kama265 07.12.13, 11:12 no dooobra, to co robicie w Sylwestra? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
noc.jesienna Re: Sylwester ;) 07.12.13, 11:39 ja też. nie umiem zrozumieć o co tyle szumu? noc jak każda inna tylko głośniejsza nieco. Odpowiedz Link
mayenna Re: Sylwester ;) 07.12.13, 18:27 noc.jesienna napisała: > ja też. nie umiem zrozumieć o co tyle szumu? noc jak każda inna tylko głośni > ejsza nieco. Mnie się to podoba. Taka magiczna granica, od której można zaczynać na nowo, mieć nadzieję, że może ten rok będzie lepszy, albo nie gorszy. Odpowiedz Link
kama265 Re: Sylwester ;) 07.12.13, 17:40 oj tam nie wiem, czy nie fajniej w pracy (zależy jakiej) niż samemu w łóżku Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Sylwester ;) 07.12.13, 23:34 to może wpuścić jakieś większe towarzystwo do łóżka...i pidżamowe party jak za starych czasów Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 13:08 > ja chyba też. Chociaż wolałabym nie spać CO za problem? Co ja będę robiła? W ciągu dnia prawdopoodobnie będę siedziała i coś bazgrała... wieczorem przyjade.... wejde może na forum... znowu coś popiszę ale już wkład będzie tylko mój a nie długopisu. Poczekam do 24. Pewnie jakiś szmpan będzie..., wyjdę na zewnątrz. Będę patrzyła. Na południowe niebo. Tam najlpeiej fajerwerki widć. W tamtym roku spodobała mi się klepsydra czasu z gwiazd ułożona. Wcześniej jej tak nie widziałam. ROk temu ładnie dała się zauważyć, właśnie w sylwstra. Będę patrzyła i pomyślę: "ZNowu minął rok. Nic nie zrobiłam" Ok. teraz trochę będzie inaczej. pomyślę, że zrobiłam coś fajnego. Jakaś zmiana u mnie jest i dobrze Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Sylwester ;) 07.12.13, 18:07 Posiedzę sobie online Siorbnę szampana, pochodzę po górkach i pagórkach, pooglądam sztuczne ognie i w końcu zmęczona pójdę spać Odpowiedz Link
organza7 Re: Sylwester ;) 07.12.13, 19:10 A może siorbniemy razem? Online Podoba mi się Twoja wizja, Szarlotto Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Sylwester ;) 07.12.13, 19:15 No ja właśnie mam taką nadzieję, że ktoś jeszcze będzie Online nie będę sama siedzieć przecież Odpowiedz Link
organza7 Re: Sylwester ;) 07.12.13, 19:17 Dobra, to jesteśmy umówione Może ktoś dołączy? Może jakiś dowcipny męcizna? Odpowiedz Link
kama265 Re: Sylwester ;) 07.12.13, 19:21 to może ja? nie jestem co prawda mężczyzną .... Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Sylwester ;) 07.12.13, 22:32 No, jak w Sylwestra też będziecie milczeć tak jak dzisiaj to ja Was wypisuję z tej imprezy Odpowiedz Link
organza7 Re: Sylwester ;) 07.12.13, 22:39 Mówić ale chyba do siebie Pani Organizatorka, a faceta jakiegoś przygruchałaś? Kto nam będzie serwował? Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Sylwester ;) 07.12.13, 22:42 Sil przecie obiecał, że będzie dotrzymywał towarzystwa Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Sylwester ;) 07.12.13, 22:54 Kiedyś tam, w innym wątku ale ja pamięć mam dobrą Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Sylwester ;) 07.12.13, 23:40 ech wspomnienie tych fioletowych śpiszków będzie mnie prześladować .... a już hulanki i swawole w czyms takim...olaboga Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Sylwester ;) 07.12.13, 23:46 Żeby tylko się nie stały symbolem roku 2014 Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Sylwester ;) 08.12.13, 12:33 hmm....coś poradzimy... mozesz nabyc np. takie bokserki...będą sie trzymać bez szelek.... Odpowiedz Link
kama265 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 12:37 o rany, o ja już napewno będę na tym Sylwestrze Odpowiedz Link
mayenna Re: Sylwester ;) 08.12.13, 12:45 czarny.onyks napisała: > hmm....coś poradzimy... > > mozesz nabyc np. takie bok > serki...będą sie trzymać bez szelek.... > > I do malinek przygotowane pole.. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Sylwester ;) 08.12.13, 19:52 Nie ma mowy. Nigdy czegoś takiego nie wdzieję. Przecież żadna kobieta by się mną nie zainteresowała. Od razu by wiedziała, że nieprzeciętny ze mnie gołodupiec. Odpowiedz Link
kama265 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 21:48 ale nieprzeciętny! kluczowe słowo to nieprzeciętny, Sil która kobiea chciałaby się z przeciętniakiem zadawać, a tak masz na wstępie już przewagę daj się namówić, no Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 11:11 Przyznam, że mi malinki na szyji raczej z gimnazjum się kojarzą niż z sylwestrem Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Sylwester ;) 08.12.13, 11:20 Na starość dziecinnieję i najwyraźniej infantylny robię się coraz bardziej. Z sylwestrem nic mi się nie kojarzy. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 11:24 Nie no spoko, co kto lubi Niektórzy lubią... oznaczać swój hmmm teren? Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Sylwester ;) 08.12.13, 11:26 Czemu tak poważnie do malinek podchodzisz? To tylko forum... Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 11:45 Nic nie mają; są niewinne; puśćmy je wolno Skomentowałam gdyż korzystam z wolności słowa i wolnego czasu. W zasadzie to truskawki są lepsze Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Sylwester ;) 08.12.13, 11:49 Ok, rozumiem. Ty więc bądź poważna, a ja (jeżeli nie będzie Ci to przeszkadzać) wrócę do wypisywania głupot. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Sylwester ;) 08.12.13, 12:04 To być może spoważnieję. Lub poproszę Cię żebyś w ustawieniach Twojego profilu skorzystała z opcji, która usunie sprzed Twoich oczu treść moich wpisów (chyba jest to możliwe). Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Sylwester ;) 08.12.13, 12:13 Silu .......coś Ty Tym kobietom zrobił, że tak Cię...prześladują Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Sylwester ;) 08.12.13, 12:21 Na pewno nie były to malinki. Za dużo mnie tu pewnie. A gimnazjalna infantylność może irytować poważne matrony. Odpowiedz Link
mayenna Re: Sylwester ;) 08.12.13, 12:43 Irytujący jest tylko brak poczucia humoru i dystansu do siebie. I kobieta to przynajmniej wytłumaczy hormonami i pms - em Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 15:46 A co Wytam w tym chutorze tacy drażliwi/wrażliwi? Jedni nie lubią sylwestra inni romantycznych oświadczyn a jeszcze inni malinek A tu od razu czarną listą straszą... Odpowiedz Link
mayenna Re: Sylwester ;) 08.12.13, 11:56 silencjariusz napisał: > Ale co do tego mają malinki? Malinki sa jak slupy graniczne, albo pastuch na polu: nie wchodzić bo to moje. Obrzydliwe nieco. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Sylwester ;) 08.12.13, 12:14 oj tam, zależy co kto lubi.. ludzie mają różne preferencje jedni lubią malinki, klapsy i kajdany...a inni czułe pieszczoty Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Sylwester ;) 08.12.13, 12:24 Malinki to żart przecież. Okazało się niefortunnie, że obrzydliwy. Za co wszystkich obrzydzonych przepraszam. Odpowiedz Link
mayenna Re: Sylwester ;) 08.12.13, 16:02 silencjariusz napisał: > Malinki to żart przecież. Okazało się niefortunnie, że obrzydliwy. Za co wszyst > kich obrzydzonych przepraszam. Sil, robienie malinek jest nieco obrzydliwe. W naturze. Przynajmniej tak mi sie wydaje od czasów podstawówki, ale nie próbowałam. Mam swoje fobie i obśliniać się nie pozwalam, nawet psicy. Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Sylwester ;) 08.12.13, 16:30 ale jak to obrzydliwe? niektórzy mają takie delikatne ciałko, że malinki, siniaczki i inne takie robią się niemal automatycznie... ja na ten przykład a potem koleżanki mają radochę, jak taką widzą... Odpowiedz Link
kama265 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 18:50 o właśnie, ja też mam takie delikatne ciałko dotkniesz palcem i już znak zostawiasz ... Odpowiedz Link
mayenna Re: Sylwester ;) 08.12.13, 12:42 czarny.onyks napisała: > oj tam, zależy co kto lubi.. > ludzie mają różne preferencje > > jedni lubią malinki, klapsy i kajdany...a inni czułe pieszczoty > Boszsz, ja się już nie wypowiem. Mnie wróciły wspomnienia z podstawówki. Człowiek żartuje bo to tylko forum a się z tego robi siwy dym... Odpowiedz Link
kama265 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 12:27 naprawdę????? ja tam to widzę całkiem inaczej Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Sylwester ;) 08.12.13, 12:55 A malinka niczemu nie świadoma okryła się śnieżnym puchem Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Sylwester ;) 08.12.13, 13:04 a u mnie nadal mało tego puchu... ja sie pytam gdzie ta zima...gdzie ten śnieg Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Sylwester ;) 08.12.13, 13:06 No przecież u mnie Cały Górny Śląsk wbija na narty, a Ty co? Ani jednego Krakusa nie zauważyłam dzisiaj Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Sylwester ;) 08.12.13, 15:31 U mnie tuż za wioską jest tak: Widziałem też stadko jemiołuszek. Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 15:40 O jaaa fajności U mnie tak: ale moje się nie liczy... bo to zeszłoroczne... w tym roku ani razu nie byłąm na spacerze.... nie dreptałam po śniegu. Od kiedy sie ruszam dalej, nie ruszam sie blisko. Nawet 4 literami przestałąm ruszać... Dzieki SIl, natchnąłeś mnie by zwlec się z łóżka. Idę sie przejść Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 17:26 Sil, czy tam z tyłu za tymi drzewami okrytymi pierzyną śniegu (sporo go masz... u mnie malusio) są moze krzaczki malinek? Wróciłam... ale ja jemiołuszek nie widziałam rzadko je widzę. W tamtym roku pierwszy raz je dostrzegłam. Pewnie bywały już u mnie wcześniej ... a ja ich nie dostzregałam. Mówiłam, że wybiorę się na spacer.... już z miesiąc nigdzie nie chodziłam na nogach... Ruszałam się dalej ale nie nogami.... chyba się za bardzo zaprcowałam i zapomniałam ruszyć się blisko. Dzisiaj poszłam i zrobiłam więcej km niż przez ten cały miesiac, a nawet być może włącznie z tamtym... Zrobiłam 4 km, byłam na swojej ścieżce biegowej. Miałam się przejść ale nie dałam rady przebiegłam się... osttanio biegałam przed 22 października, czyli wtedy co zajecia nie miałam i nie wiedziałam że mieć będe, więc wtedy musiałam się w jakiś sposób ruszać by całkiem nie stracić motywacji do wszelakosći przeróżnych... by nie zastygnąć... jak świeczka woskowa gdy zdmychnie się z niej płomień.... No to tak. Pierwsza połówkę przebiegłam sobie ^^ z 2 przystankami by zdjecia zrobić. Niebo było śliczne, różowo - fioletowe, słońce niestety zaszło. Zdjecia marne wyszły bo telefonem robione a on nie odzwieciedla prawdziwych kolorów, O tak wyglądało echhhnie widać tych kolorów co ja widziałam.... zciemniało się.... skoda że aparatu nie miałam... cudownośc by wyszła. Tel nie potrafi z daleka robić zdjęć, niestety Dobiegłam do końca drogi (połowa trasy) i zawróciłam. Już nie biegłam ale sobie szłam. dość ciepło mi było. Echhh kondycje trochę straciłam, zmeczona neico byłam ale.... za ciepło chyba ubrana i do tego cięzkie buty miałam, którre później zaczęły mnie obgryzać bo skarpetki stópki dosłownie na stópki mi się osunęły i z tyłu nieco but mnie uwierał. Mimo, że wracajać miałam już iść... to czasem się zapominałam... i podbiegałam o i takiego dziada zobaczyłam po drodze nie wiem co to... ale prawie jak róża tylko inny koszyczek ale też ma kolce i wielgachne to było, wyższe ode mnie. Dwa sobie zerwałam. Dobzre ze rekawiczki miałam bo bym się pokoliła. Nie wiem co to za dziad... Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Sylwester ;) 09.12.13, 17:38 Masz racje Kama. Tak to jest oset. Nawet nie wiedzialam... Myslalam ze to moze inna roslinka jest. Pierwsza mysl jak zobaczyla to wlanie ze to on no ale... On na gorze jest bardziej splaszczony i nie iest taki sztywny. Ten byl dosc twardy i ostry bo to oset przekwigniety. Hehe zawsze na te kwiatu mowilo sie u mnie dziady. Wy rowniez? Rzucaliscie sie nimi. Najgorzej jak taki dziad wplacze sie we wlosy Wczorak zapytalam czy nie wiecie co to za dziad. A to wlasnie to byl dziad myslalam ze jednak to inna roslina bedzie. Heheh sama sobiw odpowiedzi udzielilam. Noe wiedzac o tym. Ladnie oset wyglada gdy kwitnie. Gdy ma delikatne fioletowy kwiat na klujacej nasadzie. Lubie kosacce. Ciezko je teraz spotkac na lace. Nie ze tera bo zima ale mnie tego jest... Ladne sa zolte i fioletowe. I bocki na lace. Takie fioletowe poszarpane kwiatki zwane fachowa firletka. Ja na nie bocki mowilam. Jest jeszcze jeden kwiat. Taki drobny. Przy ziemi rosnacy. Fiolotowo rozowy. Male ma kwiaty. Czesto przy drodze polnej rosnie. Na piaskach. Jest rozowy a w srodku ma chyba zolte elemebty. Ma kilka platkow. Nie pamietam juz nazwy. Pierwosnki lubi i to doslownie dobre sa... A raczej ich nektar. Z bzow tez sie spijalo nigdy nie bylam na lace makow... Teraz ja widze. Echhhh nie mam wyobrazni.... Dziwnie to moze brzmiec... Ale rzasko cos widze a gdy pisze jakbym okulary czasem ubrala. Wtedy przychodza mi nowe mysli. Wtedy obraz moge stowrzyc.... Moge pomyslec i oczami wyobrazni cos zovaczyc... Tak rzadko widze.... Nie widze tego co nie widzialam... Ciezko jest mi marzyc.... Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Sylwester ;) 08.12.13, 20:03 Maliny są ale nie widać ich na tym zdjęciu. To stary zdziczały sad. Malinowy chruśniak jest w innym miejscu. Podobnie jak brzozy, sosny i inne siewki. Nawet dąb w nim się znajdzie. Świetne miejsce do obserwacji ptaków. Ostatnio (na urlopie) podglądałem sójki i dzięcioła dużego. To w tym sadzie sowa na mnie próbowała zapolować. W nim też kukułkę z bliska widziałem. No i nietoperze go lubią. Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 20:34 Jestes pewien ze to byl dzieciol.duzy. Ten najczesciej spotykany? Mala jest roznica miedzy nim a.rzadszym bialoszyim. Raz.sie przygladalam. I wiem ze u mnie na jablonce byly oba gatunki. Plus maly dzieciolek i albo dzieciol.zielony albo.zielonosiwy. Za.malo widzialam by te gatunki odroznic. Obserwowoalam.je ze swojej ambony vczyli... Z pokoju w tle widzialam raz czarnego dzieciola ze swojej ambony. Nigdy na ogrod nie przylecial. Przynajmniej nie przylapalam go na goracym uczynku Fajne masz to miejsce tyle sie tam dzieje. Zapewne lubisz tam przzesiadywac. Duzy to sad? Tylkobsad. Cos o debie i innych drzewach wspominales. I sowa. Niezle. Fajnie Cie musiala wystraszyc jak nad Toba przeleciala. Ja w tym roku nie widzialam uszatek ani starych a tym bardziej mlodych... W tym roku nie mialy tam.legow. Cholera. Byc moze dlatego ze troche te drzewa podcieli. Swierk to byl i obcieli po bokach galezie. By byla lepsza widocznosc. A ona miala tak blisko mnie to gniazdo. Ze 100 m ode mnie nawet mniej.. Dokarmiasz juz dziabolagi? Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Sylwester ;) 08.12.13, 21:06 Pewny nie jestem. Ale ja ich nie potrafiłbym odróżnić. Zakładam, że to był duży. Zupełnie mną się nie przejmował. Oczywiście jak zwykle nie miałem aparatu, gdy coś fajnego się dzieje. A ładnie bestia pozowała. Sad jest duży. Jakieś 50-100 m szerokości na 500-700 m długości. Całkowicie zdziczały. Zaanektowany przez jerze. Ma jakieś 40-50 lat. Wiosną fajna gęstwina się robi: I nieźle pokręcone staruszki w nim mieszkają: Odpowiedz Link
anirat Re: Sylwester ;) 08.12.13, 21:09 Piekne zdjęcia, wolę te niż zimowe. A do wiosny tak daleko Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Sylwester ;) 08.12.13, 21:14 Nie Szarlotto. Jedyna ziemia jaką mam, to ta w doniczkach moich drapaków. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Sylwester ;) 08.12.13, 21:16 Tak tylko pytam, bo ja kiedyś miałam podobny sad (nieco mniejszy) ale można było się zgubić. Teraz już jest nieco ogarnięty Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Sylwester ;) 08.12.13, 21:20 Kiedyś ten sad był o 1/3 większy. Ale systematycznie jest sprzedawany na działki budowlane. Z czasem pewnie zniknie całkowicie. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Sylwester ;) 08.12.13, 21:18 A ja sobie myślałam, że chodzi Ci o jerzyki, wiesz te ptaki takie co się przez rz pisze A to się okazało być błędem ortograficznym Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Sylwester ;) 08.12.13, 21:29 Spoko, nawet najlepszym się zdarza popełnić ortografa Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 21:32 A gdzie tam wstyd wazne ze wiedzialam o co chodzi choc blad wypatrzylam. Widocznie Tobie bardziej ptaki w glowie jak ssaki jak mi choc roznie bywa... Na co sie da to sie patrza widocznie o zwrotnym bumerangu - jerzyku myslales. Lataja u Ciebie jerzyki? Mi sie hedynie w miescie udaje zaobserwowac choc... Kiedys widzialam nad swoim niebem. Gdzies musza miec w poblizu wysokie budynki. Dokladnie sie im przypatdywalam bo z poczatku myslalam ze to jednak jaskolki byly. A tu pare jerzykow sie pojawilo. Rzaski wodok na moim niebo. Bardzo. Z pare je widzialam zaledwie. Nie wiem jak po inne lata. W tym roku je dostrzeglam Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Sylwester ;) 08.12.13, 21:38 Latają. Sad jest w bezpośrednim sąsiedztwie domów jednorodzinnych i nie tak daleko od 3-4 piętrowych budynków. Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 21:48 Fajnie, ze jerzyki masz i tam.nad glowa. A widziales kiedys siedzacego jerzyka. One to nawet w powietrzu kopuluja nigdy nie widzialam jak jerzyk wlatuje do gniazda. Ma chyba polotwarte. W szczelinach. Czy jerzyki moga stac na nogach , chodzic? : moze moga... Ja nie widzialam. Nie wiem czy one nie przyczepiaja sie do pionowej sciany. Tez tego nie widzialam. Widzialam jak tylko lataja. Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 22:09 Sie nie liczy skoro tchniania w nim nie bylo... Badz uchodzilo z niego powietrze.... A w innych pozycjach nie widziales? tylko tak samo jak ja.... Te lotne... Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 22:20 Eeee to malo tych pozycji widzielismy... Tylko lotne ulozebie jerzykow Ciekawe czy potrafia chodzic... Az sobie w necie poczytam. Nawet nie wiem jakie maja nogi. Zimorodki maja smieszne. Takie male i niezgrabne a do tego krotki ogon. Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 21:27 Swietne zdjecia. Fajnie wyglada. Takie zarosniety. Ciekawe czy ta waziutka sciezke tylko Ty wydeptales Ja tez nigdy nie odroznialam dzieciolow. Dosc ciezko chyba odroznic duzego od bialoszyjego. Mi sie raz udalo bo obserwowwalam jedno a zaraz drugi przylecial. I wtedy mnie tknelo ze to chyba dwa rozne. Zerknelam.do atlasu zobaczylam roznice i serio. W jednym miejscu w tym samym czasie byly dwa gatunki na przeszlo polwiecznej papierowce dobra musza miec tam stolowke. Ja tez mam. Jak przyjdzie sezon. Ladnie potrafi obrodzoc Dzieciol.biloszyji ma ten czarny pasek nie polaczony z karkiem i sprawia wrazenie jakby mial biala szyje. I biale slaczki ma nieco inne na skrzydle ale to juz ja wypatrzylam. No i kuper ten bialoszyi ma chyba bardziej czerowny. Pewnie w necie znalzloby sie wiecej roznic. Ja to zauwazylam jak na oba gatunki patrzylam. Niezlego mialam fuksa ze oba naraz zobaczylam. Jak rownjez kiedys udalo mi sie zobaczyc dwa podgatunki raniuszkow. Ponoc zdarza.sie ze tworza "zwiazek" ale to rowniez jest rzadkie. Ciekawe czy oni bybyli razem. Mogli znalezc sie w tym miejscu przypadkiwm. Jak pierwszy raz mialam stycznosc z raniuszkami to awet nie wiedzialam ze sa takie ptaki. Myslalam ze to jakis egoztyk dobra... Glupie. Ale kanarka mi przypominal albo papuzke falista z racji dlugiego ogonu. Pierwszy raz widzialam oba podgatunki razem i myslalam.ze jedno to samiec a druga samiczka a to dwa podgatunki byly. Jak sie pozniej okazalo. Trafilam na nich bo z domu sobie wyszlam. A lubie zerknac jak widze ze cos sie rusza. Na winogronie siedzialy Masz jeszcze jakies focie z tego.sadu. Ogromny jest. Ktos tam oprocz Ciebie przesiaduje? Tego szaraka tez tam widziales? Sory jesli za duzo tych pytan Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Sylwester ;) 08.12.13, 21:44 Więcej fotek nie mam. Ścieżką nie tylko ja łażę. Sporo ludzi przez sad chodzi. Szaraki też po tej dróżce biegają. Szarak ze zdjęcia pozował gdzie indziej. Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 21:53 Ladnie tam musi byc ciekawe jak czesto tam przesiadujesz. Mi.szaraka drugi raz w tym roku udalo sie zaobserwowac. Wyjatkowo bardzo ale..... Szaraka to ja chcialam przejechac jak wracalam w nocy samochodem a raczej juz nad ranem. Wybiegl mi na droge. Dobrze ze wbiegl pod same kola tylko dobiegl do polowy i sie zawrocil. Glupia sarna pewnie pod swiatla by poszla nigdy mi przez droge nie przelazila. Na szczescie. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Sylwester ;) 08.12.13, 21:55 Hashi, ja kiedyś kota przejechałam Do dziś mam wyrzuty sumienia Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 22:13 Ja kiedys jadac samochodem czulam kota pod kolami ale nie ja kierowalam nie wiem czy jakbym przejechala kota czy mialabym wyrzuty sumienia. Moze z poczatku. Ale skoro to.nie moja wina. Nie zrobilabym tego specjalnie to wina nie powinnam.sie obarczac. Gorzej by bylobjakbym przez kota gdzies pieprznela. Bardziej szaraka by mi bylo szkoda.jakbym go przejechala bo ich jest duzo mniej. I moze bym nawet ubolewala. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Sylwester ;) 08.12.13, 22:31 Ale ja swojego kota przejechałam Choć to był jakiś dzikus, przybłęda ale swój Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 22:37 Aaaa chyba ze tak sory.... Nie no fakt. Szkoda kota.... Mi rowniez by bylo... Kiedys siostrze pies wlazl pod.... Kamara nie sie mu nie stalo.... Jakos sie przecisnal. Innym razwm tego samego psa przejechal motor cross... Tylko skore miala zdarta... Staruszka co przeszla... A ponoc to koty maja po kilka zyc a ta psina po dwa motory wpadla a po kilku latach jeszcze na swiat pierwszego potonka wydala. Obecna psine ^^ myslalam ze ona jest bezplodna bo byla przygarnieta a mamy juz ja prawie 10 lat. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Sylwester ;) 08.12.13, 22:39 Mnie ta kocica wlazła gdzieś na koło i tam sobie siedziała grzejąc się. A ja musiałam jeszcze gdzieś pojechać i pojechałam a jak wróciłam to mnie domownicy poinformowali, że mamy o jednego kota mniej Odpowiedz Link
kama265 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 22:38 mój kolega swojego psa rodowodowego przejechał. A w zasadzie psa swojej żony. dość słabo, co? ... Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 22:52 Czy pies mial rodowod czy nie to jemu roznicy to nie zrobilo.... Czy slabo? Wszystko zalezy jaka byla ta zona moglobyc nawet i ostro echhh ale szkoda gdy sie patrzy na smierc swojego pupila. Boli to nieco.... Szczegolnie gdy sie jest przy tym obecny a gdy sie jest sprawca? Niezbyt to musi byc mile. Odpowiedz Link
kama265 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 22:58 psu różnicy nie robiło, ale koledze i owszem ... odkupić musiał, cena wieeesz .... żona w porządku, ale nawet ja (bardzo jestem spokojna w zasadzie) zabiłabym, jakby moją psinę na moich oczach mój osobisty mąż .... Odpowiedz Link
kama265 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 23:07 nieee, podobno nie celowo, napewno nie, zresztą psiak malutki i pewnie w lusterku wstecznym go nie widać, ale wieesz, w momencie zdarzenia chyba nie jest to takie znaczące, czy celowo, czy nie ... jak teraz patrzę na moją psicę przytuloną do mnie i słodko pochrapującą to wiesz, nie dałabym jej krzywdy zrobić, moja mała - jak moje dziecko, słowo ... czy jestem nienormalna???? Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Sylwester ;) 08.12.13, 23:10 A czemu nienormalna? Taka postawa właśnie jest normalna. Nienormalne jest krzywdzenie zwierząt Odpowiedz Link
kama265 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 23:18 tak, też tak myślę, nawet bardziej czuję się zobowiązana dbać o psinę, ona jest tak całkowicie zależna ode mnie Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 23:24 Wszedzie umiar jest dobry i w relacji ze zwierzakami rowniez. Ostatnio jak jechalismy samochodem do pracy to byla wlasnie o tym wzmianka. Kolega opowiadal jak kobita prowadzila psa (a moze kota... Lub po prostu malego psa) i ten wbiegl pod samochod jego bratu a kobieta za nim. Dobrze ze wychamowal.... Potem zaczelismy rozmowe.ze tacy ludzie sa jednak bjedni. Co maja jedynie zwierzaka. Spia z nimi a nawet trakruja jak dziecko... Do przesady... Kolega opowiadal jak byl u ciotki i kot lezal na fotelu. On chcial usiasc i kota zsunal. A ciotka "cos Ty zrobil. Czemus kota zgonil" smialysmy sie ze mogl najpierw kota zapytac czy moze sobie na jego miejscu usiasc Zwierzaki sa wazne i staja sie praktycznie naszymi domownikami. Moja psina tez czesto spi w moim pokoju choc ma buda ale na lozko jej nihdy nie pozqolilam wskoczyc. Jedynie przednimi lapami moze sie oprzec. Bo to moje wyrko a nim sie z nikim nie dziele ma bude na zew ale czasem wlazi do srodka do domu. Dzisiaj z kundlica biegalam. Dawno nie bylam.z nia na spacerze.... Prawie 2 miesiace femu ostatnio biegalysmy. Dzisiaj sie troche wyszalala i poniuchala co nieco. Ok.... Ja ide spac. O 5 rano wstaje... obym od razu zasnela Tak wiec.... Dobranoc Odpowiedz Link
kama265 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 23:29 oprócz psa mam jeszcze syna, jakby co ale psica śpi ze mną, no i faktycznie, rozpuściłam ją strasznie, ale dobrze mi z tym Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Sylwester ;) 09.12.13, 09:46 Jak byłam mała to bardzo pogryzł mnie mój własny, osobisty piesek Reksio. Z pieskiem tym tworzyliśmy duet - gdzie on tam ja, gdzie ja tam on. Podobno był bardzo łagodny i nigdy nie szczekała. No i pewnego dnia kiedy spałam piesek ten mnie zaatakował i gdyby nie to, że spałam na brzuchu to pewnie by się dobrał do tętnicy szyjnej. Na szczęście tata był w pobliżu i skończyło się tylko na pogryzionych plecach i głowie. Od tamtego czasu nie zasnę w pokoju w którym jest pies. Nawet ten mój obecny, najłagodniejszy pies świata. Taka trauma i już Odpowiedz Link
kama265 Re: Sylwester ;) 09.12.13, 10:08 kurczę, pierwszy raz słyszę o czymś takim, może coś mu się przyśniło ... Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Sylwester ;) 09.12.13, 16:11 Przykre Szarlotto to co napisalas. Ze masz jakas tam fobie. Tak bywa.... Mnie raz kociak pogryzl obcy. A raczej sasiada babci. A ze od malego mnie ciagnelo do nafury... To nic nie poradze. Byl kociak to i poglaskac chcialam. A ten zebami i pazurami na moja reke szczerze mowiac... Nie pamietam tego mam hakie malusienkie ranki na rece. Prawie ze nie widoczne. Najlpesze w tym wszyatkim bylo to. Ze jak wrocilismy do domu to nowy zwierzak na nas czekal a byl to zolw. Najdziwniejsze ze on zostal znaleziony. Serio. Mama go znalzla w tunelu. Hmmm u mnie zolwi nie ma. Nie mam pojecia skad on sie mogl tam wziac. Chyba ze komus uciekl. Dlugo z nami ni byl szkoda... Wsadzilo sie go do tunelu. Tam mial m.in salate uciekl.... Moze dzien ... Moze dwa zaledwie byl. Ni mam kompletnie zasnego urazu do kotow. Nawet za bardzo tamtego wydarzenia nie pamietam. Malo pamietam co bylo kiedys.... Tak mysle ze malo... Co do psow. Moim zdaniem nie powinno sie z nimi spac. Nie powinno si im na wiele pozwalac. To jest zwierze i to ono powinno sie nam podporzadkowac. My jestesmy przwodcami. Trzeba psa dobrze ulozyc. Czemu lepiej nie spac? Juz nie chodzi ze to nie higienicznie. Mnie jak tam pies nawet polize to mi nie przeszkadza. Pies w slinie ma mniej bakterii niz czlowiek a dlatego lepiej nie pozwlac Bo to nsze legowisko a pozwalajac psu spac w thm samym miejscu pokazujemy mu w jakis sposob ze wcale nie jest nizej w hierarchi. Tak samo z wpuszczaniem psa do domu. To wlasciciel powinien isc pierwszy. To samo sie tyczy spacerow. Pies obok nogi. Nie na przodzie. Jak pies nam przeszkadza lezy na przejsie to on powinien sie zesunac. Nie wyyglada to milusio ale psu pomaga gdy wie kogo ma sie sluchac. Gdy ma przywodce. Gdy go brak sam zaczyna wladac i zdarzaja sie przypadki ze to pies rzadzi. Przykadowo gdy zajmiemy jego miejsce moze nas zaatakwoac. Warto strac sie poznac psi jzyk na tyle na ile to mozliwe. Albo jedzac. Ja nigdy jej nie daje poki ja nie zjem. Moga z nia robic wszystko i wiem ze mi krzywdy nie zrobi. To ona ma uwazac. przykladowo podczas zabawy z jej klami na mnie nie warczala nigdy. Inni domownicy mieli czasem problem. Niestey psiak ma problemy. Nie zostal dobrze zsocjalizowany i jest lekliwa czy czasem przeklada sie na to ze wyglada na groznego psiaka. A to lek.... Sama nie wiem jak sobie z tym poradzic. Swojemu nigdy nic ne zrobila jedynie zdarzalo sie zawarczec na pewne osoby. Nie mam pojecia jak mogloby byc z obcymi. Jest spuszczona na ogrodzie. Grozno szczeka ale sie boi i nie bardzo podchodzi. Gorzej jak lek przerodzi sie w agresje nie jest pod tym.wzledem pewna , dla obcych....Nie jest dobrze zsocjalizowana z innymi psami. Choc od nalego byla z matka. Szkoda psiaka bo nieraz widac w niej strach. Mlode to jest bo ma 2 ata. Nie wiem czy jej przejdzie. Zbyt pozno zaczelam ja oswajac z psmi. Tak na prawde nadal tego nie robie... Bo ona nie bardzo umie sie zachowac. Nie chce stawrzac sytuacji by pogryzla sie z psem. Pare razy bedac na spacerze byla spuszczona i gdy byl pies dosc ujadala. A tak na prawda bla sie... CPoszczekala groznie i nie chciala przejsc obok psa. Uciekala. Zapoznalam ja z dwoma kundlami. Bardzo nie lubi wiekszych. Wilczury to juz w ogole. Podeszlam kiedys z nia do kubdelkow dwoch. A ze suczka to oni chetnie sie przywitali jeden typowy kundel w jedna strone go ciagnelo. Zapaszek.mu pasowal. Drugi bardziej niesmialy. Ona teho niesmiaego polubiala. Nawet probowali sie bawic... Bylo to powscuagliwe i jednak brakowalo swobodg byl lekki strach. Ale byly proby zaczepek. Jak to psy. Podbiegaja do siebie a potem uciekaja. By drugi psiak je scigal. Jej to pewnie przydaloby sie jakies psie przedszkole... Raz probowalam ja zapoznac z wilczurem. Porazka to byla wtedy na smyczy ja trzymalam. Za bardzo ujadala. Wycofalam sie. Tak wiec przy z dwoma psmi sie jedynie zaponzla. Zapoznala i nie ujadala na nich. Odpowiedz Link
kama265 Re: Sylwester ;) 09.12.13, 18:15 wiesz, jak to wszystko wiem i nawet zgadzam się z Tobą całkowicie, ale moja psica ważyła niecały kg jak ją przywiozłam do domu, teraz waży niecałe 3 kg ciężko mi ją jakoś specjalnie układać, czy walczyć o pozycję w stadzie poza tym ja bardzo lubię z nią spać ... Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Sylwester ;) 09.12.13, 18:35 Echhh to nie jest zadna walka. Dla psa to i lepiej gdy wie kto trzyma reke. Czuje sie chyba nawet bezpieczniej widzac ze jest ktos kto moze kierowac. Tak mysle. Ale mala psina. 3 kg co to za rasa? Jakis york. Ratlerek? Fakt. Takie male to jak.misiek i zeby go nie zdeptac czasem.na rece wypada wziac. Sadze ze czesto to robisz choc poes chyba tego nie potrzebuje... Nie wazne ze maly. Nawet takie trzeba ulozyc by nis bylo prpblemow. By byl posluszny i dobrze zachwywal sie w Waszym stadzie Znajomi brata maja psa malego pinczera chyba. I on jest strasznie zaczepliwy. Swoich domownikow gryzie ez powodu. A jak ktos nieznajomy odchodzi to rowniez gryzie. Pewnie byly jakies bledy w wychowaniu. Najczestszy powod choc charakter i rasa.rowniez ma wplyw na caloksztalt zachowania psa. Odpowiedz Link
kama265 Re: Sylwester ;) 09.12.13, 19:16 maltanka sama włazi mi na kolana i na brzuchu mi leży więc chyba to lubi nie wiem, czy potrzebuje to jest bardzo stara rasa, właśnie taka "nakolankowa" nie wiem, chyba jest ułożona sama z siebie, nic nigdy nie zniszczyła, nie brudzi w domu, nie atakuje nikogo, nie szczeka (tylko z podekscytowania, w trakcie zabawy) , to jest rasa wymagająca codziennej pielęgnacji typu wyczesywanie, mycie - poddaje się wszystkim zabiegom bez problemu ... nigdy mnie ani nikogo nie ugryzła jeszcze z drugiej strony jest bardzo ze mną związana - jak wyjadę to nie chce ani jeść, ani spać - to faktycznie jest mój błąd, może trzeba było ją jakoś usamodzielniać, nie wiem z trzeciej strony jak ktoś pisze, że śpi z kotem, albo trzyma kota na kolanach, to nie ma takiego zdziwienia Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Sylwester ;) 09.12.13, 20:21 Właśnie w moim serialu był pies miniaturka, taka biała puchowa kulka. To nie był maltańczyk. Nie wiem jaka to rasa. Uszy miał stojące, taki wygląd trochę liskowaty. Koleś nim się opiekował. A psiak był kobiety i poszedł z nim na obiad. Tatar miał psiak jeść z talerza ale... nie chciał. Maltańczyk... znałam tę rasę tylko z widzenia. Nie wiedziałam, ze dokłdnie to jest ten pies. Słodziak ale ja jakbym miała psa sobie sprawić to takiego dość ruchliwego. Bardziej samodzielnego i wolnego. Haski to niezły szaleniec. zbyt wolny jednak i trudny. Żyje za bardzo swoim życiem. ale labrador czy innegp to bardzo chętnie. A tak na prawdę, to mi kundlica wystarczy jak o tej pory. Chodziło mi, że wole psa, typu psa a nie takiego przytulaczka. Choć... taki misiek to też chyba fajna sprawa. Nie miałam doczynienia z takowym. Trochę się nie dziwie, że darzysz go takimi pieszczotami. To taka chyba rasa. Taki pies to trochę taki bezbronny... zależny od człowieka... i chyba na potrzeby człowieka wytworzony. To taki psiak towarzysz a nie psiak obronny. To jego powinno się bronić. Nie dziwie się ze z nim śpisz i tak go pielegnujesz. Choć ja bym się na to nie pokusiła. WOlę inny typ psa Moja to ma coś z kota. Myszy nie raz zapała a nawet młode podloty - ptaki. nawet jak kot się czasem łasi i dziwne pozycje przybiera podczas leżenia. Np, tu, łapy tylne układa tak by były z przodu ciała. hahhah układa łapska w tak dziwnej pozycji jak Elżbieta Jaworowicz Lub kładzie się na plecach i łapska ugina śmieszna jest zdjećia kiepskiej jakosci bo w ciemnosci robione ale nie liczą sie szczegóły. Chodizło mi o samą pozycję. Teraz też leży na swoim ulubionym miejscu. Niedaleko mnie. Jeszcze inną pozycję obrała. Na boku ciała, wyprostowana a nogi lekko ugietę. Nie wyciąga tylnych nóg jak Jaworowicz Odpowiedz Link
kama265 Re: Sylwester ;) 09.12.13, 21:30 fajna ta Twoja psica moja maltanka jest bardzo ruchliwa, ale faktycznie, napewno nie jest to pies obrońca , raczej do przytulania, ale jest bardzo mądra i kochana Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Sylwester ;) 08.12.13, 19:57 O, widzicie, zapomniałam fotkę strzelić A byłam dzisiaj baaardzo blisko gór, prawie, że w górach, miałam je na wyciągnięcie ręki ale aparatu zapomniałam, to znaczy w ogóle nie pomyślałam żeby go zabrać Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 20:37 Nasyepny raz.juz nie zapomnij. I pokaz swoje gorki.... Bardzo je lubie... I chcialbym byc.na wiekszych nierownosciach.. A rzadko bywam. Bieszczady jednie sa mi odrobine znane. Twone gory ani tyle, wiec chetnie bym poznala Odpowiedz Link
taileena Re: Sylwester ;) 13.12.13, 11:09 Może wpadnijcie do nas na imprezę? w bieszczady, do carpatii w zeszłym roku byliśmy i była niesamowita integracja, nikt nie podpierał ścian, wszyscy jakby znali się od lat Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Sylwester ;) 07.12.13, 19:26 Jasne, jasne, każda duszyczka mile widziana Ja już szykuję góralską muzykę PSIO CREW - Hajduk Odpowiedz Link
kama265 Re: Sylwester ;) 07.12.13, 18:18 tak, posypuję głowę popiołem i umieram ze wstydu Odpowiedz Link
organza7 Re: Sylwester ;) 07.12.13, 19:09 No moja droga, jak ja bym się miała wstydzić takich rzeczy Odpowiedz Link
kama265 Re: Sylwester ;) 07.12.13, 19:29 gdyż spontanicznie się wypowiadając, niewybaczalne błędy czynię Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 13:13 > gdyż spontanicznie się wypowiadając, niewybaczalne błędy czynię Jakoś tak się uśmiecham ale z siebie Mi już błedy w głowie nie siedzą... a raczej nie siedzi, że je popełniam a połeniam nieraz. nie tworzę na tyle scenariuszy pisarkich co wczęśniej. Nie przepuszczam myśli dwa razy. Najczęściej są od razu przepisane. Idą jedną drogą - pierwotną. Hmmmm nie mam pojęcia co Ty takiego Kamo poczyniłaś Odpowiedz Link
zosiek11114 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 09:41 Jeszcze nie wiem Nic nie zaplanowałam. Pewnie spędzę wieczór przed TV w samotności zalewając się...łzami. Zosia Odpowiedz Link
mayenna Re: Sylwester ;) 08.12.13, 15:59 gwen75 napisał: > Trzeba koniecznie wynaleźć jakiś męski odpowiednik PMSa - równouprawnienie musi > być! A 'baby brak' nie wystarczy? Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Sylwester ;) 08.12.13, 16:01 Prawda. A malinka to nawiązanie do miejsca zamieszkania Szarlotty. Nikt malinek robić przecież nie będzie. Niektórzy zbyt poważnie to tematu malinek podeszli. Odpowiedz Link
mayenna Re: Sylwester ;) 08.12.13, 16:03 silencjariusz napisał: > Prawda. A malinka to nawiązanie do miejsca zamieszkania Szarlotty. Nikt malinek > robić przecież nie będzie. Niektórzy zbyt poważnie to tematu malinek podeszli. A poniektórzy zbyt poważnie traktują to podejście poważne do tematu. Odpowiedz Link
mayenna Re: Sylwester ;) 08.12.13, 16:06 silencjariusz napisał: > I tym razem przyznam Ci rację. Proszę, jaki spolegliwy... A w ogóle to ja mam teraz okres ochronny i proszę do mnie nie strzelać Uprasza się o łagodność i glukanie po główce. Dobre słowo też mile widziane. Odpowiedz Link
mayenna Re: Sylwester ;) 08.12.13, 16:07 * głaskanie - nie wiem skąd mój komp wziął 'glukanie' Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 16:09 przecież tu cały czas kraina łagodności gluk gluk po główce Odpowiedz Link
mayenna Re: Sylwester ;) 08.12.13, 16:11 witamina_b12 napisała: > przecież tu cały czas kraina łagodności > > gluk gluk po główce A my kapłanki - matrony - westalki ten ogień na forum z poświęceniem podtrzymujemy Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Sylwester ;) 08.12.13, 21:11 Westalką ani Ty, ani Witamina nie mogłybyście być. Ze względu na brak wianuszka. Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 16:56 > A poniektórzy zbyt poważnie traktują to podejście poważne do tematu. Pięknie ujęłaś sprawę malinek... sylwestra..... i oświaczyn hmmm można by było oświadczyć się w sadzie z malinami w sylwesrta. W krzaczkach na uboczu, pod huczącym, skrzącym się niebem... a jednocześnie w ciszy. CHoć kukurydza byłaby lepsza, bo wyższa... ale kto tyle kukurydzę trzyma za cienkie te badylki by były... ciekawe... czy jakby się ich nie wycięło to czy by się utzrymały do sylwesrta Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 16:59 hmmm dzieci kukurydzy... taki horror był można to wpleść w całość. Odpowiedz Link
mayenna Re: Sylwester ;) 08.12.13, 17:18 witamina_b12 napisała: > hmmm dzieci kukurydzy... taki horror był można to wpleść w całość. Znów zbaczamy w niebezpiecznym kierunku Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 17:30 Oj tam... w kukurydzę można zboczyć... malcem się było to się w kukurydzy kryło. Nie trzeb się było schylać i można było deptać prostymi ścieżkami. Czasem końca nie było widać. Na starość też kukurydza chodzi mi po głowie Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Sylwester ;) 08.12.13, 17:24 zamiast snuć plany, zapraszać do siebie, organizować coś..... to w kukurydzy siedzą i malinki robią...ech Odpowiedz Link
mayenna Re: Sylwester ;) 08.12.13, 17:28 Jak już to jedzą i recytują W malinowym chrośniaku...Reszta jest blee Odpowiedz Link
green.amber Re: Sylwester ;) 08.12.13, 17:32 czarny.onyks napisała: > zamiast snuć plany, zapraszać do siebie, organizować coś..... to już było... ale zaczynają snuć plany coby rzeczywiście przespać tę noc i sprawdzić jak to jest nie robić nic... > to w kukurydzy siedzą i malinki robią...ech tego też nie robią... Odpowiedz Link
green.amber Re: Sylwester ;) 08.12.13, 19:22 to raczej misie niż plan, znaczy misięniechce, wyjątek bardziej niż zasada a i to nie ma pewności czy mi się nie zmieni... najchętniej bym się przeniosła w pewne magiczne miejsce, ale teleportacja wciąż niedopracowana heh Odpowiedz Link
kama265 Re: Sylwester ;) 08.12.13, 22:15 no właaaaśnieee wątek poszedł zupełnie nie w tą stronę ..... Odpowiedz Link
zakochana_jane Re: Sylwester ;) 13.12.13, 11:14 Pewnie zrobię sobie jakiegoś drinka i będę się pakować na kolejny wyjazd w góry Odpowiedz Link
saoirse88 Re: Sylwester ;) 19.12.13, 13:58 Nigdzie się nie wybieram, położę się pewnie wcześniej spać i tyle Odpowiedz Link
nerw_rdzeniowy Re: Sylwester ;) 28.12.13, 12:49 Przyznaje, że nie czytałem wszystkich odpowiedzi ale te które przeczytałem są zdominowane jakąś taką bezradnością i żalem. Wiadomo, że ten cały Sylwester to nic specjalnego można obchodzic można nie obchodzic ale jak już ktoś czuje żal, że nie ma gdzie iśc to może warto byłoby podjac jakies działania w tym kierunku a tu posty z poczatku grudnia pełne rezygnacji jak jeszcze jest czas żeby przynajmniej coś spróbowac wymyslic. I to jeszcze piszą osoby młode, powiedzmy bez zoobowiązan itd. To kiedy będziecie "sylwestrowac" jak nie teraz? Po piedziesiatce? NIe chce byc zle zrozumiany bo to indywidualna sprawa każdego jedni lubią inni nie to całe sylwestrowe szaleństwo ale z wielu wypowiedzi bije jakiś taki zal - może warto się trochę postarac? Albo wartało bo teraz to juz za pozno troche. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Sylwester ;) 28.12.13, 13:29 za późno?? to jeszcze 3 dni... można jeszcze wiele zrobić.......tylko czasem trzeba zaryzykować... Odpowiedz Link
nerw_rdzeniowy Re: Sylwester ;) 28.12.13, 14:00 Ale masz coś konkretnego na mysli? Gdzieś się zbieracie? Nie chce marudzic ale takie enigmatyczne kropeczki..... no nie wiem niewiele wnoszą. Ja chciałem tylko przestrzec młodych ludzi, że jak maja na cos chec to zeby nie odkładac na poźniej tylko starac się działac, poźniej może byc gorsze. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Sylwester ;) 28.12.13, 14:15 marudzisz jednak....i kropeczki się nie podobają konkretnego? no do siebie nie zapraszam ale na Rynek krakowski można wpaść... lub w swoim mieście umówić się i wspólnie wyjść...albo domówkę urządzić... ...można zaprosić drugą samotną osobę ze swojego miasta na wspólny toast sylwestrowy.... myślisz, że młodzi zareagują na takie ostrzeżenie? nie sądzę... problem w tym, ze samotni chcieliby, a nie mają z kim....i w tym cały jest ambaras.... a że potem będzie gorzej...może dobić Odpowiedz Link
nerw_rdzeniowy Re: Sylwester ;) 28.12.13, 14:35 > myślisz, że młodzi zareagują na takie ostrzeżenie? > nie sądzę... Jedni nie zareagują a inni moze tak. I to nie ma dobijac tylko motywowac. To coś w rodzaju mojego skromnego memento. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Sylwester ;) 28.12.13, 14:54 masz rację, motywacja zawsze w cenie oby tylko ktoś skorzystał... Odpowiedz Link
green.amber Re: Sylwester ;) 28.12.13, 14:55 nerw_rdzeniowy napisał(a): > I to nie ma dobijac tylko motywowac. > To coś w rodzaju mojego skromnego memento. Ciebie do czegoś to własne memento zmotywowało czy już jesteś po 50tce i już jest za późno?? czy jakoś tak... Odpowiedz Link
green.amber Re: Sylwester ;) 28.12.13, 15:04 ale że koniec wtedy czy że Nerw ma tyle?? fizycznie czy mentalnie?? dyskryminujesz dojrzałych i nie zapraszasz?? czy jak?? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Sylwester ;) 28.12.13, 15:18 ja juz lepiej zamilknę, bo zaraz mi się dostanie nikogo nie dyskryminujeale wole młodszych...mentalnie...i fizycznie ja zapraszam??? chyba do łóżka? bo prawdopodobnie spędzę sylwestra w łóżku obłożona chusteczkami i gorącą herbatą nie sądzę, by ktoś był chętny Odpowiedz Link
nerw_rdzeniowy Re: Sylwester ;) 28.12.13, 19:08 > ja zapraszam??? > chyba do łóżka? bo prawdopodobnie spędzę sylwestra w łóżku obłożona chust > eczkami i gorącą herbatą > nie sądzę, by ktoś był chętny Skąd tyle pesymizmu, na pewno jakis chetny by sie znalazł. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Sylwester ;) 28.12.13, 19:23 nie chcę wyjść na zbyt pewną siebie...ale w to nie wątpię ...nawet , jeśli byłabym pociagająca...inaczej ...ale chodzi też o moje samopoczucie pesymizm...bo mi się plany sypią Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Sylwester ;) 28.12.13, 19:19 A wiesz onyksie, że miałam propozycję żeby pojechać na sylwestra na Krakowski rynek? Niestety ekipa wyrusza o 11:00 a ja muszę być w tym dniu w pracy i niestety wyprawa się nie uda Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Sylwester ;) 28.12.13, 19:27 o proszę.... no to skzoda, że się nie uda.... Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Sylwester ;) 28.12.13, 19:36 Ale co się odwlecze to nie uciecze. Na wiosnę na pewno odwiedzę Kraków Odpowiedz Link
nerw_rdzeniowy Re: Sylwester ;) 28.12.13, 19:02 Ja niestety tkwie bezczynnie. Wiadomo lepiej doradzac komus niz sobie samemu. Odpowiedz Link
nerw_rdzeniowy Re: Sylwester ;) 28.12.13, 21:37 Nie mam pomysłu jak pójsc do przodu. A Ty jakbys ozdrowiała? Co bedziesz robic? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Sylwester ;) 28.12.13, 22:40 może kopniak od kogoś zaprzyjaźnionego? albo zaproś kogoś z okolicy na wspólny toast sylwestrowy.... a ja? gości przyjmować miałam... Odpowiedz Link
mayenna Re: Sylwester ;) 28.12.13, 15:10 kama265 napisała: > no dooobra, to co robicie w Sylwestra? Mnie się wyklarowało: ponieważ nikt nie chce mnie przygarnąć i nie udało mi się do nikogo wprosić to zamierzam wypić szampana w swojej galerii. Mam już ściany, kanapę, stół, telefon i Internet więc da sie żyć. Jakby ktoś miał ochotę dołączyć to zapraszam Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Sylwester ;) 28.12.13, 19:59 Ja Cię mogę przygarnać ) tylko byś musiała znowu do w-wy przyjechać i bilet sobie kupić bo to sylwester z biletami zresztą jak ktoś z w-wy i nie ma pomysłu to niech do mnie napisze to dam znać co i jak i też może się wybrać jak podpasuje rodzaj imprezy. Razem tu piszemy to i bawić się razem można... chyba Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Sylwester ;) 28.12.13, 19:57 To źle? Czy dobrze? Tradycje to ważna rzecz. Odpowiedz Link
beja_81 Re: Sylwester ;) 28.12.13, 20:02 hm... niby ok, przynajmniej nie będę sama, ale to oznacza, że nadal nic się nie zmieniło, ale czy to źle? Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Sylwester ;) 28.12.13, 20:07 Czyli jednak wolałabyś spędzić ten wieczór inaczej... Odpowiedz Link
beja_81 Re: Sylwester ;) 28.12.13, 20:23 w zasadzie to chyba wygodniej jest trzymać się tradycji Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Sylwester ;) 28.12.13, 23:08 Choć z drugiej strony zmiany nie zawsze są na gorsze. Podobno. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Sylwester ;) 28.12.13, 19:53 A Ty, Sil, jak tam, szampana już chłodzisz? Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Sylwester ;) 28.12.13, 19:58 Nie. Unikam szampana. Baniak mi po nim pęka. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Sylwester ;) 28.12.13, 20:05 To jest właśnie tradycja. Unikanie szampana. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Sylwester ;) 29.12.13, 11:53 Generalnie mało znam ludzi nietrunkowych a już facetów to tylko dwóch Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Sylwester ;) 28.12.13, 20:27 Skoro nie bedzie szampana (tak mniemam skoro unikasz) to czy bedzie ktos? Ok. Glupie pytanie Ja ostatnio to raczej w swoim.zaciszy ale.... Mnie cos nosi..... By choc przez chwile bylo inaczej. By wczesciejszych kilkanascie nijakich godzin. Gdzie czlowiek nie jest jednak soba.... Przykryc czyms. Znajac zycie... Przykryje.... Sie kocem Nie no. Spedze tradycyjnie. Zejde na dol. Poslucham odliczania. Wypije lampke szampana. Pojde na zew. Pogapie sie na hehe mialam pisac gwiazdy w tamtym roku pierwszy chyba raz dostrzeglam pas Oriona. Wczesniej go tak nie widzialam. Wtedy zobaczylam go pod postacia klepsydry. Patrze no na te... Fajerwerki a noe gwiazdy wroce do siebie na gore. Posiedze na kompie. Popisze. I pojde spac. Tradycja choc.... Nie zawsze bylo tam pisanie Korci mnie by sie z kims wtedy spotkac. By to nic nie bylo a zwykle spotkanie. Pogadanie. Po to by inaczej bylo w tej koncowce. By ona nie byla wylacznie ze mna. Ale i tak pewnie bedzie tradycyjnie. Choc... Jak sie uda.... To powiem swoj pomysl. Zaproponuje. Spotkanie. Bo w sumie chce inaczej ostatnie dni pamietac. Nie chodzi mi o ostatni dzien. Wieczor. Ale cale 2 ostatnie dni. Bo wiem jakie beda... Niestety wiem.... Pijesz jakis alkohol? Baniak peka tylko po szampanie? Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Sylwester ;) 28.12.13, 19:53 Noe lubie ostatnich dni w roku.... Najczesciej sa to dwa ostatnie... Nie lubie ich bo nie jestem soba... Wtedy jestem odarta z emocji. Wtedy bardziej sie odcinam. Chcialam nawet byc w pracy w tych dniach.... Szkoda... A bede miala inne zajecie. Przemecze je. Odetne sie .... Nie lubie tej atmosfery. Przetrwam. Jak zawsze. Nigdzie sie nie wybieram. Hahah wczoraj mnie naszly mysli ze wezme sobie spiwor (a jest taki na - 15 stopni ^^) wezme namiot i pojde do..... Lasu chyba mialam taka chec by w tych ostatnich dniach znalezc sie gdzies dalej. Hmmm wroce do domu pewnie wiecxorem. Nachodzily mnie mysli by zatrzec ten gorszy obraz ostatnich godzin. Ponoc jakim sie jest w ostatnim dniu roku takim sie bedzie w nastepnym roku. Mialabym ochote zeby sie z kims spotkac by ta koncowka nie byla taka jak przewaznie. Zebym nie blokawala siebie. Nie izolowala sie... Ale widocznie ta izoloacj jest potrzebna.... Bo zimno by sie dostalo.... Spac mi sie chce.... Nie mam weny na pisanie i mi powieka drga... Drgala....teraz przestala. Hmmmm niezalezy mi by Sylwestra z kims spedzic. Ale zalezy mi by te ostatnie dni nie byly takie jak zawsze. Chyba musze sie niekiedy izolowac... Od odczuwania.... To taka autoobrona. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Sylwester ;) 30.12.13, 20:31 były plany......i zesżły na psy.... a wyląduje w łóżku z ...szampanem ktoś dołączy ? Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Sylwester ;) 30.12.13, 20:35 Przyznam się szczerze - jeszcze szampana nie nabyłam Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Sylwester ;) 30.12.13, 20:56 A ja właśnie nie A w sklepie taki wybór, nie umiem się zdecydować Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Sylwester ;) 30.12.13, 21:18 Nie no, aż tak zachłanna to ja nie jestem No chyba, że wpadniesz i urządzimy degustację Odpowiedz Link
margott70 Re: Sylwester ;) 30.12.13, 21:20 Będę! Ty na końcu Polski, ja na końcu Polski. Prawie sąsiadki jesteśmy Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Sylwester ;) 30.12.13, 21:22 Prawie robi wielką różnicę Serio jesteś z drugiego końca Polski? Ja tu online posiedzę jak się zdecydujesz zostać w domu to wpadaj Odpowiedz Link
margott70 Re: Sylwester ;) 30.12.13, 21:28 > Serio jesteś z drugiego końca Polski? Tak mniej więcej. Ty zdaje się południowy wschód, ja północny Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Sylwester ;) 30.12.13, 21:35 No, po przekątnej i w dodatku wirtualnie to całkiem blisko mamy do siebie To zdaje się do Sila masz blisko, może byście sobie razem jakie balety urządzili? Odpowiedz Link
margott70 Re: Sylwester ;) 30.12.13, 21:37 Zamilcz kobieto i słów takich nie rzucaj na wiatr. Wystraszysz Sila i zamilknie na wieki. A to moja ulubiona maruda. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Sylwester ;) 30.12.13, 21:42 Ups. To w takim razie milknę. Wiatr też milczy na szczęście. Może słowa me nie doleciały do uszu Marudy. A w moim regionie na marudę mówi się: Zadudraniec - prawda, że słodko? Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Sylwester ;) 30.12.13, 21:45 Przecież nie marudzę. Co też Szarlotta wypisuje... Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Sylwester ;) 30.12.13, 21:48 Ależ zacny Silu, sprawdzam tylko czyś czujny Odpowiedz Link
margott70 Re: Sylwester ;) 30.12.13, 20:50 A ja właśnie dostałam zaproszenie. I biję się z myślami. Iść mi się nie chce a odmówić głupio...Co mi radzicie? Iść i udawać,że dobrze czuję się wśród par(a to bzdura) czy powiedzieć,że chcę spędzić spokojnie czas w domu( a to też bzdura, szczególnie,że w domu też impreza, tyle że młodzieżowa). Nie, nie mam depresji. Myślę tylko, gdzie bardziej nie pasuję. Odpowiedz Link
mayenna Re: Sylwester ;) 30.12.13, 20:53 Robić to na co masz ochotę. Margot, przyjedz do mnie Odpowiedz Link
margott70 Re: Sylwester ;) 30.12.13, 21:00 Dzięki ale nie zdążę. Obiecałam córce w przygotowaniach trochę pomóc, a jej też mi szkoda. Ciężko zasuwa w pracy,że o studiach dziennych nie wspomnę... Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Sylwester ;) 30.12.13, 20:54 Idź, nie jest powiedziane, że będziesz się źle czuła. A może akurat? Może akurat znajdzie się ktoś bez pary, do pary? Odpowiedz Link
margott70 Re: Sylwester ;) 30.12.13, 21:02 Ja nie bardzo w filmach gustuję...Jakichkolwiek...Sporadycznie owszem, ale maratonu nie wytrzymam Odpowiedz Link
margott70 Re: Sylwester ;) 30.12.13, 21:06 A właśnie chciałąm zapytać.Mogę Ci mówić mistrzu? Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Sylwester ;) 30.12.13, 21:09 Mistrzu? To mnie raczej nauki u Ciebie pobierać... Odpowiedz Link
margott70 Re: Sylwester ;) 30.12.13, 21:12 I po cóż ta fałszywa skromność...niedościgły ideale malkontenctwa;0 Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Sylwester ;) 30.12.13, 21:21 Ależ Królowo, jam niegodny by Waszej Uszczypliwości służyć nauką. Jesteś przecież niezrównana w rozdawaniu szczypów. Świnie mi pasać a nie równać się do Ciebie. Odpowiedz Link
margott70 Re: Sylwester ;) 30.12.13, 21:32 silencjariusz napisał: > Ależ Królowo, jam niegodny by Waszej Uszczypliwości służyć nauką. Jesteś przeci > eż niezrównana w rozdawaniu szczypów. Świnie mi pasać a nie równać się do Ciebi > e. A tam niezrównana. Schlebiacie mi Silu. Raczej monotematyczna.Stanowisz nieustające źrodło inspiracji... Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Sylwester ;) 30.12.13, 21:41 Czy to nie dzięki swej monotematyczności wspięłaś się na wyżyny doskonałości? Wszak praktyka czyni mistrzem... Odpowiedz Link
ame_belge34 Re: Sylwester ;) 30.12.13, 22:35 Zawsze sylwka w domu spędzałam z mniejsza, większa ekipą, róznie bywało, pampers party tez przeżyłam z niemowlakami w roli głownej w ilości 5 sztuk, ale tym razem skoro rok był przełomowy, to i sylwestre bedzie inny i idę do klubu jazzowego, chociaz muzyka zupełnie nie jazzowa będzie, ale kiecka a'la lata 60-te w szafie już wisi Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Sylwester ;) 30.12.13, 22:39 Musiałam sobie zerknąć jak się nosiło w latach 60 Całkiem ładnie. Miłej zabawy i szalej do białego rana Odpowiedz Link
endi-1991 Re: Sylwester ;) Żagań 30.12.13, 21:06 Hej takie pytanko mam, może akurat się uda i będzie miło.. Akurat tak się składa że jak tak dalej pójdzie to już 2 mój sylwester pod rząd spędzę przed kompem.. szukam towarzystwa z Żagania i okolic na sylwestra,, 3 dni temu dziewczyna mnie rzuciła i jestem sam na sylwka. Jak coś to moje GG: 38856992 Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Sylwester ;) 31.12.13, 21:52 A wiecie ze ja mialam na dzisiaj plany.... Ale z planow jedynie nici wyszly plany sie popruly (moze powinno byc ó.....) niedawno wrocilam.... Sie popisalam. Chcialam sie dzisiaj z kins spotkac. Nic wielkiego. Nawet nie wykombinowalismy gdzie moglibysmy sie udac. Ja chcialam miec spokoj by moc sobie pogadac. Jedbak wychodzi na to ze nasz pierwszy raz jeszcze przed nami nasz pierwszy sylwester Chcialam sie jednak z "kimkolwiek" spotkac chocby po to by sie pousmiechac. Dzosiaj w ciagu dnia nie bylo widac ode mnie checi nie upominalam.sie o swoje. nie przypomnialam o spotkaniu. Nie chcialo mi sie... A w dodatku brzuch mnje glupio boli No to tak. Nie pousmiecham sie wiele w tym ostatnim dniu w tym roku z prawdziwymi ludziami tego mi szkoda najbardziej.... Co mi szkodzi pousmiechac sie do wirtualnych ludkow Oo dzisoaj sie nieco usmiechnelam jak zobaczylam .... Deske sedesowa... Z napisem.... Uwaga.... Osika i to serio bylo. Nie wiem czy to firma tak sie nie nazywala. W sklepie to mialo miejsce. Zimno mi.... Nawet nieco dygotam.... Jestem 37 stopniowym zmarzluchem. Mimo wszystko czuje sie dobrze i posiedze w tego sylwestra juz Wami. Nie mam zamiaru ovladac TV wole byc z ludziami chocby tymi ... Gdzies tam hahaj wczoraj jak ogladalam .... Wczoraj? Nie przedwczoraj filmik z wesela to leciala muzyka i za ciorta nie moglam.sobie przypomniec z jakiej piosebki jest ta melodia troche pozniej zajarYlam ze to koko euro spoko. Wlasnie teraz ja grali, bo ode mnie ludek jeszcze nie zdarzyl na film luknac. Odpowiedz Link