Dodaj do ulubionych

chcę mieć dziecko

12.03.07, 19:30
To dobrze czy źle? Dobrze dla mnie, źle dla dziecka.. wychowanie bez taty...
Faceci teraz się wycwanili i nie tak łatwo ich zachągnąć do łóżka, każdy pyta
o zabezpiecznienie. Mam 34 lata. Już wszystko za mną? Może wykupić sobie już
grobowiec na cmentarzu?
Obserwuj wątek
    • feliciae Re: chcę mieć dziecko 12.03.07, 19:51
      Rozgrzac do czerwonosci tak, ze nie pomoze nawet wbicie zebow w tynk, tylko
      bedzie to musial zrobic bez zabezpieczenia - to tez metoda;DDD

      A powaznie mowiac - dziewczyno, na takie stwierdzenia to jeszcze za wczesnie dla
      Ciebiesmile. I to stanowczo za wcześniesmile. Milosc czasami przychodzi w najmniej
      spodziewanym momencie.

      Dziecka szkoda i Ciebie szkoda, bo fajnie jak dziecię ma tatę, a Ty kogoś, z kim
      wspólnie mozesz je wychowywac, kto bedzie mu czytał bajki na dobranoc, uczył
      grac w pilke i jaki jest swiat z męskiego punktu widzenia. I z kim wspolnie
      bedziesz mogła patrzec, jak stawia pierwsze kroki i tak dalej...

      Poczekajże jeszcze te pare chwil. Warto przecież;>.
      • wenecka Re: chcę mieć dziecko 13.03.07, 18:53
        > kto bedzie mu czytał bajki na dobranoc, uczył
        > grac w pilke i jaki jest swiat z męskiego punktu widzenia. I z kim wspolnie
        > bedziesz mogła patrzec, jak stawia pierwsze kroki i tak dalej...

        takie rzeczy można samemu robić - istna przyjemność. ale przyjemnością nie jest
        już np. wnoszenie na 2 piętro po schodach zakupów, dziecka i złożonego wózka,
        bo na dole na klatce zostawić nie można. np. opieka nad dzieckiem, kiedy
        choruje. np. znalezienie kogos, kto zajmie się dzieckiem, kiedy wreszcie
        bedziesz chciala umowic sie z przyjaciolka na kawe (dla niedzieciatej
        przyjaciolki umowienie sie z dzieciata i z jej dzieckiem to srednia frajda).

        znam jedna taka, ktora chciala miec dzieci. facet, z ktorym była wiele lat nie
        chciał. ale go przekonala. w trzecim m-cu I ciazy stwierdziła, że ona z nim nie
        wytrzyma, bo nie pasuje do siebie charakterologicznie, mentalnie, etc. - o czym
        zreszta wiedziala kiedy decydowała sie na dziecko z nim. wytrzymała z nim do
        nastepnej ciazy + rok z gorka. ma 2 dzieci z facetem, z ktorym wie, ze nigdy
        wiecej juz sie nie zejdzie. zero czasu dla siebie, skazana jest na towarzystwo
        facewta, ktorego nienawidzi, bo zal jej pozbawiać dzieci kontaktu z ojcem, zero
        wsparcia od tegoż ojca, telefony odbiera przy wykonaniu 5 proby i rzadko moze
        rozmawiac dluzej niz 5 minut. nie widuje sie ze znajomymi, na wakacje tylko z
        dziecmi... mozna mnozyc, co tam jeszcze.

        chcesz tak żyć?
        --
        Zakupy w Tajlandii
    • emzecik Re: chcę mieć dziecko 12.03.07, 19:53
      na początek proponuję skromny pomniczek, z grobowcem się wstrzymaj wink

      a na serio... to wytłumacz potencjalnemu że ma być ino dawcą - sprawa się
      winna rozwiązać - wiek nie ma tu nic do rzeczy
      --
      powoli...
      • amflandia Re: chcę mieć dziecko 12.03.07, 23:34
        Gdybyście mieli dzieci, nie wypisywalibyście takich bzdur.Fundowanie sobie
        dziecka, dla zaspokojenia swych egoistycznych pragnień ???
        --
        ...zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy...
        • ivone7 Re: chcę mieć dziecko 13.03.07, 00:10
          a ja mam dziecko...ale doskonale rozumiem ta sytuacje..jakbym nie miala
          dziecka, tez bym myslala w podobny sposob...moze to i egoizm, zgadzam sie...ale
          przynajmniej jest dla kogo zyc
          • amflandia Re: chcę mieć dziecko 13.03.07, 08:42
            ivone7 napisała:

            > a ja mam dziecko...ale doskonale rozumiem ta sytuacje..jakbym nie miala
            > dziecka, tez bym myslala w podobny sposob...moze to i egoizm, zgadzam
            sie...ale
            >
            > przynajmniej jest dla kogo zyc

            A ile lat ma twoje dziecko ? Chodzi już do szkoły ? Jeśli chodzi to jak reaguje
            na malowanie drzewka rodzinnego, albo liczne rozmowy na temat tego jak ważna
            jest rodzina, mama, tata ? NIe przychodzi do domu i nie mówi, że tęskni ? NIe
            płacze, że jest inne ? NIe pyta dlaczego ? Bo moje dziecko brak ojca i
            swoją "inność" przeżywa potwornie, tak jak pozostała szóstka wychowująca się w
            niepełnych rodzinach z jego klasy.Gdyby się dowiedziało, że świadomie
            zafundowałam mu takie, życie, chyba by mnie znienawidziło.


            --
            ...Obumierasz, gdy na nic nie czekasz.
            Żyjesz, dopóki dążysz...
            • ivone7 Re: chcę mieć dziecko 13.03.07, 12:57
              jestem w moze komfortowej sytuacj, corka ma 8 lat, kontakt z ojcem co 2 weekend
              i jedno popoludnie w tyg...nie zamierzalam, nie zamierzam tego ograniczac chyba
              ze ex sam z tego zrezygnuje...
              czy czuje sie inna? bardzo duzo z nia rozmawialam i rozmawiam i mysle ze to
              jest caly problem...dlaczego ma sie czuc zle? no coz ja wole zycie w prawdzie,
              spokoju..niestety nie zawsze sie udaje spotkac czlowieka z ktorym jest to
              mozliwe, nie chce oszukiwac ani siebie ani dziecka...powiedzialam jej ze bardzo
              kochalam jej tate, ale niestety mielismy inne spojrzenie na swiat, na to jak ma
              wygladac nasze zycie i zaczelismy sie klocic i dlatego musielismy sie
              rozstac..ale ze to nic nie zmieni w kontaktach mlodej z nami..mysle ze to byla
              odpowiedz i wyjasnienie na poziomie wiedzy mojej corki, bo nie uwazam za
              stosowne opowiadac jej ze ojciec mnie zdradzam, bil itd..
              wiec nie rozumiem, czemu ma sie czuc gorsza...?
              • anna-studentka Re: chcę mieć dziecko 14.03.07, 19:06
                Witam! Sama nie jestem jeszcze matką, ale znalazłam się na tym forum w innym
                celu. Mam do was ogromną prośbę. Jestem studentką V roku Pedagogiki i właśnie
                piszę pracę magisterską. Na temat pracy obrałam sobie zagadnienie, które już od
                dawna mnie interesowało, mianowicie problematykę samotnego macierzyństwa. W
                związku z tym muszę przeprowadzić badania. I w tym tkwi moje zapytanie i
                prośba. Czy któraś z was wypełniłaby mi ankietę na temat samotnego
                macierzyństwa? Najbardziej zależy mi na matkach wychowujących dzieci w wieku
                szkolnym. Oczywiście wyniki nie będą nigdzie publikowane ani pokazywane. Służyć
                mi będą wyłącznie do opracowania pracy magisterskie i pogłębienia mojej wiedzy
                w tejże problematyce. Za okazaną pomoc z góry bardzo dziękuję. Podaje swoje gg:
                3460041. P.S. Ankiety przesłałabym e-mailem.
                • feliciae Re: chcę mieć dziecko 15.03.07, 10:41
                  anna-studentka napisała:

                  >znalazłam się na tym forum w innym celu.

                  Znaczy - podpucha to była?;> Nowy nick, autorka potem ani razu sie nie odezwała...

                  A my tu z pelnym zaangazowaniem, serca na dłoni, żar w oczach, płomienne apele.
                  Ech;P.
                  • byleby Re: chcę mieć dziecko 15.03.07, 14:02
                    faktycznie,mogła być podpucha. Ten pierwszy post spójny, króciutki, i jakiś
                    taki..naprawdę zdesperowana kobietka chybaby podeszła bardziej emocjonalnie do
                    sprawy,odezwała sie jeszcze,broniła swego stanowiska albo ja wiem.. no ale
                    skoro dzięki takim podpuszkom można pogadać o NIEpierdołach to niech sobie
                    podpuszczają :p
        • yagiennka Wkurzają mnie takie 13.03.07, 01:16
          idiotyczne wypowiedzi w rodzaju "egoistyczny powód posiadania dziecka" Ludzie!!
          Egoizm to jest natura człowieka. Wszystko co robimy robimy z egoistycznych
          pobudek, altruizm nie istnieje, dzieci też sa egoistyczne i to 100 razy bardziej
          niż dorośli, to jest po prostu wszystko instynkt samozachowawczy i biologia
          przetrwania.
          Ważne aby dziecko kochac i zapewnic mu jak najlepsze warunki do rozwoju. Można
          mu to zapewnić i bez ojca, pod pewnymi warunkami i nie bez trudu i wyrzeczeń. A
          w polskiej sytuacji galopującego niżu demograficznego każde dziecko jest na wagę
          złota smile))
          Powodzenia.
          • konrado80 Re: Wkurzają mnie takie 13.03.07, 02:15
            nie mow ze takie podejscie kobiety do faceta z ktorym umowi sie na seks tylko
            po to zeby miec z nim dziecko i potem nie powiedziec jemu to jest ok
            sorry, ale dla mnie to nie powazne, a w tym przypadku chce tak zrobic dorosla
            kobieta...
            --
            gg 4626805
            • byleby Re: Wkurzają mnie takie 13.03.07, 02:41
              konrado80 napisał:

              > nie mow ze takie podejscie kobiety do faceta z ktorym umowi sie na seks tylko
              > po to zeby miec z nim dziecko i potem nie powiedziec jemu to jest ok

              a czy ona napisała że jej partner się "o tym" nie dowie?
              no naprawdę,jestem szalenie zdziwiona i jakże pozytywnie zaskoczona Twoją
              wypowiedzią,pewnie należysz do szlachetnych wyjątków wink Jakoś w prawdziwym
              realnym życiu mężczyzn często niewiele obchodzi co po seksie,standardzik
              dotyczący ciąży "a to już twój problem"
              "Umówi sie na seks tylko po to" - a co zrobić gdy brak stałego partnera? Gdy
              zwyczajnie nie udaje sie w związkach? Dlatego,że w tej sferze jakoś mi nie
              wychodzi,nie mam prawa zostać matką? Bo przecież nie ma sensu (m.zd.)
              kombinowanie z bankiem spermy (był niedawno taki wątek chyba na forum kobieta).

              > sorry, ale dla mnie to nie powazne, a w tym przypadku chce tak zrobic dorosla
              > kobieta...

              właśnie dlatego,że dorosła :p
              słynny biologiczny zegar tyka, jest różnica czy 34 lata czy też 39,
              rozumiesz,choćby dla zmniejszenia ryzyka zespołu Downa,przykładowo, lepiej
              wcześniej.
              • konrado80 Re: Wkurzają mnie takie 13.03.07, 06:47
                nie napisala, ale raczej jest to jasne, jezeli napisala ze faceci pytaja sie o
                zabezpieczenie??
                ja np nie chcialbym zeby mnie takie cos spotkalo, bo naleze wlasnie do tych co
                szanuja kobiete i mnie obchodzi co bedzie pozniej
                a tak na koniec, to co ona pozniej powie dziecku kiedy zapyta gdzie tata,
                sluchaj synku/coreczko, Twoj tata nie wie ze przyszlas/-es na swiat
                a jak zapyta dlaczego, to co wtedy odpowiesz, bo taki mialam kaprys??
                przeciez nie oklamiesz dziecka i nie powiesz ze wyjechalo...
                --
                gg 4626805
              • amflandia Re: Wkurzają mnie takie 13.03.07, 09:05
                byleby napisała:
                > a czy ona napisała że jej partner się "o tym" nie dowie?

                No właśnie autorka wątku nie napisała czy zamierza uświadomić pana wrobionego,
                czy nie.
                Czy zamierza zafundować dziecku w papierach "ojciec nieznany", czy wprost
                przeciwnie, zaciąży z nieświadomym dawcą, a potem zażyczy sobie aby pan uznał
                dziecko i dał mu swoje nazwisko.A jeśli nawet nie będzie chciała zdradzić swej
                tajemnicy, a mimo to ojciec dowie się i poczuje do odpowiedzialności, choćby
                alimentacyjnej, to czy to będzie uczciwe w stosunku do niego? A co jeśli będzie
                chciał czynnie uczestniczyć w życiu dziecka i zacznie sądownie dochodzić
                swoich praw ? ( znam taki przypadek ).
                I co z samym dzieckiem.Coś mu przecież w końcu trzeba powiedzieć.Okłamywać całe
                życie ? Takie rzeczy prędzej czy później się wydają i wtedy dopiero jest
                dramat. A może powiedzieć prawdę i liczyc na to, że zrozumie ? Ja bym nie
                zrozumiała.
                A jak w przyszłości zacznie szukać ojca i nie daj Boże znajdzie ? Przecież to
                może drastyczniew wpłynąć na życie jego ewentualnej rodziny, jego związek, czy
                to będzie fer w stosunku do niego ?
                Jest tyle niepewności, tyle pytań, dziecko to nie jest słodki dzidziuś, który
                dzidziusiem zawsze zostanie, który nie będzie myślał, zadawał pytań,
                rozpaczał.Chyba warto się nad tym zastanowić troszkę.

                Jakoś w prawdziwym
                > realnym życiu mężczyzn często niewiele obchodzi co po seksie,standardzik
                > dotyczący ciąży "a to już twój problem"

                Są też tacy, których obchodzi, nie generalizujmy.


                > słynny biologiczny zegar tyka, jest różnica czy 34 lata czy też 39,
                > rozumiesz,choćby dla zmniejszenia ryzyka zespołu Downa,przykładowo, lepiej
                > wcześniej.

                No własnie, a jeśli dziecko urodzi się bardzo chore, upośledzone z poważną
                wadą ? NIe będzie słodkim kochanym dziubdziusiem wymarzonym przez mamusię ? I
                matka będzie musiała rzucić pracę i poświęcić życie dla niego ? Jeśli nie powie
                ojcu o posiadaniu potomstwa, to czy po latach tyrania przy niepełnosprawnym nie
                będzie takich pokus ? A jeśli ojciec o ciąży się dowie i nie będzie chciał
                pomagać, będzie potworem i skończonym draniem nieprawdaż?

                Egoizm egoizmem, ale fundowanie sobie cichaczem dziecka, to wciąganie do swoich
                pokrętnych i egoistycznych planów dwóch nieświadomych i boguduchawinnych osób.


                --
                ...Obumierasz, gdy na nic nie czekasz.
                Żyjesz, dopóki dążysz...
            • byleby Re: Wkurzają mnie takie 13.03.07, 03:14
              jeszcze jedno: jasne,że dziecko powinno mieć pełną rodzinę.Matkę i ojca.
              Jasne,że lepiej wyszukać wink kandydata na ojca a nie tylko i wyłącznie na dawcę
              genów.
              Ale jeśli kobieta już zdecyduje się z pełną premedytacją 'zrobic sobie dziecko'
              to chyba wie co robi.I chyba jest w pełni świadoma tego,że MUSI robić za oboje
              rodziców ? też uważam że w jakimś sensie czy w jakimś stopniu jest to nie fair
              wobec dziecka.Właśnie dlatego,że z premedytacją, na starcie,"odmówiło się" mu
              ojca.Ale da się to zrekompensowac,zresztą - banał straszny - ale życie pisze
              różne scenariusze,może ojca,choć niebiologicznego,spotka się poźniej.Pewnie
              małe szanse,bo jeśli panna bez zobowiązań hehe nie umie stworzyć związku to tym
              bardziej panna z dzieckiem..ale nigdy nic nie wiadomo,poza tym w międzyczasie
              latka lecą..a po spotkaniu 'tego jedynego' moze okazac się że na dziecko trochę
              za poźno.
              Jeśli zaś mówimy o egoiźmie,to zgadzam się z Yagiennką.W stu procentach.
              Dziwne,że mężczyznom nie odmawia się prawa do przedłużania swojej linii, mówi
              sie o tym wiele w kontekście poligamii czy zdrad małżeńskich czy ogólnie skoków
              w bok.Bo to leży w męskiej naturze bla bla bla.A dlaczego nie w kobiecej,pytam?
              Jeśli będę w stanie zapewnic mojemu przyszłemu dziecku również właściwe warunki
              materialne, a będę samotną kobietą dajmy na to po trzydziestym piątym roku
              życia,to też się nad omawianym "rozwiązaniem" wink zastanowię.
              pozdrawiam
              • konrado80 Re: Wkurzają mnie takie 13.03.07, 06:56
                wyobraz sobie ze wiem o tym, ze czas najbardziej jest tu wazny, ale moze jednak
                warto sprobowac i dac temu dziecku szanse na normalna rodzine
                ale trzeba zaczac robic cos w tym kierunku, czyli zeby sama probowala podrywac
                facetow i szukala ich, no ale moze szuka, tylko moze trzeba pomyslec o tym zeby
                rozszerzyc miejsce poszukiwan i bardziej sie rozgladac? wiem ze latwo
                pisac/mowic, ale siedzac napewno nic sie nie zdziala, a dziecko to nie zabawka
                --
                gg 4626805
          • amflandia Re: Wkurzają mnie takie 13.03.07, 09:08
            yagiennka napisała:

            > idiotyczne wypowiedzi w rodzaju "egoistyczny powód posiadania dziecka"
            Ludzie!!

            A mnie wkurzają teksty, zegar mi tyka, nie mam faceta, jestem niespełniona,
            znajdę sobie substytut, zrobię sobie dziecko na nie przeleję niezmierzone
            pokłady swych uczuć i będzie bajka.
            Nie, bajki nie będzie.Dziecko to nie piesek/kotek.

            --
            powaga zabija powoli
            • atrophy Re: Wkurzają mnie takie 13.03.07, 10:26
              Popieram amfladię. Znam kilka osób, które przyszły na świat, bo ich rodzicielki nie chciały być same, chciały mieć dla kogo żyć. Wszyscy ci ludzie mają obecnie około 30-tki i do tej pory prostują relacje z matkami (z lepszym lub gorszym skutkiem). Niektórym kilka długich lat zajęło uporanie się z własną psychiką, w niektórych przypadkach na horyzoncie pojawiali się ojcowie, co tylko dodatkowo komplikowało sprawę. To jest jak wrzody na żołądku (dla obojga - matki i dziecka), mogą się zabliźnić, ale...
            • zeppelia Re: Wkurzają mnie takie 13.03.07, 10:35
              Ręce opadają.
              Zaczynam rozumieć, jakim cudem, ten kraj wygląda tak, jak wygląda i dlaczego
              dzieci z niepełnych rodzin, czują się tak jak się czują.
              Nie widzę powodu, dla którego kobieta nie powinna samodzielnie wychowywać
              dziecka, jeśli tylko ma na to siłę.
              Zgadzam się, że teksty typu "egoistyczny powód posiadania dziecka" są conajmniej
              żałosne.

              --
              Instrumentalnie
              Hau Hau
              • konrado80 Re: Wkurzają mnie takie 13.03.07, 10:45
                Zep, ja tez nie widze powodu dla ktorego kobieta nie powinna samodzielnie
                wychowywac dziecko, ale zrobic sobie dziecko z jakim kolwiek facetem, zeby miec
                dziecko, a faceta olac, to juz co innego
                kolezanka zreszta juz chyba i tak postanowila ze to zrobi, bo nawet na forum
                towarzyskim napisala ze szuka chetnego, teraz pewnie i skrzynke juz ma pelna od
                maili od gosci ktorzy chca ja po prostu przeleciec, bo sama zaprasza
                tylko jaki sie jej trafi...
                ech, szkoda slow
                --
                gg 4626805
                • amflandia Re: Wkurzają mnie takie 13.03.07, 10:49
                  No tak.Szuka dawców, w necie, takich co to chcą bzyknąć bez zobowiązań i
                  zniknąć bez konsekwencji.Achcch już ja sobie wyobrażam tych kandydatów,
                  wymarzone geny dla dziecka.
                  --
                  dystans ...
                • zeppelia Re: Wkurzają mnie takie 13.03.07, 10:58
                  ale co Ciebie to obchodzi?
                  Mało którego faceta obchodzi, czy zapunktował czy nie, więc ma ogromne szanse,
                  nie mieć z tym problemu.

                  Nie wiem co to za kobieta i nie będę się porywać na kreowanie ocen, w
                  przeciwieństwie do Ciebie, nie znam scenariusza tak doskonale.

                  skoro szkoda słów, nie wiem po co w ogóle zaprzątasz sobie tym głowę.

                  --
                  Instrumentalnie
                  Hau Hau
                  • amflandia Re: Wkurzają mnie takie 13.03.07, 11:09
                    zeppelia napisała:

                    > ale co Ciebie to obchodzi?
                    > Mało którego faceta obchodzi, czy zapunktował czy nie, więc ma ogromne szanse,
                    > nie mieć z tym problemu.

                    Jejku ale ja naprawdę rzadko spotykam takich bezmyślnych facetów.Mam
                    szczęście/nieszczęście trafiać na takich, którym raczej nie byłoby obojętna
                    nieplanowana ciąża.
                    >
                    > Nie wiem co to za kobieta i nie będę się porywać na kreowanie ocen, w
                    > przeciwieństwie do Ciebie, nie znam scenariusza tak doskonale.

                    Przykro mi, ale jestem przewrażliwiona na punkcie dzieci.
                    >
                    > skoro szkoda słów, nie wiem po co w ogóle zaprzątasz sobie tym głowę.

                    Jak wyżej.ALe juz spadam.DO dzieci smile)).
                    >


                    --
                    ...Obumierasz, gdy na nic nie czekasz.
                    Żyjesz, dopóki dążysz...
                    • zeppelia Re: Wkurzają mnie takie 13.03.07, 11:40
                      Fakt, traktowanie pana jak dawcy spermy, jest mało twórcze, ze względu na tych,
                      którzy traktują to poważnie.
                      Cała kwestia, jednak może byc rozwiązana dość humanitarnie i z pewnością, przy
                      odrobinie wyobraźni i empatii, wszystko można złożyć w spójną [w miarę] całość.
                      Staram się rozumieć Twoje przewrażliwienie, jako, że sama jestem samodzielną
                      matką, jednak zdrowy rozsądek ponad wszystko.
                      Wszyscy kiedyś byliśmy dziećmi i powinnismy pamiętac, że nie wszystko było
                      doskonale a jednak żyjemy i dajemy radę.


                      --
                      Instrumentalnie
                      Hau Hau
                • byleby Re: Wkurzają mnie takie 13.03.07, 11:41
                  konrado80 napisał:

                  > Zep, ja tez nie widze powodu dla ktorego kobieta nie powinna samodzielnie
                  > wychowywac dziecko, ale zrobic sobie dziecko z jakim kolwiek facetem, zeby
                  miec dziecko, a faceta olac, to juz co innego

                  no owszem, można próbować być z kimś na siłę, jeśli się nie uda to
                  trudno,róznica między takim podejściem a tym 'niemoralnym' nazwijmy to tak
                  polega na tym,że jestem w pełni usprawiedliwiona.Chciałam,a ze nie wyszło?
                  coż..

                  > kolezanka zreszta juz chyba i tak postanowila ze to zrobi, bo nawet na forum
                  > towarzyskim napisala ze szuka chetnego, teraz pewnie i skrzynke juz ma pelna
                  od maili od gosci ktorzy chca ja po prostu przeleciec, bo sama zaprasza
                  > tylko jaki sie jej trafi...
                  > ech, szkoda slow

                  rzeczywiście szkoda słów.Nie wiem kogo masz na myśli,mam nadzieję,że nie mnie.
                  Tekst powyższy jest co najmniej nie na miejscu.No ale pewnie jestem
                  przewrażliwiona.Tak czy siak odechciewa się.
              • amflandia Re: Wkurzają mnie takie 13.03.07, 11:04
                zeppelia napisała:

                > Ręce opadają.

                Ale czemu Ci opadają ? Bo piszę, że dzieci cierpią ? Prędzej czy później ale
                cierpią? Mimo tego, że wszyscy wokół się starają, rekompensują, rozmawiają,
                dają wszystko co mogą dać? Pragną mieć ojca, szukają kontaktu z mężczyzną, mają
                kompleksy choć tłumaczy się im, że mieć nie powinny, że nie ma powodu, że teraz
                często się tak zdarza, że nie są jedyni, że to powszechne ? Wiesz co wtedy
                robia takie dzieci? Udaja przed dorosłymi, że problem minął, a potem i tak
                znajdujesz pamiętnik albo matka innego dziecka mówi że twoje zwierzyło się jego
                dziecku, że cierpi..

                A wiesz jak czuje się ojciec, którego potraktowano jako reproduktora bo zegar
                tykał już bardzo szybko i który poczuwa się do bycia tym ojcem mimo
                okoliczności, a prawo to jest mu odbierane, bo nie takie założenia wstępne
                miała matka dziecka ?
                Ja niestety wiem.

                Wychowywanie samotne dziecka bo związek nie wyszedł, dla mnie osobiście nie
                jest tym samym co świadome skazywanie dziecka na życie bez ojca.
                Choć współczuję dziewczynom bezdzietnym z całego serca, myślę, że nie jest to
                droga.



                --
                powaga zabija powoli
                • zeppelia Re: Wkurzają mnie takie 13.03.07, 11:17
                  a wiesz gdzie one maja Twoje współóczucie?
                  Podchodzą do tematu tak samo, widzą, ze wokół cała masa rodzin, w których dzieci
                  nie koniecznie są szcześliwe, ojcowie olewają matki, matki olewają ojców
                  [niewiele znam rodzin, w których nie ma chorych sytuacji]
                  Nie widzę różnicy, między kobietą, która trwa w związku i postanawia mieć
                  dziecko a taką, która pragnie być matką, niezaleznie od stanu sparowania.
                  Cierpienie dziecka... dziecko może cierpieć z różnych powodów i zwykle cierpi bo
                  tak jest skonstruowane, że nie jest dojrzałe emocjonalnie, do większości tego,
                  co je spotyka, taki lajf i od rodziców własnie, zależy, jak te mniej lub
                  bardziej naturalne konflikty, zostana rozwiązane.
                  Myślę, że ta sytuacja, jest tak wielowymiarowa, że jakiekolwiek próby oceny
                  tego, są bezsensowne.
                  Ja osobiście się nie podejmuję.
                  --
                  Instrumentalnie
                  Hau Hau
          • ludzik_ten_sam Re: Wkurzają mnie takie 13.03.07, 10:26
            Mój świetny 4-letni kuzynek ma ojca, który ma go w nosie. Nie, sorry, niżej. I
            ostatnio pseudotatuś wychodzi, a mały do niego po imieniu: - A., czemu nas
            opuszczasz? (mały naogladał się "Pasji", niedobrze, za młody)

            Co wtedy, gdyby zapytał: - Mamo, zrobiłaś mnie palcem? Przepraszam.
    • tusku Re: chcę mieć dziecko 13.03.07, 07:30
      unachica3 napisała:

      > To dobrze czy źle? Dobrze dla mnie, źle dla dziecka.. wychowanie bez taty...
      > Faceci teraz się wycwanili i nie tak łatwo ich zachągnąć do łóżka, każdy pyta
      > o zabezpiecznienie. Mam 34 lata. Już wszystko za mną? Może wykupić sobie już
      > grobowiec na cmentarzu?Cześć.Wiesz czego chcesz i to jest najważniejsze i
      lepiej wychowywać samej jak mieć jakiegoś dupka bo w dzisiejszych czasach
      prawdziwa podpora ibezpieczeństwo jest w prawdziwym przyjacielu i wcale nie
      musi to być wielka miłość ale czuć się na wzajem
      szczęśliwi...Podziwiam.Tusku,hej.
      • anula36 Re: chcę mieć dziecko 13.03.07, 10:03
        Jedyny blad jaki dziewczyba robi to walkowanie sprawy na forum zamiast brania sie do roboty.Zaden z forumowiczow jej zycia jakie by nie bylo,samotne, z dzieckiem, pelne radosci czy pelne problemow nie przezyje.
        --
        .
        • amflandia Re: chcę mieć dziecko 13.03.07, 10:14
          Ja na początku proponowałabym próbę np. dwa tygodnie z dzieckiem
          przyjciółki/brata/siostry sam na sam.I nie jakies tam wakacje.Normalne życie,
          gotowanie posiłków, odwożenie, przywożenie ze szkoły, do szkoły,na zajęcia
          dodatkowe, odrabianie lekcji, pranie, sprzątanie a jednocześnie praca zawodowa.
          Fajnie jest marzyć o czymś, co sie ogląda na kolorowych obrazkach i
          romantycznych filmach.Tylko rzeczywistość nie jest już taka kolorowa.
          --
          powaga zabija powoli
          • anula36 Re: chcę mieć dziecko 13.03.07, 11:23
            to chyba w Szwecji robili taki esperyment zeby obnizyc poziom urodzen wsrod mlodocianych - dawali na pare dni nastolatkom lalke niemowlaka, ktora trzeba bylo iles tam razy przwinac, nakarmic i nosic na rekach bo inaczej plakalawink
            Ale 34 letnia kobieta, jest juz chyba o jakis poziom wyzej niz 17 latki ktore robia sobie dziecko, zeby sie hajtnac, bo rodzice oponujawink
            Zreszta - jak bedzie wystarczajaco zdeterminowana to i tak to zrobi. A zycie czasem dziwnie sie uklada i nikt nam nie da gwarancji ze slubny maz bedzie sie dzieckiem zajmowal,ani nawet ze pozostanie slubnym mezem, ani ze dziewczyna zostanie z tym dzieckiem cale zycie sama.
            Gorzej zalowac jak juz jest za pozno na cokowlwiek.

            --
            .
          • byleby Re: chcę mieć dziecko 13.03.07, 12:14
            amflandio.Jasne, że z, no powiedzmy, moralnego punktu widzenia sprawa nie jest
            jednoznaczna.Zagranie trochę (albo nie trochę) nie fair wobec dziecka, i ojca
            również,ale to już zależy od sytuacji, od tego jaki jest ten mężczyzna, itd.
            W sumie każdy przypadek trzeba by rozpatrywać oddzielnie, i ja np nie śmiałabym
            nikogo oceniać.
            Nie chciałabym tylko aby arbitralnie odmawiano prawa do posiadania dziecka
            kobiecie,która nie jest i z jakichś tam względów nie będzie w związku.

            amflandia napisała:

            > Ja na początku proponowałabym próbę np. dwa tygodnie z dzieckiem
            > przyjciółki/brata/siostry sam na sam.I nie jakies tam wakacje.Normalne życie,
            > gotowanie posiłków, odwożenie, przywożenie ze szkoły, do szkoły,na zajęcia
            > dodatkowe, odrabianie lekcji, pranie, sprzątanie a jednocześnie praca
            zawodowa.Fajnie jest marzyć o czymś, co sie ogląda na kolorowych obrazkach i
            > romantycznych filmach.Tylko rzeczywistość nie jest już taka kolorowa.

            nie wiem na jakiej podstawie sądzisz że piszą tu naiwne panienki, które wiedzą
            o zyciu tyle, ile sie dowiedziały z "cosmo".
            a już w ogóle nie rozumiem tej propozycji "okresu próbnego". Uważasz że dwa
            tygodnie wystarczy ? Np mnie trzeba było kilku lat pracy z dziećmi, po których
            dopiero wiem na pewno, że też chcę kiedyś ekhm zostać matką.
    • pink.freud Re: chcę mieć dziecko 13.03.07, 13:34
      34 letnia samotna kobieta to osoba nieprzystosowana do życia. Albo nikt nie był w stanie z nią wytrzymać albo mająca nierealistyczne wymagania. Szanse, że wychowa zdrowe psychicznie dziecko są marne. Nie tylko skazuje dziecko na brak ojca ale co gorsze na brak rodzeństwa i samotne życie bez oparcia od rodziny.
      Ale to raczej teoria. W tym wieku najprawdopodobniej zapładniacz musiałby się zdrowo starać przynajmniej przez roksmile
      --
      Kobiety są jak zmarnowane okazje.. niewykorzystane mszczą się.
      • zoskaanka Re: chcę mieć dziecko 13.03.07, 13:59
        pink.freud napisał:

        > 34 letnia samotna kobieta to osoba nieprzystosowana do życia. Albo nikt nie był
        > w stanie z nią wytrzymać albo mająca nierealistyczne wymagania. Szanse, że wyc
        > howa zdrowe psychicznie dziecko są marne. Nie tylko skazuje dziecko na brak ojc
        > a ale co gorsze na brak rodzeństwa i samotne życie bez oparcia od rodziny.
        > Ale to raczej teoria. W tym wieku najprawdopodobniej zapładniacz musiałby się z
        > drowo starać przynajmniej przez roksmile

        big_grinDD


        --
        "Używana chyba sprawna ciekawostka"

        Ares
          • zoskaanka Re: chcę mieć dziecko 13.03.07, 14:56
            hmmm... nie wiem, czy to takie szczęście nie mieć ojca (z jakiegokolwiek
            powodu), mam jednak nadzieję, że takich idiotek, jak autorka wątku jest
            niewiele, bo to dopiero nieszczęście mieć taką mamusięuncertain
            --
            "Używana chyba sprawna ciekawostka"

            Ares
            • fleshless łaf, łaf! 13.03.07, 14:58
              wrrrr...


              ;P

              --
              Niechaj to, cośmy uczynili określa to, Kim jesteśmy.
              Nie oglądam się na deklaracje, sztandary i własnoręcznie przypinane medale.
              Po owcach ich poznacie...
            • czarny.onyks Re: chcę mieć dziecko 15.03.07, 22:11
              zoska....tyle złosliwości?

              większośc kobiet chce miec dziecko, mysli o tym...
              zwłaszcza gdy zegar nieubłagalnie tyka..
              i nie są to jakieś zachcianki niezdrowej psychicznie kobiety...

              los bywa za to złosliwy, niesprawiedliwy czy jak to jeszcze nazwac
              i czasem trudno o tę drugą bliską osobą,
              z którą chciałoby sie stworzyć rodzinę...

              --
              Życzę Ci...gorącej filiżanki kawy, którą ktoś dla Ciebie zrobi, nieoczekiwanego telefonu od starego przyjaciela, zielonych świateł na Twojej drodze do pracy albo sklepu, najszybszej kolejki w sklepie ulubionej piosenki w radio....
              • zoskaanka Re: chcę mieć dziecko 16.03.07, 13:01
                Onyksie, znasz mnie i wiesz, że nie przebieram w słowach
                to nie złośliwość, to moje zdanie
                głupota zawsze mnie irytuje
                i wiem o czym mówię, tykanie zegara i burzę hormonów z płaczem niemalże na widok
                dziecka przerabiałam

                jest takie mądre powiedzenie, że czasem najlepiej jest nie dostać tego, co się
                chce...
                --
                "Używana chyba sprawna ciekawostka"

                Ares
                • fleshless Re: chcę mieć dziecko 16.03.07, 13:40
                  zoskaanka napisała:

                  > Onyksie, znasz mnie i wiesz, że nie przebieram w słowach

                  no proszę, proszę - kreujemy się na nieugiętą ;>


                  > to nie złośliwość,

                  tu racja: to niekoniecznie jest złośliwość


                  >to moje zdanie

                  hyhy, to jest dobre: obrzucić kogoś obelgą, a potem powiedzieć "to jeszt moje
                  żdanie" i super, sprawa załatwiona


                  > głupota zawsze mnie irytuje

                  no ba! grunt to walczyć o słuszną sprawę, wtedy można nawymyślać każdemu od
                  najgorszych bo przecież on jest głupi, a jak głupi to wolno, bo przecież jak się
                  jest chamskim wobec głupiego to jest dobrze, źle jest dopiero wtedy, kiedy ktoś
                  zabiera krowy nam...
                  super ;P


                  > jest takie mądre powiedzenie, że czasem najlepiej jest nie dostać tego, co się
                  > chce...

                  czasem pewnie tak, tylko że czasem najlepiej jest dostać, czasem to wszystko
                  może być najlepiej podczas gdy innym czasem może być nie najlepiej,
                  coś bełkotliwe to powiedzenie ;PPPPPPP



                  --
                  Po owcach ich poznacie...
      • fleshless łaf, łaf! 13.03.07, 14:57
        ależ Was to boly...

        łaf, łaf!
        wrrr...
        łaf, łaf!...



        ;-]

        --
        Niechaj to, cośmy uczynili określa to, Kim jesteśmy.
        Nie oglądam się na deklaracje, sztandary i własnoręcznie przypinane medale.
        Po owcach ich poznacie...
        • burykrow Chcę mieć... 13.03.07, 16:27
          Może wystarczy dokonac małych poprawek w zapisie konstytucyjnym i rodzinę
          potraktować: 2+.. albo 1+ i wszystko będzie załatwione wink) ( i jeszcze możliwość
          adopcji przez samotnych mężczyzn proszę dodać)
          --
          1 + 1 = nieskończoność
    • wenecka Re: chcę mieć dziecko 13.03.07, 19:01
      > To dobrze czy źle? Dobrze dla mnie, źle dla dziecka.. wychowanie bez taty...

      moim zdaniem to nie jest problem. pytanie czy rozważyłas dobrze za i przeciw.
      czy jestes gotowa na to, ze bedziesz musiala liczyć wyłącznie na siebie. ze
      dzieci w szkole beda szykanowac bogu ducha winne dziecko za brak ojca (bo
      jednak ciagle stereotypy rodzin pełnej maja prirytet, mimo, ze coraz wiecej
      jest rodzin z dziecmi rozbitych i to sa ludzie w naszym wieku).

      > Faceci teraz się wycwanili i nie tak łatwo ich zachągnąć do łóżka, każdy pyta
      > o zabezpiecznienie.

      to trafiasz na porządne egzemplarze i się z tego ciesz. to tylko dobrze o nich
      swiadczy.

      --
      Zakupy w Tajlandii
      • wenecka jeszcze jedno 13.03.07, 19:05
        mi się przypomniało odnośnie tego, ze zrobienie sobie dziecka to nie probelem
        (problemem moze byc wszystko to, co nastapi potem).

        ja chcialabym miec ojca z dzieckiem. najlepiej chlopcem. najlepiej do lat 5. no
        i pojawia się problem taki, że to na ogół matkom przyznaje sie prawo do opieki
        nad dzieckiem. i ja dopiero mam problem! bo co zrobic z mamuśką? jak ją
        zutylizować, żeby nie mieć jej na sumieniu?
        --
        Zakupy w Tajlandii
          • wenecka Re: jeszcze jedno 13.03.07, 19:17
            ~> zaćpała się, zapiła, zaBiła, wyjechała z kochankiem na Bora Bora

            Wolę taką co nie ćpała, nie piła, nie paliła, bo jeśli to robiła, to mogła
            przekazać spaczony materiał genetyczny lub go spaczyć przez swoje wybryki
            materiał genetyczny mojego przyszłego synka.
            a na bora bora to i ja bym wuyjechala. smile
            --
            Zakupy w Tajlandii
            • zeppelia Re: jeszcze jedno 13.03.07, 19:24
              eeej, trochę to pokrętne. chcesz mieć synka, powitego przez jakąś kobietę, w
              dodatku z jej facetem w komplecie?
              To coś jak ja chcę, żeby ktoś mi odstąpił swój malowniczo położony domek w
              lesie, z 24h ochroną zniewalającego gajowego smile
              Podobuje mie się ta myśl smile

              --
              Instrumentalnie
              Hau Hau
              • wenecka Re: jeszcze jedno 13.03.07, 19:34
                a czy ja przeczę, że to pokretne? niestety wiekszosc moich najwiekszych zyczen
                jest pokretna. dla mnie jest ważne, żeby facet miał synka, ale bez kobiety,
                ktora się nim opiekuje/zajmuje/jest jego matka. no i to dopiero problem- bo jak
                norlanego faceta znaleźć ledwo można, to takiego dziwoląga z synkiem bez matki
                to po protu nie-mo-zli-we.
                a opcja z domkiem nadaje sie do realizacji szybciej - łatwiej o fajnego
                gajowego z domkiem niż o to co ja bym chciala.
                --
                Zakupy w Tajlandii
                • amflandia Re: jeszcze jedno 13.03.07, 19:40
                  A ty wiesz Wenecka, że mi się kiedyś taki trafił w sieci ? Tylko on dwóch
                  synków miał.Mamusia poszła w świat, a on bidulek wychowywał.Niestety nie
                  zdecydowałam się, bo on bardziej kobiety do domu niż partnerki szukał smile.
                  --
                  dystans ...
                • wenecka Re: jeszcze jedno 13.03.07, 19:44
                  zazdroszczę Ci takich prostych, łatwospełnialnych zachcianek.

                  no i tego faceta od 2 dzieci - szkoda, że tylko kobiety do domu (czyli de facto
                  gosposi???) chciał. byś była wtedy żywym przykładem, że szukajcie, a
                  znajdziecie smile
                  --
                  Zakupy w Tajlandii
                  • anula36 Re: jeszcze jedno 14.03.07, 01:05
                    ja mam takiego kolege z 6 czy 7 latkiem, ktorego zona wyjechala do pracy za granice... i nie wrocila. Ale on poszedl na latwizne- mlodego podrzucil na wychowanie swojej mamie, a sam sie wszem i wobec przedstawia jako bezdzietny kawalerwink
                    --
                    .
            • fleshless Re: jeszcze jedno 14.03.07, 09:30
              wenecka napisała:

              > Wolę taką co nie ćpała, nie piła, nie paliła, bo jeśli to robiła, to mogła
              > przekazać spaczony materiał genetyczny lub go spaczyć przez swoje wybryki
              > materiał genetyczny mojego przyszłego synka.
              > a na bora bora to i ja bym wuyjechala. smile

              no to trza się będzie do Tesco wybrać, może jaką promocję mają...
              a jakby co to się będzie reklamować, albo wyrzuci...

              ;-]

              --
              Niechaj to, cośmy uczynili określa to, Kim jesteśmy.
              Nie oglądam się na deklaracje, sztandary i własnoręcznie przypinane medale.
              Po owcach ich poznacie...
    • od_ucha_do_ucha Re: chcę mieć dziecko 14.03.07, 09:52
      unachica3 napisała:

      > To dobrze czy źle? Dobrze dla mnie, źle dla dziecka.. wychowanie bez taty...

      Ciekawe..komentujemy za i przeciw dla dziecka i matki osobno.A nie jest
      istotne jaki bedzie twój stosunek do tego malucha?Bo widzisz...któregos dnia
      obudzisz sie w łózku ze szkrabem wtulonym w twoja koszule i ujrzysz twarz
      łudząco przypominającą tamtego faceta.Odpowiedziec dziecku szczerze dlaczego
      nie ma ojca mozna..Zgrabnie i wyczerpująco.Natomiast sobie znacznie trudniej
      wyjasnic czemu macierzynstwo odbiega od schematów naszych babć.Jesli kobieta
      umie przeskoczyc ten punkt programu i nie przelewac na malego zalu to jest
      gotowa na dziecko.Posolic opnie biegłych w sprawach rodzinnych i trza wykonac
      krok pierwszy.Choroba wie co sie wydarzy po drodze...pozdrawiam aschematyczne
      mamy smile
      --
      <*>
      "Caress your sentence tenderly, it will end by smiling to you."
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka