Dodaj do ulubionych

Pozostawiony i w smutku pogrążony

26.05.06, 00:39
Jestem Piotr,mam 28 lat,dwójkę cudownych dzieci (3 i 4 latka - Patryś i
Dominisia)które jeszcze teraz są tutaj ze mną.Moja żona z którą miałem zamiar
i szczere chęci zostać "na wieki,póki nas śmierć nie rozłączy" ,którą kocham
nad wszystko , znalazła szczęście przy boku innegosad Zabiera dzieci i wyprowadzasad

Chciałbym po prostu odnaleźć się i być kochanym.
Obserwuj wątek
    • pav1973 Re: Pozostawiony i w smutku pogrążony 26.05.06, 07:17
      Witaj. Mam na imię Paweł, 33 lata. Mam czteroletnią córcię. Pół roku już mija
      jak musiałem się z domu wyprowadzić bo moja żona (już eks) postawiła ultimatum -
      albo ty się wyprowadzisz albo ja. Ponieważ bałem się żeby nie uciekła z
      dzieckiem niewiadomo gdzie, wolałem sam się wyprowadzić. Pierwsze miesiące były
      ciężkie jak cholera - ciągła depresja, wóda itd. Teraz przeszło. Moja sytuacja
      była o tyle lepsza od Twojej (jeśli można to tak nazwać), że żona zrobiła chyba
      wszystko żebym przestał ją kochać. Tak więc ja nie mogłem pogodzić się tylko z
      rozłąką z córcią. Teraz najlepsza terapia dla mnie na ten cały syf to czas,
      który spędzam z dzieckiem (na szczęście żona nie robi problemów). Nie będę
      pieprzył głupot, że głowa do góry, jakoś to będzie, bo nie wierzę, że Ty w to
      uwierzysz. Masz przed sobą ciężki okres ale uwierz mi - masz po co żyć i zrób
      wszystko żebyś nadal pozostał ojcem w pełnym tego słowa znaczeniu. To naprawdę
      pomaga. Ja na początku nie wyobrażałem sobie, że mogę zostać sam bez kobiety.
      Szukałem gorączkowo i na ślepo - ktoś tam był i znowu się poparzyłem. Teraz
      jestem sam ale spokojny i nie mogę się doczekać następnego dnia który spędzę z
      córką. Pozdrawiam i trzymaj się
      • newelco Re: Pozostawiony i w smutku pogrążony 27.05.06, 12:50
        Najbarziej boję się dnia w który wrócę z pracy i w domu już nikogo nie będzie,a
        boję się jak cholera,staram się o tym nie myśleć,ale wieczorem gdy kłade
        maluszki spać rozklejam się poprostu i nie wytrzymuję,wiem że może z czasem
        powinno się to jakoś ułozyć ,jednak teraz jestem bliski złamania nerwowego,przy
        życiu trzymają mnie tylko dziecisad.
        • pav1973 Re: Pozostawiony i w smutku pogrążony 29.05.06, 09:52
          Ze mną było tak samo - to normalna rekacja. Kiedy kładłem małą spać w wieczór
          poprzedzający przeprowadzkę też wyłem z bólu. To tylko dobrze o Tobie świadczy
          bo kochasz dzieci. Z czasem się "zaskorupisz" - taka kolej rzeczy. Pomyśl już
          teraz o tym jak najsensowniej poukładać sobie kontakty z dziećmi. Jeśli mądrze
          to zrobisz to mimo wszystko znajdziesz sporo szczęścia w tych chwilach kiedy
          będziecie razem.
        • azb11 Re: Pozostawiony i w smutku pogrążony 11.07.06, 09:57
          Ja i Piotruś.założyciel wątku jestesmy baaaardzo dobrymi przyjaciólmi.Jest duzo
          lepiej.Kto.wie co z tego wyjdzie.trzymajcie kciuki smile
          • o_kropka Trzymam kciuki! 11.07.06, 10:25
            azb11 napisała:

            > Ja i Piotruś.założyciel wątku jestesmy baaaardzo dobrymi przyjaciólmi.Jest
            duzo
            >
            > lepiej.Kto.wie co z tego wyjdzie.trzymajcie kciuki smile

            Trzyma za Was kciuki. Mocno, mocno. smile Życzę szczęścia. smile
            • hiroszima13 Re: Trzymam kciuki! 11.07.06, 10:45
              To po prostu super. Tymbardziej, ze mnie jakoś nie wyszlo pocieszenie.
              Trzymam za Was kciuki smile) i życze powodzenia.
              W po takich wpisach człowiek cieszy sie, że istnieja takie miejaca jak
              to, gdzie można spotkac bratnią dusze smile)
              Powodzenia big_grin
          • jason_bourne Re: Pozostawiony i w smutku pogrążony 11.07.06, 11:13
            azb11 napisała:

            > Ja i Piotruś.założyciel wątku jestesmy baaaardzo dobrymi przyjaciólmi.Jest
            duzo
            >
            > lepiej.Kto.wie co z tego wyjdzie.trzymajcie kciuki smile
            Gratuluje i trzymam kciuki
          • newelco Re: Pozostawiony i w smutku pogrążony 12.07.06, 22:43
            Tak jak napisała Ania - już nie jest tak źle,a to dzięki,Niej. Moje maluszki
            przyjeżdżają do mnie 23 lipca.Bardzo się cieszę,nie widziałem ich odkąd się
            wyprowadzili,choć dzwonię do nich bardzo często. Jak mówiłem dzięki Ani moja
            wizja nowego życia zmieniła się w duzym stopniu. Dziękuję ci ąniu za to że Jesteśsmile
          • chole Re: Pozostawiony i w smutku pogrążony 13.07.06, 09:46
            Gratuluję i trzymam kciuki. Będzie ok. Przyjaźń to najpiękniejsze z uczuć.
    • hiroszima13 Ja niestety 26.05.06, 11:41

      nie mogę CI nic poradzić. Zostaje jedynie lekarstwo czas..
      • o_kropka Re: Ja niestety 29.05.06, 10:33
        ... ja też nie potrafię doradzić. Jednak zgadzam się z Kamilą... czas jest
        najlepszym lekarswem na wszystkie cierpienia.
    • jason_bourne Re: Pozostawiony i w smutku pogrążony 27.05.06, 22:19
      Nie poddawaj sie tak łatwo, skoro zdradziła cie z innym i zostawia cie dla
      innego i juz nic nie jest w stanie tego zmienic mimo twoich najgoretszych prósb
      to pal ją licho niech idzie przed siebie. Będzie cie bolało,ale czas to uleczy.
      Jestes jeszcze młodym facetem, na pewno jeszcze bedziesz szczesliwy, bo po
      kazdej zimie przychodzi wiosna. O dzieci zawalcz, jestes ich ojcem i masz do
      nich prawa.
      • azb11 Re: Pozostawiony i w smutku pogrążony 29.05.06, 15:24
        Ja sie dopisuję od drugiej strony jako pozostawiona i w smutku pogrązona. Maż
        porzucił mnie dla kochanki. Dzieci 6,5 i 10 lat.
        Pierwsze 3 m-ce bardzo ciezka depresja , myśli samobójcze, szok. Teraz powoli
        przeszywający ból z którym jednak daje sie jakoś przetrwac kolejny dzień.
        Dziś nie umiem spojrzeć na to ze moze byc inaczej że da sie zyć bez tego
        straszliwego bólu , goryczy i upokorzenia.
        Ja wrak psychiczny człowieka, dzieci dramat w czterach ścianach. Marzę żeby
        pogadać....
        • hiroszima13 Jesli tylko chcesz 29.05.06, 16:12
          jestem do Twojej dyspozycji smile)
          Podrawiam
        • pav1973 Re: Pozostawiony i w smutku pogrążony 30.05.06, 06:53
          ja przeszedłem podobny okres w życiu (a może nadal go przechodzę - sam nie wiem)
          - próbuję się teraz jakoś poskładać w kupę - również jestem do Twojej dyspozycji
          - pisz - może będzie troszeczkę lżej
    • hiroszima13 Trzeba sobie pomagać 30.05.06, 07:25
      jestem za smile
      Ciepło wszytkich pozdrawiam smile)
      • grzanka23 Re: Trzeba sobie pomagać 30.05.06, 15:43
        Ja tez po przejsciach,ale odzylam psychicznie dopiero jak sie skonczyla sprawa
        rozwodowa.Wtedy poczulam sie naprawde szczesliwa,corka rowniez.
    • wesola_kicia Re: Pozostawiony i w smutku pogrążony 30.05.06, 17:12
      skoro Ona zostawia Cię dla innego
      czemu nie zawalczysz o dzieci.
      Masz pełne prawo do walki o nie.
    • azb11 Re: Pozostawiony i w smutku pogrążony 27.10.06, 23:09
      Dziś orzeczono rozwód Piotra.
    • grzanka23 Re: Pozostawiony i w smutku pogrążony 29.10.06, 14:27
      Ja tez jestem po przejsciach.Ex mnie zostawil,wyprowadzil sie.Ciezko mi
      bylo,ale teraz jest dobrze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka