Dodaj do ulubionych

Iskrzenie między dwojgiem ludzi po 50-tce

12.07.08, 22:14
Czy związek w wieku 50-ciu lat ma szanse na przetrwanie? Mówi się że
w tym wieku osoby szukające drugiej połówki liczą na jakieś zyski ,
wygody.Mało prawdopodobne jest aby chodziło o przyjażń ,bo nie wiem
czy można mówić o miłości. Jednym słowem związek w tym wieku to
tylko wygoda a nie przyjażń , miłość. Jakie jest Wasze zdanie?
Obserwuj wątek
    • jumanji_7 Re: Iskrzenie między dwojgiem ludzi po 50-tce 12.07.08, 23:54
      A to ciekawa teoria? Pierwszy raz się z czymś takim spotykam ale ...?smile
    • tojabe-on-line Re: basiu 13.07.08, 00:40
      a do jakiego wieku mozna mowić o miłości?
      Dziwne teorie tu przedstawiasz.
      Cóż znaczy "mowi się"? A Ty jak mowisz?
    • szyszkasosny Re: Iskrzenie między dwojgiem ludzi po 50-tce 13.07.08, 09:17
      To jest jakaś głupota - wybacz. Jakie zyski? Pokój więcej, bo on/ona ma większe
      mieszkanie? Lepsze widoki na wyższą emeryturę? Zapewni mi przysłowiową szklankę
      wody w razie choroby?
      Pewnie są ludzie, którzy budzą się,gdy dopadnie ich jakieś choróbsko i nagle
      stwierdzają, że jednak partner życiowy jest potrzebny.
      Niezależne od wieku jest pragnienie bliskości, zrozumienia, budowania wspólnej
      intymności, dzielenie zainteresowań i zachwytów życiem.
      Ja tam na to liczę, a nie na wygodę. Wygodniejsze dla mnie jest życie w pojedynkę.
      A może jeszcze liczę na miłość?
      • rozala102 Re: Iskrzenie między dwojgiem ludzi po 50-tce 13.07.08, 09:29
        szyszkasosny napisała:

        > To jest jakaś głupota - wybacz. Jakie zyski? Pokój więcej, bo on/ona ma większe
        > mieszkanie? Lepsze widoki na wyższą emeryturę? Zapewni mi przysłowiową szklankę
        > wody w razie choroby?
        > Pewnie są ludzie, którzy budzą się,gdy dopadnie ich jakieś choróbsko i nagle
        > stwierdzają, że jednak partner życiowy jest potrzebny.
        > Niezależne od wieku jest pragnienie bliskości, zrozumienia, budowania wspólnej
        > intymności, dzielenie zainteresowań i zachwytów życiem.
        > Ja tam na to liczę, a nie na wygodę. Wygodniejsze dla mnie jest życie w pojedyn
        > kę.
        > A może jeszcze liczę na miłość?
        Witam;Potwierdziłeś mój pogląd właśnie też na to liczę w związku. Liczę na
        zrozumienie przyjażń miłość też bo czuje się młoda. I żeby było się do kogo
        przytulić i z kimś porozmawiać tak od serca. Bo choć są dzieci człowiek jest
        bardzo samotny.Pozdrawiam. rozala102
    • jesiennapani Re: Iskrzenie między dwojgiem ludzi po 50-tce 13.07.08, 22:07
      Jaka to wygoda??? Przecież związek, by trwał wymaga pielęgnacji,
      a to praca, pełna wysiłku, tolerancji, kompromisów. W przeciwnym
      razie ludzie żyją obok siebie, nie ze sobą. Bez przyjaźni, wzajemnej
      akceptacji, zrozumienia odmienności drugiego człowieka, związek jest
      bez szans. A cóż to takiego miłość – to wzajemne czynienie dobra,
      to szacunek dla partnera, radość z przebywania z nim - jakże bez
      niej żyć?
      • azimkaitd Re: Iskrzenie między dwojgiem ludzi po 50-tce 16.07.08, 17:52
        Nie wyobrazam sobie byc z kims ..tylko dlatego..,ze boje sie samotnosci.Dla mnie
        milosc jest wazna..a juz tez dobijam do 50ki
        • paprotka48 Re: Iskrzenie między dwojgiem ludzi po 50-tce 16.07.08, 20:10
          Wiecie co zauważyłam u siebie?
          Mam 49 lat i dopiero teraz wiem co to jest dojrzała miłość.
          Doświadczam jej jak nigdy dotąd.
          Nawet seks jest "o niebo" lepszy niż kiedyś i w dodatku
          ciągle mam na to ochotę.
          A mój partner (mimo że starszy) jest jak młodzieniec;
          zawsze sprawny,delikatny,czuły i namiętny.
          Miłość nie ma granic wiekowych,
          a okazywanie jej przez trzymanie się za ręce,przytulanie,
          szeptanie czułych słówek i skradanie sobie pocałunków
          w różnych miejscach i sytuacjach,to najprzyjemniejsza
          rzecz na świecie.
          Nigdy nie żałowałam uciekającej młodości.
          Teraz jest mój najszczęśliwszy, życiowy czas i mam nadzieję,
          że doładnie takie słowa powtórzę za 10,20 lat.
          Tego sobie i Wam moi kochani życzę z całego serca.
          Pozdrawiam serdecznie.
          • jumanji_7 Re: Iskrzenie między dwojgiem ludzi po 50-tce 17.07.08, 05:24
            paprotka48 napisała:

            > Wiecie co zauważyłam u siebie?
            > Mam 49 lat i dopiero teraz wiem ...

            Miło słyszeć szczęśliwego zadowolonego człowieka, ale samo zauważyć jeszcze jest
            za mało, właśnie tylko tego tu większości brakuje, a to problem, choć czasem tak
            nie wiele brakuje. Wiek nie ma nic do rzeczy, albowiem starzejemy się wraz ze
            światem ...
          • szyszkasosny Re: Iskrzenie między dwojgiem ludzi po 50-tce 23.07.08, 10:56
            Paprotko - życzę szczęścia. Tak przyjemnie czytać takie wiadomości, mam
            nadzieję, że może kiedyś...
            • paprotka48 Re: do Szyszki.. 23.07.08, 12:59

              Bardzo Ci dziękuję za miłe słowa.

              Wiesz,
              myślałam,że 2 lata temu świat zawalił mi się,
              bo mąż po 24-latach udanego małżeństwa,wymienił mnie na
              inny (nie nowszy!!!) model.
              Na szczęście mam od wielu lat wspaniałego Przyjaciela,
              z którym wcześniej poza wsparciem duchowym nic mnie
              nie łączyło,bo miałam zasady takie jak:
              wierność i uczciwość małżeńska.
              Teraz jestem wolna (w separacji) i nareszcie wiem,
              jak wspaniale smakuje seks ok.50-tki.
              Nie mam figury 20-latki,mam trochę tu i ówdzie
              (nawet więcej niż trochę),ale to mojemu Partnerowi nie przeszkadza.
              Kochamy się oboje za to,że jesteśmy.
              Kiedy widzę ten błysk pożądania w jego oczach,
              to czuję się najpiękniejszą kobietą na świecie.
              I najważniejsze,
              nie ma już obaw przed niechcianą, przypadkową ciążą.
              Myślę,że właśnie to sprawia,że człowiek czuje się wyluzowany,
              swobodny - poprostu czerpie samą radość z erotycznego życia.
              Podsumowując,
              nie ma tego złego,co by na dobre nie wyszło.
              Acha,
              ja nic już nie muszę,ja chcę!!!

              Życzę więc Tobie Szyszko,abyś i Ty zaznała prawdziwej
              "jesiennej" miłości,delikatnej,czułej,radosnej i wspaniałej.
              Mam nadzieję,że los dostarczy Ci jeszcze wiele radosnych uniesień,
              które uczynią Twoje życie szczęśliwym i spełnionym.
              Bierz z życia ile się da,bo nigdy nie wiadomo kiedy...... .

              Życzę Ci wszystkiego najpiękniejszego i trzymam kciuki.
              Przesyłam gorące pozdrowienia.
              Paprotka
              • azalia_1 Re: do Szyszki.. 24.07.08, 18:51
                paprotka48 napisała
                >
                > Wiesz,
                > myślałam,że 2 lata temu świat zawalił mi się,
                > bo mąż po 24-latach udanego małżeństwa,wymienił mnie na
                > inny (nie nowszy!!!) model.
                > Na szczęście mam od wielu lat wspaniałego Przyjaciela,
                > z którym wcześniej poza wsparciem duchowym nic mnie
                > nie łączyło,bo miałam zasady takie jak:
                > wierność i uczciwość małżeńska.

                >
                moja odp. to właściwie do paprotki:
                przywracasz wiarę w to, że jeszcze może być pięknie!! dzięki!!
                • jesiennapani Otwartość... 26.07.08, 20:06
                  Otwartość Paprotki
                  /jakże odmienna od erotyku
                  Kazimierza Przerwy-Tetmajera
                  "Lubię kiedy kobieta..."/
                  i jej opowieść o szczęściu
                  zapewne dla wielu jest promykiem nadziei

                  Ja zaś bardzo cenię sobie prywatność,
                  i erotyka /choćby to były tylko skradane pocałunki/,
                  wymaga warunków intymności.
                  Natomiast z przyjemnością obserwuję obrazki
                  gdy mężczyzna, otwiera, przytrzymuje drzwi przed kobietą,
                  gdy pomaga jej np. wysiąść ze środka komunikacji,
                  lub kobieta np. strząsa niewidzialny pyłek z marynarki mężczyzny
                  i wiele takich drobnych, miłych gestów
                  świadczących, że troszczą się o siebie wzajemnie.

                  --------------
                  every cloud has silver lining
    • mariaeva Re: Iskrzenie między dwojgiem ludzi po 50-tce 23.07.08, 16:40
      nie rozumiem za bardzo intencji tego co napisalas...
      jezeli iskrzy to cos jest na rzeczy
      wyrachowanei ?
      to akurat bywa zupelnie niezalezne od wieku a od osobowosci
      przyjazm, milosc- czemu nie?
      jezeli czlowiek ma serce i dusze to wszystko jest mozliwe- wlasnei
      niezaleznie od wieku
      moze porywy sa inne mniej spektakularne ale...sa!
      • sauber1 Re: Iskrzenie między dwojgiem ludzi po 50-tce 01.08.08, 02:50
        Czasem sztuką jest się tylko zgrać smile))
        • szyszkasosny Re: Iskrzenie między dwojgiem ludzi po 50-tce 02.08.08, 09:55
          Z przytupem i wigorem
          • szyszkasosny Życie przelatuje ptrzez palce 09.08.08, 09:56
            pozorna lekkość samotnego życia budzi takie odczucia.
            "Osoby samotne ciężko znoszą ten okres, są bardziej narażone na depresje i
            zaburzenia psychiczne, gorzej radzą sobie z chorobami fizycznymi, często są
            zgorzkniałe i agresywne w stosunku do otoczenia lub wobec samych siebie"
            napisała w "Charakterach" psycholog Alicja Krata. Może więc jednak decydować się
            na znajomości i związki z rozsądku i strachu przed takimi ewentualnościami
            samotności?
            • paprotka48 Re: Życie przelatuje ptrzez palce 09.08.08, 10:33
              Szyszko - trafnie to ujęłaś,
              ale sam rozsądek niewiele tu da.
              Trzeba być otwartm na miłość,ale nie "łapać co nam się nawinie".
              Strach przed samotnością to jedno,a przeżycie radośnie
              tej reszty życia,jaka nam została - to drugie.
              Jestem samotną osobą od dwóch lat,ale nie całkiem sama.
              Mam Przyjaciela,z którym bardzo rzadko się widuję (odległość),
              ale codziennie piszemy do siebie i dzwonimy.
              A jak już się spotkamy,to jesteśmy najszczęśliwszymi ludźmi
              na świecie.
              To On nie pozwolił mi na załamanie się (mąż mnie porzucił
              dla kochanki),to On mnie wspiera w trudnych chwilach dzieląc
              moje smutki,i to On cieszy się ze mną radościami.
              Seks z Nim,to największa przyjemność,
              ale liczy się też jego delikatność,czułość i radość życia.
              Nigdy mnie nie krytykuje,ale też i nie "zarzuca dobrymi radami".
              Jestem obdarowywana kwiatami nie tylko w naturze,
              ale też w listach tradycyjnych i email-owych.
              Czy chciałabym trwałego związku?
              Być może,ale nie w tej chwili.
              Jestem osobą niezwykle pogodną i cieszę się życiem.
              Zgnuśniałość mnie nie dotyczy - wręcz przeciwnie,
              mam ogromny "apetyt" na życie.

              Życzę Wszystkim +/- 50-latkom samych radości w życiu.
              Nam jest ona najbardziej potrzebna i nam się należy!!!!
              Pozdrawiam serdecznie

              • jesiennapani "Najlepiej widzi sie sercem" 11.08.08, 20:11
                Jest takie chasydzkie powiedzenie:
                „Z wiekiem kobieta staje się coraz piękniejsza,
                ale widzi to tylko ten, kto ją kocha”.

                Każdej kobiecie życzę związku
                z mężczyzną, który patrzy sercem.
                jesiennapani
                • jumanji_7 Re: "Najlepiej widzi sie sercem" 12.08.08, 12:40
                  jesiennapani napisała:

                  > Jest takie chasydzkie powiedzenie:
                  > „Z wiekiem kobieta staje się coraz piękniejsza,
                  > ale widzi to tylko ten, kto ją kocha”.
                  >
                  > Każdej kobiecie życzę związku
                  > z mężczyzną, który patrzy sercem.
                  > jesiennapani

                  "Kobiety trzeba kochać w każdym wieku, szczególnie w dwudziestym pierwszym." wink))
                  • jesiennapani Re: "Najlepiej widzi sie sercem" 12.08.08, 21:04
                    smile
                    • sauber1 Re: "Najlepiej widzi sie sercem" 13.08.08, 03:17
                      jesiennapani napisała:

                      > smile

                      Jesiennapani ale z tej(go) jumanji_7 to świnka paskudna, wszystko przekręci,
                      pomataczy smile))
                      • jesiennapani Re: "Najlepiej widzi sie sercem" 14.08.08, 21:33
                        sauber1 napisał:

                        > Jesiennapani ale z tej(go) jumanji_7 to świnka paskudna, wszystko przekręci,
                        > pomataczy smile))
                        >

                        Cenię ludzi z poczuciem humoru smile
                        i ta depersonifikacja do mnie nie przemawia.
                        "Różowe" są bardzo apetyczne
                        są tacy którzy mówią, że że słodkiego to najbardziej
                        lubią golonkę lub schabowy wink,
                        albo gdy im "różowa" brzęczy monetami wink
                        "różowe" są świetne w poszukiwaniu trufli,
                        a może tu nie o "różową" chodzi, ale o morską
                        kto to wie?


    • s-a-r-a Re: Iskrzenie między dwojgiem ludzi po 50-tce 15.08.08, 13:40
      Zbliżam się do tej okrągłej rocznicy i przyznam, że troszkę mnie
      irytuje, że młodzież widzi w nas jakieś stojące nad grobem
      półtrupki, które straciły uprawnienia do wszelkich uczuć,
      namiętności, marzeń i pragnień. A przecież jeśli się spojrzy choćby
      po różnych forach w internecie to w sercach ciągle maj.
      Coprawda, jak sobie przypominam, jakieś ćwierć wieku temu ówczesnych
      staruszków-pięćdziesięciolatków postrzegałam całkiem podobnie...
      • eevvaa Re: Iskrzenie między dwojgiem ludzi po 50-tce 16.08.08, 15:56
        Oj może, możewink
        jeżeli chodzi o okrągłą rocznicę też jestem tuż obok.Na poprawę humoru
        przytoczę, że na moje zapytanie koleżanki czy mogę kupić tę bluzkę,koleżanka
        odpowiedziała:- no coś ty, takie noszą starsze panie...Tak więc dziewczyny głowa
        do góry.
        • jesiennapani Re: Iskrzenie między dwojgiem ludzi po 50-tce 16.08.08, 19:09
          smile
        • s-a-r-a Re: Iskrzenie między dwojgiem ludzi po 50-tce 16.08.08, 19:47
          > przytoczę, że na moje zapytanie koleżanki czy mogę kupić tę
          bluzkę,koleżanka
          > odpowiedziała:- no coś ty, takie noszą starsze panie...Tak więc
          dziewczyny głow
          > a
          > do góry.
          A kiedy moja koleżanka kupiła sobie czerwony płaszcz, jej
          dorastający syn powiedział: "no coś ty, jesteś na to za stara".
          Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia wink. To nic, on też kiedyś
          będzie miał 50 lat, ha ha!
          • szyszkasosny Re: Iskrzenie między dwojgiem ludzi po 50-tce 17.08.08, 09:39
            > Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia wink. To nic, on też kiedyś
            > będzie miał 50 lat, ha ha!
            Saro nie ciesz się - jak on będzie miał 50, to ile my będziemy mieć?
            • s-a-r-a Re: Iskrzenie między dwojgiem ludzi po 50-tce 17.08.08, 19:21
              Staram się cieszyć na zapas a martwić na bieżąco.
              Przemijanie też ma jakiś sens. Przecież wartość życia nie polega
              tylko na tym, żeby być pięknym i młodym. Coś przecież w życiu
              robimy, nabieramy doświadczenia, wywieramy wpływ na innych ludzi,
              zostawiamy po sobie jakiś ślad.
              • uszarka Re: Iskrzenie między dwojgiem ludzi po 50-tce 18.08.08, 08:33
                Przeczytałam z zainteresowaniem ten wątek. Jedno, co się rzuciło w
                oczy, to słabe zainteresowanie panów tematem. Śmiem twierdzić, że
                wiek średni nie jest dla nich przeszkodą w poszukiwaniu uczucia i
                partnerki - ale takiej raczej młodszej. Moje obserwacje tematu
                skłaniają mnie do refleksji: ich zainteresowanie kończy się na
                paniach 35. Zdarzają się nieliczne wyjątki, ja znam jeden.
                • s-a-r-a Re: Iskrzenie między dwojgiem ludzi po 50-tce 20.08.08, 05:41
                  No cóż, możemy usiąść nad tym i płakać, tylko co nam to da? Podobno
                  w niektórych rejonach Chin jest sytuacja odwrotna niż u nas,czyli
                  niedobór kobiet i wszelkie przedstawicielki płci żeńskiej mają
                  wzięcie, ale stamtąd miałabym za daleko do pracy... wink
    • tulipan50 Re: Iskrzenie między dwojgiem ludzi po 50-tce 23.08.08, 14:33
      milosc przychodzi niewiemy skad i kiedy ...dla wygody i dla zysku znajdziesz
      ....ale jak spotkasz kogos ten ktos ma w sobie to cos i bez tego trudno ci zyc
      jak to nazwiesz.....oboje musza tego chciec...prawdziwa milosc przetrwa wszystko
      niezaleznie ile mamy lat...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka