić co się chce i nie traci na wartości tak jak gotówka.
                      • gwen75 Re: Mnie jest szkoda lata 11.09.19, 22:16
                        margott_2 napisała:

                        > Majątek to jednak coś wartościowego, głównie mieszkanie czy dom. Dlat
                        > ego nie rozumiem jak to może ograniczać. Wręcz daje wolność

                        O dom trzeba dbać, sprzątać, wykonywać bieżące naprawy, remonty, kosić trawnik itp. To wszystko zajmuje czas i bywa zmartwieniem. Uwalniając się od zbędnych rzeczy zyskujemy czas i "wolną głowę" wink
                        • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Mnie jest szkoda lata 11.09.19, 23:39
                          Dokładnie. Działka na którą coraz rzadziej jeździsz i patrzysz jak zarasta i dziczeje. Dom, o który nikt nie dba, bo miał być cudnym gniazdkiem dla małżeństwa na emeryturę, ale zanim został ukończony - małżeństwo się rozpadło - teraz wzbudza tylko bolesne wspomnienia... jakieś przyczepy campingowe które widziały bałtyk jeszcze w XX wieku... i różne różności...

                          Zostawiam sobie psa, kota, regał ukochanych książek (te też jeszcze do przebrania), laptopa (wszystkie zdjęcia, wspomnienia, pamiątki - zdigitalizowane)… a drobiazgów osobistych i ciuchów tyle, aby zmieścić w jeden (dużywink) bagaż.
                          Nie potrzeba mi nic więcej do szczęścia... więc całej reszcie pozwoliłam odejść razem z moim 23-letnim małżeństwem.
                          Jak mi przyjdzie wyjechać, to moje warszawskie mieszkanko wynajmę i jeszcze będzie z niego wpadać trochę grosza (na tą kawkę za 1 eurowink).


                          --
                          Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
                        • margott_2 Re: Mnie jest szkoda lata 12.09.19, 06:34
                          Chatka w Bieszczadach też wymaga sprzątania. Chyba, że ktoś czuje się dobrze w bałaganie. Ja nie umiem. Zamiast trawnika można mieć polbruk a wokół wysypaną korę i nie ma co kosić itp.😉
                  • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Mnie jest szkoda lata 11.09.19, 23:43
                    margott_2 napisała:

                    > W jaki sposób obciąża posiadanie, bo autentycznie nie bardzo rozumiem?

                    Może to kwestia etapu w życiu... do pewnego momentu gromadzisz... po przekroczeniu magicznej granicy w głowie - czujesz potrzebę uporządkowania swojego otoczenia i pozbycia się zbędnego balastu...
                    Owszem, niektórzy może tak nie poczują nigdy... o uporządkowanie kupy rzeczy po nich muszą martwić się dopiero spadkobiercy... No ja to poczułam jakieś trzy lata temu i konsekwentnie i systematycznie uwalniam się od "rzeczy".


                    --
                    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
          • roman_to_ja Re: Mnie jest szkoda lata 11.09.19, 10:36
            Gorzko zabrzmiało, bo marnie to wszystko wygląda. Broń Boże nie mam zamiaru robić za jakiegoś wywyższającego się moralizatora. Przeciwnie. Mam duzo pokory i empatii dla ludzi. Wydaje mi się, że ich rozumiem. Ale to nie zmienia faktów.
            Przemyśliwuję Włochy i właśnie Chorwację. Raczej jakieś zadupie
            • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Mnie jest szkoda lata 11.09.19, 13:49
              roman_to_ja napisał:

              > Przemyśliwuję Włochy i właśnie Chorwację. Raczej jakieś zadupie

              Chorwacja tańsza, spokojniejsza.
              Tak - tylko zadupie. Można wynająć domek i mieć wszystko w ... gdzieśsmile

              --
              Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
              • karolivia Re: Mnie jest szkoda lata 11.09.19, 20:36
                bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

                > roman_to_ja napisał:
                >
                > > Przemyśliwuję Włochy i właśnie Chorwację. Raczej jakieś zadupie
                >
                > Chorwacja tańsza, spokojniejsza.
                > Tak - tylko zadupie. Można wynająć domek i mieć wszystko w ... gdzieśsmile
                >

                A ja wam zazdroszczę, ale tak pozytywnie. Przede wszystkim braku zobowiązań. Mnie moje będą trzymały tu pewno jeszcze długo. Jakbym ich nie miała to jednak bardziej Włochy niż Chorwacja.
                Co do emerytury, generalnie nie planuję. Obiecałam sobie tylko, że po 60 roku życia będę mniej pracowaćwink



                --
                "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
            • 999karolina Re: Mnie jest szkoda lata 11.09.19, 14:43
              Roman, gdybyś potrzebował kogoś do pogadania lub wspólnego pomilczenia przy tym winie, to ja chętnie się zabiorę na okres próbnysmile
              Umiem zrobić dobry makaron i tiramisu, sama nie zajmuje na długo łazienki, bez powodu nie rozrzucam po domu staników, łagodnie przechodzę PSM (pomaga mi samotny spacer), a nawet nie mam fioła na punkcie sprzątania.
              • roman_to_ja Re: Mnie jest szkoda lata 11.09.19, 20:56
                999karolina napisała:

                > Roman, gdybyś potrzebował kogoś do pogadania lub wspólnego pomilczenia przy ty
                > m winie, to ja chętnie się zabiorę na okres próbnysmile
                > Umiem zrobić dobry makaron i tiramisu, sama nie zajmuje na długo łazienki, bez
                > powodu nie rozrzucam po domu staników, łagodnie przechodzę PSM (pomaga mi samot
                > ny spacer), a nawet nie mam fioła na punkcie sprzątania.

                Aż mi się wierzyc nie chce, że są takie idealne kobiety. Lepiej od razu powiedz, gdzie jest haczyk. Pewnie wstajesz przed 9 rano albo zapominasz PIN do karty.
                    • 999karolina Re: Mnie jest szkoda lata 12.09.19, 01:49
                      roman_to_ja napisał:
                      > smile
                      > Tak tylko pytam, podpuszczam, żeby się wygadała, jakie ma słabe strony. Takie
                      > negocjacje.

                      Jak negocjacje to negocjacje. Dobrze by było, żebyś pokazał, że nie jesteś wkurzający. Np. szybko ruszasz samochodem. Absolutnie nie chodzi o pisk opon, ale żeby sama czynność nie trwała długo. Czyli wsiadasz, zamykasz drzwi i w zasadzie od razu ruszasz. Nie trwa to 5 minut, bo najpierw usadawianie się w fotelu (ewentualnie regulacja foteka, jakby doroslemu człowiekowi nagle nogi urosły) , zapinanie pasów, potem szukanie stacyjki (w nocy trzeba zapalić swiatło, zupelnie jakby stacyjka zmieniała w aucie położenie), wkładanie kluczyka, a przed jego przkręceniem krótka powtórka, który pedał do czego służy, sprawdzenie na jakim biegu jest samochód, po wlączeniu zapłonu, wnikliwa obserwacja zapalających się kontrolek, , potem sprawdenie lusterek (odruchowe poprawienie tego wewnętrznego (a przecież nikt go nie ruszał), rozglądanie się wokół (trudno powiedziec, w jakim celu) , włączenie kierunkowskazu, sprawdzenie ręką, czy przez kratkę wentylacyjna leci powietrze, (ewentualinie jakaś korekta ustawień dmuchawy) jescze raz poprawienie pozycji na fotelu, wrzucenie biegu, sprawdzenie, czy kierunkowskaz jest włączony, wyłączenie hamulca ręcznego, znowu lekka regulacja lusterka i wreszcie odjazd. Tego bym wolała nie obserwoać przez okno, gotując makaron. Po prostu, wsiadasz mijają dwie - trzy sekundy i już jedziesz.
                      • kevinjohnmalcolm Re: Mnie jest szkoda lata 12.09.19, 03:48
                        999karolina napisała:

                        > Po prostu, wsiadasz mijają dwie - trzy sekundy i już jedziesz.

                        To nie jest zdrowe dla silnika tak ruszać na zimno natychmiast po uruchomieniu. Niektóre modele samochodów mają w instrukcji uwagę, żeby po uruchomieniu silnika poczekać przynajmniej 10 sekund i dopiero wtedy ruszać tongue_out
                        • 999karolina Re: Mnie jest szkoda lata 12.09.19, 12:00
                          kevinjohnmalcolm napisał:

                          > To nie jest zdrowe dla silnika tak ruszać na zimno natychmiast po uruchomieniu.
                          > Niektóre modele samochodów mają w instrukcji uwagę, żeby po uruchomieniu siln
                          > ika poczekać przynajmniej 10 sekund i dopiero wtedy ruszać tongue_out

                          Może i zdrowe. Tak samo np. zalecane dla zdrowia zmywarki jest wkładanie do niej umytych wczesniej w zlewie naczyń smile.
                          W zasadzie to nie miałam na myśli porannego uruchamiania auta w czasie srogiej zimy.

                          Ale apropos instrukcii - zbyt wnikliwe czytanie i przestrzeganie instrukcji też by wyjazd z Romanem stawiało pod znakiem zapytania. Kiedyś, gdy byłam jeszcze na tym głupim etapie dążenia do ponownego bawienia się w rodzinę, poważnym kandydatem do tej zabawy był niejaki Mariusz. Mariusz kupił pewnego dnia zwykły elektryczny młynek do kawy. Mieliśmy go zaraz wypróbować i zaparzyć sobie we włoskim ekspresiku ciśnieniowym pyszną kawę z odopowiednio zmielonych ziaren. Ja wyjęłam filiżanki, express i kawę, Mariusz zajął się uruchamianiem młynka. Poszłam się szybko przebrać w jakieś wygodne domowe ciuchy, po kilkunastu minutach wracam i próbuję wyczuć aromatyczny zapach kawy, ale zamiast tego widzę, że Mariusz właśnie kończy czytać w instrukcji rozdział o zasadach zachowania bezpieczeństwa przy używaniu młynka, a to dopiero ok. 1/3 instrukcji...
                          To był chyba początek końca etapu dążenia do ponownego bawienia się w rodzinę.
                          • artur5501 Re: Mnie jest szkoda lata 12.09.19, 12:28
                            999karolina napisała: Poszłam się szybko przebrać w jakieś wygodne domowe ciuchy, po kilkunastu minutach wracam i próbuję wyczuć aromatyczny zapach kawy, ale zamiast tego widzę, że Mariusz właśnie kończy czytać w instrukcji rozdział o zasadach zachowania bezpieczeń
                            > stwa przy używaniu młynka, a to dopiero ok. 1/3 instrukcji...

                            Jak zwykle facet jest wyśmiewany, że martwi się o bezpieczeństwo i chce, żeby młynek, który kupił za swoje pieniądze, szybko się nie popsuł. I jeszcze to podkręcanie efektu - poszłaś się "szybko przebrać", a wróciłaś po kilkunastu minutach. W rzeczywistości pewnie trwało to minutę, czyli Mariusz nie mógł zdziałać więcej niż wyjąć młynek z pudełka i z grubsza zobaczyć jak on działa. Ale oczywiście już powinien siedzieć z kawą i czekać.
                            • 999karolina Re: Mnie jest szkoda lata 12.09.19, 14:46
                              Artur, jeśli facet chcąc zadbać o bezpieczeństwo musi przeczytać w instrukcji, że nie powinien mielić w młynku kawy siedząc w wannie i sprawdzając, czy młynek mieli, gdy się go wsadzi do wody. Albo musi przeczytać, że jak młynek prauje, to nie powinno się próbować zatrzymywać wirującego ostrza ręką, oraz że złym pomysłem jest mycie młynka w zmywarce, to ja nie wiem, czy można mu powierzyć swoje bezpieczeństwo smile Wolałabym, żeby wiedział to bez instrukcji.

                              Co do czasu mojego przebierania. Szczególarz jesteś. Już nie pamiętam, dlaczego to tak długo trwało. Przypuszczam, że przewidując, że takie wspólne picie kawy w zimowy wieczór, na kanapie może się różnie skończyć, zapewne przy okazji wzięłam także prysznic, więc się chwilę zeszło wink
                              • gwen75 Re: Mnie jest szkoda lata 12.09.19, 21:39
                                999karolina napisała:

                                > Przypuszczam, że przewidując, że takie wspólne picie kawy
                                > w zimowy wieczór, na kanapie może się różnie skończyć, zapewne przy okazji wzi
                                > ęłam także prysznic, więc się chwilę zeszło wink

                                Kurczę, on chyba celowo zaczął czytać tę instrukcję, aby się uwolnić od presji tego "romantyzmu" wink
                                • 999karolina Re: Mnie jest szkoda lata 12.09.19, 23:27
                                  Czyli jak ktoś się myje, to znaczy, że jest romantykiem? No może. Ale w takim razie romantyzm na pewno nie był powodem czytania instrukcji, bo Mariusz był skrajnym romantykiem - brał prysznic kilka razy dziennie. No chyba, że się kąpał nie z powodu swojego romantyzmu tylko z chęci sprawdzenia, czy dobrze pamięta instrukcje obsługi prysznica smile To też jest możliwe.
                      • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Mnie jest szkoda lata 12.09.19, 10:23
                        999karolina napisała:

                        > Jak negocjacje to negocjacje. Dobrze by było, żebyś pokazał, że nie jesteś wkur
                        > zający. Np. szybko ruszasz samochodem. Absolutnie nie chodzi o pisk opon, ale ż
                        > eby sama czynność nie trwała długo. Czyli wsiadasz, zamykasz drzwi i w zasadzie
                        > od razu ruszasz. Nie trwa to 5 minut, bo najpierw usadawianie się w fotelu (ew
                        > entualnie regulacja foteka, jakby doroslemu człowiekowi nagle nogi urosły) , za
                        > pinanie pasów, potem szukanie stacyjki (w nocy trzeba zapalić swiatło, zupelnie
                        > jakby stacyjka zmieniała w aucie położenie), wkładanie kluczyka, a przed jego
                        > przkręceniem krótka powtórka, który pedał do czego służy, sprawdzenie na jakim
                        > biegu jest samochód, po wlączeniu zapłonu, wnikliwa obserwacja zapalających si
                        > ę kontrolek, , potem sprawdenie lusterek (odruchowe poprawienie tego wewnętrzne
                        > go (a przecież nikt go nie ruszał), rozglądanie się wokół (trudno powiedziec, w
                        > jakim celu) , włączenie kierunkowskazu, sprawdzenie ręką, czy przez kratkę we
                        > ntylacyjna leci powietrze, (ewentualinie jakaś korekta ustawień dmuchawy) jescz
                        > e raz poprawienie pozycji na fotelu, wrzucenie biegu, sprawdzenie, czy kierunko
                        > wskaz jest włączony, wyłączenie hamulca ręcznego, znowu lekka regulacja lusterk
                        > a i wreszcie odjazd. Tego bym wolała nie obserwoać przez okno, gotując makaron.
                        > Po prostu, wsiadasz mijają dwie - trzy sekundy i już jedziesz.

                        Takie rzeczy to chyba dopiero po 20 latach z kimś irytująbig_grin
                        Jak jest fajnie w związku... i akurat nie śpieszymy się na samolotwink - to takie dziwactwa u misia można nawet z rozbawieniem i pewną dozą wzruszenia oglądać smile

                        --
                        Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
                        • 999karolina Re: Mnie jest szkoda lata 12.09.19, 12:04
                          bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:
                          > Takie rzeczy to chyba dopiero po 20 latach z kimś irytująbig_grin

                          Nie wiem, mnie wkurzają wcześniej. Pewnie organizm czuje, że już nie ma 20 lat czasu smile
                          Chociaż "wkurzają" to chyba złe słowo. Raczej powodują stan pod tytułem "ręce opadają"
                          • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Mnie jest szkoda lata 12.09.19, 15:14
                            999karolina napisała:

                            > Nie wiem, mnie wkurzają wcześniej. Pewnie organizm czuje, że już nie ma 20 lat
                            > czasu smile
                            > Chociaż "wkurzają" to chyba złe słowo. Raczej powodują stan pod tytułem "ręce o
                            > padają"

                            Rozumiem. U mnie reakcja jest związana z uczuciem: jak kochałam męża - takie zachowanie wzruszało. Jak już nie dawał się kochać - zaczęło irytować.
                            On był z cyklu tych, co to podpity opowiada na imprezie: "pędziłem 60/godzinę..."wink
                            ktoś z tłumu: jak to "pędziłeś"
                            mąż: "no ograniczenie było do 50".


                            --
                            Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
                            • 999karolina Re: Mnie jest szkoda lata 12.09.19, 16:14
                              bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

                              > On był z cyklu tych, co to podpity opowiada na imprezie: "pędziłem 60/godzinę..
                              > ."wink
                              > ktoś z tłumu: jak to "pędziłeś"
                              > mąż: "no ograniczenie było do 50".
                              >
                              smile smile
                              Już go polubiłam.
              • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Mnie jest szkoda lata 11.09.19, 23:23
                999karolina napisała:

                > Roman, gdybyś potrzebował kogoś do pogadania lub wspólnego pomilczenia przy ty
                > m winie, to ja chętnie się zabiorę na okres próbnysmile
                > Umiem zrobić dobry makaron i tiramisu, sama nie zajmuje na długo łazienki, bez
                > powodu nie rozrzucam po domu staników, łagodnie przechodzę PSM (pomaga mi samot
                > ny spacer), a nawet nie mam fioła na punkcie sprzątania.

                Wow, karolina! Mogę Ci się oświadczyć?? kupię takie zabawki że nawet nie poznasz, że nie mam tego instrumentu co kobitki lubiąwink big_grin


                --
                Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
                • 999karolina Re: Mnie jest szkoda lata 12.09.19, 01:58
                  . bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

                  Wow, karolina! Mogę Ci się oświadczyć?? kupię takie zabawki że nawet nie poznasz, że nie mam tego instrumentu co kobitki lubią

                  Poważnie? Może to jest jakiś pomysł... W dodatku nie masz zbyt dużo gratów wink Tylko kto Romanowi makaron aldente ugotuje?

                  --
                  • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Mnie jest szkoda lata 12.09.19, 10:26
                    999karolina napisała:

                    > Poważnie? Może to jest jakiś pomysł... W dodatku nie masz zbyt dużo gratów wink
                    > Tylko kto Romanowi makaron aldente ugotuje?

                    big_grin big_grin
                    zaadoptujemy romkawink i nauczymy go gotować makaron NAMsmile

                    --
                    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
                    • 999karolina Re: Mnie jest szkoda lata 12.09.19, 12:11
                      bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała: aadoptujemy romkawink i nauczymy go gotować makaron NAMsmile

                      Byłoby fajnie, ale obawiam się, że Romkowi może nie o to chodzić w tym wyjazdowym planie, żeby słuchać szczebiotu dwóch bab io wołać je na makaron. Mogłoby mu się znudzić i po jakimś czasie okazałoby się, że Romek tak naprawdę mieszka w jakimś dodatkowo wynajętm mieszkaniu po drugiej stronie ulicy
                      • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Mnie jest szkoda lata 12.09.19, 15:25
                        999karolina napisała:

                        > Byłoby fajnie, ale obawiam się, że Romkowi może nie o to chodzić w tym wyjazdow
                        > ym planie, żeby słuchać szczebiotu dwóch bab io wołać je na makaron. Mogłoby mu
                        > się znudzić i po jakimś czasie okazałoby się, że Romek tak naprawdę mieszka w
                        > jakimś dodatkowo wynajętm mieszkaniu po drugiej stronie ulicy

                        Ja mam spory pierwiastek męski... rzadko szczebioczęwink
                        Mieszkanie romka wykorzysta się jako alternatywne miejsce do schadzek oraz składzik na wino. Romek będzie wpadał zrobić obiad i podlać pomidory. Nie desperuj - będzie gitwink


                        --
                        Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
                        • 999karolina Re: Mnie jest szkoda lata 12.09.19, 16:44
                          Z pewnością byłoby git. Ja w sumie też zbyt dużo nie szczebioczę, chociaż jak się napiję, to czasem mi się chce śmiać nawet z jakichś głupot. Ale aplikując do wyjazdu z Romanem pomyślałam, że w zasadzie będę mało mówić, ugotuję ten makaron, przygotuję prosciutto z oliwkami, posiedzę na krześle przed domem, patrząc na zachód słońca, jeżli o coś spyta, to odpowiem, a jak poczęstuje winem, to wypije, jak nie, to nie, jak będzie chciał gdzieś iść, to nie będę pytać, dokąd się wybiera, jak powie, żebym też poszła, to pójdę, a jak nie powie, to będę sobie siedzieć dalej, gdy wróci, nie będę pytać, gdzie był, jak sam powie, to odpowiem: "aha" itd. Czyli, że będę nieaborbująca, żeby nie prowokować go do zastanawiania się, czy słusznie zrobnił, że mnie zabrał, lecz raczej uznał, że po prostu tam jestem i już.

                          Ty proponujesz nieco inny model tego pobytu. Może lepszy, ale nie wiem, co na to Roman, bo w sumie to go w ogóle nie znam. A to on jest organizatorem tego projektu. Co będzie, jak któregoś dnia zniknie, nie otworzy wina, nie podleje pomidorów? On wygląda na takiego, który ma tendemcję do odjeżdżania w nieznane.

                          • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Mnie jest szkoda lata 12.09.19, 19:03
                            Ja też nie znam Romka, chociaż my z jednego miasta... zawsze się ukrywawink

                            Karola - ukazałaś tak idealny obraz "cichej narzeczonej", że mogę spokojnie przyjąć, że nie istniejesz...big_grin. Muszę zanotować, że potrzeba więcej wina;Pwink

                            Romeeek! Tłumacz się karolinie z tego odjeżdżaniawink...

                            A Ty Katola nie przyznawaj się, że się boisz że odjedzie! Pij wino, patrz prosto w słońce, uśmiechaj się!
                            "Podaruj temu, kogo kochasz skrzydła, by mógł latać, korzenie, aby wracał i powody, aby został." - Dalajlama.

                            --
                            Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
                          • roman_to_ja Re: Mnie jest szkoda lata 13.09.19, 10:39
                            Naprawdę jestemgłęboko wzruszony. Właśnie trochę się bałem w tym wyjazdowym planie braku świadomości, że gdzieś za ścianą albo po sąsiedzku jest ktoś, z kim można się przywitać, spytać, co słychać albo tak zwyczajnie odwiedzić o dowolnej porze.
                            Więc szczerze mówiąc to obie koncepcje mi odpowiadają. Nieabsorbująca Karolina gotująca makaron, gotowa też na pogadanie czy pomilczenie, czy inną formę dotrzymywania towarzystwa, gdy najdzie nas taka ochota. A także fajne byłoby towarzystwo dwóch sąsiadek, które można zaprosić lub odwiedzić - zajętych sobą, więc też bez jakichś zbędnych napinek w relacjach wink Chętnie sam ugotuje makaron lub podleję pomidory, czy co tam byście chciały.
                            Załatwione - gdy będę jechał, to dam znać i zobaczymy, co się wydarzy wink
                            Co do odchodzenia, to ja już stabilny jestem smile Trudno mi się przychodzi, trudno odchodzi wink
                            • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Mnie jest szkoda lata 13.09.19, 14:23
                              roman_to_ja napisał:

                              > Załatwione - gdy będę jechał, to dam znać i zobaczymy, co się wydarzy wink
                              > Co do odchodzenia, to ja już stabilny jestem smile Trudno mi się przychodzi, trudn
                              > o odchodzi wink

                              Oki, jakby co ja też dam znaćsmile... podzielenie kosztu kupna/wynajmu chałupki też nie bez znaczenia, skoro wychodzi, że zbieżnym celem jest skromne życie.
                              A stabilność w jakiejkolwiek odsłonietongue_out w dzisiejszych czasach zawsze na propsiesmile.

                              PS. w necie ostatnio jakieś artykuły o możliwości kupienia domu we Włoszech za symboliczne 1 eurowink - jeszcze nie czytałam, ale tytuł ciekawie brzmismile

                              --
                              Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
      • karolivia Re: Mnie jest szkoda lata 11.09.19, 07:40
        tomekzgor napisał:
        >Na zatoce puckiej pojedyncze żagielki. Wieczorami na pustoszejących kampingach ostatnie imprezy.

        Jeden, pojedynczy, malutki żagielek był mój smile i ze dwie imprezy wink i jedna kąpiel w zimnym morzu. big_grin
        Ja wróciłam w poniedziałek z półwyspu, więc sztorm mnie ominął. Wszystko po sezonie wygląda spokojniej , ale masz rację, że schyłkowo, tyle że mnie ten brak tłumów nie przeszkadza.

        Dzi
        > ś na Bałtyku sztorm. Na drodze do Władysławowa wiatr rozwiewal pierwsze jesienn
        > e liście.
        > Szkoda mi lata. A wam?

        Coś sie kończy , coś sie zaczyna. Można znaleźć lato nawet w listopadzie. I taki mam właśnie plan.




        --
        "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
        • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Mnie jest szkoda lata 11.09.19, 09:24
          karolivia napisała:

          > Coś sie kończy , coś sie zaczyna. Można znaleźć lato nawet w listopadzie. I tak
          > i mam właśnie plan.

          Ja jeszcze mam parę dni urlopu. chyba jeszcze jakoś październik-listopad będę na chwilę gonić lato samolotem.... Póki co u nas ładnie... w tym roku nie mam rozkmin/dołów związanych z jesienią...




          --
          Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
        • tomekzgor Re: Mnie jest szkoda lata 11.09.19, 15:29
          karolivia napisała:
          > Jeden, pojedynczy, malutki żagielek był mój smile i ze dwie imprezy wink

          Na pewno ten żagieloek widziałem bo niewiele ich było. A może i na imprezie się spotkaliśmy, nie wiedząc że my to my. Nie kojarzysz? - nieogolony blondyn w czarnej bluzie z kapturem...
          • karolivia Re: Mnie jest szkoda lata 11.09.19, 20:41
            tomekzgor napisał:

            > karolivia napisała:
            > > Jeden, pojedynczy, malutki żagielek był mój smile i ze dwie imprezy wink
            >
            > Na pewno ten żagieloek widziałem bo niewiele ich było. A może i na imprezie się
            > spotkaliśmy, nie wiedząc że my to my. Nie kojarzysz? - nieogolony blondyn w c
            > zarnej bluzie z kapturem...

            Wiatru nie było to i żagielków mało... Jak ktoś tak jak próbuje nie zabić się na desce, bo się uczy to mu brak wiatru nie przeszkadza tongue_out
            Taki nieogolony w kapturze do Brada Pita podobny trochę to Ty byleś ???? Oczywiście, ze pamiętam. big_grin

            --
            "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka