kameleo
05.11.06, 19:50
witam,
czy tez tak macie? godzicie prace ze studiami, nie ma zbyt wiele czasu na imprezy czy wyjscia ze znajomymi. zabiegani, zatroskani. tylko kiedy wracacie do domu uświadamiacie sobie, ze w sumie nikt na Was nie czeka, ikt Was nie przytuli...nie spyta jak minął dzień. dzisiaj miałam zajęcia nastudiach zaocznych i po przebudzeniu się stwierdziłam, że nie pójde na wykład. postanowaiłam poleżeć sobie w łózku, wypić herbatkę i pogapić sie w tv... i wtedy sobie uświadomiłam, jak bardzo mi brakuje kogoś, kto by ze mną sobie poleniuchował w niedzielny poranek, kogoś kto by mnie przytulił i pocałował.
czego mi brakuje, że nie spotkałam jeszcze tego kogoś. im dłużej sie nad tym zastanawiam, tym gorzej to rozumim. bah, w ogóle to nie ma sensu.
brrr, co za pogoda.