Ponieważ wiem, że w megawątku mój wpis zostanie niezauważony, więc tutaj podaję radę jak ćwiczyć pompki, kiedy się ma za słabe łapy.
Robimy pompki pod skosem. O takie:
Robimy np. 3 serie po 5 pompek.
Po tygodniu zwiększamy do 10 pompek.
Po następnym tygodniu zwiększamy do 15 pompek.
Jak dojdziemy do 50 to obniżamy podwyższenie, czyli zamiast opierać się o stół, to opieramy się o krzesło, przy czym w pierwszym tygodniu po zmianie podwyższenia, nie robimy 50 pompek, ale np. 25 i znowu tydzień po tygodniu windujemy je do 50.
Po czym rezygnujemy z podwyższenia i robimy normalne pompki.
A jak ktoś jest wariat, to niech nogi ustawi na podwyższeniu