Dodaj do ulubionych

Forumowa Kamasutra

28.10.15, 11:06
Pomyślałem, że skoro jesteśmy w takim gronie, gdzie jest mnóstwo kobiet lubiących seks i gadanie o nim, to może panie mogłyby podzielić się z panami wiedzą na temat tego co mężczyzna powinien zrobić, żeby kobiecie było w łóżku dobrze, co mężczyźni często robią a nie powinni, albo odwrotnie - czego nie robią. Za czym tęsknicie w łóżku, co lubicie.
Kiedy i jak zacząć seks, jaka powinna być gra wstępna, jak dobrze zrobić minetę, jakie jest właściwe tempo seksu, jakie strefy erogenne działają najlepiej a jakie są przereklamowane? Temat jest szeroki jak rzeka, a myślę że warto się go nawzajem pouczyć.
Obserwuj wątek
    • moon1975 Re: Forumowa Kamasutra 28.10.15, 11:51
      hehe, dobry post, ale wiesz że to utopia - dostaniemy tu tyle informacji że i tak nie dopasujemy ich do żadnej sytuacji, bo myślę że to tak wszystko sie uzupełnia że nie ma żadnej instrukcji po za tym żeby dwoje chciało na raz, no i chęci sprawiania i dawania przyjemniości,
      no ale nie ja tu jestem KObietą :D ups
    • anka401 Re: Forumowa Kamasutra 28.10.15, 12:01
      a to raczej trzeba omówić indywidualnie z kobietą, z którą się kocha. Kiedy próbowałam wcielić w życie porady internetowe, omal mi mężczyzna nie zasnął... Z kolei praktyki przejęte od jakiś innych pań stosowane na mnie - hm...czuję wstręt, bo po prostu nie lubię jak partner nie bierze moich sugestii pod uwagę.
      • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 28.10.15, 12:10
        anka401 napisała:
        > a to raczej trzeba omówić indywidualnie z kobietą, z którą się kocha. Kiedy pró
        > bowałam wcielić w życie porady internetowe, omal mi mężczyzna nie zasnął... Z k
        > olei praktyki przejęte od jakiś innych pań stosowane na mnie - hm...czuję wstrę
        > t, bo po prostu nie lubię jak partner nie bierze moich sugestii pod uwagę.

        Jezeli masz wlasne sugestie i one dzialaja, to szafa gra, po co sie zajmowac tym co sobie gadaja/doradzaja inni/inne :)
    • rekreativa Re: Forumowa Kamasutra 28.10.15, 12:12
      Oj, sabat, przeciez wiadomo, że to zależy od konkretnej laski, jak i co robić.
      Jesli miałabym jakąś ogólną radę, to taką, by właśnie nie zakładać, że skoro pani A uwielbiała lizanie po uszach, to pani B z automatu również i że instruktaże internetowe "jak ją pieścić" sprawdzą się na każdej od lat 18 do 65...
      • loppe Re: Forumowa Kamasutra 28.10.15, 12:17
        rekreativa napisała:

        > Oj, sabat, przeciez wiadomo, że to zależy od konkretnej laski, jak i co robić.
        > Jesli miałabym jakąś ogólną radę, to taką, by właśnie nie zakładać, że skoro pa
        > ni A uwielbiała lizanie po uszach, to pani B z automatu również i że instrukta
        > że internetowe "jak ją pieścić" sprawdzą się na każdej od lat 18 do 65...


        Ale gdyby podano jakieś ciekawe indywidualne the best of to inni mogliby spróbować albo rozważyć spróbowanie, więc ja koncepcji Sabata nie skreślałbym. Forum potrzebuje tematów uświadamiających:)
        • moon1975 Re: Forumowa Kamasutra 28.10.15, 12:24
          masz rację , ja też jestem za ale z dużym przymrużeniem oka
          • loppe Re: Forumowa Kamasutra 28.10.15, 12:32
            Ja dostrzegam (na przykład moje tematy o liczbie ruchów frykcyjnych z nikłym odzewem merytorycznym, a nawet naiwnym zdziwieniem - gdy chodzi przecież o jądro seksu) że ludziom wydaje się, że są już uświadomieni seksualnie, że już wiedzą. A sam profesor mówi że niewiele jeszcze wiemy, profesor seksuologii a nie jakiś szeregowy uczestnik forum o seksie, i nie Lew Starowicz...
            • marek.zak1 Re: Forumowa Kamasutra 28.10.15, 13:04
              loppe napisał:

              > Ja dostrzegam (na przykład moje tematy o liczbie ruchów frykcyjnych z nikłym od zewem merytorycznym,
              --------------------------------------------------------
              Loppe, twoje merytoryczne tematy są mało kontrowersyjne i bardzo naukowe. Zobacz jakim zainteresowaniem cieszą się sprawy związane z Agnieszką Szulim i Piotrem Starakiem, a jakim brak nominacji ze strony prezydenta 5 sędziów Trybunału Konstytucyjnego, co prowadzi do paraliżu tej instytucji.
              • loppe Re: Forumowa Kamasutra 28.10.15, 13:22
                Rozumiem. Kukiz ma b. fajne 3 córki, a jakie podobne do siebie i do mamy, ponadto wygrał w Londynie, a to jednak najwyższej jakości kultura... natchnęła głosujących
                • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 28.10.15, 16:51
                  loppe napisał:

                  > Rozumiem. Kukiz ma b. fajne 3 córki, a jakie podobne do siebie i do mamy, ponad
                  > to wygrał w Londynie, a to jednak najwyższej jakości kultura... natchnęła głosu
                  > jących

                  lech walesa2? ;)
                  • loppe Re: Forumowa Kamasutra 28.10.15, 20:44
                    bgz0702 napisała:

                    > loppe napisał:
                    >
                    > > Rozumiem. Kukiz ma b. fajne 3 córki, a jakie podobne do siebie i do mamy,
                    > ponad
                    > > to wygrał w Londynie, a to jednak najwyższej jakości kultura... natchnęła
                    > głosu
                    > > jących
                    >
                    > lech walesa2? ;)

                    B. interesujące skojarzenie!
                • prosty_facet Re: Forumowa Kamasutra 28.10.15, 16:55
                  loppe napisał:

                  > Rozumiem. Kukiz ma b. fajne 3 córki, a jakie podobne do siebie i do mamy, ponad
                  > to wygrał w Londynie, a to jednak najwyższej jakości kultura... natchnęła głosu
                  > jących

                  Aż chciałoby się w łożu wszystkie po kolei albo i na raz :-)
                  • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 28.10.15, 19:22
                    >Aż chciałoby się w łożu wszystkie po kolei albo i na raz :-)>

                    Czworokącik Ci się marzy?;)
                  • loppe Re: Forumowa Kamasutra 28.10.15, 20:46
                    prosty_facet napisał:

                    > loppe napisał:
                    >
                    > > Rozumiem. Kukiz ma b. fajne 3 córki, a jakie podobne do siebie i do mamy,
                    > ponad
                    > > to wygrał w Londynie, a to jednak najwyższej jakości kultura... natchnęła
                    > głosu
                    > > jących
                    >
                    > Aż chciałoby się w łożu wszystkie po kolei albo i na raz :-)

                    Jak rewolucja, to rewolucja:)
              • wont2 Re: Forumowa Kamasutra 28.10.15, 13:42
                marek.zak1 napisał:

                brak nominacji ze strony prezydenta 5 sędziów Trybunału Ko
                > nstytucyjnego, co prowadzi do paraliżu tej instytucji.
                --------
                Marku, uprasza sie o zachowanie obiektywizmu na tym zacnym forum. Jak wiesz, jest mi rownie daleko wobec wszystkich i mam o nich wyrobione i niekoniecznie dobre zdanie - ale bez kurde propagandy...

                Kadencja pieciu czlonkow Trybunalu Konstytucyjnego konczyla sie w listopadzie i grudniu tego roku. PO wiedzac, ze przegra wybory parlamentarne zmienilo ustawe o Trybunale, tak aby to Sejm obecny a nie przyszly wybral nowych sedziow. Tyle, ze formalnie nowych sedziow TK powoluje Prezydent a nikt sie nie spdziewal, ze Komorowski przegra wybory :)

                Innymi slowy - zwykla walka polityczna. Nihil novi sub sole... Mnie bardziej podnieca Szulim. A jesli kogos to bardziej podnieca niz Szulim, to powinien sie podniecac juz w momencie zmiany ustawy o TK, bo to wtedy zaczela sie ta cala heca.
                • loppe Re: Forumowa Kamasutra 28.10.15, 13:48
                  Ja tylko obiektywnie poinformuję, że uczestniczyłem w referendum pana prezydenta Komorowskiego, frekwencja 7,5% koszt 100mln zł:). Pan prezydent wygrawszy wybory 5 lat temu wynajął swój rodzinny apartament kancelarii prawniczej na 10 lat i w związku z tym obecnie wynajmuje mieszkanie od... kancelarii prezydenta i ma zamiar tam zostać długo:).
                • marek.zak1 Re: Forumowa Kamasutra 28.10.15, 13:48
                  wont2 napisał:

                  > Marku, uprasza sie o zachowanie obiektywizmu na tym zacnym forum. Jak wiesz, jest mi rownie daleko wobec wszystkich i mam o nich wyrobione i niekoniecznie dobre zdanie - ale bez kurde propagandy...
                  >
                  > Kadencja pieciu czlonkow Trybunalu Konstytucyjnego konczyla sie w listopadzie i grudniu tego roku. PO wiedzac, ze przegra wybory parlamentarne zmienilo ustawe o Trybunale, tak aby to Sejm obecny a nie przyszly wybral nowych sedziow. Tyle , ze formalnie nowych sedziow TK powoluje Prezydent a nikt sie nie spdziewal, ze Komorowski przegra wybory :)
                  --------------------------------------------------------------------------------------
                  Zgadza się, ale sędziowie zostali wybrani a ich niemianowanie jest, jak pamiętasz, tzw. falandyzacją prawa.


                  • wont2 Re: Forumowa Kamasutra 28.10.15, 14:17
                    marek.zak1 napisał:

                    > Zgadza się, ale sędziowie zostali wybrani a ich niemianowanie jest, jak pamięta
                    > sz, tzw. falandyzacją prawa.
                    ----------
                    Ja staram sie tylko byc obiektywny :) Dla mnie falandyzacja prawa nastapila juz w momencie zmiany ustawy o TK, po to abysmy pieciu sedziow mianowali jeszcze MY a nie ONI. Dla mnie to jest psucie mojego panstwa, bo ja nie patrze pod katem "my" czy "oni", bo dla mnie oni wszyscy sa "oni" ;)
    • egon26 Czego nie robić z pornoli 28.10.15, 12:27
      widziałem kiedyś taki filmik gdzie gwiazdy porno pokazywały czego nie robić, o dziwo w ubraniach. Więc możesz sobie poszukać zawsze jakiś początek.
      Ale temat jest nie głupi tylko jako facet powinieneś też coś o sobie powiedzieć, ja bym przynajmniej tak zrobił.
      Co do słuchania kobiety to też kij ma dwa końce, bo ja np. wole zaskakiwać partnerkę niż podążać za punktami które mi podała ;) Przypomina mi się scena z przyjaciół: 1,2,3,2,3,3,1,7,7, 9,9,9,9,dzieeeeeeeeeeewięććććććććććććććć ;D mogłem pomieszać numery ;)
      • kag73 Re: Czego nie robić z pornoli 28.10.15, 12:38
        egon26 napisał:
        "Co do słuchania kobiety to też kij ma dwa końce, bo ja np. wole zaskakiwać partnerkę niż podążać za punktami które mi podała ;)"

        No rzecz w tym czy to "zaskakiwanie" przynosi dobre efekty dla niej, bo jezeli tak, to spoko, jezeli nie, to lepiej wziac pod uwage jej punkty, jezeli to one przynosza efekty :)
    • kynane Re: Forumowa Kamasutra 28.10.15, 14:18
      W zasadzie już Ci to Sabacie powiedziano, że nie ma uniwersalnego klucza... Ale żeby nie było:
      grę wstępną warto zacząć jeszcze przed pójściem do łóżka... sugestie, spojrzenia, uśmiechy, podteksty - to wszystko buduje nastrój...
      • marek.zak1 Re: Forumowa Kamasutra 28.10.15, 14:28
        kynane napisała:

        > W zasadzie już Ci to Sabacie powiedziano, że nie ma uniwersalnego klucza... Ale żeby nie było:
        > grę wstępną warto zacząć jeszcze przed pójściem do łóżka... sugestie, spojrzenia, uśmiechy, podteksty - to wszystko buduje nastrój...
        -------------------------------------------------------------------
        I jeszcze jak kobieta kocha, to, przynajmniej moim daniem, znacznie ułatwia wszystko, co dalej :).
    • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 28.10.15, 15:38
      > Kiedy i jak zacząć seks, jaka powinna być gra wstępna,

      Ostatnio na treningu kumpel tlukl się ze swoją dziewczynką kijami i powiem ci że tak się poten zaczęli migdalic że można uznać że to niezła gra wstępna była.

      A z kobietami jest o tyle do kitu ze nie dość że są różne to i jedna potrafi mieć różne zachcianki.

      Ale ja myślę że tobie o coś innego chodzi PiS u władzy to i te porno strony mogą zamknąć więc chcesz wyłudzić od dziewczyn jakieś opowiadanie :) też chętnie poczytam
      • prosty_facet Re: Forumowa Kamasutra 28.10.15, 17:00
        zombi135 napisał:

        > > Kiedy i jak zacząć seks, jaka powinna być gra wstępna,
        >
        > Ostatnio na treningu kumpel tlukl się ze swoją dziewczynką kijami i powiem ci
        > że tak się poten zaczęli migdalic że można uznać że to niezła gra wstępna była.
        >
        > A z kobietami jest o tyle do kitu ze nie dość że są różne to i jedna potrafi mi
        > eć różne zachcianki.
        >
        > Ale ja myślę że tobie o coś innego chodzi PiS u władzy to i te porno strony mog
        > ą zamknąć więc chcesz wyłudzić od dziewczyn jakieś opowiadanie :) też chętnie p
        > oczytam

        Myślisz, że założą filtry na światłowody łączące nas ze światem ?
        W sumie to bym się nie zdziwił ....
        • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 28.10.15, 23:44
          prosty_facet napisał:
          > Myślisz, że założą filtry na światłowody łączące nas ze światem ?
          > W sumie to bym się nie zdziwił ....

          To chyba nie wielki problem nawet częściowo zablokować, chiny blokują youtube więc się da ;)
          Ja na nich nie głosowałem mimo że o takiej blokadzie myślę. Ogólnie wybory były do bani bo wcześniej można było chce głosować przeciw nim a teraz już nawet się nie dało. A jak Polską ma rządzić 70 letni kawaler, co on wie o życiu rodzin w Polsce to tak jak księża wypowiadają się o życiu w rodzinie
    • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 28.10.15, 19:41
      Lubię bardzo (między innymi), gdy z pozycji na jeźdźca przechodzimy do pozycji leżącej,w której jestem cały czas na górze,a oba ciała są mocno splecione i przytulone.Seks jest wtedy bardzo niespieszny, powolny,czuć każdy najmniejszy ruch,oddech,do tego dochodzi wzajemne przeszywanie się wzrokiem, delikatne gladzenie i muskanie dłońmi twarzy,szyi,piersi, brzucha,a dla kontrastu słowa -niedelikatne, niegrzeczne.
      Lubię też czuć męskie cialo na sobie, które dosłownie prawie że mnie zgniata i przytłacza,ściśle przylega do mojego;pewnie dlatego,że mam w sobie bardzo dużą potrzebę dotyku.
      • zyg_zyg_zyg Re: Forumowa Kamasutra 28.10.15, 20:32
        Kurczę, jak Cię tak czytam, Ninek, to całkiem na serio się cieszę, że masz tego kochanka...
        • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 28.10.15, 21:19
          zyg_zyg_zyg napisała:

          > Kurczę, jak Cię tak czytam, Ninek, to całkiem na serio się cieszę, że masz tego
          > kochanka...

          a ja bardzo ciesze sie ze sobie znalazlas kochanka i sie tego trzymasz ze jest ok. I tak jest OK właśnie. CAŁUJE CIE W USTA KTÓRYMI "ZASPOKAJAŁAS ORALNIE KOCHANKA";)) faceci robic tego nie musza;( zresztą jeden facet jest całkiem ok, zdecydowanie wystarcza;))
          • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 28.10.15, 23:34
            bgz0702 napisała:

            > zyg_zyg_zyg napisała:
            >
            > > Kurczę, jak Cię tak czytam, Ninek, to całkiem na serio się cieszę, że mas
            > z tego
            > > kochanka...
            >
            > a ja bardzo ciesze sie ze sobie znalazlas kochanka i sie tego trzymasz ze jest

            Nie do końca rozumiem wasz entuzjazm, nie zabraniam nikomu układć sobie życia na nowo ale kochanek/kochanka to zwykła nieuczciwości w stosunku do osoby która kiedyś była jak mniemam najważniejsza w naszym życiu. Więc moim zdaniem lepiej się rozstać chyba że z tą osobą trzyma nas coś więcej mieszkanie, kasa ale wtedy to już zwyczajne kurestwo jest.
            • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 06:32
              zombi135 napisał:

              > bgz0702 napisała:
              >
              > > zyg_zyg_zyg napisała:
              > >
              > > > Kurczę, jak Cię tak czytam, Ninek, to całkiem na serio się cieszę,
              > że mas
              > > z tego
              > > > kochanka...
              > >
              > > a ja bardzo ciesze sie ze sobie znalazlas kochanka i sie tego trzymasz ze
              > jest
              >
              > Nie do końca rozumiem wasz entuzjazm, nie zabraniam nikomu układć sobie życia n
              > a nowo ale kochanek/kochanka to zwykła nieuczciwości w stosunku do osoby która
              > kiedyś była jak mniemam najważniejsza w naszym życiu. Więc moim zdaniem lepiej
              > się rozstać chyba że z tą osobą trzyma nas coś więcej mieszkanie, kasa ale wted
              > y to już zwyczajne kurestwo jest.

              zombi, wiecej nie opowiadaj
              • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 09:04
                > zombi, wiecej nie opowiadaj

                Tyle że ja tego naprawę nie rozumie, nie rozumiem jak ludzie mogą nie mieć w sobie choć odrobiny empatii. Problem bycia zdradzanym może dotyczyć każdego z nas. Kto ustala granicę kiedy już można zdradzać partnera, jakie *grzechy* musi popełnić by można zacząć regularnie chodzić do łóżka z kimś innym. Jak ty musisz *zawinić* by twój partner miał prawo znaleźć sobie kochankę, ty mu pierz, sprzątaj, gotujesz a on poczuje się jak w liceum chodząc na randki może z kimś młodszym i bzykając ją w aucie, w lasku, w hotel. Może głównym *grzechem* u kobiet jest starzenie się, może głównym *grzechem* u mężczyzn jest stres który odbiera ochotę na wiele. Jakie według Ciebie są te grzechy które dają nam prawo bycia nieuczciwym? Świat opiera się na uczciwości, nie da się żyć, pracować gdy wszyscy będą nas oszukiwali. Firmy padną, gospodarka się załamie, policja będzie skorumpowana, służba zdrowia nie zrobi nic bez łapówy. Nie da się żyć w takim świecie. A tu chodzi o coś więcej o uczciwość wobec kogoś bliskiego. Romans na pewno jest cholernie podniecający, umawianie się, planowanie czasu, adrenalina która temu towarzysz, wspomnienia spotkań itd. Sam śmietanka, bez śmieci związanych z normalnym funkcjonowaniem w związku. Dlaczego twój partner nie ma do tego prawa?! Zrazić do seksu mężczyznę jest bardzo łatwo, wystarczy komentować (nawet gestem, mimiką) jego niepowodzenia w tej dziedzinie, szybko zamknie się w sobie i odpuści.
                ...w zdrowiu i w chorobie. Nie wiem czy nynek ma ślub kościelny, ale w tych słowach jest przepis bycia razem, choroba to nie tylko wtedy jak komuś rękę urwie. Moim zdaniem tu głównie chodziło właśnie o zaburzenia w naszej psychice spowodowane różnymi sytuacjami które mogą nas spotkać w życiu. I wtedy mamy się wspierać a nie szukać rżnięcia na boku. Widzisz ja jestem dyslektykiem ale tego nie widać więc na zewnątrz wiec to że kiepsko piszę i czytam jest oznaką tego że jestem debilem po prostu. I tak samo tu jak by mu fiuta lub jaja urwało to było by wiadome czemu nie chce bzykać, a jeśli coś jest w środku to tego nie widać więc debili i można go zdradzać tak ?
                Jeśli już nie widzi szansy bycia szczęśliwym z tą osoba powinien mu o tym powiedzieć i zakończyć ten związek. Może zdradzany też się już źle czuje w tym związku, ale nie umie go zakończyć i jest zbyt uczciwy by zdradzać. Więc zakończyć było by uczciwie po prostu.
                Poza tym zwróćcie uwagę że my tutaj zawsze znamy jedną stronę historii, mało kto napisze: żona nie chce się bzykać ale w sumie mam nadwagę 50 kg, mam tłuste włosy, golę się co 3 tygodnie a myje raz na 10 dni. Choć akurat względy wizualne jest łatwo zauważyć, trudniej zauważyć problemy charakteru, tak jak w przypadku nynka: jest upierdliwa, czepia się, kreuje swoją wizję na temat innych osób itd. gdybym o zgrozo ja był jej mężem tez kiedyś powiedziałbym dość , tyle że ja bym wyszedł z tego związku.
                A jeśli pozostanie z takim partnerem jest po kierowane wygodą to dla mnie naprawdę jest ....
                • sabat777 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 09:16
                  zombi135 napisał:

                  > Kto ustala granicę kiedy już można zdradzać partnera, jakie *grzechy* musi po
                  > pełnić by można zacząć regularnie chodzić do łóżka z kimś innym.

                  W praktyce - każdy sam. Moralność i obyczajowość są abstraktem, nie istnieją obiektywnie - zatem obracamy się w kategoriach umowy społecznej.
                  W sumie są ludzie na tyle słabi, że dadzą sobie narzucić kajdany obyczajowości i kulawej moralności odgórnie. Całe życie przeżyją, z poczuciem dobrze wykonywanego obowiązku i ani razu nie zadadzą sobie pytania, kto właściwie im te obowiązki wymyślił.
                  Ironią losu jest to, że kreatorzy tych przewspaniałych idei, czyli przywódcy polityczni i duchowi, zazwyczaj są najbardziej zdeprawowaną częścią społeczności i sami są najbardziej odlegli od głoszonych przez siebie haseł.

                  > Świat opiera się na uczciwości, nie da się żyć, pracować gdy wszysc
                  > y będą nas oszukiwali. Firmy padną, gospodarka się załamie, policja będzie skor
                  > umpowana, służba zdrowia nie zrobi nic bez łapówy. Nie da się żyć w takim świec
                  > ie.

                  Widzę, że urwałeś się z choinki. Bożego Narodzenia jeszcze nie ma, więc wnoszę, że urwałeś się z zeszłorocznej.
                • zyg_zyg_zyg Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 09:22
                  Twój świat, Zombi, jest prosty. Uczciwość małżeńska równa się temu, że partnera nie można zdradzać, bo mu się ślubowało w kościele, albo przyrzekało przed urzędnikiem. Kochanka się znajduje, jak seks w małżeństwie jest nudny i trzeba gdzieś na boku poszukać adrenalinki. Bycie w związku małżeńskim jest tożsame z byciem ze sobą blisko. Jeśli małżeństwo jest nieporozumieniem, wszyscy tylko zyskują na rozstaniu. Jeśli nieszczęśliwe małżeństwo się nie rozstaje, to znaczy, że ktoś w nim jest kurwą. No i świat opiera się na uczciwości...
                  • marek.zak1 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 09:32
                    zyg_zyg_zyg napisała:
                    . Kochanka się znajduje, jak seks w małżeństwie jest nudny i trzeba gdzieś na boku poszukać adrenalinki.
                    --------------------------------------------------------------------------------------------
                    Tylko pytanie, czy najpierw szukamy adrenalinki, bo nas to kręci, a potem mówimy, że to dlatego, że seks był nudny, a partner/ka się opatrzył/a.
                  • sabat777 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 09:40
                    zyg_zyg_zyg napisała:

                    > Twój świat, Zombi, jest prosty.

                    Ja to widzę inaczej - najgorzej to w głębi duszy chcieć a nie móc ;) bo nie pozwalają na to kajdany surowej obyczajowości...
                    Wtedy ręce jakoś tak same sięgają po kamień, by rzucić nim w "jawnogrzesznicę".
                    • marek.zak1 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 09:47
                      sabat777 napisał:

                      > zyg_zyg_zyg napisała:
                      >
                      > > Twój świat, Zombi, jest prosty.
                      >
                      > Ja to widzę inaczej - najgorzej to w głębi duszy chcieć a nie móc ;) bo nie pozwalają na to kajdany surowej obyczajowości...
                      -----------------------------------------------------------------
                      Wiesz Sabat, można się umówić, że jak jedna ze stron będzie chciała zakończyć związek, zwyczajnie to zakomunikuje. Związek to chęć obu stron bycia ze sobą.
                      Pozdrowienia ze Śląska.
                      • sabat777 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 09:55
                        marek.zak1 napisał:

                        > Wiesz Sabat, można się umówić, że jak jedna ze stron będzie chciała zakończyć z
                        > wiązek, zwyczajnie to zakomunikuje. Związek to chęć obu stron bycia ze sobą.

                        Wiesz Marek, można się umówić na co tylko zechcesz. Że jak ktoś będzie chciał siku, to sobie zakłada skarpetę na lewe ucho, że jak z poważniejszą potrzebą, to należy skakać na lewej nodze wokół własnej osi i kwiczeć przeraźliwie jak świeżo narodzone prosię... Co tam sobie życzysz. Przypominam, że to czym jest związek również jest kwestią umowną. Nasi przodkowie nie ślubowali sobie przed ołtarzem, nie kontemplowali wierności małżeńskiej, tylko zbierali korzonki, jagody, gromadzili kości dystalne zwierząt by wyżreć z nich szpik, a jak udało im się znaleźć padlinę to było święto i piekli ją sobie na ognisku. Życie emocjonalne polegało na intensywnym "ruchaj Kaśkę" od tyłu jak jakaś pani się musiała schylić po mydło ;) A o tym kto "ruchał Kaśkę" i w jakiej kolejności decydowała wielkość maczugi.

                        > Pozdrowienia ze Śląska.

                        Nawzajem.
                        • loppe Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 10:01
                          Nasi przodkowie nie ślubowali sobie przed ołtar
                          > zem, nie kontemplowali wierności małżeńskiej, tylko zbierali korzonki, jagody,
                          > gromadzili kości dystalne zwierząt by wyżreć z nich szpik, a jak udało im się z
                          > naleźć padlinę to było święto i piekli ją sobie na ognisku. Życie emocjonalne p
                          > olegało na intensywnym "ruchaj Kaśkę" od tyłu jak jakaś pani się musiała schyli
                          > ć po mydło ;) A o tym kto "ruchał Kaśkę" i w jakiej kolejności decydowała wielk
                          > ość maczugi.
                          >
                          > > Pozdrowienia ze Śląska.
                          >
                          > Nawzajem.


                          Z trochę innej beczki:
                          29.10.2015, Warszawa (PAP) - 20,88 zł wydano przeciętnie w polskim gospodarstwie domowym w 2014 r. na kupno książek.
                          Jestem spokojny że Sabat i Marek ratowaliście statystyki, wskazuje na to bogactwo waszego stylu.
                          • marek.zak1 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 10:05
                            loppe napisał:
                            > 29.10.2015, Warszawa (PAP) - 20,88 zł wydano przeciętnie w polskim gospodarstwie domowym w 2014 r. na kupno książek.
                            > Jestem spokojny że Sabat i Marek ratowaliście statystyki, wskazuje na to bogactwo waszego stylu.
                            ---------------------------------------------------------------------------
                            Moja żona dużo czyta, włącznie współczesne książki polityczne. Ja głównie historyczne.
                            • loppe Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 11:56
                              marek.zak1 napisał:

                              > loppe napisał:
                              > > 29.10.2015, Warszawa (PAP) - 20,88 zł wydano przeciętnie w polskim gospod
                              > arstwie domowym w 2014 r. na kupno książek.
                              > > Jestem spokojny że Sabat i Marek ratowaliście statystyki, wskazuje na to
                              > bogactwo waszego stylu.
                              > ---------------------------------------------------------------------------
                              > Moja żona dużo czyta, włącznie współczesne książki polityczne. Ja głównie histo
                              > ryczne.

                              Nie wiem czy czytaliście Kamasutrę, mnie jakoś nie porwała ta lektura
                          • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 12:22
                            loppe napisał:
                            > Z trochę innej beczki:
                            > 29.10.2015, Warszawa (PAP) - 20,88 zł wydano przeciętnie w polskim gospodarstwi
                            > e domowym w 2014 r. na kupno książek.
                            > Jestem spokojny że Sabat i Marek ratowaliście statystyki, wskazuje na to bogact
                            > wo waszego stylu.

                            Uwazam, ze ksiazki w Polsce sa drogie, czesto mozna kupic tylko te "ladne" wydania, szczegolnie drogie. Wiele gospodarstw domowych wydaje pare dobrych stowek na ksiazki do szkoly dla dzieci. Wielu korzysta z biblioteki, bo ich na kupowanie ksiazek nie stac.
                            W takiej Anglii np. ksiazki mozesz kupic za grosze, chociazby w charity shops, za 1 funta albo 50 pensow. Czesto tez w ksiegarniach za pol ceny i tak dalej. A rodzice nie placa za zadne ksiazki ani materialy do szkoly, przynajmniej w podstawowce, nie wiem jak pozniej.
                            • loppe Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 12:59
                              kag73 napisała:

                              > loppe napisał:
                              > > Z trochę innej beczki:
                              > > 29.10.2015, Warszawa (PAP) - 20,88 zł wydano przeciętnie w polskim gospod
                              > arstwi
                              > > e domowym w 2014 r. na kupno książek.
                              >
                              > Uwazam, ze ksiazki w Polsce sa drogie, czesto mozna kupic tylko te "ladne" wyda
                              > nia, szczegolnie drogie. Wiele gospodarstw domowych wydaje pare dobrych stowek
                              > na ksiazki do szkoly dla dzieci. Wielu korzysta z biblioteki, bo ich na kupowan
                              > ie ksiazek nie stac.
                              > W takiej Anglii np. ksiazki mozesz kupic za grosze, chociazby w charity shops,
                              > za 1 funta albo 50 pensow. Czesto tez w ksiegarniach za pol ceny i tak dalej. A
                              > rodzice nie placa za zadne ksiazki ani materialy do szkoly, przynajmniej w pod
                              > stawowce, nie wiem jak pozniej.

                              Tanie nie są, jednak 20,88zł rocznie to raczej wybór egzystencjalny niż ekonomiczny. Ciekaw jestem co czytasz Kag, masz taką interesującą umysłowość, ja czytam tak jak Marek historyczne, oraz psychologiczne i filozoficzne, a takim moim azylem książkowym są... rozmowy z Czesławem Miłoszem, mam ich ponad 2000 stron i nic mi tak dobrze nie robi, jak przeczytać sobie kolejną rozmowę z Miłoszem. Nie wiem dokładnie dlaczego.
                              • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 13:57
                                loppe napisał:
                                > Tanie nie są, jednak 20,88zł rocznie to raczej wybór egzystencjalny niż ekonomiczny.

                                Co to znaczy?
                                Na ksiazki w swoim zyciu wydalam/wydaje niewiele a przeczytalam ich cale tony.
                                Co nie zmienia faktu, ze teraz sa czasy komputerow, gier komputerowych, smartphonow itd., ksiazki czesto ida w odstawke. Niemniej jednak wielu czyta roznosci w internecie.

                                Ciekaw jestem co czytasz Kag, masz taką interesującą umysłowość, ja czyta
                                > m tak jak Marek historyczne, oraz psychologiczne i filozoficzne, a takim moim a
                                > zylem książkowym są... rozmowy z Czesławem Miłoszem, mam ich ponad 2000 stron i
                                > nic mi tak dobrze nie robi, jak przeczytać sobie kolejną rozmowę z Miłoszem. N
                                > ie wiem dokładnie dlaczego.

                                Czytam roznosci, tez troche w zaleznosci od kraju i jezyka. Kiedy jestem w UK staram sie czytac po angielsku a poniewaz angielski nie jest moim ulubionym jezykiem, po prostu mi nie lezy, wybieram interesujaca fabule, inaczej brakuje mi motywacji, nie przebrne ;)
                                • loppe Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 14:15
                                  kag73 napisała:


                                  > Czytam roznosci, tez troche w zaleznosci od kraju i jezyka. Kiedy jestem w UK s
                                  > taram sie czytac po angielsku a poniewaz angielski nie jest moim ulubionym jezy
                                  > kiem, po prostu mi nie lezy, wybieram interesujaca fabule, inaczej brakuje mi m
                                  > otywacji, nie przebrne ;)

                                  Jesteś bardzo inteligentna, a nawet - jak Twój synek powiedział, napisałaś kiedyś o tym na forum - jesteś mądra:)
                      • zyg_zyg_zyg Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 09:57
                        > Wiesz Sabat, można się umówić, że jak jedna ze stron będzie chciała zakończyć z
                        > wiązek, zwyczajnie to zakomunikuje. Związek to chęć obu stron bycia ze sobą.

                        Widzisz, Sabat, jakie to proste. Trzeba było się zwyczajnie z żoną umówić...
                        • sabat777 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 10:09
                          zyg_zyg_zyg napisała:

                          > Widzisz, Sabat, jakie to proste. Trzeba było się zwyczajnie z żoną umówić...

                          Ale ja durny jestem, że też na to nie wpadłem :D
                    • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 10:21
                      sabat777 napisał:
                      > Ja to widzę inaczej - najgorzej to w głębi duszy chcieć a nie móc ;) bo nie poz
                      > walają na to kajdany surowej obyczajowości...
                      > Wtedy ręce jakoś tak same sięgają po kamień, by rzucić nim w "jawnogrzesznicę".

                      Uwierz mi jak małżeństwie jest super w łóżku to się nie chce chcieć gdzie indziej, więc reszta odpada.
                  • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 10:16
                    zyg_zyg_zyg napisała:
                    > Twój świat, Zombi,
                    Wiele można powiedzieć o świecie zombich ale nie to że jest proste, ciało cuchnie części odpadają i nikt nas nie chce przytulić :D . Nie jest prosty, ale daje dużo satysfakcji jeśli się walczy o coś i z całych sił nie ułatwiając sobie drogi, nawet gdy się przegra. Jestem idealistą to prawda ale ktoś musi być by przeciwstawić się drugiej skrajności, tak by ci którzy są w środku zbytnie nie spadli na ciemną stronę mocy ;)

                    > Kochanka się znajduje, jak seks w małżeństwie jest nudny i trzeba gdz
                    > ieś na boku poszukać adrenalinki.
                    Jak seks jest nudny to się go naprawia, zmienia się otoczenie, kupuje się zabawki, nowe książki itd. Ja wczoraj kupiłem sobie książkę o tantrze bo ktoś o niej pisał, 34 pln. Może nauczę się czegoś nowego a może moja żona, wiele osób o tym mówi więc czemu nie spróbować.

                    > Jeśli małżeństwo jest nieporozumieniem, wszyscy tylko zysku
                    > ją na rozstaniu. Jeśli nieszczęśliwe małżeństwo się nie rozstaje, to znaczy, że
                    > ktoś w nim jest kurwą. No i świat opiera się na uczciwości...

                    Teraz się pogubiłem czy mnie wyśmiewasz czy przyznajesz mi rację.
                    • zyg_zyg_zyg Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 10:19
                      > Teraz się pogubiłem czy mnie wyśmiewasz czy przyznajesz mi rację.

                      Nie wyśmiewam - ironizuję. Nie zgadzam się z żadnym tym zdaniem.
                    • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 10:50
                      <Jak seks jest nudny to się go naprawia, zmienia się otoczenie, kupuje się zabawki, nowe książki itd. Ja wczoraj kupiłem sobie książkę o tantrze bo ktoś o niej pisał, 34 pln. Może nauczę się czegoś nowego a może moja żona, wiele osób o tym mówi więc czemu nie spróbować.<

                      Jeśli myślisz ,że kochanka znajduje się ot tak, na pstryknięcie palcami, bo jedynym powodem jest nuda i monotonia , to masz blade pojęcie o relacjach małżeńskich i problemach, jakie mogą w nich występować.Chciałabym czasem w tak prosty i nieskomplikowany sposób postrzegać świat i innych ludzi,ale jest mi to nie dan,. choć własciwie może to i dobrze, bo wtedy pewnie zamieniłabym się dośc szybko w zombi ;)
                      • kynane Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 10:55
                        ninek04 napisała:
                        > Jeśli myślisz ,że kochanka znajduje się ot tak, na pstryknięcie palcami, bo jedynym powodem jest nuda i monotonia , to masz blade pojęcie o relacjach małżeńskich i problemach, jakie mogą w nich występować.

                        I dlatego właśnie Ninek, rób swoje i się nie przejmuj. Każde z nas tu li i jedynie teoretyzuje, a świat nie jest czarno-biały...
                • kynane Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 09:58
                  Muszę napisać, że... zgadzam się z Zombim (za wyjątkiem tej części o Nynku)... I niczego tak nie cenię u mężczyzny jak inteli... wróć, uczciwość.
                  Jak jest nam nie po drodze, to kończymy. Choć boli, i wydaje się, że świat się skończy...
                  • marek.zak1 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 10:03
                    kynane napisała:

                    > Muszę napisać, że... zgadzam się z Zombim (za wyjątkiem tej części o Nynku)...
                    > I niczego tak nie cenię u mężczyzny jak inteli... wróć, uczciwość.
                    > Jak jest nam nie po drodze, to kończymy. Choć boli, i wydaje się, że świat się skończy...
                    ---------------------------------------------------------------------
                    Należę więc do Twojej grupy.
                  • sabat777 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 10:06
                    kynane napisała:

                    > Muszę napisać, że... zgadzam się z Zombim (za wyjątkiem tej części o Nynku)...
                    > I niczego tak nie cenię u mężczyzny jak inteli... wróć, uczciwość.
                    > Jak jest nam nie po drodze, to kończymy. Choć boli, i wydaje się, że świat się
                    > skończy...

                    Nie no, błagam Cię. Przecież nie mówimy o cierpieniach młodego Wertera, tylko o życiowej pragmatyce. Fajnie się dywaguje o uczciwości i moralności, jak się na pełen kałdun. Bez urazy.
                    • kynane Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 10:16
                      sabat777 napisał:

                      > Nie no, błagam Cię. Przecież nie mówimy o cierpieniach młodego Wertera, tylko o życiowej pragmatyce. Fajnie się dywaguje o uczciwości i moralności, jak się na pełen kałdun. Bez urazy.

                      Sabat, mój drogi, trochę w tyle mam to, że facetowi dobrze się ze mną mieszka, a w międzyczasie na boku posuwa inne. I to że się biedny boi rozwieść, bo mu się pogorszy :P Albo jest w związku ze mną, ze wszelkimi tego konsekwencjami, albo nie :P
                      • sabat777 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 10:24
                        kynane napisała:

                        > Sabat, mój drogi, trochę w tyle mam to, że facetowi dobrze się ze mną mieszka,
                        > a w międzyczasie na boku posuwa inne. I to że się biedny boi rozwieść, bo mu si
                        > ę pogorszy :P Albo jest w związku ze mną, ze wszelkimi tego konsekwencjami, alb
                        > o nie :P

                        Ale jako mężczyzna doskonale zdaję sobie z tego sprawę i trochę mam w tyle dlaczego przestałaś chodzić ze mną do łóżka, a wygodnie jest Ci mieć mnie obok jako bankomat i męską, pomocną dłoń w czasie robót domowych :) I albo jesteś w związku ze mną, z wszystkimi tego konsekwencjami, albo będziesz wkrótce rysować rogami sufit.
                        Szantaż za szantaż.
                        • kynane Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 10:37
                          sabat777 napisał:
                          > Ale jako mężczyzna doskonale zdaję sobie z tego sprawę i trochę mam w tyle dlaczego przestałaś chodzić ze mną do łóżka, a wygodnie jest Ci mieć mnie obok jako bankomat i męską, pomocną dłoń w czasie robót domowych :) I albo jesteś w związku ze mną, z wszystkimi tego konsekwencjami, albo będziesz wkrótce rysować rogami sufit.
                          Szantaż za szantaż.

                          No i pudło :P Bankomatem to raczej ja jestem, od robót domowych są fachowe siły wsparcia... Czyli nie migaj się, tylko do łóżka :P
                          • sabat777 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 10:40
                            kynane napisała:

                            > Czyli nie migaj się, tylko do łóżka :P

                            Aaaaa... no to spoko :D
                  • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 10:24
                    kynane napisała:

                    > Muszę napisać, że... zgadzam się z Zombim (za wyjątkiem tej części o Nynku)...
                    > I niczego tak nie cenię u mężczyzny jak inteli... wróć, uczciwość.
                    > Jak jest nam nie po drodze, to kończymy. Choć boli, i wydaje się, że świat się
                    > skończy...

                    Ale na masaz u masazystki z happy endem na miescie pozwalasz w ramach uczciwosci? ;)
                    • kynane Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 10:35
                      hello-kitty2 napisała:
                      > Ale na masaz u masazystki z happy endem na miescie pozwalasz w ramach uczciwosc
                      > i? ;)

                      Nie :P
                    • sabat777 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 10:39
                      hello-kitty2 napisała:

                      > Ale na masaz u masazystki z happy endem na miescie pozwalasz w ramach uczciwosc
                      > i? ;)

                      Happy ending:

                      www.youtube.com/watch?v=btheeIEDIrE
                      Z dedykacją dla Wonta XD
                  • zawle Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 12:34
                    kynane napisała:

                    > Muszę napisać, że... zgadzam się z Zombim (za wyjątkiem tej części o Nynku)...
                    > I niczego tak nie cenię u mężczyzny jak inteli... wróć, uczciwość.
                    > Jak jest nam nie po drodze, to kończymy. Choć boli, i wydaje się, że świat się
                    > skończy...

                    Ludzie, ale my musimy pamiętać co jest dobrem a co złem. Nawet jak czynimy zło i się usprawiedliwiamy, to nadal jest zło. I nie chodzi o kamieniowanie nikogo, tylko o prawdę. Gdy tak wszystko będziemy rozrzedzać to nic nam nie zostanie.
                    • sabat777 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 12:50
                      Dobrem jest to, co uznajemy za dobre, zlem to co uznajemy za zle. Pamietam o tym.
                      A prawda? Czymze jest prawda, Poncjuszu Pilacie, poza tym, ze bardzo boli Cie glowa i chcesz poglaskac swego psa? :)
                      • zawle Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 13:09
                        Czasami sabat zaczynasz zwyczajnie pierdolić.
                        • loppe Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 13:13
                          zawle napisała:

                          > Czasami sabat zaczynasz zwyczajnie pierdolić.
                          >

                          Mnie się wydaje że Sabat raczej prowokuje innych i siebie do spojrzenia na sprawy z jeszcze innego punktu widzenia. On nie przywiązuje się do swoich poglądów tak bardzo jak większość ludzi, jest więc relatywistą oczywiście. Ja nie oceniam, ja tylko obserwuję.
                          • sabat777 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 23:47
                            loppe napisał:

                            > zawle napisała:
                            >
                            > > Czasami sabat zaczynasz zwyczajnie pierdolić.
                            > >
                            >
                            > Mnie się wydaje że Sabat raczej prowokuje innych i siebie do spojrzenia na spra
                            > wy z jeszcze innego punktu widzenia. On nie przywiązuje się do swoich poglądów
                            > tak bardzo jak większość ludzi, jest więc relatywistą oczywiście. Ja nie ocenia
                            > m, ja tylko obserwuję.

                            No cóż, miałem na myśli to, że dobro i zło są kategoriami czysto ludzkimi. Natomiast prawda, pełnia, matematyczne jeden, informatyczne TRUE, rozumiana jako stan naturalnej egzystencji będącej opozycją nicości - jest kwintesencją istnienia, więc nie można jej zaprzeczyć. To akurat niepodważalne. Jednak dotyczy ona zjawisk fizycznych, a nie abstraktu, który jest tworem ludzkich umysłów.
                            W pewnym sensie można przyjąć, że dobro i zło istnieją jako zbiór dziedzicznych odruchów i instynktów, podpowiadających nam co jest prawe a co nikczemne.
                            Jednak ten zbiór jest płynny, często jego zakres różni się u konkretnych osobników.
                            Dla większości ludzi zabijanie i zjadanie istot swojego gatunku to okrucieństwo i obrzydliwość. Nie przeszkadza to jednak tej samej większości zabijać (często wywołując cierpienie) i zjadać ciała istot innych gatunków. Dla jednych to jest złe, dla drugich obojętne moralnie.
                            • loppe Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 00:39
                              Zastanawiam się Sabat co robić. Co robić? - słynne pytanie Iljicza.
                              Co robić? (oryg. ros. Что делать?) – książka Włodzimierza Lenina opublikowana w 1902, poświęcona problemowi strategii i taktyki rewolucyjnej partii socjalistycznej.
                              Wydaje mi się, że moje życie było głównie poświęcone uszczęśliwianiu kobiet. Matki, potem dziewczyn (tu mi różnie szło, bo b. goopi byłem), przede wszystkim zaś córki i żony. Córka moja już odleciała z gniazda rodzinnego, więc straciłem niezwykle ważne pole spełniania się na co dzień uczuciowego. Została mi żona, której poświęcam maksimum uwagi, nóżki całuję, ale wydaje mi się że mam duże rezerwy energii uczuciowej... A wnuków nie ma; właśnie pewnie dlatego dziadkowie tak wariują na punkcie wnuków - mają duże rezerwy energii uczuciowej...
                              • sabat777 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 07:21
                                Moze czas spisac pamietniki?..
                                A dzialalnosc charytatywna? Wolontariat?
                              • marek.zak1 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 08:59
                                loppe napisał:

                                > Wydaje mi się, że moje życie było głównie poświęcone uszczęśliwianiu kobiet.
                                ---------------------------------------------------------------------------------------
                                Wszystko fajnie, tylko słowo ,,poświęcone" jakoś mi źle brzmi. Może miałeś na myśli ,,skupione", bo poświęcenie to robienie czegoś własnym wysokim kosztem, czego tak naprawdę nie lubię. Jutro jadę do córki do Berlina i robię to z wielką przyjemnością.
                                Jak nie masz jeszcze wnuków, sugeruje kupno bokserki. To tez kobieta i potrafi bardzo kochać, a przecież miłość jest najważniejsza :)
                                • loppe Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 09:41
                                  marek.zak1 napisał:

                                  > loppe napisał:
                                  >
                                  > > Wydaje mi się, że moje życie było głównie poświęcone uszczęśliwianiu kobi
                                  > et.
                                  > -------------------------------------------------------------------------------
                                  > --------
                                  > Wszystko fajnie, tylko słowo ,,poświęcone" jakoś mi źle brzmi. Może miałeś na m
                                  > yśli ,,skupione", bo poświęcenie to robienie czegoś własnym wysokim kosztem, cz
                                  > ego tak naprawdę nie lubię. Jutro jadę do córki do Berlina i robię to z wielk
                                  > ą przyjemnością.
                                  > Jak nie masz jeszcze wnuków, sugeruje kupno bokserki. To tez kobieta i potrafi
                                  > bardzo kochać, a przecież miłość jest najważniejsza :)

                                  :) Tak, jak najbardziej, poświęcone tak jak Picasso "poświęcił" energię sztuce, skupione, tak. Udanej wycieczki do Berlina Marku! A ja sobie coś wymyślę, ale trochę to potrwa.
                            • zawle Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 09:25
                              sabat777 napisał: > No cóż, miałem na myśli to, że dobro i zło są kategoriami czysto ludzkimi. Nato
                              > miast prawda, pełnia, matematyczne jeden, informatyczne TRUE, rozumiana jako st
                              > an naturalnej egzystencji będącej opozycją nicości - jest kwintesencją istnieni
                              > a, więc nie można jej zaprzeczyć. To akurat niepodważalne. Jednak dotyczy ona z
                              > jawisk fizycznych, a nie abstraktu, który jest tworem ludzkich umysłów.
                              > W pewnym sensie można przyjąć, że dobro i zło istnieją jako zbiór dziedzicznych
                              > odruchów i instynktów, podpowiadających nam co jest prawe a co nikczemne.
                              > Jednak ten zbiór jest płynny, często jego zakres różni się u konkretnych osobni
                              > ków.
                              > Dla większości ludzi zabijanie i zjadanie istot swojego gatunku to okrucieństwo
                              > i obrzydliwość. Nie przeszkadza to jednak tej samej większości zabijać (często
                              > wywołując cierpienie) i zjadać ciała istot innych gatunków. Dla jednych to jes
                              > t złe, dla drugich obojętne moralnie.

                              Może to jest odkrywcze na lekcjach etyki w podstawówce.
                • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 10:09
                  zombi135 napisał:

                  >

                  >

                  >teru, tak jak w przypadk
                  > u nynka: jest upierdliwa, czepia się, kreuje swoją wizję na temat innych osób i
                  > td. gdybym o zgrozo ja był jej mężem tez kiedyś powiedziałbym dość , tyle że ja
                  > bym wyszedł z tego związku.
                  > A jeśli pozostanie z takim partnerem jest po kierowane wygodą to dla mnie napra
                  > wdę jest ....


                  Cóż za oburzenie,ale nie dziwię się, bo za największych moralistów,, patriotów i porządnych, ucziwych obywateli uważają się ci, którzy najwięcej na ten temat krzyczą, co Ty akurat udowodniłes nie raz. Począwszy od zastrzeżen, że to polskie forum,i nie życzysz sobie szkalowania polskości, przez wpisy, ze nie masz nic przeciwko gejom, lesbijkom, czy jak kto układa sobie życie, po czym dodając słówko "ale", akurat zaprzeczałeś sam sobie. I ttakie mam przeswiadczenie, że za tą obrona wartości moralnych w gruncie rzeczy kryje się brak zrozumienia i tolerancji dla inności drugiego człowieka ,który staje się gorszy przez sam fakt niezgadzania się z Toba, czyli brak empatii własnie, o której tak wzniośle piszesz."Kto pierwszy rzuci kamieniem?"-zdziwiłabym się, gdybyś to nie był Ty..

                  PS. Z drugiej strony dziwię się trochę na Twój jakże obszerny odzew, bo podobno mnie zbanowałes , ale wpis w watku o kamasutrze przeczytałeś?Czyżby z niezdrowej ciekawości?
                • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 10:30
                  zombi135 napisał:

                  > Nie wiem czy nynek

                  Jaki kurwa Nynek? Nie umiesz sie nauczyc jednego nicka? Oj nie przepraszam dwoch. Nie Keg tylko Kag.

                  Świat opiera się na uczciwości, nie da się żyć, pracować gdy wszysc
                  > y będą nas oszukiwali. Firmy padną, gospodarka się załamie, policja będzie skor
                  > umpowana, służba zdrowia nie zrobi nic bez łapówy. Nie da się żyć w takim świec
                  > ie.

                  :-)
                  • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 10:58
                    hello-kitty2 napisała:
                    > Jaki kurwa Nynek? Nie umiesz sie nauczyc jednego nicka? Oj nie przepraszam dwoc
                    > h. Nie Keg tylko Kag.

                    To dopiero teraz mi mówisz ?!
                    Mam nadzieje że kag się nie pogniewa to część mojej ułomności mózg podmienia pewne litery i czytam słowa które bardziej pasują mi do czegoś np. pogrzeby orientalne - z jednej z reklam na ulicy. Jak się kapnę że coś nie tak to muszę się skupić by to odczytać poprawnie.
                • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 19:56
                  zombi135 napisał:

                  > > zombi, wiecej nie opowiadaj
                  >
                  > Tyle że ja tego naprawę nie rozumie, nie rozumiem jak ludzie mogą nie mieć w so
                  > bie choć odrobiny empatii.

                  empatia, a gdzie asertywnosc? tylko tyle chcesz dostawac od innych osób?

                  Widzisz ja jestem dyslektykiem ale tego nie
                  > widać więc na zewnątrz wiec to że kiepsko piszę i czytam jest oznaką tego że je
                  > stem debilem po prostu.

                  nic sie nie martw ja mam "uposledzony" słuch fonematyczny i na bank nie jestem debilem, mówie ci to;)) czytałam w wieku 5lat wiec nikt nie zauwazył ze gubie orientacje a robie tylko dobre wrazenie;)) Mam nawet dyplom umozliwiajacy mi nauke angielskiego;)) Animator;( Olej to, to tylko jakis znak jest i symbol umowny "litera"- zapis graficzny głoski;)) wystarczy ze artykułujesz;)) na serio, wcale sie nie nabijam

                  nie chce mi sie wiecej pisac ale twoje poglady sa ok, wolałabym jednak ninek do wspólpracy przeciw "syryjczykom", jakby co to sie nie martw, my cie obronimy;)) ja na pewno;) pozdrawiam
                  • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 22:13
                    > empatia, a gdzie asertywnosc? tylko tyle chcesz dostawac od innych osób?

                    Asertywność była by gdyby ninek powiedział dosyć mam życia z tobą albo mnie rżnij albo odchodzę. A tak to raczej można nazwać tchorzostwem.

                    > nie chce mi sie wiecej pisac ale twoje poglady sa ok, wolałabym jednak ninek do
                    > wspólpracy przeciw "syryjczykom", jakby co to sie nie martw, my cie obronimy;)
                    > ) ja na pewno;) pozdrawia
                    Cos ty kobieto brała ;) ja też chcę.
                    A na Syryjczyków na pewno jestem od niej lepszy, dobrze strzelam mam fioła na punkcie białej broni, no jak mnie ktoś przekona że trzeba coś zrobić dla wyższego celu to wyłączam hamulce emocjonalne
                    • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 22:45
                      zombi135 napisał:

                      > > empatia, a gdzie asertywnosc? tylko tyle chcesz dostawac od innych osób?
                      >
                      > Asertywność była by gdyby ninek powiedział dosyć mam życia z tobą albo mnie rżn
                      > ij albo odchodzę. A tak to raczej można nazwać tchorzostwem.

                      ;)) jezu to wielkie słowo takie "tchórzostwo" z ust osób prawych;) nie badz dziwak ona uwzglednia interesy meza dbajac o potrzeby własne;) - jak juz musimy ta droga;)) to sie nazywa obrona włąsnych praw i elastycznosc zachowania, maz tez sobie pozwala działajac swiadomie. Buu! opamietaj sie;))

                      > > nie chce mi sie wiecej pisac ale twoje poglady sa ok, wolałabym jednak ni
                      > nek do
                      > > wspólpracy przeciw "syryjczykom", jakby co to sie nie martw, my cie obron
                      > imy;)
                      > > ) ja na pewno;) pozdrawia
                      > Cos ty kobieto brała ;) ja też chcę.
                      > A na Syryjczyków na pewno jestem od niej lepszy, dobrze strzelam mam fioła na p
                      > unkcie białej broni, no jak mnie ktoś przekona że trzeba coś zrobić dla wyższeg
                      > o celu to wyłączam hamulce emocjonalne

                      bałabym sie takiego szalenca jak ty, nie ma roznicy miedzy toba a nimi;) musiałabym cie oklamac i wykorzystac a potem zamknac zebys nam nie szkodzil;)) normalnie nie ma wyboru. Bu!;))
                    • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 23:18
                      >Asertywność była by gdyby ninek powiedział dosyć mam życia z tobą albo mnie rżnij albo odchodzę. A tak to raczej można nazwać tchorzostwem.<

                      Cholera, wszystko przez ten brak asertywności. A gdybym twardo domagała się zerżnięcia, moje życie nie byłoby może tak nieudane, i kurewsko zakłamane.;)Zombi,to teraz mi to mówisz dopiero?
            • sabat777 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 09:02
              zombi135 napisał:

              > Nie do końca rozumiem wasz entuzjazm, nie zabraniam nikomu układć sobie życia n
              > a nowo ale kochanek/kochanka to zwykła nieuczciwości w stosunku do osoby która
              > kiedyś była jak mniemam najważniejsza w naszym życiu. Więc moim zdaniem lepiej
              > się rozstać chyba że z tą osobą trzyma nas coś więcej mieszkanie, kasa ale wted
              > y to już zwyczajne kurestwo jest.

              Może i lepiej, ale czasem oznaczałoby to całkowitą życiową katastrofę. W sytuacji gdy miałbym żyć uczciwie i pod mostem, oddzielony od bliskich, marznąć i głodując w łachmanach, albo żyć w kłamstwie i w ocieplonym mieszkaniu, bez obawy czy będę miał co zjeść na kolejny posiłek - wybieram to drugie. Wygodny jestem, wiem, no po prostu cóż za niemoralna szumowina ze mnie. Ale mam to szczerze mówiąc w dupie.
              A z potrzebami natury erotycznej i emocjonalnej często jest tak, że one po prostu są i wszelkie zasady, bariery, wyrzuty sumienia itd. nie wystarczą by je zagłuszyć.
              • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 09:16
                sabat777 napisał:
                > Może i lepiej, ale czasem oznaczałoby to całkowitą życiową katastrofę. W sytuac
                > ji gdy miałbym żyć uczciwie i pod mostem, oddzielony od bliskich, marznąć i gło
                > dując w łachmanach, albo żyć w kłamstwie i w ocieplonym mieszkaniu, bez obawy c
                > zy będę miał co zjeść na kolejny posiłek - wybieram to drugie. Wygodny jestem,
                > wiem, no po prostu cóż za niemoralna szumowina ze mnie. Ale mam to szczerze mów
                > iąc w dupie.

                Dziwki też pewnie mają życiową katastrofę wiec wybierają tą drogę by się z niej wyrwać lub do niej nie dopuścić, stąd moje porównanie do kurestwa. Znam pary które po rozwodzie mieszkają w jednym mieszkaniu więc i rozłąka i most odpada. Ale to prosta ludzka deklaracja rozwodzimy się będę bzykał inne, ty daj się bzykać komu chcesz, mamy wspólny kredyt na mieszkanie musimy razem mieszkać tyle.
                Ale ty ponoć nie zdradzasz żony, chyba że coś przeoczyłem. Piszesz że nie jesteś atrakcyjny ale myślę że to jest tylko zasłanianie się.

                > A z potrzebami natury erotycznej i emocjonalnej często jest tak, że one po pros
                > tu są i wszelkie zasady, bariery, wyrzuty sumienia itd. nie wystarczą by je zag
                > łuszyć.
                Tyle że tym można tłumaczyć skok w bok który się przytrafia raz ma jakiś czas w zależności od okoliczności - też nie jest uczciwe ale tym można to tłumaczyć. A nie stałą relację z innym człowiekiem.

                Co być ty czuł gdyby się okazał że twoja żona ma kogoś na boku? I jakoś daje z nim radę po spotyka się rzadko, widzi tylko jego piękniejszą stronę i jest tak podniecona przy nim że jej problemy jej nie przeszkadzają?
                • sabat777 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 09:31
                  zombi135 napisał:

                  > Dziwki też pewnie mają życiową katastrofę wiec wybierają tą drogę by się z niej
                  > wyrwać lub do niej nie dopuścić, stąd moje porównanie do kurestwa.

                  Błagam. Obaj wiemy o dziwkach tyle, co nam podadzą zakłamane media. Nie kontynuujmy tych dywagacji, bo popadniemy w śmieszność.


                  > Znam pary k
                  > tóre po rozwodzie mieszkają w jednym mieszkaniu więc i rozłąka i most odpada.

                  A ja znam takie, które nawzajem się niszczyły i dogryzały sobie, byle do kości, więc Twój argument jest średnio trafiony. Szczerze mówiąc trochę na poziomie - znam jednego Araba i nie jest terrorystą, więc to że wśród Arabów są terroryści można między bajki włożyć.

                  >A
                  > le to prosta ludzka deklaracja rozwodzimy się będę bzykał inne, ty daj się bzyk
                  > ać komu chcesz, mamy wspólny kredyt na mieszkanie musimy razem mieszkać tyle.

                  To by było bardzo dobre, ale wymaga współpracy obu stron. Można by po prostu otworzyć związek i przekonać się czy czasem nie uratuje to gasnącego uczucia.

                  > Ale ty ponoć nie zdradzasz żony, chyba że coś przeoczyłem. Piszesz że nie jeste
                  > ś atrakcyjny ale myślę że to jest tylko zasłanianie się.

                  Zdradzam - duchowo, emocjonalnie, intelektualne. W trakcie trwania mojego związku byłem zafascynowany inną kobietą, nie mówiąc o odczuwaniu intensywnego pożądania. Fizycznie nie zdradzam, ale to detal. To trochę jak ten znajomy bigot od Urqu, który twierdził, że w dupę to nie zdrada ;)

                  > Co być ty czuł gdyby się okazał że twoja żona ma kogoś na boku? I jakoś daje z
                  > nim radę po spotyka się rzadko, widzi tylko jego piękniejszą stronę i jest tak
                  > podniecona przy nim że jej problemy jej nie przeszkadzają?

                  Nie byłbym zaskoczony. Taka jest natura człowieka, że pragnie i pożąda tego czego nie ma.
                  • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 10:03
                    sabat777 napisał:
                    > Błagam. Obaj wiemy o dziwkach tyle, co nam podadzą zakłamane media. Nie kontynu
                    > ujmy tych dywagacji, bo popadniemy w śmieszność.

                    Ja wiem coś więcej jednak, po szkole miałem znajomą która uciekła z domu i zajęła się tą profesją bo nie miała z czego żyć.

                    > To by było bardzo dobre, ale wymaga współpracy obu stron. Można by po prostu ot
                    > worzyć związek i przekonać się czy czasem nie uratuje to gasnącego uczucia.

                    Tak i myślę że na takie otwarcie związku nawet chętniejszy byłby facet bo ponoć to my jesteśmy bardziej poligamistami.


                    > Zdradzam - duchowo, emocjonalnie, intelektualne. W trakcie trwania mojego związ
                    > ku byłem zafascynowany inną kobietą, nie mówiąc o odczuwaniu intensywnego pożąd
                    > ania. Fizycznie nie zdradzam, ale to detal.
                    Myślę że to co dzieje się w naszych głowach to jedno a to czemu pozwolimy wyjść na zewnątrz to drugie. Więc jeśli nie miałeś choćby romansu internetowego to jednak nie zdradziłeś.

                    > Nie byłbym zaskoczony. Taka jest natura człowieka, że pragnie i pożąda tego cze
                    > go nie ma.
                    Zaskoczony może nie, ale pewnie czułbyś masakryczną złość i chęć rozszarpania ich na strzępy, nie mówiąc już o tym jak by to podburzyło twoją wiarę w siebie jako mężczyznę.

                    A uczciwość jest podstawą, moja firma to taki dziwny twór składający się w zasadzie z 3 nie złączonych typów działalności. W jednym zatrudniam ludzi o niskich kwalifikacjach, na wsi gdzie bezrobocie jest sporę, z tymi ludźmi mógłbym robić wiele nieuczciwych rzeczy. Wiem bo tak tam się robi, niepłatne nadgodziny, brak urlopów, brak zatrudnienia tak działa wiele firm w tamtym rejonie. Ja tego nie robię choć byłby by spore korzyści ale to nie uczciwe. Jasne że ludzie nieuczciwi będą zawsze i tego się nie zmieni ale dawanie im poklasku tak jak zrobił to zyg i bgz jest tylko promowaniem tego typu zachowań a powinny być tępione.
                    • zyg_zyg_zyg Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 10:17
                      Jasne że ludzie nieuc
                      > zciwi będą zawsze i tego się nie zmieni ale dawanie im poklasku tak jak zrobił
                      > to zyg i bgz jest tylko promowaniem tego typu zachowań a powinny być tępione.

                      Definicja nieuczciwości małżeńskiej "nieuczciwy = daje dupy poza małżeństwem" jest nie tyle prosta, co prostacka.
                      • kynane Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 10:20
                        zyg_zyg_zyg napisała:

                        > Definicja nieuczciwości małżeńskiej "nieuczciwy = daje dupy poza małżeństwem" j
                        > est nie tyle prosta, co prostacka.

                        Uproszczona. Zombi chyba zgodził się na "związek otwarty", czyli na uczciwe postawienie sprawy... Jeżeli daje, i mówi że daje, a drugiej stronie to lotto, no to taki mają układ... Jeżeli jedna strona daje, to druga w zasadzie też może...
                        • zyg_zyg_zyg Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 10:59
                          > Uproszczona. Zombi chyba zgodził się na "związek otwarty", czyli na uczciwe po
                          > stawienie sprawy... Jeżeli daje, i mówi że daje, a drugiej stronie to lotto, no
                          > to taki mają układ... Jeżeli jedna strona daje, to druga w zasadzie też może..

                          Uczciwość małżeńska dotyczy nie tylko kwestii dawania dupy poza małżeństwem. Dotyczy też różnych innych kwestii. Na przykład dawania dupy w małżeństwie ;-) Jeśli bez słowa wyjaśnienia odstawiasz współmałżonka od łoża, masz gdzieś jego potrzeby, jesteś nieuczciwy. Dotyczy dbania o więź. Jeśli np. przerzucasz całą swoją miłość i zainteresowanie na dzieci, które się pojawiają, a zostawiasz współmałżonka głodnym i spragnionym, jesteś nieuczciwy. Jeśli wykorzystujesz współmałżonka i nie szanujesz go, jesteś nieuczciwy. Jeśli tracisz z oczu człowieka, osobę - jej myśli, lęki, pragnienia, uczucia - a zaczynasz widzieć wyłącznie sprzątaczkę, kucharkę, niańkę, darmowego dostarczyciela seksu, bankomat, albo hydraulika - jesteś nieuczciwy. Jeśli traktujesz małżeństwo jedynie jako kratę w więziennym oknie, która ma uniemożliwić ucieczkę od ciebie, jesteś nieuczciwy. Jeśli przestajesz dokładać drewna do małżeńskiego ogniska i dbać, by nie zgasło, przestajesz dbać o jakość małżeństwa, jesteś nieuczciwy. Jeśli zamykasz się przed współmałżonkiem i nie dopuszczasz go do swoich myśli i uczuć, a on tego potrzebuje, jesteś nieuczciwy. Itd. Itp.

                          Nieuczciwość generuje nieuczciwość. Seksualny związek poza małżeństwem to tylko jedno z ogniw łańcucha różnych nieuczciwości i nie zawsze, jak chciałby Zombi, znajduje się na jego początku.
                          • sabat777 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 11:06
                            zyg_zyg_zyg napisała:

                            > Nieuczciwość generuje nieuczciwość. Seksualny związek poza małżeństwem to tylko
                            > jedno z ogniw łańcucha różnych nieuczciwości i nie zawsze, jak chciałby Zombi,
                            > znajduje się na jego początku.

                            Otóż to. Właściwie to, o ile ktoś nie jest kompletnym chujem, z reguły na końcu.
                            • kynane Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 11:08
                              sabat777 napisał:
                              > Otóż to. Właściwie to, o ile ktoś nie jest kompletnym chujem, z reguły na końcu

                              Tymi weź, Sabat, przyjaciela nie obrażaj :P
                              • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 11:38
                                kynane napisała:

                                > sabat777 napisał:
                                > > Otóż to. Właściwie to, o ile ktoś nie jest kompletnym chujem, z reguły na
                                > końcu
                                >
                                > Tymi weź, Sabat, przyjaciela nie obrażaj :P

                                Przyjznisz sie z ''kompletnym chujem"?
                                • kynane Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 11:49
                                  hello-kitty2 napisała:
                                  > Przyjznisz sie z ''kompletnym chujem"?
                                  Oj Kicia, przy zastosowanie definicji Sabata, zapewne z niejednym... Ja tam im do łóżek nie zaglądam ;)
                            • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 11:20
                              > zyg_zyg_zyg napisała:
                              >
                              > > Nieuczciwość generuje nieuczciwość. Seksualny związek poza małżeństwem to
                              > tylko
                              > > jedno z ogniw łańcucha różnych nieuczciwości i nie zawsze, jak chciałby
                              > Zombi,
                              > > znajduje się na jego początku.

                              Tak ale jeśli ktoś mnie okrada czy to znaczy że mi też wolno okradać ?! To trochę jak oko za oko, a to obowiązuje prostych ludzi a nie cywilizowanych którymi podobno jesteśmy.
                              • sabat777 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 11:26
                                zombi135 napisał:

                                > Tak ale jeśli ktoś mnie okrada czy to znaczy że mi też wolno okradać ?! To troc
                                > hę jak oko za oko, a to obowiązuje prostych ludzi a nie cywilizowanych którymi
                                > podobno jesteśmy.

                                Nie, Tobie nie wolno. Zabroniono Ci.
                                Mnie wolno. Sam sobie pozwoliłem :D
                              • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 11:49
                                zombi135 napisał:

                                > Tak ale jeśli ktoś mnie okrada czy to znaczy że mi też wolno okradać ?!

                                Ile Ty masz lat? Co Ty nie wiesz, ze Tobie i kazdemu wolno wszystko tylko nie wszystko sie oplaca.
                              • zyg_zyg_zyg Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 13:22
                                > Tak ale jeśli ktoś mnie okrada czy to znaczy że mi też wolno okradać ?! To troc
                                > hę jak oko za oko, a to obowiązuje prostych ludzi a nie cywilizowanych którymi
                                > podobno jesteśmy.

                                Zombi, ależ ja nie wybielam żadnej nieuczciwości inną nieuczciwością. Przeciwnie - pokazuję Ci raczej, w kogo jeszcze możesz rzucić kamieniem. Tak Ci to dobrze wychodzi...
                                • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 13:38
                                  zyg_zyg_zyg napisała:
                                  > Zombi, ależ ja nie wybielam żadnej nieuczciwości inną nieuczciwością. Przeciwni
                                  > e - pokazuję Ci raczej, w kogo jeszcze możesz rzucić kamieniem. Tak Ci to dobrz
                                  > e wychodzi...

                                  Z broni miotającej wolę łuk, celniejszy i bardziej skuteczny.
                                  • zyg_zyg_zyg Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 13:43
                                    No to kogo możesz przebić swoją Strzałą Prawości, Sprawiedliwości i Prawdy (w skrócie SPSiP)...
                                    • kynane Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 13:45
                                      zyg_zyg_zyg napisała:

                                      > No to kogo możesz przebić swoją Strzałą Prawości, Sprawiedliwości i Prawdy (w s
                                      > krócie SPSiP)...

                                      SPPiS - będzie poprawnie politycznie ;) Strzałą Prawości, Prawdy i Sprawiedliwości...
                                      • wont2 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 13:59
                                        Nie wiem dlaczego tak agresywnie reagujecie. Zombi ma przeciez prawo do swojej opinii, do swojej oceny cudzego zachowania, tak samo jak wy macie prawo, zeby miec jego opinie w dupie. Nie lepiej zamiast drwic z czyichs pogladow, ktore przeciez nie sa jakies szczegolnie abstrakcyjne, po prostu sobie porozmawiac?

                                        Ja w przeciwienstwie do sabata uwazam, ze cos takiego jak abstrakcyjna moralnosc istnieje. Na pewno nie jest to moralnosc uniwersalna ani niezmienna w czasie - bo zmieniaja sie warunki, obyczaje i nasze wlasne doswiadczenia. Ja wierze w indywidualna moralnosc, definiowana nie tym co mi sie aktualnie oplaca, tylko tym co na obecnym etapie uwazam za "dobro" a przynajmniej "nie zlo" - wierze w ta wysmiewana przez kitty indywidualna busole moralna :)
                                        • kynane Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 14:03
                                          wont2 napisał:

                                          > Nie wiem dlaczego tak agresywnie reagujecie. Zombi ma przeciez prawo do swojej opinii, do swojej oceny cudzego zachowania, tak samo jak wy macie prawo, zeby miec jego opinie w dupie. Nie lepiej zamiast drwic z czyichs pogladow, ktore przeciez nie sa jakies szczegolnie abstrakcyjne, po prostu sobie porozmawiac?
                                          >
                                          > Ja w przeciwienstwie do sabata uwazam, ze cos takiego jak abstrakcyjna moralnosc istnieje. Na pewno nie jest to moralnosc uniwersalna ani niezmienna w czasie - bo zmieniaja sie warunki, obyczaje i nasze wlasne doswiadczenia. Ja wierze w indywidualna moralnosc, definiowana nie tym co mi sie aktualnie oplaca, tylko tym co na obecnym etapie uwazam za "dobro" a przynajmniej "nie zlo" - wierze w ta wysmiewana przez kitty indywidualna busole moralna :)

                                          I czego się pode mnie podpina, skoro przyznałam Zombiemu rację, a z Sabatem się wykłócam? :P A w ogóle, to kto tu jest agresywny? No kto?!
                                          • wont2 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 14:15
                                            kynane napisała:
                                            > I czego się pode mnie podpina, skoro przyznałam Zombiemu rację, a z Sabatem się
                                            > wykłócam? :P A w ogóle, to kto tu jest agresywny? No kto?!
                                            ----------
                                            O przepraszam. Podpialem sie pod ciebie podswiadomie.

                                            PS. Naprawde wykluczasz, ze twoj facet bedzie sobie chodzil na niewinne masaze z happy endem??? Kurde, twarda z ciebie negocjatorka... ;)
                                            • kynane Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 14:30
                                              wont2 napisał:
                                              > ----------
                                              > PS. Naprawde wykluczasz, ze twoj facet bedzie sobie chodzil na niewinne masaze
                                              > z happy endem??? Kurde, twarda z ciebie negocjatorka... ;)

                                              No zobacz, nawet nie zarejestrowałam, że coś negocjuję :P
                                              Tak, wykluczam. Chyba, że jako HE rozumiemy wstawienie wyskoczonego dysku :)
                                              Ale na poważnie (choć nie śmiertelnie poważnie) - HE jest już "inną czynnością seksualną", a czynności seksualne mają pozostać w ramach związku. Więc niech ten mój facet się nawet nakręci na masażu [a) to, że jest na diecie, nie znaczy że mu się automatycznie ślinianki na widok menu nie włączą b) _zwykłym_ masażu... ], ale na ending wraca do domu ;)
                                              • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 14:49
                                                kynane napisała:

                                                > Tak, wykluczam. Chyba, że jako HE rozumiemy wstawienie wyskoczonego dysku :)
                                                > Ale na poważnie (choć nie śmiertelnie poważnie) - HE jest już "inną czynnością
                                                > seksualną", a czynności seksualne mają pozostać w ramach związku. Więc niech te
                                                > n mój facet się nawet nakręci na masażu [a) to, że jest na diecie, nie znaczy ż
                                                > e mu się automatycznie ślinianki na widok menu nie włączą b) _zwykłym_ masażu..
                                                > . ], ale na ending wraca do domu ;)

                                                A jezeli on nie bedzie mogl za bardzo w domu skonczyc?
                                                • kynane Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 15:21
                                                  hello-kitty2 napisała:
                                                  > A jezeli on nie bedzie mogl za bardzo w domu skonczyc?

                                                  A z jakich przyczyn miałby nie móc?
                                                • wont2 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 15:25
                                                  hello-kitty2 napisała:
                                                  > A jezeli on nie bedzie mogl za bardzo w domu skonczyc?
                                                  ------------
                                                  Kitty, jestes nie w porzadku. Jeszcze dobrze nie zaczalem a ty juz mi kazesz konczyc :) Popatrz na to z tej strony - sa takie instrumenty na ktorych chce sie grac, grac i grac... :)
                                                  • wont2 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 15:56
                                                    wont2 napisał:

                                                    > hello-kitty2 napisała:
                                                    > > A jezeli on nie bedzie mogl za bardzo w domu skonczyc?
                                                    > ------------
                                                    Z ostatniej chwili... Dzisiejsza wypowiedz Leszka Millera "w temacie" :)))
                                                    youtu.be/EpRiQTVEZTc?t=59s
                                                  • wont2 Samiec Alfa 30.10.15, 09:38
                                                    Jeszcze a propos tego filmiku z Leszkiem Millerem, to polecam obejrzec od poczatku i poczekac do kulminacyjnej sceny w 1:17 :)))

                                                    youtu.be/EpRiQTVEZTc
                                                    Stary, poraniony basior, ktory juz dawno powinien przejsc na polityczna emeryture ale te trzy mlode, wyglodniale wilczki nie potrafia przeciwstawic mu sie twarza w twarz. Niesamowity jest ten filmik...
                                                  • bgz0702 Re: Samiec Alfa 30.10.15, 09:44
                                                    wont2 napisał:

                                                    > Jeszcze a propos tego filmiku z Leszkiem Millerem, to polecam obejrzec od pocza
                                                    > tku i poczekac do kulminacyjnej sceny w 1:17 :)))
                                                    >
                                                    > youtu.be/EpRiQTVEZTc
                                                    > Stary, poraniony basior, ktory juz dawno powinien przejsc na polityczna emerytu
                                                    > re ale te trzy mlode, wyglodniale wilczki nie potrafia przeciwstawic mu sie twa
                                                    > rza w twarz. Niesamowity jest ten filmik...
                                                    >

                                                    szukasz sensacji;)) zadna nowosc;)
                                        • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 14:11
                                          wont2 napisał:
                                          > Nie wiem dlaczego tak agresywnie reagujecie. Zombi ma przeciez prawo do swojej
                                          > opinii, do swojej oceny cudzego zachowania, tak samo jak wy macie prawo, zeby m
                                          > iec jego opinie w dupie. Nie lepiej zamiast drwic z czyichs pogladow, ktore prz
                                          > eciez nie sa jakies szczegolnie abstrakcyjne, po prostu sobie porozmawiac?
                                          > Ja w przeciwienstwie do sabata uwazam, ze cos takiego jak abstrakcyjna moralnos
                                          > c istnieje. Na pewno nie jest to moralnosc uniwersalna ani niezmienna w czasie
                                          > - bo zmieniaja sie warunki, obyczaje i nasze wlasne doswiadczenia. Ja wierze w
                                          > indywidualna moralnosc, definiowana nie tym co mi sie aktualnie oplaca, tylko t
                                          > ym co na obecnym etapie uwazam za "dobro" a przynajmniej "nie zlo" - wierze w t
                                          > a wysmiewana przez kitty indywidualna busole moralna :)

                                          A jeszcze trzeba dodac do tego, ze bywaja rzyczy, ktore ktos na danym etapie uwaza np. za "mniejsze zlo" :)
                                          Hmm, zombi zapomina dopisywac "moim zdniem", "ja osobiscie", "dla mnie", zapewne pisze o sobie i swoich zapatrywaniach, ale zauwazylam, ze warto tu na forum podkreslac to wlasnie "ja osobiscie i dla mnie" ;)
                                          • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 14:25
                                            > Hmm, zombi zapomina dopisywac "moim zdniem", "ja osobiscie", "dla mnie", zapewn
                                            > e pisze o sobie i swoich zapatrywaniach, ale zauwazylam, ze warto tu na forum p
                                            > odkreslac to wlasnie "ja osobiscie i dla mnie" ;)

                                            Kag no zmiłuj się jeśli coś pisze to chyba oczywiste ze jest to moje zdanie.
                                        • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 14:18
                                          wont2 napisał:

                                          > Nie wiem dlaczego tak agresywnie reagujecie. Zombi ma przeciez prawo do swojej
                                          > opinii, do swojej oceny cudzego zachowania, tak samo jak wy macie prawo, zeby m
                                          > iec jego opinie w dupie. Nie lepiej zamiast drwic z czyichs pogladow, ktore prz
                                          > eciez nie sa jakies szczegolnie abstrakcyjne, po prostu sobie porozmawiac?

                                          Zombi Wont chcialby z Toba porozmawiac.

                                          Ja wierze w
                                          > indywidualna moralnosc, definiowana nie tym co mi sie aktualnie oplaca, tylko t
                                          > ym co na obecnym etapie uwazam za "dobro" a przynajmniej "nie zlo" - wierze w t
                                          > a wysmiewana przez kitty indywidualna busole moralna :)

                                          Jak wylizywales te mezatki to tez czyniles dobro chciaz to mogla byc cipka zony Zombiego? ;-)
                                          Moze sobie o tym porozmawiacie z Zombim. Ty w nic nie wierzysz.
                                          • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 14:21
                                            hello-kitty2 napisała:

                                            > wont2 napisał:
                                            > na obecnym etapie uwazam za "dobro" a przynajmniej "nie zlo" - wier
                                            > ze w t
                                            > > a wysmiewana przez kitty indywidualna busole moralna :)
                                            >
                                            > Jak wylizywales te mezatki to tez czyniles dobro chciaz to mogla byc cipka zony
                                            > Zombiego? ;-)
                                            > Moze sobie o tym porozmawiacie z Zombim. Ty w nic nie wierzysz.

                                            To wszystko jest wzgledne, kochani. Kiedys do mojej znajomej zarywal gosciu a jak sie okazalo, ze ma zone to powiedzial, ze owszem ma zone ale oni(on z ta znajoma) spotkali sie na poziomie, na ktorym jego zona nie istnieje :))
                                            • wont2 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 14:27
                                              kag73 napisała:
                                              > To wszystko jest wzgledne, kochani. Kiedys do mojej znajomej zarywal gosciu a j
                                              > ak sie okazalo, ze ma zone to powiedzial, ze owszem ma zone ale oni(on z ta zna
                                              > joma) spotkali sie na poziomie, na ktorym jego zona nie istnieje :))
                                              -------------
                                              Droga Pani, moje malzenstwo jest fikcja, z moja zona od lat widuje sie tylko w pionie, dlatego proponuje abysmy ja i Pani, moja droga, spotkali sie dzisiaj w poziomie ;)
                                            • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 14:29
                                              kag73 napisała:

                                              sie okazalo, ze ma zone to powiedzial, ze owszem ma zone ale oni(on z ta zna
                                              > joma) spotkali sie na poziomie, na ktorym jego zona nie istnieje :))

                                              hehe dobre Kag. Pewnie weszli razem do wontowej busoli, to pewnie taka arka, w ktorej mozna sie schronic.
                                              • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 14:35
                                                hello-kitty2 napisała:

                                                > kag73 napisała:
                                                >
                                                > sie okazalo, ze ma zone to powiedzial, ze owszem ma zone ale oni(on z ta zna
                                                > > joma) spotkali sie na poziomie, na ktorym jego zona nie istnieje :))
                                                >
                                                > hehe dobre Kag. Pewnie weszli razem do wontowej busoli, to pewnie taka arka, w
                                                > ktorej mozna sie schronic.

                                                Nic z tego, bo jej jego argument niestety nie przekonal ;)
                                          • wont2 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 14:23
                                            hello-kitty2 napisała:

                                            > Zombi Wont chcialby z Toba porozmawiac.
                                            ----------
                                            Nic takiego nie napisalem... :)


                                            > Jak wylizywales te mezatki to tez czyniles dobro chciaz to mogla byc cipka zony
                                            > Zombiego? ;-)
                                            > Moze sobie o tym porozmawiacie z Zombim. Ty w nic nie wierzysz.
                                            --------------
                                            Nie byly to zony moich kumpli, ja nie bylem wowczas w zwiazku i moja busola nie widziala w tym nic zlego :)
                                            • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 14:41
                                              wont2 napisał:

                                              > hello-kitty2 napisała:
                                              >
                                              > > Zombi Wont chcialby z Toba porozmawiac.
                                              > ----------
                                              > Nic takiego nie napisalem... :)

                                              A pytales mnie dlaczego ja nie moge zrobic czegos, czego sam zrobic nie masz ochoty? I busola nie alarmowala, jak zadawales to pytanie? ;)
                                              • wont2 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 15:21
                                                hello-kitty2 napisała:
                                                >
                                                > A pytales mnie dlaczego ja nie moge zrobic czegos, czego sam zrobic nie masz oc
                                                > hoty? I busola nie alarmowala, jak zadawales to pytanie? ;)
                                                -----------
                                                Nie. Bo ja jak nie mam na cos ochoty to tego nie robie. A ty nie masz ochoty ale robisz i wkurwiasz siebie i innych ;)
                                                • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 16:04
                                                  wont2 napisał:

                                                  > Nie. Bo ja jak nie mam na cos ochoty to tego nie robie. A ty nie masz ochoty al
                                                  > e robisz i wkurwiasz siebie i innych ;)

                                                  Ty za to lubisz wkurwiac tylko innych. Dlatego tak pragniesz otaczac sie oceanami spokoju i bezgranicznej zyczliwosci, takimi co sie nawet ze skurwysynami przyjaznia, bo jak juz wypuscisz swojego, to przynajmniej nie dojdzie do wiekszych strat ;) A tak to ktos by Ci mogl np nos zlamac, nauczyles sie ukrywac, wycwaniles sie ale az lapki swierzbia zeby powkurwiac tu i tam. Jak nie jest tak, jak jest? ;-)

                                                  Show yourself ;) Ty tez jak na siebie spojrzysz, to sie tak cieszysz, jak ten tutaj po 5:00 min.
                                                  www.youtube.com/watch?v=IZIGLJWzGHY
                                                  Ja Cie akurat akceptuje takim, jakim jestes, co nie znaczy, ze chce sie Toba otaczac. Jestes zjadliwy w malych dawkach.
                                                  • kynane Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 16:09
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Ty za to lubisz wkurwiac tylko innych. Dlatego tak pragniesz otaczac sie oceanami spokoju i bezgranicznej zyczliwosci, takimi co sie nawet ze skurwysynami przyjaznia

                                                    Kitty, jeżeli pijesz do mnie, to proponuję: albo przestań, albo polej coś dobrego - tak, żebyśmy piły obie.
                                                  • wont2 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 16:36
                                                    kynane napisała:

                                                    > Kitty, jeżeli pijesz do mnie, to proponuję: albo przestań, albo polej coś dobre
                                                    > go - tak, żebyśmy piły obie.
                                                    ----------
                                                    Sadze, ze nie jest to najlepszy pomysl... To juz bezpieczniej zamowic tatara u Gesslerowej pod ciepla wode bez banderoli.
                                    • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 13:49
                                      Strzałą amora jak coś....
                          • kynane Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 11:07
                            zyg_zyg_zyg napisała:
                            > Uczciwość małżeńska dotyczy nie tylko kwestii dawania dupy poza małżeństwem. Dotyczy też różnych innych kwestii. Na przykład dawania dupy w małżeństwie ;-) Jeśli bez słowa wyjaśnienia odstawiasz współmałżonka od łoża, masz gdzieś jego potrzeby, jesteś nieuczciwy. Dotyczy dbania o więź. Jeśli np. przerzucasz całą swoją miłość i zainteresowanie na dzieci, które się pojawiają, a zostawiasz współmałżonka głodnym i spragnionym, jesteś nieuczciwy. Jeśli wykorzystujesz współmałżonka i nie szanujesz go, jesteś nieuczciwy. Jeśli tracisz z oczu człowieka, osobę - jej myśli, lęki, pragnienia, uczucia - a zaczynasz widzieć wyłącznie sprzątaczkę, kucharkę, niańkę, darmowego dostarczyciela seksu, bankomat, albo hydraulika - jesteś nieuczciwy. Jeśli traktujesz małżeństwo jedynie jako kratę w więziennym oknie, która ma uniemożliwić ucieczkę od ciebie, jesteś nieuczciwy. Jeśli przestajesz dokładać drewna do małżeńskiego ogniska i dbać, by nie zgasło, przestajesz dbać o jakość małżeństwa, jesteś nieuczciwy. Jeśli zamykasz się przed współmałżonkiem i nie dopuszczasz go do swoich myśli i uczuć, a on tego potrzebuje, jesteś nieuczciwy. Itd. Itp.
                            >
                            > Nieuczciwość generuje nieuczciwość. Seksualny związek poza małżeństwem to tylko jedno z ogniw łańcucha różnych nieuczciwości i nie zawsze, jak chciałby Zombi, znajduje się na jego początku.

                            Ależ oczywista racja :) Polać Ci?
                          • mabelle2000 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 11:25
                            zyg_zyg_zyg napisała:

                            > Uczciwość małżeńska dotyczy nie tylko kwestii dawania dupy poza małżeństwem. Do
                            > tyczy też różnych innych kwestii. Na przykład dawania dupy w małżeństwie ;-) Je
                            > śli bez słowa wyjaśnienia odstawiasz współmałżonka od łoża, masz gdzieś jego po
                            > trzeby, jesteś nieuczciwy. Dotyczy dbania o więź. Jeśli np. przerzucasz całą sw
                            > oją miłość i zainteresowanie na dzieci, które się pojawiają, a zostawiasz współ
                            > małżonka głodnym i spragnionym, jesteś nieuczciwy. Jeśli wykorzystujesz współma
                            > łżonka i nie szanujesz go, jesteś nieuczciwy. Jeśli tracisz z oczu człowieka, o
                            > sobę - jej myśli, lęki, pragnienia, uczucia - a zaczynasz widzieć wyłącznie spr
                            > zątaczkę, kucharkę, niańkę, darmowego dostarczyciela seksu, bankomat, albo hydr
                            > aulika - jesteś nieuczciwy. Jeśli traktujesz małżeństwo jedynie jako kratę w wi
                            > ęziennym oknie, która ma uniemożliwić ucieczkę od ciebie, jesteś nieuczciwy. Je
                            > śli przestajesz dokładać drewna do małżeńskiego ogniska i dbać, by nie zgasło,
                            > przestajesz dbać o jakość małżeństwa, jesteś nieuczciwy. Jeśli zamykasz się prz
                            > ed współmałżonkiem i nie dopuszczasz go do swoich myśli i uczuć, a on tego potr
                            > zebuje, jesteś nieuczciwy. Itd. Itp.

                            Wiesz co Zyg, jak Cie tak czytam, to paw mi podchodzi do gardla, bo widze w myslach te druga osobe co tak idealnie troszczy sie o moje potrzeby, tak o mnie zabiega i tak sie na mnie otwiera, do mysli swoich dopuszcza. Ba, nawet cialem swoim sluzy, zeby moje potrzeby seksualne zaspokoic. Wiec niby te Twoje slowa takie piekne i doniosle, a jakos kurwa chcialoby sie spierdalac z takiego uczciwego zwiazku gdzie pieprz rosnie.
                            • zyg_zyg_zyg Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 12:17
                              > Wiesz co Zyg, jak Cie tak czytam, to paw mi podchodzi do gardla, bo widze w mys
                              > lach te druga osobe co tak idealnie troszczy sie o moje potrzeby, tak o mnie za
                              > biega i tak sie na mnie otwiera, do mysli swoich dopuszcza. Ba, nawet cialem sw
                              > oim sluzy, zeby moje potrzeby seksualne zaspokoic. Wiec niby te Twoje slowa ta
                              > kie piekne i doniosle, a jakos kurwa chcialoby sie spierdalac z takiego uczciwe
                              > go zwiazku gdzie pieprz rosnie.

                              Rzygnij sobie, może Ci ulży.
                              • sabat777 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 12:53
                                Kurcze, miala byc Kamasutra, a wyszedl jakis bdsm. Chyba ze pokazujecie co lubicie dziewczhny? :)
                                • kynane Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 13:14
                                  sabat777 napisał:
                                  > Kurcze, miala byc Kamasutra, a wyszedl jakis bdsm. Chyba ze pokazujecie co lubicie dziewczhny? :)

                                  Wiesz, ja tam się lubię bawić w zdominowaną... ale raczej bez rekwizytów :)
                                  • zyg_zyg_zyg Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 13:16
                                    > Wiesz, ja tam się lubię bawić w zdominowaną... ale raczej bez rekwizytów :)

                                    Bez rzygania w szczególności... ;-)
                                    • kynane Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 13:18
                                      zyg_zyg_zyg napisała:

                                      > > Wiesz, ja tam się lubię bawić w zdominowaną... ale raczej bez rekwizytów
                                      > :)
                                      >
                                      > Bez rzygania w szczególności... ;-)

                                      Tak, stanowczo w szczególności :)
                        • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 11:14
                          kynane napisała:
                          > Uproszczona. Zombi chyba zgodził się na "związek otwarty", czyli na uczciwe po
                          > stawienie sprawy... Jeżeli daje, i mówi że daje, a drugiej stronie to lotto, no
                          > to taki mają układ... Jeżeli jedna strona daje, to druga w zasadzie też może..

                          Tak otwarty związek jest uczciwy i może nawet poprawić relacje między małżeńskie.
                          A w całej mojej wypowiedzi chodziło mi o to że to co robi ninek jest wredne dla jej męża i żony tego gościa bo o ile dobrze pamiętam ma żonę, dla ich rodzin też. Przydawanie poklasku takiej sytuacji jest skrajną głupotą bo tylko normalizujemy takie zjawisko a tak nie powinno być. Bo wszystko ewoluuje i jeśli teraz *można* zdradzać za *ciężkie* przewinienia za czasem zrobi się normalne zdradzanie za lekkie: bo nie połyka, bo 2 razy z rzędu nie miałam orgazmu. My ninkowi męża nie wybieraliśmy, widziała co brała, może odejść i żyć uczciwie. Ale myślę że w całej tej sytuacji próżnością i jej i jej kochanka i dodatkowym bodźcem jest też wyższość nad jego żoną nad jej mężem. I pewnie w innych okolicznościach ten związek nie byłby tak podniecający dla nich, bawią się cudzym kosztem a to jest prostactwo.
                          • sabat777 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 11:24
                            Ciekawe jak byś śpiewał, jak by Ciebie ta Twoja żona odstawiła na parę lat od cyca. A nie, zapomniałem, przecież Ty jesteś zajebisty, więc to niemożliwe. Arbiter moralności się znalazł.
                            • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 11:39
                              sabat777 napisał:
                              > Ciekawe jak byś śpiewał, jak by Ciebie ta Twoja żona odstawiła na parę lat od c
                              > yca. A nie, zapomniałem, przecież Ty jesteś zajebisty, więc to niemożliwe.

                              Ludzie dzielą się na tych co poddają się sytuacji i na tych co z nią walczą.
                              Ja mam doświadczenia bycia dzieckiem z rozbitej rodziny i to ostatnia rzecz którą chciałbym dla swoich dzieci. Ale nie na zasadzie nie rozwiodę się za cholerę ale nie dopuszczę do sytuacji w której miałbym się rozwieść. A że z domu w zasadzie wyniosłem tylko to czego nie powinno się robić to dużo czytałem i w chwilach gorszych szukałem też pomocy.
                              Moją zajebistością jeśli już tak chcesz to nazywać nie jest to ile wiem i co potrafię ale świadomość tego ile nie wiem i że chęć rozwijania się.
                              Teraz w łóżku jest super ale też właśnie teraz kupiłem sobie książkę o tantrze, nie zaszkodzi a może wprowadzi coś nowego.
                          • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 11:45
                            zombi135 napisał:

                            Przydawanie poklasku takiej sytuacji jest skrajną głupotą bo tylko normaliz
                            > ujemy takie zjawisko a tak nie powinno być. Bo wszystko ewoluuje i jeśli teraz
                            > *można* zdradzać za *ciężkie* przewinienia za czasem zrobi się normalne zdradza
                            > nie za lekkie: bo nie połyka, bo 2 razy z rzędu nie miałam orgazmu. My ninkowi
                            > męża nie wybieraliśmy, widziała co brała, może odejść i żyć uczciwie. Ale myślę
                            > że w całej tej sytuacji próżnością i jej i jej kochanka i dodatkowym bodźcem j
                            > est też wyższość nad jego żoną nad jej mężem. I pewnie w innych okolicznościach
                            > ten związek nie byłby tak podniecający dla nich, bawią się cudzym kosztem a to
                            > jest prostactwo.

                            Na Boga pisz w pierwszej osobie liczby pojedynczej, zejdz z tej liczby mnogiej! Nie masz do niej uprawnien.
                          • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 12:27
                            < My ninkowi męża nie wybieraliśmy, widziała co brała, może odejść i żyć uczciwie. Ale myślę że w całej tej sytuacji próżnością i jej i jej kochanka i dodatkowym bodźcem jest też wyższość nad jego żoną nad jej mężem. I pewnie w innych okolicznościach ten związek nie byłby tak podniecający dla nich, bawią się cudzym kosztem a to jest prostactwo.<

                            Nie wiesz nic o moim życiu, o tym jaka jestem, jakie wartości są dla mnie wazne, czego potrzebuję, czego mi brakuje, jakie są przyczyny i powody mojego kurestwa(bo przecież się kurwię, nie?) , natomiast w sposób prostacki, bezrefleksyjny i umoralniający ,z pianą na ustach niemalże ferujesz wyrok, że przyświeca mi podniecanie się poczuciem wyższości i próżnośc, że wyzwala to we mnie adrenalinę, bo mąż mi się opatrzył, co jest tak bzdurne, że aż komiczne. Twoje prawo, możesz myśleć, co chcesz, fiksować się na obronie uczciwości i wierności małżeńskiej,strzykać jadem na wszystkie strony,ale dla mnie to Ty jesteś rzecznikiem fałszu, obłudy i poczucia wyższości.Staram się trzymac od takich ludzi jak najdalej, zupełnie nie po drodze mi z nimi, brak jakichkolwiek punktów styczności,a oszołomstwo mnie odrzuca.
                    • sabat777 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 10:20
                      zombi135 napisał:

                      > Ja wiem coś więcej jednak, po szkole miałem znajomą która uciekła z domu i zaję
                      > ła się tą profesją bo nie miała z czego żyć.

                      No to znasz jedną. Gratuluję, że wyciągasz na tej podstawie wnioski o całej grupie zawodowej :)

                      > Myślę że to co dzieje się w naszych głowach to jedno a to czemu pozwolimy wyjść
                      > na zewnątrz to drugie. Więc jeśli nie miałeś choćby romansu internetowego to j
                      > ednak nie zdradziłeś.

                      Znowu próbujesz kategoryzować co jest zdradą a co nie. Nie rozumiesz, że to uzurpacja?
                      To jest zdradą, tamto nie jest... Flirtuję z kobietami na okrągło, przez internet podobnie - od kiedy to jest romans internetowy, a kiedy jeszcze nie?

                      > Zaskoczony może nie, ale pewnie czułbyś masakryczną złość i chęć rozszarpania i
                      > ch na strzępy, nie mówiąc już o tym jak by to podburzyło twoją wiarę w siebie j
                      > ako mężczyznę.

                      Moja wiara w siebie jako mężczyznę nie istnieje, a złości bym nie czuł, bo niby o co? Mam mieć pretensję do natury, że taki jest człowiek?
                    • mabelle2000 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 12:04
                      zombi135 napisał:

                      > A uczciwość jest podstawą,

                      No to jak masz troche wyobrazni, to pomysl, ze Ninek nie wycofala uczciwie swoich aktywow z malzenstwa, ze poczuwa sie do zapenienia dzieciom opieki i troski, ze duza czesc swojej energii inwestuje w zwiazek malzenski, ktory nadal jest spolka majaca na celu wychowanie dwojki nieletnich. Moze to Cie troche uspokoi. Natomiast nie ma obowiazku obdarzania uczuciem innej osoby. Nie ma i nie moze byc, bo sfera uczuc nie podlega zadnym nakazom. I chocby sie zesrali piewcy milosci malzenskiej, to od Ninek tylko zalezy kogo bedzie kochac i z kim bedzie dzielic intymnosc.
                      • zawle Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 12:40
                        mabelle2000 napisała:
                        > No to jak masz troche wyobrazni, to pomysl, ze Ninek nie wycofala uczciwie swoi
                        > ch aktywow z malzenstwa, ze poczuwa sie do zapenienia dzieciom opieki i troski,
                        > ze duza czesc swojej energii inwestuje w zwiazek malzenski, ktory nadal jest s
                        > polka majaca na celu wychowanie dwojki nieletnich.

                        No i się pogubiłam. Związek małżeński, ułuda domu dla dzieci czy wątpliwej reputacji firma?

                        Moze to Cie troche uspokoi.
                        > Natomiast nie ma obowiazku obdarzania uczuciem innej osoby. Nie ma i nie moze b
                        > yc, bo sfera uczuc nie podlega zadnym nakazom. I chocby sie zesrali piewcy milo
                        > sci malzenskiej, to od Ninek tylko zalezy kogo bedzie kochac i z kim bedzie dz
                        > ielic intymnosc.
                      • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 13:07
                        mabelle2000 napisała:
                        > No to jak masz troche wyobrazni, to pomysl, ze Ninek nie wycofala uczciwie swoi
                        > ch aktywow z malzenstwa, ze poczuwa sie do zapenienia dzieciom opieki i troski,
                        > ze duza czesc swojej energii inwestuje w zwiazek malzenski, ktory nadal jest s
                        > polka majaca na celu wychowanie dwojki nieletnich. Moze to Cie troche uspokoi.

                        Mnie uspokajać nie trzeba, bo ja piszę co myślę zupełnie na chłodno, to jedna.
                        A drugie. U nas była nauczycielka, wyszła za właściciela firmy budowlanej, bez wykształcenia, burakowaty ogólnie, ale z kasą, jak spuścił jej łomot to potem kupił futro, pierścionek, zegarek. Też miała kochanka, mąż zaczął coś podejrzewać i zdobył dowody, zdjęcia, rozmowy. Rozwalili dwie rodziny bo też poszedł do żony kochanka, dzieci nauczycielki sąd przydzielił ojcu. Teraz on płaci alimenty i spotyka je 2 razy w tygodniu, dzięki takiej uczciwości jaką przedstawiasz. Takie sprawy wcześniej czy później wyjdą, więc w dłuższej perspektywie ciężko nazwać to zapewnianiem opieki i troski dzieciom.
                        Ninka coś połączyło ze jej mężem, sama takiego wybrała. I jeśli nawet teraz stał się burakiem na poziomie gościa o którym pisałem nie stał się nim w jednej chwili a małżeństwo właśnie jest po to by też naprawiać, pilnować siebie nawzajem.
                        • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 13:41
                          zombi135 napisał:

                          > a małżeństwo właśnie jest po to by też naprawiać, pilnować siebie nawzajem
                          > .

                          To idz tam teraz pilnuj czy zona Ci sie nie puszcza i idz sprawdz czy dzieci maja czyste paznokcie, gdyz szkoda Twojego czasu na rozpisywanie sie o kurwach: ani nie zrozumiesz ani nie nawrocisz. A jak chcesz sie lepiej poczuc to sobie cos kup w czym ladnie wygladasz ale co Ci smakuje.
                          • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 13:53
                            hello-kitty2 napisała:
                            > To idz tam teraz pilnuj czy zona Ci sie nie puszcza i idz sprawdz czy dzieci ma
                            > ja czyste paznokcie, gdyz szkoda Twojego czasu na rozpisywanie sie o kurwach: a
                            > ni nie zrozumiesz ani nie nawrocisz. A jak chcesz sie lepiej poczuc to sobie co
                            > s kup w czym ladnie wygladasz ale co Ci smakuje.

                            A twoje podejście do związków co ci zapewnia ?? Ślinienie się do młodszych profesorów na uczelnie ?? Naucz mnie tego ;)
                            • zyg_zyg_zyg Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 13:58
                              Ty to się możesz ślinić wyłącznie do swojej żony. Przysięgałeś jej bowiem miłość, wierność i uczciwość małżeńską. Nie dla psa kiełbasa, nie dla Zombiego profesorowie na uczelni.
                              • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 14:08
                                zyg_zyg_zyg napisała:
                                > Ty to się możesz ślinić wyłącznie do swojej żony. Przysięgałeś jej bowiem miłoś
                                > ć, wierność i uczciwość małżeńską. Nie dla psa kiełbasa, nie dla Zombiego profe
                                > sorowie na uczelni.

                                A mózgi profesorów są takie słodkie ;D
                                Fajny mam ten nick, jak wpadł mi przypadkiem ale ile może rzeczy pod niego podciągnąć.
                            • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 15:03
                              zombi135 napisał:

                              > A twoje podejście do związków co ci zapewnia ?? Ślinienie się do młodszych prof
                              > esorów na uczelnie ?? Naucz mnie tego ;)

                              NIe znam mlodszych ode mnie profesorow wiec chyba raczej doktorow, no i nadal slinie sie do mlodszych. A czy zapewni mi to fajny, namietny zwiazek? Tak, licze na to. To chyba po Twojej linii, nie? Wiec chyba nie masz sie czego nauczyc ode mnie.
                    • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 17:29
                      >jednym zatrudniam ludzi o niskich kwalifikacjach, na wsi gdzie bezrobocie jest sporę, z tymi ludźmi mógłbym robić wiele nieuczciwych rzeczy.<

                      Ci ludzie, o niskich kwalifikacjach,niewyksztalceni i prości, jak wielokrotnie pisałeś o nich w tym tonie,przywołując swoich pracowników i siebie, jako prezesa,są nie bardziej prości, a nawet prostaccy od Ciebie. Bo kultura i poszanowanie dla innych nie jest przynależna wyłącznie tym wykształconym.
                      • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 18:18
                        ninek04 napisała:
                        > >jednym zatrudniam ludzi o niskich kwalifikacjach, na wsi gdzie bezrobocie
                        > jest sporę, z tymi ludźmi mógłbym robić wiele nieuczciwych rzeczy.<
                        >
                        > Ci ludzie, o niskich kwalifikacjach,niewyksztalceni i prości, jak wielokrotnie
                        > pisałeś o nich w tym tonie,przywołując swoich pracowników i siebie, jako prezes
                        > a,są nie bardziej prości, a nawet prostaccy od Ciebie. Bo kultura i poszanowan
                        > ie dla innych nie jest przynależna wyłącznie tym wykształconym.

                        Przeciez on tego nigdzie nie napisal. Uzyl sformulowania "o niskich kwalifikacjach" dla przedstawienia sytuacji. Jak inaczej napisac o kims ( my go nie znamy, zeby mogl napisac Pan Kowalski) kto nie ma jakiegos okreslonego czy wyzszego wyksztalcenia, czy jakichs specjalistycznych kwalifikacji?
                        Nie napisal "prostacy" i ze nie maja kulury albo ze ich nie trzeba szanowac.
                        • mabelle2000 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 19:12
                          kag73 napisała:

                          > Nie napisal "prostacy" i ze nie maja kulury albo ze ich nie trzeba szanowac.

                          Owszem, tego nie napisal, ale napisal, ze :
                          >" z tymi ludźmi mógłbym robić wiele nieuczciwych rzeczy"
                          ale jako dobry, laskawy pan tych nieuczciwych rzeczy nie robi.
                          Wedlug Zombiego zycie niewykwalifikowanych biedakow determinuje wiec dobra lub zla wola szefa. A zajebisty Zombi nawet robola nie skrzywdzi.
                          • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 22:02
                            > Wedlug Zombiego zycie niewykwalifikowanych biedakow determinuje wiec dobra lub
                            > zla wola szefa. A zajebisty Zombi nawet robola nie skrzywdzi.

                            To akurat prawda nie lubię zabijać nawet robali i nawet much próbuje najpierw łapać, to nie honor dla mnie krzywdzić słabszych.
                            A co do reszty to weźcie się z ninkiem i wypiszcie sobie wasze teorie na mój temat. Komuna od was cuchnie kochani, tylko pomyślcie sobie ze gdyby pracodawców wytepic to kto będzie pracę dawał :) pewnie PiS :D
                            • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 23:08
                              >To akurat prawda nie lubię zabijać nawet robali i nawet much próbuje najpierw łapać, to nie honor dla mnie krzywdzić słabszych.<

                              Ale jesteś niezły w strzelaniu , a jeśli krzywdzenie robali i much odpada,to aż strach pomyśleć, w jakim celu zamierzałbys wykorzystać swoje umiejętności.

                              >A co do reszty to weźcie się z ninkiem i wypiszcie sobie wasze teorie na mój temat. Komuna od was cuchnie kochani, tylko pomyślcie sobie ze gdyby pracodawców wytepic to kto będzie pracę dawał :) pewnie PiS :D<

                              Do czego pijesz z tą komuną?Bo nie widzę związku, ja tylko zwrócilam uwagę na twoje podejście i sposób wypowiadania się o ludziach niewykwalifikowanych, stojących niżej w hierarchii od ciebie.Nie było tam grama odniesienia do potępiania pracodawców. Może przeczytaj kilka razy,powoli,ze zrozumieniem dany wpis,tym bardziej,skoro jesteś tym dyslektykiem, co nieustannie podkreślasz przed strachem wyjścia na "debila"(to też twoje słowa nie moje)
                        • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 21:54
                          > Przeciez on tego nigdzie nie napisal. Uzyl sformulowania "o niskich kwalifikacj
                          > ach" dla przedstawienia sytuacji. Jak inaczej napisac o kims ( my go nie znamy,
                          > zeby mogl napisac Pan Kowalski) kto nie ma jakiegos okreslonego czy wyzszego w
                          > yksztalcenia, czy jakichs specjalistycznych kwalifikacji?
                          > Nie napisal "prostacy" i ze nie maja kulury albo ze ich nie trzeba szanowac.

                          Kag z ninkiem nie ma sensu rozmawiać na mój temat bo ona ma na mnie alergię, dlatego z nią nie gadam choć przyznam że czytam z żoną czasem co o mnie pisze i mamy niezły ubawa, bo kojarzy mi się to z psami ujadajcymi zza siatki. Miło mi że próbujesz to prostować ale mi to już zwisa co ona o mnie gada jakos sposóbie żyć bezemnie nie może.
                          W Polsce żyje jeszcze sporą grupa ludzi którzy uważają ze prywaciarze to zło tego świata, i co im zrobisz. Nic :)
                          • moletka5 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 22:18
                            Zombi nie przejmuj się nic a nic. Oni ci zazdroszczą. A to że jesteś uczciwy i szczęśliwy to już wcale ci nie wybaczą. Ale nie martw się. Często czytam to forum i jestem z tobą. Tak trzymaj. Jesteś fajnym facetem :-)
                            • mabelle2000 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 22:31
                              moletka5 napisał(a):

                              > Zombi nie przejmuj się nic a nic. Oni ci zazdroszczą. A to że jesteś uczciwy i
                              > szczęśliwy to już wcale ci nie wybaczą. Ale nie martw się. Często czytam to for
                              > um i jestem z tobą. Tak trzymaj. Jesteś fajnym facetem :-)

                              Podpisane:
                              zona Zombiego
                              • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 22:54
                                mabelle2000 napisała:

                                > moletka5 napisał(a):
                                >
                                > > Zombi nie przejmuj się nic a nic. Oni ci zazdroszczą. A to że jesteś uczc
                                > iwy i
                                > > szczęśliwy to już wcale ci nie wybaczą. Ale nie martw się. Często czytam
                                > to for
                                > > um i jestem z tobą. Tak trzymaj. Jesteś fajnym facetem :-)
                                >
                                > Podpisane:
                                > zona Zombiego

                                Zreszta tu sporo ma nieudane zycie, a jak wiadomo takich osob argumenty sie nie licza ;)
                            • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 22:47
                              moletka5 napisał(a):

                              > Zombi nie przejmuj się nic a nic. Oni ci zazdroszczą. A to że jesteś uczciwy i
                              > szczęśliwy to już wcale ci nie wybaczą. Ale nie martw się. Często czytam to for
                              > um i jestem z tobą. Tak trzymaj. Jesteś fajnym facetem :-)

                              jezu;))) zombi... czy to twoja zona?;))) chryste panie. Dzien dobry, prosze sie nie martwic, nikt mu tu krzywdy nie zrobi
                              • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 09:08
                                zombi135 napisał:
                                > wink) jezu to wielkie słowo takie "tchórzostwo" z ust osób prawychwink nie badz dziwak
                                I już miałem się na Ciebie obrazić że mnie od dziwek wyzywasz ;D dobrze że przeczytałem raz jeszcze.
                                Tak jak już tutaj ustaliliśmy taki problem można rozwiązać inaczej, otworzyć związek lub się rozwieść, z tym że każde to rozwiązanie niesie ze sobą niebezpieczeństwa, bo otworzenie może skończyć się rozwodem, a rozwód może zaburzyć sytuacje materialną, rodzinną. Więc wybieranie drogi która wydaje się jej że jest najbezpieczniejsza ale doprowadza do jej celu nie zważając na innych jest tchórzostwem.
                                Chyba zyg zarzucił mi że nie mam prawa jej oceniać, ale czy ona ma prawo decydować o życiu swojego męża, dzieci, żony kochanka, ich dzieci?? To jest dopiero skurwysyństwo, ja swoimi postami mogę doprowadzić do tego że ją wkurzę i tyle. Ona swoim postępowaniem rozwala dwie rodziny i robi wielką rysę na psychice żony kochanka. Jak pisałem że związek homoseksualny nie może nazywać małżeństwem było wielkie oburzenie co z ich uczuciami. O uczucia żony kochanka i jej dzieci jakoś nikt się nie martwi.

                                >bałabym sie takiego szalenca jak ty, nie ma roznicy miedzy toba a nimi
                                oj nie bądź taka weź mnie ze sobą.
                                • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 09:18
                                  zombi135 napisał:

                                  > zombi135 napisał:
                                  > > wink) jezu to wielkie słowo takie "tchórzostwo" z ust osób prawychwink ni
                                  > e badz dziwak
                                  > I już miałem się na Ciebie obrazić że mnie od dziwek wyzywasz ;D dobrze że prze
                                  > czytałem raz jeszcze.
                                  > Tak jak już tutaj ustaliliśmy taki problem można rozwiązać inaczej, otworzyć zw
                                  > iązek lub się rozwieść, z tym że każde to rozwiązanie niesie ze sobą niebezpiec
                                  > zeństwa, bo otworzenie może skończyć się rozwodem, a rozwód może zaburzyć sytua
                                  > cje materialną, rodzinną

                                  ale ty nie czytasz, oni sie juz dawno "rozwiedli"

                                  . Więc wybieranie drogi która wydaje się jej że jest na
                                  > jbezpieczniejsza ale doprowadza do jej celu nie zważając na innych jest tchórzo
                                  > stwem.
                                  > Chyba zyg zarzucił mi że nie mam prawa jej oceniać, ale czy ona ma prawo decydo
                                  > wać o życiu swojego męża, dzieci, żony kochanka, ich dzieci?? To jest dopiero s
                                  > kurwysyństwo, ja swoimi postami mogę doprowadzić do tego że ją wkurzę i tyle. O
                                  > na swoim postępowaniem rozwala dwie rodziny i robi wielką rysę na psychice żony
                                  > kochanka. Jak pisałem że związek homoseksualny nie może nazywać małżeństwem by
                                  > ło wielkie oburzenie co z ich uczuciami. O uczucia żony kochanka i jej dzieci j
                                  > akoś nikt się nie martwi.
                                  >
                                  > >bałabym sie takiego szalenca jak ty, nie ma roznicy miedzy toba a nimi
                                  > oj nie bądź taka weź mnie ze sobą.

                                  ok)) obiecuje
                                  • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 09:55
                                    bgz0702 napisała:
                                    > ale ty nie czytasz, oni sie juz dawno "rozwiedli"

                                    Ale w jaki sposób *rozwiedli*, relany rozwód, zadeklarowany związek otwarty, cza każde posuwa na boku a udają że jest ok? Nie śledzę waszej historii forum od początku więc nie wiem, a z tego co wiem to podobnie jak u kitti gość nie chce tykać się żony. Więc jak w końcu tam jest ? ;) A takie rzeczy trzeba mówić od razu.

                                    Żona nie ma wodoodpornego telefonu, ale nie wykluczam takiej opcji jak będzie chciała sama się ujawni ;)

                                    Moja dysleksja to problemy z czytaniem, często mylą mi się litery w słowach stąd np. dziwak -> dziwka, pogrzeby -> potrawy itp. przez co wolniej czytam bo muszę te nonsensy prostować, lub czytać po literze jak nie chce mi słowo wyjść ;)
                                    bo nie wiem czy wiceie ale człwioek czyta słwoa na zadasdzie piwersza i ostntaia lireta a reszta może być posziemana- jak mi się u dał eksperyment to właśnie tak napisałem ten tekst.

                                    Walę dużo błędów ale to dysortografia i okropnie brzydko pisze długopisem to dysgrafia.
                                    • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 10:04
                                      zombi135 napisał:

                                      > bgz0702 napisała:
                                      > > ale ty nie czytasz, oni sie juz dawno "rozwiedli"
                                      >
                                      > Ale w jaki sposób *rozwiedli*, relany rozwód, zadeklarowany związek otwarty, cz
                                      > a każde posuwa na boku a udają że jest ok? Nie śledzę waszej historii forum od
                                      > początku więc nie wiem, a z tego co wiem to podobnie jak u kitti gość nie chce
                                      > tykać się żony. Więc jak w końcu tam jest ? ;)

                                      ale to juz jest wiesz bycie gnojem, stawiasz ludzi w pozycji "gorszy" bo ci argumnetów brak czy wyobrazni? nie rozwijaj sie kuzwa bo wyjdziesz na glupka nie dyslektyka. Przesadziłes.

                                      A takie rzeczy trzeba mówić od r
                                      > azu.
                                      >
                                      • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 10:29
                                        bgz0702 napisała:

                                        > zombi135 napisał:
                                        > > Ale w jaki sposób *rozwiedli*, relany rozwód, zadeklarowany związek otwar
                                        > ty, cz
                                        > > a każde posuwa na boku a udają że jest ok? Nie śledzę waszej historii for
                                        > um od
                                        > > początku więc nie wiem, a z tego co wiem to podobnie jak u kitti gość nie
                                        > chce
                                        > > tykać się żony. Więc jak w końcu tam jest ? ;)
                                        >
                                        > ale to juz jest wiesz bycie gnojem, stawiasz ludzi w pozycji "gorszy" bo ci arg
                                        > umnetów brak czy wyobrazni? nie rozwijaj sie kuzwa bo wyjdziesz na glupka nie d
                                        > yslektyka. Przesadziłes.

                                        Jakoś nadajemy na innych falach gdzie tu widzisz stawianie kogoś w pozycji gorszych? Zadałem tylko pytanie w celu zdobycia pełniejszego obrazu, bo na razie wiem tyle że mąż ninka tak samo jak partner kitti wycofał się z seksu. No i mąż ninka jest draniem w nieokreślonej jeszcze dla mnie formie.
                                        • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 10:35
                                          zombi135 napisał:

                                          > bgz0702 napisała:
                                          >
                                          > > zombi135 napisał:
                                          > > > Ale w jaki sposób *rozwiedli*, relany rozwód, zadeklarowany związek
                                          > otwarty, a każde posuwa na boku a udają że jest ok? Nie śledzę waszej histor
                                          > ii forum od początku więc nie wiem, a z tego co wiem to podobnie jak u kitti go
                                          > ść nie chce tykać się żony. Więc jak w końcu tam jest ? ;)
                                          > >
                                          > > ale to juz jest wiesz bycie gnojem, stawiasz ludzi w pozycji "gorszy" bo
                                          > ci argumnetów brak czy wyobrazni? nie rozwijaj sie kuzwa bo wyjdziesz na glupka
                                          > nie dyslektyka. Przesadziłes.
                                          >
                                          > Jakoś nadajemy na innych falach gdzie tu widzisz stawianie kogoś w pozycji gors
                                          > zych? Zadałem tylko pytanie w celu zdobycia pełniejszego obrazu, bo na razie wi
                                          > em tyle że mąż ninka tak samo jak partner kitti wycofał się z seksu. No i mąż n
                                          > inka jest draniem w nieokreślonej jeszcze dla mnie formie.

                                          tak?;))) a ja myslałam ze ktoś kogos nie chce sie "tyknąc";))
                                • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 09:30
                                  zombi135 napisał:

                                  > Chyba zyg zarzucił mi że nie mam prawa jej oceniać, ale czy ona ma prawo decydo
                                  > wać o życiu swojego męża, dzieci, żony kochanka, ich dzieci?? To jest dopiero s
                                  > kurwysyństwo, ja swoimi postami mogę doprowadzić do tego że ją wkurzę i tyle. O
                                  > na swoim postępowaniem rozwala dwie rodziny i robi wielką rysę na psychice żony
                                  > kochanka. Jak pisałem że związek homoseksualny nie może nazywać małżeństwem by
                                  > ło wielkie oburzenie co z ich uczuciami. O uczucia żony kochanka i jej dzieci j
                                  > akoś nikt się nie martwi.

                                  Z E R O zmartwien mam o jakas babe Z E R O zmartwien mam o jakies dzieci. Ninek lubie. A jak Ci sie nie podoba, to pisz do moderacji zeby ja zbanowali, gdyz bowiem dlatego zeby zadne kurwy nie pisaly na tym polskim forum i pros tez Boga zeby sie palila w piekle wiecznym, zywym ogniem. Moze chociaz tak zrobisz jakis porzadek z tym skurwysynstwem.
                                  • mabelle2000 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 09:45
                                    hello-kitty2 napisała:

                                    > A jak Ci sie nie podoba, to pisz do moderacji zeby ja zbanowali, gdyz b
                                    > owiem dlatego zeby zadne kurwy nie pisaly na tym polskim forum i pros tez Boga
                                    > zeby sie palila w piekle wiecznym, zywym ogniem. Moze chociaz tak zrobisz jakis
                                    > porzadek z tym skurwysynstwem.

                                    Slusznie, skurwysynstwo trzeba tepic, zeby na tle tegoz skurwysynstwa zablysnac wlasna nieskalana szlachetnoscia, poswieceniem i uczciwoscia. I tylko cholera jakos tak skowyt w gardle sie budzi, ze te kurwy zyja, przezywaja jakies emocje, a samemu trzeba ciagnac nudny wozek codziennosci przez lata, bez szansy na wybuch bomby w dupie.
                                    • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 10:04
                                      > I tylko cholera
                                      > jakos tak skowyt w gardle sie budzi, ze te kurwy zyja, przezywaja jakies emocje
                                      > , a samemu trzeba ciagnac nudny wozek codziennosci przez lata, bez szansy na wy
                                      > buch bomby w dupie.

                                      Smutne to twoje życie jak tak je opisujesz... współczuje, naprawdę współczuje.
                                      Ja oprócz emocji których dostarcza rodzina szukam w sukcesach w pracy, w realizacji hobby itd. może tego spróbuj, życie stanie się ciekawsze.
                                      • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 18:03
                                        zombi 135 napisał
                                        mabelle 2000 napisała
                                        > I tylko cholera
                                        > jakos tak skowyt w gardle sie budzi, ze te kurwy zyja, przezywaja jakies emocje
                                        > , a samemu trzeba ciagnac nudny wozek codziennosci przez lata, bez szansy na wy
                                        > buch bomby w dupie.

                                        >Smutne to twoje życie jak tak je opisujesz... współczuje, naprawdę współczuje.
                                        Ja oprócz emocji których dostarcza rodzina szukam w sukcesach w pracy, w realizacji hobby itd. może tego spróbuj, życie stanie się ciekawsze.<

                                        Masz problem z odczytaniem ironii, wyczuciem kontekstu i konwencji,oraz podtekstu,w jakim zostało coś napisane,jednym słowem, nie "czujesz",co kto miał na myśli i wypaczasz sens wypowiedzi rozmówcy;coś chyba kiepsko z tą empatią jednak.
                                        • sid.le.niwiec Re: Forumowa Kamasutra 12.11.15, 16:32
                                          > Masz problem z odczytaniem ironii, wyczuciem kontekstu i konwencji,oraz podteks
                                          > tu,w jakim zostało coś napisane,jednym słowem, nie "czujesz",co kto miał na myś
                                          > li i wypaczasz sens wypowiedzi rozmówcy;coś chyba kiepsko z tą empatią jednak.

                                          Ponieważ nie pierwszy raz czytam co pisze kolega, to mogę napisać, że jak dla mnie raczej z inteligencją u niego kiepsko. No ale cóż - nie ma obowiązku być inteligentnym, tak jak nie ma obowiązku bycia wiernym. :>
                                    • zawle Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 10:05
                                      mabelle2000 napisała:

                                      > hello-kitty2 napisała:
                                      >
                                      > > A jak Ci sie nie podoba, to pisz do moderacji zeby ja zbanowali, gdyz b
                                      > > owiem dlatego zeby zadne kurwy nie pisaly na tym polskim forum i pros tez
                                      > Boga
                                      > > zeby sie palila w piekle wiecznym, zywym ogniem. Moze chociaz tak zrobisz
                                      > jakis
                                      > > porzadek z tym skurwysynstwem.
                                      >
                                      > Slusznie, skurwysynstwo trzeba tepic, zeby na tle tegoz skurwysynstwa zablysnac
                                      > wlasna nieskalana szlachetnoscia, poswieceniem i uczciwoscia. I tylko cholera
                                      > jakos tak skowyt w gardle sie budzi, ze te kurwy zyja, przezywaja jakies emocje
                                      > , a samemu trzeba ciagnac nudny wozek codziennosci przez lata, bez szansy na wy
                                      > buch bomby w dupie.

                                      No chyba się zagalopowałyście dziewczyny, albo ja coś przeoczyłam. Bo czytam że to "skurwysyństwo" a nie że "ona kurwa". Skurwysyństwem jest milion zachowań nie związanych z daniem dupy za kasę/przywileje. Ale ja widzę że nawet nam się kurwienie rozmywa na tym naszym forum. Bo jak słyszę że 20 letnia piękna dziewczyna szuka "opiekuna" to może go nawet lubi, albo wymieniają się dobrami;) No wymieniają, a ona nie jest akwizytorem, ajentem, sprzedawcą tylko kurwą właśnie. Bo tak się takie wymiany nazywa. Nie oceniam ludzi, bardzo różne rzeczy pchają/ułatwiają im wejście w zło, ale do cholery nadal czynią zło. Gdyby to było dobro, to powinni się tym chwalić sąsiadom, a ukrywają prawdę. Oszukują w celu osiągnięcia korzyści. I nie ma co do tego dorabiać filozofii. A już na pewno czynić jednym ze sposobów na uratowanie związku i głaskać po główce za dobry pomysł. Rozumiem dlaczego robisz żle, ale nie " czynisz dobrze, pochwalam to".
                                      • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 10:36
                                        zawle napisała:

                                        Nie oceniam ludzi, bardzo różne rzeczy pchają/
                                        > ułatwiają im wejście w zło, ale do cholery nadal czynią zło. Gdyby to było dobr
                                        > o, to powinni się tym chwalić sąsiadom, a ukrywają prawdę. Oszukują w celu osią
                                        > gnięcia korzyści. I nie ma co do tego dorabiać filozofii. A już na pewno czynić
                                        > jednym ze sposobów na uratowanie związku i głaskać po główce za dobry pomysł.
                                        > Rozumiem dlaczego robisz żle, ale nie " czynisz dobrze, pochwalam to".

                                        Ja Ci wytlumacze na czym polega moja filozofia i nie jest dorobiona. Czlowiek ma prawo czynic zlo jesli tego pragnie. To prawo dostalismy od Boga i zaden Zombi tego nie odbierze. Mozemy wybrac zlo, potepienie i smierc. I to ze jakis palant sie popisuje moralami nie zmieni mojego pragnienia czynienia zla. A ja odpowiadam przed Boogiem a nie przed jakims czlowiekiem, jakby mi w ogole zalezalo na akceptacji i pozwoleniu jakiegos smiertelnika. Przeciez Ty on zaraz umrze. Nie ma zadnej wladzy i o niczym nie decyduje.
                                        • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 10:43
                                          > A ja odpow
                                          > iadam przed Boogiem a nie przed jakims czlowiekiem, jakby mi w ogole zalezalo n
                                          > a akceptacji i pozwoleniu jakiegos smiertelnika. Przeciez Ty on zaraz umrze. Ni
                                          > e ma zadnej wladzy i o niczym nie decyduje.

                                          Jeśli przesadzisz z tym złem jakiś śmiertelnik w majestacie prawa zadecyduje jednak o twoim życiu. Ja nie chcę by ludzie czynili mi krzywdę robili zło w moim kierunku dlatego też staram się robić go jak najmniej.
                                          • mabelle2000 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 12:01
                                            zombi135 napisał:

                                            > Ja nie chcę by ludzie czynili mi krzywdę robili zło w moim
                                            > kierunku dlatego też staram się robić go jak najmniej.

                                            Wiec tym bardziej nie rozumiem, co Cie do chuja wafla interesuje, ze jacys ludzie pukaja sie na boku ? Jaki to ma wplyw na Twoje zycie ? Pilnuj lepiej siebie i swojej zony, jej cipki i swojego fiuta, i babraj sie w swojej moralnosci. No chyba, ze lubisz cierpiec za miliony.
                                            • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 12:28
                                              mabelle2000 napisała:
                                              > Wiec tym bardziej nie rozumiem, co Cie do chuja wafla interesuje, ze jacys ludz
                                              > ie pukaja sie na boku ? Jaki to ma wplyw na Twoje zycie ?

                                              Na moje w zasadzie ma nikły, ale jak widzisz samo obce dziecko które zaraz zrobi sobie krzywdę a ty możesz temu zapobiec zrobisz to ? Ja zrobię z nadzieją że ktoś zrobiłby to samo w przypadku mojego dziecka. I w tym wypadku wypowiadałem się trochę za męża ninka, a jak już taki skończony drań z niego to za żonę kochanka. Rozumiesz? Nie możemy chcieć by świat był czysty dbając tylko o czystość swojego podwórka, bo nigdy czysty nie będzie. Czasem trzeba przeciwstawić się temu co nam się nie podoba mimo lawiny krytyki która na nas spadnie .

                                              Najpierw przyszli po komunistów,
                                              ale się nie odezwałem,
                                              bo nie byłem komunistą.

                                              Potem przyszli po socjaldemokratów
                                              i nie odezwałem się,
                                              bo nie byłem socjaldemokratą.

                                              Potem przyszli po związkowców,
                                              i znów nie protestowałem,
                                              bo nie należałem do związków zawodowych.

                                              Potem przyszła kolej na Żydów,
                                              i znowu nie protestowałem,
                                              bo nie byłem Żydem.

                                              Wreszcie przyszli po mnie,
                                              i nie było już nikogo, kto wstawiłby się za mną.

                                              Zło ewoluuje poszerza swoje granicę, rzeczy naganne 20-30 lat temu dziś są prawie normalne bo powszednie. A ja nie chcę by moje dzieci żyły w jeszcze gorszym świecie.
                                              • sabat777 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 12:33
                                                Zombi, czy Ty masz się za Jezusa Chrystusa, albo kogoś w tym pokroju? Mesjanizm to niebezpieczna przypadłość.
                                                • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 12:36
                                                  psychiatra twierdzi że troche za napoleona ale wiesz jacy oni są jebnięci ;)
                                              • mabelle2000 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 12:40
                                                zombi135 napisał:

                                                > Czasem trzeba przeciwstawić się t
                                                > emu co nam się nie podoba mimo lawiny krytyki która na nas spadnie .

                                                Taa, juz tacy jak Ty byli co im sie wydawalo, ze sa Bogiem i beda dzielic i rzadzic. Takiego wala. Mozesz zmusic kogos, zeby nie zabieral zabawek z Twojej piaskownicy, ale nie zmusisz go, zeby inwestowal w Ciebie swoje uczucia. Tego boisz sie Ty i Tobie podobni, stad ta obludna troska o zone kochanka, o meza kochanki, o dzieci itd.
                                              • gogol77 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 14:13
                                                zombi135 napisał:

                                                > Nie możemy chcieć by świat był czysty dbając tylko o czystość swojego podwórka, bo nigdy czysty nie będzie. Czasem trzeba przeciwstawić się temu co nam się nie podoba mimo lawiny krytyki która na nas spadnie >
                                                > Zło ewoluuje poszerza swoje granicę, rzeczy naganne 20-30 lat temu dziś są prawie normalne bo powszednie. A ja nie chcę by moje dzieci żyły w jeszcze gorszym świecie>.

                                                Ho Ho, zombi, lecisz Ojcem Dyrektorem. Tak, tak, świat idzie zdecydowanie ku gorszemu!!
                                                Jeszcze tylko w Arabii Saudyjskiej uchował się ten świat dobry, szanujący wartości, w którym ninek już dawno była by ścięta czy ukamienowana i nie gorszyła Twoich dzieci wołającym o pomstę cudzołóstwem.
                                                A potem jeszcze przez wieczność smażyła by się w ogniu piekielnym ku satysfakcji Twojej i Tobie podobnych spoglądających na jej męki z wyżyn Królestwa Niebieskiego gdzie trafisz w nagrodę za tą bezkompromisową walkę o czystość świata. Mimo lawiny krytyki!!!
                                                • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 14:26
                                                  gogol77 napisał:
                                                  > Ho Ho, zombi, lecisz Ojcem Dyrektorem.

                                                  Nie wiem ja go nie słucham ale skoro go słuchasz to pewnie wiesz lepiej.

                                                  Jacy wy ludzie ograniczeni jesteście, jak ktoś ma inne zdanie od was musi od razu być wojującym katolem, w sumie się jeszcze dziwię że nikt mi nie zarzucił że jestem starszą panią w moherowym berecie na głowie, udającym prawdziwego zomniego ;)
                                        • zawle Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 10:50
                                          hello-kitty2 napisała:
                                          > Ja Ci wytlumacze na czym polega moja filozofia i nie jest dorobiona. Czlowiek m
                                          > a prawo czynic zlo jesli tego pragnie. To prawo dostalismy od Boga i zaden Zomb
                                          > i tego nie odbierze. Mozemy wybrac zlo, potepienie i smierc.

                                          Trochę za mało jak na filozofię. Ale z połączeniu z Twoim katolicyzmem możesz się pokusić na sektę;))

                                          I to ze jakis pala
                                          > nt sie popisuje moralami nie zmieni mojego pragnienia czynienia zla.

                                          Jezus to dopiero był jebanym panatem;))

                                          A ja odpow
                                          > iadam przed Boogiem a nie przed jakims czlowiekiem, jakby mi w ogole zalezalo n
                                          > a akceptacji i pozwoleniu jakiegos smiertelnika. Przeciez Ty on zaraz umrze. Ni
                                          > e ma zadnej wladzy i o niczym nie decyduje.
                                          • zawle Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 10:53
                                            Dopowiem...myślę że za to go ukrzyżowali...wkurwiał tym popisywaniem sie.
                                            • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 11:05
                                              Ukrzyżowanie Jezusa bylo ukartowane. Japońskcy kamikadze nie byli siłą mogąca coś zmienić w losach wojny ale mieli dac przykład innym ze mają walczyć do końca.
                                          • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 13:36
                                            zawle napisała:

                                            > Trochę za mało jak na filozofię. Ale z połączeniu z Twoim katolicyzmem możesz s
                                            > ię pokusić na sektę;))

                                            Katolicyzmem czy Chrzescijanstwem?

                                            > Jezus to dopiero był jebanym panatem;))

                                            Jaki Jezus? Przeciez Ty w niego nie wierzysz, ze istnial wiec jaki sens wypowiadac sie o czyms, co nie istnieje?
                                            • zawle Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 14:28
                                              hello-kitty2 napisała:

                                              > zawle napisała:
                                              > Katolicyzmem czy Chrzescijanstwem?

                                              Kitka, to chyba nie jest sednem. Chrześcijanie i wywodzący się z nich katolicy, muzułmanie to tylko odłamy judaizmu. Więc czy se stworzysz sektę na sekcie, czy sektę na sekcie na seksie to mi lata. Ja nie będę z Tobą siostrą w wierze;)

                                              > > Jezus to dopiero był jebanym panatem;))
                                              >
                                              > Jaki Jezus? Przeciez Ty w niego nie wierzysz, ze istnial wiec jaki sens wypowia
                                              > dac sie o czyms, co nie istnieje?

                                              Dlatego chcę pogadać na twoich przykładach, nie na moich. Faktem jest że chrześcijanie w niego wierzą. I na tym fakcie się opieram.
                                      • mabelle2000 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 11:40
                                        zawle napisała:

                                        > Bo tak się takie wymiany nazywa. Nie oceniam ludzi, bardzo różne rzeczy pchają/
                                        > ułatwiają im wejście w zło, ale do cholery nadal czynią zło.

                                        Zawle, jak sie nie ocenia, to sie nie wypowiada. Proste. A jakos tak zawsze dziwnie to potepienie idzie w parze z pokazaniem tej "wlasciwej drogi". A ta wlasciwa, to gdziezby indziej niz wlasnie na moim podworku.
                                        • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 11:56
                                          mabelle2000 napisała:
                                          > Zawle, jak sie nie ocenia, to sie nie wypowiada. Proste. A jakos tak zawsze dzi
                                          > wnie to potepienie idzie w parze z pokazaniem tej "wlasciwej drogi". A ta wlasc
                                          > iwa, to gdziezby indziej niz wlasnie na moim podworku.

                                          Moim zdaniem cala sytuacja kreci sie o "zbedny komentarz" zombiego, bo od tego sie zaczelo. Mozesz sobie myslec co chcesz ale nie komentuj, bo nikt cie o zadnie nie pyta(to ogolnie, nie do Ciebie, zombi). Jednak tak nie zawsze sie da, bo ludzie czesto komentuja, oceniaja, prezentuja swoje zdanie, w ogole nie pytani. I tyle w temacie.
                                          Kitty jest pierwsza, ktora mowi, ze "ona rozmawia" wiec musi ludziom serwowac swoje zdanie na ich temat, na ten przyklad.
                                          Wiele razy wielu z nas uslyszalo zdanie na swoj temat, albo swojej sytuacji, chociaz wcale o to nie prosilo ;)
                                          I pewnie czasem i my sami skometowalismy, wyrazilismy swoje zdaniec na czyjs temat wcale nie pytani.
                                          • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 19:30
                                            kag73 napisała:

                                            > Moim zdaniem cala sytuacja kreci sie o "zbedny komentarz" zombiego, bo od tego
                                            > sie zaczelo. Mozesz sobie myslec co chcesz ale nie komentuj, bo nikt cie o zadn
                                            > ie nie pyta(to ogolnie, nie do Ciebie, zombi). Jednak tak nie zawsze sie da, bo
                                            > ludzie czesto komentuja, oceniaja, prezentuja swoje zdanie, w ogole nie pytani
                                            > . I tyle w temacie.

                                            Cala sprawa toczy sie intencje Zombiego, ktory zajal sie oczywiscie moralizowaniem Ninek. Hehe oczywiscie ze Ninek, no bo kurna trzeba sie odegrac, nie? Dlaczego nie moralizuje innych kurw i dziwkarzy, chociaz pisza wprost, ze sie puszczali i zdradzali. Jakos tamci mu nie wadza. A jego definicja skurwysyna czyli przedkladanie swoich potrzeb ponad potrzeby innych ludzi to chyba dotyczy wszystkich albo wiekszosci ludzi wiec udam glupa i zapytam: dlaczego na tapecie ma akurat Ninek? Przypadek?
                                            • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 19:53
                                              > Przypadek

                                              Nie mam czasu by czytać wszystkie wypowiedzi na tym forum więc tak.
                                            • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 20:23
                                              hello -kitty 2 napisała
                                              >no bo kurna trzeba sie odegrac, nie? Dlaczego nie moralizuje innych <

                                              Zombi rozmawia z tymi,którzy się z nim zgadzają, albo nawet pochwalą.Tych,którzy mają odmienne zdanie na poglądy, które on przedstawia, albo wręcz ośmielą się go krytykować, prawie że wyzywa na pojedynek(uwaga!jest niezły w strzelaniu ;),albo zarzuca im agresję, sam przy tym nie przebierając w słowach, skoro rzeczowye argumenty się skończyły,albo daje bana. I ci inni od niego znikają, nie ma ich, a on ma zajebisty spokój ;)
                                              • zawle Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 20:32
                                                no i nie wychwyciłam zombiego:))
                                                • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 20:47
                                                  > no i nie wychwyciłam zombiego:))

                                                  Ale w jakim sensie, ja mam z toba problem bo mi się z wontem myli twój nick i czasem się mylę kto jest kto ;)
                                                  • zawle Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 21:10
                                                    o czymś sobie zasłużyłeś że się stałeś wrogiem publicznym damskiej części. Wonta lubię.
                                                  • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 21:19
                                                    Solidarność jajników ;)
                                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 22:19
                                                    zombi135 napisał:

                                                    > Solidarność jajników ;)

                                                    Gorzej.
                                                    Ja bym chciał kiedys wrócić do Polski, choćby na jakiś czas, a Ty tymczasem chcesz tam Chiny Ludowe zaprowadzać.
                                                  • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 01:38
                                                    > Ja bym chciał kiedys wrócić do Polski, choćby na jakiś czas, a Ty tymczasem chc
                                                    > esz tam Chiny Ludowe zaprowadzać.

                                                    Rozwiń tą myśl bo nie wiem o co ci chodzi
                                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 10:28
                                                    > Rozwiń tą myśl bo nie wiem o co ci chodzi

                                                    Chodzi mi o to, ze chciałbys zeby państwo chroniło Cie przed pornografia, zamiast sie tym zająć sam. A przeciez masz w ręku wszystkie potrzebne narzędzia, od niezachwianej pewności ze masz racje począwszy, poprzez rzekome kwalifikacje (inaczej mowiac "papier") a na prezesowaniu skończywszy. Plus masz wolny czas.

                                                    Jako ze masz problem z odczytywaniem ironii powiem wprost, ze to duzo gorzej od tych chłopków ktorych mógłbyś wydymac ale nie dymasz. W istocie to duzo gorzej od kogokolwiek innego, bo inne grupy społeczne moga mieć jakies podstawy zeby chcieć byc traktowanym jak przedszkolak. Nie przedsiębiorca/informatyk.

                                                    W Polsce jest Ciebie legion, tworzycie sprzyjające środowisko dla polityków łasych na powiększanie zakresu władzy, na rozdmuchiwanie aparatu, na tworzenie synekur. Wiesz ilu "informatyków z papierem" znalazłoby zatrudnienie w takich przedsięwzięciach? Ciepłe posadki na dziesieciolecia, gdzie nie trzeba wiedziec ani robić nic.

                                                    Wyzwanie: pokaz jak łączysz intelekt z charyzmą i zawiąż open-source' ową grupę do rozwiązania tego problemu na lokalnym poziomie. Zauważ ze rozwiazanie jest prawdopodobnie tuż za rogiem, byc moze wystarczy tylko znaleźć juz istniejący projekt i tylko zdeploy'ować go w twojej gminie. Ale nawet jeśli nie ma - skrzyknij ludzi i napisz. Sabat kiedys pisał, moze Ci pomoże.
                                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 10:31
                                                    Niepotrzebnie wrzuciłem Sabata to tego dosc agresywnego postu. Sabat sie nigdy nie przechwalał powyzej swoich realnych możliwości. Cos mi mówi, ze je nawet umniejszał.
                                                  • szopen_cn Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 11:44
                                                    Ja do postu proteinowego (z tym postem sie zgadzam) dodam, ze z moim zdaniem Ty Zombie w swoich postach prezentujesz punkt widzenia owiec idacych do rzezni. Zero refleksji, zero tolerancji, zero pojecia jak wyglada swiat poza kielichem kwiatu broomeliady.

                                                    W dodatku nie czytasz postow ludzi z ktorymi dyskutujesz I odpowiadsz nie na to co napisali a na to co ty sobie zrozumiales.

                                                    Pojawiles sie na naszym forum I wyglada na to, ze chcesz zaprowadzac porzadek wg swojego swiatopogladu.

                                                    Coby nie bylo na solidarnosc jajnikow 100% mojej sympati jest po stronie ninek.

                                                    Grzecznie: spierdalaj do swojego zascianka.
                                                  • marek.zak1 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 12:03
                                                    szopen_cn napisał:
                                                    , zero tolerancji,

                                                    > Grzecznie: spierdalaj do swojego zascianka.
                                                    -------------------------------------------------------------
                                                    Wykazujesz znacznie więcej tolerancji. To budujące.
                                                  • sabat777 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 12:22
                                                    Spoleczenstwa nie toleruja zachowan rozbojniczych. Tolerancja jako konstrucja myslowa to narzedzie do pacyfikowania agresji mas. Jest stosowana gdy potrzebne jest utrzymanie jednosci niehomogenicznej zborowosci ludzkiej, jednak w stosunku do otwartej agresji wewnatrz grupy nie ma zastosowania. Krotko mowiac - grupy, ktore pozwalaja sobie na tolerowanie awanturnictwa szybko przestaja byc grupami ;)
                                                  • marek.zak1 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 12:41
                                                    sabat777 napisał:

                                                    > Spoleczenstwa nie toleruja zachowan rozbojniczych. Tolerancja jako konstrucja myslowa to narzedzie do pacyfikowania agresji mas. Jest stosowana gdy potrzebne jest utrzymanie jednosci niehomogenicznej zborowosci ludzkiej, jednak w stosunku do otwartej agresji wewnatrz grupy nie ma zastosowania. Krotko mowiac - grupy, ktore pozwalaja sobie na tolerowanie awanturnictwa szybko przestaja byc grupami ;).
                                                    -------------------------------------------------------------------
                                                    A w tym przypadku rozbójnikiem jest...
                                                  • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 13:21
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > sabat777 napisał:
                                                    >
                                                    > > Spoleczenstwa nie toleruja zachowan rozbojniczych. Tolerancja jako konstr
                                                    > ucja myslowa to narzedzie do pacyfikowania agresji mas. Jest stosowana gdy potr
                                                    > zebne jest utrzymanie jednosci niehomogenicznej zborowosci ludzkiej, jednak w
                                                    > stosunku do otwartej agresji wewnatrz grupy nie ma zastosowania. Krotko mowiac
                                                    > - grupy, ktore pozwalaja sobie na tolerowanie awanturnictwa szybko przestaja by
                                                    > c grupami ;).
                                                    > -------------------------------------------------------------------
                                                    > A w tym przypadku rozbójnikiem jest...

                                                    Marek dasz rade, tylko zakrec szybciej trybikami: www.youtube.com/watch?v=Jjlt8rMjdzA ;-)
                                                  • marek.zak1 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 13:55
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > sabat777 napisał:
                                                    > >


                                                    > Marek dasz rade, tylko zakrec szybciej trybikami:
                                                    ----------------------------------------------------------
                                                    Jako najmniej inteligentny członek forum nie dam rady. Sorry :)
                                                  • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 14:20
                                                    szopen_cn - zakładam że jesteś facetem, dlatego moja odpowiadam jak facetowi. Bo szopen, ale te jajniki trochę zbiły mnie z tropu ;D

                                                    szopen_cn napisał:
                                                    > Ja do postu proteinowego (z tym postem sie zgadzam) dodam, ze z moim zdaniem Ty
                                                    > Zombie w swoich postach prezentujesz punkt widzenia owiec idacych do rzezni.

                                                    Kiedy ostatnio wiedziałeś owce w stadzie, ja mam blisko w góry więc często je widuje i fakt idą w jednym kierunku beczą tak samo i nie wychylają się ze stada bo się boją że psy pasterskie je obszczekają i w tyłek ugryzą. Na tym forum raczej ty jesteś owcą, psami pewnie kitti, ninek może sabat też jeśli kogoś pominąłem to przepraszam.
                                                    Ja to bardziej bym się porównał do tego ptaka co lata nad tym stadem i czasem upuści coś na głowę którejś z owiec lub psa.


                                                    > Zero refleksji, zero tolerancji, zero pojecia jak wyglada swiat
                                                    To w ramach tolerancji proponuje ci podesłać żonę/partnerkę jakiemuś gwałcicielowi a dzieci oddać w łapska pedofila, przecież też potrzeby seksualne mają i zaspokoić jej mają prawo nie zważając czy krzywdzą innych. W sumie sam też możesz się oddać w ręce gwałciciela też pewnie chętny się znajdzie, na owieczkę ;)

                                                    > W dodatku nie czytasz postow ludzi z ktorymi dyskutujesz I odpowiadsz nie na to
                                                    > co napisali a na to co ty sobie zrozumiales.

                                                    Z zasady nie odpisuje na posty ninka - to strata czasu dla mnie korygowanie jej wyobrażeń na mój temat- tu zrobiłem od tego odstępstwo by było jej miło czasem. Nie zawsze też na wszystko wystarcza mi czasu ale akurat tutaj chyba oprócz wypowiedzi ninka odpowiadałem na każdą.

                                                    > Pojawiles sie na naszym forum
                                                    Nasze forum to może powiedzieć moderator, założyciel który zasady sobie ustali w razie jak ktoś się nie stosuje odcina mu dostęp.

                                                    > Grzecznie: spierdalaj do swojego zascianka.
                                                    I co kolejny odważny zza klawiatury komputera, wystraszyłeś mnie tak że spie...am w podskokach.
                                                  • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 18:19
                                                    >Ja to bardziej bym się porównał do tego ptaka co lata nad tym stadem i czasem upuści coś na głowę którejś z owiec lub psa. <

                                                    W ramach empatii zapewne?

                                                    >Z zasady nie odpisuje na posty ninka - to strata czasu dla mnie korygowanie jej wyobrażeń na mój temat- tu zrobiłem od tego odstępstwo by było jej miło czasem<

                                                    Ale nie musisz się fatygować ze swą łaskawością, odpowiadając na mój wpis w ramach bycia miłym. Ja tego nie potrzebuję,nie gryzę paznokci z niecierpliwością czekając, czy zombi mi odpowie,czy też nie..Już kiedyś pisałam i podtrzymuję nadal,że nie wyobrażam sobie ciebie, jako mojego znajomego,kumpla,pracodawcę ,czy człowieka, z którym chciałabym mieć do czynienia.



                                                  • zawle Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 18:23
                                                    No to w tym temacie się zgadzacie...zombi pewnie też nie marzy o zostaniu twoim mężem;)
                                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 18:32
                                                    > No to w tym temacie się zgadzacie...zombi pewnie też nie marzy o zostaniu twoim
                                                    > mężem;)
                                                    >

                                                    E tam. Podstaw sobie Adama Sandlera pod Zombiego, Drew Barrymore pod Ninkę i masz wyjściową sytuacje do hollywoodzkiego produkcyjniaka. 90 minut popcornu i coli pozniej masz bicie dzwonów weselnych.
                                                  • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 18:38
                                                    proteinowy napisał(a):

                                                    > > No to w tym temacie się zgadzacie...zombi pewnie też nie marzy o zostaniu
                                                    > twoim
                                                    > > mężem;)
                                                    > >
                                                    >
                                                    > E tam. Podstaw sobie Adama Sandlera pod Zombiego, Drew Barrymore pod Ninkę i ma
                                                    > sz wyjściową sytuacje do hollywoodzkiego produkcyjniaka. 90 minut popcornu i co
                                                    > li pozniej masz bicie dzwonów weselnych.

                                                    cukierek albo psikus... dawaj co tam masz dobrego zamiast pieprzyc. Przygotuj sie, za 5min pukam;)) i pamietaj ze jestes na "ich" forum... nie badz taki cwany bo cie koledzy po kontach rozstawia
                                                  • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 18:38
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > proteinowy napisał(a):
                                                    >
                                                    > > > No to w tym temacie się zgadzacie...zombi pewnie też nie marzy o zo
                                                    > staniu
                                                    > > twoim
                                                    > > > mężem;)
                                                    > > >
                                                    > >
                                                    > > E tam. Podstaw sobie Adama Sandlera pod Zombiego, Drew Barrymore pod Nink
                                                    > ę i ma
                                                    > > sz wyjściową sytuacje do hollywoodzkiego produkcyjniaka. 90 minut popcorn
                                                    > u i co
                                                    > > li pozniej masz bicie dzwonów weselnych.
                                                    >
                                                    > cukierek albo psikus... dawaj co tam masz dobrego zamiast pieprzyc. Przygotuj s
                                                    > ie, za 5min pukam;)) i pamietaj ze jestes na "ich" forum... nie badz taki cwany
                                                    > bo cie koledzy po kontach rozstawia

                                                    po kątach...
                                                  • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 18:44
                                                    >bo cie koledzy po kontach rozstawia

                                                    po kątach...<

                                                    Niepotrzebna korekta ;)Po kontach profilowych ich poznacie ;)
                                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 18:44
                                                    Przygotuj s
                                                    > ie, za 5min pukam;)) i pamietaj ze jestes na "ich" forum... nie badz taki cwany

                                                    Pukaj, pukaj, to jest aktywność mile widziana na tym forum :)
                                                  • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 18:47
                                                    proteinowy napisał(a):

                                                    > Przygotuj s
                                                    > > ie, za 5min pukam;)) i pamietaj ze jestes na "ich" forum... nie badz taki
                                                    > cwany
                                                    >
                                                    > Pukaj, pukaj, to jest aktywność mile widziana na tym forum :)

                                                    ;)) w zasadzie byłabym bliska, ale duma mi nie pozwala, nie tym razem. wyrosłąm z proszenia;) wiesz jaka to ulaga?;))
                                                  • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 18:48
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > proteinowy napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Przygotuj s
                                                    > > > ie, za 5min pukam;)) i pamietaj ze jestes na "ich" forum... nie bad
                                                    > z taki
                                                    > > cwany
                                                    > >
                                                    > > Pukaj, pukaj, to jest aktywność mile widziana na tym forum :)
                                                    >
                                                    > ;)) w zasadzie byłabym bliska, ale duma mi nie pozwala, nie tym razem. wyrosłąm
                                                    > z proszenia;) wiesz jaka to ulaga?;))

                                                    ulga... pisze jak potzraskana, przepraszam ale kultura wymaga zeby zniziyc sie do poziomu rozmócy, postaraj sie;))
                                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 19:41
                                                    > ;)) w zasadzie byłabym bliska, ale duma mi nie pozwala, nie tym razem. wyrosłąm
                                                    > z proszenia;) wiesz jaka to ulaga?;))

                                                    No to szkoda. Naszykowałem cukierki i program artystyczny i straszę lokalne dzieci:

                                                    www.youtube.com/playlist?list=PLC2XAy8EFi_uSVTTvjzZBWkJCzgLTNNFH
                                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 19:46
                                                    Znalazłem nawet coś specjalnie dla Zombiego:
                                                    www.youtube.com/watch?v=uU0oa4lVaZI

                                                  • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 20:10
                                                    Też może być, ale w takie dni, jak dziś, na mnie działa szczególnie to:

                                                    youtu.be/KRKsF17wY30
                                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 20:33
                                                    MM +
                                                  • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 21:37
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Też może być, ale w takie dni, jak dziś, na mnie działa szczególnie to:
                                                    >
                                                    > youtu.be/KRKsF17wY30

                                                    Tez mam swoje ciemne klimaty ale wole zdecydowanie dance.
                                                    www.youtube.com/watch?v=rmHDhAohJlQ
                                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 22:06
                                                    > Tez mam swoje ciemne klimaty ale wole zdecydowanie dance.
                                                    > www.youtube.com/watch?v=rmHDhAohJlQ

                                                    Jeden z najlepszych klipów, dzieki
                                                  • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 22:10
                                                    Tak,bebechy wykręcają się na wierzch, dobrze było sobie przypomnieć;)A ja jeszcze zapodam, kim się fascynowalam dawniej, i dziś zresztą też dalej mnie trzyma :

                                                    youtu.be/7tEqaUc2sjY
                                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 22:35
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Tak,bebechy wykręcają się na wierzch, dobrze było sobie przypomnieć;)A ja jeszc
                                                    > ze zapodam, kim się fascynowalam dawniej, i dziś zresztą też dalej mnie trzyma
                                                    > :
                                                    >
                                                    > youtu.be/7tEqaUc2sjY

                                                    Pamietam.
                                                    Zeby nawiązać do BSWM - młodość = strategia na muzykę, na książki, na oazę, na cokolwiek. A teraz zostaje tylko "na listę Marka"
                                                  • marek.zak1 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 22:37
                                                    proteinowy napisał(a):


                                                    > Pamietam.
                                                    > Zeby nawiązać do BSWM - młodość = strategia na muzykę, na książki, na oazę, na
                                                    > cokolwiek. A teraz zostaje tylko "na listę Marka"
                                                    ------------------------------------------------------------
                                                    Możesz jaśniej ?
                                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 22:46
                                                    > > Zeby nawiązać do BSWM - młodość = strategia na muzykę, na książki, na oaz
                                                    > ę, na
                                                    > > cokolwiek. A teraz zostaje tylko "na listę Marka"
                                                    > ------------------------------------------------------------
                                                    > Możesz jaśniej ?

                                                    Szczenięce lata = zycie za pieniądze mamusi albo państwa, plus głód nowych ludzi, nowych idei, ciekawość swiata. To nie dosc ze było fajne samo w sobie to przyciągało koleżanki. Lata dojrzałe = "wyciągam tyle i tyle, a użyteczny jestem tak i tak", cos jak z Twojej listy
                                                  • marek.zak1 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 22:52
                                                    proteinowy napisał(a):

                                                    >
                                                    > Szczenięce lata = zycie za pieniądze mamusi albo państwa, plus głód nowych ludzi, nowych idei, ciekawość swiata. To nie dosc ze było fajne samo w sobie to przyciągało koleżanki. Lata dojrzałe = "wyciągam tyle i tyle, a użyteczny jestem tak i tak", cos jak z Twojej listy.
                                                    --------------------------------------------------------------------------------------------------
                                                    Możesz być nieużyteczny, ale na własne ryzyko :). W tej chwili, bazując na naukach nauki światowej i forumowej, jestem w trakcie pisania nowego poematu programowego. Oto ostatnia zwrotka:

                                                    Gdy uśmiecha się do ciebie,
                                                    A ten uśmiech cię powala,
                                                    I poczujesz się jak w niebie.
                                                    Wiedz, że będziesz zapierdalać.





                                                  • sabat777 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 23:42
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Gdy uśmiecha się do ciebie,
                                                    > A ten uśmiech cię powala,
                                                    > I poczujesz się jak w niebie.
                                                    > Wiedz, że będziesz zapierdalać.

                                                    A wiesz, że dla mnie to zawsze było odrażające? Wizja mężczyzny jako takiego podlizującego się pieska skaczącego wokół nogi... Strwożonego kapłana składającego każdego ranka swojej srogiej Bogini ofiarę z kosza egzotycznych delicji, zerkającego z bijącym sercem, czy to aby wystarczy? Czy Bogini będzie wystarczająco ukontentowana, by i tego wieczora otworzyć przed nim podwoje swojej Świętej Cipy?
                                                    Jeśli tak widzisz świat, to wcale nie dziwię się, że fantazjujesz o masturbatorach. Z tej perspektywy taki typ to fajny gość, bo ma prawo mieć własne zdanie i być niezależny.
                                                  • loppe Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 23:53
                                                    sabat777 napisał:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Gdy uśmiecha się do ciebie,
                                                    > > A ten uśmiech cię powala,
                                                    > > I poczujesz się jak w niebie.
                                                    > > Wiedz, że będziesz zapierdalać.
                                                    >
                                                    > A wiesz, że dla mnie to zawsze było odrażające? Wizja mężczyzny jako takiego po
                                                    > dlizującego się pieska skaczącego wokół nogi... Strwożonego kapłana składająceg
                                                    > o każdego ranka swojej srogiej Bogini ofiarę z kosza egzotycznych delicji, zerk
                                                    > ającego z bijącym sercem, czy to aby wystarczy? Czy Bogini będzie wystarczająco
                                                    > ukontentowana, by i tego wieczora otworzyć przed nim podwoje swojej Świętej Ci
                                                    > py?
                                                    > Jeśli tak widzisz świat, to wcale nie dziwię się, że fantazjujesz o masturbator
                                                    > ach. Z tej perspektywy taki typ to fajny gość, bo ma prawo mieć własne zdanie i
                                                    > być niezależny.

                                                    Masz rację Sabat, z tym że nie mam pojęcia czy polemizujesz z poglądem Marka - dla mnie odczyt tego wierszyka jest oczywiście inny niż dla Ciebie. Związki partnerskie! Notabene idiotyzmy minionej dekady doprowadziły do kuriozalnego w skali Europy wyeliminowania lewicy z parlamentu. Nie ma już ani jednej partii lewicowej w Sejmie. Mnie się to nie podoba bo lubię demokrację i różnorodność przedstawianych poglądów. Doprowadziła zaś do tego m.in. nieoceniona GW (i radio Talk FM z panią Paradowską) promujący PO i Komorowskiego np. kosztem niekulturalnego drwienia z pani Magdy Ogórek kandydatki lewicy w ostatnich wyborach, na którą zresztą - jak pisałem - zagłosowałem w pierwszej turze.
                                                  • sabat777 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 00:09
                                                    Mogę się mylić, ale w dla mnie w związku partnerskim idea zapierdalania jest jednomyślnie obopólna ;)
                                                  • loppe Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 00:20
                                                    sabat777 napisał:

                                                    > Mogę się mylić, ale w dla mnie w związku partnerskim idea zapierdalania jest je
                                                    > dnomyślnie obopólna ;)

                                                    Ja tylko dodam, że redaktorzy tacy jak Paradowska i Lis zapierdalali jak szaleni żeby PiS nie doszedł do władzy, a PO powstrzymało PiS, a wyszedł im z tego pierwszy w historii III RP rząd jednopartyjny PiS plus pierwsze w historii III RP wyeliminowanie przedstawicieli lewicy z parlamentu. Ja ten efekt ich zapierdalania przewidziałem już wiele lat temu.
                                                  • loppe Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 00:24
                                                    Dzisiaj dzień smutny i poważny, zacytuję specjalnie na 1 listopada poetę:

                                                    Pożyjemy i pomrzemy, nie usłyszy o nas świat
                                                    A po śmierci wypijemy za przeżyte w dobrej wierze parę lat

                                                  • jesod Pożyjemy i pomrzemy 01.11.15, 01:11
                                                    loppe napisał:

                                                    > Dzisiaj dzień smutny i poważny, zacytuję specjalnie na 1 listopada poetę:
                                                    >
                                                    > Pożyjemy i pomrzemy, nie usłyszy o nas świat
                                                    > A po śmierci wypijemy za przeżyte w dobrej wierze parę lat

                                                    Świat jest głuchy, ślepy, niemy
                                                    i dlatego w nim giniemy
                                                  • loppe Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 00:53
                                                    Chcieli wyruchać skrajną prawicę, a wyruchali siebie i lewicę. Forumowa Kamasutra:)
                                                  • wont2 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 08:13
                                                    sabat777 napisał:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Gdy uśmiecha się do ciebie,
                                                    > > A ten uśmiech cię powala,
                                                    > > I poczujesz się jak w niebie.
                                                    > > Wiedz, że będziesz zapierdalać.
                                                    >
                                                    > A wiesz, że dla mnie to zawsze było odrażające? Wizja mężczyzny jako takiego po
                                                    > dlizującego się pieska skaczącego wokół nogi... Strwożonego kapłana składająceg
                                                    > o każdego ranka swojej srogiej Bogini ofiarę z kosza egzotycznych delicji, zerk
                                                    > ającego z bijącym sercem, czy to aby wystarczy? Czy Bogini będzie wystarczająco
                                                    > ukontentowana, by i tego wieczora otworzyć przed nim podwoje swojej Świętej Ci
                                                    > py?
                                                    > Jeśli tak widzisz świat, to wcale nie dziwię się, że fantazjujesz o masturbator
                                                    > ach. Z tej perspektywy taki typ to fajny gość, bo ma prawo mieć własne zdanie i
                                                    > być niezależny.
                                                    -------------
                                                    To już teraz rozumiem ten ryk dochodzącego samca... To jest zwykły wkurw. Tyyyyle zapierdalania a tylko trzy minuty przyjemności ;)
                                                  • marek.zak1 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 08:56
                                                    sabat777 napisał:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Gdy uśmiecha się do ciebie,
                                                    > > A ten uśmiech cię powala,
                                                    > > I poczujesz się jak w niebie.
                                                    > > Wiedz, że będziesz zapierdalać.
                                                    >
                                                    > A wiesz, że dla mnie to zawsze było odrażające? Wizja mężczyzny jako takiego podlizującego się pieska skaczącego wokół nogi... Strwożonego kapłana składającego każdego ranka swojej srogiej Bogini ofiarę z kosza egzotycznych delicji, zerkającego z bijącym sercem, czy to aby wystarczy? Czy Bogini będzie wystarczająco ukontentowana, by i tego wieczora otworzyć przed nim podwoje swojej Świętej Cipy?
                                                    --------------------------------------------------------
                                                    Sabat, wszystkie dziewczyny tu uważają, że jest egoista i mam gdzieś potrzeby kobiety,a ty teraz zwrot o 180%.
                                                    To jest godne uznania, że szukasz jakiejś uniwersalnej prawdy o życiu, a nie widzisz prostych spraw.
                                                  • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 22:46
                                                    >Zeby nawiązać do BSWM - młodość = strategia na muzykę, na książki, na oazę, na cokolwiek. A teraz zostaje tylko "na listę Marka"<

                                                    Nie ma wyjścia, trza iść się wyprasować i zliftingować,jednym słowem ;)
                                                  • sabat777 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 00:05
                                                    proteinowy napisał(a):

                                                    > Zeby nawiązać do BSWM - młodość = strategia na muzykę, na książki, na oazę, na
                                                    > cokolwiek. A teraz zostaje tylko "na listę Marka"

                                                    Coś Ty :D
                                                    Nic się nie zmieniło, poza skalą wymagań. Ciągle możesz rwać na muzykę, jeśli grają Cię w radio. Możesz nadal uwodzić na książki, o ile są to książki Twojego autorstwa zapełniające widoczną półkę najbliższego Empiku. Nadal możesz kusić spotkaniami kółka Oazowego, jeśli z dobroci serca wynająłeś mu salkę na 30 piętrze swojego największego hotelu.
                                                    A tak serio, to żartowałem :>
                                                  • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 00:34
                                                    sabat777 napisał:

                                                    > proteinowy napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Zeby nawiązać do BSWM - młodość = strategia na muzykę, na książki, na oaz
                                                    > ę, na
                                                    > > cokolwiek. A teraz zostaje tylko "na listę Marka"
                                                    >
                                                    > Coś Ty :D
                                                    > Nic się nie zmieniło, poza skalą wymagań. Ciągle możesz rwać na muzykę, jeśli g
                                                    > rają Cię w radio. Możesz nadal uwodzić na książki, o ile są to książki Twojego
                                                    > autorstwa zapełniające widoczną półkę najbliższego Empiku. Nadal możesz kusić s
                                                    > potkaniami kółka Oazowego, jeśli z dobroci serca wynająłeś mu salkę na 30 piętr
                                                    > ze swojego największego hotelu.
                                                    > A tak serio, to żartowałem :>

                                                    No ale jesli komus pieniadze przychodza z latwoscia, jakby mimochodem to co za problem? Zreszta nie bardzo wiadomo czy taniej cos zarwac czy utrzymac to, co juz sie ma zarwanego.
                                                  • sabat777 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 00:40
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > No ale jesli komus pieniadze przychodza z latwoscia, jakby mimochodem to co za
                                                    > problem? Zreszta nie bardzo wiadomo czy taniej cos zarwac czy utrzymac to, co j
                                                    > uz sie ma zarwanego.

                                                    Ja nie mówiłem nic o pieniądzach, tylko o poczuciu zapierdalania po to, by Jaśnie Państwo partnerka ofiarowała w zamian seks. To uwłaczające.
                                                  • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 00:54
                                                    sabat777 napisał:

                                                    > Ja nie mówiłem nic o pieniądzach, tylko o poczuciu zapierdalania po to, by Jaśn
                                                    > ie Państwo partnerka ofiarowała w zamian seks. To uwłaczające.

                                                    Ooo to nie zalapalam. Nie wyobrazam sobie nic innego wartego zapierdalania niz pieniadz. I to tez chyba na krotko. Zadna kobieta nie jest warta zapierdalania.
                                                  • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 01:20
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Ooo to nie zalapalam. Nie wyobrazam sobie nic innego wartego zapierdalania niz
                                                    > pieniadz.

                                                    Materialistka ;))

                                                    > Zadna kobieta nie jest warta zapierdalania.

                                                    Widac, ze nie jestes facetem :) A kobieta + wlasne dzieci, albo tylko wlasne dzieci "warte zapierdalania"?
                                                  • marek.zak1 Zapierdalanie to... 01.11.15, 08:37
                                                    kag73 napisała:
                                                    > Widac, ze nie jestes facetem :) A kobieta + wlasne dzieci, albo tylko wlasne dzieci "warte zapierdalania"?
                                                    --------------------------------------------------------------
                                                    Oczywiście, że warte. jak facet kocha kobietę, stara się jej zapewnić fajne życie zyskiwać w jej oczach. To zapierdalanie przekłada się także, a może w największej mierze na własne życie. Słowo zapierdalanie - zawodowa aktywność, inicjatywa, szukanie i wykorzystywanie szans.
                                                    Jakiś czas temu tutaj była na ten temat dyskusja, zainicjowana artykułem w Wysokich Obcasach.
                                                    Można tego nie robić. Wolny wybór.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • proteinowy Re: Zapierdalanie to... 01.11.15, 09:00
                                                    > Oczywiście, że warte. jak facet kocha kobietę, stara się jej zapewnić fajne życ
                                                    > ie zyskiwać w jej oczach. To zapierdalanie przekłada się także, a może w najwię
                                                    > kszej mierze na własne życie. Słowo zapierdalanie - zawodowa aktywność, inicjat
                                                    > ywa, szukanie i wykorzystywanie szans.
                                                    > Jakiś czas temu tutaj była na ten temat dyskusja, zainicjowana artykułem w Wyso
                                                    > kich Obcasach.
                                                    > Można tego nie robić. Wolny wybór.
                                                    > Pozdrawiam

                                                    Oberwie mi sie, ale twierdze ze zapierdala nawet jak jej nie kocha o ile cos takiego szczerze obiecał.
                                                  • marek.zak1 Re: Zapierdalanie to... 01.11.15, 09:18
                                                    proteinowy napisał(a):

                                                    > Oberwie mi sie, ale twierdze ze zapierdala nawet jak jej nie kocha o ile cos takiego szczerze obiecał.
                                                    ----------------------------------------------------------
                                                    Tu wchodzimy w szarą strefę. Wydaje mi się także, że to ,,zapierdalanie" zależy w największej mierze od charakteru człowieka. Jedni to mają, inni nie.
                                                  • ninek04 Re: Zapierdalanie to... 01.11.15, 09:35
                                                    Marek.zak1napisal
                                                    >Oczywiście, że warte. jak facet kocha kobietę, stara się jej zapewnić fajne życie zyskiwać w jej oczach. To zapierdalanie przekłada się także, a może w największej mierze na własne życie. Słowo zapierdalanie - zawodowa aktywność, inicjatywa, szukanie i wykorzystywanie szans. <

                                                    A jak nie kocha,to nie zapierdala? Zresztą to zapierdalanie dla samego faktu zyskania w oczach kobiety,to żaden powód do chwały, tym bardziej, jeśli kobieta sama zapierdala, aż wióry lecą i sprawia jej to radość i satysfakcję ;)
                                                  • marek.zak1 Re: Zapierdalanie to... 01.11.15, 09:43
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > A jak nie kocha,to nie zapierdala? Zresztą to zapierdalanie dla samego faktu zyskania w oczach kobiety,to żaden powód do chwały, tym bardziej, jeśli kobieta sama zapierdala, aż wióry lecą i sprawia jej to radość i satysfakcję ;).
                                                    ----------------------------------------------------------------
                                                    No więc, jak napisałem, zapierdalanie jednak zależy w dużej mierze od charakteru. Powodem do chwały nie jest zapierdalanie, ale końcowy efekt. Motywacja jest drugorzędna.
                                                  • hello-kitty2 Re: Zapierdalanie to... 01.11.15, 09:51
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    Słowo zapierdalanie - zawodowa aktywność, inicjat
                                                    > ywa, szukanie i wykorzystywanie szans.

                                                    Tylko ze to wcale nie znaczy 'zapierdalac'. To ze ktos pracuje zawodowo to nie znaczy, ze zapierdala, bo moze sobie na przyklad na forum klepac w pracy ;-) Zapierdol ma ze ho ho.
                                                  • marek.zak1 Re: Zapierdalanie to... 01.11.15, 09:59
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > Słowo zapierdalanie - zawodowa aktywność, inicjatywa, szukanie i wykorzystywanie szans.
                                                    >
                                                    > Tylko ze to wcale nie znaczy 'zapierdalac'. To ze ktos pracuje zawodowo to nie znaczy, ze zapierdala, bo moze sobie na przyklad na forum klepac w pracy ;-) Zapierdol ma ze ho ho.
                                                    ---------------------------------------------------------------------------------

                                                    Zapierdalanie - inicjatywa, aktywność, wyznaczanie sobie wysokich celów i ich skuteczna realizacja.
                                                    No tak, a taki pilot to pracuje łącznie pół godziny, 15 minut start, 15 - lądowanie, reszta na automacie. Po prostu leń.
                                                  • hello-kitty2 Re: Zapierdalanie to... 01.11.15, 10:07
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Zapierdalanie - inicjatywa, aktywność, wyznaczanie sobie wysokich celów i ich s
                                                    > kuteczna realizacja.
                                                    > No tak, a taki pilot to pracuje łącznie pół godziny, 15 minut start, 15 - lądow
                                                    > anie, reszta na automacie. Po prostu leń.

                                                    Ani pilot z przykladu ani Ty nie zapierdalacie.
                                                  • marek.zak1 Re: Zapierdalanie to... 01.11.15, 10:18
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Ani pilot z przykladu ani Ty nie zapierdalacie.
                                                    --------------------------------------------------------

                                                    Jestem aktywny w różnych obszarach 7 dni w tygodniu od rana do wieczora.
                                                  • ninek04 Re: Zapierdalanie to... 01.11.15, 10:31
                                                    Marek.zak1napisal
                                                    >Jestem aktywny w różnych obszarach 7 dni w tygodniu od rana do wieczora. <

                                                    Nadal nie musi to mieć wiele wspólnego z zapierdalaniem;)
                                                  • marek.zak1 Re: Zapierdalanie to... 01.11.15, 10:47
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Marek.zak1napisal
                                                    > >Jestem aktywny w różnych obszarach 7 dni w tygodniu od rana do wieczora.

                                                    > Nadal nie musi to mieć wiele wspólnego z zapierdalaniem;).
                                                    ------------------------------------------------------------------------------
                                                    Nie musi, rzeczywiście.
                                                  • hello-kitty2 Re: Zapierdalanie to... 01.11.15, 10:33
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Jestem aktywny w różnych obszarach 7 dni w tygodniu od rana do wieczora.

                                                    To tak jak ja. Wlasnie usmazylam sobie 2 jajka na maselku (Proteinowy ;-) zaraz umyje wlosy, pranie juz sie pierze, pewnie powiesze, a wieczorem zrobie trening na tarasie i pojde pobiegac. Zapierdol ze nie wiadomo w co rece wlozyc ;)
                                                  • marek.zak1 Re: Zapierdalanie to... 01.11.15, 10:46
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Jestem aktywny w różnych obszarach 7 dni w tygodniu od rana do wieczora.
                                                    >
                                                    >
                                                    > To tak jak ja. Wlasnie usmazylam sobie 2 jajka na maselku (Proteinowy ;-) zaraz umyje wlosy, pranie juz sie pierze, pewnie powiesze, a wieczorem zrobie trening na tarasie i pojde pobiegac. Zapierdol ze nie wiadomo w co rece wlozyc ;)
                                                    -----------------------------------------------------------------------

                                                    Zapierdalanie jest związane z zarabianiem pieniędzy, a nie z wydawaniem.
                                                  • hello-kitty2 Re: Zapierdalanie to... 01.11.15, 10:54
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Zapierdalanie jest związane z zarabianiem pieniędzy, a nie z wydawaniem.

                                                    Ale po co Ci zapierdalac na pieniadz w tym wieku? U mnie takie dziadki to juz kamperami rozwalaja sie po Europie, a nie zapierdalaja do smierci. Po co to komu?
                                                  • zawle Re: Zapierdalanie to... 01.11.15, 11:01
                                                    Jak sobie ktoś założy co musi robić żeby być z siebie zadowolonym, to to realizuje. Ja nie lubię zapierdalać i nie zapierdalam. Nawet jak robię tyle co zapierdalający, to nie zapierdalam. Bo robię tylko to co chcę.
                                                  • marek.zak1 Re: Zapierdalanie to... 01.11.15, 11:11
                                                    zawle napisała:

                                                    > Jak sobie ktoś założy co musi robić żeby być z siebie zadowolonym, to to realizuje. Ja nie lubię zapierdalać i nie zapierdalam. Nawet jak robię tyle co zapierdalający, to nie zapierdalam. Bo robię tylko to co chcę.
                                                    --------------------------------------
                                                    I tak powinno być.
                                                  • bgz0702 Re: Zapierdalanie to... 01.11.15, 11:31
                                                    zawle napisała:

                                                    > Jak sobie ktoś założy co musi robić żeby być z siebie zadowolonym, to to realiz
                                                    > uje. Ja nie lubię zapierdalać i nie zapierdalam. Nawet jak robię tyle co zapier
                                                    > dalający, to nie zapierdalam. Bo robię tylko to co chcę.
                                                    >

                                                    ja tez, tam gdzie mi nie pasuje nie wchodze, chyba ze mi "kaza" a to sie zdarza, wiec wtedy minimum wysiłku i wkładu własnego, na miare "efektu", dosłownie dla swietego spokoju i z usmiechem na twarzy ze jest fajnie;)) zero "zapierdalania"
                                                  • ninek04 Re: Zapierdalanie to... 01.11.15, 11:37
                                                    >Jak sobie ktoś założy co musi robić żeby być z siebie zadowolonym, to to realizuje. Ja nie lubię zapierdalać i nie zapierdalam. Nawet jak robię tyle co zapierdalający, to nie zapierdalam. Bo robię tylko to co chcę. <

                                                    Ja robię to, co chcę i co lubię,ale jednocześnie muszę to robić, bo z samych chęci bym się nie utrzymała. Ale też nie do upadłego, bo to i tak guzik warte;)
                                                  • zawle Re: Zapierdalanie to... 01.11.15, 11:38
                                                    Nie, nie..nic nie musisz. Dokonujesz wyboru. Idę zarobić bo tak chcę;)
                                                  • ninek04 Re: Zapierdalanie to... 01.11.15, 12:17
                                                    >Nie, nie..nic nie musisz. Dokonujesz wyboru. Idę zarobić bo tak chcę;)<

                                                    Ale dokonanie wyboru, że nie pójdę,mimo nawet najszczerszych chęci, skaże mnie na wegetację i rychły koniec żywota, a tego bym chyba jeszcze w tym momencie nie chciała;)
                                                  • zawle Re: Zapierdalanie to... 01.11.15, 12:57
                                                    Na tym polega dokonywanie wyboru ninek. Nikt Ci nie stawia opcji super wraz z ofertą do dupy.
                                                  • marek.zak1 Re: Zapierdalanie to... 01.11.15, 11:13
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Zapierdalanie jest związane z zarabianiem pieniędzy, a nie z wydawaniem.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Ale po co Ci zapierdalac na pieniadz w tym wieku? U mnie takie dziadki to juz kamperami rozwalaja sie po Europie, a nie zapierdalaja do smierci. Po co to komu.
                                                    ------------------------------------------------------------------------------

                                                    Lubię to. Poza tym, zapytaj Zombiego. Ja ktoś ma własna firmę, żyje nią 24 godziny. Taki świat.
                                                  • hello-kitty2 Re: Zapierdalanie to... 01.11.15, 11:28
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Lubię to. Poza tym, zapytaj Zombiego. Ja ktoś ma własna firmę, żyje nią 24 godz
                                                    > iny. Taki świat.

                                                    Ale Ty nie masz swojej firmy, bo Ty pracujesz w korpo. To Twoje korpo? ;)
                                                    Skoro lubisz to nie musisz. Jestes na takim samym poziomie jak ten, co lubi polezec. Zaden zapierdol. Ot, przyjemne spedzanie czasu. To tak jak ja bym pisala jak moj trening jest strasznie meczacy i wymagajacy. Nigdy nie widzialam zeby jakis trenujacy tak o sobie pisal jaki to ma zapierdziel na treningu ;)
                                                  • zombi135 Re: Zapierdalanie to... 01.11.15, 10:14
                                                    A ja myślę zwierdala się dlatego że inny sztab ludzi zapierdala by wm
                                                  • zombi135 Re: Zapierdalanie to... 01.11.15, 10:19
                                                    by wmówić nam co musimy mieć by być szczęśliwym. Ja oprócz dobrego auta które jest dla mnie jakimś gwarantem bezpieczeństwa, zapirdalam na przyszłość i rozrywki dla rodziny i rzecz jasna na spłatę kredytów a to chyba najlepsza motywacja :p
                                                  • marek.zak1 Re: Zapierdalanie to... 01.11.15, 10:30
                                                    zombi135 napisał:

                                                    > by wmówić nam co musimy mieć by być szczęśliwym. Ja oprócz dobrego auta które
                                                    > jest dla mnie jakimś gwarantem bezpieczeństwa, zapirdalam na przyszłość i rozrywki dla rodziny i rzecz jasna na spłatę kredytów a to chyba najlepsza motywacja :p
                                                    -----------------------------------------------
                                                    Jak masz swój biznes, to zapierdalasz z założenia, żeby nie utonąć. Bez żadnej gwarancji, oczywiście.
                                                  • zombi135 Re: Zapierdalanie to... 01.11.15, 19:34
                                                    marek.zak1 napisał:
                                                    > Jak masz swój biznes, to zapierdalasz z założenia, żeby nie utonąć. Bez żadnej
                                                    > gwarancji, oczywiście.

                                                    Dokładnie tak, jest poważna motywacja do działania i trzeba robić.
                                                  • aardwolf_ge Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 01:44
                                                    Z jednej strony szukasz wariatów a z drugiej poważasz pieniądze.
                                                    Czyż to nie sprzeczne?
                                                  • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 02:12
                                                    aardwolf_ge napisał:

                                                    > Z jednej strony szukasz wariatów a z drugiej poważasz pieniądze.
                                                    > Czyż to nie sprzeczne?

                                                    Po prostu probowalam sobie wyobrazic cos wartego zapierdalania i wyszlo mi, ze to moglby byc tylko pieniadz, co nie znaczy ze bym zapierdalala. A jesli nawet, to jak pisalam, na krotko. To jest tez odpowiedz dla Kag.
                                                  • aardwolf_ge Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 02:24
                                                    To teraz ja spróbuję:
                                                    1. seks
                                                    2. chwała Boża
                                                    3. szczęście ludzkości
                                                    4. pomyślność białej rasy
                                                    5. seks
                                                    6. pieski
                                                    7. ponieważ tam jest
                                                    8. endorfiny
                                                    9. żywność
                                                    10. lekarstwa
                                                    11. odzież
                                                    właściwie to mógłbym lecieć z tą listą jeszcze długo, ale pieniądze się na niej za cholerę nie pojawią
                                                  • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 02:43
                                                    aardwolf_ge napisał:

                                                    > To teraz ja spróbuję:
                                                    > 1. seks
                                                    > 2. chwała Boża
                                                    > 3. szczęście ludzkości
                                                    > 4. pomyślność białej rasy
                                                    > 5. seks
                                                    > 6. pieski
                                                    > 7. ponieważ tam jest
                                                    > 8. endorfiny
                                                    > 9. żywność
                                                    > 10. lekarstwa
                                                    > 11. odzież

                                                    A dlaczego seks jest 2 razy?

                                                    > właściwie to mógłbym lecieć z tą listą jeszcze długo, ale pieniądze się na niej
                                                    > za cholerę nie pojawią

                                                    Nie wiem, pewnie wychodza moje niedobory.
                                                  • aardwolf_ge Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 02:50
                                                    bo zapomniałem dopisać trzeci raz
                                                  • wont2 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 08:31
                                                    aardwolf_ge napisał:

                                                    > To teraz ja spróbuję:
                                                    > 1. seks
                                                    > 2. chwała Boża
                                                    > 3. szczęście ludzkości
                                                    > 4. pomyślność białej rasy
                                                    > 5. seks
                                                    > 6. pieski
                                                    > 7. ponieważ tam jest
                                                    > 8. endorfiny
                                                    > 9. żywność
                                                    > 10. lekarstwa
                                                    > 11. odzież
                                                    > właściwie to mógłbym lecieć z tą listą jeszcze długo, ale pieniądze się na niej
                                                    > za cholerę nie pojawią
                                                    -----------
                                                    Ale ponieważ albowiem bo od kilkunastu tysięcy już chyba lat, od czasu odejścia ludzkości od gospodarki barterowej, opartej na wymianie dóbr, na rzecz gospodarki pieniężnej, to pieniądz jest pośrednikiem za pomocą którego nabywa się określone dobra i usługi - w celu zaspokojenia potrzeb materialnych i (niektórych) duchowych zapierdala się w celu zarobienia pieniędzy. W celu zaspokojenia innych potrzeb duchowych zapierdala się własnym czasem, zaangażowaniem czy emocjami. W związku z tym żywność, lekarstwa, odzież można spokojnie zastąpić "pieniądzem". Seks też (taki drobny dowcipasek)...

                                                    Nie ma zatem potrzeby ani fetyszyzowania ani stygmatyzowania "pieniędzy" bo to jest tylko środek wymiany. Umówiliśmy się, sami ze sobą, że ten papierek z królami ma wartość i póki umowa trwa ma on jakąś wartość (czasem wyższą czasem niższą - inflacja/deflacja).

                                                    Przy okazji przypomniała mi się sławetna scena z Dennisem Hopperem z Land of the Dead Romero. Akcja filmu dzieje się już po apokalipsie zombie, cywilizacja nie istnieje, tylko jakieś enklawy broniące się atakami hord zombie. No i jedną z takich ludzkich enklaw rządzi żelazną ręką Dennis Hopper. No i niestety enklawa upada, Hopper postanawia się ewakuować i cóż on takiego zabiera ze sobą? Leki, jedzenie, rzeczy, które mają lub mogą mieć jakąkolwiek wartość w nowych realiach? Nie. On zabiera dwie wielkie walizy z dwoma milionami baksów :)
                                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 08:50
                                                    > Hopper postanawia się ewakuować i cóż on takiego zabiera ze sobą? Leki
                                                    > , jedzenie, rzeczy, które mają lub mogą mieć jakąkolwiek wartość w nowych reali
                                                    > ach? Nie. On zabiera dwie wielkie walizy z dwoma milionami baksów :)
                                                    >

                                                    Bo ten produkt Romero to manifest przeciw konsumeryzmowi, wiecej mówi o opiniach reżysera niz o świecie.

                                                    Kiedy Żydzi uciekali przed Hitlerem do innych krajów, zabierali pieniądze jak kazdy. Ale jak szli na rzeź zdarzały sie przypadki oddawania fortun za szklankę wody dla dziecka. Żydzi i umierające dzieci to moze przeładowany emocjami obraz, zeby brać go jako regule, niemniej obstawiam, ze ludzie szybko przestawiają sie na barter kiedy pieniądz zawodzi. W koncu możemy byc zaskakująco inteligentni kiedy realne zagrożenia zaczynaja czaic sie za rogiem.
                                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 08:33
                                                    > właściwie to mógłbym lecieć z tą listą jeszcze długo, ale pieniądze się na niej
                                                    > za cholerę nie pojawią

                                                    Nie mam takiej dobrej pamięci jak Kitty, przypomnisz jak długo jestes w bieżącym zwiazku?
                                                  • marek.zak1 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 08:39
                                                    proteinowy napisał(a):

                                                    > > właściwie to mógłbym lecieć z tą listą jeszcze długo, ale pieniądze się n
                                                    > a niej za cholerę nie pojawią
                                                    >
                                                    > Nie mam takiej dobrej pamięci jak Kitty, przypomnisz jak długo jestes w bieżącym zwiazku?
                                                    ------------------------------------------------
                                                    :)
                                                  • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 10:01
                                                    proteinowy napisał(a):

                                                    > > właściwie to mógłbym lecieć z tą listą jeszcze długo, ale pieniądze się n
                                                    > a niej
                                                    > > za cholerę nie pojawią
                                                    >
                                                    > Nie mam takiej dobrej pamięci jak Kitty, przypomnisz jak długo jestes w bieżący
                                                    > m zwiazku?

                                                    W lipcu, pisal w tym watku o kobiecosci, byl z jakas dziewczyna ale wytrzymal krociutko, 3 tygodnie (?).

                                                    Proteinowy ale Twoja zona przeciez pracuje, nie? Nie jest w stanie sie utrzymac?
                                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 10:35
                                                    > Proteinowy ale Twoja zona przeciez pracuje, nie? Nie jest w stanie sie utrzymac
                                                    > ?
                                                    >

                                                    Zona zapierdala nie mniej niz ja.
                                                    U nas to nie jest "dobra za seks" tylko po prostu kooperacja.
                                                    Usprawniamy jak widzimy jakiś problem.
                                                    Z mojej strony największe usprawnienie to było odrzucenie mrzonek o personalnym aspekcie sprawy i skupienie sie na pieniądzach. Od tego momentu ilość kłótni zeszła do zera.
                                                  • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 10:49
                                                    proteinowy napisał(a):

                                                    > Zona zapierdala nie mniej niz ja.
                                                    > U nas to nie jest "dobra za seks" tylko po prostu kooperacja.
                                                    > Usprawniamy jak widzimy jakiś problem.
                                                    > Z mojej strony największe usprawnienie to było odrzucenie mrzonek o personalnym
                                                    > aspekcie sprawy i skupienie sie na pieniądzach. Od tego momentu ilość kłótni z
                                                    > eszła do zera.

                                                    To juz zupelnie nie rozumiem po co ten zapierdol? Ludzie raczej daza do braku orki z jakims maximum jak u Kag, ktorej postawa z mezem, przyznam sie, staje mi sie coraz bardziej blizsza.
                                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 11:51
                                                    > To juz zupelnie nie rozumiem po co ten zapierdol? Ludzie raczej daza do braku o
                                                    > rki z jakims maximum jak u Kag, ktorej postawa z mezem, przyznam sie, staje mi
                                                    > sie coraz bardziej blizsza.

                                                    Czekaj, czyli mąż Kag tez tak na to patrzy jak ona? Przypomnij Kag jak to u Was jest, jak możesz.

                                                    Po co zapierdalac? Nikt nie budzi sie co dzien i postanawia za każdym razem od nowa spędzić całego dnia na nieprzyjemnych czynnościach i powarczec na koniec na bliskich. To jest wynik miliona indywidualnych czynnikow, z czego zaniedbanie każdego z nich przynosi większe problemy niz nie-zaniedbanie, wiec jedziesz z koksem. W moim zwiazku pewne braki materialne (typu brak odpowiedniego domu czy samochodu(ów)) odbija sie bardzo negatywnie na atmosferze w domu. To nie sa z jej ani mojej strony wyrachowane taktyki, tak sie po prostu dzieje.

                                                    Nie roszczę sobie pretensji do wiedzy, do zrozumienia natury mojej kobiety czy kobiet w ogole. Jestem praktykiem: rozmowy i wymiana mysli nie przynoszą efektu na jakim mi zależy a pieniądze - owszem. Możemy sie umówić ze to moja wina, bo najwyraźniej nie umiem rozmawiać. Tez miałem takie watpliwości 10 lat temu. Dzisiaj to zwyczajnie nie ma dla mnie znaczenia.
                                                  • zawle Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 12:14
                                                    proteinowy napisał(a): rozmowy i wymiana mysli nie przynoszą efektu
                                                    > na jakim mi zależy a pieniądze - owszem.

                                                    Możesz rozwinąć temat?;))
                                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 16:03
                                                    zawle napisała:

                                                    > proteinowy napisał(a): rozmowy i wymiana mysli nie przynoszą efektu
                                                    > > na jakim mi zależy a pieniądze - owszem.
                                                    >
                                                    > Możesz rozwinąć temat?;))

                                                    Zależy mi na spokoju. Gdybym miał spokój - na akceptacji. Gdybym miał akceptacje - na cieple i przyjaźni. Wyzej - miłość.

                                                    Zaraz po rozpoczęciu zwiazku wydawało mi sie ze np akceptacja należy mi sie jak psu buda. Stad wiele rozmów kończyło sie nieporozumieniem.

                                                    W koncu siadłem na dupie, przegrupowalem oczekiwania i wyszedłem z założenia ze nic mi sie nie należy, ale ze jesteśmy rodzajem spóły i mogę użyć języka inwestycji i efektywności zamiast porozumienia i uczuć.

                                                    Przez pierwsze lata z naiwnym zdziwieniem, potem bez, zauważyłem, ze to zwyczajnie działa. I mam teraz spokój, najniższy poziom w mojej piramidzie potrzeb ale zawsze cos.

                                                  • marek.zak1 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 16:18
                                                    proteinowy napisał(a):

                                                    > Zależy mi na spokoju. Gdybym miał spokój - na akceptacji. Gdybym miał akceptacje - na cieple i przyjaźni. Wyzej - miłość.
                                                    >
                                                    > Zaraz po rozpoczęciu zwiazku wydawało mi sie ze np akceptacja należy mi sie jak psu buda. Stad wiele rozmów kończyło sie nieporozumieniem.
                                                    >
                                                    > W koncu siadłem na dupie, przegrupowalem oczekiwania i wyszedłem z założenia ze
                                                    > nic mi sie nie należy, ale ze jesteśmy rodzajem spóły i mogę użyć języka inwestycji i efektywności zamiast porozumienia i uczuć.
                                                    >
                                                    > Przez pierwsze lata z naiwnym zdziwieniem, potem bez, zauważyłem, ze to zwyczajnie działa. I mam teraz spokój, najniższy poziom w mojej piramidzie potrzeb ale zawsze cos.
                                                    -------------------------------------------------------------------------------------------

                                                    To naprawdę smutne, co piszesz. Brak akceptacji, brak uczucia. To po cholerę to wszystko?
                                                  • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 16:24
                                                    marek.zak1 napisał:
                                                    > To naprawdę smutne, co piszesz. Brak akceptacji, brak uczucia. To po cholerę to
                                                    > wszystko?

                                                    Jak to po cholelere to wszystko? Proteinowy mial wszystko: wyksztalcenie, pieniadze i nawet babki do lozka. W pewnym momencie, zapragnal stabilizacji i rodziny. A ze milosc(ze wzajemnoscia) po drodze sie nie wydarzyla, to uznal, ze ta kondydatka (teraz zona) jest wystraczajaco "dobra", zeby miec z nia rodzine. I ten cel teraz realizuje. Akceptacje teraz, zrozumialam, ma, bo robi tak jak wpoludzialowiec spolki/firmy (zona) oczekuje i firma dobrze dziala. Tak to zrozumialam.
                                                  • marek.zak1 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 16:45
                                                    kag73 napisała:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    > > To naprawdę smutne, co piszesz. Brak akceptacji, brak uczucia. To po cholerę to wszystko?
                                                    >
                                                    > Jak to po cholelere to wszystko? Proteinowy mial wszystko: wyksztalcenie, pieniadze i nawet babki do lozka. W pewnym momencie, zapragnal stabilizacji i rodziny. A ze milosc(ze wzajemnoscia) po drodze sie nie wydarzyla, to uznal, ze ta kondydatka (teraz zona) jest wystraczajaco "dobra", zeby miec z nia rodzine.
                                                    ----------------------------------------------------------------------
                                                    Dobra, chociaż go nie kochała? KAG, wchodzisz na poziom surrealizmu dla mnie niedostępny.
                                                    Pozdrowienia z pięknego Berlina :)
                                                  • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 16:52
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > kag73 napisała:
                                                    > ----------------------------------------------------------------------
                                                    > Dobra, chociaż go nie kochała? KAG, wchodzisz na poziom surrealizmu dla mnie ni
                                                    > edostępny.
                                                    > Pozdrowienia z pięknego Berlina :)

                                                    Czy ona go kochala czy nie kochala, nie wiem. O ile dobrze pamietam z jego strony nie bylo mowy o milosci i to nie ona(milosc) byla w tym wszystkim najwazniejsza. Nie kazdy ma tyle cierpliwoaci, zeby lata cale czekac na milosc, ktora sie wiadomo czy sie w ogole nadarzy :(
                                                    Baw sie dobrze w Berlinie!
                                                  • marek.zak1 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 17:01
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Czy ona go kochala czy nie kochala, nie wiem. O ile dobrze pamietam z jego strony nie bylo mowy o milosci i to nie ona(milosc) byla w tym wszystkim najwazniejsza. Nie kazdy ma tyle cierpliwoaci, zeby lata cale czekac na milosc, ktora sie wiadomo czy sie w ogole nadarzy :(
                                                    > Baw sie dobrze w Berlinie!
                                                    -----------------------------------------------------------
                                                    KAG, nie rozumiem po co wchodzić w związek bez miłości. Prowadzić spółkę z druga osobą można bez związku.
                                                    A tu w B piękna pogoda - 16oC. Cały dzień jeździliśmy na rowerach. Tyle tu parków.
                                                  • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 17:08
                                                    marek.zak1 napisał:
                                                    > -----------------------------------------------------------
                                                    > KAG, nie rozumiem po co wchodzić w związek bez miłości. Prowadzić spółkę z drug
                                                    > a osobą można bez związku.

                                                    Bo ktos moze chciec stabilizacji, rodziny, dziecka. Oczywiscie, ze lepiej z miloscia, ale jak czas ucieka a milosci niet, to co? Rezygnowac z rodziny? jedni tak, inni nie, kazdemu wedlug uznania.
                                                    Wielkie mi rzeczy, romantyczna milosc i wybor partnera jest wynalazkiem wcale nie tak dawnym. Do teraz nawet np. w krajach muzulmanskich rodzice swataja i wybieraja dzieciom kandydatow na meza czy zone.
                                                  • marek.zak1 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 17:32
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Wielkie mi rzeczy, romantyczna milosc i wybor partnera jest wynalazkiem wcale nie tak dawnym. Do teraz nawet np. w krajach muzulmanskich rodzice swataja i wybieraja dzieciom kandydatow na meza czy zone.
                                                    ------------------------------------------------------
                                                    Na dalekim wschodzie, choćby w Korei tez tak było. Teraz w mniejszym stopniu. Piszę, że to dla mnie byłoby niewyobrażalne. Albo szalona miłość, albo nic z tego :)
                                                  • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 16:30
                                                    Proteinowy, mam pytanie techniczne, a nawet dwa:
                                                    1. Czy zona mowi Ci, ze Cie kocha,
                                                    2. Czy Ty mowisz zonie, ze ja kochasz.
                                                    Jesli odpowiedz brzmi 'juz nie' to czy ta zmiana nastapila z usyskaniem poziomu spokoju?
                                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 19:54
                                                    > 1. Czy zona mowi Ci, ze Cie kocha,
                                                    > 2. Czy Ty mowisz zonie, ze ja kochasz.

                                                    Nie mówimy tak. Niemniej jestem nie za daleko od "zależy mi".
                                                  • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 00:07
                                                    proteinowy napisał(a):
                                                    > > 1. Czy zona mowi Ci, ze Cie kocha,
                                                    > > 2. Czy Ty mowisz zonie, ze ja kochasz.
                                                    >
                                                    > Nie mówimy tak. Niemniej jestem nie za daleko od "zależy mi".

                                                    Ty, a moze Tobie sie wydaje, ze jestes "nie za daleko od zalezy mi" a tak naprawde kochasz ;)
                                                    Podczas kiedy innym sie wydaje, ze kochaja a to tylko przyzwyczajnie albo "zalezy mi" :)
                                                  • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 00:36
                                                    kag73 napisała:

                                                    > proteinowy napisał(a):
                                                    > > > 1. Czy zona mowi Ci, ze Cie kocha,
                                                    > > > 2. Czy Ty mowisz zonie, ze ja kochasz.
                                                    > >
                                                    > > Nie mówimy tak. Niemniej jestem nie za daleko od "zależy mi".
                                                    >
                                                    > Ty, a moze Tobie sie wydaje, ze jestes "nie za daleko od zalezy mi" a tak napra
                                                    > wde kochasz ;)
                                                    > Podczas kiedy innym sie wydaje, ze kochaja a to tylko przyzwyczajnie albo "zale
                                                    > zy mi" :)

                                                    Trudno powiedziec w przypadku kogos tak malo wylewnego. Ale dlaczego zona jest taka sama? I jak w takim zwiazku (w ktorym nie wyraza sie uczuc) odbywa sie seks?
                                                  • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 00:44
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Trudno powiedziec w przypadku kogos tak malo wylewnego. Ale dlaczego zona jest
                                                    > taka sama? I jak w takim zwiazku (w ktorym nie wyraza sie uczuc) odbywa sie seks?

                                                    A czy do seksu potrzebna jest milosc? To po jedno.
                                                    Zona moze nic nie mowi, bo tez nie chce sie "odkrywac". Alebo skoro ona nigdy nie uslyszala "kocham Cie", to tez sie woli nie wychylac. A moze raz uslyszala i wystarczy.
                                                    Po drugie slowa to tylko slowa, powiedziec mozna wszystko. Wyobraz sobie faceta, ktory regularnie wali Cie po mordzie a potem zaluje i zapewnia o milosci. Pierdolic taka milosc!
                                                    Bo to raczej czyny sie licza i odczucia niz slowa, czasem albo i czesto.
                                                    Proteinowy zdaje sie "strac sie" bardziej niz nie jeden maz, ktory zapewnia o milosci ;) I jak tu sie nie pogubic?
                                                    >
                                                  • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 00:49
                                                    kag73 napisała:

                                                    A moze raz uslyszala i
                                                    > wystarczy.

                                                    Trudno mi sobie wyobrazic taka kobiete ;)

                                                    > Po drugie slowa to tylko slowa, powiedziec mozna wszystko. Wyobraz sobie faceta
                                                    > , ktory regularnie wali Cie po mordzie a potem zaluje i zapewnia o milosci. Pie
                                                    > rdolic taka milosc!
                                                    > Bo to raczej czyny sie licza i odczucia niz slowa, czasem albo i czesto.
                                                    > Proteinowy zdaje sie "strac sie" bardziej niz nie jeden maz, ktory zapewnia o m
                                                    > ilosci ;) I jak tu sie nie pogubic?

                                                    Ja sie juz dawno zgubilam. Jedno jest pewne: Proteinowy nie wali po mordzie ;-)

                                                    ps Kag Twoj wpis poprawil mi humor. Posmialam sie. Dzieki! ;)
                                                  • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 00:55
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > kag73 napisała:
                                                    >
                                                    > A moze raz uslyszala i wystarczy.
                                                    >
                                                    > Trudno mi sobie wyobrazic taka kobiete ;)

                                                    Jak w tym kawale babka pyta faceta "Zygmunt dlaczego ty mi nigdy nie mowisz, ze mnie kochasz?". Zygmunt: "powiedzialem raz i musi starczyc, jak sie cos zmieni, to ci powiem".
                                                    Czy jakos tak to szlo. Mnie moj tez kiedys powiedzial cos w ten desen ;)



                                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 02:30
                                                    > Ja sie juz dawno zgubilam. Jedno jest pewne: Proteinowy nie wali po mordzie ;-)
                                                    >
                                                    > ps Kag Twoj wpis poprawil mi humor. Posmialam sie. Dzieki! ;)
                                                    >

                                                    Ktoś, kogo tu brakuje to moja żona.
                                                    To co sobie tu piszę, to wszystko jest jednostronna relacja, której przecież nie można ufać.
                                                  • zawle Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 05:44
                                                    hello-kitty2 napisała: > Trudno powiedziec w przypadku kogos tak malo wylewnego. Ale dlaczego zona jest
                                                    > taka sama? I jak w takim zwiazku (w ktorym nie wyraza sie uczuc) odbywa sie sek
                                                    > s?

                                                    A wyrażanie uczuć odbywa się tylko poprzez mówienie "kocham Cię?". Bo o to zapytałaś proteinowego. Zbyt dużą wagę poświęcamy słowom. Codzienność to ciągle wyrażanie miłości. Spokojne i pewne. Drobiazgi, gesty, spojrzenia i działania.
                                                  • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 08:58
                                                    zawle napisała:

                                                    > A wyrażanie uczuć odbywa się tylko poprzez mówienie "kocham Cię?". Bo o to zapy
                                                    > tałaś proteinowego. Zbyt dużą wagę poświęcamy słowom. Codzienność to ciągle wyr
                                                    > ażanie miłości. Spokojne i pewne. Drobiazgi, gesty, spojrzenia i działania.

                                                    Pewnie masz racje ale ja rowniez potrzebuje slow i przytulania. Tyle, ze znowu moze wychodza moje braki. Nie mam tak wielu rzeczy i nie mam ich wszystkich naraz, ze zyje w ciaglej tesknocie, ktorej na imie mezczyzna. Wiem, ze niektorzy sa powsciagliwi. Proteinowy na przyklad. Byc moze wtedy milosc buduje sie inaczej ale nie mam pomyslu jak, moze faktycznie tymi gestami i spojrzeniami. Bo rozmowa im tez nie wychodzi.
                                                  • zawle Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 10:19
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Pewnie masz racje ale ja rowniez potrzebuje slow i przytulania. Tyle, ze znowu
                                                    > moze wychodza moje braki. Nie mam tak wielu rzeczy i nie mam ich wszystkich nar
                                                    > az, ze zyje w ciaglej tesknocie, ktorej na imie mezczyzna. Wiem, ze niektorzy s
                                                    > a powsciagliwi. Proteinowy na przyklad. Byc moze wtedy milosc buduje sie inacze
                                                    > j ale nie mam pomyslu jak, moze faktycznie tymi gestami i spojrzeniami. Bo rozm
                                                    > owa im tez nie wychodzi.

                                                    Mogę podpowiedzieć. W nocy sprawdza czy nie masz gołego tyłka, jak on się przewraca na drugi bok. Gdy masz doła, przytuli i się ugryzie w jęzor z moralizowaniem. Gdy coś przeskrobiesz tak Ci zwróci uwagę, że oboje się z tego śmiejecie. Przytula do siebie twoje stare spodnie od dresu, bo chce żeby się ociepliły zanim je naciągniesz na tyłek. Gdy coś wymyślisz, siada z Tobą i duma jak to zrobić. Zawsze pamięta jaką kawę pijesz, jakimi ciastami zagryzasz. Gdy wracasz zrąbana czeka z piwem i obiadem. Mnie słowa nie są potrzebne. Kocham Cię powiem pierwszemu lepszemu facetowi z ulicy, swój czas, troskę i uwagę poświęcę jednemu. Tyle się słów nasłuchałam. Ujaranych zauroczeniem, prędkich i rozpływających się. Kiedyś mój były powiedział że żona przed ślubem wiedziała że z nich małżeństwa nie będzie, gdy zapomniał zadzwonić do jej ojca powiedzieć żeby po nią na stację wyjechał. To był ich rytuał. Miała wtedy myśl że nie powinna za niego wychodzić. Życiowa mądrość.
                                                  • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 11:07
                                                    zawle napisała:

                                                    > Mogę podpowiedzieć. W nocy sprawdza czy nie masz gołego tyłka, jak on się przew
                                                    > raca na drugi bok. Gdy masz doła, przytuli i się ugryzie w jęzor z moralizowani
                                                    > em. Gdy coś przeskrobiesz tak Ci zwróci uwagę, że oboje się z tego śmiejecie. P
                                                    > rzytula do siebie twoje stare spodnie od dresu, bo chce żeby się ociepliły zani
                                                    > m je naciągniesz na tyłek. Gdy coś wymyślisz, siada z Tobą i duma jak to zrobić
                                                    > . Zawsze pamięta jaką kawę pijesz, jakimi ciastami zagryzasz. Gdy wracasz zrąba
                                                    > na czeka z piwem i obiadem. Mnie słowa nie są potrzebne. Kocham Cię powiem pier
                                                    > wszemu lepszemu facetowi z ulicy, swój czas, troskę i uwagę poświęcę jednemu. T
                                                    > yle się słów nasłuchałam. Ujaranych zauroczeniem, prędkich i rozpływających się
                                                    > . Kiedyś mój były powiedział że żona przed ślubem wiedziała że z nich małżeństw
                                                    > a nie będzie, gdy zapomniał zadzwonić do jej ojca powiedzieć żeby po nią na sta
                                                    > cję wyjechał. To był ich rytuał. Miała wtedy myśl że nie powinna za niego wych
                                                    > odzić. Życiowa mądrość.

                                                    Ladnie napisane, szczegolnie o pamietaniu o drobnych rzeczach. Tez teraz juz nie mowie, ze kocham. Zmieniam sie w zone Proteinowego ;)
                                                  • zawle Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 11:27
                                                    hello-kitty2 napisała: > Ladnie napisane, szczegolnie o pamietaniu o drobnych rzeczach. Tez teraz juz ni
                                                    > e mowie, ze kocham. Zmieniam sie w zone Proteinowego ;)

                                                    Znam związek w którym pełno seksu i zapewnień miłości. Żabko, myszko. Poza tym nie ma nic. Ona na niego nie może liczyć w żadnej dosłownie dziedzinie życia. Wolę być żoną proteinowego. Nigdy nie dałabym dupy komuś kto mnie w dupie ma...to technicznie dla mnie niewykonalne.
                                                  • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 11:33
                                                    zawle napisała:
                                                    > Znam związek w którym pełno seksu i zapewnień miłości. Żabko, myszko. Poza tym
                                                    > nie ma nic. Ona na niego nie może liczyć w żadnej dosłownie dziedzinie życia. W
                                                    > olę być żoną proteinowego. Nigdy nie dałabym dupy komuś kto mnie w dupie ma...t
                                                    > o technicznie dla mnie niewykonalne.

                                                    Pod tym sie moge podpisac.
                                                    Ale: ta babka w tym zwiazku wie, ze on jest taki siaki i owaki ale....ONA GO KOCHA!
                                                    Zrozumiec milosc ;) jej sie nie da rozumowo wytlumaczyc.
                                                  • zawle Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 12:13
                                                    kag73 napisała:
                                                    > Pod tym sie moge podpisac.
                                                    > Ale: ta babka w tym zwiazku wie, ze on jest taki siaki i owaki ale....ONA GO KO
                                                    > CHA!
                                                    > Zrozumiec milosc ;) jej sie nie da rozumowo wytlumaczyc.

                                                    No wie, płacze przez niego bardzo często. Dzieci widząc dom, nie szanują jej za grosz. Ale jest taka zakochana i dumna, że głowę wysoko nosi. W sekrecie mówi że ona to nawet lubi. Niby nie lubi, ale lubi;)
                                                  • mabelle2000 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 17:43
                                                    proteinowy napisał(a):

                                                    > Zależy mi na spokoju. Gdybym miał spokój - na akceptacji. Gdybym miał akceptacj
                                                    > e - na cieple i przyjaźni. Wyzej - miłość.
                                                    >
                                                    > Zaraz po rozpoczęciu zwiazku wydawało mi sie ze np akceptacja należy mi sie jak
                                                    > psu buda. Stad wiele rozmów kończyło sie nieporozumieniem.
                                                    >
                                                    > W koncu siadłem na dupie, przegrupowalem oczekiwania i wyszedłem z założenia ze
                                                    > nic mi sie nie należy, ale ze jesteśmy rodzajem spóły i mogę użyć języka inwes
                                                    > tycji i efektywności zamiast porozumienia i uczuć.
                                                    >
                                                    > Przez pierwsze lata z naiwnym zdziwieniem, potem bez, zauważyłem, ze to zwyczaj
                                                    > nie działa. I mam teraz spokój, najniższy poziom w mojej piramidzie potrzeb ale
                                                    > zawsze cos.

                                                    Az mnie ciary przeszly, moja historia jest identyczna :-(
                                                  • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 17:59
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > proteinowy napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Zależy mi na spokoju. Gdybym miał spokój - na akceptacji. Gdybym miał akc
                                                    > eptacje - na cieple i przyjaźni. Wyzej - miłość.
                                                    > >
                                                    > > Zaraz po rozpoczęciu zwiazku wydawało mi sie ze np akceptacja należy mi s
                                                    > ie jak psu buda. Stad wiele rozmów kończyło sie nieporozumieniem.
                                                    > >
                                                    > > W koncu siadłem na dupie, przegrupowalem oczekiwania i wyszedłem z założe
                                                    > nia ze nic mi sie nie należy, ale ze jesteśmy rodzajem spóły i mogę użyć języka
                                                    > inwes tycji i efektywności zamiast porozumienia i uczuć.
                                                    > >
                                                    > > Przez pierwsze lata z naiwnym zdziwieniem, potem bez, zauważyłem, ze to z
                                                    > wyczaj nie działa. I mam teraz spokój, najniższy poziom w mojej piramidzie potrz
                                                    > eb ale zawsze cos.
                                                    >
                                                    > Az mnie ciary przeszly, moja historia jest identyczna :-(

                                                    na serio? ;( az tak źle? to nawet gorzej niz byc wrogiem bo brak bodźców do działania w celu samoobrony. Potraficie takie rzeczy robic...? kurwa, to jak "cierpienie za miliony" w imie czego? powiedz, tak dokladnie, jakie masz "korzysci" z tego? jesli mozesz. Nie wyobrazam sobie takich klimatów w miejscu w którym mam odpoczywac. Lubisz swój dom mabelle? ninek ma instynkt samoobrony dla mnie u proteiny tego nie widze, ciebie nie znam. Wybacz proteinowy ze sie wpierdzielam ale mnie przerazasz
                                                  • marek.zak1 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 18:16
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    Wybacz proteinowy ze sie wpierdzielam ale mnie przerazasz.
                                                    -------------------------------------
                                                    Dla mnie to tez byłby jakiś horror. I to na własne życzenie.
                                                  • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 18:20
                                                    marek.zak1 napisał:
                                                    > Dla mnie to tez byłby jakiś horror. I to na własne życzenie.

                                                    No ale moze warto zapytac: jaka jest alternatywa? Samotne zycie w pojedynke? A tak przynajmniej ma dziecko, ktore kocha/lubi i tutaj zapewne po obu stronach jest duzo wiecej niz tylko spokoj :) Moze o to chodzi?
                                                  • mabelle2000 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 18:22
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Potraficie takie rzeczy robic...? kurwa, to jak "cier
                                                    > pienie za miliony" w imie czego? powiedz, tak dokladnie, jakie masz "korzysci"
                                                    > z tego? jesli mozesz. Nie wyobrazam sobie takich klimatów w miejscu w którym ma
                                                    > m odpoczywac. Lubisz swój dom mabelle?

                                                    To juz przeszlosc. Czlowiek jest jak karaluch, umie sie przystosowac do wszystkiego.
                                                  • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 18:28

                                                    bgz 02napisała
                                                    >na serio? ;( az tak źle? to nawet gorzej niz byc wrogiem bo brak bodźców do działania w celu samoobrony. Potraficie takie rzeczy robic...? <

                                                    Marek.zak1napisal
                                                    >Dla mnie to byłby jakiś horror<

                                                    Są różne typy horrorów. U mnie to nie jest już nawet spółka-każdy robi na siebie i tyle.
                                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 20:12
                                                    > Potraficie takie rzeczy robic...? kurwa, to jak "cier
                                                    > pienie za miliony" w imie czego? powiedz, tak dokladnie, jakie masz "korzysci"
                                                    > z tego? jesli mozesz. Nie wyobrazam sobie takich klimatów w miejscu w którym ma
                                                    > m odpoczywac. Lubisz swój dom mabelle? ninek ma instynkt samoobrony dla mnie u
                                                    > proteiny tego nie widze, ciebie nie znam. Wybacz proteinowy ze sie wpierdzielam
                                                    > ale mnie przerazasz

                                                    To tylko tak brzmi. Mi sie nasze zycie wydaje przeciętne, z tendencja w stronę poprawy. Po prostu u nas na zachodzie protokół jest taki, ze jak ktos mówi "nie kocham zony" to znaczy ze tak naprawde jest gotów wypruć jej flaki w sadzie.

                                                    A ludzie rzadko kochają swoje zony. Cześciej sa do nich przyzwyczajeni, tylko protokół społeczny każe mowić "kocham zone/męża".

                                                    Ile tu było historii typu "kocham męża ale zaczął mnie nudzić/brzydzić w łożku".
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 20:19
                                                    > A ludzie rzadko kochają swoje zony. Cześciej sa do nich przyzwyczajeni, tylko p
                                                    > rotokół społeczny każe mowić "kocham zone/męża".

                                                    A ile lat ma Twój związek?
                                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 20:28
                                                    > A ile lat ma Twój związek?

                                                    Znamy sie jakies 15 lat, zwiazek cos koło 11, święty węzeł małżeński 6,5
                                                  • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 18:09
                                                    > proteinowy napisał(a):
                                                    > I mam teraz spokój, najniższy poziom w mojej piramidzie potrzeb ale zawsze cos.

                                                    Ojej, to znaczy, ze nie masz nawet "akceptacji"? Przy takim wkladzie i nakladzie pracy? Ozesz :(
                                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 20:04
                                                    >
                                                    > Ojej, to znaczy, ze nie masz nawet "akceptacji"? Przy takim wkladzie i nakladz
                                                    > ie pracy? Ozesz :(

                                                    Nie wiem czy mam czy nie, bo naprawde uważam zeby sie nie odsłonić za bardzo.
                                                  • mabelle2000 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 20:32
                                                    proteinowy napisał(a):

                                                    > Nie wiem czy mam czy nie, bo naprawde uważam zeby sie nie odsłonić za bardzo.

                                                    Prawda, przypomniales mi. Zadnych rozmow o tym co cieszy. O tym co boli zreszta tez nie. Wszystko zabezpieczone haslem, zeby nie przeczytal czegos co odkryje moje mysli. Bo albo wysmieje od razu, albo bedzie udawal falszywe zainteresowanie, a za jakis czas wyciagnie z szyderstwem. Najcenniejsza rzecz-paszport, strzezony jak zrenica oka, gdyby tak schowal zlosliwie, to mam przerabane, bo to moj jedyny dokument tozsamosci. Pragmatyzm i profeska w kazdym calu, w rozmowie zadnych emocji. I bron Boze nie pokazywac, ze sie ma chwile wolnego czasu, lenistwo jest karane szczegolnie. To juz lepiej trzaskac nadgodziny, przynajmniej kasa sie zgadza. Nie mozna tez dac sie sprowokowac, splesnialy jogurt w lodowce zawsze jest zostawiony tam specjalnie i na zlosc, wiec trzeba przyjac pokornie, ze sie jest syfiarzem...itd, itd
                                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 20:44
                                                    > Prawda, przypomniales mi. Zadnych rozmow o tym co cieszy. O tym co boli zreszta
                                                    > tez nie. Wszystko zabezpieczone haslem, zeby nie przeczytal czegos co odkryje
                                                    > moje mysli. Bo albo wysmieje od razu, albo bedzie udawal falszywe zainteresowan
                                                    > ie, a za jakis czas wyciagnie z szyderstwem.

                                                    O ku*wa :(
                                                  • wont2 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 20:54
                                                    proteinowy napisał(a):

                                                    > > Prawda, przypomniales mi. Zadnych rozmow o tym co cieszy. O tym co boli z
                                                    > reszta
                                                    > > tez nie. Wszystko zabezpieczone haslem, zeby nie przeczytal czegos co odk
                                                    > ryje
                                                    > > moje mysli. Bo albo wysmieje od razu, albo bedzie udawal falszywe zainter
                                                    > esowan
                                                    > > ie, a za jakis czas wyciagnie z szyderstwem.
                                                    >
                                                    > O ku*wa :(
                                                    -----------
                                                    A na zewnątrz wszystko pięknie i cudownie. Dlatego jak ktoś pisze jakie to on ma szczęśliwe życie z lubym/lubą a namiętnie przebywa na tym (albo podobnym) forum, to ja jakoś nie wierzę i wolę zapytać czy na pewno ktoś pisze tutaj anonimowo. Bo ja, jak miewałem okresy zakochania, to do głowy by mi nie przyszło tracić czas tutaj.
                                                  • mabelle2000 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 21:10
                                                    wont2 napisał:

                                                    > A na zewnątrz wszystko pięknie i cudownie. Dlatego jak ktoś pisze jakie to on m
                                                    > a szczęśliwe życie z lubym/lubą a namiętnie przebywa na tym (albo podobnym) for
                                                    > um, to ja jakoś nie wierzę i wolę zapytać czy na pewno ktoś pisze tutaj anonimo
                                                    > wo. Bo ja, jak miewałem okresy zakochania, to do głowy by mi nie przyszło traci
                                                    > ć czas tutaj.

                                                    Moze i masz racje. Mnie na przyklad nie uda sie juz namowic na zaden zwiazek, wiesz taki ze wspolnym zamieszkaniem, przyspawaniem, zobowiazaniami itd. A wiesz czego boje sie najbardziej ? Tego bablania, tak jak tu na forum, ze "mam w dupie potrzeby drugiej strony". Jak slysze to chwytliwe, milosierne haselko, ktorym probuje sie zamknac morde niepokornym, to mi sie flaki wywracaja :-( Glupi i irracjonalny ten moj strach, wiem, ale to silniejsze ode mnie.
                                                  • wont2 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 21:31
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Moze i masz racje. Mnie na przyklad nie uda sie juz namowic na zaden zwiazek, w
                                                    > iesz taki ze wspolnym zamieszkaniem, przyspawaniem, zobowiazaniami itd. A wiesz
                                                    > czego boje sie najbardziej ? Tego bablania, tak jak tu na forum, ze "mam w dup
                                                    > ie potrzeby drugiej strony". Jak slysze to chwytliwe, milosierne haselko, ktory
                                                    > m probuje sie zamknac morde niepokornym, to mi sie flaki wywracaja :-( Glupi i
                                                    > irracjonalny ten moj strach, wiem, ale to silniejsze ode mnie.
                                                    ---------
                                                    Chyba nawiązujesz do zyga ale pozwól mi zrozumieć dokładnie co masz na myśli. Bo ja będąc w związku chciałbym zaspokajać potrzeby drugiej strony i chciałbym, żeby druga strona zaspokajała moje potrzeby (w stylu, jak mi laska powie - wont chciałbym, żebyś mi częściej mówił, że mnie kochasz, a nie wont, chciałabym, żebyś zapierdalał nie 8 tylko 12 godzin). Nie wiem dokładnie co masz na myśli mabelle, daj jakiś przykład, ok?
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 21:47
                                                    > chciałbym, żeby druga strona zaspokajała moje potrzeby

                                                    Czyli na pewno chciałbyś, żeby ona na Twoje pstryknięcie palcami dawała Ci dupy. Nawet jak nie ma na to ochoty ani z tego przyjemności.
                                                  • wont2 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 21:52
                                                    zyg_zyg_zyg napisała:

                                                    > > chciałbym, żeby druga strona zaspokajała moje potrzeby
                                                    >
                                                    > Czyli na pewno chciałbyś, żeby ona na Twoje pstryknięcie palcami dawała Ci dupy
                                                    > . Nawet jak nie ma na to ochoty ani z tego przyjemności.
                                                    ------------
                                                    Chyba wszedłem między młot a kowadło... Nie, nie takie potrzeby miałem na myśli. Bo ja nie mam potrzeby "ruchania" tylko "ruchania kogoś kto chce być przeze mnie ruchany". Więc tego nie da się zaspokoić ot tak, pstrykając waginą. Chodziło mi o kwestie bardziej doraźne - wynikające z niezrozumienia potrzeb, które z kolei wynikają z innej cyferki w enneagramie ;)
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 23:46
                                                    > Chyba wszedłem między młot a kowadło... Nie, nie takie potrzeby miałem na myśli
                                                    > . Bo ja nie mam potrzeby "ruchania" tylko "ruchania kogoś kto chce być przeze m
                                                    > nie ruchany".

                                                    Czyli chęć - nie przymus - i wzajemność - nie jednostronność. Rozumiem też, że Twój teoretyczny, dwustronny pakiet "spełniania potrzeb w związku" nie stoi w sprzeczności z niczyją wolnością? Nie przekreśla dbania o samego siebie i szacunku do siebie?
                                                  • wont2 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 06:54
                                                    zyg_zyg_zyg napisała:

                                                    > Czyli chęć - nie przymus - i wzajemność - nie jednostronność. Rozumiem też, że
                                                    > Twój teoretyczny, dwustronny pakiet "spełniania potrzeb w związku" nie stoi w s
                                                    > przeczności z niczyją wolnością? Nie przekreśla dbania o samego siebie i szacun
                                                    > ku do siebie?
                                                    ----------
                                                    Nie wiem do końca do czego zmierzasz, zyg. Może spróbujmy na przykładach? Bo mówiąc ogólnikami, to wejście w związek z drugą osobą zawsze wiąże się z ograniczeniem wolności - pytanie tylko w jakim zakresie i na jakich polach.

                                                    Podam przykład - ja potrzebuję aby miłość wyrażana była nie tylko w czynach ale również w słowach, gestach, codziennym dotykaniu się. Potrzebuję tak wyrażać moje uczucie ale też potrzebuję tak obierać uczucie. No i dla kogoś to może być niemęskie bo "prawdziwy mężczyzna to..." albo może to być przejawem moich kompleksów/niepewności. Tymczasem ja po prostu mam taką osobowość i jak ktoś kto ma inną osobowość i nie potrafi/nie chce zaakceptować tego, że ja potrzebuję oprócz czynów RÓWNIEŻ słów, gestów i czułości to wtedy ten mój teoretyczny pakiet "spełniania potrzeb w związku" jest nie spełniony.
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 09:36
                                                    > Nie wiem do końca do czego zmierzasz, zyg. Może spróbujmy na przykładach?

                                                    Chodziło mi właśnie o teoretyczne podejście do pojęcia "nie mieć gdzieś potrzeb drugiej strony". O rozszerzoną charakteryzację, którą można przyłożyć do "dawać dupy z przykrością", żeby wyszło, że to nie ten przypadek. Ale masz rację, na chuj mi definicje...

                                                    I "nie mam w dupie potrzeb" dla mnie wcale nie oznacza "zawsze spełniam potrzeby". Na przykład w moim związku oboje potrzebujemy takich swobodnych rozmów "ze środka" - wymiany myśli, mówienia o uczuciach, dzielenia się sobą. I ciągle nie umiemy tego sobie dać. Co nie znaczy, że mamy się w dupie. Ja mam na przykład potrzebę eksploracji seksualności - dowiadywania się, pogłębiania wiedzy, sprawdzania, eksperymentowania. Inaczej niż mój mąż, więc ta moja potrzeba nie zostanie zrealizowana przez niego. Co nie oznacza przecież, że uważa ją za bzdurę i ma ją w dupie. Mój mąż ma potrzebę spotykania się z kolegami co piątek. Nie mam tej potrzeby w dupie, ale przecież jej nie zaspokoję.
                                                  • wont2 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 10:45
                                                    Zyg, ja oczywiscie teoretyzuje, bo w zadnym dluzszym zwiazku nie bylem, glownie z powodu nierealnych oczekiwan, wiec to co pisze dziel przez dziesiec. Ale ja naprawde nie rozumiem tego co piszesz. Skoro oboje potrzebujecie dzielic sie ze soba uczuciami (zajebiscie) to dlaczego tego nie robicie? Skoro ty chcesz eksplorowac swoja seksualnosc a twoj maz o tym wie, to dlaczego tego nie robicie? Przyklad z piatkowymi wyjsciami meza jest troche od czapy, bo te jego potrzebe spelniasz, bo te wyjscia akceptujesz. Gadacie szeregowy jakimis zagadkami i ja nie lapie przekazu.

                                                    Pamietam jak kiedys robilem masaz dziewczynie (poczatki chodzenia bo u mnie zawsze sie konczylo na poczatkach ha ha) no i po zakonczeniu masazu poprosilem ja, aby to ona zrobila teraz masaz mi. I ona mi odpowiedziala, ze jej sie nie chce. No i myslalem nad ta sprawa - w sumie miala dziewczyna racje, nie miala zadnego obowiazku mi zrobic masazu, nie mam prawa sie fochac etc, ale to pokazalo mi, ze ona koncentruje sie na zaspokojaniu swoich potrzeb a moje ma w dupie :)

                                                    Mi sie wydaje, ze niepotrzebnie tutaj uzywamy okreslenia "zaspokajanie potrzeb", bo to kieruje dyskusje na zle tory (Ja? Ja jestem samodzielny/a!). Lepiej "spelnianie oczekiwan", no bo kazdy ma chyba jakies oczekiwania wobec osoby, z ktora jest w zwiazku. I jesli ta osoba wie o tych oczekiwaniach i nawet nie probuje ich spelniac (choc moze) - to oczywiscie, ma do tego prawo, nie ma sie co obrazac, mozemy to nazywac jak chcemy, ale ja uwazam, ze taki ktos ma mnie w dupie i ja nie jestem zainteresowany takim zwiazkiem bo przede wszystkim oprocz dziwki w lozku chce przyjaciela poza lozkiem.
                                                  • marek.zak1 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 11:01
                                                    wont2 napisał:

                                                    > Pamietam jak kiedys robilem masaz dziewczynie (poczatki chodzenia bo u mnie zawsze sie konczylo na poczatkach ha ha) no i po zakonczeniu masazu poprosilem ja, aby to ona zrobila teraz masaz mi. I ona mi odpowiedziala, ze jej sie nie chce . No i myslalem nad ta sprawa - w sumie miala dziewczyna racje, nie miala zadne go obowiazku mi zrobic masazu, nie mam prawa sie fochac etc, ale to pokazalo mi, ze ona koncentruje sie na zaspokojaniu swoich potrzeb a moje ma w dupie :) .
                                                    -----------------------------------------------------------------------------------------

                                                    Wont, ale to tak nie jest, że jak coś dajesz, zaraz potem musisz odzyskać swój wkład, bo inaczej ponosisz straty. Życie to taka raczej długodystansowa konkurencja.
                                                  • wont2 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 11:08
                                                    marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > Wont, ale to tak nie jest, że jak coś dajesz, zaraz potem musisz odzyskać swój
                                                    > wkład, bo inaczej ponosisz straty. Życie to taka raczej długodystansowa konkure
                                                    > ncja.
                                                    ---------
                                                    Nie no, jasne. Tylko jesli ktos ma odrobine szacunku wobec drugiej, bliskiej niby, osoby (albo nie jest autystykiem) to sie taka rzecz zalatwia inaczej. Bo komunikat "nie bo nie" to jest komunikat konfrontacji a nie bliskosci. Mozna na przyklad zamrugac rzesami i powiedziec, zebym spadal bo po masazu jest jej bosko i zebym jej teraz dupy nie zawracal. Ale to tak na marginesie, nie koncentrujmy sie w dalszej dyskusji na tym durnym, dziecinnym przykladzie z masazem, pliz.
                                                  • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 11:20
                                                    wont2 napisał:
                                                    > Nie no, jasne. Tylko jesli ktos ma odrobine szacunku wobec drugiej, bliskiej ni
                                                    > by, osoby (albo nie jest autystykiem) to sie taka rzecz zalatwia inaczej. Bo ko
                                                    > munikat "nie bo nie" to jest komunikat konfrontacji a nie bliskosci. Mozna na p
                                                    > rzyklad zamrugac rzesami i powiedziec, zebym spadal bo po masazu jest jej bosko
                                                    > i zebym jej teraz dupy nie zawracal. Ale to tak na marginesie, nie koncentrujm
                                                    > y sie w dalszej dyskusji na tym durnym, dziecinnym przykladzie z masazem, pliz.

                                                    No ale to proste nie jest. Bo jak np. ktos bardzo bardzo chce anala a ktos drugi nie, to wlasciwie na dluzsza mete nedzna pociecha, ze on zamiast "nie bo nie", bedzie wyjasnial dlaczego nie. Bo jak druga osoba akurat na to jest sfiksowana, to dla niej najwazniejsze bedzie to wlasnie"nie" i ze tego anala nie ma a nie dlaczego go nie ma.
                                                    Owszem w miare mozliwosci ludzie, ktorzy sie kochaja, sa sobie nliscy, probuja "uszczesliwiac" druga osobe, ale nie zawsze jest to latwe. Bo kazdy jest odrebna jednosta i moze miec inne preferencje i czesto trudno to przeskoczyc, mozna probowac ale nie do konca bedzie to jego. Jak ktos chcialby np. byc traktowany jak niewolnik i dominowany a Tobie to absolutnie nie lezy? No owszem mozna probowac, ale jak sie tego w ogole "nie czuje" to nie bedzie sie do tego dazyc. Takie przyklady.
                                                    Co nie znaczy, ze ktos wtedy z automatu nie jest twoim przyjacielem, z przyjaciolmi zreszta tez czesto potrzebny kompromis. To sa tematy trudne.
                                                  • mabelle2000 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 11:11
                                                    wont2 napisał:

                                                    > Mi sie wydaje, ze niepotrzebnie tutaj uzywamy okreslenia "zaspokajanie potrzeb"
                                                    > , bo to kieruje dyskusje na zle tory (Ja? Ja jestem samodzielny/a!). Lepiej "sp
                                                    > elnianie oczekiwan", no bo kazdy ma chyba jakies oczekiwania wobec osoby, z kto
                                                    > ra jest w zwiazku. I jesli ta osoba wie o tych oczekiwaniach i nawet nie probuj
                                                    > e ich spelniac (choc moze) - to oczywiscie, ma do tego prawo, nie ma sie co obr
                                                    > azac, mozemy to nazywac jak chcemy, ale ja uwazam, ze taki ktos ma mnie w dupie
                                                    > i ja nie jestem zainteresowany takim zwiazkiem bo przede wszystkim oprocz dziw
                                                    > ki w lozku chce przyjaciela poza lozkiem.

                                                    Moze tak byc, zgadzam sie. Moj opor budzi tylko przypisywanie mi powinnosci wynikajacych z faktu, ze jestem z kims w zwiazku. Sprobuj pisnac, ze czegos nie zrobisz, to zaraz dostaniesz po lbie kodeksem rodzinnym, przysiega malzenska i uslyszysz o OBOWIAZKU utrzymywania wiezi fizycznych, psychicznych i chooj wie jakich jeszcze. Bo sie zobowiazales, wiec teraz sorry ale musisz. No wlasnie nic nie musze, a druga strona juz szczegolnie nic nie musi.
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 15:25
                                                    Sprobuj pisnac, ze czegos nie zr
                                                    > obisz, to zaraz dostaniesz po lbie kodeksem rodzinnym, przysiega malzenska i us
                                                    > lyszysz o OBOWIAZKU utrzymywania wiezi fizycznych, psychicznych i chooj wie jak
                                                    > ich jeszcze. Bo sie zobowiazales, wiec teraz sorry ale musisz.


                                                    Ochłoń, Mabelle, bo czerwona mgła zasnuwa Ci oczy.

                                                    Moje teksty o przysiędze małżeńskiej były tylko interpretacją słów z kodeksu rodzinnego - nie moimi osobistymi sądami (podobnie zresztą mieszało Ci się to w rozmowach o religii). Zgodnie z wykładnią KR (albo raczej z moją interpretacją tej wykładni, bo prawnikiem nie jestem), żona Sabata zwalając mu konia raz na dwa miesiące, dba o podtrzymanie więzi fizycznej i Ty również dbałaś o nią, przez 20 lat nadstawiając mężowi dupy. Mój osobisty pogląd jest inny. Jeśli ktoś odmawia współżycia, to odpowiada za rozpad więzi fizycznej - zgodnie z wykładnią kodeksu, nie zgodnie z moim osobistym poglądem. Mój sąd poznałaś i nie mam pojęcia, w jakim celu podstawiasz w jego miejsce coś tak od niego dalekiego i wykoślawionego.
                                                  • mabelle2000 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 19:07
                                                    zyg_zyg_zyg napisała:

                                                    > Mój osobisty pogląd jest inny. Jeśli ktoś odm
                                                    > awia współżycia, to odpowiada za rozpad więzi fizycznej - zgodnie z wykładnią
                                                    > kodeksu, nie zgodnie z moim osobistym poglądem.

                                                    Przypomne Ci *Twoj osobisty poglad* jak dolaczysz do chorku oburzonych, ze ktos "olewa seksualne potrzeby partnera". Pare razy Ci sie to zdarzylo, wiec nie dziw sie, ze w Twoich mglistych tlumaczeniach wietrze populizm. Jesli Cie czyms urazilam- przepraszam.
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 19:55
                                                    > Przypomne Ci *Twoj osobisty poglad* jak dolaczysz do chorku oburzonych, ze ktos
                                                    > "olewa seksualne potrzeby partnera".

                                                    Ależ olewanie potrzeb seksualnych partnera piętnuję osobiście jak najbardziej. Tylko że w pewnych określonych okolicznościach. Na przykład takich, o których pisałam ostatnio - czyli odstawieniu od łoża bez słowa wyjaśnienia. Czy też z wyjaśnieniami, które z daleka walą ściemą: "źlesięczujęjestemzmęczonazdechłchomikdziecimniewkurzyłyprzesileniewiosennezłydzeńwpracyjestempookresiejestemprzedokresemmamokresgłowamniebolidzizapoznozawczesnie". To zwyczajnie nieuczciwe.

                                                    I tak - jeśli mój partner myje zęby, zmienia gacie, dba o swój rozwój, uprawia sport, lubi mnie dotykać, chce ze mną seksu, nie beka przy mnie, to mam prawo oczekiwać, że mu się to na stałe nie zmieni z dnia na dzień albo z tygodnia na tydzień. A jak mu się zmieni, to da mi również prawo do zmiany.

                                                    Zawsze można uczciwie powiedzieć "Przestałeś mnie kręcić" albo "Nigdy tego nie lubiłam, ale chciałam mieć dziecko. Dostałam, czego chciałam, seksu ze mną mieć nie będziesz" albo "Jesteś chujowym kochankiem, nie umiałam ci tego powiedzieć, ale nie zmuszę się więcej do seksu z tobą" albo "Uznałem że potrzebuję raz na pół roku". Zawsze można uwolnić drugą stronę od dezorientacji i szarpania, dać jej rozeznanie i możliwość manewru. A nie, nie zawsze. Nie, kiedy ta możliwość manewru jest sprzeczna z własnym interesem.
                                                  • mabelle2000 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 20:49
                                                    zyg_zyg_zyg napisała:

                                                    > Ależ olewanie potrzeb seksualnych partnera piętnuję osobiście jak najbardziej.
                                                    > Tylko że w pewnych określonych okolicznościach. Na przykład takich, o których p
                                                    > isałam ostatnio - czyli odstawieniu od łoża bez słowa wyjaśnienia. Czy też z wy
                                                    > jaśnieniami, które z daleka walą ściemą: "źlesięczujęjestemzmęczonazdechłchomik
                                                    > dziecimniewkurzyłyprzesileniewiosennezłydzeńwpracyjestempookresiejestemprzedokr
                                                    > esemmamokresgłowamniebolidzizapoznozawczesnie". To zwyczajnie nieuczciwe.

                                                    Jak to dobrze widziec w sobie arbitra, ktory ma te moc, aby odroznic scieme od nie-sciemy. Szacun.
                                                  • sea.sea Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 20:53
                                                    Jak komuś za każdym razem przez dłuższy czas metaforycznie "zdycha chomik", no to raczej coś się dzieje - i nie chodzi tu o słabe zdrowie chomika.
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 22:02

                                                    > Jak to dobrze widziec w sobie arbitra, ktory ma te moc, aby odroznic scieme od
                                                    > nie-sciemy. Szacun.

                                                    Nie chce mi się już kolejny raz tłumaczyć ze słów, których nie napisałam, a za to Ty je przeczytałaś, ten mam nadzieję będzie ostatni.

                                                    Lata całe łykałam tłumaczenia "zdechłym chomikiem". Gdybym miała moc arbitra, którą Tobie wydaje się, że widzę w sobie, tobym ściemę zidentyfikował za pierwszym razem. Albo chociaż za czterdziestym. A tak miałam tylko poczucie, że coś jest nie w porządku, tylko nic za tym nie szło. Przecież nie wolno myśleć, że ktoś może walić ściemy, co nie? Musiałam poczekać, aż prawda podejdzie i kopnie mnie w mocno dupę.

                                                    Nie widzę sensu w dalszej wymianie postów z Tobą, z mojej strony EOT.
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 14:38
                                                    > Zyg, ja oczywiscie teoretyzuje, bo w zadnym dluzszym zwiazku nie bylem, glownie
                                                    > z powodu nierealnych oczekiwan, wiec to co pisze dziel przez dziesiec. Ale ja
                                                    > naprawde nie rozumiem tego co piszesz. Skoro oboje potrzebujecie dzielic sie ze
                                                    > soba uczuciami (zajebiscie) to dlaczego tego nie robicie?

                                                    Z tysiąca powodów - i rzeczywistych, i tylko wyobrażonych. Przykładowo: z lęku przed odrzuceniem, z obawy przed śmiesznością i niezrozumieniem, z braku treningu i doświadczenia, z tendencji do wycofywania się i zamykania, z nieumiejętności inicjowania i z bierności, z nieudolnego okazywania zainteresowania, z odkładania na potem, z zaniechania, z wygodnictwa, z niechęci do sprawiania przykrości, z braku czasu, z braku przestrzeni, z braku uwagi, stąd że w tym akurat aspekcie nie ma między nami tego naturalnego "flow", które czasem się po prostu między ludźmi zdarza. "Szczera" rozmowa dobrze nam wychodzi głównie wtedy, gdy koordynuje ją terapeuta - czasem tylko udaje się nam bez niego.

                                                    Skoro ty chcesz eksp
                                                    > lorowac swoja seksualnosc a twoj maz o tym wie, to dlaczego tego nie robicie?

                                                    Bo mój mąż tak z grubsza ma do seksu podejście inżynierskie: skoro coś działa, to po co to zmieniać (rozumiem to doskonale, bo mam dokładnie takie samo podejście w temacie kupowania samochodu... ). Piszę z grubsza, bo inaczej będzie niesprawiedliwie. Nie jedziemy przecież od lat jedną sztancą. No i nie ma w dupie tych moich potrzeb, bo jak na przykład przyniosę sznurek i powiem "Zwiąż mnie, kochanie", to kochanie mnie zwiąże i to z radością ;-) No ale sznurka już sam nie przyniesie ;-) Ja nie chcę stanowiska zarządcy i kierownika, więc eksploruję głównie te działki, które nie wymagają jego udziału - czyli np. zgłębiam teorię :-)
                                                  • wont2 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 19:50
                                                    Dzięki zyg za szczerą i wyczerpującą odpowiedź w tak intymnej kwestii. Dla enneagramowej piątki (albo czwórki) takie publiczne otwarcie pewnie było tym bardziej trudne :)

                                                    Mam jeszcze jedno pytanie, bo w twoich wpisach intrygowała mnie zawsze nutka nie wiem jak to nazwać - melancholii? Czy ty czujesz się w ogóle zyg szczęśliwa i spełniona?
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 20:12
                                                    > Czy ty czujesz się w ogóle zyg szczęśliwa i spełniona?

                                                    Tak, Wont, w ogóle czuję się szczęśliwa i spełniona :-) Lokalnie targają mną różne tęsknoty, smutki, lęki, obawy i wątpliwości, ale tak bazowo i generalnie jest mi dobrze.
                                                  • wont2 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 20:29
                                                    zyg_zyg_zyg napisała:

                                                    > > Czy ty czujesz się w ogóle zyg szczęśliwa i spełniona?
                                                    >
                                                    > Tak, Wont, w ogóle czuję się szczęśliwa i spełniona :-) Lokalnie targają mną ró
                                                    > żne tęsknoty, smutki, lęki, obawy i wątpliwości, ale tak bazowo i generalnie je
                                                    > st mi dobrze.
                                                    ----------
                                                    Wiesz co zyguś? Jeśli tak naprawdę, w głębi serca, jest Ci ciepło i dobrze, jeśli czujesz się szczęśliwa i spełniona, to olewaj te tęsknoty, smutki, lęki, obawy czy wątpliwości. One są jak chmury z deszczem - dzisiaj są, ale jutro nie będzie po nich śladu. Będzie piękna, słoneczna pogoda :)
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 22:05
                                                    One są jak chmury z deszczem - dzisiaj są, ale jutro nie bę
                                                    > dzie po nich śladu. Będzie piękna, słoneczna pogoda :)

                                                    Deszcze też są przecież potrzebne.
                                                    Dzięki, Wontuś :-)
                                                  • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 22:20
                                                    zyg_zyg_zyg napisała:

                                                    > One są jak chmury z deszczem - dzisiaj są, ale jutro nie bę
                                                    > > dzie po nich śladu. Będzie piękna, słoneczna pogoda :)
                                                    >
                                                    > Deszcze też są przecież potrzebne.
                                                    > Dzięki, Wontuś :-)

                                                    zyg, ile masz lat? jesli to nie tajemnica
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 22:28
                                                    cztery dychy
                                                  • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 22:52
                                                    zyg_zyg_zyg napisała:

                                                    > cztery dychy

                                                    och to tyle co ja, prawie, ja jetem jeszcze rok młodsza...;) pierdolic słonce, pierdolic deszcz, nawet w zawieruche moze byc cudownie jak sie przestanie byc wreszcie wrazliwym, da sie
                                                  • mabelle2000 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 22:25
                                                    Wont, kurwa ja nie mam potrzeb, ktore ktos moglby zaspokoic. Wszytkie zaspokajam sama, serio.
                                                  • zawle Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 22:47
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Wont, kurwa ja nie mam potrzeb, ktore ktos moglby zaspokoic. Wszytkie zaspokaja
                                                    > m sama, serio.

                                                    Pieprzysz. Chyba się od siebie odcięłaś.
                                                  • wont2 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 06:58
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Wont, kurwa ja nie mam potrzeb, ktore ktos moglby zaspokoic. Wszytkie zaspokaja
                                                    > m sama, serio.
                                                    ----------
                                                    To semantyka. Skoro jesteś w związku to po coś jesteś w związku, jakąś Twoją potrzebę to zaspokaja. Bycia w związku? ;) Być może nie potrzebujesz być w jakimś związku ale chcesz być w udanym związku.
                                                  • mabelle2000 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 09:53
                                                    wont2 napisał:

                                                    > To semantyka. Skoro jesteś w związku to po coś jesteś w związku, jakąś Twoją po
                                                    > trzebę to zaspokaja. Bycia w związku? ;) Być może nie potrzebujesz być w jakimś
                                                    > związku ale chcesz być w udanym związku.

                                                    No to inaczej, bo chyba nie rozumiesz. Zwiazek nie jest od zaspokajania potrzeb, potrzeby musisz zaspokoic sobie sam. Druga osoba moze co najwyzej ubarwic Twoje zycie, wniesc w nie nowa wartosc, uczynic je szczesliwszym, ale to tez tylko wtedy jesli bedzie chcialo sie jej zrobic Ci ten prezent. Ty mozesz zrobic podobnie, jesli bedziesz chcial. Dlatego nie przychodzi mi do glowy ani jedna potrzeba, do zaspokojenia ktorej MUSIALABYM zwiazac sie z druga osoba. Owszem, wzajemnie wymieniac to my moglibysmy sie luksusami, na przyklad pieknym seksem, ale to sa jak powiadam- luksusy.
                                                    Natomiast mozesz zawrzec kontrakt na uslugi i pilnie egzekwowac wzajemne naleznosci, jak jednak pokazuje doswiadczenie - slabo to funkcjonuje, bo zawsze znajduja sie wrzaskuny, ktorym ktos wredny nie zaspokoil potrzeb.
                                                  • wont2 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 10:53
                                                    Mabelle, jak zwal tak zwal. OK, jestes SAMODZIELNA, nie masz potrzeb, ktorych nie jestes w stanie sama zaspokoic i przyjmujesz tylko PREZENTY. No ale jak twoj mezczyzna przestanie ci przynosic prezenty, to co wtedy zrobisz? Masz chyba jakies oczekiwania, ktore powinny byc spelnione, zeby w zwiazku trwac. Mozesz to nazywac jak chcesz ale to jest wlasnie egzekwowanie naleznosci, jak dluznik pomimo serii upomniec nie placi swoich zobowiazan to kopa w dupe i na ulice. Z ciezkim sercem oczywiscie.
                                                  • mabelle2000 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 11:32
                                                    wont2 napisał:

                                                    > Mabelle, jak zwal tak zwal. OK, jestes SAMODZIELNA, nie masz potrzeb, ktorych n
                                                    > ie jestes w stanie sama zaspokoic i przyjmujesz tylko PREZENTY. No ale jak twoj
                                                    > mezczyzna przestanie ci przynosic prezenty, to co wtedy zrobisz?

                                                    Jak ludzie przestaja dawac sobie wzajemnie "prezenty", to znaczy ze nie maja juz potrzeby byc razem. Wtedy sie rozstaja. No skoro nie cieszy Cie obecnosc drugiej osoby i nie masz jej nic do zaoferowania, to chyba jasne co nalezy zrobic.

                                                    > Mozesz to
                                                    > nazywac jak chcesz ale to jest wlasnie egzekwowanie naleznosci, jak dluznik pom
                                                    > imo serii upomniec nie placi swoich zobowiazan to kopa w dupe i na ulice. Z cie
                                                    > zkim sercem oczywiscie.

                                                    Nie, to nie jest egzekwowanie naleznosci. Jesli masz swiadomosc, ze druga strona robi to dobrowolnie i w kazdej chwili moze przestac, bo takie jej prawo, to raczej czujesz wdziecznosc za to co dostales. Jesli sie rozstaniecie, bo uznasz, ze za malo "prezentow" dostales, to nic tej wdziecznosci nie przekresla, bo przeciez jednak zostales obdarowany.
                                                  • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 12:30
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > ja nie mam potrzeb, ktore ktos moglby zaspokoic. Wszytkie zaspokajam sama, serio.
                                                    Kitty:
                                                    "Od wczoraj sie nad tym zastanawiam i nie jestem w stanie tego obiac. Wierze Ci."

                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Jak ludzie przestaja dawac sobie wzajemnie "prezenty", to znaczy ze nie maja ju
                                                    > z potrzeby byc razem. Wtedy sie rozstaja. No skoro nie cieszy Cie obecnosc drug
                                                    > iej osoby i nie masz jej nic do zaoferowania, to chyba jasne co nalezy zrobic.
                                                    > Nie, to nie jest egzekwowanie naleznosci. Jesli masz swiadomosc, ze druga stron
                                                    > a robi to dobrowolnie i w kazdej chwili moze przestac, bo takie jej prawo, to r
                                                    > aczej czujesz wdziecznosc za to co dostales. Jesli sie rozstaniecie, bo uznasz,
                                                    > ze za malo "prezentow" dostales, to nic tej wdziecznosci nie przekresla, bo pr
                                                    > zeciez jednak zostales obdarowany.

                                                    No i powiedz, Kitty, nie jestes rozczarowana? Ja to bym sie spodziewala jakiegos patentu mabelle na szczesliwe zycie bez nikogo, bez drugiej osoby a tu sie okazuje, ze o nazewnictwo i podejscie do tematu chodzi.
                                                    Bo to nie o "zaspokajanie potrzeb" chodzi, tylko o "prezenty" i o "dobrowolnosc". Aha...tez mi cos...
                                                    Kazdy z nas ma swoje wyobrazenie o zyciu we dwoje/o zyciu razem o relacji z drugim czlowiekiem. Roznica jest taka, ze jeden moze nazywac to zaspokajaniem potrzeb i myslec, ze mu sie nalezy albo nie myslec, ze mu sie nalezy a inny brac spelnianie oczekiwan za prezent i dobrowolnosc. Jednak wyobrazenia/oczekiwania ma kazdy. I nikt nie jest wyspa, samotna wyspa, ktora WSZYSTKIE potrzeby zaspokaja sam. Nawet nie mabelle, chociaz tak jej sie wydaje ;)
                                                    Swego czasu mialam plan byc szczesliwa sama bez wzgledu na obecnosc w moim zyciu drugiej osoby/faceta. Nie wiem czy by mi sie to udalo, bo zycie potoczylo mi sie inaczej.
                                                    Ale jak mozna pisac o "zaspokajaniu" samemu wszystkich swoich potrzeb a jednoczesnie byc w ziwazku/byc z kims? Jezeli mowimy o kwestiach materialno- domowo -zyciowych, owszem, ale na poziomie emocji, uczuc i milosci? Zwal jak chcial, ale tutaj mamy dwoje ludzi, ktorzy raczej nie byli by razem gdyby w zadnym aspekcie nie spleniali oczekiwan/potrzeb, zwal jak chcial.
                                                  • mabelle2000 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 13:02
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Jednak wyobrazenia/oczekiwania ma
                                                    > kazdy. I nikt nie jest wyspa, samotna wyspa, ktora WSZYSTKIE potrzeby zaspokaj
                                                    > a sam. Nawet nie mabelle, chociaz tak jej sie wydaje ;)

                                                    Milo Zawle, ze wiesz co mi sie wydaje :-) Jesli ludziom po nocach sni sie Wielka Milosc, to mnie sie sni Wielka Wolnosc, wiec stan bycia w zwiazku, w moim przypadku, jest bardziej stanem wywolanym sztucznie niz czyms normalnym. Ale dobrze, jesli uwazasz, ze jednak absolutnie nie moge obejsc sie bez drugiego czlowieka, bo tak Ci latwiej to zrozumiec, to niech tak bedzie.
                                                  • mabelle2000 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 13:04
                                                    Przepraszam, to bylo do Kag, nie do Zawle.
                                                  • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 13:13
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Jesli ludziom po nocach sni sie Wielka Milosc, to mnie sie sni Wielka Wolnosc, wiec stan bycia w zwiazku, w moim przypadku, jest bardziej stanem wywolanym sztucznie niz czyms normalnym. Ale dobrze, jesli uwazasz, ze jednak absolutnie nie moge obejsc sie bez drugiego czlowie ka, bo tak Ci latwiej to zrozumiec, to niech tak bedzie.

                                                    Aha, ja spelniam swoje marzenia, zyje tak jak chce zyc. Ciekawam po co mnie "sztucznie wywolywac" cos czego tak naprawde nie chce/nie potrzebuje?
                                                    Ja nigdzie nie napisalam, ze "nie mozesz obejsc sie bez drugiego czlowieka" ale faktem jest, ze sie nie obchodzisz bez drugiego czlowieka. Dlaczego by mnie interesowalo.
                                                  • mabelle2000 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 13:37
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Aha, ja spelniam swoje marzenia, zyje tak jak chce zyc. Ciekawam po co mnie "sz
                                                    > tucznie wywolywac" cos czego tak naprawde nie chce/nie potrzebuje?

                                                    To sa dwie rozne rzeczy, bycie samemu i w zwiazku, ale szczerze to nie potrafilabym powiedziec, co jest lepsze a co gorsze. Ja sklaniam sie bardziej ku opcji zycia w pojedynke po prostu.

                                                    > Ja nigdzie nie napisalam, ze "nie mozesz obejsc sie bez drugiego czlowieka" ale
                                                    > faktem jest, ze sie nie obchodzisz bez drugiego czlowieka. Dlaczego by mnie in
                                                    > teresowalo.

                                                    No wlasnie obawiam sie, ze bardzo dobrze moge sie obejsc, przeciez sie obywam na co dzien.
                                                    Moze to jest wlasnie jedyny, idealny model dla mnie - nie zaciesnic relacji na tyle, zeby miec poczucie, ze w zwiazku sie jest ;-) Zreszta Kag, ja nie mam problemu ze soba, mnie niczego nie brakuje, to bardziej chyba ta druga strona teskni i wolalaby byc blizej.
                                                  • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 14:31
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > To sa dwie rozne rzeczy, bycie samemu i w zwiazku,

                                                    A to nowosc!

                                                    ale szczerze to nie potrafil
                                                    > abym powiedziec, co jest lepsze a co gorsze. Ja sklaniam sie bardziej ku opcji
                                                    > zycia w pojedynke po prostu.

                                                    Mozan tez zyc "w pojedynke" i samemu nie byc, to jest roznica. Jak bylam singielka kumpel singiel nasmiewal sie ze mnie, ze on tez chcialby by takim singlem jak ja.

                                                    > No wlasnie obawiam sie, ze bardzo dobrze moge sie obejsc, przeciez sie obywam n
                                                    > a co dzien.
                                                    A od swieta? Obywaz sie bez zwiazku/obecnosci fizycznej czy obywasz sie bez obecnosci drugiego czlowieka w Twoim zyciu? Mozna sie obywac, wiedzac, ze jednak ktos jest, jest sie z kims.
                                                    > Moze to jest wlasnie jedyny, idealny model dla mnie - nie zaciesnic relacji na tyle, zeby miec poczucie, ze w zwiazku sie jest ;-)

                                                    Jak zwykle bedzie trudno zedefiniowac co znaczy "zwiazek".

                                                    " Zreszta Kag, ja nie mam problemu ze soba, mnie niczego nie brakuje, to bardziej chyba ta druga strona teskni i wolalaby byc blizej.

                                                    Matka Teresa z Kalkuty :))
                                                    I to wszystko za odrobine milosci i/czy seksu? A przeciez wszystkie swoje potrzeby zaspokajasz sama, mabell, prosze Cie nie wciskaj kitow kitty, ktora teskni za kochaniem.
                                                  • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 14:58
                                                    > mabelle2000 napisała:

                                                    "...nie zaciesnic relacji na tyle, zeby miec poczucie, ze w zwiazku sie jest ;-)"

                                                    Aaa, i po co w ogole "realacja"? Niewazne czy "ciasna" czy luzna. Po co sie pytam?
                                                  • mabelle2000 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 15:22
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Aaa, i po co w ogole "realacja"? Niewazne czy "ciasna" czy luzna. Po co sie pyt
                                                    > am?

                                                    Szczerze? Nie wiem. Relacje sie po prostu zdarzaja. Rownie dobrze moglabys mnie zapytac po co mi kontakty z rodzina, przyjaciolmi czy znajomymi. Ja sobie te wszystkie wiezi bardzo cenie, kilka tych osob nawet bardzo kocham, ale w czasie gdy ich przy mnie nie ma, nie odczuwam bolesnego ich braku.
                                                  • mabelle2000 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 15:50
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Matka Teresa z Kalkuty :))
                                                    > I to wszystko za odrobine milosci i/czy seksu?

                                                    Seks przez lata to u mnie lezal i kwiczal Kag, wiec skoro wtedy sobie wlosow z glowy nie wyrwalam, to tym bardziej nie zrobie tego teraz. Zreszta erotyczna gra we dwoje, to juz z definicji raczej odbywa sie za porozumieniem stron i ku obopolnej satysfakcji, wiec wlasciwie nie wiem do czego pijesz. Zauwaz jednak, ze jest roznica miedzy szukaniem sobie dziury/fiuta do seksu, z zamyslem i premedytacja, a wymiana, ktora MOZE sie zdarzyc, ale NIE MUSI.

                                                    A przeciez wszystkie swoje potrz
                                                    > eby zaspokajasz sama, mabell, prosze Cie nie wciskaj kitow kitty, ktora teskni
                                                    > za kochaniem.

                                                    No jak Kitty teskni za kochaniem (wedlug Ciebie ), to udzielaj rad Kitty a nie mnie :-)
                                                  • zawle Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 16:06
                                                    Mabelle..ile masz lat jeśli to nie problem?
                                                  • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 22:38
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Seks przez lata to u mnie lezal i kwiczal Kag, wiec skoro wtedy sobie wlosow z
                                                    > glowy nie wyrwalam, to tym bardziej nie zrobie tego teraz.

                                                    To znaczy teraz, ze potrzebujesz seksu czy ze go nie potrzebujesz? Kwestie milosci pominelas. Ale jezeli nie potrzebujesz seksu i nie potrzebujesz tez kochac i byc kochana, to faktycznie uwierze, ze wszystkie potrzeby zaspokajasz sama.
                                                    I juz nie ma sie czemu dziwic, wszystko jasne :)

                                                    Zreszta erotyczna gr
                                                    > a we dwoje, to juz z definicji raczej odbywa sie za porozumieniem stron i ku ob
                                                    > opolnej satysfakcji, wiec wlasciwie nie wiem do czego pijesz. Zauwaz jednak, ze
                                                    > jest roznica miedzy szukaniem sobie dziury/fiuta do seksu, z zamyslem i premed
                                                    > ytacja, a wymiana, ktora MOZE sie zdarzyc, ale NIE MUSI.

                                                    A jak to sie ma do tematu: potrzeba seksu?

                                                    > No jak Kitty teskni za kochaniem (wedlug Ciebie ), to udzielaj rad Kitty a nie
                                                    > mnie :-)
                                                    Ja nie udzielam Tobie rad, po prostu staralam sie zrozumiec jak potrafisz WSZYSTKIE potrzeby zaspokoic sama. Teraz mam troche wiecej jasnosci w temacie :)
                                                  • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 23:10
                                                    kag73napisala
                                                    >mabelle 2000 napisała Zreszta erotyczna gr
                                                    > a we dwoje, to juz z definicji raczej odbywa sie za porozumieniem stron i ku ob
                                                    > opolnej satysfakcji, wiec wlasciwie nie wiem do czego pijesz. Zauwaz jednak, ze
                                                    > jest roznica miedzy szukaniem sobie dziury/fiuta do seksu, z zamyslem i premed
                                                    > ytacja, a wymiana, ktora MOZE sie zdarzyc, ale NIE MUSI.

                                                    >A jak to sie ma do tematu: potrzeba seksu?<

                                                    Przecież napisała :że, może, ale nie musi się zdarzyć, jeśli obie strony będą chciały się wymienić,dać coś sobie;natomiast nie jest to szukanie tego kogoś do seksu i nie tylko zresztą do niego,na siłę, z uporem,żeby się nazywało,że wreszcie mam zaspokojone potrzeby, no bo alleluja!,zdobyłam faceta.
                                                  • mabelle2000 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 23:55
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Przecież napisała :że, może, ale nie musi się zdarzyć, jeśli obie strony będą c
                                                    > hciały się wymienić,dać coś sobie;natomiast nie jest to szukanie tego kogoś do
                                                    > seksu i nie tylko zresztą do niego,na siłę, z uporem,żeby się nazywało,że wresz
                                                    > cie mam zaspokojone potrzeby, no bo alleluja!,zdobyłam faceta.

                                                    Az mi Ninek zal serce sciska, ze zadne pokrewienstwo nas nie laczy :-*
                                                  • mabelle2000 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 23:50
                                                    kag73 napisała:

                                                    > To znaczy teraz, ze potrzebujesz seksu czy ze go nie potrzebujesz?

                                                    Nic mi na ten temat nie wiadomo, abym byla osobnikiem aseksualnym, ale kto wie, moze mnie niebawem zdiagnozujesz, wtedy sie dowiem.

                                                    > Kwestie milo
                                                    > sci pominelas.

                                                    Bo definicja jest dla mnie niejasna, boje sie ze walne jakas gafe.

                                                    > Ale jezeli nie potrzebujesz seksu i nie potrzebujesz tez kochac
                                                    > i byc kochana

                                                    A nie mowilam, ze mnie zdiagnozujesz.

                                                    > I juz nie ma sie czemu dziwic, wszystko jasne :)

                                                    Poki co, to dla mnie jest jasne, ze zeby miec seks nie trzeba byc w zwiazku, a juz na pewno nie w takim jakim Ty go pojmujesz. No i co teraz Kag ? Kogo oskarzyc o to, ze "zaspokaja moje potrzeby" ? Poza tym, naprawde nie slyszalas, ze ktos nawet i bedac w zwiazku przestawial sie na autoerotyke ? No to jak z tym spelnianiem potrzeb jest wedlug Ciebie ?

                                                    > Teraz mam troche wiecej jasnosci w temacie :)

                                                    A ja tam sie ciesze, ze nie zmiescilam sie w Twoich ramkach, nudno by bylo gdyby wszyscy byli tacy sami, prawda ?
                                                  • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 00:03
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Poki co, to dla mnie jest jasne, ze zeby miec seks nie trzeba byc w zwiazku,

                                                    Serio? Wow, no to mnie zaskoczylas a ja cale zycie w zwiazkach i malzenstwach, bo seksiara jestem, a to dalo by sie bez, ozesz k..wa, no :))

                                                    a
                                                    > juz na pewno nie w takim jakim Ty go pojmujesz.

                                                    Aha a jak ja go pojmuje? Moze sie czego dowiem o sobie.


                                                    "No i co teraz Kag ? Kogo oskarzyc o to, ze "zaspokaja moje potrzeby" ?

                                                    Drugiego czlowieka, bo ja tutaj nie o "autoerotyce", tylko o seksie.

                                                    "Poza tym, naprawde nie slyszalas, ze kt
                                                    > os nawet i bedac w zwiazku przestawial sie na autoerotyke ? No to jak z tym spe
                                                    > lnianiem potrzeb jest wedlug Ciebie ?

                                                    No tez napisalam, ze jezeli nie potrzebujesz seksu w klasycznym tego slowa znaczeniu: z udzialem osob drugich i trzecich, to owszem zaspokajasz swoje potrzeby sama.
                                                    Powoli mnie nudza te ideologiczne dyrdymalki, bo "filozofujesz" jakbys nie wiedzila o co chodzi, wiem to taka metoda, argumenty sa potrzebne. Nikt mowiac"seks" nie ma na mysli walenia konia albo masturbacji, no moze nikt opocz Ciebie ;)

                                                    > A ja tam sie ciesze, ze nie zmiescilam sie w Twoich ramkach, nudno by bylo gdyb
                                                    > y wszyscy byli tacy sami, prawda ?

                                                    Eeeee tam, rozczarowujesz, bo miescisz sie w moich "ramkach", niestety :(
                                                  • zawle Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 08:46
                                                    mabell...ale pisałaś coś o niezaspokojonej potrzebie wolności?

                                                    Zresztą te rozmowy na forum tak się rozmywają. Trzeba ustalac definicję wszystkiego. Co to jest związek? Co to jest miłość? Co to jest seks? Jakby już dawno tego nie wymyślili. I tak okazuje się że bycie w związku małżeńskim to żaden związek bo interlokutor to pojęcie rozumie inaczej. A czym jest miłośc to naprawdę najmniej wie zainteresowany;) Mabell....zgodzę się że nasze potrzeby wypływają jak kupa na wierzch w zależności od naszej sytuacji życiowej. Gdy właśnie urwało mi rękę, to potrzebuję przestać czuć ból i strach, nic więcej. Itd, itd. Co nie oznacza że innych potzreb nie mam. Nie są one jednak w tym momencie palące i dominujące. Ba ...nawet może się wydawać że ich nie ma. Kilka lat byłam sama- całkiem sama. Nie mieszkałam z nikim, nie sypiałam z nikim, z nikim nie dzieliłam się rachunkami, nikogo nie nienawidziłam;) ( dla dojaśnienia). I na serio nie czułam braku faceta. No może poza kilkoma godzinami w całym roku;) Z czym ślicznie sobie z tymi dziurami poradziłam. Ale gdy pojawił się fajny facet okazało się że moja kupa wypłynęła jak nówka sztuka piękna.Może tak będzie kiedyś u Ciebie? Ale wierzę że na chwilę obecną jest bardzo dobrze. Nie wierzę że potrzeba nie czai się w głebinach;)



                                                    Lgnę do ludzi i im nie otwieram. Nieraz otwieram i żałuję.
                                                    — Miron Białoszewski - Tajny dziennik
                                                  • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 11:55
                                                    zawle napisała
                                                    >Co to jest związek? Co to jest miłość? Co to jest seks? Jakby już dawno tego nie wymyślili. > A czym jest miłośc to naprawdę najmniej wie zainteresowany;)

                                                    Otóż, czym jest miłośc u mężczyzny,przeczytałam niedawno u mojego ulubionego Houellebecqa"U mężczyzny miłość nie jest niczym innym, jak wdzięcznością za otrzymaną rozkosz"-krótko, zwięźle, bez emocjonalnych, wzniosłych obudowań,sama prawda ;-)
                                                  • zawle Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 12:15
                                                    ninek04 napisała:
                                                    > Otóż, czym jest miłośc u mężczyzny,przeczytałam niedawno u mojego ulubionego Ho
                                                    > uellebecqa"U mężczyzny miłość nie jest niczym innym, jak wdzięcznością za otrzy
                                                    > maną rozkosz"-krótko, zwięźle, bez emocjonalnych, wzniosłych obudowań,sama praw
                                                    > da ;-)

                                                    U niego to te kochane zaraz potem na raka umierają, więc dziękuję;)
                                                  • gogol77 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 17:54
                                                    zawle napisała:

                                                    > ....Zresztą te rozmowy na forum tak się rozmywają. Trzeba ustalac definicję wszystk
                                                    > iego. Co to jest związek? Co to jest miłość? Co to jest seks? >

                                                    A co to jest potrzeba seksualna o której tu się pisze?.
                                                    Czy jest potrzebą seksualną ochota na zrobienie np. orgazmu tej którą kochamy. I nie dlatego, ze ona to lubi (chociaż to też) ale dlatego, że sprawia nam radość, że tej którą kochamy jest pięknie. Ze przy okazji spuścimy z krzyża - to nie tak ważne jak jest ważne to by patrzeć, by poczuć jak jest jej pięknie, jak odlatuje. Może chcemy tego także po to by potem czuć się zajebistym macho i karmić tym swoją próżność, swoje ego, trochę tak jak sprawia nam radość uśmiech obdarowanego fajnym prezentem na urodziny. Ale czegokolwiek byśmy przy okazji nie otrzymali w zamian - w seksie tych którzy się kochają, są sobie bliscy dominuje albo co najmniej równie ważna jest potrzeba by to coś dać. Tak, taka właśnie potrzeba. Gdyby tak nie było, nie było by facetów zaniepokojonych brakiem orgazmu u swych partnerek. Seks to radość z brania i dawania równocześnie.
                                                    A tej potrzeby dawania nie da się zaspokoić we własnym zakresie.
                                                  • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 18:14
                                                    gogol77 napisał:
                                                    > A co to jest potrzeba seksualna o której tu się pisze?.
                                                    > Czy jest potrzebą seksualną ochota na zrobienie np. orgazmu tej którą kochamy.
                                                    > I nie dlatego, ze ona to lubi (chociaż to też) ale dlatego, że sprawia nam rado
                                                    > ść, że tej którą kochamy jest pięknie. Ze przy okazji spuścimy z krzyża - to ni
                                                    > e tak ważne jak jest ważne to by patrzeć, by poczuć jak jest jej pięknie, jak o
                                                    > dlatuje. Może chcemy tego także po to by potem czuć się zajebistym macho i karm
                                                    > ić tym swoją próżność, swoje ego, trochę tak jak sprawia nam radość uśmiech obd
                                                    > arowanego fajnym prezentem na urodziny. Ale czegokolwiek byśmy przy okazji nie
                                                    > otrzymali w zamian - w seksie tych którzy się kochają, są sobie bliscy dominuj
                                                    > e albo co najmniej równie ważna jest potrzeba by to coś dać. Tak, taka właśnie
                                                    > potrzeba. Gdyby tak nie było, nie było by facetów zaniepokojonych brakiem orga
                                                    > zmu u swych partnerek. Seks to radość z brania i dawania równocześnie.
                                                    > A tej potrzeby dawania nie da się zaspokoić we własnym zakresie.

                                                    Ja pisze o potrzebie seksu, bo z zalozenia seks jest we dwoje(albo wiecej), bo o to chodzi o te "interakcje", dawanie i czerpanie przyjemnosci z seksu. Po to ta druga osoba, pomijajac bliskosc czy inne intymnosci, ktore tez sa/bywaja wazne, albo/bo tez "zalatwiane" przy tej okazji.
                                                  • mabelle2000 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 19:37
                                                    gogol77 napisał:

                                                    > A tej potrzeby dawania nie da się zaspokoić we własnym zakresie.

                                                    A ja mam potrzebe dawania swojej wiedzy i umiejetnosci. To taka silna potrzeba, ze rozumiesz codziennie rano wstaje i osiem godzin daje, daje i daje. To nic, ze przy okazji cos tam wplynie na moje konto, firma kwitnie i usmiech szefa jest taki wynagradzajacy.
                                                    Nie da sie tej potrzeby dawania zaspokoic we wlasnym zakresie, no nie da sie.
                                                  • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 21:31
                                                    kag73napisala
                                                    >Jednak wyobrazenia/oczekiwania ma kazdy. I nikt nie jest wyspa, samotna wyspa, ktora WSZYSTKIE potrzeby zaspokaja sam. Nawet nie mabelle, chociaz tak jej sie wydaje ;)<
                                                    >Ale jak mozna pisac o "zaspokajaniu" samemu wszystkich swoich potrzeb a jednoczesnie byc w ziwazku/byc z kims? Jezeli mowimy o kwestiach materialno- domowo -zyciowych, owszem, ale na poziomie emocji, uczuc i milosci? Zwal jak chcial, ale tutaj mamy dwoje ludzi, ktorzy raczej nie byli by razem gdyby w zadnym aspekcie nie spleniali oczekiwan/potrzeb, zwal jak chcial.<

                                                    A możesz sobie wyobrazić, że są jednak ludzie, którzy w gruncie rzeczy są samotnymi wyspami?Bo u Ciebie ten ton-,że życie jako singiel,czy bez chęci posiadania dzieci, czy bez związku to takie jakieś niepełne,przynajmniej ja tak to odbieram-jest powtarzalny i wyczuwalny.Naprawdę dla każdego związek może znaczyć co innego i inaczej dla każdego wyglądać, podobnie jak potrzeba emocji,czy uczuć nie musi być spełniona tylko poprzez tego drugiego człowieka, (e domyśle -mężczyznę),partnera,bo tylko wówczas jest się tym kompletnym, spelnionym człowiekiem.Nie każdy tak musi mieć , bo taki jest schemat,norma,albo bo tak jest od dawien dawna i tak będzie. Dlatego dla mnie punkt widzenia Mabelle jest mi bliski i zgadzam się z nią ;)
                                                  • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 22:21
                                                    ninek04 napisała:
                                                    > A możesz sobie wyobrazić, że są jednak ludzie, którzy w gruncie rzeczy są samot
                                                    > nymi wyspami?Bo u Ciebie ten ton-,że życie jako singiel,czy bez chęci posiadani
                                                    > a dzieci, czy bez związku to takie jakieś niepełne,przynajmniej ja tak to odbie
                                                    > ram-jest powtarzalny i wyczuwalny.

                                                    Ja tego nigdy i nigdzie nie napisalam, bo zwyczajnie nie jest to moje zdanie. A za to nie po raz pierwszy Ty mi pakujesz dzieciaka w brzuch i serwujesz TWOJE wyobrazenia o mnie i o moim zyciu, ktore(te wyobrazenia) najczesciej sa nietrafione.

                                                    "Naprawdę dla każdego związek może znaczyć co
                                                    > innego i inaczej dla każdego wyglądać, podobnie jak potrzeba emocji,czy uczuć n
                                                    > ie musi być spełniona tylko poprzez tego drugiego człowieka, (e domyśle -mężczy
                                                    > znę),partnera,bo tylko wówczas jest się tym kompletnym, spelnionym człowiekiem.
                                                    > Nie każdy tak musi mieć , bo taki jest schemat,norma,albo bo tak jest od dawien
                                                    > dawna i tak będzie. Dlatego dla mnie punkt widzenia Mabelle jest mi bliski i z
                                                    > gadzam się z nią ;)

                                                    Rzecz toczy sie o to, ze mabell napisala, ze wszystkie swoje potrzeby zaspokaja sama. Ta wypowiedz bardzo mnie zaintrygowala, wiec dociekam jak to mozliwe. W dodatku okazuje sie, ze woli zycie w pojedynke, ale....jest w zwiazku. Wiec ja sie pytam o co biega.
                                                    Nie watpie, ze bycie w zwiazku nie oznacza dla niej zaspokajania potrzeb, to tylko "prezenty i dobrowolnosc", co nie zmienia faktu, ze jest w zwiazku i jak kazdy ma swoje o nim wyobraznia i oczekiwania.
                                                  • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 22:56
                                                    kag73napisala
                                                    >A za to nie po raz pierwszy Ty mi pakujesz dzieciaka w brzuch i serwujesz TWOJE wyobrazenia o mnie i o moim zyciu, ktore(te wyobrazenia) najczesciej sa nietrafione.<

                                                    Niejeden raz pisałaś, że na ogół kobiecie w pewnym wieku zegar tyka i czuje potrzebę macierzyństwa,że jak już się wiąże, to naturalne jest,że oczekuje dziecka i w tym stylu pisałaś wielokrotnie , że tak to jest wszystko skonstruowane,że rozród jest wpisany w przedłużenie gatunku.No i jasne, tak jest i będzie, ale nie jest to regułą.

                                                    "Naprawdę dla każdego związek może znaczyć co
                                                    > innego i inaczej dla każdego wyglądać, podobnie jak potrzeba emocji,czy uczuć n
                                                    > ie musi być spełniona tylko poprzez tego drugiego człowieka, (e domyśle -mężczy


                                                    >Rzecz toczy sie o to, ze mabell napisala, ze wszystkie swoje potrzeby zaspokaja sama. Ta wypowiedz bardzo mnie zaintrygowala, wiec dociekam jak to mozliwe. W dodatku okazuje sie, ze woli zycie w pojedynke, ale....jest w zwiazku. Wiec ja sie pytam o co biega.
                                                    Nie watpie, ze bycie w zwiazku nie oznacza dla niej zaspokajania potrzeb, to tylko "prezenty i dobrowolnosc", co nie zmienia faktu, ze jest w zwiazku i jak kazdy ma swoje o nim wyobraznia i oczekiwania. <

                                                    A skąd wyciagnelaś wnioski,że Mabelle jest w związku? W dodatku w takim tradycyjnie pojmowanym.Bo ja się tego nie doczytałam i w inny sposób odebrałam jej odpowiedzi.Więc żeby się nie okazało, że" wepchnęłaś" ją w związek, w którym nie jest.Zależy też, co dla kogo znaczy bycie w związku.
                                                  • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 23:19
                                                    ninek04 napisała:
                                                    > Niejeden raz pisałaś, że na ogół kobiecie w pewnym wieku zegar tyka i czuje pot
                                                    > rzebę macierzyństwa,że jak już się wiąże, to naturalne jest,że oczekuje dziecka
                                                    > i w tym stylu pisałaś wielokrotnie , że tak to jest wszystko skonstruowane,że
                                                    > rozród jest wpisany w przedłużenie gatunku.No i jasne, tak jest i będzie, ale n
                                                    > ie jest to regułą.

                                                    Jezeli juz to napisalabym, ze kazdej kobiecie w pewnym wieku zegar tyka, bo biologicznie rzecz biorac kazda kobieta ma czas ograniczony, zeby zostac matka. Co nie znaczy, ze kazda ma i musi nia zostac. Sama nie mialam potrzeby macierzynstwa, wiec nie bede twierdzic, ze kazda ja ma. W temacie dlaczego dzieci, napisalam najprostsze wyjasnienie: z biologicznego punktu widzenia mamy sie rozmnazac dla przetrwania/przedluzenia gatunku. To nasze ludzkie DNA. To wszystko. Mozna szukac jeszcze innych i znajdzie sie ich sporo. Sama masz dziecko/dzieci, wiec Ty mi powiedz.

                                                    > A skąd wyciagnelaś wnioski,że Mabelle jest w związku?

                                                    Umiem czytac ze zrozumieniem ;)

                                                    >W dodatku w takim tradycyjnie pojmowanym.

                                                    A ja gdzies napisalam, ze ona jest "w takim tradycyjnie pojmowanym"?
                                                    Mnie obchodzi jak ona zaspokaja sama WSZYSTKIE swoje potrzeby. Rozumiesz to czy nie?
                                                    Juz wiem jak, bo sie dowiedzialam. Zaspokoic trzeba i mozna tylko takie potrzeby jakie sie ma.


                                                  • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 09:35
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > ja nie mam potrzeb, ktore ktos moglby zaspokoic. Wszytkie zaspokaja
                                                    > m sama, serio.

                                                    Od wczoraj sie nad tym zastanawiam i nie jestem w stanie tego obiac. Wierze Ci.
                                                    Mam pytanie jesli bedzie Ci wygodnie odpowiedziec: Twoj eks maz byl Polakiem czy obcokrajowcem?
                                                  • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 10:20
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    >
                                                    > > ja nie mam potrzeb, ktore ktos moglby zaspokoic. Wszytkie zaspokajam sama, serio.
                                                    >
                                                    > Od wczoraj sie nad tym zastanawiam i nie jestem w stanie tego obiac. Wierze Ci.

                                                    Hmm, moze zalezy od definicji, co nazwiemy potrzeba. Bo jak mozna na przyklad potrzebe bliskosci, obcowania z druga osoba, wymiany mysli, emocji i plynow;)) zaspokoic samemu? Albo potrzebe kochania i bycia kochanym? No niby kochac mozna i bez zwiazku, ale zazwyczaj jesli sie kocha z wzajemnoscia, spotyka sie ze soba na nieco innym poziomie niz z pozostalymi ludzmi i sila rzeczy wychodzi z tego "zwiazek".

                                                  • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 21:43
                                                    Mabelle 2000 napisała
                                                    >Mnie na przyklad nie uda sie juz namowic na zaden zwiazek, wiesz taki ze wspolnym zamieszkaniem, przyspawaniem, zobowiazaniami itd. A wiesz czego boje sie najbardziej ? Tego bablania, tak jak tu na forum, ze "mam w dupie potrzeby drugiej strony". Jak slysze to chwytliwe, milosierne haselko, ktorym probuje sie zamknac morde niepokornym, to mi sie flaki wywracaja :<
                                                    Zgadzam się z Tobą Mabelle, w całej rozciągłości :-)
                                                  • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 22:32
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Mabelle 2000 napisała
                                                    > >Mnie na przyklad nie uda sie juz namowic na zaden zwiazek, wiesz taki ze w
                                                    > spolnym zamieszkaniem, przyspawaniem, zobowiazaniami itd. A wiesz czego boje si
                                                    > e najbardziej ? Tego bablania, tak jak tu na forum, ze "mam w dupie potrzeby dr
                                                    > ugiej strony". Jak slysze to chwytliwe, milosierne haselko, ktorym probuje sie
                                                    > zamknac morde niepokornym, to mi sie flaki wywracaja :<
                                                    > Zgadzam się z Tobą Mabelle, w całej rozciągłości :-)

                                                    A ja mam inaczej. Bez mezczyzny nic nie ma sensu, wlasne dziecko nie cieszy i nie ma nic.
                                                  • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 10:18
                                                    >A ja mam inaczej. Bez mezczyzny nic nie ma sensu, wlasne dziecko nie cieszy i nie ma nic.<

                                                    U mnie jest tak,że ten mężczyzna nie musi być moim dopełnieniem i tylko mając go przy swoim boku,poczułabym wreszcie ,że wszystko ma sens i wszystkie potrzeby mam zaspokojone ,bo jest on.Jest tyle fajnych, różnych aktywności,rzeczy,zainteresowań,które nie wiążą się z byciem z mężczyzną,a które też przynoszą radość, satysfakcję i spełnienie.Większość potrzeb potrafię zaspokoić sobie sama,natomiast bliskośc, intymność, czułość, które są tymi ważnymi elementami w związku, też są możliwe do zaspokojenia w pewnym stopniu,ale nie muszą się wiązać z koniecznością posiadania tego mężczyzny na stałe.U mnie wiąże się to pewnie z dużą potrzebą takiej niezależnosci wewnętrznej,niemożliwością podporządkowywania się, potrzebą choćby co jakiś odcięcia od ludzi i bycia tylko ze sobą.Dlatego do związków się nie nadaję i mam tego świadomość. Druga sprawa, że nie mogłabym już zaufać mężczyznie tak totalnie i szczerze,bez wątpliwości.
                                                  • mabelle2000 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 10:38
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > U mnie jest tak,że ten mężczyzna nie musi być moim dopełnieniem i tylko mając g
                                                    > o przy swoim boku,poczułabym wreszcie ,że wszystko ma sens i wszystkie potrzeby
                                                    > mam zaspokojone ,bo jest on.

                                                    Taa, mit "drugiej polowki jablka" nadal w spoleczenstwie trzyma sie swietnie.
                                                    Wychodzi na to Ninek, ze nie jestes zadna polowka, tylko calym jablkiem :-)
                                                  • zombi135 Więc jaki sens ma taki związek ? 02.11.15, 01:19
                                                    ninek04 napisała:
                                                    > Zgadzam się z Tobą Mabelle, w całej rozciągłości :-)

                                                    Pamiętam jako dziecko jak tylko zaczynały się kłótnie rodziców ja lądowałem w ubikacji, nie wiem dla czego tak chyba reakcja na stres, siedziałem na klopie bardzo długo czując że muszę tam być a nie mogąc nic zrobić- sorki za szczegóły. Pamiętam też jak kiedyś mój starszy brat pojechał na kolonie i po jakiejś wieczornej kłótni mama przyszła do mnie i powiedziała że będzie spała w moim pokoju bo boi się taty. Wygrzebałem jakiś scyzoryk i schowałem go pod poduszkę czuwając pół nocy bojąc się że w końcu otworzy drzwi od pokoju i byłem pewny że go dźgnę, miałem pewnie 7-9 lat. Pamiętam też jak na wczasach mam wysłała mnie po wujka bo bała się że ojciec ją skrzywdzi...
                                                    Tak pewne rzeczy widzą dzieci, choć może to skrajne kłótnie były.
                                                    W grupie którą ćwiczę mam kliku chłopaków i jedną dziewczynkę, nikt oprócz mojego syna nie chce z nią ćwiczyć, uciekają przed nią. Najbardziej zaskoczył mnie chłopczyk który sam ma 2 siostry w domu, on powinien być przyzwyczajony do dziewczyn, zwiewa od niej najbardziej. Skąd to się bierze? W przypadku tego chłopaczka miałem okazję być zaproszony na wódeczkę do jego rodziców, ciągłe niby żartobliwe ale już nie przyjemne docinki ojca do matki.
                                                    Może to to przykład od góry że kobiety są gorsze głupsze i można je tak traktować, sam nie wiem.
                                                    Po co dajecie przykład dzieciom jak wyglądają takie związki? Moja żona zawsze mówi że synowie są we mnie wpatrzeni, że jak zostawię gdzieś skarpetki to oni zrobią to samo. I może tak musi być, ojciec to dla nas pierwszy wzorzec do naśladowania, i może ten wzorzec wsiąka gdzieś głęboko i czasem trudno go wykorzenić. Nie wiem jaki to przykład dla córek, pogdybam sobie trochę. Może że taka kobieca rola stać na straży domostwa i znosić to wszystko by w domu było cacy.
                                                    Więc poco dziecku dawać taki przykład?
                                                    Początek związku z moją żoną był nauczką dla mnie na całe życie, po 2-3 tygodniach znajomości poszliśmy na imprezę, przyszli kumple więc i wóda się polała. Lekko mówiąc spiłem się troszkę, pobiłem się z bratem który też się tam zjawił, ochrona mnie wywaliła i taki tam szczególiki ;) Następnego dnia jak poszedłem przeprosić moją dziewczynę okazało się już już nią nie jest. Tak kocham trudne kobiety ale powiem wam że do dziś nie zdarzyło mi się upić przy niej, czasem na smutki upijam się z kumplem ale wtedy albo jestem poza domem albo nocuje w innym pokoju.
                                                    Ludzie traktują nas tak jak pozwolimy się traktować i to jest właśnie to pilnowanie którego nie zrozumiała kitty, bo nie musimy pilnować partnera by nas nie zdradzał ale by nie przechodził przez granicę w której uzna że może traktować nas źle.
                                                    Moi teściowie, w imię religii, wstydu pewnie nigdy by się nie rozwiedli, ale kiszą się w swoim związku 40 parę lat. I wystarczy totalnie mała iskierka by sprowokować ogromną awanturę.
                                                    Wydaje mi się że świadomość straconego czasu, przegranego życia jest okropna i to potęguje stres i wzajemne pretensje względem siebie.
                                                    Wiecie też że nie jestem zwolennikiem rozwodów, bo też tego doświadczyłem. Wojskowego pijaka z którym musiałem się tłuc mając 15-16 lat. Pana z dwójką dzieci przy których czułem się jak dziecko 3 kategorii. Czy wreszcie innego pana który próbował mnie wysłać do szkoły na drugi koniec polski bym im nie przeszkadzał. Rozwód wiąże się z układaniem życia na nowo a nie zawsze w tym nowym życiu znajdzie się miejsce dla starych dzieci. Więc jeśli nie rozwód to może jednak próba ratowania tego co jest, ustalenia nowych zasad- tak mnie nie możesz traktować, i chyba przede wszystkim pomoc poradni małżeńskiej bo samemu pewnie próbowało się nie raz.
                                                    No a teraz czekam na hejt'y ;)
                                                  • mabelle2000 Re: Więc jaki sens ma taki związek ? 02.11.15, 09:31
                                                    zombi135 napisał:

                                                    > Po co dajecie przykład dzieciom jak wyglądają takie związki?

                                                    Jakie zwiazki ? Co Ty wiesz o naszych zwiazkach ? Sadzac po dzieciach jakie z takich zwiazkow wyrastaja, to moj musial byc chyba najszczesliwszy w kraju.
                                                  • zombi135 Re: Więc jaki sens ma taki związek ? 02.11.15, 10:15
                                                    Po pierwsze pisze o związkach które znam nie o waszych.
                                                    Po drugie nie znam rodzica który przyznała by się ze źle wychowuje swoje dzieci lub naraża je na trudne sytuacje.
                                                  • mabelle2000 Re: Więc jaki sens ma taki związek ? 02.11.15, 10:29
                                                    zombi135 napisał:

                                                    > Po pierwsze pisze o związkach które znam nie o waszych.

                                                    No co za ulga, bo juz myslalam, ze znowu wiesz lepiej od samych zainteresowanych.

                                                    > Po drugie nie znam rodzica który przyznała by się ze źle wychowuje swoje dzieci
                                                    > lub naraża je na trudne sytuacje.

                                                    A kto decyduje o tym, ktore to sytuacje sa trudne ? Znam malzenstwo, ktore ogromnie sie kocha (tak twierdza) i zyc bez siebie moga, chociaz ich zycie jest jedna wielka nawalanka, w ktorej dzieci uczestnicza na co dzien.
                                                    Dobrze wychowac dzieci, to znaczy wyposazyc je w cechy, ktore nie tylko umozliwia im samodzielne, odpowiedzialne zycie, ale pozwola nawiazywac bliskie, serdeczne relacje z innymi ludzmi. Skoro wiec efekty rodzicielskich zabiegow przeszly moje oczekiwania, to znaczy, ze nie jest tak zle jak kraczesz.
                                                  • zombi135 Re: Więc jaki sens ma taki związek ? 02.11.15, 11:06
                                                    Podobno wyjątek potwierdza regułę, zgodnie z tym co pisze powinienem być strasznym mężem a raczej tak nie jest Ale dla mnie ojciec zawsze był tym czarnym charakterem. Choć na początku związku miałem kilka zagrań w jego stylu, ale żona je pacyfikowala
                                                  • zombi135 Re: Więc jaki sens ma taki związek ? 02.11.15, 11:07
                                                    Jakie duże Masz dzieci?
                                                  • mabelle2000 Re: Więc jaki sens ma taki związek ? 02.11.15, 11:43
                                                    zombi135 napisał:

                                                    > Jakie duże Masz dzieci?

                                                    Skoro ja mam osiemdziesiat, to moje dzieci sa tak kolo szescdziesiatki, wnuki sa przed czterdziestka, a mam jeszcze kilkoro prawnuczat w roznym wieku.
                                                  • proteinowy Re: Więc jaki sens ma taki związek ? 02.11.15, 13:17
                                                    > Po drugie nie znam rodzica który przyznała by się ze źle wychowuje swoje dzieci
                                                    > lub naraża je na trudne sytuacje.

                                                    Bo bardzo mało rodziców świadomie wybiera gorsze rozwiazanie dla swoich dzieci. Ale jezeli widzisz jakies pomyłki w moim wychowywaniu dziecka - wal śmiało. Zapewniam Cie że Twoje rady wezmę sobie głęboko do ... serca.
                                                  • zombi135 Re: Więc jaki sens ma taki związek ? 02.11.15, 14:30
                                                    > Bo bardzo mało rodziców świadomie wybiera gorsze rozwiazanie dla swoich dzieci.
                                                    > Ale jezeli widzisz jakies pomyłki w moim wychowywaniu dziecka - wal śmiało. Za
                                                    > pewniam Cie że Twoje rady wezmę sobie głęboko do ... serca
                                                    Zgadza się wszyscy dla dzieci chcą jak najlepiej a że jesteśmy tylko ludźmi wychodzi nam to różne. Myślę też ze rzadko się wraca w dorosłości do błędów rodziców, czy też do złych sytuacji. Ojcu kiedyś wygrałem wszystko, Mama sama nie miała łatwo w tamtym czasie wiec w zasadzie nie wie o niczym.
                                                    Nie śledzę wszystkich wątków tutaj po ostatniej dyskusji jestem dzień pacynki tyłu;) i będę musiał jakoś to nadrobić. Więc nawet nie wiem ile ma lat, ale napewno rodzeństwo się przydaje a do małego dziecka dobrze jest duża gadac a z większym znaleźć wspólne zainteresowanie.
                                                  • zawle Re: Więc jaki sens ma taki związek ? 02.11.15, 16:05
                                                    zombi135 napisał:

                                                    > > Bo bardzo mało rodziców świadomie wybiera gorsze rozwiazanie dla swoich d
                                                    > zieci.
                                                    > > Ale jezeli widzisz jakies pomyłki w moim wychowywaniu dziecka - wal śmiał
                                                    > o. Za
                                                    > > pewniam Cie że Twoje rady wezmę sobie głęboko do ... serca
                                                    > Zgadza się wszyscy dla dzieci chcą jak najlepiej a że jesteśmy tylko ludźmi wyc
                                                    > hodzi nam to różne. Myślę też ze rzadko się wraca w dorosłości do błędów rodzic
                                                    > ów, czy też do złych sytuacji. Ojcu kiedyś wygrałem wszystko, Mama sama nie mi
                                                    > ała łatwo w tamtym czasie wiec w zasadzie nie wie o niczym.
                                                    Więc nawet nie wiem ile ma lat, ale nape
                                                    > wno rodzeństwo się przydaje a do małego dziecka dobrze jest duża gadac a z więk
                                                    > szym znaleźć wspólne zainteresowanie.

                                                    Mój Boże, dawno tylu truizmów nie słyszałam. No i zaprzeczę wielu. Nieprawdą jest że ludzie nie krzywdzą świadomie własnych dzieci. Nieprawdą jest że z zasady rodzice chcą dla nich jak najlepiej. Nieprawdą jest że wystarczy wspólne zainteresownanie i gadanie. Ty masz zombi chyba małe dzieci. I do tego nie pamiętasz kzrywd swoich rodziców, za to chciałbyś podświadomie stworzyć ze swojego życia/rodziny oazę spokoju i radości z motylkami itd. Na serio to nie jest tak banalnie łatwe.
                                                  • zombi135 Re: Więc jaki sens ma taki związek ? 02.11.15, 16:32
                                                    Tak może o jest nie prawda w wielu przypadkach marginesowych nie myślałem o nich, a alkoholikach o ludziach co mają dzieci z przypadku itd. Ale jest grupa rodziców którzy chcą dla dzieci jak najlepiej a i tak je czasem nieświadomie krzywdza. Dzieci ma są w początkowych klasach podstawówki. Nie ochronie ich przed złem świata ale wspólne hobby zapewnia mi dużo czasu ze starszym i wiele rozmów o niczym a jednak coś z nich wychodzi co się u nich dzieje więc coś napewno daje. Z młodszym muszę jeszcze coś znaleźć ale mamy też wypady do kina na basen na plac zabaw tylko we dwoje od nas wszędzie jest daleko więc sporo czasu spędzamy w aucie na rozmowach i tp jest fajne.
                                                    A gadanie jest fajne do małego dziecka bo dzięki temu moim zdaniem szybciej się rozwija moi przed 18 miesiącach używali już wielu słów. A przy 2 latach mówili już zadaniami.
                                                  • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 00:03
                                                    wont2 napisał:
                                                    > A na zewnątrz wszystko pięknie i cudownie. Dlatego jak ktoś pisze jakie to on m
                                                    > a szczęśliwe życie z lubym/lubą a namiętnie przebywa na tym (albo podobnym) for
                                                    > um, to ja jakoś nie wierzę i wolę zapytać czy na pewno ktoś pisze tutaj anonimo
                                                    > wo. Bo ja, jak miewałem okresy zakochania, to do głowy by mi nie przyszło traci
                                                    > ć czas tutaj.

                                                    Alez wont, zakochanym jest sie ze 3 lata, w jednej osobie, mam na mysli. Wiekszosc tu piszacych "okresy zakochania" ma juz dawno za soba, a reszta dopiero przed soba ;))
                                                    A zreszta nawet zakochani nie musza/nie moga/nie chca spedzac kazdej sekundy razem.

                                                    >
                                                  • marek.zak1 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 00:30
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Alez wont, zakochanym jest sie ze 3 lata, w jednej osobie, mam na mysli.
                                                    -------------------------------------------------------------------------------------
                                                    Ne.
                                                    ---------------------------------------------------------------------------------------
                                                    > A zreszta nawet zakochani nie musza/nie moga/nie chca spedzac kazdej sekundy razem.
                                                    ---------------------------------------------------------------------------------------------
                                                    Oczywiście.
                                                    >
                                                    > >
                                                  • wont2 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 07:00
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Alez wont, zakochanym jest sie ze 3 lata, w jednej osobie, mam na mysli. Wieksz
                                                    > osc tu piszacych "okresy zakochania" ma juz dawno za soba, a reszta dopiero prz
                                                    > ed soba ;))
                                                    > A zreszta nawet zakochani nie musza/nie moga/nie chca spedzac kazdej sekundy ra
                                                    > zem.
                                                    -----------
                                                    Masz rację, użyłem argumentu od czapy. Ale obstaję przy swoim - jak ktoś mi tu pisze słodkie pierdololo to ja wolę wiedzieć, czy się aby nie autocenzuruje.
                                                  • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 21:11
                                                    >nie pokazywac, ze sie ma chwile wolnego czasu, lenistwo jest karane szczegolnie. To juz lepiej trzaskac nadgodziny, przynajmniej kasa sie zgadza. Nie mozna tez dac sie sprowokowac, splesnialy jogurt w lodowce zawsze jest zostawiony tam specjalnie i na zlosc, wiec trzeba przyjac pokornie, ze sie jest syfiarzem...itd, itd<

                                                    Do tego dochodzi narracja -wszystko źle :źle sprzatasz, źle gotujesz,źle wychowujesz dzieci,źle wyglądasz,źle, że czytasz książkę,bo to strata czasu, źle, że wychodzisz na przykład na fitness, bo to jeszcze większa glupota itd.Generalnie ty-wszystko źle,źle,ja-wszystko dobrze,i tak do urzygania.
                                                  • kutuzow Proteinowy -brawo. 02.11.15, 18:56
                                                    proteinowy napisał(a):

                                                    > Zależy mi na spokoju. Gdybym miał spokój - na akceptacji. Gdybym miał akceptacj
                                                    > e - na cieple i przyjaźni. Wyzej - miłość.
                                                    >
                                                    > Zaraz po rozpoczęciu zwiazku wydawało mi sie ze np akceptacja należy mi sie jak
                                                    > psu buda. Stad wiele rozmów kończyło sie nieporozumieniem.

                                                    Kurcze - jestem pod wrażeniem. To już kolejne Twoje spostrzeżenie które bez problemu mógłbym sobie wkleić do sygnaturki. Wcześniej już miałem wkleić to Twoje genialne (w swej prostocie):
                                                    "fajny seks jest lepszy od koniobijstwa, ktore jest lepsze seksu slabego."*, ale pomyślałem że wyjdzie na to, że jestem jakimś superterem koncepcji lansowanej przez Marka (tej o Masturbatorze mężczyznie przyszłości) - więc odpóściłem. Teraz zaś to.
                                                    Duże brawa za krótkie i celne spostrzeżenia.

                                                    * forum.gazeta.pl/forum/w,15128,158914296,158919073,Re_Spiszczanie_po_brzytwie.html
                                                  • marek.zak1 Re: Proteinowy -brawo. 02.11.15, 19:35
                                                    kutuzow napisał:

                                                    > proteinowy napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Zależy mi na spokoju. Gdybym miał spokój - na akceptacji. Gdybym miał akc
                                                    > eptacje - na cieple i przyjaźni. Wyzej - miłość. Zaraz po rozpoczęciu zwiazku wydawało mi sie ze np akceptacja należy mi sie jak psu buda. Stad wiele rozmów kończyło sie nieporozumieniem.
                                                    >
                                                    > Kurcze - jestem pod wrażeniem. To już kolejne Twoje spostrzeżenie które bez pro
                                                    > blemu mógłbym sobie wkleić do sygnaturki. Wcześniej już miałem wkleić to Twoje
                                                    > genialne (w swej prostocie):
                                                    > "fajny seks jest lepszy od koniobijstwa, ktore jest lepsze seksu slabego."*, ale pomyślałem że wyjdzie na to, że jestem jakimś superterem koncepcji lansowanej przez Marka (tej o Masturbatorze mężczyznie przyszłości) - więc odpóściłem. Teraz zaś to.
                                                    > Duże brawa za krótkie i celne spostrzeżenia.
                                                    ---------------------------------------------------------------------------

                                                    Widzisz Kutuzow, ja też uważam, że powiedzenia są fajne, ale taki jako bon moty. Wyobraź sobie na miejscu Proteinowego takiego Greya (nie czytałem, ale słyszałem). Czy taki Grey uskarżałby się na brak akceptacji, czy słaby seks? Wydaje mi się, że nie. Inny przykład, nie wiem, czy czytałeś wspomnienia ,,Masy" - gangstera z Pruszkowa, który o kobietach dużo pisał. Pytanie to samo.
                                                  • proteinowy Re: Proteinowy -brawo. 02.11.15, 20:04
                                                    > Kurcze - jestem pod wrażeniem. To już kolejne Twoje spostrzeżenie które bez pro
                                                    > blemu mógłbym sobie wkleić do sygnaturki.

                                                    Dzieki, nie wiem jak sie zachować jak chwalą.
                                                    Tez czesto widze zbieżność w widzeniu spraw jak czytam Twoje posty.

                                                    Miałem sie zapytać o nicka, teraz bedzie dobra okazja: czy to jest czasem aluzja do taktyki na "rosyjskiego generała"?
                                                  • kutuzow Re: Proteinowy -brawo. 02.11.15, 20:32
                                                    proteinowy napisał(a):

                                                    > Miałem sie zapytać o nicka, teraz bedzie dobra okazja: czy to jest czasem aluzj
                                                    > a do taktyki na "rosyjskiego generała"?

                                                    Owszem, konkretnie chodziło o sytuację w bitwie pod Borodino. Francuzi ostro atakowali jeden z bastionów, gdzie praktycznie już przełamali obronę. Kutuzow rozkazał skierować ogien art na ten bastion. Na sugestie "Panie generale, ale tam są nasi" odparł coś w stylu "ale wrogów jest więcej".
                                                    Także taka pochwała walki za wszelką cenę (do zwycięstwa).
                                                    Trochę jak tutaj: oi63.tinypic.com/14w4t3.jpg

                                                    BTW: Strategia, taktyka i różnego rodzaju gry strategiczne to moje hobby.

                                                    Nie chce żebyś to odebrał osobiście -że się nabijam czy coś. Wpadł mi kiedyś w ręce obrazek który dość dobrze oddaje moje (fobie) małżeńskie:
                                                    oi67.tinypic.com/2j2vn1e.jpg
                                                    Może Tobie się też spodoba.
                                                  • kag73 Re: Proteinowy -brawo. 02.11.15, 22:32
                                                    kutuzow napisał:
                                                    > Nie chce żebyś to odebrał osobiście -że się nabijam czy coś. Wpadł mi kiedyś w
                                                    > ręce obrazek który dość dobrze oddaje moje (fobie) małżeńskie:

                                                    Kutuzow, nie chce psuc Wam zabawy, roznica jednak jest taka, ze Ty panicznie boisz sie malzenstwa a proteinowy swiadomie wszedl w zwiazek malzenski, w dodatku bez milosci(tak zrozumialam).
                                                    To jest albo wielka odwaga albo glupota, pewnie zalezy od indywidulanej oceny ;))
                                                    Druga roznica miedzy Wami: proteinowy idzie na kompromis, malo tego nawet rezygnuje z czesci siebie na korzysc i dla dobra zwiazku, dla kobiety, ktorej nie kocha, dla rodziny.
                                                    Ty natomiast jestes piewca nieuginania sie wobec roszczeniowosci kobiet.
                                                    Brawa i/albo szacun naleza sie proteinowemu za to, ze robi wszystko, zeby dotrzymac warunkow umowy, ktora zawarl.
                                                  • kutuzow Re: Proteinowy -brawo. 03.11.15, 00:45
                                                    kag73 napisała:
                                                    > Kutuzow, nie chce psuc Wam zabawy, roznica jednak jest taka, ze Ty panicznie bo
                                                    > isz sie malzenstwa a proteinowy swiadomie wszedl w zwiazek malzenski, w dodatku
                                                    > bez milosci(tak zrozumialam).

                                                    Kag -nie chce Ci psuć zabawy, ale ja nigdzie nie pisałem że jesteśmy podobni. To Proteinowy zauważył że mamy podobne PODEJŚCIE/POGLĄDY, a to co innego.

                                                    Tak na prawdę, to dzieli nas mniej niż Tobie się wydaje.
                                                    Gdybym zdecydował się na założenie rodziny w wieku lat 20+, to pewnie byłbym teraz drugim Sabatem. Gdybym zdecydował się na założenie rodziny w wieku 30+, to byłbym pewnie drugim Proteinowym.

                                                    To co nas bowiem łączy, to odpowiedzialność za innych i moralne zobowiązanie do przestrzegania umowy. Widzisz ja ponieważ nie jestem w stanie zapewnić "i nie opuszczę Cię aż do śmierci", to nawet nie próbuje nic takiego obiecywać (w ślubie cywilnym jest to inaczej opisane i tamta wersja dla mnie jest OK). Dotrzymuje bowiem danych obietnic.

                                                    Proteinowego nie znam aż tak dobrze, ale z Sabatem mam wspólną przeszłość "grzecznego chłopca", z tym że ja miałem okazję z tym walczyć, a Sabat mając rodzinę już nie (odpowiedzialność za dzieci mocno przeszkadza w buntowaniu się).


                                                    > Ty natomiast jestes piewca nieuginania sie wobec roszczeniowosci kobiet.

                                                    Jestem piewcą nie negocjowania z terrorystami (także tymi emocjonalnymi). W moim życiu ta reguła świetnie się sprawdza. Gdy terroryści wiedzą, że nic nie ugrają terrorem, przestają terroryzować i zaczynają rozmowy pokojowe (coś jak IRA vs Margaret Tacher).
                                                    Co innego gdy za jakąś postawą stoją argumenty. Pisałem np. na forum że zmieniłem podejście do ślubu (cywilnego).
                                                  • sabat777 Odpowiedzialność. 03.11.15, 05:49
                                                    kutuzow napisał:

                                                    > Tak na prawdę, to dzieli nas mniej niż Tobie się wydaje.
                                                    > Gdybym zdecydował się na założenie rodziny w wieku lat 20+, to pewnie byłbym te
                                                    > raz drugim Sabatem. Gdybym zdecydował się na założenie rodziny w wieku 30+, to
                                                    > byłbym pewnie drugim Proteinowym.
                                                    >
                                                    > To co nas bowiem łączy, to odpowiedzialność za innych i moralne zobowiązanie do
                                                    > przestrzegania umowy.

                                                    Oj nie, Kutuzow! Nie mieszaj mnie do tego. Z kontekstu wyciągam, że nazywasz mnie odpowiedzialnym? Bez urazy, nie znam Ciebie i Proteinowego na tyle - być może rzeczywiście jesteście odpowiedzialni, ale to że ja tkwię w sytuacji jakiej jestem, jest biegunowo odległe od odpowiedzialności. Kieruje mną wyłącznie zawszonego kundla strach przed konsekwencjami finansowymi i lęk przed utratą społecznej maski statecznej, uczciwej głowy rodziny. Jest to dulszczyzna w pigułce, sam koncentrat.
                                                    Co nazwałbym odpowiedzialnością? Mamy dobry przykład na forum - świadoma decyzja Bitch o tym, żeby nie wiązać się z nikim na stałe. O ile dobrze pamiętam to pisała kiedyś o tym z Aandzią, to było coś w stylu, że dla niej udany wieloletni związek to tak skomplikowane jak kierowanie rakietą kosmiczną. Taka decyzja to przykład odpowiedzialności za drugiego człowieka, bo przecież Ona mogłaby być wyłącznie beneficjentem takiego układu.
                                                    Waham się na ile można odpowiedzialnym nazwać m in. Twoją decyzję o nie posiadaniu dzieci Kutuzow, bo nie umiem ocenić jaki jest w tym komponent zrozumienia dla moralnego zobowiązania jakie się z tym wiąże, a jaki zwykłego lęku - ale i tak z pewnością bliżej temu do odpowiedzialności niż podawaniu za przykład mojej sytuacji.
                                                    Konieczność wypicia piwa, które się nawarzyło pod przymusem policyjnej pały opiekuńczego państwa to żadna odpowiedzialność. Można by mówić o odpowiedzialności, gdybym odchodząc nic nie tracił. A tak to po prostu szczurzy strach.
                                                  • hello-kitty2 Re: Odpowiedzialność. 03.11.15, 08:53
                                                    sabat777 napisał:

                                                    > Oj nie, Kutuzow! Nie mieszaj mnie do tego. Z kontekstu wyciągam, że nazywasz mn
                                                    > ie odpowiedzialnym? Bez urazy, nie znam Ciebie i Proteinowego na tyle - być moż
                                                    > e rzeczywiście jesteście odpowiedzialni, ale to że ja tkwię w sytuacji jakiej j
                                                    > estem, jest biegunowo odległe od odpowiedzialności. Kieruje mną wyłącznie zawsz
                                                    > onego kundla strach przed konsekwencjami finansowymi i lęk przed utratą społecz
                                                    > nej maski statecznej, uczciwej głowy rodziny. Jest to dulszczyzna w pigułce, sa
                                                    > m koncentrat.
                                                    > Co nazwałbym odpowiedzialnością? Mamy dobry przykład na forum - świadoma decyzj
                                                    > a Bitch o tym, żeby nie wiązać się z nikim na stałe. O ile dobrze pamiętam to p
                                                    > isała kiedyś o tym z Aandzią, to było coś w stylu, że dla niej udany wieloletni
                                                    > związek to tak skomplikowane jak kierowanie rakietą kosmiczną. Taka decyzja to
                                                    > przykład odpowiedzialności za drugiego człowieka, bo przecież Ona mogłaby być
                                                    > wyłącznie beneficjentem takiego układu.
                                                    > Waham się na ile można odpowiedzialnym nazwać m in. Twoją decyzję o nie posiada
                                                    > niu dzieci Kutuzow, bo nie umiem ocenić jaki jest w tym komponent zrozumienia d
                                                    > la moralnego zobowiązania jakie się z tym wiąże, a jaki zwykłego lęku - ale i t
                                                    > ak z pewnością bliżej temu do odpowiedzialności niż podawaniu za przykład mojej
                                                    > sytuacji.
                                                    > Konieczność wypicia piwa, które się nawarzyło pod przymusem policyjnej pały opi
                                                    > ekuńczego państwa to żadna odpowiedzialność. Można by mówić o odpowiedzialności
                                                    > , gdybym odchodząc nic nie tracił. A tak to po prostu szczurzy strach.

                                                    Jak zadajesz sobie pytanie Sabat to przypominasz mi taka kolezanke, ktora w rozmowie przerywala mi i mowila "No, a co u mnie? U mnie..." ;)
                                                    Tez sie tak zastanawiam ile to juz lat Aandzi nie ma na forum, chyba ze 3 lata bedzie?
                                                    Kumpela mi opowiadala, ze jak sie jej facet popije z kolegami to tez sie tak brataja. Krzycza do siebie znad wody 'Ale powiedz zes moj brat!? Bratem moim jestes!' Niewazne, ze jeden Iranczyk, drugi Marokonczyk, a trzeci Polak ;) Komiczne doprawdy.
                                                  • kag73 Re: Proteinowy -brawo. 03.11.15, 10:26
                                                    kutuzow napisał:
                                                    > Tak na prawdę, to dzieli nas mniej niż Tobie się wydaje.
                                                    > Gdybym zdecydował się na założenie rodziny w wieku lat 20+, to pewnie byłbym te
                                                    > raz drugim Sabatem.

                                                    Niekoniecznie, u niego lezy seks, co nie znaczy, ze u Ciebie tez by lezal, bo Ty nie milabys za zone jego zony, moze mialbys zupelnie inna. Nie ma swietej reguly mowiacej: slub 20+ brak seksu w malzenstwie;)

                                                    "Gdybym zdecydował się na założenie rodziny w wieku 30+, to byłbym pewnie drugim Proteinowym."
                                                    Tez niekoniecznie, bo, nie znam Cie osobiscie, ale nie sadze, ze zdecydowalbys sie na zalozenie rodziny z osoba, ktorej nie kochasz, tak zdroworozsadkowo. Pomijajac, ze dzieci i tak nie chcesz. I w dodatku Twoja zona nie bylaby z automatu taka jak zona proteinowego(nic do niej nie mam:))

                                                    > Proteinowego nie znam aż tak dobrze, ale z Sabatem mam wspólną przeszłość "grze
                                                    > cznego chłopca", z tym że ja miałem okazję z tym walczyć, a Sabat mając rodzinę
                                                    > już nie (odpowiedzialność za dzieci mocno przeszkadza w buntowaniu się).

                                                    A co tu bunt ma do rzeczy. On chce, zeby zona chciala z nim sypiac a nie zeby z nim sypiala, bo on sie buntuje ;)

                                                    > Co innego gdy za jakąś postawą stoją argumenty. Pisałem np. na forum że zmienił
                                                    > em podejście do ślubu (cywilnego).

                                                    To akurat rozumiem i wcale mnie nie dziwi. Ty, juz nie 20+, zakochany, ona 10 lat mlodsza, dla Ciebie 10 i dzieci nie chce. Bylbys glupi gdybys nie dal sie przekonac takim argumentom. A poniewaz glupi nie jestes...szczescia Wam zycze! Szczerze.
                                                  • marek.zak1 Re: Proteinowy -brawo. 03.11.15, 10:47
                                                    kag73 napisała:

                                                    > kutuzow napisał:
                                                    > > Tak na prawdę, to dzieli nas mniej niż Tobie się wydaje.
                                                    > > Gdybym zdecydował się na założenie rodziny w wieku lat 20+, to pewnie byłbym teraz drugim Sabatem.
                                                    >
                                                    > Niekoniecznie, u niego lezy seks, co nie znaczy, ze u Ciebie tez by lezal, bo Ty nie milabys za zone jego zony, moze mialbys zupelnie inna.
                                                    =======================================
                                                    KAG, przecież to są stwierdzenia, co by było gdyby i każdy może sobie dowolnie pogdybać. Ja się ożeniłem w wieku 24 lat i jestem sobą.
                                                  • proteinowy Re: Proteinowy -brawo. 02.11.15, 23:16
                                                    > Owszem, konkretnie chodziło o sytuację w bitwie pod Borodino. Francuzi ostro at
                                                    > akowali jeden z bastionów, gdzie praktycznie już przełamali obronę. Kutuzow roz
                                                    > kazał skierować ogien art na ten bastion. Na sugestie "Panie generale, ale tam
                                                    > są nasi" odparł coś w stylu "ale wrogów jest więcej".
                                                    > Także taka pochwała walki za wszelką cenę (do zwycięstwa).
                                                    > Trochę jak tutaj: oi63.tinypic.com/14w4t3.jpg

                                                    Stara taktyka na Innocentego III, czy na lorda Farquada ze Shreka ("wielu z was zginie w tej wyprawie ale jest to ofiara na ktora jestem gotów").

                                                    Tez lubiłem RTSy w poprzednim życiu.

                                                    House przypomniał mi cytat z C. Hitchensa : "gentleman nie obraza nikogo niechcący" (kulawe tłumaczenie z "A gentleman is never rude except on purpose").
                                                  • kag73 Re: Proteinowy -brawo. 02.11.15, 22:57
                                                    kutuzow napisał:
                                                    > "fajny seks jest lepszy od koniobijstwa, ktore jest lepsze seksu slabego."*, al
                                                    > e pomyślałem że wyjdzie na to, że jestem jakimś superterem koncepcji lansowanej
                                                    > przez Marka (tej o Masturbatorze mężczyznie przyszłości) - więc odpóściłem. Te
                                                    > raz zaś to.
                                                    > Duże brawa za krótkie i celne spostrzeżenia.

                                                    Spostrzeznie jest bardzo trafne, ale to o czym napisal proteinowy to nie to samo o czym pisze Marek opisujac masturbatora. Marka pomyslem jest wymiennosc: seks i/albo walenie konia, zalezy od nastroju masturbatora, albo od nadarzajacej sie okazji, tak dokladnie to nie wiem.
                                                    W wersji poszerzonej: wyjscie dla facetow, ktorzy z jakiegos powodu seksu nie maja w ogole, nawet tego "slabego".
                                                    A ze lepsza wlasna reka niz slaby seks to wiedza nie tylko setki mezczyzn ale i setki kobiet na tym swiecie, bo wbrew pozorom nie wszystkie kobiety nie chcace sie bzykac sa aseksualne.
                                                  • marek.zak1 Re: Proteinowy -brawo. 03.11.15, 09:01
                                                    kag73 napisała:

                                                    Marka pomyslem jest wymiennosc: seks i/albo walenie konia, zalezy od nastroju masturbatora, albo od nadarzajacej sie okazji, tak dokladnie to nie wiem.
                                                    -------------------------------------------------------------------
                                                    Dokładnie. Taka jest idea.
                                                    ----------------------------------------------------------------------

                                                    > W wersji poszerzonej: wyjscie dla facetow, ktorzy z jakiegos powodu seksu nie m
                                                    > aja w ogole, nawet tego "slabego".
                                                    ------------------------------------------------------------------------------------------
                                                    Tak jest. Wersja poszerzona masturbatora to Twój wkład KAG. Dzięki :)

                                                  • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 12:18
                                                    proteinowy napisał(a):

                                                    > Czekaj, czyli mąż Kag tez tak na to patrzy jak ona? Przypomnij Kag jak to u Was
                                                    > jest, jak możesz.

                                                    No niech Kag przypomni. Na razie wrzuce co wiem: oni wybrali bezapierdolowy styl zycia, oboje. Oboje nie pracuja i oboje stawiaja na czas spedzany razem, na inwestycje w relacje, a nie w dorabianie sie. Nie maja mieszkan, samochodow, komorek. Krotko nie laduja w aktywa trwale. Tak ideologicznie, a od strony logistycno-finansowej to nie wiem jak to wyglada.

                                                    > Po co zapierdalac? Nikt nie budzi sie co dzien i postanawia za każdym razem od
                                                    > nowa spędzić całego dnia na nieprzyjemnych czynnościach i powarczec na koniec n
                                                    > a bliskich. To jest wynik miliona indywidualnych czynnikow, z czego zaniedbanie
                                                    > każdego z nich przynosi większe problemy niz nie-zaniedbanie, wiec jedziesz z
                                                    > koksem.

                                                    No wiem to znane i nazywa sie kieratem ;-)

                                                    W moim zwiazku pewne braki materialne (typu brak odpowiedniego domu czy
                                                    > samochodu(ów)) odbija sie bardzo negatywnie na atmosferze w domu.

                                                    hehe brak samochodow, ja chyba nie umiem inwestowac, bo ja se kupilam rower z drugiej reki za 60 euro, po to zeby naprawic w tym miesiacu hamulce za 56 euro, damn it! W ogole nie odbilo sie to negatywnie na atmosferze w domu. Owszem wspollokator ma samochod, a ja prawko, czasem jak wsiade zeby kumpele odwiesc na stacje to sie dziwie 'boze jakie te samochody teraz juz produkuja, same jezdza normalnie, wprawdzie tak zautomatyzowane, ze nie wiedzialam ostatnio jak okno otworzyc, ciemno bylo, swatelek jak w dyskotece, kierownica sie sama kreci, luksus panie' ale wole nie korzystac, bo wtedy musze sie dokladac na paliwo, to juz wole abonament na pociag i stary rower. Poza tym ja z tych, co w samochdzie im dupa rosnie.

                                                    To nie sa z
                                                    > jej ani mojej strony wyrachowane taktyki, tak sie po prostu dzieje.
                                                    >
                                                    > Nie roszczę sobie pretensji do wiedzy, do zrozumienia natury mojej kobiety czy
                                                    > kobiet w ogole. Jestem praktykiem: rozmowy i wymiana mysli nie przynoszą efektu
                                                    > na jakim mi zależy a pieniądze - owszem. Możemy sie umówić ze to moja wina, bo
                                                    > najwyraźniej nie umiem rozmawiać. Tez miałem takie watpliwości 10 lat temu. Dz
                                                    > isiaj to zwyczajnie nie ma dla mnie znaczenia.

                                                    Jak nie umiesz? Jak z nami rozmawiasz. Masz wrazenie, ze sie nie rozumiemy?
                                                    Inna rzecz to ze z upartoscia maniaka przyznajesz, ze to raczysko co Cie drazy wcale Ci nie przeszkadza, to jednak Twoja upartosc powracania do tematu dorownuje tej pierwszej. Wiec zacznijmy od tego: It is ok nie wiedziec dlaczego cos sie dzieje, tak, jak sie dzieje. Nie musisz brac od razu za to pelnej odpowiedzialnosci niemalze z przyklaskiem 'Sam tego chce!' ;) Masz prawo sie pogubic i nie rozumiec. Jest czas zeby do tego wszystkiego dojsc i rozgryzc. Spokojnie. Uspokoj sie. Jest czas. Tyle ile bedziesz potrzebowal. Jak mowila moja matka: wez to na czas. Pozastanawiaj sie dlugo, poobserwuj.
                                                  • aardwolf_ge Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 12:42
                                                    O, czyli nie tylko ja tak mam?
                                                    "Things you own end up owning you."
                                                    Mój ideał to że wszystko co posiadasz powinno zmieścić się w plecaku z którym możesz spokojnie maszerować.
                                                    Prawie zawsze bez większego problemu tę zasadę wypełniam.
                                                    Zgodnie z tą zasadą jeżeli coś już kupię, typu pralka, lodówka albo odkurzacz to nie kupuję tego dla siebie ale dla dziewczyny i przy rozstaniu wszystko to musi zostać u niej.

                                                    P.S. z bierzmowania mam Franek.
                                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 16:15
                                                    > It is ok nie wiedziec dlaczego cos si
                                                    > e dzieje, tak, jak sie dzieje. Nie musisz brac od razu za to pelnej odpowiedzia
                                                    > lnosci niemalze z przyklaskiem 'Sam tego chce!' ;)

                                                    Szczerze mowiac to branie pełnej odpowiedzialności to tylko forumowy chwyt. Bez tego dostanę rady typu "kupiłeś osła jezdzij na ośle" od kolegów. Bez żadnej ściemy: nie wiem kto i za co odpowiada (w sensie "jest winien") w moim zwiazku i mnie to nie martwi. Dobrze wyczuwasz bullshit.
                                                  • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 16:23
                                                    proteinowy napisał(a):

                                                    > > It is ok nie wiedziec dlaczego cos si
                                                    > > e dzieje, tak, jak sie dzieje. Nie musisz brac od razu za to pelnej odpow
                                                    > iedzia
                                                    > > lnosci niemalze z przyklaskiem 'Sam tego chce!' ;)
                                                    >
                                                    > Szczerze mowiac to branie pełnej odpowiedzialności to tylko forumowy chwyt. Bez
                                                    > tego dostanę rady typu "kupiłeś osła jezdzij na ośle" od kolegów.

                                                    hehe mozesz sobie jakis zgrabny tekscik na ten cel w stopke wstawic, przynajmniej nie bedziesz sie musial powtarzac za kazdym razem kiedy bedziesz chcial pogadac ;)

                                                    Bez żadnej ś
                                                    > ciemy: nie wiem kto i za co odpowiada (w sensie "jest winien") w moim zwiazku i
                                                    > mnie to nie martwi. Dobrze wyczuwasz bullshit.

                                                    To, ze Cie to NIE martwi, to jest jakis 'denial'. Moze potrzebny na tym etapie. Rada: Nie martw sie ;-)))))))))))))
                                                  • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 16:49
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > proteinowy napisał(a):
                                                    > > Czekaj, czyli mąż Kag tez tak na to patrzy jak ona? Przypomnij Kag jak to u Was
                                                    > > jest, jak możesz.
                                                    >
                                                    > No niech Kag przypomni. Na razie wrzuce co wiem: oni wybrali bezapierdolowy sty
                                                    > l zycia, oboje. Oboje nie pracuja i oboje stawiaja na czas spedzany razem, na inwestycje w relacje, a nie w dorabianie sie. Nie maja mieszkan, samochodow, kom
                                                    > orek. Krotko nie laduja w aktywa trwale. Tak ideologicznie, a od strony logisty
                                                    > cno-finansowej to nie wiem jak to wyglada.

                                                    No tak mniej wiecej. Jak zostalismy para przedstawil mi swoj plan 5 cio letni: pracowac, oszczedzac, inwestowac zaoszczedzone pieniedze, przestac pracowac i zyc z oszczednosci i z odsetkow. Zalozenie: pieniadz robi pieniadz i powiekszanie kapitalu. Plan mi sie spodobal wiec powiedzialam: Wchodze w to. Czyli oboje chcielismy/chcemy i dazylismy do tego samego.
                                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 00:45
                                                    > No ale jesli komus pieniadze przychodza z latwoscia, jakby mimochodem to co za
                                                    > problem? Zreszta nie bardzo wiadomo czy taniej cos zarwac czy utrzymac to, co j
                                                    > uz sie ma zarwanego.

                                                    Szczerze mówiąc ja nie mam podstaw narzekać, byłbym hipokrytą, przestawiłem się. To tylko nostalgia, nie pretensja do życia.
                                                  • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 21:14
                                                    proteinowy napisał(a):

                                                    > Znalazłem nawet coś specjalnie dla Zombiego:
                                                    > www.youtube.com/watch?v=uU0oa4lVaZI

                                                    ;-) Ja sie w mlodosci spotykalam z dlugowlosym metalowcem. Co ciekawe to byl amator kulturysta. Takze da sie polaczyc cialo i umysl.
                                                  • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 21:33
                                                    images6.fanpop.com/image/photos/37100000/David-coverdale-whitesnake-37176075-736-691.png
                                                    W młodości miałam hopla na jego punkcie ";)Zresztą do dziś, jak słyszę:"Here, I go again ",albo "Is this love ",to mi pika;)
                                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 21:43
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > proteinowy napisał(a):
                                                    >
                                                    > ;-) Ja sie w mlodosci spotykalam z dlugowlosym metalowcem. Co ciekawe to byl am
                                                    > ator kulturysta.

                                                    To jest stylistyka ktora w 9/10 przechodzi w autoparodię. Ja tez w młodości wyglądałem jak ekstaza świętej Teresy a nie Szatan. Ale wiem o czym mowisz, z naszej grupki jeden kumpel miał w sobie ta zwierzęca agresje, spętaną nienachalnym intelektem. Kiedy facet wchodził do pokoju w którym były dziewczyny temperatura i wilgotność powietrza rosła mierzalnie.
                                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 21:52
                                                    > spętaną nienachalnym intelektem

                                                    To nie był eufemizm, facet miał w sobie naturalna bystrość.
                                                    Takich ludzi ML nienawidzi w swoich mantrach. IMO - naturalny materiał na wodza.
                                                  • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 21:55
                                                    proteinowy napisał(a):

                                                    > To jest stylistyka ktora w 9/10 przechodzi w autoparodię. Ja tez w młodości wyg
                                                    > lądałem jak ekstaza świętej Teresy a nie Szatan. Ale wiem o czym mowisz, z nasz
                                                    > ej grupki jeden kumpel miał w sobie ta zwierzęca agresje, spętaną nienachalnym
                                                    > intelektem. Kiedy facet wchodził do pokoju w którym były dziewczyny temperatura
                                                    > i wilgotność powietrza rosła mierzalnie.

                                                    On nie byl jakos specjalnie duzy, bo byl niski z 1,75 cm ale mi wzrastala wilgotnosc, bo ja mialam 15 lat, a on byl po wojsku 'doswiadczony' ;-) Ooo potem slyszalam, ze wyjechal do Londynu.
                                                  • aardwolf_ge Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 22:25
                                                    Ja takich wzorców nie miałem.
                                                    W liceum mało kto w ogóle się parował, na studiach już bardziej, ale też nie było ekscesów typu goście podrywający co tydzień nową panienkę.
                                                    O tym, że w sprawach damsko-męskich nie pasuje idealna równość czyli każdy dostaje mniej więcej to samo dowiedziałem się na emigracji, gdzie 95% mężczyzn mogło zupełnie zapomnieć o kobietach a pozostałe 5% nadrabiało za nich.

                                                    W sumie gościa naprawdę dobrego w podrywaniu spotkałem raz na urlopie w Berlinie, dodatkowo był to taki typ zupełnie niezadufany w sobie i kontaktowy dla mężczyzn, dodatkowo roztaczał taką dziwną aurę że wystarczał sam fakty bycia jego kolegą a kobiety już inaczej na ciebie patrzyły.
                                                    Kretyńsko zrobiłem, że nie starałem się czegoś wyciągnąć z tej znajomości.
                                                  • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 19:55
                                                    >No to szkoda. Naszykowałem cukierki i program artystyczny i straszę lokalne dzieci:

                                                    www.youtube.com/playlist?list=PLC2XAy8EFi_uSVTTvjzZBWkJCzgLTNNFH<

                                                    Bardzo ładnie wkomponowuje się w nastrój dzisiejszego wieczoru ;)
                                                  • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 19:59
                                                    proteinowy napisał(a):

                                                    > > ;)) w zasadzie byłabym bliska, ale duma mi nie pozwala, nie tym razem. wy
                                                    > rosłąm
                                                    > > z proszenia;) wiesz jaka to ulaga?;))
                                                    >
                                                    > No to szkoda. Naszykowałem cukierki i program artystyczny i straszę lokalne dzi
                                                    > eci:
                                                    >
                                                    > www.youtube.com/playlist?list=PLC2XAy8EFi_uSVTTvjzZBWkJCzgLTNNFH

                                                    no to moglibysmy razem posłuchac a potem padlibysmy ze smiechu bo ja dostaje głupawki przy takich klimatach;) nie wiem na czym to polega. Ale... twoje "solówki"... dobre, dobre, próbowałam sobie kiedys ciebie wyobrazic jak sie bawisz dobrze przy muzie i z jedzeniem;) nie bardzo siegam ci do piet ale jestes interesujacy;)) trzymaj cukierki bo sie jeszcze zjawie;))
                                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 20:16
                                                    A to nie bylas Ty?

                                                    headbangorgtfo.com/wp-content/uploads/2012/10/black_metal_barbie2_by_Ego93.jpg
                                                  • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 20:36
                                                    proteinowy napisał(a):

                                                    > A to nie bylas Ty?
                                                    >
                                                    > headbangorgtfo.com/wp-content/uploads/2012/10/black_metal_barbie2_by_Ego93.jpg

                                                    ;)) no to ładnie, grzebałes w mojej skrzynce mailowej... tak to ja. Ale nie musiałęs tego ujawniac. Cham! chcesz sie kłocic...?;))
                                                  • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 18:34
                                                    zawle napisała:

                                                    > No to w tym temacie się zgadzacie...zombi pewnie też nie marzy o zostaniu twoim
                                                    > mężem;)
                                                    >

                                                    no własnie. slubu z tego nie bedzie, flaki wyplujecie, my sie porzygamy
                                                  • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 18:57
                                                    >no własnie. slubu z tego nie bedzie, flaki wyplujecie, my sie porzygamy<

                                                    Wiem,zaczyna się robić niestrawnie i mdląco.Chyba juz wystarczy.
                                                  • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 20:17
                                                    > W ramach empatii zapewne?

                                                    Z biologii pamiętam nie wiele ale wiem że ptaki nie kontrolują tego co robią czyli atakują nas przypadkiem. Ty i kitty strasznie na serio bierzecie wszystkie moje wypowiedzi i może zbyt często wydaje się wam że pije do was.

                                                    > człowieka, z którym chciałabym mieć do czynienia
                                                    Pamiętam ale trochę sobie samą przeczysz częstym działaniem do mnie.
                                                  • bianka02 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 21:17
                                                    ninek04 napisała:




                                                    .Już kiedyś pisałam i podtrzymuję nad
                                                    > al,że nie wyobrażam sobie ciebie, jako mojego znajomego,kumpla,pracodawcę ,czy
                                                    > człowieka, z którym chciałabym mieć do czynienia.
                                                    >

                                                    Dokladnie mam tak samo.


                                                  • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 21:35
                                                    bianka 02 napisała >Już kiedyś pisałam i podtrzymuję nad
                                                    > al,że nie wyobrażam sobie ciebie, jako mojego znajomego,kumpla,pracodawcę ,czy
                                                    > człowieka, z którym chciałabym mieć do czynienia.
                                                    >

                                                    >Dokladnie mam tak samo.<

                                                    Ale kogo masz na myśli?Bo ja to pisałam o zombim.
                                                  • bianka02 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 09:15
                                                    ninek ja tez zombiego mialam na myśli.

                                                    nie trawie kolesia.
                                                  • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 14:01
                                                    proteinowy napisał(a):
                                                    > Chodzi mi o to, ze chciałbys zeby państwo chroniło Cie przed pornografia, zamia
                                                    > st sie tym zająć sam. A przeciez masz w ręku wszystkie potrzebne narzędzia, od
                                                    > niezachwianej pewności ze masz racje począwszy, poprzez rzekome kwalifikacje (i
                                                    > naczej mowiac "papier") a na prezesowaniu skończywszy. Plus masz wolny czas.

                                                    A ty dalej do pornografii pijesz, bez sensu bym się powtarzał dlaczego uważam zabezpieczenia lokalne za mało skuteczne, więc sobie znajdź.

                                                    > Jako ze masz problem z odczytywaniem ironii powiem wprost, ze to duzo gorzej od
                                                    > tych chłopków ktorych mógłbyś wydymac ale nie dymasz. W istocie to duzo gorzej
                                                    > od kogokolwiek innego, bo inne grupy społeczne moga mieć jakies podstawy zeby
                                                    > chcieć byc traktowanym jak przedszkolak. Nie przedsiębiorca/informatyk.

                                                    Jak lubisz dymać facetów twoja sprawa, ja nie lubię.
                                                    A z odczytaniem żartu, ironie w tekście pisanym ma większość z nas nie tylko ja, czego dowodem jest to wasze czepianie się do mojej prezesury która miała być tylko żartobliwą odpowiedzią na jakieś hasełko ninka o *wielmożnym szefie* czy coś w tym stylu.

                                                    > W Polsce jest Ciebie legion, tworzycie sprzyjające środowisko dla polityków łas
                                                    > ych na powiększanie zakresu władzy, na rozdmuchiwanie aparatu, na tworzenie syn
                                                    > ekur. Wiesz ilu "informatyków z papierem" znalazłoby zatrudnienie w takich prze
                                                    > dsięwzięciach? Ciepłe posadki na dziesieciolecia, gdzie nie trzeba wiedziec ani
                                                    > robić nic.

                                                    To to Cię boli, ciepłe posadki informatyków w Polsce, kolejny dowcip którego nie załapałeś, a już ci tłumaczyłem, system liczenia głosów w wyborach przed prezydenckimi okazał się makabryczną klęską i nikt rozsądny by się do niego nie przyznał. (wyprzedzając ninka- tak jestem nierozsądny ale nie do tego stopnia)
                                                    A tobie czego brakło by znaleźć taką ciepła posadkę w Polsce, albo lepiej prywatnym sektorze który płaci specjalistą coraz lepiej, papierka czy wiedzy?
                                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 15:37
                                                    > To to Cię boli, ciepłe posadki informatyków w Polsce, kolejny dowcip którego ni
                                                    > e załapałeś, a już ci tłumaczyłem, system liczenia głosów w wyborach przed prez
                                                    > ydenckimi okazał się makabryczną klęską i nikt rozsądny by się do niego nie prz
                                                    > yznał.

                                                    Oczywiście, że mnie boli każda synekura. Ciebie nie boli?
                                                  • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 15:44
                                                    proteinowy napisał(a):
                                                    > Oczywiście, że mnie boli każda synekura. Ciebie nie boli?

                                                    Świata nie zmienisz, a jak będziesz próbował to Cię inni wyśmieją - taka mała aluzja wiesz ;)
                                                    Wymyśl dobry projekt i zacznij go realizować samemu programowanie to zajebista dziedzina bo przy dobrym pomyślę nie trzeba kasy dużo wkładać wystarczy własny czas. A wiem co mówię bo takie były moje początki.
                                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 15:56
                                                    > Wymyśl dobry projekt i zacznij go realizować samemu programowanie to zajebista
                                                    > dziedzina bo przy dobrym pomyślę nie trzeba kasy dużo wkładać wystarczy własny
                                                    > czas. A wiem co mówię bo takie były moje początki.

                                                    Zajebista dziedzina powiadasz? No to chyba też spróbuję ...
                                                  • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 16:06
                                                    > Zajebista dziedzina powiadasz?

                                                    W porównaniu do druga i trzecia część naszej działalności które wiązały się z inwestycją sporej kasy która związała nas kredytami na kilka ładnych lat to programowanie jest zajebiste.

                                                    A jak to była ironia to ugryź się w ...;)
                                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 16:15
                                                    > A jak to była ironia to ugryź się w ...;)

                                                    Była ale nie bardzo złośliwa. Przez krótka chwile kusiło mnie, zeby Ci zacząć udowadniać ze moje C++ jest większe niz Twoje C++ ale w ostatniej chwili zmieniłem zdanie zeby nie wyszło na jaw ze mam małego penisa.
                                                  • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 17:20
                                                    Pewnie jest bo ja od paru lat siedzę w tym może na pół etatu, ale wiesz ja pamiętam jeszcze Pascala i Basic na Atari więc bym cię zzmasakrowane ;)
                                                  • wont2 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 16:00
                                                    zawle napisała:

                                                    > o czymś sobie zasłużyłeś że się stałeś wrogiem publicznym damskiej części. Wont
                                                    > a lubię.
                                                    -----------
                                                    Och, dziękuję. Ale na pewno nie tak mocno i głęboko jak ja Ciebie :)

                                                    A dyskusję w tym wątku uważam za jakiś eksperyment społeczny - kto mocniej zombiego pierdolnie prądem... I tak jak wcześniej mnie zombie troszeczkę irytował, tak teraz włączyło mi się wobec niego współczucie. To jest forum publiczne i zombie ma prawo do głoszenia swoich poglądów na równi z innymi. Pozdrawiam.
                                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 16:30
                                                    > A dyskusję w tym wątku uważam za jakiś eksperyment społeczny - kto mocniej zomb
                                                    > iego pierdolnie prądem... I tak jak wcześniej mnie zombie troszeczkę irytował,
                                                    > tak teraz włączyło mi się wobec niego współczucie. To jest forum publiczne i zo
                                                    > mbie ma prawo do głoszenia swoich poglądów na równi z innymi. Pozdrawiam.

                                                    Ale dokładnie o to chodzi. Zombi głosi, reszta może się nie zgadzać i szafa gra. Więcej - eletroterapia mu wyjdzie na dobre, bo nosi w swoim światopoglądzie wewnętrzne sprzeczności z których najwyraźniej nie zdaje sobie sprawy. Poczyta krytykę, zauważy sprzeczności, wyprostuje.

                                                    No i na koniec: bycie krytykowanym to znak akceptacji. Część opinii dookoła nie jest nawet na poziomie "kompletnie błędna", takie się ignoruje.
                                                  • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 17:31
                                                    wont2 napisał:
                                                    > A dyskusję w tym wątku uważam za jakiś eksperyment społeczny - kto mocniej zomb
                                                    > iego pierdolnie prądem... I tak jak wcześniej mnie zombie troszeczkę irytował,
                                                    > tak teraz włączyło mi się wobec niego współczucie. To jest forum publiczne i zo
                                                    > mbie ma prawo do głoszenia swoich poglądów na równi z innymi.

                                                    No i powiem ci że jak przedtem zlalem insynuacje kitty ze znasz moją żonę tak teraz zacząłem się zastanawiać. Ładna blondynka wspaniała duże piersi i nieziemski tyleczek, mówi ci to coś??? ;)
                                                    Z tymi mezatkami to nie ładnie z twojej strony ale kto głupot w młodości nie robił.
                                                  • mabelle2000 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 17:35
                                                    wont2 napisał:

                                                    > To jest forum publiczne i zo
                                                    > mbie ma prawo do głoszenia swoich poglądów na równi z innymi. Pozdrawiam.

                                                    A to Zombi dostal w leb za poglady ? Nie wiedzialam.
                                                  • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 17:46
                                                    >To jest forum publiczne i zombie ma prawo do głoszenia swoich poglądów na równi z innymi. <

                                                    A ktoś mu tego zabrania?Ale nie zgadzać się chyba można, jeśli się w dodatku uzasadni dlaczego? ;)
                                                  • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 18:52
                                                    wont2 napisał:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > o czymś sobie zasłużyłeś że się stałeś wrogiem publicznym damskiej części
                                                    > . Wont
                                                    > > a lubię.
                                                    > -----------
                                                    > Och, dziękuję. Ale na pewno nie tak mocno i głęboko jak ja Ciebie :)
                                                    >
                                                    > A dyskusję w tym wątku uważam za jakiś eksperyment społeczny - kto mocniej zomb
                                                    > iego pierdolnie prądem... I tak jak wcześniej mnie zombie troszeczkę irytował,
                                                    > tak teraz włączyło mi się wobec niego współczucie. To jest forum publiczne i zo
                                                    > mbie ma prawo do głoszenia swoich poglądów na równi z innymi. Pozdrawiam.

                                                    No prosze. Moze inni nie sa tak falszywi jak Ty. Przepraszam, Wy.
                                                    Juz dostales ulgowy bilet od Zombiego za ten wyliz mezatek ''w mlodosci'' czyli w tym roku rowiesniku. Krzywda, ktora wyrzadziles ich mezom i dzieciom nie rowna sie krzywdzie, ktora wrzadzila Ninek, i Zawle, i ja zonom i dzieciom naszych zonatych kochankow. Tak tak, bo grzechy sie nie zmazuja tylko sie sumuja, jak sie za nie nie zaluje, nie prosi o wybaczenie i nie czyni wiecej. Bez pozdrowien.
                                                  • zawle Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 19:10
                                                    hello-kitty2 napisała: > No prosze. Moze inni nie sa tak falszywi jak Ty. Przepraszam, Wy.

                                                    Zawieram się w tym "WY"? Bo wiesz....ninek pisała że można mieć inne zdanie ale trzeba uargumentować.
                                                  • wont2 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 08:48
                                                    zawle napisała:

                                                    > hello-kitty2 napisała: > No prosze. Moze inni nie sa tak falszywi jak Ty. P
                                                    > rzepraszam, Wy.
                                                    >
                                                    > Zawieram się w tym "WY"? Bo wiesz....ninek pisała że można mieć inne zdanie ale
                                                    > trzeba uargumentować.
                                                    ------------
                                                    A ja byłbym wdzięczny za wyjaśnienie dlaczego jestem fałszywy. Ale tylko atestowaną amunicją ;)

                                                    A tak w ogóle, to lubię czytać kiciaka. Bo nigdy nie wiem co się zdarzy...

                                                    W jednej minucie - tinki winki (hihihi, kolana, palce, uszy, hihihihi, nos). W drugiej minucie - Samael, demon zniszczenia... I tak apiać - tinki winki, demon zniszczenia, tinki winki, demon zniszczenia...

                                                    I kurde mogę zadać pytanie tinki winki ale odpowiedź dostanę od demona zniszczenia. I odwrotnie - odpyskuję demonowi zniszczenia a obrazi się tinki winki... Pierdzielę :(
                                                  • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 10:20
                                                    wont2 napisał:

                                                    Ale tylko atesto
                                                    > waną amunicją ;)

                                                    Przykro mi, aktualnie nie posiadam.
                                                  • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 20:25
                                                    > Juz dostales ulgowy bilet od Zombiego za ten wyliz mezatek ''w mlodosci'' czyli
                                                    > w tym roku rowiesniku.

                                                    wiesz ze nie śledzę losów forumowiczów tak namiętnie jak ty pamięci też nie mam najlepszej, a ty napisałaś że kiedyś lizal no to mu się z miłością skojarzyło. Jak dla mnie źle robił ale jak już tego nie robi to co mu będę głowę suszyl. Już wszystko powiedziałem w tym temacie więc po co się powtarzać ale zwróciłem mu uwagę.
                                        • zawle Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 12:01
                                          mabelle2000 napisała:
                                          > Zawle, jak sie nie ocenia, to sie nie wypowiada. Proste. A jakos tak zawsze dzi
                                          > wnie to potepienie idzie w parze z pokazaniem tej "wlasciwej drogi". A ta wlasc
                                          > iwa, to gdziezby indziej niz wlasnie na moim podworku.

                                          Chyba zbyt proste jak dla mnie. Ocena człowieka, ocena zjawiska. Pokazywania właściwej drogi jest najbardziej ok ze wszystkiego...tak mówi pedagogika. I najlepiej przez własny przykład- to też z pedagogiki.
                                          • mabelle2000 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 12:06
                                            zawle napisała:

                                            > Chyba zbyt proste jak dla mnie. Ocena człowieka, ocena zjawiska. Pokazywania wł
                                            > aściwej drogi jest najbardziej ok ze wszystkiego...tak mówi pedagogika. I najle
                                            > piej przez własny przykład- to też z pedagogiki.

                                            Przeceniasz mnie Zawle :-) Przejac sie moralizatorstwem anonimowych nickow na forum i jeszcze brac z nich przyklad, to jakas wyzsza szkola jazdy. Chyba nie dam rady.
                                        • sid.le.niwiec Re: Forumowa Kamasutra 12.11.15, 16:37
                                          > Zawle, jak sie nie ocenia, to sie nie wypowiada. Proste. A jakos tak zawsze dzi
                                          > wnie to potepienie idzie w parze z pokazaniem tej "wlasciwej drogi". A ta wlasc
                                          > iwa, to gdziezby indziej niz wlasnie na moim podworku.

                                          To jest takie utwierdzanie siebie i otoczenia, że jest się super i ma się wszystko super, chociaż w podświadomości coś stuka, że raczej niekoniecznie.
                                    • sid.le.niwiec Re: Forumowa Kamasutra 12.11.15, 16:35
                                      > Slusznie, skurwysynstwo trzeba tepic, zeby na tle tegoz skurwysynstwa zablysnac
                                      > wlasna nieskalana szlachetnoscia, poswieceniem i uczciwoscia. I tylko cholera
                                      > jakos tak skowyt w gardle sie budzi, ze te kurwy zyja, przezywaja jakies emocje,
                                      > a samemu trzeba ciagnac nudny wozek codziennosci przez lata, bez szansy na
                                      > wybuch bomby w dupie.

                                      Doskonale ujęte i potwierdza się w realu (babcie i dziadki dające kasę na Rydzyka, sfrustrowane matki Polki, którym przeszkadzają singielki, zakompleksieni faceci, dla których wszystkie kobiety to k... lecące na kasę lub Arabów, no i złota zasada "żeby sąsiadowi krowa zdechła").
                                  • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 09:59
                                    > Z E R O zmartwien mam o jakas babe Z E R O zmartwien mam o jakies dzieci. Ninek lubie

                                    A ty wiesz że nawet mnie nie zaskoczyłaś. egoiści ponoć mają dobrze w życiu.
                                  • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 21:04
                                    hello -kitty 2napisała
                                    >gdyz bowiem dlatego zeby zadne kurwy nie pisaly na tym polskim forum i pros tez Boga zeby sie palila w piekle wiecznym, zywym ogniem. Moze chociaz tak zrobisz jakis porzadek z tym skurwysynstwem.<

                                    Kitty, Ty to wiesz, jak poprawić humor,jesteś niesamowita, Dziewczyno :))

                                • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 09:58
                                  zombi135 napisał:

                                  > Chyba zyg zarzucił mi że nie mam prawa jej oceniać, ale czy ona ma prawo decydo
                                  > wać o życiu swojego męża, dzieci, żony kochanka, ich dzieci?? To jest dopiero s
                                  > kurwysyństwo, ja swoimi postami mogę doprowadzić do tego że ją wkurzę i tyle. O
                                  > na swoim postępowaniem rozwala dwie rodziny i robi wielką rysę na psychice żony
                                  > kochanka. Jak pisałem że związek homoseksualny nie może nazywać małżeństwem by
                                  > ło wielkie oburzenie co z ich uczuciami. O uczucia żony kochanka i jej dzieci j
                                  > akoś nikt się nie martwi.

                                  jeszcze ci powiem ze jak ochłoniesz z tego ze ludzie sa zli, podli i wredni to pomysl sobie ze ta laska Ninek, to ona fajna jest, miła i sympatyczna i bardzo sie stara, raczej nikomu na głowe nie wchodzi. Ten jej maz to juz dawno zdecydował za nia, za nich, wiec po co sie wkurzac?
                                  A co do zony kochanka to jesli ma bo nie wiem nawet, to trudno ocenic sytuacje ale mozliwe ze nie trzeba mu zaraz cech najgorszych przypisywac a ninek kazac dzwigac tego ciezaru. NIiech sie kochanek i zona sami zastanawiaja nad tym "czyms", przeciez ona do domów nie puka i nie wyciaga cudzych mezów za fraki
                                  • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 10:21
                                    bgz0702 napisała:
                                    > jeszcze ci powiem ze jak ochłoniesz z tego ze ludzie sa zli, podli i wredni to
                                    > pomysl sobie ze ta laska Ninek, to ona fajna jest, miła i sympatyczna i bardzo
                                    > sie stara, raczej nikomu na głowe nie wchodzi.
                                    Po pierwsze weź poczytaj jej wypowiedzi na mój temat, jest drugą osobą którą zbanowałem w życiu... naprawdę.
                                    Po drugie perszing zastrzelony 15 lat temu gangster by uwielbiany przez sąsiadów, księży pedofilów też często parafianie bronią bo też są mili. Bycie miłym nas nie rozgrzesza, to nie średniowiecze gdzie za miły gest dla kościoła w postaci kasy można było kupić odpust wieczny ;)

                                    > A co do zony kochanka to jesli ma bo nie wiem nawet, to trudno ocenic sytuacje
                                    > ale mozliwe ze nie trzeba mu zaraz cech najgorszych przypisywac a ninek kazac d
                                    > zwigac tego ciezaru. NIiech sie kochanek i zona sami zastanawiaja nad tym "czym
                                    > s", przeciez ona do domów nie puka i nie wyciaga cudzych mezów za fraki

                                    Gdzieś ninek pisał coś o tej żonie, nie zaprzeczyła że ją ma jak o tym napisałem wiec raczej jest. Więc omijając sytuacje ninka w domu, robi wielką krzywdę tamtej rodzinie.
                                    U mnie w domu było tak ojciec ogólnie był chujem dla nas i dla matki, flejtuchem itd. ich życie seksualne umarło jak byliśmy dziećmi, bo ani z flejtuchem ani chujem kobiety nie chcą do łóżka chodzić. Ojciec znalazł kochankę w pracy i dla niej już nie był chujem, ba nawet na wyjazdy do niej zaczął się myć ;) Z drugiej strony nie chciał rezygnować z dobrych obiadków i wszystkiego tego co miał w domu, jak chciał sobie zadupcyć walił miłe słówka do kochanki.
                                    • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 10:30
                                      zombi135 napisał:
                                      U mnie w domu było tak ojciec ogólnie był chujem dla nas i dla matki, flejtuche
                                      > m itd. ich życie seksualne umarło jak byliśmy dziećmi, bo ani z flejtuchem ani
                                      > chujem kobiety nie chcą do łóżka chodzić. Ojciec znalazł kochankę w pracy i dla
                                      > niej już nie był chujem, ba nawet na wyjazdy do niej zaczął się myć ;) Z drugi
                                      > ej strony nie chciał rezygnować z dobrych obiadków i wszystkiego tego co miał w
                                      > domu, jak chciał sobie zadupcyć walił miłe słówka do kochanki.

                                      pomysl sobie ze maz ninek jest chujem, wyobraz sobie taka sytuacje, ale nie chujem typu twojego ojca ale innym chujem tez juz nie wartym uwagi. Dasz rade?
                                      • zawle Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 10:47
                                        bgz0702 napisała:
                                        > pomysl sobie ze maz ninek jest chujem, wyobraz sobie taka sytuacje, ale nie chu
                                        > jem typu twojego ojca ale innym chujem tez juz nie wartym uwagi. Dasz rade?

                                        I tu pojawia się pytanie....czemu by nie porzucić takiego chuja? Czy warto uczyć dzieci życia przy chuju? Tolerowania chuja? Udawania że chujem nie jest? Co trzyma człowieka przy chuju? Jakie ma z tego tytułu profity, co załatwia? A jeśli nawet te pytania są niepotrzebne, to pojawia się zasadnicze....czy żyjąc z chujem i oszukując chuja czynimy dobro?
                                        • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 11:18
                                          zawle napisała:

                                          > bgz0702 napisała:
                                          > > pomysl sobie ze maz ninek jest chujem, wyobraz sobie taka sytuacje, ale n
                                          > ie chu
                                          > > jem typu twojego ojca ale innym chujem tez juz nie wartym uwagi. Dasz rad
                                          > e?
                                          >
                                          > I tu pojawia się pytanie....czemu by nie porzucić takiego chuja? Czy warto uczy
                                          > ć dzieci życia przy chuju? Tolerowania chuja? Udawania że chujem nie jest? Co t
                                          > rzyma człowieka przy chuju? Jakie ma z tego tytułu profity, co załatwia? A jeśl
                                          > i nawet te pytania są niepotrzebne, to pojawia się zasadnicze....czy żyjąc z ch
                                          > ujem i oszukując chuja czynimy dobro?

                                          to nie rozmowa która dotyczy dobra dla mnie i moralnosci wg kanonu, a mozliwosci i prawa do wyboru ninek. NIech sie swieci trzymaja kanonow tylko niech im sie cos nie popieprzy po drodze. Z mojego punktu widzenia chuja by nie było, byłąbym takim gnojem ze podzielilibysmy od razu dobytek na pół i nie wiem czy nie z korzyscia dla mnie... niestety. Tu nie o to chodzi, ten chuj mi tak wyskoczyl przy okazji zombiego, poszlam troche na skrotry zeby sie dogadac. Rozpatruje tutaj sytuacje w której dziewczyna uwiklala sie w zwiazek z ktorego wyjsc nie moze na razie jak widac, a moze tez nigdy nie wyjdzie. I to nie jest problem bo dla mnie ludzie rozstaja sie w sposob mentalny i tu w ogole wspolne "interesy" zmaczenia nie maja, nie rozumiem dlaczego ktos uparł sie w kwestii formalnej, on przeciez rozwiódl sie z nia tak samo jak ona z nim.
                                          W sumie ninek jako samotna matka miałabys moze wiecej przywilejów...?;)) pomysl o tym bedzie prorodzinnie ponoc, juz teraz co prawda tylko "na drugie i kolejne dziecko..." ale... dwoje masz przeciez;) Wariactwo, przepraszam cie ze cie w to wciagnełam
                                          • zawle Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 11:27
                                            bgz0702 napisała: > to nie rozmowa która dotyczy dobra dla mnie i moralnosci wg kanonu, a mozliwosc
                                            > i i prawa do wyboru ninek.

                                            A dla mnie nie...ta rozmowa nie jest o ninek. Ona jest tylko bodźcem. Ninek ma oczywiście prawo wyboru i w pełni ją rozumiem, bo sama przez to przechodziłam. Wytłumaczyłam się sobie, nigdy jednak nie zaprzeczam temu, że powinnam to rozegrać inaczej. Dla siebie- wiesz? Dla siebie.

                                            Rozpatruje tut
                                            > aj sytuacje w której dziewczyna uwiklala sie w zwiazek z ktorego wyjsc nie moze
                                            > na razie jak widac, a moze tez nigdy nie wyjdzie.

                                            Zawsze może nie szukać przygód za związkiem ( tu znowu nie o ninek). Jednak ludzie wolą dostac jednak ciastko na legalu a jeszcze drugie podpierdolić;)

                                            I to nie jest problem bo dla
                                            > mnie ludzie rozstaja sie w sposob mentalny i tu w ogole wspolne "interesy" zma
                                            > czenia nie maja, nie rozumiem dlaczego ktos uparł sie w kwestii formalnej, on p
                                            > rzeciez rozwiódl sie z nia tak samo jak ona z nim.

                                            No chyba nie do końca;)

                                            > W sumie ninek jako samotna matka miałabys moze wiecej przywilejów...?;)) pomysl
                                            > o tym bedzie prorodzinnie ponoc, juz teraz co prawda tylko "na drugie i kolejn
                                            > e dziecko..." ale... dwoje masz przeciez;) Wariactwo, przepraszam cie ze cie w
                                            > to wciagnełam

                                            haha...dobre;))
                                            • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 11:39
                                              zawle napisała:
                                              >
                                              > > W sumie ninek jako samotna matka miałabys moze wiecej przywilejów...?;))
                                              > pomysl
                                              > > o tym bedzie prorodzinnie ponoc, juz teraz co prawda tylko "na drugie i k
                                              > olejn
                                              > > e dziecko..." ale... dwoje masz przeciez;) Wariactwo, przepraszam cie ze
                                              > cie w
                                              > > to wciagnełam
                                              >
                                              > haha...dobre;))

                                              nie ryj, to był zart;))... ale jeste w grupie ktora 500zl dosiegnie;)) tylko nie wiem kiedy...;)) nawet moga swiadectwa chrztu rzadac, ochrzciłam dzieci z premedytacja;)) jestem uzbrojona po zeby, kolede wpuszczam w tym roku tez;))
                                      • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 10:48
                                        > pomysl sobie ze maz ninek jest chujem, wyobraz sobie taka sytuacje, ale nie chu
                                        > jem typu twojego ojca ale innym chujem tez juz nie wartym uwagi. Dasz rade?

                                        To po co być z chujem i mieć chujową sytuacje w domu, i narażać się i swoje dzieci na jeszcze bardziej chujową, bycie chujem ciężko udowodnić w sądzie zdradę łatwo, a to może zaważyć o dalszych losach jej i jej dzieci.
                                        Chyba że zostaje się z chujem ze względów finansowych ale wtedy to już jest...
                                        Chujów jak na półce w seks shopie ;D
                                        • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 11:26
                                          zombi135 napisał:

                                          > > pomysl sobie ze maz ninek jest chujem, wyobraz sobie taka sytuacje, ale n
                                          > ie chu
                                          > > jem typu twojego ojca ale innym chujem tez juz nie wartym uwagi. Dasz rad
                                          > e?
                                          >
                                          > To po co być z chujem i mieć chujową sytuacje w domu, i narażać się i swoje dzi
                                          > eci na jeszcze bardziej chujową, bycie chujem ciężko udowodnić w sądzie zdradę
                                          > łatwo, a to może zaważyć o dalszych losach jej i jej dzieci.

                                          taki los widzisz, ja to nazwałam asertywnoscią i bałabym sie tutaj podjac tematu dzieci, to kij długi i nie ma co załatwiac własnych interesow nimi, czasami trzeba ustapic ale to nie znaczy ze sie nimi zasłaniac- zeby nie było. To nie jest dylemat moralny która da sie załatwic tutaj na forum, to osobista sprawa ninek, a nie odwieczny problem konfrontacji dobra ze złem. Ty tego nie dzwignełąs, ja pewnie tez nie dałabym rady na tym etapie ale ludzie sa inni, maja inne etapy. Nie widze w niej ZLA w czystej postaci;) mam powód?


                                          > Chyba że zostaje się z chujem ze względów finansowych ale wtedy to już jest...
                                          > Chujów jak na półce w seks shopie ;D
                                          • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 11:31
                                            bgz0702 napisała:

                                            > zombi135 napisał:
                                            >
                                            > To po co być z chujem i mieć chujową sytuacje w domu, i narażać się i swo
                                            > je dzieci na jeszcze bardziej chujową, bycie chujem ciężko udowodnić w sądzie z
                                            > dradę łatwo, a to może zaważyć o dalszych losach jej i jej dzieci.
                                            >
                                            > taki los widzisz, ja to nazwałam asertywnoscią i bałabym sie tutaj podjac temat
                                            > u dzieci, to kij długi i nie ma co załatwiac własnych interesow nimi, czasami t
                                            > rzeba ustapic ale to nie znaczy ze sie nimi zasłaniac- zeby nie było. To nie je
                                            > st dylemat moralny która da sie załatwic tutaj na forum, to osobista sprawa nin
                                            > ek, a nie odwieczny problem konfrontacji dobra ze złem. Ty tego nie dzwignełąs,
                                            > ja pewnie tez nie dałabym rady na tym etapie ale ludzie sa inni, maja inne eta
                                            > py. Nie widze w niej ZLA w czystej postaci;) mam powód?
                                            >

                                            o zez w morde! a ja pisałam do zawle... sorry pospiech
                                          • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 11:42
                                            > taki los widzisz,
                                            los losem, ale w miksować się w nieudany związek można przy jednym dziecku nie przy dwóch.
                                            zawle ma racje to nie była dyskusja o ninku ale o łagodzeniu takiej zdrady, popieraniu jej. Bo to jest koleżanka wasza. Tyle że mi na przykładzie mojego ojca zawsze huczy w głowie że obraz jedno strony jest bardzo stronniczy. Rzadko potrafimy być krytyczni wobec siebie. A mój ojciec potrafi nawet rzewnie się rozpłakać opowiadając swoją wersję życia małżeńskiego zgoła inną od tego co pamiętam ja czy brat że o mamie już nie wspomnę.
                                            Sympatia do niej przesłania wam realną ocenę sytuacji, tak jak pewnie moja antypatia sprawia że jestem bardziej krytyczny w stosunku do niej.
                                            • bgz0702 zombi to do ciebie;) 30.10.15, 12:04
                                              zombi135 napisał:

                                              > los losem, ale w miksować się w nieudany związek można przy jednym dziecku nie
                                              > przy dwóch.
                                              > zawle ma racje to nie była dyskusja o ninku ale o łagodzeniu takiej zdrady, pop
                                              > ieraniu jej. Bo to jest koleżanka wasza. Tyle że mi na przykładzie mojego ojca
                                              > zawsze huczy w głowie że obraz jedno strony jest bardzo stronniczy. Rzadko potrafimy być krytyczni wobec siebie. A mój ojciec potrafi nawet rzewnie się rozpłakać opowiadając swoją wersję życia małżeńskiego zgoła inną od tego co pamiętam ja czy brat że o mamie już nie wspomnę. Sympatia do niej przesłania wam realną ocenę sytuacji, tak jak pewnie moja antypatia sprawia że jestem bardziej krytyczny w stosunku do niej.

                                              bgz0702 napisała:
                                              > ok, zgadzam sie, mozesz miec racje ale nie znam ninek. serio jestem tutaj napra
                                              > wde fazami i wczesniej jej nie widziałam- przepraszam, znam tu tylko zawle i zy
                                              > g, ciebie tez widze pierwszy raz na oczy i nie ma to dla mnie znaczenia, nie wi
                                              > edze podwodu dla którego miałabym nie wyrazic swojej opinii. To nie jest negaty
                                              > wne zdanie o tobie, dla mnie ona robi słusznie to co powinna w zgodzie ze soba,
                                              > trzymam sie stanowiska i nawet jak maz by mi wywinal taki numer to pewnie powy
                                              > łąbym sie i uznała ze tak musi byc, a o powodach "musi byc" juz mi sie gadac ni
                                              > e chce. ok? odpuscmy sobie, czy to jest problem?
                                              >
                                              • zombi135 Re: zombi to do ciebie;) 30.10.15, 12:29
                                                bgz0702 napisała:
                                                > e chce. ok? odpuscmy sobie, czy to jest problem?
                                                nie problem ja powiedziałem co miałem do powiedzenia ;)
                                                pa
                                • zyg_zyg_zyg Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 10:21
                                  > Chyba zyg zarzucił mi że nie mam prawa jej oceniać, ale czy ona ma prawo decydo
                                  > wać o życiu swojego męża, dzieci, żony kochanka, ich dzieci??

                                  Chyba jednak nie Zyg, która na marginesie od zawsze jest kobietą, a nie mężczyzną.

                                  Zyg uważa, że to ona nie ma prawa oceniać Ninek, bo nigdy nie chodziła w jej butach. Zyg ma oczywiście prawo uważać, że seks pozamałżeński jest nieuczciwością, nawet jeśli spowodowany jest wcześniejszymi nieuczciwościami drugiej strony. Zyg jest generalnie uczciwa - nie dlatego, że stoi moralnie wyżej i że jest strasznie zajebista, tylko głównie dlatego, że to po prostu wygodne i daje szeroko pojęty spokój. Choć zdarzyło się jej świadome wybranie nieuczciwości, rezygnacja z wygody i spokoju na rzecz czegoś innego, co w danym momencie wydawało jej się ważniejsze. I za to swoje zapłaciła.

                                  Zyg ma również prawo cieszyć się z tego, że potrzeby, które uważa za niezwykle ważne i głód, który uważa za niezwykle dotkliwy, Ninek ma możliwość zaspokoić. Co nie znaczy, że Zyg przyklaskuje zdradzie czy do niej zachęca. Zyg też ma prawo odczuwać niesmak, niechęć i irytację, natykając się na tanie, płytkie moralizatorstwo i pouczanie podszyte pogardliwością i poczuciem wyższości.
                                  • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 10:38
                                    zyg_zyg_zyg napisała:
                                    > Chyba jednak nie Zyg, która na marginesie od zawsze jest kobietą, a nie mężczyz
                                    > ną.

                                    No cóż jak masz męski lub nie określony płciowo login to wybacz mogę się pomylić, ale przepraszam wiem że jesteś kobietą ale do słowa zyg pasowała mi forma męska więc poszło.
                                    To w większość się zgadzam i pewnie nawet mamy podobne doświadczenia życiowe.

                                    > Zyg też ma prawo odczuwać niesmak, niechęć i irytację, natykając się na tanie, płytkie moral
                                    > izatorstwo i pouczanie podszyte pogardliwością i poczuciem wyższości
                                    Tak jestem i taki uważam że powinienem być, w a kwestii ninka ogólnie nie pałamy do siebie sympatią stąd i wydźwięk moich wypowiedzi o nim może wydawać się bardzie pogardliwy. Zresztą przeczytaj kilka jej wypowiedzi na mój temat, najczęściej są w formie:
                                    Bo ty to jesteś taki .... i jeszcze ...., a w szczególności wydaje ci się że .... ;)
                                    Jak dziecko w przedszkolu ;)
                                  • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 11:04
                                    > Zyg ma oczywiście prawo uważać, że seks pozamałżeński jest nieuczciwością
                                    > , nawet jeśli spowodowany jest wcześniejszymi nieuczciwościami drugiej strony.
                                    > Zyg jest generalnie uczciwa - nie dlatego, że stoi moralnie wyżej i że jest str
                                    > asznie zajebista, tylko głównie dlatego, że to po prostu wygodne i daje szeroko
                                    > pojęty spokój.

                                    Zauważyłem taka tendencje, ze ludzie ktorzy sa uczciwi nadmiernie obawiają sie bycie posadzonym o zadzieranie nosa. A ja mowie: fuck this, nie jest wcale łatwo trzymać sie z daleka od zdrady i nie ma sie czego wstydzić. Skoro ludzie sa dumni z masy mięśniowej budowanej latami, czy diety, czy doktoratu czemu dotrzymywanie niełatwych umów nie miałoby byc powodem do poczucia satysfakcji? Z drugiej strony jak to dotrzymywanie to nie jest czyjaś bajka - proszę bardzo, byle nie próbowali podpisać takich umów ze mną.
                                    • mabelle2000 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 12:23
                                      proteinowy napisał(a):

                                      > Zauważyłem taka tendencje, ze ludzie ktorzy sa uczciwi nadmiernie obawiają sie
                                      > bycie posadzonym o zadzieranie nosa.

                                      Ludzie uczciwi ze swoja uczciwoscia sie nie obnosza, ich uczciwosc wyraza sie w dzialaniu. A moze po prostu zdaja sobie sprawe, ze jedyna rzecza na ktora maja wplyw to ich wlasne postepowanie ? Nie strzepia wiec sobie jezyka, zeby umoralniac innych, bo wiedza, ze na to wplywu nie maja.
                                      • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 12:35
                                        mabelle2000 napisała:
                                        > A moze po prostu zdaja sobie sprawe, ze jedyna rzecza na ktora maja
                                        > wplyw to ich wlasne postepowanie ? Nie strzepia wiec sobie jezyka, zeby umoral
                                        > niac innych, bo wiedza, ze na to wplywu nie maja.

                                        Nie to są ludzie bierni ;)
                                        A ja mam nadzieje że jakaś laska X co się właśnie pokłóciła ze swoim lubym przeczyta kiedyś ten wątek i nie pomyśli sobie moja sytuacja jest podobna do tej ninka, muszę znaleźć kochanka, bo jeszcze za to brawo biją ;) . Tylko pomyśli sobie że jednak mieć kochanka to nie jest fair i pogodzi się ze swoim lubym i będą się pieprzyć jak króliczku- uwielbiam seks po kłótni- i będą żyli długo i szczęśliwie.
                                        Bez odbioru.
                                        • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 13:13
                                          zombi135 napisał:

                                          > Nie to są ludzie bierni ;)
                                          > A ja mam nadzieje że jakaś laska X co się właśnie pokłóciła ze swoim lubym prze
                                          > czyta kiedyś ten wątek i nie pomyśli sobie moja sytuacja jest podobna do tej ni
                                          > nka, muszę znaleźć kochanka, bo jeszcze za to brawo biją ;) . Tylko pomyśli sob
                                          > ie że jednak mieć kochanka to nie jest fair i pogodzi się ze swoim lubym i będą
                                          > się pieprzyć jak króliczku- uwielbiam seks po kłótni- i będą żyli długo i szcz
                                          > ęśliwie.
                                          > Bez odbioru.

                                          No popatrz jak laska boska splynela na to forum. No normalnie gdybys nie napisal, ze po klotni z chlopakiem puszczenie sie z kochankiem jest nie fair, to by czlowiek nigdy na to nie wpadl. Ty mi otwierasz oczy na zycie. Boze to jest piekne, swiat wypelniony uczciwoscia, ludzie sie rzna po klotniach (ale tu to usprawnij to, bo Wont np nie lubi, pisal, moze ewnetulanie sie nie klocic to by swiat byl jeszcze piekniejszy).

                                          Jak mozesz leciec takim banalem, tu? Na tym forum? Ile ty masz lat? Tu sa ludzie po takich przejsciach, ze to co piszesz jest zwyczajnie smieszne. To tak jakby mi 5 letnie dziecko dawalo jakies rady o zyciu. Wez sobie troche filmami pogon rzeczywistosc, powybieraj jakies dramaty poogladaj. Bol, cierpienie, smierc poznaj, naucz sie cos o nich, zbliz i a dopiero potem pogadamy.
                                          • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 13:27
                                            > Jak mozesz leciec takim banalem, tu? Na tym forum? Ile ty masz lat? Tu sa ludzi
                                            > e po takich przejsciach, ze to co piszesz jest zwyczajnie smieszne.

                                            A wiesz jacy ludzie nas czasem czytają ??
                                            Ale może faktycznie się mylę bądźmy dla siebie źli, zdradzajmy się, róbmy wszystko do czego nas pcha popęd seksualny, gwałciciele i pedofile też - przecież oni potrzebują też seksu, bez ograniczeń bez moralizowania, wyśmiejmy tych którzy myślą inaczej, bo to przecież takie forum.. świat będzie wspanialszy. I kto tu kitti jest dzieciakiem ?? I czemu próbujesz wprowadzić cenzurę na tym szanownym forum ?
                                            • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 19:17
                                              zombi135 napisał:

                                              > A wiesz jacy ludzie nas czasem czytają ??
                                              > Ale może faktycznie się mylę bądźmy dla siebie źli, zdradzajmy się, róbmy wszys
                                              > tko do czego nas pcha popęd seksualny, gwałciciele i pedofile też - przecież on
                                              > i potrzebują też seksu, bez ograniczeń bez moralizowania, wyśmiejmy tych którzy
                                              > myślą inaczej, bo to przecież takie forum.. świat będzie wspanialszy. I kto tu
                                              > kitti jest dzieciakiem ?? I czemu próbujesz wprowadzić cenzurę na tym szanowny
                                              > m forum ?

                                              Przede wszystkim to nie ''robmy'', ''badzmy'' tylko rob se, badz se, a od innych wara. Ja sobie bede robila i byla, jak mi sie podoba. Z Toba to ja sobie nie zycze znalezc sie nawet we wspolnej liczbie mnogiej. A Ty se pisz na forum co chcesz. Ja nie chce miec z Toba nic wspolnego.
                                              • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 19:49
                                                > hcesz. Ja nie chce miec z Toba nic wspolnego
                                                Nareszcie. Ciekawejak długo wytrzymadz :)
                                                • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 20:00
                                                  >Nareszcie. Ciekawejak długo wytrzymadz :)<

                                                  Widzisz, Kitty, zaraz Ci rzuci tekstem,że go niechybnie podrywasz;)
                                      • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 13:54
                                        > Ludzie uczciwi ze swoja uczciwoscia sie nie obnosza, ich uczciwosc wyraza sie w
                                        > dzialaniu. A moze po prostu zdaja sobie sprawe, ze jedyna rzecza na ktora maja
                                        > wplyw to ich wlasne postepowanie ? Nie strzepia wiec sobie jezyka, zeby umoral
                                        > niac innych, bo wiedza, ze na to wplywu nie maja.

                                        Kilka uszczegółowień:

                                        1. Mowisz o ludziach uczciwych i z klasą. Są oprócz nich ludzie uczciwi ale przy tym obnoszący sie z tym. Ok sa irytujący ale to nie znaczy ze przestali byc uczciwi (chyba ze przestali wtedy przechodzą do grupy "hipokryci").
                                        2. Jeszcze bardziej irytujący typ (i Ty wydajesz sie w nich celować wyżej) to Ci ktorzy mowia "ja jestem uczciwy, ty tez powinnaś".
                                        3. Zyg (której wypowiedz komentowałem) nie jest w żadnej z tych grup, moze ociera sie o pierwsza. Zeby nie byc posadzona o moralizatorstwo wydaje sie przepraszać czymś w rodzaju: "ja to tylko tak, dla własnej korzyści, nie z przekonania". I to deprecjonowanie swojego wysiłku i refleksji mi nie leży.
                                        4. Nie masz racji co do braku wpływu promowania pewnych zachowań na dynamikę grupy, zwłaszcza niewielkiej i zamkniętej. Jesteśmy stadem i większość z nas byłaby przerażona perspektywa alienacji. Wyobraź sobie na przykład 50 latka z 9 letnia "zona". Tutaj = rzyg, Iran = norma.
                                        • mabelle2000 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 14:13
                                          proteinowy napisał(a):

                                          > 4. Nie masz racji co do braku wpływu promowania pewnych zachowań na dynamikę gr
                                          > upy, zwłaszcza niewielkiej i zamkniętej. Jesteśmy stadem i większość z nas była
                                          > by przerażona perspektywa alienacji. Wyobraź sobie na przykład 50 latka z 9 let
                                          > nia "zona". Tutaj = rzyg, Iran = norma.

                                          Tylko widzisz Proteinowy, ani my tu w malej grupie, ani w zamknietej i raczej tak bardziej anonimowo. W dodatku wszyscy mamy mozliwosc dowolnej kreacji swojego wirtualnego wizerunku.
                                          Absolutnie sie z Toba zgadzam co do promocji pewnych zachowan, tylko nie przecenialabym miejsca, w ktorym ta promocja sie odbywa. Co do reszty- masz absolutna racje.
                                          • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 14:35
                                            > tylko nie przece
                                            > nialabym miejsca

                                            Tym bardziej jezeli to ma formę: ninek to k***.
                                            Czegos takiego nie chcemy :)
                                            • zawle Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 14:45
                                              A ktoś tak powiedział?
                                              • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 15:07
                                                zawle napisała:
                                                > A ktoś tak powiedział?

                                                Ja napisałem że jeśli ktoś pozostaje z kimś w związku tylko dla kasy to jest kurestwo no ale napisałem to jako przykład ogólny nie pisząc do ninka.
                                                • zawle Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 15:13
                                                  tak to zrozumiałam....
                                                • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 15:58
                                                  >Ja napisałem że jeśli ktoś pozostaje z kimś w związku tylko dla kasy to jest kurestwo no ale napisałem to jako przykład ogólny nie pisząc do ninka.<

                                                  Nazwaleś kurestwem mój sposób postępowania, więc po co zaprzeczasz teraz sam sobie?W imię wyznawanej uczciwości?
                                                  I odpowiem tak zbiorczo tutaj:ja się nie wybielam,nie zaprzeczam,że postępuje uczciwie i dobrze,że nie kłamię,i że nie widzę nic złego w tym postępowaniu.Nie mam problemu z przyznaniem się, że jestem kłamcą i tchórzem, mówię to wprost.Ale zarzucanie mi,że zostaje z mężem dla kasy,nie znając mojej sytuacji materialnej, nie wiedząc, kto de facto utrzymuje dom,i w ogóle całej otoczki naszych problemów, i nazywanie tego skurwysynstwem jest dla takiego zombiego,jak widać bardzo łatwe. I przekonanie,że moralizatorstwo i kaznodziejstwo przekonają mnie do zmiany postępowania, do schylenia z pokorą głowy,do wejścia na drogę" uczciwości "mijają się z celem.Bo autorytet z Ciebie żadny. Tak się potoczyło i toczy moje życie, jest tyle różnych przypadków, ludziom się wiedzie, nie wiedzie, jedni chcą mieć rodzinę, inni nie, nie ma jednego dobrego modelu życia.Każdy wybiera, co mu pasuje,a gdy nie pasuje,to też stara się żyć i daje żyć tym innym,gorszym,zepsutym,nieidealnym.
                                                  • zawle Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 16:21
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > >Ja napisałem że jeśli ktoś pozostaje z kimś w związku tylko dla kasy to je
                                                    > st kurestwo no ale napisałem to jako przykład ogólny nie pisząc do ninka.<
                                                    >
                                                    > Nazwaleś kurestwem mój sposób postępowania, więc po co zaprzeczasz teraz sam s
                                                    > obie?W imię wyznawanej uczciwości?

                                                    Chyba sobie właśnie sama zaprzeczyłaś. Bo albo pozostajesz z mężem dla kasy ( patrz wyżej), albo nie ( patrz niżej). Wiesz czego Ci brakuje ninek? Twardej dupy. A taką trzeba mieć jak się wstępuje na drogę "nieprawości";) Nadwrażliwość jest tutaj nie na miejscu.*

                                                    * To moja opinia i nikt się z nią nie musi zgadzać:))

                                                    > I odpowiem tak zbiorczo tutaj:ja się nie wybielam,nie zaprzeczam,że postępuje u
                                                    > czciwie i dobrze,że nie kłamię,i że nie widzę nic złego w tym postępowaniu.Nie
                                                    > mam problemu z przyznaniem się, że jestem kłamcą i tchórzem, mówię to wprost.Al
                                                    > e zarzucanie mi,że zostaje z mężem dla kasy,nie znając mojej sytuacji materialn
                                                    > ej, nie wiedząc, kto de facto utrzymuje dom,i w ogóle całej otoczki naszych pro
                                                    > blemów, i nazywanie tego skurwysynstwem jest dla takiego zombiego,jak widać ba
                                                    > rdzo łatwe.
                                                  • zombi135 Jak zwyklę koleżanko insynuując i raz ci odpowiem. 30.10.15, 16:31
                                                    Cytat z moje wypowiedzi:
                                                    Więc moim zdaniem lepiej się rozstać chyba że z tą osobą trzyma nas coś więcej mieszkanie, kasa ale wtedy to już zwyczajne kurestwo jest.

                                                    czyli: jeśli jesteś z nim dla kasy, mieszkania, statusu społecznego, pozycji w firmie itp. to
                                                    tak - to jesteś kurwą według mnie
                                                    nie - nie jesteś kurwą

                                                    Cytat z moje wypowiedzi:
                                                    Chyba zyg zarzucił mi że nie mam prawa jej oceniać, ale czy ona ma prawo decydować o życiu swojego męża, dzieci, żony kochanka, ich dzieci?? To jest dopiero skurwysyństwo,

                                                    czyli: jeśli przedkładasz swoje potrzeby nad potrzeby innych ludzi w tym również dzieci to:
                                                    tak - jesteś skurwysynką
                                                    nie - nie jesteś

                                                    kwestia tchórzostwa chyba jest jasna.

                                                    Dopasuj sobie które ci pasuje i to jest moja opinia na twój temat.
                                                    I więcej w tym temacie wypowiadał się nie będę.
                                                  • sabat777 Re: Jak zwyklę koleżanko insynuując i raz ci odpo 30.10.15, 16:40
                                                    Zombi, a jesli twoja zona jest z toba dla twojej kasy, pozycji w firmie, statusu itd. to znaczy, ze jest kurwa?
                                                  • zawle Re: konkurs 30.10.15, 17:10
                                                    sabat777 napisał:

                                                    > Zombi, a jesli twoja zona jest z toba dla twojej kasy, pozycji w firmie, status
                                                    > u itd. to znaczy, ze jest kurwa?

                                                    ...na najgłupsze pytania;)
                                                    A jeśli kurwie podoba się klient i ma fun to nią przestaje być?
                                                  • zombi135 Re: Jak zwyklę koleżanko insynuując i raz ci odpo 30.10.15, 17:25
                                                    Pół firmy jest jej a jak sie poznaliśmy jeździłem Starym maluchem i raczej nie smierdzialem groszem, z resztą teraz też splacamy wcześniejsze inwestycje i pewnie 3/4 zabiera bank i tak będzie pewnie przez kolejne 6 lat chyba że PiS wymśli coś durnego i trzeba będzie wszystko sprzedać by część kredytów spłacić to lądujemy pod mostem.
                                                  • marek.zak1 Re: Jak zwyklę koleżanko insynuując i raz ci odpo 30.10.15, 16:51
                                                    zombi135 napisał:

                                                    > czyli: jeśli jesteś z nim dla kasy, mieszkania, statusu społecznego, pozycji w firmie itp. to
                                                    > tak - to jesteś kurwą według mnie
                                                    > nie - nie jesteś kurwą
                                                    ---------------------------------------------------------
                                                    Zombi. K nie jest z facetem, ale z nim uprawie seks.
                                                  • zombi135 Re: Jak zwyklę koleżanko insynuując i raz ci odpo 30.10.15, 17:27
                                                    K się sprzedaje a bycie w związku dla kasy to według mnie sprzedawanie się.
                                                  • sabat777 Re: Jak zwyklę koleżanko insynuując i raz ci odpo 30.10.15, 17:34
                                                    No to ja tez jestem kurwa. Ale stary, to jest kompletnie do dupy, bo co to za kurwa ze mnie, co seksu nie uprawia? Nie uwazasz, ze jako kurwa - seksualna abstynentka dodatkowo popadam w smiesznosc?
                                                  • bgz0702 Re: Jak zwyklę koleżanko insynuując i raz ci odpo 30.10.15, 17:42
                                                    sabat777 napisał:

                                                    > No to ja tez jestem kurwa. Ale stary, to jest kompletnie do dupy, bo co to za k
                                                    > urwa ze mnie, co seksu nie uprawia? Nie uwazasz, ze jako kurwa - seksualna abst
                                                    > ynentka dodatkowo popadam w smiesznosc?

                                                    ;)) rzeczywiscie sabat slabo sie starasz, wez jeszcze jeden raz udzial w konkursie i koniec, zamknijmy ten watek
                                                  • ninek04 Re: Jak zwyklę koleżanko insynuując i raz ci odpo 30.10.15, 17:46
                                                    >K się sprzedaje a bycie w związku dla kasy to według mnie sprzedawanie się.<

                                                    Ja jestem z tych kurw, które oddają się charytatywnie,albo wolontariacko , a w dodatku ile mam z tego funu, to moje;)
                                                    A gdzieś ty wyczytał, że pozostaję w związku dla kasy,to też nie wiem,ale biorę to na karb twoich trudności w czytaniu,równiez czytaniu ze zrozumieniem.
                                                  • ninek04 Re: Jak zwyklę koleżanko insynuując i raz ci odpo 30.10.15, 17:37
                                                    >czyli: jeśli jesteś z nim dla kasy, mieszkania, statusu społecznego, pozycji w firmie itp. to>

                                                    Pudło. Żaden z powyższych powodów się nie zgadza.

                                                    ,>czyli: jeśli przedkładasz swoje potrzeby nad potrzeby innych ludzi w tym również dzieci <

                                                    I znowu pudło.

                                                    >kwestia tchórzostwa chyba jest jasna <
                                                    Ale pomijając inne kwestie, wiesz zombi, mam nieziemski seks, podczas którego spełniamy wszystkie swoje fantazje, nawet te bardzo, bardzo niegrzeczne,bez oporów i bezwstydnie, no w końcu po co ma się kochanka,prawda?;)

                                                  • zombi135 Re: Jak zwyklę koleżanko insynuując i raz ci odpo 30.10.15, 18:01
                                                    > I znowu pudło.
                                                    >
                                                    Czyli jednak z tym dobrym strzelaniem to się tylko pchwalilem ;)
                                                    > >kwestia tchórzostwa chyba jest jasna <
                                                    > Ale pomijając inne kwestie, wiesz zombi, mam nieziemski seks, podczas którego
                                                    > spełniamy wszystkie swoje fantazje, nawet te bardzo, bardzo niegrzeczne,bez op
                                                    > orów i bezwstydnie, no w końcu po co ma się kochanka,prawda?;)

                                                    Jeśli próbujesz wzbudzić we mnie oburzeni to marnie ci to idzie, jeśli zazdrość musiała byś się postarać dużo bardziej.
                                              • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 15:11
                                                > A ktoś tak powiedział?
                                                >
                                                Tak odczytałem czesc tych dywagacji: jako przytyk do konkretnej osoby.
                                        • zawle Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 14:31
                                          proteinowy napisał(a): > 1. Mowisz o ludziach uczciwych i z klasą. Są oprócz nich ludzie uczciwi ale prz
                                          > y tym obnoszący sie z tym. Ok sa irytujący ale to nie znaczy ze przestali byc u
                                          > czciwi (chyba ze przestali wtedy przechodzą do grupy "hipokryci").
                                          > 2. Jeszcze bardziej irytujący typ (i Ty wydajesz sie w nich celować wyżej) to
                                          > Ci ktorzy mowia "ja jestem uczciwy, ty tez powinnaś".

                                          Nicyzm innym nie zajmuję się zawodowo. Nie dość że jestem bez klasy, to jeszcze irytująca. Ale mówienie ludziom: zamknij mordę, nawet jak masz rację odbije się czkawką na naszych dzieciach...wiem, wiem, nie można przejechać własnej matki gdy siedzi z tyłu;)
                                        • zyg_zyg_zyg Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 17:58
                                          > 3. Zyg (której wypowiedz komentowałem) nie jest w żadnej z tych grup, moze ocie
                                          > ra sie o pierwsza. Zeby nie byc posadzona o moralizatorstwo wydaje sie przepras
                                          > zać czymś w rodzaju: "ja to tylko tak, dla własnej korzyści, nie z przekonania"
                                          > . I to deprecjonowanie swojego wysiłku i refleksji mi nie leży.

                                          Żeby nie być posądzana o moralizatorstwo, Zyg przyznała, że zdarza jej się nieuczciwość i to taka, która jest świadomym wyborem. Jeśli chodzi o resztę, to piszę jak jest, nie umniejszam żadnych swoich zasług.

                                          Weźmy te skoki w bok. Myślisz, że to, że nigdy nie zdradziłam swojego męża jakoś szczególnie dobrze o mnie świadczy? Bo ja myślę, że wcale - wierność w moim przypadku to bułka z masłem. Nie doświadczyłam w małżeństwie żadnego mocniejszego zauroczenia w kimś innym i pożądania do niego, nie czuję żadnego szczególnego braku, który mogłabym i chciała załatać na boku. Trudności, które mam w małżeństwie, są na tyle drobne, że nie wpływają na moje poczucie głębokiego zadowolenia z bycia z tym człowiekiem. Specjalnego bohaterstwa wierność więc ode mnie nie wymaga.

                                          Czy bohaterstwem byłoby, gdybym powstrzymywała się przed puszczeniem się na boku przede wszystkim z niechęci do odczuwania wstydu, wyrzutów sumienia, poczucia winy i lęku przed tym, że się wyda? Albo nawet do krótkotrwałego niesmaku?

                                          Ja w życiu wielokrotnie byłam nieuczciwa. Poważniej i bardziej błaho, świadomie i z rozpędu, zgodnie z prawem i niezgodnie. Za każdym razem dokładałam coś do balastu złego myślenia o sobie samej, który miał też oczywiście inne źródła. W końcu mnie całkiem przywaliło. Miałam to szczęście, że dane mi było się od tego balastu uwolnić. I zwyczajnie nie chcę zapełniać znowu tego wora. Nie mówię, że noszę go całkowicie pustym, ale nie krępuje mi ruchów.

                                          To jest czysta kalkulacja, Proteinowy.
                                          • sabat777 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 18:13
                                            W przypadku skoku w bok wiele chyba zalezy od okolicznosci. Sam nie wiem jak bym sie zachowal, gdybym realnie mial okazje zdradzic. Wiec czy mam prawo mowic - oto jestem wierny? A nawet jesli - to czy to powod do chwaly? Sa na moim koncie wieksze nieuczciwosci niz niewiernosc, wiec nie jestem uczciwy. Chyba rozumiem co piszesz Zyg i zgadzam sie.
                                            • proteinowy Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 19:20
                                              sabat777 napisał:

                                              > W przypadku skoku w bok wiele chyba zalezy od okolicznosci. Sam nie wiem jak by
                                              > m sie zachowal, gdybym realnie mial okazje zdradzic. Wiec czy mam prawo mowic -
                                              > oto jestem wierny? A nawet jesli - to czy to powod do chwaly? Sa na moim konci
                                              > e wieksze nieuczciwosci niz niewiernosc, wiec nie jestem uczciwy. Chyba rozumi
                                              > em co piszesz Zyg i zgadzam się.

                                              Z Zyg trudno się nie zgodzić, pisze o sobie, ma najwięcej danych.

                                              Przecież masz okazję skoczyć w bok. Tu z forum możesz "wyjąć" kilka chętnych. Widocznie nie chcesz. Nie będę Ci wciskał że to robisz z wyższych pobudek, skoro się upierasz, że nie - z tego samego powodu co w przypadku Zyg, Ty masz najlepszy dostęp do danych.
                            • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 08:47
                              moletka5 napisał(a):
                              > Zombi nie przejmuj się nic a nic. Oni ci zazdroszczą. A to że jesteś uczciwy i
                              > szczęśliwy to już wcale ci nie wybaczą. Ale nie martw się. Często czytam to for
                              > um i jestem z tobą. Tak trzymaj. Jesteś fajnym facetem :-)

                              Dzięki miło usłyszeć że nie spadłem z księżyca ;)
                              pozdrawiam
                              • that.bitch.is.sick Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 09:07
                                zombi135 napisał:
                                >
                                > Dzięki miło usłyszeć że nie spadłem z księżyca ;)
                                > pozdrawiam

                                Nota bene, ja też zgadzam się z zombim co do potępiania oszustów i bicia im braw na tym forum. Istna moralność Kalego.
                                • sabat777 Potępianie oszustów 30.10.15, 12:29
                                  that.bitch.is.sick napisała:

                                  > Nota bene, ja też zgadzam się z zombim co do potępiania oszustów i bicia im bra
                                  > w na tym forum. Istna moralność Kalego.

                                  Wszyscy jesteśmy źli - to jasne jak Słońce, ale wolałbym znać powód, dla którego miałbym się tym przejmować? Oprócz Sądu Bożego, w który prawdę mówiąc nie wierzę.
                                  Uważasz, że powtarzanie sobie jak mantrę "jestem zły", "robię źle", "wyrządzam zło" jest w jakiś sposób budujące dla człowieka? Ulepsza go?
                                  Wiesz - ja na przykład jestem na tyle słaby, że nie uniósłbym swoich własnych nikczemności. Dlatego muszę zrzucić na kogoś swoją winę i tak mi się łatwiej żyję. Jestem cieniasem i jakbym przyjął na klatę to wszystko co mi ciąży, to pewnie bym wyjechał do wariatkowa albo zszedł do piwnicy i powiesił się na rurze gazowej. Sądzisz, że to korzystna opcja? Ja wolę się w tej sytuacji wybielać przed samym sobą.
                                  • kag73 Re: Potępianie oszustów 30.10.15, 12:34
                                    sabat777 napisał:
                                    > Wszyscy jesteśmy źli - to jasne jak Słońce, ale wolałbym znać powód, dla któreg
                                    > o miałbym się tym przejmować? Oprócz Sądu Bożego, w który prawdę mówiąc nie wie
                                    > rzę.
                                    > Uważasz, że powtarzanie sobie jak mantrę "jestem zły", "robię źle", "wyrządzam
                                    > zło" jest w jakiś sposób budujące dla człowieka? Ulepsza go?
                                    > Wiesz - ja na przykład jestem na tyle słaby, że nie uniósłbym swoich własnych n
                                    > ikczemności. Dlatego muszę zrzucić na kogoś swoją winę i tak mi się łatwiej żyj
                                    > ę. Jestem cieniasem i jakbym przyjął na klatę to wszystko co mi ciąży, to pewni
                                    > e bym wyjechał do wariatkowa albo zszedł do piwnicy i powiesił się na rurze gaz
                                    > owej. Sądzisz, że to korzystna opcja? Ja wolę się w tej sytuacji wybielać przed
                                    > samym sobą.

                                    Alez sabat wymyslasz. Czy "slaby" to zly? Dla mnie to nie to samo.
                                    Az sie zastanwaiam co to sa te Twoje "nikczemnosci", serio ;))
                                    • sabat777 Re: Potępianie oszustów 30.10.15, 12:52
                                      kag73 napisała:

                                      > Az sie zastanwaiam co to sa te Twoje "nikczemnosci", serio ;))

                                      Oczekujesz ode mnie publicznej spowiedzi? Bez przesady, część rzeczy wolę zachować dla siebie, muszę mieć jakiś margines bezpieczeństwa.
                                      Ale z tego co o mnie wiesz, mogłabyś wysunąć całą masę zarzutów ciężkiego kalibru:
                                      - wepchnięcie siebie i mojej żony w układ małżeński, który od początku nie rokował na bycie udanym. Skrajna głupota i nieodpowiedzialność z mojej strony.
                                      - spłodzenie w tym układzie dwójki dzieci, chociaż już było widoczne co jest grane. To już kompletna podłość i brak jakiejkolwiek życiowej woli z mojej strony. Być może konsekwencje tego postępku poniosą dwie zupełnie niewinne istoty, moi najbliżsi, którym kiedyś jakimś kolejnym durnym krokiem rozpieprzę życiorysy.
                                      - Moja bytność na tym forum, ukrywanie jej przed żoną, wieloletnie życie w kłamstwie i oszustwie. Nieuczciwość i brak dania możliwości obrony drugiej stronie, która być może miałaby coś do powiedzenia na mój temat.
                                      - Kilkukrotne oszukiwanie was, współforumowiczów moją obecnością na forum pod różnymi nickami, okłamywanie was, plątanie, manewrowanie, kluczenie.

                                      To mało by nazwać mnie padalcem moralnym?
                                      • kag73 Re: Potępianie oszustów 30.10.15, 13:06
                                        sabat777 napisał:
                                        > Oczekujesz ode mnie publicznej spowiedzi? Bez przesady, część rzeczy wolę zacho
                                        > wać dla siebie, muszę mieć jakiś margines bezpieczeństwa.
                                        > Ale z tego co o mnie wiesz, mogłabyś wysunąć całą masę zarzutów ciężkiego kalib
                                        > ru:
                                        > - wepchnięcie siebie i mojej żony w układ małżeński, który od początku nie roko
                                        > wał na bycie udanym. Skrajna głupota i nieodpowiedzialność z mojej strony.
                                        > - spłodzenie w tym układzie dwójki dzieci, chociaż już było widoczne co jest gr
                                        > ane. To już kompletna podłość i brak jakiejkolwiek życiowej woli z mojej strony
                                        > . Być może konsekwencje tego postępku poniosą dwie zupełnie niewinne istoty, mo
                                        > i najbliżsi, którym kiedyś jakimś kolejnym durnym krokiem rozpieprzę życiorysy.
                                        >
                                        > - Moja bytność na tym forum, ukrywanie jej przed żoną, wieloletnie życie w kłam
                                        > stwie i oszustwie. Nieuczciwość i brak dania możliwości obrony drugiej stronie,
                                        > która być może miałaby coś do powiedzenia na mój temat.
                                        > - Kilkukrotne oszukiwanie was, współforumowiczów moją obecnością na forum pod r
                                        > óżnymi nickami, okłamywanie was, plątanie, manewrowanie, kluczenie.
                                        >
                                        > To mało by nazwać mnie padalcem moralnym?

                                        Looo matko Bosko, rzeczywiscie ;))
                                        Na pocieszenie: dzieci to wyszlo przypadkowo dwoje, mialo byc jedno :) W dodatku czyniles dobro: zona chciala dziecka, to dostala dziecko, nawet dwa. I zapewne one ciesza sie zyciem ;)
                                        Z perspektywy czasu wiesz, ze malzenstwo nie rokowialo na udane, co nie znaczy, ze wiedziales to wtedy.
                                        Niedawno pisales, ze zona nie byla zainteresowana co piszesz na fotum, wiec az tak nie ukrywasz.
                                        A nam klamanie na forum, albo krecenie...nas to nie boli wcale, nie ma wplywu na nasze zycie ;)
                                        • sabat777 Re: Potępianie oszustów 30.10.15, 13:09
                                          To jest rozmydlanie Kag. Ja też, jak napisałem, lubię się sam przed sobą usprawiedliwiać i tłumaczyć, ale rozumiem, że to takie mechanizmy obronne.
                                          • kag73 Re: Potępianie oszustów 30.10.15, 13:14
                                            sabat777 napisał:
                                            > To jest rozmydlanie Kag. Ja też, jak napisałem, lubię się sam przed sobą uspraw
                                            > iedliwiać i tłumaczyć, ale rozumiem, że to takie mechanizmy obronne.

                                            A dlaczego ja Ciebie mialabym usprawiedliwiac? Pisze jak widze zjawisko ;)
                          • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 23:31
                            zombi wybacz bo masz pewnie szał teraz i kurwice ale powiedz jak sobie dałęs rade na studiach? informatyka to chyba trudny kierunek dla dyslektyka? wiem ze to nie studia dla humanistów ale dyslektycy to maja chyba ostro pod górke. Był problem?
                            • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 09:17
                              bgz0702 napisała:
                              > zombi wybacz bo masz pewnie szał teraz i kurwice ale powiedz jak sobie dałęs ra
                              > de na studiach?

                              Studia są techniczne, programowaniem zajmuje się w zasadzie od 7 klasy byłem takim komputerowym oszołomem, choć może nie do końca ;) Ale od pierwszego roku też już pracowałem jako programista i to jako pierwszy z grupy więc pewnie moja wiedza była trochę większa.
                              Z matematyki też byłem dobry ale wcale łatwa nie była. A przez wolne czytanie jakoś to przemęczyłem choć akurat czytanie angielskich dokumentacji kiedyś sprawiało mi sporo problemów ale teraz pornosy i dokumentacje angielską czytam jak by były po polsku.
                              Dysleksja ma tez ten plus że czytając wolno chodząc do kina nie jestem w stanie dążyć za tekstem wyświetlanym więc skupiam się na dialogach angielskich.


                              I to nie moja żona- o tej porze brała kąpiel, choć ona kiedyś zrobiła mi podobny numer na innym forum, rozmawiała ze mną przez 2 tygodnie nie przyznając się że to ona.
                              • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 09:27
                                zombi135 napisał:

                                > bgz0702 napisała:
                                > > zombi wybacz bo masz pewnie szał teraz i kurwice ale powiedz jak sobie da
                                > łęs ra
                                > > de na studiach?
                                >
                                > Studia są techniczne,

                                "patrzenie, a nie widzenie"- myslełam ze to jest problem

                                programowaniem zajmuje się w zasadzie od 7 klasy byłem ta
                                > kim komputerowym oszołomem, choć może nie do końca ;) Ale od pierwszego roku te
                                > ż już pracowałem jako programista i to jako pierwszy z grupy więc pewnie moja w
                                > iedza była trochę większa.
                                > Z matematyki też byłem dobry ale wcale łatwa nie była. A przez wolne czytanie j
                                > akoś to przemęczyłem choć akurat czytanie angielskich dokumentacji kiedyś spraw
                                > iało mi sporo problemów ale teraz pornosy i dokumentacje angielską czytam jak b
                                > y były po polsku.
                                > Dysleksja ma tez ten plus że czytając wolno chodząc do kina nie jestem w stanie
                                > dążyć za tekstem wyświetlanym więc skupiam się na dialogach angielskich.
                                >
                                > I to nie moja żona- o tej porze brała kąpiel, choć ona kiedyś zrobiła mi podobn
                                > y numer na innym forum, rozmawiała ze mną przez 2 tygodnie nie przyznając się ż
                                > e to ona.

                                mozliwe ze miala komóre w lazience;) nie skreslaj jej
                  • bianka02 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 20:13
                    sabat777 napisał:

                    >
                    > Zdradzam - duchowo, emocjonalnie, intelektualne. W trakcie trwania mojego związ
                    > ku byłem zafascynowany inną kobietą, nie mówiąc o odczuwaniu intensywnego pożąd
                    > ania. Fizycznie nie zdradzam, ale to detal. To trochę jak ten znajomy bigot od
                    > Urqu, który twierdził, że w dupę to nie zdrada ;)
                    >

                    Sabat zdradzasz zone. Dla mnie to co robisz to najgorsza ze zdrad pomimo tego ze nie zdradzasz jej fizycznie.Ja osobiscie nie znioslabym czegos takiego. Gbybym chodz w 1% miala taka wiedze jaka przekazales forum natychmiast bym sie z Toba rozwiodla.
                    • sabat777 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 20:49
                      Nie watpie. Dlatego napisalem co napisalem.
                    • sabat777 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 21:04
                      Zeby nie bylo - dla mnie to jednak dosc typowe dla kobiet zachowanie. Moja sasiadka z gory taka jest. Chodzi za chlopem caly dzien i szarpie jak pies surowy boczek. Jak sie facet w koncu wkurw i ryknie, to ta struga ofiare i wyje na cala klatke - Jezus Maria, bija!
                      Czyli bezustanna prowokacja a potem odwracanie kota ogonem. Na forum tez to widze. No ja nie wiem jak z wami mozna zyc, poradz cos Panie Premierze..
                      • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 21:12
                        sabat777 napisał:

                        > Zeby nie bylo - dla mnie to jednak dosc typowe dla kobiet zachowanie. Moja sasi
                        > adka z gory taka jest. Chodzi za chlopem caly dzien i szarpie jak pies surowy b
                        > oczek. Jak sie facet w koncu wkurw i ryknie, to ta struga ofiare i wyje na cala
                        > klatke - Jezus Maria, bija!
                        > Czyli bezustanna prowokacja a potem odwracanie kota ogonem. Na forum tez to wid
                        > ze. No ja nie wiem jak z wami mozna zyc, poradz cos Panie Premierze..

                        Trzeba kochac ;)
                        A co Bianka odwrocila kota ogonem?
                        • sabat777 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 21:31
                          Jaka Bianka? Przeciez to dla mnie obca osoba. Chociaz mysli podobnie jak ta pani, z ktora mieszkam. Moja zona odwrocilaby kota ogonem, robiac malpi rwetes, krzyczac "gwaltu bija - rozwodze sie!". To ze od lat nie daje dupy to chuj, ale JAK JA MOGLEM TAK ZDRADZIC? W Babilonie zdrada, kaza nosic jaja!
                          Ech... Jak dzieci byly male to widzialem, ze szuka pretekstu zeby odejsc. Jakiegos punktu, ktorym moglaby umoralnic rozwod. Nie znalazla, to zostala. Ech, zalgane to takie i ja w tym wszystkim zalgany... Kto by pomyslal, ze na starosc Dulskim zostane, nawet bez prawa glosu...
                          • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 21:40
                            >Jak dzieci byly male to widzialem, ze szuka pretekstu zeby odejsc. Jakiegos punktu, ktorym moglaby umoralnic rozwod. Nie znalazla, to zostala. Ech, zalgane to takie i ja w tym <

                            No,a gdzie miała szukać, skoro jesteś ostoją i oazą moralności? ;)
                            • sabat777 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 21:53
                              Z moralnoscia slabo sobie radze. Mam mgliste poczucie, ze jestem jednostka niedojrzala emocjonalnie. To splycenie emocjonalne jest prawdopodobnie spowodowane skrajnie wysokim poziomem egotyzmu i tendencjami narcystycznymi.
                              • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 22:38
                                >To splycenie emocjonalne jest prawdopodobnie spowodowane skrajnie wysokim poziomem egotyzmu i tendencjami narcystycznymi.<

                                Nie spotkałam się jeszcze do tej pory z narcyzem,który bez przerwy umniejszałby siebie, no chyba, że chodzi bardziej o taki poziom skoncentrowania się na sobie,że poza tego siebie trudno jest wyjść,ale narcyz i Ty to według mnie zbiór rozłączny;)Narcyzów tu pewnie nie brakuje,ale Ty nim nie jesteś ;)
                          • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 21:48
                            sabat777 napisał:

                            > Jaka Bianka? Przeciez to dla mnie obca osoba. Chociaz mysli podobnie jak ta pan
                            > i, z ktora mieszkam. Moja zona odwrocilaby kota ogonem, robiac malpi rwetes, kr
                            > zyczac "gwaltu bija - rozwodze sie!". To ze od lat nie daje dupy to chuj, ale J
                            > AK JA MOGLEM TAK ZDRADZIC? W Babilonie zdrada, kaza nosic jaja!
                            > Ech... Jak dzieci byly male to widzialem, ze szuka pretekstu zeby odejsc. Jakie
                            > gos punktu, ktorym moglaby umoralnic rozwod. Nie znalazla, to zostala. Ech, zal
                            > gane to takie i ja w tym wszystkim zalgany... Kto by pomyslal, ze na starosc Du
                            > lskim zostane, nawet bez prawa glosu...

                            No to powiesz co czujesz, prawde.
                            • sabat777 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 21:59
                              Kitty, na swiecie w ktorym zyjemy prawda to ostatnia rzecz jaka ludzie chca uslyszec.
                              • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 22:06
                                sabat777 napisał:

                                > Kitty, na swiecie w ktorym zyjemy prawda to ostatnia rzecz jaka ludzie chca usl
                                > yszec.

                                Ale przeciez nie masz nic innego do przekazania. Jak sie cos pierdyknie powiedz prawde, oczyscisz sie.
                          • bianka02 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 08:58
                            sabat nie kumam to ja myślę jak twoja sąsiadka ? a w jakiej sprawie tak myślę ?
                    • wont2 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 06:42
                      bianka02 napisała:

                      > Sabat zdradzasz zone. Dla mnie to co robisz to najgorsza ze zdrad pomimo tego z
                      > e nie zdradzasz jej fizycznie.Ja osobiscie nie znioslabym czegos takiego. Gbyby
                      > m chodz w 1% miala taka wiedze jaka przekazales forum natychmiast bym sie z Tob
                      > a rozwiodla.
                      -----------
                      Sądzę bianko, że gdyby sabat miał choć w 1% taką wiedzę, jaką przekazałaś forum, to by się z Tobą wcale nie ożenił :)
                      • bianka02 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 08:55
                        wont mój drogi zapewniam cie ze przed rozwodem byłam bardzo grzeczna a gdyby mój ex chodź w 1 % postarał się o swoje małżeństwo jak sabat zanim położył na żonie krzyżyk bylabym dalej szczęśliwa mężatka a orgazm z mężem byłby chlebem powszednim. :)
                        • wont2 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 10:20
                          bianka02 napisała:

                          > wont mój drogi zapewniam cie ze przed rozwodem byłam bardzo grzeczna a gdyby m
                          > ój ex chodź w 1 % postarał się o swoje małżeństwo jak sabat zanim położył na żo
                          > nie krzyżyk bylabym dalej szczęśliwa mężatka a orgazm z mężem byłby chlebem pow
                          > szednim. :)
                          ------------
                          Ale czy ja pisalem cos o tym, ze jestes niegrzeczna? Akurat to, ze jestes niegrzeczna (wierze na slowo) ci sie chwali :)
                    • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 08:03
                      bianka 02 napisała
                      >sabat777 napisał:

                      >
                      > Zdradzam - duchowo, emocjonalnie, intelektualne. W trakcie trwania mojego związ
                      > ku byłem zafascynowany inną kobietą, nie mówiąc o odczuwaniu intensywnego pożąd
                      > ania. Fizycznie nie zdradzam, ale to detal. To trochę jak ten znajomy bigot od
                      > Urqu, który twierdził, że w dupę to nie zdrada ;)
                      >

                      >Sabat zdradzasz zone. Dla mnie to co robisz to najgorsza ze zdrad pomimo tego ze nie zdradzasz jej fizycznie.Ja osobiscie nie znioslabym czegos takiego. Gbybym chodz w 1% miala taka wiedze jaka przekazales forum natychmiast bym sie z Toba rozwiodla.<

                      Tak łatwo i płytko ocenia się innych,wartościując, co jest moralne, a co nie, a przy tym siebie samemu umiejscawiając na przeciwległym, tym właściwym biegunie wartości moralnych.W dodatku ma się wrażenie, że wszystko to podszyte chęcią odegrania się, czy dania prztyczka w nos,tylko nie wiadomo za co właściwie.
                      A ja chcę powiedzieć, że Sabat według mnie,to jedna z najmniej zakłamanych, i najbardziej wartościowych, autentycznych postaci tu na forum.
                      • zawle Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 08:26
                        ninek04 napisała: > A ja chcę powiedzieć, że Sabat według mnie,to jedna z najmniej zakłamanych, i n
                        > ajbardziej wartościowych, autentycznych postaci tu na forum.

                        Wystarczy regulatnie o sobie mówić żle? Czy masz jeszcze jakieś inne argumenty?
                        • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 08:55
                          zawle napisała
                          >Wystarczy regulatnie o sobie mówić żle? Czy masz jeszcze jakieś inne argumenty?<

                          Nie,nie wystarczy. Bo tam,gdzie mówi o sobie źle,obejmuje tylko część jego wypowiedzi i jest to autentyczne właśnie. W pozostałej części pokazuje siebie od innej strony, przedstawiając całą paletę barw fajnego, myślącego, wrażliwego i czującego człowieka, i tak Go odbieram ;)
                          • zawle Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 08:58
                            ninek04 napisała:

                            > zawle napisała
                            > >Wystarczy regulatnie o sobie mówić żle? Czy masz jeszcze jakieś inne argum
                            > enty?<
                            >
                            > Nie,nie wystarczy. Bo tam,gdzie mówi o sobie źle,obejmuje tylko część jego wypo
                            > wiedzi i jest to autentyczne właśnie. W pozostałej części pokazuje siebie od in
                            > nej strony, przedstawiając całą paletę barw fajnego, myślącego, wrażliwego i cz
                            > ującego człowieka, i tak Go odbieram ;)

                            Nie rozumiem....fajnie że jest taki kolorowy? Zakłamany, inteligentny, tchórzliwy, szczery, niestabilny emocjonalnie, miły.......???
                            • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 11:29
                              zawle napisała
                              >Nie rozumiem....fajnie że jest taki kolorowy? Zakłamany, inteligentny, tchórzliwy, szczery, niestabilny emocjonalnie, miły.......???<

                              Zakłamany w którym miejscu? Gdy wybebesza prawdę o sobie, zakładam, że bez autocenzury?I, że nie kreuje się na lepszego, czy porzadniejszego niż jest w rzeczywistości? I że nie obrabia innej na boku,tylko pozostaje wierny żonie, to tu też widać jego zakłamanie?A że idealny nie jest, to jak każdy, ma swe słabości i zalety.
                              • zawle Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 11:37
                                ninek04 napisała:

                                > zawle napisała
                                > >Nie rozumiem....fajnie że jest taki kolorowy? Zakłamany, inteligentny, tch
                                > órzliwy, szczery, niestabilny emocjonalnie, miły.......???<
                                >
                                > Zakłamany w którym miejscu? Gdy wybebesza prawdę o sobie, zakładam, że bez auto
                                > cenzury?I, że nie kreuje się na lepszego, czy porzadniejszego niż jest w rzeczy
                                > wistości? I że nie obrabia innej na boku,tylko pozostaje wierny żonie, to tu te
                                > ż widać jego zakłamanie?A że idealny nie jest, to jak każdy, ma swe słabości i
                                > zalety.

                                Bo SAM tak o sobie napisał. I kreuje się jak wszyscy. Nie chcę tu walić w sabata, bo go lubię, więc nie będę nabijać wątku.
                                • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 11:45
                                  zawle napisała
                                  >Bo SAM tak o sobie napisał. I kreuje się jak wszyscy. Nie chcę tu walić w sabata, bo go lubię, więc nie będę nabijać wątku.<

                                  No właśnie, lubię go,nawet jeśli jest taki zakłamany, tchórzliwy i kreujacej siebie, jak pisze ;(
                                  • zawle Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 11:50
                                    ninek04 napisała:
                                    > No właśnie, lubię go,nawet jeśli jest taki zakłamany, tchórzliwy i kreujacej si
                                    > ebie, jak pisze ;(

                                    I ninek:
                                    A ja chcę powiedzieć, że Sabat według mnie,to jedna z najmniej zakłamanych, i najbardziej wartościowych, autentycznych postaci tu na forum.
                        • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 09:02
                          zawle napisała:

                          > ninek04 napisała: > A ja chcę powiedzieć, że Sabat według mnie,to jedna z n
                          > ajmniej zakłamanych, i n
                          > > ajbardziej wartościowych, autentycznych postaci tu na forum.
                          >
                          > Wystarczy regulatnie o sobie mówić żle? Czy masz jeszcze jakieś inne argumenty?

                          Otoz. NIech Ninek wymieni z 10 wartosci Sabata. Tez sie kiedys smialam jak sie Marek rozpisywal, ze Kag ma bardzo szerokie zainteresowania. Myslalam wtedy zeby podal z 10. Ale nawet nie pytalam. Ocenilam, ze chocby sie zesral to nie wymieni ;) Ale Ninek moze moze. No niech zapoda, a my zweryfikujemy, hehe.
                          • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 11:38
                            >NIech Ninek wymieni z 10 wartosci Sabata. Tez sie kiedys smialam jak sie Marek rozpisywal, ze Kag ma bardzo szerokie zainteresowania. Myslalam wtedy zeby podal z 10. Ale nawet nie pytalam. Ocenilam, ze chocby sie zesral to nie wymieni ;) Ale Ninek moze moze. No niech zapoda, a my zweryfikujemy, hehe.<

                            No, a jakby nawet, to, do czego to się przyda,albo w jakim celu będzie zweryfikowane?To moja subiektywna ocena,każdy ma swoją, zapewne ile osób, tyle ocen. ;)
                            • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 12:00
                              ninek04 napisała:

                              > No, a jakby nawet, to, do czego to się przyda,albo w jakim celu będzie zweryfik
                              > owane?To moja subiektywna ocena,każdy ma swoją, zapewne ile osób, tyle ocen. ;)

                              Bo to nie ocena/opinia, a tylko slowa, ktore maja dac wyraz lubieniu, ktore jest nie wiadomo skad. A jakym miala zgadywac: to z wrazenia, jakie na Tobie robi. I to jest ok, bardzo powszechne zreszta. Ja sie tylko zastanawiam juz abstrahujac od Ciebie i tego przypadku: czy warto cos budowac na wrazeniu jakie ktos na nas robi?
                              • zawle Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 12:18
                                hello-kitty2 napisała: Ja sie tylko zastanawiam juz abstrahu
                                > jac od Ciebie i tego przypadku: czy warto cos budowac na wrazeniu jakie ktos na
                                > nas robi?

                                A to nie Ty pisałaś że wiesz co czułaś? Po to się temu wrażeniu wierzy żeby czuć już prawdziwie. Na dobre ruchanie wystarczy.
                                • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 12:28
                                  zawle napisała:

                                  > A to nie Ty pisałaś że wiesz co czułaś? Po to się temu wrażeniu wierzy żeby czu
                                  > ć już prawdziwie. Na dobre ruchanie wystarczy.

                                  Wiec dobrze. Przyznam sie. Tak myslalam, tak pisalam. A teraz sie zastanawiam. To chyba jakis postep jak na kogos, kogo mozg jest juz tak przezarty alkoholem. Nie wierze juz teraz w nic, w ani jedno 'mile' slowo zadnego mezczyzny. Lepiej?
                              • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 15:33
                                hello-kitty2napisala
                                >Bo to nie ocena/opinia, a tylko slowa, ktore maja dac wyraz lubieniu, ktore jest nie wiadomo skad. A jakym miala zgadywac: to z wrazenia, jakie na Tobie robi. I to jest ok, bardzo powszechne zreszta. Ja sie tylko zastanawiam juz abstrahujac od Ciebie i tego przypadku: czy warto cos budowac na wrazeniu jakie ktos na nas robi?,

                                Ale co można budować na wrażeniu , które ktoś na kimś robi, jeśli poruszamy się w rzeczywistości wirtualnej?Tak, czy siak jest to do pewnego stopnia kreacja, nawet, jeśli ktoś potrafi, czy chce odsłonic się w dużym stopniu.I jakiś obraz danego człowieka mniej, lub bardziej prawdziwy można sobie tworzyć w myślach,nawet czuć tę sympatię, lub wyrażną antypatię, ale bez konfrontacji z rzeczywistością to chyba nie ma co sobie nic nabudowywać, bo nie tędy droga ;-)
                      • bianka02 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 08:50
                        nie nie łatwo i nie szybko oceniam innych.

                        zdrady jakie sabat uspawia w stosunku o własnej zony uderzają we mnie osobiście bowiem takiej doświadczalam przez lata cale. Absolutnie się na to nie godzilam i bolalo mnie to niewyobrażalnie. W kulminacyjnym punkcie naszego kryzysu zalatwilam terapie małżeńska na która ex uczęszczał regularnie posuwając pierwsza kochankę na boku. Kłamał terapeutce i mi ze nie ma nikogo. .. to w jakich okolicznościach dowiedzialam się o tym pomine milczeniem nie nadaje się to do publikacji niemniej jednak wtedy czulam ze umrę z rozpaczy upokorzenia ...

                        Przezylam, rozwiodlam się na papierze tylko niestety .. mentalnie wciąż jestem jego zona zamknięta na wszelkie inne relacje damsko- męskie.
                        • zawle Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 08:56
                          Toksyk jest bardzo nęcący. Funduje najwyższej klasy emocjonalny roller-coster. Mój pierwszy związek był taki. Budowałam się po nim ponad 20 lat. Toksyk uwodzi, wszytsko inne jest po nim bez smaku, miałkie, bez znaczenia. Często bywa mylony z prawdziwą miłością. Dzięki Bogu mnie już nie nęci. Udało mi się mieć zadowolenie w bardzo odległych od niego klimatach. Są ludzie którzy w taki syf nigdy nie wejdą, są tacy którzy nigdy nie wyjdą i tacy co szukają go cąłe życie.
                          • bianka02 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 09:11
                            zwale dokładnie ja wiem ze ty mnie rozumiesz.

                            czy mi tez zajmie budowanie się po tym małżeństwie 20 lat ? Mam szczera nadzieje ze nie.

                            Fakty sa jednak takie ze tylko przy nim czuje ze żyje tylko on dostarcza mi takich emocji wszyscy inni przy nim sa nudni...te kina kolacje spacery ...nuda nuda nuda.

                            • zawle Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 09:29
                              bianka02 napisała:

                              > zwale dokładnie ja wiem ze ty mnie rozumiesz.
                              >
                              > czy mi tez zajmie budowanie się po tym małżeństwie 20 lat ? Mam szczera nadziej
                              > e ze nie.
                              >
                              > Fakty sa jednak takie ze tylko przy nim czuje ze żyje tylko on dostarcza mi tak
                              > ich emocji wszyscy inni przy nim sa nudni...te kina kolacje spacery ...nuda nu
                              > da nuda.

                              Uważam siebie za niewchodzącego toksykozwiązkowca;) Po drodze się nie nudziłam. Mniej lub bardziej świadomie wchodziłam w podobne związki.
                              • bianka02 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 09:39
                                zwale :)

                                po drodze również zaliczylam podobnego typa do exa tyle ze nie zaangazowalam się od początku i koniec nie bolal.

                                poza tym to tonę książek na ten temat przeczytalam az do wrzygu...

                                teorie mam w paluszku a życie jest życiem.Trudno odciąć się od toksyka mając dzieci które ojca potrzebują .
                          • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 09:11
                            zawle napisała:

                            > Toksyk jest bardzo nęcący. Funduje najwyższej klasy emocjonalny roller-coster.
                            > Mój pierwszy związek był taki. Budowałam się po nim ponad 20 lat. Toksyk uwodzi
                            > , wszytsko inne jest po nim bez smaku, miałkie, bez znaczenia. Często bywa mylo
                            > ny z prawdziwą miłością. Dzięki Bogu mnie już nie nęci. Udało mi się mieć zadow
                            > olenie w bardzo odległych od niego klimatach. Są ludzie którzy w taki syf nigdy
                            > nie wejdą, są tacy którzy nigdy nie wyjdą i tacy co szukają go cąłe życie.

                            O o bardzo ciekawy temat. Pogadajmy o mezczyznach. Mam ochote sie troche zezlic na nich. Mnie natomiast smieszy mezczyzna (kazdy jest taki?) dla ktorego najwazniejszym priorytetem dnia jest ochrona wlasnego ego. I dochodzi wtedy do bardzo ciekawych ewolucji jezykowych. Musisz tak okrazac wszystkie mozliwe wpadki jezykowe, ze ostatecznie najlepiej przyjac, ze milczenie jest zlotem ;)
                            • zawle Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 09:35
                              hello-kitty2 napisała:
                              Mnie natomiast smieszy mezczyzna (kazdy jest taki?) dla ktorego najwa
                              > zniejszym priorytetem dnia jest ochrona wlasnego ego. I dochodzi wtedy do bardz
                              > o ciekawych ewolucji jezykowych.

                              hehe..nie wierzę Kitka że ty powściagasz jęzor. Może przez dwa pierwsze tygodnie?;) A jęzor masz taki cięty że jak komukolwiek ( czy to facet, czy babka, czy Ty) powiesz co o nim myślisz, to raczej trudno nadal uważać się za sprzymierzeńca, co?;)

                              Musisz tak okrazac wszystkie mozliwe wpadki je
                              > zykowe, ze ostatecznie najlepiej przyjac, ze milczenie jest zlotem ;)

                              Znam faceta który ma piękną niemą żonę. Ideał, pod warunkiem że nie uczył się migowego;)
                              • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 09:50
                                zawle napisała:

                                > hehe..nie wierzę Kitka że ty powściagasz jęzor. Może przez dwa pierwsze tygodni
                                > e?;) A jęzor masz taki cięty że jak komukolwiek ( czy to facet, czy babka, czy
                                > Ty) powiesz co o nim myślisz, to raczej trudno nadal uważać się za sprzymierzeń
                                > ca, co?;)

                                > Znam faceta który ma piękną niemą żonę. Ideał, pod warunkiem że nie uczył się m
                                > igowego;)

                                Oczywiscie, ze nie powsciagam. Kiedys bylam w realcji, w ktorej tez nie powsciagalam ale raz zapragnelam zrobic eksperyment i na jednym dlugim spotkaniu powsciagnelam i zgadnij tu! To bylo ostatnie spotkanie, tak sztuczne i nieprawdziwe, ze masakra ;) Ale to nie o mnie chodzi tylko o zjawisko, ze mezczyzni sa tak cholernie przewrazliwieni na swoim punkcie. Pielegnowanie i nienarazanie wlasnego ego na uszczerbek jest tak wazne.
                                • zawle Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 10:09
                                  hello-kitty2 napisała: Ale to nie o mnie chodzi tylko o zjawisko, ze mezczyzni sa tak c
                                  > holernie przewrazliwieni na swoim punkcie. Pielegnowanie i nienarazanie wlasneg
                                  > o ego na uszczerbek jest tak wazne.

                                  Wyobraż sobie scenę: Wiele lat temu. Kobieta mówi swojemu mężczyżnie co o o nim sądzi i nie są to miłe słowa. Ja ją widzę poniżoną, leżącą na ziemi i wykrzykującą mu całą swoją skrywaną przez dziesieciolecia krzywdę;)
                                  Aż tu nagle dzieje się to w atmosferze równości i codziennie....nie wiem jak oni sobie z tym radzą;))
                                  • wont2 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 10:33
                                    zawle napisała:

                                    > Wyobraż sobie scenę: Wiele lat temu. Kobieta mówi swojemu mężczyżnie co o o nim
                                    > sądzi i nie są to miłe słowa. Ja ją widzę poniżoną, leżącą na ziemi i wykrzyku
                                    > jącą mu całą swoją skrywaną przez dziesieciolecia krzywdę;)
                                    > Aż tu nagle dzieje się to w atmosferze równości i codziennie....nie wiem jak on
                                    > i sobie z tym radzą;))
                                    ----------------
                                    To ja tez mam fajna historie jak juz sie tak dzielimy!

                                    Bylem kiedys z laska, ktora mnie odwiedzila w mieszkaniu i zobaczyla zdjecia moich rodzicow. I strasznie sie zdziwila, ze tacy brzydcy ludzie zdecydowali sie na dziecko :)

                                    Bardzo kocham moich rodzicow i glupio, jakos tak nielojalnie, sie czulem stukajac laske...
                                    • zawle Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 11:07
                                      wont2 napisał: > Bylem kiedys z laska, ktora mnie odwiedzila w mieszkaniu i zobaczyla zdjecia mo
                                      > ich rodzicow. I strasznie sie zdziwila, ze tacy brzydcy ludzie zdecydowali sie
                                      > na dziecko :)
                                      >
                                      > Bardzo kocham moich rodzicow i glupio, jakos tak nielojalnie, sie czulem stukaj
                                      > ac laske...

                                      :)))))))))))) Cudne, ja bym się obśmiała i stukała ją do bólu. Potem bym zapytała czy chce mieć ze mną dzidziusia bo założyłam przebitą prezerwatywę i do kogo ma byc podobne z mojej strony;)
                                    • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 11:30
                                      wont2 napisał:

                                      > zawle napisała:
                                      >
                                      > > Wyobraż sobie scenę: Wiele lat temu. Kobieta mówi swojemu mężczyżnie co o
                                      > o nim sądzi i nie są to miłe słowa. Ja ją widzę poniżoną, leżącą na ziemi i wy
                                      > krzykującą mu całą swoją skrywaną przez dziesieciolecia krzywdę;)
                                      > > Aż tu nagle dzieje się to w atmosferze równości i codziennie....nie wiem
                                      > jak on i sobie z tym radzą;))
                                      > ----------------
                                      > To ja tez mam fajna historie jak juz sie tak dzielimy!
                                      >
                                      > Bylem kiedys z laska, ktora mnie odwiedzila w mieszkaniu i zobaczyla zdjecia mo
                                      > ich rodzicow. I strasznie sie zdziwila, ze tacy brzydcy ludzie zdecydowali sie
                                      > na dziecko :)
                                      >
                                      > Bardzo kocham moich rodzicow i glupio, jakos tak nielojalnie, sie czulem stukaj
                                      > ac laske...
                                      >

                                      ;)) no wiec "masturbacja" jest niezla jednak. Czy to tez ten przypadek marek?
                                      • marek.zak1 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 11:41
                                        bgz0702 napisała:

                                        > wont2 napisał: To ja tez mam fajna historie jak juz sie tak dzielimy!
                                        > >
                                        > > Bylem kiedys z laska, ktora mnie odwiedzila w mieszkaniu i zobaczyla zdjecia moich rodzicow. I strasznie sie zdziwila, ze tacy brzydcy ludzie zdecydowali sie na dziecko :)
                                        > >
                                        > > Bardzo kocham moich rodzicow i glupio, jakos tak nielojalnie, sie czulem stukajac laske...
                                        > >
                                        ------------------------------------------------------------------------------------------
                                        • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 11:44
                                          marek.zak1 napisał:

                                          > bgz0702 napisała:
                                          >
                                          > > ;)) no wiec "masturbacja" jest niezla jednak. Czy to tez ten przypadek ma
                                          > rek?
                                          > -------------------------------------------------------------------------------
                                          > --------------
                                          >
                                          > Szczerze, będąc z dziewczyną, tym bardziej w łóżku, jakoś nigdy nie myślałem o
                                          > rodzicach.
                                          >

                                          ;)) ale on nie myslał o rodzicach chyba;)) a moze... gnoił panne jako msciciel-zwyciezca;)) wont jak to było?
                                          • wont2 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 11:54
                                            bgz0702 napisała:
                                            > ;)) ale on nie myslał o rodzicach chyba;)) a moze... gnoił panne jako msciciel-
                                            > zwyciezca;)) wont jak to było?
                                            ---------
                                            No juz dajcie spokoj... Nie chodzilo oczywiscie o zadnych rodzicow, tylko o to, zeby mnie wkurwic, zebym ja walnal w pysk, zlapal za wlosy i zerznal na podlodze. Taki typ. Zajebiscie krecacy na krotka mete, ale na dluzsza jednak meczacy.
                                            • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 11:58
                                              wont2 napisał:

                                              > bgz0702 napisała:
                                              > > ;)) ale on nie myslał o rodzicach chyba;)) a moze... gnoił panne jako msc
                                              > iciel-
                                              > > zwyciezca;)) wont jak to było?
                                              > ---------
                                              > No juz dajcie spokoj... Nie chodzilo oczywiscie o zadnych rodzicow, tylko o to,
                                              > zeby mnie wkurwic, zebym ja walnal w pysk, zlapal za wlosy i zerznal na podlod
                                              > ze. Taki typ. Zajebiscie krecacy na krotka mete, ale na dluzsza jednak meczacy.
                                              >

                                              i jak było? udało sie zrealizowac marzenia, uskuteczniales zabawe, czy pekło ci serce ze panna taka niewrazliwa?;)) chiałes ja uwrazliwic?;))
                                              • bgz0702 panie W 03.11.15, 12:29
                                                bgz0702 napisała:

                                                > wont2 napisał:
                                                >
                                                > > bgz0702 napisała:
                                                > > > ;)) ale on nie myslał o rodzicach chyba;)) a moze... gnoił panne ja
                                                > ko msciciel-zwyciezca;)) wont jak to było?
                                                > > ---------
                                                > > No juz dajcie spokoj... Nie chodzilo oczywiscie o zadnych rodzicow, tylko
                                                > o to, zeby mnie wkurwic, zebym ja walnal w pysk, zlapal za wlosy i zerznal na
                                                > podlodze. Taki typ. Zajebiscie krecacy na krotka mete, ale na dluzsza jednak me
                                                > czacy.
                                                > >
                                                >
                                                > i jak było? udało sie zrealizowac marzenia, uskuteczniales zabawe, czy pekło ci
                                                > serce ze panna taka niewrazliwa?;)) chiałes ja uwrazliwic?;))

                                                gdzie jestes? bo mus pracowac...;)
                                            • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 11:59
                                              wont2 napisał:
                                              > No juz dajcie spokoj... Nie chodzilo oczywiscie o zadnych rodzicow, tylko o to,
                                              > zeby mnie wkurwic, zebym ja walnal w pysk, zlapal za wlosy i zerznal na podlodze.

                                              I zrobiles to ?:)) Nie zebym byla ciekawa, tylko bardzo by mnie to interesowalo ;)
                                              Nawiasem jak dla mnie to zbyt blahy powod, zeby to zrobic. Co innego gdyby Ci letnia kawe albo letnia zupe zaserwowala, to rozumiem, ze sie mozna wkurwic :)


                                              >
                                              • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 12:12
                                                kag73 napisała:

                                                > Nawiasem jak dla mnie to zbyt blahy powod, zeby to zrobic.

                                                Hehe zaprzeczenie i potwierdzenie w jednym zdaniu.
                                                Odkrywacie sie dziewczyny. Sama opowiastka, ktora Wont byc moze zmyslil Was podkreca ;) Jakby co? To mnie tez. Wont musi byc rozczarowany jak okropne sa kobiety i wszystkie kropka w kropke no plus minus takie same.
                                                • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 12:13
                                                  hello-kitty2 napisała:
                                                  > Hehe zaprzeczenie i potwierdzenie w jednym zdaniu.
                                                  > Odkrywacie sie dziewczyny. Sama opowiastka, ktora Wont byc moze zmyslil Was pod
                                                  > kreca ;) Jakby co? To mnie tez. Wont musi byc rozczarowany jak okropne sa kobie
                                                  > ty i wszystkie kropka w kropke no plus minus takie same.

                                                  Szczerze to asolutnie nie jestem takim typem kobiety jaka opisal Wont, naprawde nie.

                                                • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 12:14
                                                  hello-kitty2 napisała:

                                                  > kag73 napisała:
                                                  >
                                                  > > Nawiasem jak dla mnie to zbyt blahy powod, zeby to zrobic.
                                                  >
                                                  > Hehe zaprzeczenie i potwierdzenie w jednym zdaniu.
                                                  > Odkrywacie sie dziewczyny. Sama opowiastka, ktora Wont byc moze zmyslil Was pod
                                                  > kreca ;) Jakby co? To mnie tez. Wont musi byc rozczarowany jak okropne sa kobie
                                                  > ty i wszystkie kropka w kropke no plus minus takie same.

                                                  Przepraszam zle skopiowalam. Odnosilam sie do tego zdania:
                                                  Nie zebym byla ciekawa, tylko bardzo by mnie to interesowalo
                                                  > ;)
                                              • wont2 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 19:56
                                                Tak. Ale to było tylko jedno z wielu ukąszeń. Nie pamiętam przy którym dokładnie pacnąłem łapką.

                                                PS. Nie jestem przemocowcem.
                                            • zawle Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 12:14
                                              wont2 napisał:

                                              > bgz0702 napisała:
                                              > > ;)) ale on nie myslał o rodzicach chyba;)) a moze... gnoił panne jako msc
                                              > iciel-
                                              > > zwyciezca;)) wont jak to było?
                                              > ---------
                                              > No juz dajcie spokoj... Nie chodzilo oczywiscie o zadnych rodzicow, tylko o to,
                                              > zeby mnie wkurwic, zebym ja walnal w pysk, zlapal za wlosy i zerznal na podlod
                                              > ze. Taki typ. Zajebiscie krecacy na krotka mete, ale na dluzsza jednak meczacy.
                                              >

                                              Czyli zadziałało:)))
                                • kag73 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 10:12
                                  hello-kitty2 napisała:
                                  > Oczywiscie, ze nie powsciagam. Kiedys bylam w realcji, w ktorej tez nie powscia
                                  > galam ale raz zapragnelam zrobic eksperyment i na jednym dlugim spotkaniu powsc
                                  > iagnelam i zgadnij tu! To bylo ostatnie spotkanie, tak sztuczne i nieprawdziwe,
                                  > ze masakra ;)
                                  Kitty, bo on sie chcial spotykac z Kitty a nie z "powciagliwa" ;)) I kitty tez woli byc kitty niz "powciagac jezyk". Cala tajemnica!

                                  "Ale to nie o mnie chodzi tylko o zjawisko, ze mezczyzni sa tak cholernie przewrazliwieni na swoim punkcie. Pielegnowanie i nienarazanie wlasnego ego na uszczerbek jest tak wazne."

                                  Bo ja wiem, pewnie niektorzy tak, ale czy wszyscy? No chyba, ze chodzi o ich penisa :)
                                  Patrz tutaj:
                                  www.google.co.uk/search?q=benutzung+herren+toiletten&rlz=1C1JPGB_enGB615GB617&espv=2&biw=1600&bih=799&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0CB4QsARqFQoTCLGOmo7088gCFcFpFAod1JsHcw#imgrc=seX_sP0GQRrzSM%3A
                                  >
                            • bianka02 Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 09:42
                              kity sa mężczyźni i toksyki :) z tego co czytam ty nie masz predyspozycji do zadania się z tym drugim także luz luz luz :))
                        • zombi135 Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 09:57
                          Wiem że mnie nie cierpisz ale wychwyciłem w Twojej wypowiedzi dwie sprawy które mnie interesują. Więc na chłodno Cię o nie zapytam.

                          > W kulminacyjnym punkcie naszego kryzysu zalatwilam terapie małżeńska na która ex uczęszczał regularnie posuwając pierwsza kochankę na boku.

                          Z mojej strony wielki plus dla Ciebie że walczyłaś do końca o wasz związek. Ale ciekaw jestem samej oceny przebiegu tej terapii, jej skuteczności itd. Biorę tu pod uwagę dwoje uczciwych ludzi którzy po prostu gdzieś zagubili się w swoim związku i chcieli by to naprawić czy uważasz że była by na to szansa. W twojej sytuacji gdy mąż kontynuował romans pewnie wile szan nie dawała, bo emocjonalnie związany był z dwoma kobietami.

                          > dowiedzialam się o tym pomine milczeniem nie nadaje się to do publikacji niemniej jednak wtedy czulam ze umrę z rozpaczy upokorzenia ...
                          Przy tobie po raz pierwszy tutaj spotkałem się z odczuciami drugiej strony właśnie tej zdradzanej i właśnie w próbie opisania odczuć osoby zdradzanie brakło mi tego właśnie upokorzenia, które w zasadzie do dziś odczuwa moja matka a po rozwodzie są pewnie 25 lat. Ale myślę że to chyba główne uczucie towarzyszące kobietą jak i mężczyzną zdradzany, myślę też że to niebezpieczne uczucie które może i doprowadza w skrajnych przypadkach do jeszcze większych tragedii.
                          • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 10:16
                            zombi135 napisał: > Z mojej strony wielki plus dla Ciebie że walczyłaś do końca o wasz związek. Ale
                            > ciekaw jestem samej oceny przebiegu tej terapii, jej skuteczności itd. Biorę t
                            > u pod uwagę dwoje uczciwych ludzi którzy po prostu gdzieś zagubili się w swoim
                            > związku i chcieli by to naprawić czy uważasz że była by na to szansa.

                            Ludzie zbyt póżno przychodzą na terapię. I nie potrafią wcześniej się ze sobą pozrozumieć, nie znają się.

                            Ale myślę że to chyba główne uczucie towarzyszące kob
                            > ietą jak i mężczyzną zdradzany, myślę też że to niebezpieczne uczucie które moż
                            > e i doprowadza w skrajnych przypadkach do jeszcze większych tragedii.

                            Kiedyś weszłam w związek z facetem który miał żoną. Oczywiście związek związkiem nie był;) Był pusty, od lat ze sobą nie mieszkali, nic ich nie łączyło itd. Nie będę was tu zanudzać rozwojem wypadków jak w brazylijskiej komedii, dojdę do sedna. W pewnym momencie złapałam się na tym, że zaczęłam myśleć że to ONA jest przeszkodą w naszym szczęściu i że chciałabym żeby ONA zniknęła. I się przestraszyłam...doszliśmy do punktu w którym pojawiają się wątki kryminalne;) Toksyki są niewątpliwie bardzo angażujące;))
                            • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 10:26
                              my nie trafilismy za późno terapia jasno pokazała co jest nie tak co i kto wpływa na rozpad naszego malzenstwa . Można było zawalczyc uratować....tyle ze ex tej walki nie podjął motal się między kochanka a mna . Kochanka go rzucała wracał do mnie obiecując ze teraz juz naprawdę zrozumiał etc ;) trwało to nawet po rozwodzie kiedy to juz obracał kolejna.

                              Oczywiście w międzyczasie i mnie obracał jak mogłam? nie wiem nie ogarniam tego....ponoć to typowe dla osób uzależnionych emocjonalnie od tokstkow ta granica wciąż się przekracza...

                              Powstał syf..i tkwimy w tym po uszy.
                              • kag73 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 10:31
                                bianka02 napisała:
                                > Oczywiście w międzyczasie i mnie obracał jak mogłam? nie wiem nie ogarniam tego
                                > ....ponoć to typowe dla osób uzależnionych emocjonalnie od tokstkow ta granica
                                > wciąż się przekracza...

                                A dziwisz sie matce Zombiego. Lepiej dac sie "obracac" innym majac szanse na cos lepszego niz dac "sie obracac" "staremu" toksykowi. Moim zdaniem. Ale to jest wynikiem uzaleznien i jedni pewnie probuja sie wyrwac (matka Zombiego moze) a inni chca powrotu, ludza sie, sa uzaleznieni.
                                • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 10:40
                                  no nie kag zdecydowanie nie. Oprócz tego ze ex pasuje do definicji klasycznego toksyka to jest ojcem moich dzieci fajnym ojcem. Nawet nie wiesz jak dzieci się cieszą kiedy robilismy cos razem np wycieczki albo spacery. Młodsza uwielbia wycieczki z nami.

                                  A kiedy razem byliśmy w kinie odczuealam ogromna ulgę ze siedze obok exa a nie obcego faxeta . Z exem czuje się swobodnie Lubie go Lubie z nim pewne rzeczy robić ale potem Lubie kiedy kazde z nas idzie w swoja stronę. Bo Lubie być sama Lubie sama spać sama pic wino i sama chodzić na spacery i Lubie swiety spokój w dom:)
                                  • kag73 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 10:45
                                    bianka02 napisała:
                                    > no nie kag zdecydowanie nie. Oprócz tego ze ex pasuje do definicji klasycznego
                                    > toksyka to jest ojcem moich dzieci fajnym ojcem. Nawet nie wiesz jak dzieci się
                                    > cieszą kiedy robilismy cos razem np wycieczki albo spacery. Młodsza uwielbia w
                                    > ycieczki z nami.
                                    Ja to wszystko wiem. Dzieci chca miec "wszystkich swoich" w komplecie.
                                    >
                                    > A kiedy razem byliśmy w kinie odczuealam ogromna ulgę ze siedze obok exa a nie
                                    > obcego faxeta . Z exem czuje się swobodnie Lubie go Lubie z nim pewne rzeczy ro
                                    > bić ale potem Lubie kiedy kazde z nas idzie w swoja stronę. Bo Lubie być sama L
                                    > ubie sama spać sama pic wino i sama chodzić na spacery i Lubie swiety spokój w
                                    > dom:)
                                    Jakby nie bylo ten ex to taki "swoj", jego znasz najlepiej i nie bez powodu go kiedys wybralas na meza.
                                    Trzymam Ci kciuki, zebys kiedys trafila na innego(jezeli sama tego chcesz), ktory zawaldnie Twoimi emocjami, wtedy zapomnisz o eksie. Niemniej jednak trohe czasu musi uplynac, bo byliscie dlugo razem.
                                    • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 11:02
                                      kag dzięki za kciuki niemniej jednak nie ze spotkań innego musiałby się to stać jak dzieci dorosna ;) nie chce dziadka do opieki to juz wole sama dozyc kresu swych dni.
                                      • kag73 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 11:06
                                        bianka02 napisała:
                                        > kag dzięki za kciuki niemniej jednak nie ze spotkań innego musiałby się to stać
                                        > jak dzieci dorosna ;) nie chce dziadka do opieki to juz wole sama dozyc kresu
                                        > swych dni.
                                        A dlaczego jak dzieci dorosna? Dzieci i tak juz rodziny w klasycznym ujeciu nie maja, bo rodzice sie rozstali, co nie zmienia faktu, ze nadal sa ich rodzicami, nic tego nie zmieni. Wiec nie rozumiem dlaczego zamykasz sie na emocje/uczucia i milosc. Przeciez jedno drugiego nie wyklucza, mozna kochac i troszczyc sie o dzieci i jednoczesnie przezywac emocje z mezczyzna, nikt nie kaze nazywac go tata.
                                        • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 11:12
                                          kag73 napisała:

                                          > bianka02 napisała:
                                          > > kag dzięki za kciuki niemniej jednak nie ze spotkań innego musiałby się t
                                          > o stać
                                          > > jak dzieci dorosna ;) nie chce dziadka do opieki to juz wole sama dozyc
                                          > kresu
                                          > > swych dni.
                                          > A dlaczego jak dzieci dorosna? Dzieci i tak juz rodziny w klasycznym ujeciu nie
                                          > maja, bo rodzice sie rozstali, co nie zmienia faktu, ze nadal sa ich rodzicami
                                          > , nic tego nie zmieni. Wiec nie rozumiem dlaczego zamykasz sie na emocje/uczuci
                                          > a i milosc. Przeciez jedno drugiego nie wyklucza, mozna kochac i troszczyc sie
                                          > o dzieci i jednoczesnie przezywac emocje z mezczyzna, nikt nie kaze nazywac go
                                          > tata.


                                          No i gdzie jesteście dziewczyny??? ;))
                                          Jak to czemu ma czekać aż dorosną? Bo jak się nadal kocha eks, co jest niezbyt wygodne, bo jak można kochać zdrajcę, to się bierze drobiazg za śpiochu i mówi: Jestem porządną kobietą, dla nich to robię, rezygnuję z siebie i patrzy czy ludzie ( zwłaszcza mąż) widzą. Ale dzisiaj mam wyobrażnię;)
                                          • kag73 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 11:16
                                            zawle napisała:
                                            > No i gdzie jesteście dziewczyny??? ;))
                                            > Jak to czemu ma czekać aż dorosną? Bo jak się nadal kocha eks, co jest niezbyt
                                            > wygodne, bo jak można kochać zdrajcę, to się bierze drobiazg za śpiochu i mówi:
                                            > Jestem porządną kobietą, dla nich to robię, rezygnuję z siebie i patrzy czy lu
                                            > dzie ( zwłaszcza mąż) widzą. Ale dzisiaj mam wyobrażnię;)

                                            No, masz, masz. Tez sie zgadza, kazda wymowka jest dobra. Wiadomo "stara milosc nie rdzwieje ale nowa tez zla nie jest". Na wylecznie jednej milosci najlepsza jest nastepna milosc. No ale troche sie postarac i chciec trzeba, no.
                                            >
                                          • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 11:20
                                            zawle napisała:

                                            > No i gdzie jesteście dziewczyny??? ;))

                                            Jeszcze raz zapytam: ale w jakiej sprawie gdzie jestesmy?
                                            • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 11:40
                                              hello-kitty2 napisała:

                                              > zawle napisała:
                                              >
                                              > > No i gdzie jesteście dziewczyny??? ;))
                                              >
                                              > Jeszcze raz zapytam: ale w jakiej sprawie gdzie jestesmy?
                                              >

                                              Sorry Kitka, ale uważam że udajesz żeby poprowadzić rozmowę jak Tobie wygodnie. Ty nie zauważyłaś? Detektyw i archiwum forum???
                                              • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 12:20
                                                zawle napisała:

                                                > Sorry Kitka, ale uważam że udajesz żeby poprowadzić rozmowę jak Tobie wygodnie.
                                                > Ty nie zauważyłaś? Detektyw i archiwum forum???

                                                NIe udaje. Widocznie bystrosc mi siada. Nie wiem o co chodzi. Ja pije juz Zawle, a zaraz sie jebne spac ;-) Odpuszczam kolejne pytania. Ja jestem na etapie, ze sie radzilam w sierpniu jenego czlowieka jak tu popelnic samobojstwo, a on mi odpowiedzial: 'najlepiej zamarznac'. Sojrzalam za okno, a tam 30 stopni ;-) No powiedz no czy alko nie uwstecznia.
                                                • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 12:25
                                                  Tylko wróć kitka...a jak zaczniesz pić to daj znać..podłączę się :))
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 12:32
                                                    zawle napisała:

                                                    > Tylko wróć kitka...a jak zaczniesz pić to daj znać..podłączę się :))

                                                    Jasne, lubie sobie jebnac kielicha z ranca i walnac sie spac w sloncu. Ty, po co mi 'normalna' robota, picie to jest zycie ;-)
                                                  • kag73 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 12:37
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Jasne, lubie sobie jebnac kielicha z ranca i walnac sie spac w sloncu. Ty, po c
                                                    > o mi 'normalna' robota, picie to jest zycie ;-)
                                                    >
                                                    To sie nazywa: "Robota to glupota, picie to jest zycie!"
                                                    Apropos podobno byc na rauszu, podpitym to tak samo jak byc zakochanym, podobno takie sam zestw hormonow w obu stanach :)
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 12:43
                                                    kag73 napisała:

                                                    > To sie nazywa: "Robota to glupota, picie to jest zycie!"

                                                    Ooo tak, pochchwyce to. Kag juz pisalam coraz blizej mi do Twojej postawy zyciowej.
                                                  • kag73 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 12:50
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Ooo tak, pochchwyce to. Kag juz pisalam coraz blizej mi do Twojej postawy zycio
                                                    > wej.

                                                    No, prosze, prosze, jeszcze zrobie z Ciebie katoliczke ;)
                                                    Ale to nie jest takie proste. jezeli to potrzebowalabys odpowiedniego partnera z pieniedzmi, ktorymi by sie chcial dzielic bo sama pieniedzy nie masz :(
                                                    A to juz nie byloby to samo co u mnie gdzie pieniadze sa wspolne, bo wspolnie zarobione i zaoszczedzone. Ale jak ten fakt pominiesz, to da sie ;)
                                                    Na serio kitty nie zaczynaj pic juz w poludnie, szkoda zycia i zdrowia!
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 13:12
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Ale to nie jest takie proste. jezeli to potrzebowalabys odpowiedniego partnera
                                                    > z pieniedzmi, ktorymi by sie chcial dzielic bo sama pieniedzy nie masz :(
                                                    > A to juz nie byloby to samo co u mnie gdzie pieniadze sa wspolne, bo wspolnie z
                                                    > arobione i zaoszczedzone.

                                                    A co Ty myslisz, ze Marka zona czy jaka inna pani swojego chlopa ma takie rozkminy? ;-)

                                                    Ale jak ten fakt pominiesz, to da sie ;)

                                                    Zamierzam pominac i ewentualnego chlopa i jego ewentualna kase. Sama sobie zarobie. Mam pomysl na wieksze pieniadze i duzo czasu wolnego. A blizej mi do Twojej postawy w tym sensie, ze tzw 'normalna robota' to na chooja jest potrzebna. Jak Bianka po 12 godzin jej nie ma i nawet nie ma czasu na randke. Warte to? Czego?

                                                    > Na serio kitty nie zaczynaj pic juz w poludnie, szkoda zycia i zdrowia!

                                                    Rano i wieczorem, bo po poludniu do pracy.
                                                  • kag73 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 13:18
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > A co Ty myslisz, ze Marka zona czy jaka inna pani swojego chlopa ma takie rozkm
                                                    > iny? ;-)
                                                    Marka zona tutaj nie wbija sie w ten schemat, bo oni oboje zaczynali od zera. Sa rodzina/firma, w ktorej kazdy mial/ma do spelnienia konkretne zadania. Tak sie podzielili i tego sie trzymali. Wszystko co mja jest wspolne, jest ich.
                                                    Inne przypadki i babki zapewne nie rozkminiaja, ale ja to ja, takie wyjscie mnie sie nie podoba.

                                                    > Zamierzam pominac i ewentualnego chlopa i jego ewentualna kase. Sama sobie zaro
                                                    > bie. Mam pomysl na wieksze pieniadze i duzo czasu wolnego. A blizej mi do Twoje
                                                    > j postawy w tym sensie, ze tzw 'normalna robota' to na chooja jest potrzebna. J
                                                    > ak Bianka po 12 godzin jej nie ma i nawet nie ma czasu na randke. Warte to? Cze
                                                    > go?
                                                    To najbardziej przeszkadzalo mi w pracowaniu, wybiegac w srodku nocy z lozka i z domu i najlepsze godziny/lata zycia spedzac w robocie. Ktora w dodatku najczesciej nie dawala mnie osobiscie wielkiego spelnienia wartego wielkich wyrzeczen, typu czas wolny, czas dla tych, z ktorymi przebywac lubie i chce.

                                                    > Rano i wieczorem, bo po poludniu do pracy.
                                                    Sluchaj sie starszych i uwierz na slowo. Nie musisz "dojrzewac" lata ani miesiace ;)
                                                  • kag73 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 13:30
                                                    > hello-kitty2 napisała:
                                                    > > Zamierzam pominac i ewentualnego chlopa i jego ewentualna kase. Sama sobi
                                                    > e zarobie. Mam pomysl na wieksze pieniadze i duzo czasu wolnego. A blizej mi do
                                                    > Twojej postawy w tym sensie, ze tzw 'normalna robota' to na chooja jest potrze
                                                    > bna.
                                                    Super, masz pomysl a to juz cos. Trzymam kciuki, zeby sie udalo!
                                                  • ninek04 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 14:58
                                                    > Na serio kitty nie zaczynaj pic juz w poludnie, szkoda zycia i zdrowia!

                                                    <Rano i wieczorem, bo po poludniu do pracy.

                                                    Cholera, też bym tak chciała, jak to robisz,że Ci procentów nie wykaże nigdzie?:-)
                                                    --
                                                  • kynane Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 15:09
                                                    ninek04 napisała:
                                                    > Cholera, też bym tak chciała, jak to robisz,że Ci procentów nie wykaże nigdzie?
                                                    > :-)

                                                    Grunt to być w pracy najtrzeźwiejszym ;)
                                          • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 11:20
                                            nie no zwale chyba go juz nie kocham raczej wyobrażenie o nim nie wyobrazam sobie tego ze jesteśmy razem. Nie po tym wszystkim.

                                            No i dobrze mi samej :)
                                        • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 11:16
                                          haha dobre kag naprawdę dobre :)) tez się kiedyś na to nabralam .


                                          Ale powiedz mi kiedy znaleźć na to czas ? ja go nie mam dużo jestem poza domem ze wzgledu na prace porad 12 godz nie wiem kiedy popołudnie zlatuje. Nie mam czasu na książkę a co dopiero na spotkania z obcymi facetami.


                                          Nie mam czasu teraz muszę zając się praca i tak dziś juz za dużo dalam sobie luzu a wieczorem jak się uda może zajrze na forum...jak się uda.

                                          pozdrawiam wszystkich.
                              • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 10:34
                                bianka02 napisała:

                                > my nie trafilismy za późno terapia jasno pokazała co jest nie tak co i kto wpły
                                > wa na rozpad naszego malzenstwa . Można było zawalczyc uratować....tyle ze ex t
                                > ej walki nie podjął motal się między kochanka a mna . Kochanka go rzucała wraca
                                > ł do mnie obiecując ze teraz juz naprawdę zrozumiał etc ;) trwało to nawet po r
                                > ozwodzie kiedy to juz obracał kolejna.
                                >
                                > Oczywiście w międzyczasie i mnie obracał jak mogłam? nie wiem nie ogarniam tego
                                > ....ponoć to typowe dla osób uzależnionych emocjonalnie od tokstkow ta granica
                                > wciąż się przekracza...
                                >
                                > Powstał syf..i tkwimy w tym po uszy.

                                Ooo a to on jest caly czas, ze tak powiem in the picture?
                                Tutaj Zombi sie nie ma czego czepic, bo od strony cudzoloznej jestescie w porzadku wg praw ludzkich, bo boskich to jeden pies. Chyba, ze odkryje krzywde dzieci ;-)
                                • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 10:44
                                  nie nie ma go cały czas.

                                  wież emocjonalna wygasła on juz się o to bardzo postarał.

                            • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 10:26
                              Dobra dopytam Zawle wprost, bo odkad Wont zdemaskowal, ze nie lapie ironii, to wole operowac konkretem. Sugerujesz, ze Sabat jest toksykiem?
                              • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 10:33
                                sabat nie jest klasycznym toksykiem.
                                • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 10:38
                                  bianka02 napisała:

                                  > sabat nie jest klasycznym toksykiem.

                                  OK ale niech Zawle potwierdzi, bo ona ma papier, a ja w sprawach psycho autorytetuje sie w Zawle i Nudziarzu ;)
                              • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 11:03
                                hello-kitty2 napisała:

                                > Dobra dopytam Zawle wprost, bo odkad Wont zdemaskowal, ze nie lapie ironii, to
                                > wole operowac konkretem. Sugerujesz, ze Sabat jest toksykiem?

                                Nie Kitka...sugeruję że Ty nim jesteś.
                                • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 11:11
                                  zawle napisała:

                                  > Nie Kitka...sugeruję że Ty nim jesteś.

                                  Bardzo mozliwe. Siebie nie przeskocze.
                          • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 10:19
                            zobmi mój Boże :(((

                            ty myślisz ze większość osób rozwodzi się bo znudzio im się życie małżeńskie ? myslisz ze nie walczą? nie cierpią ? nie płaczą?


                            poczytaj sobie forum o kws . poczytaj forum o toksycznych związkach.

                            Co do Twojej matki to nie rozumiem jak mogła nie przepracowac swoich traum zwiazanych z twoim ojcem i pakować się w kolejne równie nieudane związki fundując piekło swoim synom....Tego się nie robi swoim dzieciom.
                            • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 10:26
                              bianka02 napisała:
                              > Co do Twojej matki to nie rozumiem jak mogła nie przepracowac swoich traum zwia
                              > zanych z twoim ojcem i pakować się w kolejne równie nieudane związki fundując p
                              > iekło swoim synom....Tego się nie robi swoim dzieciom.

                              A wystarczyło 20 lat temu wejść do internetu, odpalić ajfona i podjechać autem do pobliskiej poradni;)
                              • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 10:31
                                nie zwale 20 lat temu nawet jak kobieta się rozwiodła a miała na uwadze swoje dzieci nie szukała kolejnych portek tylko zajęła się dziećmi .Znam takie kobiety. Zostały same z dziećmi i daly rade. Dzieci nie miały ojca na codzien ale miały skromny ale spokojny dom.
                                • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 11:04
                                  bianka02 napisała:

                                  > nie zwale 20 lat temu nawet jak kobieta się rozwiodła a miała na uwadze swoje d
                                  > zieci nie szukała kolejnych portek tylko zajęła się dziećmi .Znam takie kobiety
                                  > . Zostały same z dziećmi i daly rade. Dzieci nie miały ojca na codzien ale mia
                                  > ły skromny ale spokojny dom.

                                  No i mamy następne kurwy na forum!!!:))) Dziewczyny....do boju!!!
                                  • kag73 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 11:08
                                    zawle napisała:
                                    > No i mamy następne kurwy na forum!!!:))) Dziewczyny....do boju!!!

                                    A gdzie tam, juz k..wa rece opadaja, nic nie zrobisz :)
                                    • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 11:13
                                      kag73 napisała:

                                      > zawle napisała:
                                      > > No i mamy następne kurwy na forum!!!:))) Dziewczyny....do boju!!!
                                      >
                                      > A gdzie tam, juz k..wa rece opadaja, nic nie zrobisz :)

                                      Nic nie zrozumialam. Gdzie kurwy?
                            • zombi135 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 11:07
                              > ty myślisz ze większość osób rozwodzi się bo znudzio im się życie małżeńskie ? myslisz ze nie walczą? nie cierpią ? nie płaczą?

                              Nie tak nie myślę, myślę że wiele ludzi na początku ignoruje niepokojące znaki, a później jest już za późno by samemu to naprawić. Tak naprawdę mężczyzn i kobieta ma różne spojrzenie na świat i można próbować naprawiać samemu nawet ze zdobyta wiedzą książkową ale i tak się nie uda. Stąd moim zdaniem ważna jest pomoc osoby 3 która przede wszystkim na chłodno pomoże ocenić nasze postępowanie i postępowanie osoby drugiej. A wiele osób już tak jest zrezygnowanych własnymi nieudanymi próbami ratowania małżeństwa że nie ma ochoty na więcej prób.
                              Płaciliście coś za terapię ? Ktoś tu się obawiał fatalnych kosztów więc to też mnie interesuje.
                              Ale dla wielu terapia jest też problemem samym w sobie, znajomi poszli do poradni z dzieckiem, pani psycholog zrobiła najpierw kilka spotkań z rodzicami. Gdy zaczęły się rozmowy o seksie, gdzie też nie jest u nich najlepiej mąż więcej tam nie pojechał i zakazał mówić czegokolwiek żonie.

                              Mój ojciec próbował ratować ich małżeństwo, dał mamie ultimatum, jeśli mu się całkowicie pod porządkuje to wycofa sprawę o rozwód ;) No jakoś mama nie chciała ;) i chwał jej za to. Ja nie mama żalu do mamy. Poczuła trochę wolności, może już też uznała że prawie odchowani jesteśmy, brat mieszkał w internacie więc w domu zostałem tylko ja który też w perspektywie kliku lat miał z domu wyjść. Myślę że romansy mamę podbudowały, poczuła się kobieca atrakcyjna, to zawsze tłamsił w niej ojciec.
                              • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 11:15
                                zombi135 napisał: My
                                > ślę że romansy mamę podbudowały, poczuła się kobieca atrakcyjna, to zawsze tłam
                                > sił w niej ojciec.

                                To Twoi rodzice się pukali po rogach aż wióry leciały. Ciekawe czemu jednego usprawiedliwiasz a drugiego potępiasz?
                                • kag73 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 11:18
                                  zawle napisała:
                                  > To Twoi rodzice się pukali po rogach aż wióry leciały. Ciekawe czemu jednego us
                                  > prawiedliwiasz a drugiego potępiasz?

                                  No bo on zaczal i byl do tego ch..jem. Jej czyny byly juz tylko konsekwencja jego czynow. A te jej romase nie byly juz po fakcie, po rozwodzie?
                                • zombi135 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 11:29
                                  zawle napisała:

                                  > zombi135 napisał: My
                                  > > ślę że romansy mamę podbudowały, poczuła się kobieca atrakcyjna, to zawsz
                                  > e tłam
                                  > > sił w niej ojciec.

                                  > To Twoi rodzice się pukali po rogach aż wióry leciały. Ciekawe czemu jednego us
                                  > prawiedliwiasz a drugiego potępiasz?

                                  A ty co się tak słówek czepiasz, mam miała romansy/związki po rozwodzie.
                                  • bgz0702 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 11:33
                                    zombi135 napisał:

                                    > zawle napisała:
                                    >
                                    > > zombi135 napisał: My
                                    > > > ślę że romansy mamę podbudowały, poczuła się kobieca atrakcyjna, to
                                    > zawsz
                                    > > e tłam
                                    > > > sił w niej ojciec.
                                    >
                                    > > To Twoi rodzice się pukali po rogach aż wióry leciały. Ciekawe czemu jedn
                                    > ego us
                                    > > prawiedliwiasz a drugiego potępiasz?
                                    >
                                    > A ty co się tak słówek czepiasz, mam miała romansy/związki po rozwodzie.

                                    a po rozwodzie to co? nie byłą juz ojcu winna przysiegi? tak łatwo sie rozwodzic, niech ktos nas usprawiedliwia bo jestesmy wolni juz teraz i niewinni. Albo na całę zycie albo nie! jak juz tak mocno trzymamy sie tej przysiegi i kanonów
                                    • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 11:42
                                      bgz0702 napisała: > a po rozwodzie to co? nie byłą juz ojcu winna przysiegi? tak łatwo sie rozwodzi
                                      > c, niech ktos nas usprawiedliwia bo jestesmy wolni juz teraz i niewinni. Albo n
                                      > a całę zycie albo nie! jak juz tak mocno trzymamy sie tej przysiegi i kanonów

                                      Czy w tym kraju trzeba zakładać że każdy to katolik?
                                      • bgz0702 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 11:53
                                        zawle napisała:

                                        > bgz0702 napisała: > a po rozwodzie to co? nie byłą juz ojcu winna przysiegi
                                        > ? tak łatwo sie rozwodzi
                                        > > c, niech ktos nas usprawiedliwia bo jestesmy wolni juz teraz i niewinni.
                                        > Albo n
                                        > > a całę zycie albo nie! jak juz tak mocno trzymamy sie tej przysiegi i kan
                                        > onów
                                        >
                                        > Czy w tym kraju trzeba zakładać że każdy to katolik?

                                        nie ale ciagoty w martynologie to jak u swietych, przeszlo mi przez mysl ze bog mial swoj udział tutaj, choc nie mam nic przeciwko bogom od razu sie wymiksowuje z dyskusji zombi. Lepiej jest mowic ze ludzie dokonuja wyboru, ktore... sa podyktowane idea i takie pierdzielenie w koło macieju, kazdy ma swoje usprawiedliwienie i nic mi do tego, na serio, granice sie ustala indywidualnie i taki byl dla mnie wniosek
                                        • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 12:12
                                          bgz0702 napisała:
                                          > nie ale ciagoty w martynologie to jak u swietych, przeszlo mi przez mysl ze bog
                                          > mial swoj udział tutaj, choc nie mam nic przeciwko bogom od razu sie wymiksowu
                                          > je z dyskusji zombi. Lepiej jest mowic ze ludzie dokonuja wyboru, ktore... sa p
                                          > odyktowane idea i takie pierdzielenie w koło macieju, kazdy ma swoje usprawiedl
                                          > iwienie i nic mi do tego, na serio, granice sie ustala indywidualnie i taki byl
                                          > dla mnie wniosek

                                          Oj tam, Boga zostawmy w spokoju, niech sobie nim gębę inni wycierają. Ja zyję według schematu...jakbym sama chciała być traktowana, tak traktuję innych. Oczywiście poza sytuacjami gdy podejmuję decyzję że traktuję innych gorzej i liczę się z konsekwencjami;) Ale chyba co jest dobrem a co złem to człowiek wie najlepiej.
                                          • bgz0702 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 12:21
                                            zawle napisała:

                                            > bgz0702 napisała:
                                            > > nie ale ciagoty w martynologie to jak u swietych, przeszlo mi przez mysl
                                            > ze bog mial swoj udział tutaj, choc nie mam nic przeciwko bogom od razu sie wymi
                                            > ksowuje z dyskusji zombi. Lepiej jest mowic ze ludzie dokonuja wyboru, ktore..
                                            > . sa podyktowane idea i takie pierdzielenie w koło macieju, kazdy ma swoje uspr
                                            > awiedliwienie i nic mi do tego, na serio, granice sie ustala indywidualnie i ta
                                            > ki byl dla mnie wniosek
                                            >
                                            > Oj tam, Boga zostawmy w spokoju, niech sobie nim gębę inni wycierają. Ja zyję w
                                            > edług schematu...jakbym sama chciała być traktowana, tak traktuję innych. Oczyw
                                            > iście poza sytuacjami gdy podejmuję decyzję że traktuję innych gorzej i liczę s
                                            > ię z konsekwencjami;) Ale chyba co jest dobrem a co złem to człowiek wie najlep
                                            > iej.

                                            nie powiem nic wiecej, w wiekszosci sie z toba zgadzam jak cie znam. O ile cie znam a mi naiwnie "kabelek" wystacza zeby przyczepic sie czegos co sie kregosłuip nazywa, mam swoje własne poglady na ten temat jako frajerka nie "swieta", dlatego sabata tez oczywiscie bardzo lubie. Sabat pozdrawiam;)
                                            • bgz0702 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 12:26
                                              bgz0702 napisała:

                                              > nie powiem nic wiecej, w wiekszosci sie z toba zgadzam jak cie znam. O ile cie
                                              > znam a mi naiwnie "kabelek" wystacza zeby przyczepic sie czegos co sie kregosłu
                                              > ip nazywa, mam swoje własne poglady na ten temat jako frajerka nie "swieta", dl
                                              > atego sabata tez oczywiscie bardzo lubie. Sabat pozdrawiam;)

                                              a w ogole to pierdzielimy jak pojebani o jakis ideach, wartosciach, jakbysmy sie znowu w liceum znalezli...;) masakra czas mi sie cofnac bo walcze tutaj jak "o lepsze jutro";))
                                            • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 12:28
                                              Znasz lepszą wersję mnie;)
                                              • bgz0702 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 12:30
                                                zawle napisała:

                                                > Znasz lepszą wersję mnie;)
                                                >

                                                nie szkodzi, taka mi pasuje, inne biore w pakiecie, jeszcze o mnie tez wiesz niewiele
                                        • zombi135 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 12:36
                                          > nie ale ciagoty w martynologie to jak u swietych, przeszlo mi przez mysl ze bog mial swoj udział tutaj, choc nie mam nic przeciwko bogom od razu sie wymiksowuje z dyskusji zombi.

                                          Trochę sobie zaprzeczyłaś wymiksowując się z dyskusji ze mną na temat Boga, zakładasz że będę chciał z tobą o nim rozmawiać i nawracać cię na wiarę której sam nie praktykuje.
                                          Pochodzę z rodziny katolickiej, ogromna większość ludzi którymi przebywam to katolicy ale sam się trochę z tego wymiksowałem, też przez rozwód rodziców. Religię w mojej rodzinie traktuje jak element tradycje przestrzegając części obrzędów. Wieże że coś nas rozliczy po śmierci, na zasadzie wagi porównując nasze dobre i złe uczynki, dlatego staram się kierować sumieniem które pewnie jakoś ukształtowane jest przez lata uczęszczania do kościoła ale nie ze wszystkim się zgadzam itd.
                                          • bgz0702 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 12:49
                                            zombi135 napisał:

                                            > > nie ale ciagoty w martynologie to jak u swietych, przeszlo mi przez mysl
                                            > ze bog mial swoj udział tutaj, choc nie mam nic przeciwko bogom od razu sie wym
                                            > iksowuje z dyskusji zombi.
                                            >
                                            > Trochę sobie zaprzeczyłaś wymiksowując się z dyskusji ze mną na temat Boga, zak
                                            > ładasz że będę chciał z tobą o nim rozmawiać i nawracać cię na wiarę której sam
                                            > nie praktykuje.
                                            > Pochodzę z rodziny katolickiej, ogromna większość ludzi którymi przebywam to ka
                                            > tolicy ale sam się trochę z tego wymiksowałem, też przez rozwód rodziców. Relig
                                            > ię w mojej rodzinie traktuje jak element tradycje przestrzegając części obrzędó
                                            > w. Wieże że coś nas rozliczy po śmierci, na zasadzie wagi porównując nasze dobr
                                            > e i złe uczynki, dlatego staram się kierować sumieniem które pewnie jakoś ukszt
                                            > ałtowane jest przez lata uczęszczania do kościoła ale nie ze wszystkim się zgad
                                            > zam itd.

                                            ok, nic sobie nie jestesmy winni, nie walczymy o to kto tutaj jest lepszy. Czytałam ze bronisz sie przed tym "byciem" katolikiem rekami i nogami tutaj juz nie raz. To dla mnie nie jest zadna obelga, byc lub nie byc katolikiem, to raczej poglady sa tutaj jakas kwestia sporna: swiatlosc- swietlistosc, nieugietosc, nieustepliwosc. Pytam tutaj raczej gdzie jest konsekwencja, albo nie pytam nawet, dziwie sie tylko ze zmienia sie punkt widzenia, i tez nie chce wiedziec dlaczego sie zmienia, rozumiem ze masz emocje, jak wszyscy. I nie chce dalej ciagnac tematow o sprawach "waznych" dla ciebie i dla mnie, sama jak sie upre to mnie koniami nie wyciagna. Ok, masz swoje emocje
                                            • zombi135 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 13:06
                                              > I nie chce dalej ciagnac tematow o sprawach "waznych" dla ciebie i dla mnie, sama jak sie upre to mnie koniami nie wyciagna. Ok, masz swoje emocje

                                              No to ok.
                                    • zombi135 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 11:51
                                      > a po rozwodzie to co? nie byłą juz ojcu winna przysiegi? tak łatwo sie rozwodzi
                                      > c, niech ktos nas usprawiedliwia bo jestesmy wolni juz teraz i niewinni. Albo n
                                      > a całę zycie albo nie! jak juz tak mocno trzymamy sie tej przysiegi i kanonów

                                      Może ja też napisze wszem i wobec że nie jestem w stanie odczytać ironii z tekstu ;)

                                      No widzisz nie musiała, nie przypominam sobie żebym gdzieś pisał że po rozwodzie zaklepanym w urzędzie musi ktoś być wierny.
                                      Sytuacje mojej rodziny jest o tyle inna od wielu tu opisanych że ojciec był i jest fatalnym ojcem, powiem więcej, myślę że ich rozwód miał spory wpływ na poprawienie mojej kondycji psychicznej. Z mieszkania z ojcem pamiętam stres który zaczynał się na naszej drodze gdy wracałem ze szkoły, bo nigdy nie wiadomo było jaki ojciec będzie miał humorek. Co ciekawe mój ojciec w zasadzie był zawsze abstynentem, czyli odpierdalało mu na trzeźwo ;)
                                      • ninek04 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 13:35
                                        <Sytuacje mojej rodziny jest o tyle inna od wielu tu opisanych że ojciec był i jest fatalnym ojcem, powiem więcej, myślę że ich rozwód miał spory wpływ na poprawienie mojej kondycji psychicznej.<

                                        A co Ty wiesz o sytuacji innych rodzin tu piszacych, żeby się pozycjonowac na tym drugim, odległym od tych złych i niemoralnych biegunie?Pytam , co Ty wiesz i skąd wiesz,żeby bredzić , że twoja sytuacja jest o tyle inna? To proste, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i zapewne ja oraz moja rodzina jest cacy i każde zachowanie może być usprawiedliwione, ale ci inni , to przecież kurwiszcza i puszczalskie
                                        • kag73 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 13:52
                                          ninek04 napisała:
                                          > <Sytuacje mojej rodziny jest o tyle inna od wielu tu opisanych że ojciec by
                                          > ł i jest fatalnym ojcem, powiem więcej, myślę że ich rozwód miał spory wpływ na
                                          > poprawienie mojej kondycji psychicznej.<
                                          >
                                          > A co Ty wiesz o sytuacji innych rodzin tu piszacych, żeby się pozycjonowac na t
                                          > ym drugim, odległym od tych złych i niemoralnych biegunie?Pytam , co Ty wiesz i
                                          > skąd wiesz,żeby bredzić , że twoja sytuacja jest o tyle inna? To proste, punkt
                                          > widzenia zależy od punktu siedzenia i zapewne ja oraz moja rodzina jest cacy i
                                          > każde zachowanie może być usprawiedliwione, ale ci inni , to przecież kurwisz
                                          > cza i puszczalskie

                                          Inna np. do sytuacji bianki, ktora napisala, ze jej ex jest "fajnym" ojcem, dzieciaki lubia ich wspolne spedzanie czasu.
                                          Czesto rzecz komplikuje sie, bo seks lezy, realcja lezy, ale...sa dzieci i partner jest spoko ojcem, czy tez atmosfera w domu jest Ok z punktu widzenia dzieci (ok, tzn. nie ma zamierzonej przemocy psychicznej itd. wobec dzieci). I trudno podjac decyzje o odejsciu. Taki przypadkow na forum bywalo/bywa sporo. Dla kontrastu ojciec zombiego fajnym ojcem nim nie byl, w ocenie jego, dziecka.
                                          • zombi135 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 14:06
                                            > Inna np. do sytuacji bianki, ktora napisala, ze jej ex jest "fajnym" ojcem,

                                            Kitty też chyba pisała ze ojciec jej dziecka jest fajny dla niego.
                                            Ale jak u ninka taka ch... to jeszcze bardziej jej nie rozumiem
                                            • ninek04 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 14:52
                                              zombi135 napisał
                                              "Kitty też chyba pisała ze ojciec jej dziecka jest fajny dla niego.
                                              Ale jak u ninka taka ch... to jeszcze bardziej jej nie rozumiem"

                                              Gadać jak dziad do obrazu, a odzew , jak zwykle w inną stronę.Ch..to może masz w swoim mózgu, skoro dalej mało rozumiesz.
                                              • zombi135 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 15:25
                                                > Gadać jak dziad do obrazu, a odzew

                                                Powiem krótko: komunikacja między nami leży ani ja ciebię ani ty mnie nie możesz zrozumieć. Czy ja kiedyś napisałem że ludziom nie wolno się rozwodzić. Nie. Napisałem że moim zdaniem to totalna ch... bo mam doświadczenia z dzieciństwa, które zresztą ciągną się do dziś. Ale wiem że pomimo innych mało przyjemnych sytuacji rozwód w mojej rodzinie był niezbędny i nie wykluczam że u innych też byłby lepszym rozwiązaniem
                                                • ninek04 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 20:07
                                                  zombi135 napisał
                                                  >komunikacja między nami leży ani ja ciebię ani ty mnie nie możesz zrozumieć. Czy ja kiedyś napisałem że ludziom nie wolno się rozwodzić. Nie. Napisałem że moim zdaniem to totalna ch... bo mam doświadczenia z <
                                                  Nie tylko ze mną leży zresztą . Bo ja pisząc to,co piszę, ani słowem nie zająknęłam się, że odnoszę się do twoich słów o rozwodzie.Chyba w twoim przypadku to co innego piszą, co innego słyszą i trzeba to wziąć pod uwagę.
                              • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 11:30
                                oczywiście terapia kosztowała. 100 zł za sesje. Skladalismy się solidarnie po połowie.
                                • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 11:33
                                  no i trwała ta terapia pol roku.

                                  To co tam się zadzialo do dziś w nas dziala ( nie właściwe słowo działa ale muszę wracać do pracy i nie mogę się rozpisać)

                                  co do romansów twojej mamy to biedna ze nimi musiała się dowartosciowac ja tak nie mam
                                  • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 11:38
                                    bianka02 napisała:
                                    > co do romansów twojej mamy to biedna ze nimi musiała się dowartosciowac ja tak
                                    > nie mam

                                    Nie lubię Cię bianka i jesteś głupia cipa. I jestem ZAWLE a nie zwale.
                                    • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 12:29
                                      haha faktycznie zawale soryy.

                                      dla ciebie jestem głupia cipa

                                      ty natomiast ZAWALE jesteś mi totalnie obojętna.
                                      • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 12:59
                                        bianka02 napisała:

                                        > haha faktycznie zawale soryy.
                                        > dla ciebie jestem głupia cipa
                                        > ty natomiast ZAWALE jesteś mi totalnie obojętna.

                                        Ja za to kocham Ciebie.
                                        • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 14:51
                                          to jak to z toba ZAWLE ( tel mój lubi poprawiać twojego nicka ) w końcu jest nie lubisz czy kochasz. Zdecyduj się kobieto.


                                          wypisz wymaluj jak mój ex ;)
                                          • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 20:58
                                            wiesz co zwale czy zawale czy jak ci tam sama jestes glupia cipa i mam cie w dupie.na jakiej podstawie sadzisz ze ja jestem glupia cipa? bo kurwa co? bo nie dowartosciowuje sie jebanymi romansami? jak ty? co ty kurwa o mnie wiesz zwale czy zawale czy jak ci tam? gowno wiesz i gowno sie dowiesz.
                                            • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 20:59
                                              aha dobrannoc!
                                              • aardwolf_ge Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 21:02
                                                do powyższego tekstu bardziej pasowało by mi "Szczęść Boże"
                                            • wont2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 21:19
                                              bianka02 napisała:

                                              > wiesz co zwale czy zawale czy jak ci tam sama jestes glupia cipa i mam cie w d
                                              > upie.na jakiej podstawie sadzisz ze ja jestem glupia cipa? bo kurwa co? bo nie
                                              > dowartosciowuje sie jebanymi romansami? jak ty? co ty kurwa o mnie wiesz zwale
                                              > czy zawale czy jak ci tam? gowno wiesz i gowno sie dowiesz.
                                              ------------
                                              Brawo. Przynajmniej jakieś emocje, bo do tej pory to był przeciąg.
                                              • sabat777 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 23:14
                                                Kurde, czy tylko ja mam wrazenie, ze w ostatnich dniach cos gestnieje atmosfera na forum? Moze zombi nam tu potajemnie jakis turniej aikido urzadzil? :)
                                                • zombi135 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 23:17
                                                  aikido nie ma turniejów ;( Jak wszyscy mają się bronić to nikt atakować nie umie ;P
                                                  Ale tak sobie myślę że ci zajebiście wątek wyszedł ;D jak ktoś przyjdzie nowy i będzie chciał te nasze sekrety kamasutry poznać to mu szczena opadnie jak nic ;)
                                                  • bgz0702 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 23:23
                                                    zombi135 napisał:

                                                    > aikido nie ma turniejów ;( Jak wszyscy mają się bronić to nikt atakować nie umi
                                                    > e ;P
                                                    > Ale tak sobie myślę że ci zajebiście wątek wyszedł ;D jak ktoś przyjdzie nowy i
                                                    > będzie chciał te nasze sekrety kamasutry poznać to mu szczena opadnie jak nic
                                                    > ;)

                                                    ale jak to? bylam na kilku pokazach. Ktos musi napadac zeby mozna było sie bronic. Nawet znam jednego senseja ale to jakies zabawy sa raczej, z mojego punktu widzenia widowisko
                                                  • zombi135 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 23:46
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    > ale jak to? bylam na kilku pokazach. Ktos musi napadac zeby mozna było sie bron
                                                    > ic. Nawet znam jednego senseja ale to jakies zabawy sa raczej, z mojego punktu
                                                    > widzenia widowisko

                                                    Na pokazach i treningach są pozorowane ataki, takie umiemy. Filozofia aikido uczy że przemoc nie ma sensu i jak by wszyscy uprawiali aikido nie było by się przed kim bronic ;) do tego dążymy :D
                                                    Pokazy to zabawa, treningi zresztą też, ale mają dać wyuczyć dystansu i reakcji na atak przeciwnika. W zasadzie technik jest w cholerę w walce realnie jest użyć trzy, może 6 jak się wszystko idealnie poskłada, ale jak by się człowiek miał uczyć 3 techniki przez 2-3 lata to by ocipiał z nudów. Jak się tak zgłębić to Ueshiba wymyślił to genialnie ;)
                                                    A teraz znasz dwóch sensejów , choć jednego online... nie wiem czy się liczy ;)
                                                • burzowa.kejt Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 23:24
                                                  sabat777 napisał:
                                                  > Kurde, czy tylko ja mam wrazenie, ze w ostatnich dniach cos gestnieje atmosfera
                                                  > na forum?

                                                  A ja odnoszę wrażenie, że większość tutaj pali jakieś zielsko albo coś łyka.
                                                  • sea.sea Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 23:27
                                                    Na przykład alkohol, dość często się pcha na usta: piłeś/aś - nie pisz.
                                                  • szopen_cn Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 00:02
                                                    Piles =》pisz ostroznie.
                                                  • wont2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 07:13
                                                    szopen_cn napisał:

                                                    > Piles =》pisz ostroznie.
                                                    -------
                                                    Oj, to ja uważam odwrotnie. Piłeś ==> pisz ile wlezie. Wiele osób potrzebuje alkoholu, żeby zrzucić zbroję, maskę, jak zwał tak zwał. Więc niech piją i niech będą autentyczni a nie po raz kolejny bułkę przez bibułkę.
                                                  • that.bitch.is.sick Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 07:56
                                                    wont2 napisał:


                                                    > -------
                                                    > Oj, to ja uważam odwrotnie. Piłeś ==> pisz ile wlezie. Wiele osób potrzebuj
                                                    > e alkoholu, żeby zrzucić zbroję, maskę, jak zwał tak zwał. Więc niech piją i ni
                                                    > ech będą autentyczni a nie po raz kolejny bułkę

                                                    Oh, no co za hipokryta!
                                                  • wont2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 09:41
                                                    that.bitch.is.sick napisała:

                                                    > Oh, no co za hipokryta!
                                                    -----------
                                                    Bitch, please... Bo mi za bardzo przypominasz tego Katona z NIK-u.
                                                  • that.bitch.is.sick Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 20:11
                                                    wont2 napisał:


                                                    > -----------
                                                    > Bitch, please... Bo mi za bardzo przypominasz tego Katona z NIK-u.


                                                    Kurczę, mam ostatnio wrażenie że świat staje się pornolem, z udziałem osób upośledzonych umysłowo:)
                                                  • sabat777 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 20:39
                                                    Ja mysle, ze on od zawsze taki byl. Jeszcze zapomnialas o elementach kina Gore. I to takiego klasy B.
                                                  • sabat777 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 21:04
                                                    Ty, czekaj ;) to moze zalapie sie na obsade. Wolalbym te fragmenty porno. Mam niepodwazalne kompetencje, jestem w stanie to udowodnic ;)
                                                  • wont2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 21:26
                                                    sabat777 napisał:

                                                    > Ja mysle, ze on od zawsze taki byl. Jeszcze zapomnialas o elementach kina Gore.
                                                    > I to takiego klasy B.
                                                    -------
                                                    Sabaciku, dostajesz 5 punktów za punktualne łaszenie się. Po zdobyciu 2000 punktów pańcia łaskawie pochwali :)
                                                  • sabat777 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 22:17
                                                    Wont, prosze Cie :)))))
                                                    Nie znasz sie na ludzach ;)
                                                  • wont2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 05.11.15, 06:47
                                                    sabat777 napisał:

                                                    > Wont, prosze Cie :)))))
                                                    > Nie znasz sie na ludzach ;)
                                                    -----------
                                                    A na czym się tu znać? Wszystkim zasadniczo chodzi o to samo - pożreć, popić, popalić, potańczyć i poruchać. Jaka tu niby filozofia potrzebna?

                                                    Jak w tym oldskulowym teledysku:
                                                    www.youtube.com/watch?v=HSC9cgvtkRs
                                                  • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 05.11.15, 08:08
                                                    wont2 napisał:

                                                    > sabat777 napisał:
                                                    >
                                                    > > Ja mysle, ze on od zawsze taki byl. Jeszcze zapomnialas o elementach kina
                                                    > Gore.
                                                    > > I to takiego klasy B.
                                                    > -------
                                                    > Sabaciku, dostajesz 5 punktów za punktualne łaszenie się. Po zdobyciu 2000 punk
                                                    > tów pańcia łaskawie pochwali :)

                                                    hehe...dwa ufryzowane pudle..
                                                  • wont2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 05.11.15, 09:40
                                                    zawle napisała:

                                                    > hehe...dwa ufryzowane pudle..
                                                    -------
                                                    O, przepraszam, zwale... Pudle moze i tak ale na pewno nie ufryzowane (przynajmniej jesli chodzi o mnie) ;)
                                                  • that.bitch.is.sick Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 05.11.15, 00:15
                                                    sabat777 napisał:

                                                    > Ja mysle, ze on od zawsze taki byl. Jeszcze zapomnialas o elementach kina Gore.
                                                    > I to takiego klasy B.

                                                    Tak, welcome to the jungle - cały ty. Uwielbiasz taką optykę, najlepiej byś wszystko sprowadził nie do pojebania lecz do atawizmu:), w dżungli czujesz się najlepiej, jako jej król :) jeśli znowu zabawię się w zodiakalne psikusy. Za mało elastyczności. Za mało . Skorpion zacznie wrzeć i prędzej czy później ukąsi królewską łapę..
                                                  • wont2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 21:22
                                                    that.bitch.is.sick napisała:

                                                    > Kurczę, mam ostatnio wrażenie że świat staje się pornolem, z udziałem osób upoś
                                                    > ledzonych umysłowo:)
                                                    ----------
                                                    Ale co tu jest do rozumienia? :) Zarzucając mi hipokryzję zachowujesz się jak prezes Providenta narzekający na warunki finansowania proponowane przez EBI. Jak szef polskiego oddziału Ndranghety narzekający na złodziejskie ceny na Okęciu. Jak Koń Polski narzekający na poziom polskiego kabaretu. Jak Tede na miałkość polskiego hip-hopu. Jak Frytka na kurewstwo młodzieży. Jak Hitler na pobicia SA-manów przez żydowskie bojówki. Jak Rosja na swoją powierzchnię i skromność zasobów naturalnych. Wreszcie jak prezes Kwiatkowski na to, że zasady naboru na wyższe stanowiska w służbie cywilnej są niewystarczająco przejrzyste.

                                                    Pozdro, taki żarcik. I tak Cię lubię. Chyba dlatego, że ostatnio mało piszesz. Bo jakbyś pisała więcej, to bym Cię lubił bardzo bardzo :)
                                                  • kynane Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 10:50
                                                    wont2 napisał:
                                                    >Więc niech piją i niech będą autentyczni a nie po raz kolejny bułkę przez bibułkę.

                                                    Wonciu, ja tylko w kwestii formalnej - bo jakoś nie widzę problemu, by na forum BSwM ktoś był "bułkę przez bibułkę". Wiesz, to jest tak naprawdę to jest tylko połowa powiedzenia; całość brzmi: "bułkę przez bibłkę, a ch*ja gołą ręką"
                                                    ;)
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 10:57
                                                    kynane napisała:

                                                    > Wonciu, ja tylko w kwestii formalnej - bo jakoś nie widzę problemu, by na forum
                                                    > BSwM ktoś był "bułkę przez bibułkę". Wiesz, to jest tak naprawdę to jest tylko
                                                    > połowa powiedzenia; całość brzmi: "bułkę przez bibłkę, a ch*ja gołą ręką"
                                                    > ;)

                                                    Bo Wonciu tez pije ale to akurat jest w nim najfajniejsze, gdyz pic chlopak potrafi na wesolo i z pazurem ;-)
                                                  • kynane Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 11:00
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Bo Wonciu tez pije ale to akurat jest w nim najfajniejsze, gdyz pic chlopak potrafi na wesolo i z pazurem ;-)

                                                    Picie jest fajne ;)
                                                  • ninek04 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 11:06
                                                    kynane napisała
                                                    >Picie jest fajne ;)<

                                                    Bez picia nie ma życia ;)
                                                  • kynane Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 11:08
                                                    ninek04 napisała:
                                                    > Bez picia nie ma życia ;)

                                                    No ba! Wiadomo, w których grupach "spożywających" jest największy przyrost naturalny ;)
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 09:04
                                                    sea.sea napisała:

                                                    > Na przykład alkohol, dość często się pcha na usta: piłeś/aś - nie pisz.

                                                    No co Wy? ;) To nawet Malenczuk mowil w jakims wywiadzie, ze na koncertach zawsze jest na bani, bo jest to winny swoim fanom, bo sie moze sie wyluzowac i jest Malenczukiem jakiego chca, bo na trzezwo jest nie do zniesienia.

                                                    Ja jak Cie czytalam te pare lat temu to bylam pewna, ze jestes z pokolenia Marka Zaka, najlepiej Ci szlo po tym likierku czy co to bylo kalorycznego Martini? po rozstaniu, bylo troche emocji i jakiegos zycia, niech zgadne odstawilas? ;-) Bo znowu wychodzi serialowa ciocia Klocia z Ciebie.
                                                  • sea.sea Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 21:57
                                                    Likierek to nie ja, likierkiem się trudno nawalić jak szpadel, bo wcześniej zemdli. Martini, ooo, to już bardziej.

                                                    Że duszę w sobie emocje, albo że jestem robotem, to już słyszałam parę razy, i w pracy, i prywatnie. Bardzo się zdziwiła moja przyjaciółka, jak mi kiedyś przy niej strzeliła żyłka i tak ją totalnie ojebałam po żołniersku i z premedytacją zgnębiłam - bo myślała, że to dla mnie fizjologicznie niemożliwe. Tyle, że ja nawet nie duszę, tylko ich za bardzo nie mam, choć wierz mi, że chciałabym, bo życie bez emocji jest totalnie gównianą egzystencją i właściwie nie ma po co wstawać z łóżka. Przypuszczam od dłuższego czasu, że mam po prostu długotrwałą dystymię, z tą różnicą, że jednak się dość dużo śmieję i w realu nikt mnie za ponuraka nie bierze. Ale za permanentnie znudzoną, to już tak. Wynajduję sobie czynnie od cholery rozrywek, ale słabo mi się przebijają przez kokon :/
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 22:42
                                                    sea.sea napisała:

                                                    > Likierek to nie ja, likierkiem się trudno nawalić jak szpadel, bo wcześniej zem
                                                    > dli. Martini, ooo, to już bardziej.
                                                    >
                                                    > Że duszę w sobie emocje, albo że jestem robotem, to już słyszałam parę razy, i
                                                    > w pracy, i prywatnie. Bardzo się zdziwiła moja przyjaciółka, jak mi kiedyś przy
                                                    > niej strzeliła żyłka i tak ją totalnie ojebałam po żołniersku i z premedytacją
                                                    > zgnębiłam - bo myślała, że to dla mnie fizjologicznie niemożliwe. Tyle, że ja
                                                    > nawet nie duszę, tylko ich za bardzo nie mam, choć wierz mi, że chciałabym, bo
                                                    > życie bez emocji jest totalnie gównianą egzystencją i właściwie nie ma po co ws
                                                    > tawać z łóżka. Przypuszczam od dłuższego czasu, że mam po prostu długotrwałą dy
                                                    > stymię, z tą różnicą, że jednak się dość dużo śmieję i w realu nikt mnie za pon
                                                    > uraka nie bierze. Ale za permanentnie znudzoną, to już tak. Wynajduję sobie czy
                                                    > nnie od cholery rozrywek, ale słabo mi się przebijają przez kokon :/

                                                    Przepraszam, nie chcialam Ci dosrac. Z ta ciotka klotka to pamietam taka wypowiedz Niedzwiedzkiego o Whitney Houston, ktora debiutowala jako sexy mloda laska w miniowce, a potem od razu wpakowala sie w jakies garsonki i zaczela wygladac jak zadbana pani domu ;)

                                                    Jestes odwrotnoscia mnie. Ja mam za duzo roznych i za duze amplitudy emocji, a Ty jestes bardzo stonowana, jakbys byla o wiele starsza niz jestes. Czasem wydaje mi sie, ze bez emocji ciezko Ci sie przebic i zostac zauwazona przez mezczyzn. Ze to moze byc powod, ze Cie w grupie nie widac. Emocje wzbudzaja emocje. Oczywiscie mezczyzni sa za wygodni na zwiazek z histeryczkami ale jakos zawsze gwaltownosc, impulsywnosc a nawet zlosc czy uszczypliwosc i zreszta wszystkie wybuchowe mieszanki emocji wzbudzaja ich zainteresowanie najpierw. Potem sie to spala szybkim plomieniem. Ale Ty na tym tracisz. Szkoda.

                                                    Sluchaj, a moze zapodaj sobie jakies sporty ekstremalne albo walki. Swego czasu tez mialam taki etap po rozwodzie calkowitego zamkniecia i wyciszenia. Poszlam wtedy na jakies karate czy cos. Dobrze mi szlo dopoki nie kazali mi krzyknac. Nie potrafilam, za Chiny nie moglam sie przemoc i zrezygnowalam. Moze cos takiego by Ci pomoglo?
                                                  • sea.sea Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 23:07
                                                    To by mógł być bardzo dobry pomysł, tylko ja nie mam gdzie tego teraz upchnąć w terminarzyk dodatkowo, bo se narobiłam zobowiązań w postaci takiej, że od początku października się ostro dokształcam i to na dwóch niepokrywających się ze sobą [ani z tym, co robię zawodowo] płaszczyznach. Może na wiosnę...

                                                    W ogóle jestem teraz trochę w dupie: wyglądam obecnie niematrymonialnie jak nigdy, żeby wyglądać musiałabym powitać się z jakąś siłką i odstawić alko, ale na odstawienie alko nie jestem na razie gotowa. Nawet malować pyska przed wyjściem do fabryki mi się nie chce :/ Ewentualnie musiałabym mieć na oku jakiś obiekt, ale nie mam. Czuję się jakaś taka właśnie rozlazła, ciotowata i bez charakteru. Nie lubię tego, kiedyś tak nie było :/ Czasami mi się wydaje, że mam cholernie dużo do zaoferowania w związku i mi smutno, że to się marnuje - ale częściej, że skoro ja sama ze sobą umieram z nudów mimo różnych aktywności, to trudno oczekiwać, że ktoś inny ze mną nie umrze, więc na razie nawet nie szukam.

                                                    Na żywo bywam żmijkowata nawet bardzo :] Tyle, że i tak emanuję aurą wdupiemania i właśnie takiej emocjonalnej zamkniętej puszki, więc jakoś mnie specjalnie nie dziwi, że świat mi nie odpowiada kolejkami ofiar przyciągniętych mą energią i zwierzęcym magnetyzmem ;) Nie wiem, może to jakoś samo przejdzie, ten rok był generalnie dość słaby na różnych poziomach, kiedyś musi przyjść górka, do tej pory zawsze przychodziła. Robotę bym chętnie zmieniła na coś zupełnie innego i z nowymi ludźmi, to by mi mogło dodać energii, ale w tej chwili jeszcze nie mam jak.
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 05.11.15, 00:14
                                                    sea.sea napisała:

                                                    > To by mógł być bardzo dobry pomysł, tylko ja nie mam gdzie tego teraz upchnąć w
                                                    > terminarzyk dodatkowo, bo se narobiłam zobowiązań w postaci takiej, że od pocz
                                                    > ątku października się ostro dokształcam i to na dwóch niepokrywających się ze s
                                                    > obą [ani z tym, co robię zawodowo] płaszczyznach. Może na wiosnę...

                                                    Zawalenie sie aktywnosciami to jest tez dobre rozwiazanie. Najgorszy slyszalam jest bezruch, bo podobniez wzmaga depresje. A moze my po prostu spermy nie przyjmujemy (tradycyjnie, docipkowo) w regularnych dawkach i stad te doly?

                                                    > W ogóle jestem teraz trochę w dupie: wyglądam obecnie niematrymonialnie jak nig
                                                    > dy, żeby wyglądać musiałabym powitać się z jakąś siłką i odstawić alko, ale na
                                                    > odstawienie alko nie jestem na razie gotowa. Nawet malować pyska przed wyjściem
                                                    > do fabryki mi się nie chce :/ Ewentualnie musiałabym mieć na oku jakiś obiekt,
                                                    > ale nie mam. Czuję się jakaś taka właśnie rozlazła, ciotowata i bez charakteru
                                                    > . Nie lubię tego, kiedyś tak nie było :/ Czasami mi się wydaje, że mam cholerni
                                                    > e dużo do zaoferowania w związku i mi smutno, że to się marnuje - ale częściej,
                                                    > że skoro ja sama ze sobą umieram z nudów mimo różnych aktywności, to trudno oc
                                                    > zekiwać, że ktoś inny ze mną nie umrze, więc na razie nawet nie szukam.

                                                    Ogarniecie wygladowe przyjdzie samo jak sie pojawi obiekt. Jestem pewna, ze masz zwiazkowo bardzo duzo do zaoferowania, o niebo wiecej niz ja. Nuda to zaden problem. Teoretycznie cale zycie to nuda wynikajaca z powtarzalnych czynnosci.

                                                    > Na żywo bywam żmijkowata nawet bardzo :] Tyle, że i tak emanuję aurą wdupiemani
                                                    > a i właśnie takiej emocjonalnej zamkniętej puszki, więc jakoś mnie specjalnie n
                                                    > ie dziwi, że świat mi nie odpowiada kolejkami ofiar przyciągniętych mą energią
                                                    > i zwierzęcym magnetyzmem ;) Nie wiem, może to jakoś samo przejdzie, ten rok był
                                                    > generalnie dość słaby na różnych poziomach, kiedyś musi przyjść górka, do tej
                                                    > pory zawsze przychodziła. Robotę bym chętnie zmieniła na coś zupełnie innego i
                                                    > z nowymi ludźmi, to by mi mogło dodać energii, ale w tej chwili jeszcze nie mam
                                                    > jak.

                                                    A myslalam ze robote swoja bardzo lubisz. Ode mnie rady w kwestii uczuc to pewnie z dupy ale jak juz kogos spotkasz to nie powsciagaj sie tylko pokaz troche emocji, zaszalej, no i trzeba zejsc z wdupiemania ale to nie bedzie akurat trudne.
                                                  • sea.sea Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 05.11.15, 00:21
                                                    > A moze my po prostu spermy nie przyjmujemy (tradycyjnie, docipkowo) w regularnych
                                                    > dawkach i stad te doly?

                                                    Och, to na pewno! Uważam i powtarzam w głos, że większość nieszczęść ludzkości wynika z niedorżnięcia :)

                                                    > A myslalam ze robote swoja bardzo lubisz.

                                                    Lubiłam, ale trochę się spsiło, zaszły rotacje w zespole i trochę na niekorzyść.
                                                    No i porobiłabym coś innego, w poprzedniej robocie też miałam kryzys jakoś po trzech latach, że ile można w kółko to samo.

                                                    Ale jednocześnie grzech narzekać: hajs mi się zasadniczo zgadza, atmosfera w porządku (mniej rozrywkowa niż wcześniej, ale nie to, że jest z kolei jakoś nieprzyjemnie czy kwaśno), jak nie mam dnia na urabianie się po łokcie, to się po prostu nie urabiam i nikt mnie za to nie chłoszcze. Tylko wyzwania się skończyły :)
                                                  • that.bitch.is.sick Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 05.11.15, 00:05
                                                    hello-kitty2 napisała:


                                                    >
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Jestes odwrotnoscia mnie. Ja mam za duzo roznych i za duze amplitudy emocji, a
                                                    > Ty jestes bardzo stonowana, jakbys byla o wiele starsza niz jestes. Czasem wyda
                                                    > je mi sie, ze bez emocji ciezko Ci sie przebic i zostac zauwazona przez mezczyz
                                                    > n. Ze to moze byc powod, ze Cie w grupie nie widac. Emocje wzbudzaja emocje. Oc
                                                    > zywiscie mezczyzni sa za wygodni na zwiazek z histeryczkami ale jakos zawsze gw
                                                    > altownosc, impulsywnosc a nawet zlosc czy uszczypliwosc i zreszta wszystkie wyb
                                                    > uchowe mieszanki emocji wzbudzaja ich zainteresowanie najpierw. Potem sie to sp
                                                    > ala szybkim plomieniem.

                                                    Zapomniałaś dodać że chodzi Ci o zimne seksualnie "histeryczki", kryjące się pod maską fochów oraz teatralnych występów kobiety emocjonalnie wygaszone przez przemoc czy opresyjną kulturę, wychowanie...
                                                  • zombi135 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 23:48
                                                    > A ja odnoszę wrażenie, że większość tutaj pali jakieś zielsko albo coś łyka.

                                                    Ja to podejrzewam jedną osobę o dopalacze, ale palcem nie będę pokazywał bo niegrzecznie.
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 08:51
                                                    burzowa.kejt napisała:

                                                    > sabat777 napisał:
                                                    > > Kurde, czy tylko ja mam wrazenie, ze w ostatnich dniach cos gestnieje atm
                                                    > osfera
                                                    > > na forum?
                                                    >
                                                    > A ja odnoszę wrażenie, że większość tutaj pali jakieś zielsko albo coś łyka.

                                                    A czy ktos z Was bral moze amfetamine? Dziala jak mowia? Ja sie zastanawiam zeby sobie wziac i popchnac moja prace bachelorska na niej.
                                                  • kag73 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 10:25
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > A czy ktos z Was bral moze amfetamine? Dziala jak mowia? Ja sie zastanawiam zeb
                                                    > y sobie wziac i popchnac moja prace bachelorska na niej.

                                                    Nie wymyslaj, kitty. Powiem tak: miliony daly rade bez amfetaminy, Ty tez dasz rade!
                                                    Nie bierze sie (zwlaszcza bez powodu) swinstw! Szkoda zdrowia i pieniedzy.
                                                    Pamietaj: na amfetamine trzeba zarobic co oznacza: wiecej pracowac ;))
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 10:39
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Nie wymyslaj, kitty. Powiem tak: miliony daly rade bez amfetaminy, Ty tez dasz
                                                    > rade!
                                                    > Nie bierze sie (zwlaszcza bez powodu) swinstw! Szkoda zdrowia i pieniedzy.
                                                    > Pamietaj: na amfetamine trzeba zarobic co oznacza: wiecej pracowac ;))

                                                    Bez przesady, tutaj wyciagam gazetke uniwersytetka, normalnie wydawana przez studentow, w ktorej swego czasu bylo zestawienie cen wszystkich dostepnych narkotykow. Holendrzy sie nie cackaja. Amfetamina ma porownywalna cene do marihuany. W godzine zarobie na gram. Najdrozsza jest kokaina. Tu by trzeba bylo popracowac z 5 godzin. Ale ja nie potrzebuje sie czuc jak Bog ;)
                                                    Co Ty tez z tym zdrowiem? Nawet tabletek anty nie bierzesz dla zdrowia. Na cholere zdrowie jak trzeba sie ograniczac i zajmowac sie glupotami podczas seksu, a nie seksem ;)
                                                  • kag73 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 10:53
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Co Ty tez z tym zdrowiem? Nawet tabletek anty nie bierzesz dla zdrowia. Na chol
                                                    > ere zdrowie jak trzeba sie ograniczac i zajmowac sie glupotami podczas seksu, a
                                                    > nie seksem ;)
                                                    Nie mam poczucia, ze sie ograniczam, na szczescie. Seks mam bardzo satysfakcjonujacy ;)
                                                    A jak jak bralam piguly (pewnie z 7 lat) "gotowalo"mi sie w zylach i nie dosc, ze odczuwalam bol, to jeszcze zachodzilam w glowe co sie tam w tych zylach dzieje. Zakrzepice zyl czy jakies tam trombozy nie sa mi potrzebne. W dodatku ja lubie swoje zycie.
                                                    Amfetaminy czy inne narkotyki prowadza do uzaleznien, miewaja nieciekawe dzialania uboczne, nie oplaca sie. Wystarczy, ze nie moge obyc sie bez kawy ;)
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 11:03
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Nie mam poczucia, ze sie ograniczam, na szczescie. Seks mam bardzo satysfakcjon
                                                    > ujacy ;)
                                                    > A jak jak bralam piguly (pewnie z 7 lat) "gotowalo"mi sie w zylach i nie dosc,
                                                    > ze odczuwalam bol, to jeszcze zachodzilam w glowe co sie tam w tych zylach dzie
                                                    > je. Zakrzepice zyl czy jakies tam trombozy nie sa mi potrzebne. W dodatku ja lu
                                                    > bie swoje zycie.

                                                    Nie masz poczucia, ze sie ograniczasz, bo sie ciazy nie boisz. Tabletki anty to juz tylko slowo parasol jest, teraz przeciez w cholere jest roznych srodkow hormonalnych.

                                                    > Amfetaminy czy inne narkotyki prowadza do uzaleznien, miewaja nieciekawe dziala
                                                    > nia uboczne, nie oplaca sie. Wystarczy, ze nie moge obyc sie bez kawy ;)

                                                    Kag lekarz mi kiedys powiedzial wprost: od wszystkiego mozna sie uzaleznic nawet od wit C. Przeciez ja Ci nie kaze brac tylko pytam czy ktos probowal i czy efekt byl zgody z oczekiwanym.
                                                  • kag73 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 11:08
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Kag lekarz mi kiedys powiedzial wprost: od wszystkiego mozna sie uzaleznic nawe
                                                    > t od wit C. Przeciez ja Ci nie kaze brac tylko pytam czy ktos probowal i czy ef
                                                    > ekt byl zgody z oczekiwanym.

                                                    Kochanie, nie trzeba byc lekarzem, zeby to wiedziec. Niemniej jednak, dla mnie, to roznica czy jestem uzalezniona od witaminy c czy od narkotykow z dzialaniami ubocznymi, dzialaniami na psychike itd.
                                                    Ja tez nie twierdze, ze Ty mi kazesz brac, ja pisze Tobie, ze Ty masz NIE brac ;)
                                                  • ninek04 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 10:59
                                                    hello -kitty 2 napisała
                                                    >Amfetamina ma porownywalna cene do marihuany. W godzine zarobie na gram. Najdrozsza jest kokaina. Tu by trzeba bylo popracowac z 5 godzin. Ale ja nie potrzebuje sie czuc jak Bog ;)
                                                    Co Ty tez z tym zdrowiem? Nawet tabletek anty nie bierzesz dla zdrowia<.

                                                    Zdrowie to jedno,ale do uzależnienia niewiele brakuje,spróbujesz raz,dwa,potem się wciagniesz i osiądziesz na dnie,z całkowitą degrengoladą świadomości. Nie chcę moralizować,ale tak nam pakowali tę teorię na temat skutków i działania narkotyków, okraszając przykładami, że lepiej się trzymać od tych swinstw z daleka. Ja spróbowałam amfy raz dawno temu,na studiach, gdzie eksperymentowalo się z różnymi rzeczami.Oprócz lekkiej gonitwy myśli, nie czułam nic więcej, pewnie wzięłam za mało,ze strachu.I właśnie ten strach przed uzależnieniem, bo raczej jestem dość podatna, skutecznie mnie przed tymi syfami powstrzymuje.(Nie mówię o trawce, bo okazjonalnie mi się zdarzało). Także wiesz Kitty, po co Ci to;)
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 11:12
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Zdrowie to jedno,ale do uzależnienia niewiele brakuje,spróbujesz raz,dwa,potem
                                                    > się wciagniesz i osiądziesz na dnie,z całkowitą degrengoladą świadomości. Nie c
                                                    > hcę moralizować,ale tak nam pakowali tę teorię na temat skutków i działania nar
                                                    > kotyków, okraszając przykładami, że lepiej się trzymać od tych swinstw z daleka
                                                    > . Ja spróbowałam amfy raz dawno temu,na studiach, gdzie eksperymentowalo się z
                                                    > różnymi rzeczami.Oprócz lekkiej gonitwy myśli, nie czułam nic więcej, pewnie wz
                                                    > ięłam za mało,ze strachu.I właśnie ten strach przed uzależnieniem, bo raczej je
                                                    > stem dość podatna, skutecznie mnie przed tymi syfami powstrzymuje.(Nie mówię o
                                                    > trawce, bo okazjonalnie mi się zdarzało). Także wiesz Kitty, po co Ci to;)

                                                    Ja sie akurat uzaleznien nie boje, bo ja juz jestem uzalezniona, co generalnie lubie. Dobra pomysle jak bedzie ciezko zalatwic to dam spokoj.
                                                  • wont2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 14:26
                                                    youtu.be/pEKd6nU1qbo?t=1h6m23s
                                                    A potem warto obejrzec caly film.
                                                  • sabat777 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 18:22
                                                    Ze mną możesz Kitty bez skrępowania pogadać o narkotykach.

                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Amfetamina ma porownywalna cene do marihuany.
                                                    > W godzine zarobie na gram.

                                                    Tylko niech Cie ręka boska broni wciągnąć taką ilość...
                                                    Jak ja imprezowałem to brało się z jedną dziesiątą tego na początek. Inna rzecz, że dilerzy dodawali wtedy mnóstwo różnego rodzaju placebo do "towaru", żeby rozrzedzić go i sprzedać po droższej cenie. Jest całkiem możliwe, że 100 mg holenderskiej czystej amfy skopałaby Ci dupę do kości. Nie ryzykuj, bo to jest środek, który w moim odczuciu ma podobne działanie do kofeiny i efedryny tylko jest o wiele mocniejszy od obu. Sama rozumiesz, jak byś wypiła duszkiem 10 dużych kaw "szatanów" to całkiem możliwe, że pojedziesz z palpitacjami serca i ekstremalnym nadciśnieniem do szpitala. Tutaj masz podobne zagrożenie, tyle że łatwo przedobrzyć. Ja nie wciągałem nosem, parę razy próbowałem i działało mi to na nerwy. Zwykle rozpuszczałem sobie porcję w kawie i piłem.
                                                    Co do pisania referatów albo działalności naukowej po amfie - odradzam. Mnie osobiście amfetamina wprawia w błogostan i totalny luz. Kiedyś poszedłem na egzamin ze statystyki, trochę zagapiłem się z przygotowaniami i postanowiłem pójść na amfie. Wlazłem na egzamin przeczytałem pytania, stwierdziłem że nic nie umiem. Byłem tak wyluzowany, że powiedziałem sobie - aaa tam. Przecież i tak nic nie wymyślę, a jest kolejny termin - co ja będę z siebie debila robił i siedział bez celu. Oddałem prawie natychmiast pustą kartkę i wyszedłem z uczelni na spacer po mieście :D
                                                    Jeśli chodzi o referat czy pracę, to przy odpowiedniej dawce możesz napisać całkiem dużo, ale ucierpi na tym jakość pracy. Krótko mówiąc - najprawdopodobniej efektem będzie stek bzdur.
                                                  • kag73 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 18:35
                                                    sabat777 napisał:
                                                    . Nie ryzykuj, bo to jest środ
                                                    > ek, który w moim odczuciu ma podobne działanie do kofeiny i efedryny tylko jest
                                                    > o wiele mocniejszy od obu.

                                                    Aaa sobie przypomnialam kiedys wzielam jakas efedryne z kofeina, mieszanka albo dwie rozne tabletki, nie pamiatam, ale bylam tak nabuzowana , myslalam, ze rozwale kazdego po kolei co mi wpadnie w rece ;)

                                                    "Przecież i tak nic nie wymyślę, a jest kolejny termin - co ja będę z siebie debila robił i siedział b
                                                    > ez celu. Oddałem prawie natychmiast pustą kartkę i wyszedłem z uczelni na space
                                                    > r po mieście :D

                                                    Znam tez takiego, ciagle jakies antydepresyjne i inne wyluzowujace bral i taki byl wyluzowany, ze nie podchodzil do zadnych egzaminow albo przesuwal terminy, do dzis studiow nie skonczyl.
                                                    Lykal te srodki jak tik taki az pewngo dnia w czasie wykladu na uniwerku dostal padaczki. W dodatku pil i palil a teraz po 40 stce rece mu sie trzesa jakby mial Parkinsona.
                                                    Stres jest chyba najlepsza motywacja. Masz stersa, stracha i sie uczysz. Jak cos lykniesz to masz zlewke i nie robisz nic.
                                                    Wiec moze pisanie tez nie wyjsc.
                                                  • ninek04 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 18:58
                                                    >bo to jest środek, który w moim odczuciu ma podobne działanie do kofeiny i efedryny tylko jest o wiele mocniejszy od obu. <

                                                    Efedryna jest popularną substancją leczniczą, stosowaną nawet u małych dzieci w różnych schorzeniach dróg oddechowych z dość dobrym skutkiem, ale dość szybko powoduje tolerancję i nieskutecznosc przy stosowaniu tych samych dawek,więc nie stosuje się jej długo. Oczywiście euforię też może wywołać, jak i inne efekty uboczne. Mam z nią do czynienia na codzień, ale jakoś mnie nie ciągnie ;)

                                                  • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 19:13
                                                    jestem przeciwniczką twardych narkotyków. Boję się ich i nie lubię ani leków ani inego chemicznego świństwa.
                                                  • kynane Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 11:03
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > A czy ktos z Was bral moze amfetamine? Dziala jak mowia? Ja sie zastanawiam zeby sobie wziac i popchnac moja prace bachelorska na niej.

                                                    Chcąc nie chcąc miałam trochę do czynienia z "amfetaminowymi" uczniami/studentami - może zadziałać różnie, pomóc albo i nie (czarna dziura w głowie itp.). Ale przede wszystkim powoduje w większości "doły" psychiczne i urojenia - znałam takiego, co miał wrażenie, że rośnie mu na środku czoła róg. I tarł ten róg, tarł... do krwi...
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 11:06
                                                    kynane napisała:

                                                    > Chcąc nie chcąc miałam trochę do czynienia z "amfetaminowymi" uczniami/studenta
                                                    > mi - może zadziałać różnie, pomóc albo i nie (czarna dziura w głowie itp.). Ale
                                                    > przede wszystkim powoduje w większości "doły" psychiczne i urojenia - znałam t
                                                    > akiego, co miał wrażenie, że rośnie mu na środku czoła róg. I tarł ten róg, tar
                                                    > ł... do krwi...

                                                    A sama bralas?
                                                  • kynane Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 11:16
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > A sama bralas?

                                                    Nie. Napatrzyłam się na uzależnienionych, i nawet skrętów nie paliłam :)
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 11:44
                                                    kynane napisała:

                                                    > hello-kitty2 napisała:
                                                    > > A sama bralas?
                                                    >
                                                    > Nie. Napatrzyłam się na uzależnienionych, i nawet skrętów nie paliłam :)

                                                    Bo moze nie umiesz palic? Ja np nie umiem wiec nic mnie nie bierze. A litr wina za jednym podejsciem wypijesz? ;)
                                                  • kynane Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 13:30
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Bo moze nie umiesz palic? Ja np nie umiem wiec nic mnie nie bierze. A litr wina za jednym podejsciem wypijesz? ;)
                                                    >
                                                    Tak, alkohol spokojnie. Mogę wypić sporo, mogę mieszać... A narkotyków jakichkolwiek nie ruszyłam programowo :) (chociaż była kiedyś taka broszurka "Alkohol i inne narkotyki", więc w sumie...)
                                                  • sea.sea Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 22:09
                                                    Nie popchniesz, to trzeba umieć brać.

                                                    Po zażyciu wydaje Ci się, że jesteś kreatywna i ociekasz zajebistością, piszesz, piszesz, na trzeźwo czytasz i widzisz, że to radosny bełkot, średnio trzymający się kupy, a na bank nie do pokazania wykładowcy.

                                                    Zjazdy po haju są fatalne. Jak bardzo, to mocno indywidualne. Ale mocne lęki i ogólne rozbicie większe niż na porządnym kacu po alko, to standard. Zdarzają się na przykład także halucynacje słuchowe. Nic przyjemnego :/ No i prawdą jest, że uszkadza pamięć i koncentrację.

                                                    Aczkolwiek zaprzeczam twierdzeniu, że tak bardzo łatwo się uzależnić. Znam jakieś 20 osób, które brały dragi imprezowe (amfa, extasy) przez dłuższy czas dość systematycznie, a potem po prostu odstawiły. Nikt się nie uzależnił, nie stoczył, nie był na odwyku. Aczkolwiek oczywiście podatność na uzależnienia jest cholernie indywidualna.
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 22:47
                                                    sea.sea napisała:

                                                    > Nie popchniesz, to trzeba umieć brać.
                                                    >
                                                    > Po zażyciu wydaje Ci się, że jesteś kreatywna i ociekasz zajebistością, piszesz
                                                    > , piszesz, na trzeźwo czytasz i widzisz, że to radosny bełkot, średnio trzymają
                                                    > cy się kupy, a na bank nie do pokazania wykładowcy.
                                                    >
                                                    > Zjazdy po haju są fatalne. Jak bardzo, to mocno indywidualne. Ale mocne lęki i
                                                    > ogólne rozbicie większe niż na porządnym kacu po alko, to standard. Zdarzają si
                                                    > ę na przykład także halucynacje słuchowe. Nic przyjemnego :/ No i prawdą jest,
                                                    > że uszkadza pamięć i koncentrację.

                                                    Dzieki za opinie, to jest konkret.
                                                  • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 05.11.15, 08:23
                                                    sea.sea napisała: > Aczkolwiek zaprzeczam twierdzeniu, że tak bardzo łatwo się uzależnić. Znam jaki
                                                    > eś 20 osób, które brały dragi imprezowe (amfa, extasy) przez dłuższy czas dość
                                                    > systematycznie, a potem po prostu odstawiły. Nikt się nie uzależnił, nie stoczy
                                                    > ł, nie był na odwyku. Aczkolwiek oczywiście podatność na uzależnienia jest chol
                                                    > ernie indywidualna.

                                                    Zaprzeczam. Uzaleznienie to bardzo skomplikowany proces i odradzałabym kierowania się w nim statystyką- Ty możesz być tym małym procentem.
                                                    I żeby Ci się amfa z metamfetaminą nie pomyliła;). Był kiedyś fajny film o tym co mogą odblokowac i co mogą sprawić pojedyncze zażycia narkotyku. Choroby psychiczne, serca, układu krążenie. Nie moge go odkopać. Nie chce mi się o tym pisać, za dużo mam tego gówna w robocie.
                                                  • sea.sea Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 05.11.15, 18:35
                                                    Cały czas mówię o amfetaminie. Metamfetaminy nigdy w życiu nie widziałam i nie znam nikogo, kto przyznałby się, że kiedykolwiek próbował.

                                                    Co do tendencji do uzależnień - jak napisałam, to kwestia indywidualna. Bo nie jest tak, że jak człowiek jest uzależniony od choćby kawy i fajek, to będzie się z automatu łatwo uzależniał od amfy czy alkoholu. Ale - odwracając, fakt, że się od niczego wcześniej nie uzależnił, nie oznacza, że nie ma na świecie niczego, z czym eksperymenty nie mogłyby go wciągnąć.
                                                  • burzowa.kejt Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 22:48
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > A czy ktos z Was bral moze amfetamine? Dziala jak mowia? Ja sie zastanawiam zeb
                                                    > y sobie wziac i popchnac moja prace bachelorska na niej.

                                                    Kitty, są kraje w których lekarze mogą przepisywać amfetaminę na receptę i leczą nią rozmaite schorzenia ( np. narkolepsję), ale zażywanie jej akurat w Twoim przypadku byłoby dość niefrasobliwe.
                                                    I wcale nie chodzi o stan w jakim byś się znalazła będąc pod wpływem, ale o samopoczucie po zażyciu, bo dość że aktualnie jesteś w stanie depresyjnym, to bardzo prawdopodobne, że odstawienie amfetaminy pogłębiłoby ten chujaszczy nastrój jeszcze bardziej.
                                                    Zresztą nawet jednorazowe zażycie może mieć powyższe skutki, dlatego proszę, weź pod rozwagę.
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 23:06
                                                    burzowa.kejt napisała:

                                                    > Kitty, są kraje w których lekarze mogą przepisywać amfetaminę na receptę i lecz
                                                    > ą nią rozmaite schorzenia ( np. narkolepsję), ale zażywanie jej akurat w Twoim
                                                    > przypadku byłoby dość niefrasobliwe.
                                                    > I wcale nie chodzi o stan w jakim byś się znalazła będąc pod wpływem, ale o sam
                                                    > opoczucie po zażyciu, bo dość że aktualnie jesteś w stanie depresyjnym, to bard
                                                    > zo prawdopodobne, że odstawienie amfetaminy pogłębiłoby ten chujaszczy nastrój
                                                    > jeszcze bardziej.
                                                    > Zresztą nawet jednorazowe zażycie może mieć powyższe skutki, dlatego proszę, we
                                                    > ź pod rozwagę.

                                                    Jesli nie popchne tego na czym mi zalezy, to i tak mi sie nie oplaca brac. Ale dzieki za rade.
                                                  • sea.sea Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 23:15
                                                    Gdybyś się uparła na zażycie, to lepiej rozpuścić w napoju, niż wciągać. Mniej brutalnie kopie.
                                                    No i lepiej wziąć testowo wcześniej, w trakcie wolnego wieczoru, żeby poznać reakcje. Byłam świadkiem jak laska wzięła, żeby się pouczyć w noc przed egzaminem, pierwszy raz w życiu, i miała ciężkie zwidy, że atakują ją nietoperze.
                                                    No i ja prywatnie wyznaję zasadę, że jak robisz coś takiego pierwszy, a nawet drugi czy trzeci raz, warto mieć przy sobie kogoś, kto wie, co robić w razie awarii. Na przykład przypomni Ci o nawadnianiu organizmu (chociaż organizm się sam domaga, wciągnięcie kilku litrów wody w jeden wieczór na amfie to żaden wyczyn), zaopiekuje się jak będziesz miała lęki czy też przede wszystkim dopilnuje, żebyś nie zeżarła za dużo, bo jak przedawkujesz, halucynacje to najmniejszy problem - większym jest na przykład możliwość podniesienia sobie tętna do 200-250 i to w spoczynku - i tak przez parędziesiąt minut, jak nie dłużej..
                                                    --
                                                    I have only one thing to do and that's to be the wave that I am and then sink back into the ocean
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 05.11.15, 00:02
                                                    sea.sea napisała:

                                                    > Gdybyś się uparła na zażycie, to lepiej rozpuścić w napoju, niż wciągać. Mniej
                                                    > brutalnie kopie.
                                                    > No i lepiej wziąć testowo wcześniej, w trakcie wolnego wieczoru, żeby poznać re
                                                    > akcje. Byłam świadkiem jak laska wzięła, żeby się pouczyć w noc przed egzaminem
                                                    > , pierwszy raz w życiu, i miała ciężkie zwidy, że atakują ją nietoperze.
                                                    > No i ja prywatnie wyznaję zasadę, że jak robisz coś takiego pierwszy, a nawet d
                                                    > rugi czy trzeci raz, warto mieć przy sobie kogoś, kto wie, co robić w razie awa
                                                    > rii.

                                                    To chyba bym musiala w obecnosci lekarza ;)

                                                    Na przykład przypomni Ci o nawadnianiu organizmu (chociaż organizm się sam
                                                    > domaga, wciągnięcie kilku litrów wody w jeden wieczór na amfie to żaden wyczyn
                                                    > ), zaopiekuje się jak będziesz miała lęki czy też przede wszystkim dopilnuje, ż
                                                    > ebyś nie zeżarła za dużo, bo jak przedawkujesz, halucynacje to najmniejszy prob
                                                    > lem - większym jest na przykład możliwość podniesienia sobie tętna do 200-250 i
                                                    > to w spoczynku - i tak przez parędziesiąt minut, jak nie dłużej..

                                                    Caly pomysl wziecia tej amfy wzial sie z opowiesci mojej dobrej kumpeli jak to ona wziela i jak sie czula, zreszta nie tylko amfe ale i inne specyfiki w innych terminach. Dzisiaj do niej pisze, ze co mysli jesli ja..., bo ona wtedy mowila..., a ta do mnie, ze absolutnie ona niczego nie brala i nie mowila o sobie i dodaje, ze chyba musialam byc juz niezle na bani. Se mysle pewnie tak ale potem zrobilam krotki check pamieci i mi wyszlo, ze jak ja sie tych opowiesci nasluchalam, to wtedy prowadzilam samochod. To niemozliwe zebym prowadzila taka narabana. Ale dobra cos tu nie gra, ona sie wystraszyla i od razu zaproponowala pomoc w popchnieciu tej pracy tradycyjna droga. Wiec na razie nie ma potrzeby.

                                                    ps ale uwagi zanotowalam ;)
                                                • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 09:21
                                                  sabat777 napisał:

                                                  > Kurde, czy tylko ja mam wrazenie, ze w ostatnich dniach cos gestnieje atmosfera
                                                  > na forum? Moze zombi nam tu potajemnie jakis turniej aikido urzadzil? :)

                                                  Powaznie? A ja sie dawno tak nie bawilam. Zawle uwielbiam jak pisze chyba po trawce. Ja przy niej po alko jestem za tepa. Nie nadazam. Ale podoba mi sie jak mi ucieka i jej nie ogarniam. Gdybym byla mezczyzna... toz to jest najbardziej pociagajaca kobieta na forum.
                                                  Zreszta nie badzcie hipokrytami: ilu z Was siedzi na antydepresantach?
                                                  • mabelle2000 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 11:19
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    .
                                                    > Zreszta nie badzcie hipokrytami: ilu z Was siedzi na antydepresantach?

                                                    Ja sie przyznaje tylko do wdychania olejkow eterycznych.
                                                    Raz jeden napisalam na forum po winie i wyznalam, ze mnie Lybbla kreci straszliwie, wiec juz wiecej nie ryzykuje, bo nie daj Zeus wyznam milosc Markowi i bedzie wiocha.
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 11:41
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Raz jeden napisalam na forum po winie i wyznalam, ze mnie Lybbla kreci straszli
                                                    > wie, wiec juz wiecej nie ryzykuje, bo nie daj Zeus wyznam milosc Markowi i bedz
                                                    > ie wiocha.

                                                    hehe pamietam! Rzucilo mi sie to w oko. Ale to bylo przyjmemne nawet dla mnie. Szkoda, ze nie chcesz jakiejs powtorki, dzialoby sie moze...;-)
                                                  • marek.zak1 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 11:49
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    Raz jeden napisalam na forum po winie i wyznalam, ze mnie Lybbla kreci straszliwie, wiec juz wiecej nie ryzykuje, bo nie daj Zeus wyznam milosc Markowi i bedzie wiocha.
                                                    --------------------------------------------
                                                    Spox. Przeworwarduję właściwemu adresatowi :).
                                                  • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 13:20
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > hello-kitty2 napisała:
                                                    > .
                                                    > > Zreszta nie badzcie hipokrytami: ilu z Was siedzi na antydepresantach?
                                                    >
                                                    > Ja sie przyznaje tylko do wdychania olejkow eterycznych.
                                                    > Raz jeden napisalam na forum po winie i wyznalam, ze mnie Lybbla kreci straszli
                                                    > wie, wiec juz wiecej nie ryzykuje,


                                                    Powiem Ci że masz dobry gust;) Mnie dzięki Bogu przeszło, bo ja to lubię być zerżnięta siermiężnie i po polsku, a nie tantrycznie;)
                                                  • mabelle2000 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 13:27
                                                    zawle napisała:

                                                    > bo ja to lubię być ze
                                                    > rżnięta siermiężnie i po polsku, a nie tantrycznie;)

                                                    :-) No to teraz biedny Lybbla dostal czkawki.
                                                  • wont2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 04.11.15, 13:57
                                                    zawle napisała:
                                                    bo ja to lubię być ze
                                                    > rżnięta siermiężnie i po polsku, a nie tantrycznie;)
                                                    -----------
                                                    Czyli po ZAWALE ZAWLE nie ZWALE ;)
                                            • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 05.11.15, 09:06
                                              bianka02 napisała:

                                              > wiesz co zwale czy zawale czy jak ci tam sama jestes glupia cipa i mam cie w d
                                              > upie.na jakiej podstawie sadzisz ze ja jestem glupia cipa? bo kurwa co? bo nie
                                              > dowartosciowuje sie jebanymi romansami? jak ty? co ty kurwa o mnie wiesz zwale
                                              > czy zawale czy jak ci tam? gowno wiesz i gowno sie dowiesz.

                                              -„Trudno odciąć się od toksyka mając dzieci które ojca potrzebują”
                                              - „Co do Twojej matki to nie rozumiem jak mogła pakować się w kolejne równie nieudane związki fundując piekło swoim synom....Tego się nie robi swoim dzieciom.”
                                              -„20 lat temu nawet jak kobieta się rozwiodła a miała na uwadze swoje dzieci nie szukała kolejnych portek tylko zajęła się dziećmi .Znam takie kobiety. Zostały same z dziećmi i daly rade. Dzieci nie miały ojca na codzien ale miały skromny ale spokojny dom”
                                              -„wież emocjonalna wygasła on juz się o to bardzo postarał.”
                                              - „A kiedy razem byliśmy w kinie odczuealam ogromna ulgę ze siedze obok exa a nie obcego faxeta . Z exem czuje się swobodnie Lubie go Lubie z nim pewne rzeczy robić ale potem Lubie kiedy kazde z nas idzie w swoja stronę. Bo Lubie być sama Lubie sama spać sama pic wino i sama chodzić na spacery i Lubie swiety spokój w dom:)
                                              -„co do romansów twojej mamy to biedna ze nimi musiała się dowartosciowac ja tak nie mam”
                                              -„pewnie nie było celem chciała mieć normalny związek jednakże nie było to możliwe gdyż wciąż popelniala te same błędy .Powinna pobyc sama jakiś czas . Być może za szybko to wszystko się toczylo Chodź z drugiej strony fajnie ze była otwarta na nowe relacje az dziw ze się nie zrazala kiedy kolejny raz po tylku dostawala i ze się nie zastanowila nad tym co tu jest nie halo”

                                              Wiem o Tobie tyle ile napisałaś. I z tego co napisałaś wiem, że nie masz ugruntowanych poglądów, w sensie...własnych.
                                              Dajesz prawo kobietom do wchodzenia tylko w zdrowe relacje. Zakładasz że wchodząc w zwiazek z mężczyzną od razu wiesz że to toksyk? I możesz dokonać słusznych wyborów? Tak nie jest. TY nie wiesz. Może to wiedzieć Twoja matka, sąsiadka, pzryjaciółka, koleżanka z pracy. Mogą Ci wszytskie o tym mówić, a Ty i tak będziesz wiedzieć swoje. A one i ich niechęć tylko Cię do niego przybliży. Podnosi temperaturę, łączy.
                                              Gadasz jakimiś komunałami których nie przeanalizowałaś. Nie wiesz jak było 20 lat temu, nie wiesz czym kierowała się kobieta która została sama, nie wiesz czy dom który stworzyła był dobry, nie wiesz jak w zaciszu własnej głowy przy odrobinie autoszczerości podsumowuje swoje wybory.I najważniejsze....nie wiesz czy jest reprezentacyjna. Być może te 20 lat temu to były takie czasy że się ludzie parowali na całe zycie i znosili o wiele więcej w zaciszu domowym? Może te 20 lat temu wtórny rynek matrymonialny nie istniał....albo was znajomiu poznali, albo nie było szansy? I być może ta kobieta racjonalizuje swoje wybory? Może pzredstawia siebie w dobrym świetle? Przykład: moja ciotka żąda od swojej córki żeby się nią zajmowała. Bo 20 lat temu, pośmierci jej ojca ona dla NIEJ zostałą sama. Córka jej mówiła że nie chce innego faceta w domu i ta jej posłuchała, więc opieka jej się należy jak psu buda. Zapytałam się jej: A ilu adoratorów musiałaś odrzucić? I jak fajny to byli faceci? I wiesz co? Nie było ANI JEDNEGO. Wielka mi ofiara. Pomijam to, że dziecko pewnie prosiło o to, co ciotka wkładała jej w głowę. Dzieci są dobrymi obserwatorami i kochają swoich rodziców.
                                              Jeśli chodzi o matkę zombiego...fajnie że TY nie musisz się dowartosciowywać innymi facetami. Pewnie nie zależy Ci też na zauważeniu że się starsz przez szefa, na przytuleniu dziecka, taka twarda i dumna jesteś.
                                              Bycie samej jest fajne, sama byłam wiele lat sama. Jest dokładnie tak samo fajne jak bycie w związku z kimś. Jednej i drugi układ ma swoje plusy i minusy. Ale żeby wejść w fajny związek, musisz przepracować swoje problemy. Swoje, nie cudze. Więc nie pisz że od razu wyszło kto jest problemem w Twoim związku, bo to nieprawda. Ty jesteś problemem. Dla siebie. Bo zło Cię kręci, bo pzry nim czujesz się dobrze ( swojsko, bezpiecznie, blisko), bo złu pozwalasz kzrywdzić siebie, bo zło nadal wybierasz. To są Twoje problemy na Twoją terapię. Matka zombiego byc może nie mogła korzystać z terapii za 100zł/godzinę. Pzrepracowywała to w kolejnych związkach. Ty musiałabyś swoje umiejętności i zmiany w nastepnych związkach zweryfikować. Czy prawidłowo odczytujesz sygnały, jak wcześnie Ci się udaje, czy potrafisz na nie dobrze reagować, jak sobie radzisz z pojawiajacymi się emocjami. Unikanie problemów i skupianie się na cudzej winie nie uzdrowi Ciebie.
                                              Ponadto, pomyśl czy TY rzeczywiście wybierasz pojedyńczość? I czy potrafisz tak ją wybrać i tak w niej żyć żeby nie stać się ciężarem dla swoich dzieci? I nie stać się wadliwym wzorem? Tysięce pytań.....


                                              Lgnę do ludzi i im nie otwieram. Nieraz otwieram i żałuję.
                                              — Miron Białoszewski - Tajny dziennik
                                              • wont2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 05.11.15, 09:44
                                                Ja pamietam jeszcze, ze bainka robi rewelacyjnego loda (podobno). W zasadzie to tylko to pamietam.
                                                • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 05.11.15, 09:51
                                                  wont2 napisał:

                                                  > Ja pamietam jeszcze, ze bainka robi rewelacyjnego loda (podobno). W zasadzie to
                                                  > tylko to pamietam.

                                                  każdy pamięta to co mu daje sobie włożyć;)
                                                • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 05.11.15, 20:26
                                                  wont2 napisał:

                                                  > Ja pamietam jeszcze, ze bainka robi rewelacyjnego loda (podobno). W zasadzie to
                                                  > tylko to pamietam.
                                                  >

                                                  jedakze nie zadarmo.
                                                  • bgz0702 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 05.11.15, 22:09
                                                    bianka02 napisała:

                                                    > wont2 napisał:
                                                    >
                                                    > > Ja pamietam jeszcze, ze bainka robi rewelacyjnego loda (podobno). W zasad
                                                    > zie to
                                                    > > tylko to pamietam.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > jedakze nie zadarmo.

                                                    za darmo umarło, własciwie masz racje
                                                  • mabelle2000 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 05.11.15, 23:44
                                                    bianka02 napisała:

                                                    > jedakze nie zadarmo.

                                                    Bianka, a co bys chciala za tego lody otrzymac w zamian ? To nie jest podchwytliwe pytanie, po prostu jestem ciekawa.
                                                  • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 07:45
                                                    za tego loda orgazmu dla siebie chciałabym
                                                  • sabat777 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 08:12
                                                    bianka02 napisała:

                                                    > za tego loda orgazmu dla siebie chciałabym

                                                    I wystarczylby Ci sam orgazm za loda? Taki deal? :)
                                                  • mabelle2000 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 08:33
                                                    bianka02 napisała:

                                                    > za tego loda orgazmu dla siebie chciałabym

                                                    Rozumiem, tylko obawiam sie, ze bez Twojej pomocy ten orgazm w ogole moze sie zdarzyc. Ale pomijajac juz ten fakt, to orgazm/y trwaja chwile, a radosc z samego seksu moze trwac godzin kilka. Pozostaje pytanie, czy goniac za spieciem rozladowujacym energie, nie znajdujesz w seksie nic co mialoby dla Ciebie wartosc wyzsza od samego orgazmu ?
                                                  • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 08:51
                                                    nie rozumiemy się . Fakt jest taki ze miałam problem z orgazmem tz nigdy go nie miałam z mężem teraz juz byłym. Myslalam ze to moja wina ze ze mną jest cos nie tak. Okazało się ze to nie moja wina ze ze mną jest wszystko ok. Tak jak pisalam skorzystalam nawet z wizyty u sexuologa ( bodajże były to trzy wizyty).

                                                    Oczywiście to ze poznalam smak orgazmu zmieniło wszystko. Sex to nie tylko orgazm. I często był dla mnie satysfakcjunjacy bez tegoz .

                                                    Oczywiście oprócz jednego zauroczenia po rozwodzie nie miałam okazji zakochać się i radośnie korzystać ze zbliżeń. Jednak wiem ze moje ciało właściwie reaguje na faceta.

                                                    W dużej mierze za to ze się tak zafiksowalam na punkcie orgazmu winę ponosi ex.
                                                    Obdarzał mnie informacjami jak to jego kochanka z rozkoszy mdlala tej pierwszej to pręgi na plecach w szalonym sexie porobil taki dobry byl .

                                                    Także widzisz jak się sprawy miały. Nie fajnie bardzo nie fajnie.
                                                  • marek.zak1 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 09:09
                                                    bianka02 napisała:
                                                    > W dużej mierze za to ze się tak zafiksowalam na punkcie orgazmu winę ponosi ex.
                                                    >
                                                    > Obdarzał mnie informacjami jak to jego kochanka z rozkoszy mdlala tej pierwszej to pręgi na plecach w szalonym sexie porobil taki dobry byl .
                                                    ----------------------------------------------------------------------
                                                    Gdyby moja kobieta mi powiedziała, jakich to wspaniałych miała kochanków, to byłby to ostatnie nasze spotkanie. W druga stronę zapewne tak samo.
                                                    Swoja droga zafiksowanie na punkcie orgazmu potrafi być bardziej niszczące, niż mi się kiedyś wydawało.
                                                  • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 09:23
                                                    tez tak mowilam Marku ale człowiek nigdy nie wie jak się zachowa póki nie znajdzie się w takiej sytuacji.


                                                    Miałam z exem również takie przeżycie gdzie doszło między nami do zbliżenia i kiedy cala drzalam byłam o krok od orgazmu on przerwał ....i był bardzo baaardzo zadowolony. Wydaje mi się ze to miała być niby kara tylko nie bardzo wiem za co.....Zawsze tez myslalam ze jego celem jest zadowolenie mnie w lozku....Ale jak widać to nie prawda.





                                                    Ta sytuacja wbrew pozorom umocniła mnie tylko w przekonaniu ze mną jest wszystko ok ze mogę mieć orgazmy ...to on jest zdrowo walniety i mega zakopleksiony.
                                                    Oczywiście nigdy nie pozbede się żalu związanego z utrata pełnej rodziny ale z tym panem zdecydowanie nie chce mieć do czynienia ani w łóżku ani poza nim.
                                                  • mabelle2000 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 09:37
                                                    bianka02 napisała:

                                                    > Miałam z exem również takie przeżycie gdzie doszło między nami do zbliżenia i k
                                                    > iedy cala drzalam byłam o krok od orgazmu on przerwał ....i był bardzo baaardzo
                                                    > zadowolony.
                                                    i
                                                    > Co do mojego orgazmu to ma sie on juz calkiem dobrze a je
                                                    > go brak wcale nie odstrasza facetow oni przeciez nawet nie wiedza ze ja tego or
                                                    > gazmu nie mam;-)

                                                    Probuje polaczyc te dwa cytaty i wychodzi mi, ze balabym sie z Toba uprawiac seks.
                                                  • sabat777 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 09:42
                                                    E, a ja wcale, w kazdym razie nie z powodu tych cytatow.
                                                  • mabelle2000 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 09:57
                                                    sabat777 napisał:

                                                    > E, a ja wcale, w kazdym razie nie z powodu tych cytatow.

                                                    No to dodam jeszcze jeden cytat :

                                                    " Ta sytuacja wbrew pozorom umocniła mnie tylko w przekonaniu ze mną jest wszystko ok ze mogę mieć orgazmy ...to on jest zdrowo walniety i mega zakompleksiony."

                                                    Od "walnietego i mega zakompleksionego" chyba bym nie chciala orgazmow. Chyba niczego bym nie chciala.
                                                  • kag73 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 10:14
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Od "walnietego i mega zakompleksionego" chyba bym nie chciala orgazmow. Chyba n
                                                    > iczego bym nie chciala.

                                                    Zapominasz o jednym: Ty stoisz z boku a Bianka twi w tym po uszy, tutaj jest uzaleznienie emocjonalne i stad jej dzialania sa nieracjonalne.
                                                  • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 10:16
                                                    kag73 napisała:
                                                    > Zapominasz o jednym: Ty stoisz z boku a Bianka twi w tym po uszy, tutaj jest uz
                                                    > aleznienie emocjonalne i stad jej dzialania sa nieracjonalne.

                                                    Może powinna skupić się na sobie i swoich deficytach?
                                                  • kag73 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 10:40
                                                    zawle napisała:
                                                    > Może powinna skupić się na sobie i swoich deficytach?

                                                    Moim zdaniem pierwsze co powinnas zrobic Bianka to sie od niego uniezaleznic emocjonalnie, oczywiscie moze to potrwac w koncu spedzilas z nim kope lat i go kiedys kochalas(moze nadal). Moim zdaniem najlepiej pomaga kompletne odciecie fizyczne. Nia ma opcji: siedzimy razem w kinie, dla dobra dzieci. Owszem mozna jeszcze kiedys razem posiedziec ale dopiero jak stanie Ci sie obojetny. W dodatku mozna go sobie obrzydzac, pamietac jakie "zlo" Ci zafundowal a nie wracac pamiecia do pieknyc wspomnien sprzed lat.
                                                    I powinnas utwierdzac sie w przekonaniu, ze nie ma powrotu do zycia z nim, bo nic sie nie zmieni, on sie nie zmieni. Dopoki nie bedziesz na tym etapie, nie bedziesz pewna, ze nie ma powrotu, nie bedziesz otwarta na kogos czy cos nowego. Co nie znaczy, ze musisz kogos miec ale szkoda tkwic emocjonalnie w czyms co nic nie daje i zamykac sobie szanse na wszystko
                                                    inne ;)
                                                  • mabelle2000 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 10:25
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Zapominasz o jednym: Ty stoisz z boku a Bianka twi w tym po uszy, tutaj jest uz
                                                    > aleznienie emocjonalne i stad jej dzialania sa nieracjonalne.

                                                    Tak na logike- Bianka chce orgazmu. Celowo podkreslam, ze chodzi o orgazm, poniewaz sama Bianka nie zdefiniowala jak postrzega seks i relacje z drugim czlowiekiem. Pisala tylko o orgazmie. Ale tego orgazmu nie ma z tym mezczyzna. I nic sie na to nie zanosi. Probuje wiec wciaz i wciaz, tak jakby celowo podkladala sie, zeby oberwac po raz kolejny. Widzisz Kag w tym jakis sens ?
                                                  • kag73 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 10:50
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    Ale tego orgazmu nie ma z tym mezczyzna. I nic s
                                                    > ie na to nie zanosi. Probuje wiec wciaz i wciaz, tak jakby celowo podkladala si
                                                    > e, zeby oberwac po raz kolejny. Widzisz Kag w tym jakis sens ?

                                                    Sens widze w tym tylko o tyle, bo ona go kocha, jest uzalezniona od niego emocjolanie. A jak sama napisala do seksu potrzebuje emocji/uczuc. Przynajmniej takie jest jej przekonanie, bo zapewne niczego innego nigdy nie sprobowala(a moze i sprobowla).
                                                    Bianka Ty jawisz mi sie jako przyklad kobiety z syndromem pierwszgo faceta. Wielka milosc, emocje, seks, lata razem i przekonianie, ze on byl/jest ten jedyny i wyjatkowy.
                                                  • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 13:01
                                                    no chyba ze byłby to ktoś kogo kochalas o kogo walczylas i kto jest ojcem twoich dzieci
                                                  • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 10:05
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Probuje polaczyc te dwa cytaty i wychodzi mi, ze balabym sie z Toba uprawiac se
                                                    > ks.

                                                    Dlaczego?
                                                  • mabelle2000 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 10:19
                                                    zawle napisała:

                                                    > Dlaczego?

                                                    Bo wydaje sprzeczne komunikaty, bo udaje, tak jakby sama nie wiedziala czego chce.
                                                    Szczerosc nie istnieje, komunikacja-lezy.
                                                    Nie moge oprzec sie wrazeniu, ze Bianka odgrywa jakis malo autentyczny teatr. Ale to oczywiscie tylko moje wrazenie.
                                                  • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 10:25
                                                    Nie tylko Twoje. Moje również.
                                                  • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 12:58
                                                    nie rozumiem dlaczego?

                                                    nie będę wnikać w szczegóły za dużo pisania a ja nie mam czasu się rozpisywac

                                                    nowy kochanek np nie jest w stanie zorietowac się ze ja orgazmu nie miałam.
                                                  • marek.zak1 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 09:40
                                                    bianka02 napisała:


                                                    > Miałam z exem również takie przeżycie gdzie doszło między nami do zbliżenia i k
                                                    > iedy cala drzalam byłam o krok od orgazmu on przerwał ....i był bardzo baaardzo
                                                    > zadowolony. Wydaje mi się ze to miała być niby kara tylko nie bardzo wiem za co.....Zawsze tez myslalam ze jego celem jest zadowolenie mnie w lozku....Ale jak widać to nie prawda.

                                                    > Ta sytuacja wbrew pozorom umocniła mnie tylko w przekonaniu ze mną jest wszystko ok ze mogę mieć orgazmy ...to on jest zdrowo walniety i mega zakompleksiony.
                                                    ============================================

                                                    To tak jest, ale z drugiej strony zobacz ile jest w mediach przyrównań: tyle jesteś warty, jakim jesteś kochankiem i faceci mniej odporni , mniej pewni siebie i zakompleksieni tak się tym nakręcają, że idą tym tropem do patologicznego oporu.


                                                  • sabat777 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 09:47
                                                    A Tobie jest to obojetne jakim jestes kochankiem?
                                                    Slyszalem, ze jak mezczyzna lysieje z przodu to znaczy, ze jest dobrym kochankiem. Jak lysieje z tylu to znaczy, ze mysli. Jak lysieje i z przodu i z tylu to znaczy, ze mysli, ze jest dobrym kochankiem.
                                                  • marek.zak1 Sex i pączki 06.11.15, 10:54
                                                    sabat777 napisał:

                                                    > A Tobie jest to obojetne jakim jestes kochankiem?
                                                    ================================
                                                    Sex jest to jest tak jak z pączkami, jak lubisz pączki, to masz na nie często ochotę. Tak więc jeśli kobieta ma chęć, to znaczy, że jesteś, jak nie, to znaczy że nie. Inne kryteria są pomijalne. Nie traktuj tego personalnie, bo to jest reguła powszechna.
                                                  • bgz0702 Re: Sex i pączki 06.11.15, 11:12
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > sabat777 napisał:
                                                    >
                                                    > > A Tobie jest to obojetne jakim jestes kochankiem?
                                                    > ================================
                                                    > Sex jest to jest tak jak z pączkami, jak lubisz pączki, to masz na nie często o
                                                    > chotę. Tak więc jeśli kobieta ma chęć, to znaczy, że jesteś, jak nie, to znaczy
                                                    > że nie. Inne kryteria są pomijalne. Nie traktuj tego personalnie, bo to jest
                                                    > reguła powszechna.

                                                    marek, regułą jest taka ze odpowiadacie na swoje wzajemne potrzeby, jak brak zgodnosci potrzeb to jedni paczki a drudzy szarlotke
                                                  • marek.zak1 Re: Sex i pączki 06.11.15, 11:29
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > sabat777 napisał:
                                                    > >
                                                    > > > A Tobie jest to obojetne jakim jestes kochankiem?
                                                    > > ================================
                                                    > > Sex jest to jest tak jak z pączkami, jak lubisz pączki, to masz na nie często ochotę. Tak więc jeśli kobieta ma chęć, to znaczy, że jesteś, jak nie, to znaczy że nie. Inne kryteria są pomijalne. Nie traktuj tego personalnie, bo to jest reguła powszechna.
                                                    >
                                                    > marek, regułą jest taka ze odpowiadacie na swoje wzajemne potrzeby, jak brak zg
                                                    > odnosci potrzeb to jedni paczki a drudzy szarlotke
                                                    =====================================

                                                    To oczywiste, inaczej nie bylibyśmy razem. Kiedyś pytałem, czy lubi.... Odpowiedź była: wiesz, ja nie lubię się ani męczyć, ani poświęcać :)
                                                  • bgz0702 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 10:03
                                                    bianka02 napisała:

                                                    > tez tak mowilam Marku ale człowiek nigdy nie wie jak się zachowa póki nie znajd
                                                    > zie się w takiej sytuacji.
                                                    >
                                                    > Miałam z exem również takie przeżycie gdzie doszło między nami do zbliżenia i k
                                                    > iedy cala drzalam byłam o krok od orgazmu on przerwał ....i był bardzo baaardzo
                                                    > zadowolony. Wydaje mi się ze to miała być niby kara tylko nie bardzo wiem za
                                                    > co.....Zawsze tez myslalam ze jego celem jest zadowolenie mnie w lozku....Ale j
                                                    > ak widać to nie prawda.
                                                    >
                                                    > > Ta sytuacja wbrew pozorom umocniła mnie tylko w przekonaniu ze mną jest wszystk
                                                    > o ok ze mogę mieć orgazmy ...to on jest zdrowo walniety i mega zakopleksiony.
                                                    > Oczywiście nigdy nie pozbede się żalu związanego z utrata pełnej rodziny ale z
                                                    > tym panem zdecydowanie nie chce mieć do czynienia ani w łóżku ani poza nim.

                                                    skup sie najpierw na tym ze wszystko co jest niezbedene potrafisz załatwiac sama, mabelle jest idealnym przykłądem na to ze mozna sie "wycofac", dopiero pozniej zacznij wpuszczac innych jak juz bedziesz gotowa i pewna ze nikt nie musi na gwałt realizowac twoich potrzeb. 12 godzin w pracy pisałas, na pewno jestes zmeczona w takiej sytuacji ludzie sa jeszcze bardziej podatni na stres i rozczarowania, oczekiwania wzrastaja a nikt nie odpowiada- nikt normalny. Powiem ci ze powinnas sie wyspac i dobrze odpoczac, tak na swój sposób, nawet kosztem domu. No i dom, dzieci, praca- to wszystko na czym powinnas sie skupiac teraz ale bez sfiksowania- tyle tymczasem, a pozniej zobaczysz na co cie stac jeszcze. Na razie nie mysl o jakis orgazmach i pelnych rodzinach, masz młym w głowie a ex to wykorzystuje. Ludzie najpierw czuja pozniej rozumieja, takie zycie. NIech ex sie spala to swir, psychopata, masz czas, kiesys popatrzysz na niego innymi oczymi, bez emocji ale zacznij od siebie
                                                  • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 11:11
                                                    bgz dzięki doceniam to co napisalas. Rozumowo to ja to wszystko wiem....

                                                    Z wyspaniem się to problem. Mam mega problemy ze spaniem spie po trzy cztery godz.. tylko w weekend zapodaje sobie procha wtedy spie dlugo...w tygodniu nie mogę bo wtedy nie mogę wstać o 5 .. a muszę być dyspozycyjna . Dojazdy do pracy tez mnie kosztują dużo wysiłku zwłaszcza jak jestem kierowcą ( jezdzimy na zmianę tydzień na tydzień ) .

                                                    Ale w domu ok .Córki mam świetne dobry kontakt z nimi zwłaszcza z starsza.
                                                  • bgz0702 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 11:39
                                                    bianka02 napisała:

                                                    > bgz dzięki doceniam to co napisalas. Rozumowo to ja to wszystko wiem....
                                                    >
                                                    > Z wyspaniem się to problem. Mam mega problemy ze spaniem spie po trzy cztery go
                                                    > dz.. tylko w weekend zapodaje sobie procha wtedy spie dlugo...w tygodniu nie mo
                                                    > gę bo wtedy nie mogę wstać o 5 .. a muszę być dyspozycyjna . Dojazdy do pracy t
                                                    > ez mnie kosztują dużo wysiłku zwłaszcza jak jestem kierowcą ( jezdzimy na zmian
                                                    > ę tydzień na tydzień ) .
                                                    >
                                                    > Ale w domu ok .Córki mam świetne dobry kontakt z nimi zwłaszcza z starsza.

                                                    ok, wiec jest super. Złap sie tego swiatelka i mocno sie trzymaj. A bez wyspania rozsadku i spokoju nie bedzie, brak swiadomego kontaktu z otoczeniem- podstawa, bez niej niczego dobrego sobie nie zapewnisz, regeneracja musi byc, biologii nie przeskoczysz;( choc bys nie wiem jak byłą madra;) przezyłam podobne problemy w rodzinie, moja siostra sie rozwiodła i spokoju jak dotad nie znalazła, jest szefem w duzej firmie, zarabia duze tysiace i wyglada jakby wiecznie była znerwicowana- ze skrajnosci w skrajnosc. NIe masz potrezby nic sobie udowadniac, nam równiez. To jest podstawa myslenia- tak sadze, ale ciezka do osigniecia chyba
                                                  • kynane Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 14:40
                                                    marek.zak1 napisał:
                                                    > Gdyby moja kobieta mi powiedziała, jakich to wspaniałych miała kochanków, to byłby to ostatnie nasze spotkanie. W druga stronę zapewne tak samo. Swoja droga zafiksowanie na punkcie orgazmu potrafi być bardziej niszczące, niż mi się kiedyś wydawało.

                                                    E tam. Jakby opowiedziała, jak to jej się wydawało, że nikt i nigdy nie przebije, że się niebo otwierało... A potem spojrzała i podsumowała to jednym zdaniem: młoda, głupia byłam, nie wiedziałam, że cię spotkam...
                                                    To byś chyba jednak zaproponował kolejne spotkania ;)
                                                  • marek.zak1 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 15:00
                                                    kynane napisała:

                                                    E tam. Jakby opowiedziała, jak to jej się wydawało, że nikt i nigdy nie przebije, że się niebo otwierało... A potem spojrzała i podsumowała to jednym zdaniem:
                                                    > młoda, głupia byłam, nie wiedziałam, że cię spotkam...
                                                    > To byś chyba jednak zaproponował kolejne spotkania ;).
                                                    ---------------------------------------------------------------
                                                    :)

















                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 09:20
                                                    bianka02 napisała:

                                                    Jednak wiem ze moje ciało właściwie reaguje
                                                    > na faceta.

                                                    A w jakim sensie 'wlasciwie reaguje'?
                                                  • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 09:26
                                                    jestem podniecona odpowiednio nawilzona drżąca dzieje się ze mną to wszystko co poprzedza orgazm....no i nogi mi się trzasa czego przy masturbacji nie doswiadczam.
                                                  • sabat777 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 09:31
                                                    O, to ten moment kiedy juz nie mizia sie za uszkiem i caluje po karku, tylko zwieksza tempo, intensywnosc i rucha bezwstydnie jak bura suke :)
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 10:09
                                                    bianka02 napisała:

                                                    > jestem podniecona odpowiednio nawilzona drżąca dzieje się ze mną to wszystko co
                                                    > poprzedza orgazm....no i nogi mi się trzasa czego przy masturbacji nie doswiad
                                                    > czam.

                                                    Oj oj jak to sie ma do wielokrotnych zapewnien, ze jak facet sie z Toba kocha nawet analnie (!) to zupelnie nic nie czujesz, nic kompletnie nic, moglabys ksiazke poczytac, TV poogladac albo babole pokrecic?
                                                    Albo jakies zaburzenia psychiczne albo sobie trolujesz. Moze rzeczywiscie Ci naopowiadal 'jak to ma byc' z kobieta w lozku (Ninek do tego poczytujesz, ze spontan i sie samo robi, hehe), a Ty ze swoim 'jak jest' nie dociagasz, a jednoczesnie wiesz co sie wsrod facetow sprzedaje i zeby jakiegos zdobyc jakiegos to chcesz sie dobrze zapezentowac i sie pozaburzalo wszystko. Do tego piszesz skrajnosciami z eksem nie chcesz miec nic wspolnego, a przedtem cieszysz sie, ze siedziesz kolo niego w kinie. Jeszcze przedtem, ze sie z nim prostytuowalas za pieniadze. Cos jest mocno nie tak.
                                                  • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 11:02
                                                    wiem kity pogubilas się ale zapewniam cie ze nic nie sciemiam i nie troluje.

                                                    Co do posuwania analnie to nic nie czuje w kierunku orgazmu tak samo jak nic nie czuje w kierunku do orgazmu podczas penetracji pochwy .

                                                    Tak za pieniądze z ex to prawda ale to juz przeszłość .

                                                    Nic nie chce mieć wspólnego ale mam dzieci i nie sprawie ze przestanie istnieć .

                                                    W kinie owszem ulga ze nie kolo obcego siedze ze nie trzeba grac tylko można być na luzie.

                                                    No i fakt pewne przyjemności to były tylko z nim trudno z nich zrezygnować ale nie ma wyjścia.
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 11:36
                                                    bianka02 napisała:

                                                    ze nie trzeba grac tylko można by
                                                    > ć na luzie.

                                                    O to to Bianka, ot tego trzeba wyjsc zeby nigdy nic nie grac, a juz szczegolnie zeby nie miec presji, ze 'trzeba'. To samo w lozku. Ty wiesz czego chca mezczyzni i chcesz im to dac, udajesz, a to Cie za duzo kosztuje. Mam tez taka kumpele to ta z kolei gra na spotkaniach towarzyskich kiedy jest obecne wysoko postawione towarzystwo jej partnera. Kiedys bylam na takiej imprezce, to dla mnie bylo tak widoczne jak na dloni. Ale tez jej wspolczuje. Meczace to jak cholera, a nieraz to i odchorowac musi 'po'. Oczyszcza sie spowiedziami do mnie, tyle, ze ja jej nie koryguje. Mnie to by tak wysoko postawiony i wplywowy facet jak jej kopnal bardzo szybko w dupe jakbym cos walnela do jakiego milionera na spotkaniu ;-) Ty z kolei wpadlas w ta pulapke z facetami.
                                                  • kag73 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 11:40
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > O to to Bianka, ot tego trzeba wyjsc zeby nigdy nic nie grac, a juz szczegolnie
                                                    > zeby nie miec presji, ze 'trzeba'. To samo w lozku.

                                                    Dokladnie, niczego nie trzeba grac. Nie ma potrzeby grania, bierz mnie jaka jestem, bo inna nie bede ;) Przy okazji facet uniknie rozczarowan.
                                                  • marek.zak1 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 11:45
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Dokladnie, niczego nie trzeba grac. Nie ma potrzeby grania, bierz mnie jaka jestem, bo inna nie bede ;) Przy okazji facet uniknie rozczarowan.
                                                    ===============================
                                                    Jakich? B jest fajna, atrakcyjna i chętna.
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 12:01
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > kag73 napisała:
                                                    >
                                                    > > Dokladnie, niczego nie trzeba grac. Nie ma potrzeby grania, bierz mnie ja
                                                    > ka jestem, bo inna nie bede ;) Przy okazji facet uniknie rozczarowan.
                                                    > ===============================
                                                    > Jakich?

                                                    Ze jednak to suczysko przebrzydle chce orgazmu Marek i ze nie chodzi w seksie i w zyciu zeby faceta dopieszczac.
                                                  • marek.zak1 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 12:14
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Ze jednak to suczysko przebrzydle chce orgazmu Marek i ze nie chodzi w seksie i w zyciu zeby faceta dopieszczac.
                                                    ==============================

                                                    Z orgazmem jest jak ze wzwodem. jak o nim myślisz, nie przychodzi. Im bardziej myślisz, tym mniejsze szanse. A jak ktoś jest sfiksowany, no chance.
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 12:23
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Z orgazmem jest jak ze wzwodem. jak o nim myślisz, nie przychodzi. Im bardziej
                                                    > myślisz, tym mniejsze szanse. A jak ktoś jest sfiksowany, no chance.

                                                    Wiesz co Marek o ile jestem w stanie uwierzyc, ze Lybbla cos tam liznal z kobiecego orgazmu, a Mabelle wie sporo, tak Twoje spotrzezenia tracace korporacyjna gadka szmatka uwazam za puste, a dla takich osob jak Bianka to nawet szkodliwe. Ale mozesz sie zrehabilitowac zapodajac opis jak zone czy jakas inna doprowadzasz do orgazmu. Bo ja widzisz odwrotnie: im bardziej mysle ze chce miec, tym bardziej mam.
                                                  • marek.zak1 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 12:28
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > marek.zak1 napisał:

                                                    > Wiesz co Marek o ile jestem w stanie uwierzyc, ze Lybbla cos tam liznal z kobiecego orgazmu, a Mabelle wie sporo, tak Twoje spotrzezenia tracace korporacyjna gadka szmatka uwazam za puste, a dla takich osob jak Bianka to nawet szkodliwe. Ale mozesz sie zrehabilitowac zapodajac opis jak zone czy jakas inna doprowadzasz do orgazmu. Bo ja widzisz odwrotnie: im bardziej mysle ze chce miec, tym bardziej mam.
                                                    =====================================
                                                    Przyjmij, że pisałem o orgazmie faceta. Ty masz inaczej i to jest godne zazdrości. Myślisz i masz. Gratulacje. U Bianki jest odwrotnie.
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 12:36
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Przyjmij, że pisałem o orgazmie faceta.

                                                    To piszesz nie na temat, bo rozmawiamy o Biance.

                                                    > Myślisz i masz. Gratulacje. U Bianki jest odwrotnie.

                                                    A skad wiesz jak jest u niej? I skad wiesz, ze jest jak u Ciebie?
                                                    Bo jak na moj gust to ona kompletnie nie mysli o sobie podczas seksu z facetem tylko calkowicie sie skupia na odgrywaniu roli wspanialej kochanki rodem z opowiesci jej bylego. Facet owszem wychodzi z seansu zadowolony, a ona?
                                                  • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 12:40
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > tylko calkowicie sie skupia na odgrywaniu roli wspanialej kochanki rodem z opow
                                                    > iesci jej bylego. Facet owszem wychodzi z seansu zadowolony, a ona?

                                                    A ona nie jets taka podatna na wpływy, skoro orgazmu nie ma;)
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 12:46
                                                    zawle napisała:

                                                    > hello-kitty2 napisała:
                                                    > > tylko calkowicie sie skupia na odgrywaniu roli wspanialej kochanki rodem
                                                    > z opow
                                                    > > iesci jej bylego. Facet owszem wychodzi z seansu zadowolony, a ona?
                                                    >
                                                    > A ona nie jets taka podatna na wpływy, skoro orgazmu nie ma;)

                                                    No i powiedz gdzie jest Lybbla? Niech tu radzi, a nie, on radzi doradzcom, co pewnie zawodowo sie tym juz zajmuja ;-)
                                                  • kag73 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 12:48
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > No i powiedz gdzie jest Lybbla? Niech tu radzi, a nie, on radzi doradzcom, co p
                                                    > ewnie zawodowo sie tym juz zajmuja ;-)

                                                    Lybbla, lybla, przyjdzie i powie, ze trzeba jej zrobic minete i tyle ;)
                                                  • mabelle2000 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 12:33
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Ale mozesz sie zrehabilitowac zapodajac opis jak zone czy jakas inna doprowadz
                                                    > asz do orgazmu.

                                                    Marek, no nie daj sie prosic :-) Wszyscy oczywiscie zrozumiemy, ze piszesz o dawnej kolezance ze studiow, tej z czasow, zanim jeszcze nie poznales swojej zony.
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 12:37
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Marek, no nie daj sie prosic :-) Wszyscy oczywiscie zrozumiemy, ze piszesz o da
                                                    > wnej kolezance ze studiow, tej z czasow, zanim jeszcze nie poznales swojej zony
                                                    > .

                                                    Ewentualnie moze tez opisac doswiadczenie brata albo kolegi ;-)
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 12:40
                                                    Jeszcze podkrece: tyle wierszy natrzaskane o niczym. Nie mozna by jednej wartosciowej instrukcji spisac jak doprowadzic kobiete na szczyt, moze byc wierszem, dla mlodych adeptow sztuki kochhania?
                                                  • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 12:41
                                                    Marek jest tak podłączony do swojej zwierzęcości, że niczego wokół nie zauważa;)
                                                  • marek.zak1 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 12:50
                                                    zawle napisała:

                                                    > Marek jest tak podłączony do swojej zwierzęcości, że niczego wokół nie zauważa; )
                                                    ----------------------------------------------------------------------------------------------

                                                    Najważniejsze jest obopólne finalne zadowolenie.
                                                  • kag73 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 12:46
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Jeszcze podkrece: tyle wierszy natrzaskane o niczym. Nie mozna by jednej wartos
                                                    > ciowej instrukcji spisac jak doprowadzic kobiete na szczyt, moze byc wierszem,
                                                    > dla mlodych adeptow sztuki kochhania?

                                                    Bo Ty tego nie rozumiesz: ona na szyt wchodzi tak przy okazji, idac obok niego ;)
                                                    >
                                                  • marek.zak1 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 12:56
                                                    kag73 napisała:

                                                    > hello-kitty2 napisała:
                                                    > > Jeszcze podkrece: tyle wierszy natrzaskane o niczym. Nie mozna by jednej wartosciowej instrukcji spisac jak doprowadzic kobiete na szczyt, moze byc wierszem, dla mlodych adeptow sztuki kochhania?
                                                    >
                                                    > Bo Ty tego nie rozumiesz: ona na szczyt wchodzi tak przy okazji, idac obok niego ;)
                                                    ========================================================> >
                                                    Ważne, że razem. Z tyłu, z przodu to nieistotne.
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 13:03
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > kag73 napisała:
                                                    >
                                                    > > hello-kitty2 napisała:
                                                    > > > Jeszcze podkrece: tyle wierszy natrzaskane o niczym. Nie mozna by j
                                                    > ednej wartosciowej instrukcji spisac jak doprowadzic kobiete na szczyt, moze by
                                                    > c wierszem, dla mlodych adeptow sztuki kochhania?
                                                    > >
                                                    > > Bo Ty tego nie rozumiesz: ona na szczyt wchodzi tak przy okazji, idac obo
                                                    > k niego ;)
                                                    > ========================================================> >
                                                    > Ważne, że razem. Z tyłu, z przodu to nieistotne.

                                                    No prosze! Marek dochodzi razem z zona i to w kazdej pozycji, jak na filmach ;-)
                                                  • kynane Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 14:33
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Z orgazmem jest jak ze wzwodem. jak o nim myślisz, nie przychodzi. Im ba
                                                    > rdziej
                                                    > > myślisz, tym mniejsze szanse. A jak ktoś jest sfiksowany, no chance.
                                                    >
                                                    > Wiesz co Marek o ile jestem w stanie uwierzyc, ze Lybbla cos tam liznal z kobie
                                                    > cego orgazmu, a Mabelle wie sporo, tak Twoje spotrzezenia tracace korporacyjna
                                                    > gadka szmatka uwazam za puste, a dla takich osob jak Bianka to nawet szkodliwe.
                                                    > Ale mozesz sie zrehabilitowac zapodajac opis jak zone czy jakas inna doprowadz
                                                    > asz do orgazmu. Bo ja widzisz odwrotnie: im bardziej mysle ze chce miec, tym ba
                                                    > rdziej mam.

                                                    A ja bym na to odpowiedziała jak sąsiedzi zza zachodniej granicy: "jain"
                                                    Bo moim skromnym oboje macie rację poniekąd :)
                                                    Im bardziej fiksujesz się na chceniu orgazmu - chcę, chcę, chcę i na myśleniu o tym (chcę orgazmu!), tym mniejsze szanse. Ale im bardziej skupisz się na tym, co się z tobą dzieje (co ci właśnie robią), i co w tobie narasta - tym bardziej to narasta, i tym bardziej to masz. :)
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 15:05
                                                    kynane napisała:

                                                    > A ja bym na to odpowiedziała jak sąsiedzi zza zachodniej granicy: "jain"
                                                    > Bo moim skromnym oboje macie rację poniekąd :)
                                                    > Im bardziej fiksujesz się na chceniu orgazmu - chcę, chcę, chcę i na myśleniu o
                                                    > tym (chcę orgazmu!), tym mniejsze szanse.

                                                    A ja musze przede wszystkim chciec. Mi wystarczy czesto tylko to, ze sobie go zwizualizuje.

                                                    Ale im bardziej skupisz się na tym,
                                                    > co się z tobą dzieje (co ci właśnie robią), i co w tobie narasta - tym bardziej
                                                    > to narasta, i tym bardziej to masz. :)

                                                    To moze byc malo, bo np troglodyta rusza tylkiem z predkoscia mlota pneumatycznego ;D Trzeba myslec o tym co cie podnieca, to moze byc to co sie dzieje wokol, a moze cos zupelnie innego. Zalezy. Mnie czesto wystarczajaco podnieca by dojsc wylacznie mysl o orgazmie. Czasem jak chce dluzej to nawet samo slowo w mojej glowie jest jak zakazany owoc. A najlepiej rozprasza przygladanie sie facetowi ;-)
                                                  • marek.zak1 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 15:16
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > A ja musze przede wszystkim chciec. Mi wystarczy czesto tylko to, ze sobie go z wizualizuje.
                                                    Trzeba myslec o tym co cie podnieca, to moze byc to co sie dzieje wokol, a moze cos zupelnie innego. Zalezy. Mnie czesto wystarczajaco podnieca by dojsc wylacznie mysl o orgazmie. Czasem jak chce dluzej to nawet samo slowo w mojej glowie jest jak zakazany owoc.
                                                    ======================================
                                                    No widzisz, chcesz - masz. To jest bardzo przydatna zdolność, której brakuje Biance.
                                                  • kynane Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 15:24
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > A ja musze przede wszystkim chciec. Mi wystarczy czesto tylko to, ze sobie go z
                                                    > wizualizuje.
                                                    > To moze byc malo, bo np troglodyta rusza tylkiem z predkoscia mlota pneumatyczn
                                                    > ego ;D Trzeba myslec o tym co cie podnieca, to moze byc to co sie dzieje wokol,
                                                    > a moze cos zupelnie innego. Zalezy. Mnie czesto wystarczajaco podnieca by dojs
                                                    > c wylacznie mysl o orgazmie. Czasem jak chce dluzej to nawet samo slowo w mojej
                                                    > glowie jest jak zakazany owoc. A najlepiej rozprasza przygladanie sie facetowi
                                                    > ;-)

                                                    No, ale Ty myślisz tak... pozytywnie :)
                                                    Kurczę. Nie wiem jak to wyjaśnić, a różnica jest subtelna...
                                                    Może tak: jeżeli z góry zakładasz, że mieć nie będziesz, i fiksujesz się na myśleniu, to się spinasz i sobie utrudniasz. A jeżeli wiesz, że się uda, i koncentrujesz się na znanych, skutecznych technikach dochodzenia - ale na luzie - no to szanse wielokrotnie wzrastają...
                                                  • kag73 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 12:24
                                                    marek.zak1 napisał:
                                                    > Z orgazmem jest jak ze wzwodem. jak o nim myślisz, nie przychodzi. Im bardziej
                                                    > myślisz, tym mniejsze szanse. A jak ktoś jest sfiksowany, no chance.

                                                    Eeee tam, Marek, wyprobij! Zobaczsz jak szybko dojdziesz ;)
                                                  • marek.zak1 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 12:30
                                                    kag73 napisała:


                                                    > Eeee tam, Marek, wyprobij! Zobaczsz jak szybko dojdziesz ;).
                                                    ------------------------------------------------
                                                    Nie, jak w seksie zaczynam myśleć o czymkolwiek, wszystko sie sypie. ja jestem zwierze spontaniczne. Poddaje się biegowi wydarzeń i wyłączam mózg.
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 13:06
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Nie, jak w seksie zaczynam myśleć o czymkolwiek, wszystko sie sypie. ja jestem
                                                    > zwierze spontaniczne. Poddaje się biegowi wydarzeń i wyłączam mózg.

                                                    Ale to nie sa dobre rady dla kobiet. Zupelnie do bani.
                                                  • kag73 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 13:19
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > > zwierze spontaniczne. Poddaje się biegowi wydarzeń i wyłączam mózg.
                                                    >
                                                    > Ale to nie sa dobre rady dla kobiet. Zupelnie do bani.

                                                    Otoz. W dodatku niektorzy faceci musza nawet myslec o czyms innym(o akcjach, SAP i pierwiastkach) i probuja sie wcale nie skupiac na tym co robia, bo inczej dojda tak szybko, ze za chwile bedzie po sprawie a jednak chcieliby dluzej i dla siebie i dla partnerki.

                                                  • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 13:33
                                                    nie wiem pod która wypowiedź się podczepie odpowoadam zbiorczo.

                                                    Sex dla mnie łączy się z uczuciem.

                                                    Exa kochalam i nie wyobrazalam sobie ze mogę być z kimś innym jednakże sprawy potoczyły się jak się potoczyły. Kiedy poznalam po rozwodzie faceta którym się zauroczylam i wyladowalam z nim w łóżku ex oszalał. Sledzil mnie chciał znać szczegóły tej znajomości z jednej strony był zły jakby zazdrosny a z drugiej podniecony.

                                                    Z boku wygląda to zupełnie inaczej natomiast zupełnie inaczej ma sie rzecz kiedy tkwi się w tym w środku.

                                                    Nie wiem dlaczego byłam tak głupia ale przy rozwodzie obiecał ze mi będzie pomagał etc a ja w to uwierzylam ..Myslalam ze on będzie sobie z kochanka i mi da spokój ...a ja z czasem również kogoś poznam . Tymczasem kochanki go rzuciły i przywalil się do mnie.

                                                    Przed chwila dostalam smesa ze chce jutro mojej cipki. Normalne to ???
                                                  • kag73 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 13:43
                                                    bianka02 napisała:
                                                    > Exa kochalam i nie wyobrazalam sobie ze mogę być z kimś innym jednakże sprawy
                                                    > potoczyły się jak się potoczyły. Kiedy poznalam po rozwodzie faceta którym się
                                                    > zauroczylam i wyladowalam z nim w łóżku ex oszalał. Sledzil mnie chciał znać sz
                                                    > czegóły tej znajomości z jednej strony był zły jakby zazdrosny a z drugiej podn
                                                    > iecony.
                                                    >
                                                    > Z boku wygląda to zupełnie inaczej natomiast zupełnie inaczej ma sie rzecz kied
                                                    > y tkwi się w tym w środku.
                                                    >
                                                    > Nie wiem dlaczego byłam tak głupia ale przy rozwodzie obiecał ze mi będzie poma
                                                    > gał etc a ja w to uwierzylam ..Myslalam ze on będzie sobie z kochanka i mi da s
                                                    > pokój ...a ja z czasem również kogoś poznam . Tymczasem kochanki go rzuciły i p
                                                    > rzywalil się do mnie.
                                                    >
                                                    > Przed chwila dostalam smesa ze chce jutro mojej cipki. Normalne to ???

                                                    Ano. Pytanie zasadnicze: czego chcesz Ty? Nie czego chce on, bo to jest tutaj nieistotne, moim zdaniem.
                                                    Zapewne nie wiesz dokladnie sama czego chcesz, bo nadal masz uczucia do niego.
                                                    A zatem zastanow sie na trzezwo: czy warto jeszcze raz w to wchodzic? Czy jest szansa na zmiany? Czy rzeczywiscie on sie zmieni/zmienil? Czy tez zmienilo sie to co do rozstania doprowadzilo? Czy za piec dni nie znajdziecie sie czasem tam gdzie byliscie krotko przed rozstaniem?
                                                  • kag73 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 13:54
                                                    kag73 napisała:
                                                    Bianka:
                                                    > > Przed chwila dostalam smesa ze chce jutro mojej cipki. Normalne to ???

                                                    Aha, ze chce jutro Twojej cipki to tez o niczym nie swiadczy. Nie powinno sie nazywac: popelnilem blad, kocham tylko Ciebie, wroc do mnie albo daj wrocic?
                                                    On dokladnie wie co Ciebie "zajmuje" i gdzie masz deficyty. W dodatku "kochanki go rzucily"? A nie on rzucil kochanki?
                                                    No pomysl. Z eksem do lozka isc mozna, ale trzeba miec jaja jak nic z tego nie wyjdzie albo jak nie chce sie niczego poza tym. Jak ma to oznaczac na nowo hustawke emocjonalna i inne nadzieje, to nie wiem, Twoja broszka. Ty musisz przemyslec czy Ci lepiej z nim czy bez niego.
                                                  • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 14:05
                                                    kag73 napisała:
                                                    > Aha, ze chce jutro Twojej cipki to tez o niczym nie swiadczy. Nie powinno sie n
                                                    > azywac: popelnilem blad, kocham tylko Ciebie, wroc do mnie albo daj wrocic?

                                                    Pewnie gdyby popełnił błąd i chciał wrócić to by to napisał.

                                                    > On dokladnie wie co Ciebie "zajmuje" i gdzie masz deficyty. W dodatku "kochanki
                                                    > go rzucily"? A nie on rzucil kochanki?

                                                    Myślę że interesują się tym tylko osoby będące rękami i nogami nadal w toksyku.

                                                    > No pomysl. Z eksem do lozka isc mozna, ale trzeba miec jaja jak nic z tego nie
                                                    > wyjdzie albo jak nie chce sie niczego poza tym. Jak ma to oznaczac na nowo hust
                                                    > awke emocjonalna i inne nadzieje, to nie wiem, Twoja broszka. Ty musisz przemys
                                                    > lec czy Ci lepiej z nim czy bez niego.

                                                    Z tym że ona to LUBI.
                                                  • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 18:12
                                                    zawle napisała:

                                                    > kag73 napisała:
                                                    > > Aha, ze chce jutro Twojej cipki to tez o niczym nie swiadczy. Nie powinno
                                                    > sie n
                                                    > > azywac: popelnilem blad, kocham tylko Ciebie, wroc do mnie albo daj wroci
                                                    > c?
                                                    >
                                                    > Pewnie gdyby popełnił błąd i chciał wrócić to by to napisał.
                                                    >
                                                    > > On dokladnie wie co Ciebie "zajmuje" i gdzie masz deficyty. W dodatku "ko
                                                    > chanki
                                                    > > go rzucily"? A nie on rzucil kochanki?
                                                    >
                                                    > Myślę że interesują się tym tylko osoby będące rękami i nogami nadal w toksyku.
                                                    >
                                                    >
                                                    > > No pomysl. Z eksem do lozka isc mozna, ale trzeba miec jaja jak nic z teg
                                                    > o nie
                                                    > > wyjdzie albo jak nie chce sie niczego poza tym. Jak ma to oznaczac na now
                                                    > o hust
                                                    > > awke emocjonalna i inne nadzieje, to nie wiem, Twoja broszka. Ty musisz p
                                                    > rzemys
                                                    > > lec czy Ci lepiej z nim czy bez niego.
                                                    >
                                                    > Z tym że ona to LUBI.

                                                    Wroc chcial nie raz nie dwa.

                                                    Nie nie lubie tego.


                                                  • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 18:33
                                                    on srednio co miesiac chce wrocic.
                                                  • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 07.11.15, 12:17
                                                    bianka02 napisała:
                                                    > on srednio co miesiac chce wrocic.

                                                    On nie chce wrócić. Zagląda do lodówki i łapie się za głowę...tam ciągle bianka w słoiku. I sprawdza czy nie spleśniałaś.
                                                  • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 07.11.15, 15:29
                                                    zawle napisała:


                                                    > On nie chce wrócić. Zagląda do lodówki i łapie się za głowę...tam ciągle bianka
                                                    > w słoiku. I sprawdza czy nie spleśniałaś.

                                                    Znasz to z autopsji?
                                                  • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 07.11.15, 15:31
                                                    Tak, przeżyłam wszystko do końca. Całkiem świadomie i bez ściemy.
                                                  • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 10.11.15, 19:12
                                                    zawle napisała:

                                                    > Tak, przeżyłam wszystko do końca. Całkiem świadomie i bez ściemy.


                                                    Co to znaczy?

                                                  • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 11.11.15, 11:15
                                                    To znaczy że na pewnym etapie znajomości zobaczyłam jaka jestesm śmieszna żałosna i żenująca. I dalej to chłodnym okiem naukowca obserwowałam siebie i jego. To chyba o to chodizło kitce mówiąc że śpi ze swoimi byłymi żeby ICH poniżyć. Dla mnie poniżam przede wszytskim siebie, ich dopiero poznaję.
                                                  • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 11.11.15, 16:29
                                                    zawle napisała:

                                                    > To znaczy że na pewnym etapie znajomości zobaczyłam jaka jestesm śmieszna żałos
                                                    > na i żenująca. I dalej to chłodnym okiem naukowca obserwowałam siebie i jego. T
                                                    > o chyba o to chodizło kitce mówiąc że śpi ze swoimi byłymi żeby ICH poniżyć. Dl
                                                    > a mnie poniżam przede wszytskim siebie, ich dopiero poznaję.
                                                    >

                                                    Spanie z bylym jest ponizajace ale dopiero po jakims czasie kiedy kolejny raz dostanie sie obuchem w leb.
                                                  • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 11.11.15, 23:09
                                                    bianka02 napisała:
                                                    > Spanie z bylym jest ponizajace ale dopiero po jakims czasie kiedy kolejny raz d
                                                    > ostanie sie obuchem w leb.

                                                    Rozumiem że obecny stał się byłym z powodu bycia fair i miłości która nie pozwalała wam razem żyć? A obuchy pojawiły się grubo po motylkowo-kwiatkowym rozstaniu?
                                                  • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 12.11.15, 11:14
                                                    nie wiem o czym ty do mnie rozmawiasz.

                                                    po rozwodzie nie było żadnego obecnego który stal się byłym i jeszcze jakieś motylki nie wiem o co kaman.
                                                  • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 12.11.15, 11:28
                                                    Mówię o mężu
                                                  • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 12.11.15, 12:02
                                                    aaa o nim

                                                    no tak nienawidzę go

                                                    to bardzo niszczące dominujące uczucie.

                                                    a z czasem miało być lepiej

                                                    miał być mi obojętny

                                                    a ja miałam poznać smak życia w normalnym znaczy nie toksycznym związku

                                                    i dupa blada ;(
                                                  • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 12.11.15, 12:23
                                                    a siebie nienawidzisz za to, na co pozwoliłaś? Nie rozczarowałaś siebie?
                                                  • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 12.11.15, 12:31
                                                    nienawidzę siebie

                                                    bardziej siebie nienawidzę czuje się taka zbrukana ...
                                                  • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 12.11.15, 12:33
                                                    bardzo silne to uczucie uczucie nienawiści skrajnie wykanczajace.... na granicy samobójstwa czasem
                                                  • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 12.11.15, 12:38
                                                    sama sobie bianka chyba nie dasz rady
                                                  • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 12.11.15, 12:49
                                                    mam terapie


                                                    i to mnie tez dołuje ze terapia tyle lat a ja dalam się znowu przeczolgac, zbrukac żeby być dalej niż w punkcie zero ;((
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 11.11.15, 19:26
                                                    zawle napisała:

                                                    > To znaczy że na pewnym etapie znajomości zobaczyłam jaka jestesm śmieszna żałos
                                                    > na i żenująca. I dalej to chłodnym okiem naukowca obserwowałam siebie i jego. T
                                                    > o chyba o to chodizło kitce mówiąc że śpi ze swoimi byłymi żeby ICH poniżyć. Dl
                                                    > a mnie poniżam przede wszytskim siebie, ich dopiero poznaję.

                                                    Wazne zeby byc skutecznym. Skoro prosty swiadomy przekaz wyslany ode mnie do mnie czyli uswiadomienie sobie, ze zalozmy jestem smieszna, zalosna i zenujaca wiec powinnam cos tam przestac robic, a nie przestaje nie dziala, to trzeba to obejsc na okretke. Krotko: trzeba oszukac siebie robiac cos, co przyniesie pozadany efekt koncowy. Nie ma znaczenia jaka droga czy ta rozumowa i fair czy glupkowata i niefair. W moim przypadku przespanie sie z bylym bardzo szybko powodowalo, ze mi obrzydl (ale oczywiscie nie spalam z kazdym bylym wiec nie bylo to regula).
                                                  • bgz0702 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 17:14
                                                    kag73 napisała:


                                                    > On dokladnie wie co Ciebie "zajmuje" i gdzie masz deficyty. W dodatku "kochanki
                                                    > go rzucily"? A nie on rzucil kochanki?
                                                    > No pomysl. Z eksem do lozka isc mozna, ale trzeba miec jaja jak nic z tego nie
                                                    > wyjdzie albo jak nie chce sie niczego poza tym. Jak ma to oznaczac na nowo hust
                                                    > awke emocjonalna i inne nadzieje, to nie wiem, Twoja broszka. Ty musisz przemys
                                                    > lec czy Ci lepiej z nim czy bez niego.

                                                    100%racji;)) bianka ty to po prostu lubisz;)) on toksyk ona wariatka. bianka...;)))
                                                  • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 18:35
                                                    bgz0702 napisała:




                                                    >
                                                    > 100%racji;)) bianka ty to po prostu lubisz;)) on toksyk ona wariatka. bianka...
                                                    > ;)))


                                                    Nie nie lubie. Nie jestem wariatka.
                                                  • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 14:04
                                                    nic się nie zmieniło on tez się nie zmienił .
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 14:08
                                                    bianka02 napisała:

                                                    .Myslalam ze on będzie sobie z kochanka i mi da s
                                                    > pokój ...a ja z czasem również kogoś poznam . Tymczasem kochanki go rzuciły i p
                                                    > rzywalil się do mnie.
                                                    >
                                                    > Przed chwila dostalam smesa ze chce jutro mojej cipki. Normalne to ???

                                                    Faceci to debile. Oni sobie mysla, ze po rozstaniu to pod plaszczykiem przyjazni czy cholera wie czego, co tu niby jest, kobieta im bedzie charytatywnie dupy dawac cala napalona. Owszem tez sypialam czasem z bylymi ale krotko tylko po to zeby ich zniszczyc w moich oczach, zobaczyc, ze sa nikim, sprowadzic do roli przedmiotu i kopnac. Jak ktos Cie nie chce to Cie nie chce i wszystko co niby po tym, jak Cie nie chcial, teraz z Toba chce, to juz jest gowno warte, jakies przecenione, wybrakowane, niepelnowartosciowe. Zawsze po tym jak sie bedziesz takiemu podkladac bedziesz sie czula zle ze soba. Po co Ci to? Ze Cie niby pozada? A bo to on jeden? Rob z mezczyznami tylko te rzeczy, po ktorych bedziesz sie sama ze soba dobrze czula.
                                                  • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 14:11
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Faceci to debile. Oni sobie mysla, ze po rozstaniu to pod plaszczykiem przyjazn
                                                    > i czy cholera wie czego, co tu niby jest, kobieta im bedzie charytatywnie dupy
                                                    > dawac cala napalona. Owszem tez sypialam czasem z bylymi ale krotko tylko po to
                                                    > zeby ich zniszczyc w moich oczach, zobaczyc, ze sa nikim, sprowadzic do roli p
                                                    > rzedmiotu i kopnac.

                                                    haha..jakbym była facetem to bym Ci napisała: Nie jesteśmy debilami, my po prostu wiemy że większość z was po rozstaniu da nam jeszcze kilak razy namiętnie dupy za darmo, dlatego piszemy te idiotyczne sms;)
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 14:24
                                                    zawle napisała:

                                                    > haha..jakbym była facetem to bym Ci napisała: Nie jesteśmy debilami, my po pros
                                                    > tu wiemy że większość z was po rozstaniu da nam jeszcze kilak razy namiętnie du
                                                    > py za darmo, dlatego piszemy te idiotyczne sms;)

                                                    Ja jak dalam, to i oplate pobralam w postaci zniszczenia. Jakas motywacja do dupczenia po rozstaniu musi byc ;) Jak nie pragnelam niszczyc, to dupy nie dawalam. Nigdy nie obdarowuje seksem ani nie daje z litosci. Tylko 2 kierunki znam: albo buduje albo niszcze. Dlatego wnosze skoro Bianka z eksem juz nic nie zbuduje, to nich niszczy, dopoty, dopoki sie od niej nie odczepi.
                                                  • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 14:29
                                                    jakiego zniszczenia Kitka? Do żony chyba nie zadzwoni???:))) Od kiedy robienie chłopu dobrze go niszczy?? Tyle lat mam i cos przeoczyłam widać
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 15:43
                                                    zawle napisała:

                                                    > jakiego zniszczenia Kitka? Do żony chyba nie zadzwoni???:))) Od kiedy robienie
                                                    > chłopu dobrze go niszczy?? Tyle lat mam i cos przeoczyłam widać

                                                    Pisalam wczesniej:

                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    Owszem tez sypialam czasem z bylymi ale krotko tylko po to
                                                    > zeby ich zniszczyc w moich oczach, zobaczyc, ze sa nikim, sprowadzic do roli p
                                                    > rzedmiotu i kopnac.

                                                    W moim przydpadku to bylo latwe, bo oni czesto byli juz w nowych zwiazkach.
                                                  • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 18:23
                                                    Dokladnie mysle ze tak jest jak piszesz kitka.

                                                    Opisalam mu zeby spierdalal i sie leczyl ale go to chyba nakreca.

                                                    Ide sie upic i wyspac jutro mam impreze musze sie ogarnac.
                                                  • bgz0702 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 18:57
                                                    bianka02 napisała:

                                                    > Exa kochalam i nie wyobrazalam sobie ze mogę być z kimś innym jednakże sprawy
                                                    > potoczyły się jak się potoczyły. Kiedy poznalam po rozwodzie faceta którym się
                                                    > zauroczylam i wyladowalam z nim w łóżku ex oszalał. Sledzil mnie chciał znać sz
                                                    > czegóły tej znajomości z jednej strony był zły jakby zazdrosny a z drugiej podn
                                                    > iecony.
                                                    >

                                                    bianko to świr. Pamietam cie sprzed jakiegos czasu kiedy pisałas ze bierzesz od niego kase za seks i ze to zabawa, spryt jakis czy cos tam takiego, dokładnie dałas sie wciagnac w ten syf i "walczysz" teraz ale nie wiem czy to nie sa pozory. Przemysl to najpierw co cie "podnieca" lub na co masz nadzieje, najpierw ustal o co ci chodzi, tak mysle i udanej imprezy;)
                                                  • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 07.11.15, 15:21
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > bianko to świr. Pamietam cie sprzed jakiegos czasu kiedy pisałas ze bierzesz od
                                                    > niego kase za seks i ze to zabawa, spryt jakis czy cos tam takiego, dokładnie
                                                    > dałas sie wciagnac w ten syf i "walczysz" teraz ale nie wiem czy to nie sa pozo
                                                    > ry. Przemysl to najpierw co cie "podnieca" lub na co masz nadzieje, najpierw us
                                                    > tal o co ci chodzi, tak mysle i udanej imprezy;)

                                                    Tak dokladnie dalam wciagnac sie w ten syf. Okropnie sie z tym czuje.

                                                    Na impreze nie chce mi sie isc ale ide. Dzieki mam nadzieje ze bedzie fajnie :-))
                                                  • ninek04 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 19:01
                                                    bianka 02 napisała
                                                    >Nie wiem dlaczego byłam tak głupia ale przy rozwodzie obiecał ze mi będzie pomagał etc a ja w to uwierzylam ..Myslalam ze on będzie sobie z kochanka i mi da spokój ...a ja z czasem również kogoś poznam . Tymczasem kochanki go rzuciły i przywalil się do mnie.

                                                    Przed chwila dostalam smesa ze chce jutro mojej cipki. Normalne to ???<

                                                    Może wzajemnie się tak nakręcacie?Gdyby mi ex wysyłał takie smsy,zwłaszcza po rozwodzie, no to chyba musialabym pomyśleć że nie jest moim ex i że mnie coś z nim dalej łączy.Kompletnie nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, jeślibym uznała relację za zakończoną. Ty jej widocznie nie zakończyłaś i nie chodzi o to,że nie możesz zakończyć, ze względu na dzieci,tylko że między Wami ciągle coś tam się jeszcze dzieje.
                                              • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 05.11.15, 09:53
                                                Ja bym nie brala wszelkich wypowiedzi Bianki na temat matki Zombiego do konca na powaznie.
                                                Byla taka komedia Meet the Fockers, w ktorej wystepuje charakter Jack, starszy facet, ktory ma caly projekt jak wychowac wnuka Jack'a, jak go karmi to se zaklada sztucznego cycka i inne takie idee egzekwuje. W koncu jedna terapeutka mowi mu 'It is a little Jack in you who needs the attention'. I to jest wlasnie Zombi. On potrzebuje uwagi, a rozpisuje sie juz o 4 pokoleniach. Ludzie to wyczuwaja, to ich wkurza i mu dokladaja. Wcale nie chodzi o jego matke. Przynajmniej ja to tak odbieram.
                                                • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 05.11.15, 10:31
                                                  jak widzisz, nie skupiłam się na matce zombiego, była ona tylko pretekstem do rozmowy o biance. Odniesiesz się do tego? Fajnie byłoby poznać na ten temat Twój pogląd.
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 05.11.15, 11:50
                                                    zawle napisała:

                                                    > jak widzisz, nie skupiłam się na matce zombiego, była ona tylko pretekstem do r
                                                    > ozmowy o biance. Odniesiesz się do tego? Fajnie byłoby poznać na ten temat Twój
                                                    > pogląd.

                                                    Bez alko bedzie ciezko, straszny zastoj mysli. Ale skoro prosisz. Bianka w mojej ocenie jest osoba chora/skrzywiona. Dlaczego? Nie wiem, nie jestem psychologiem. Ale to naprawde nie jest normalne nie miec orgazmu. Jakie to moze miec konsekwencje? Pewnie rozne i pewnie straszne. Spojrz jak to odstrasza mezczyzn. Pewnie lawiruje miedzy udawaniem zainteresowania seksem, a szczera nienawiscia do mezczyzn. Poniewaz lozokowo sie nie nadaje to jest redukowana do robienia loda. Czuje sie pewnie wykorzystana i kopnieta w dupe za samo podejscie mezczyzn do niej. Mysle, ze szuka okazji do zemsty. Wspolczuje jej.
                                                  • ninek04 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 05.11.15, 19:06
                                                    hello -kitty 2 napisała
                                                    >zawle napisała:

                                                    > jak widzisz, nie skupiłam się na matce zombiego, była ona tylko pretekstem do r
                                                    > ozmowy o biance. Odniesiesz się do tego? Fajnie byłoby poznać na ten temat Twój
                                                    > pogląd.

                                                    > Bianka w mojej ocenie jest osoba chora/skrzywiona. Dlaczego? Nie wiem, nie jestem psychologiem. Ale to naprawde nie jest normalne nie miec orgazmu. Jakie to moze miec konsekwencje? Pewnie rozne i pewnie straszne. Spojrz jak to odstrasza mezczyzn. Pewnie lawiruje miedzy udawaniem zainteresowania seksem, a szczera nienawiscia do mezczyzn. Poniewaz lozokowo sie nie nadaje to jest redukowana do robienia loda. Czuje sie pewnie wykorzystana i kopnieta w dupe za samo podejscie mezczyzn do niej. Mysle, ze szuka okazji do zemsty. Wspolczuje jej.<

                                                    A czy problem nie tkwi w jej nie przepracowaniu relacji z ex?Bo ja mam wrażenie,że emocjonalnie nie potrafi i chyba nie chce się od niego odciąć, tłumiąc swój żal, gniew, rozczarowanie, że jednak nie jest z nim dalej. Sposób, w jaki pisze o nim,sugeruje, że dalej" coś "czuje do niego i nawet, jeśli by się z kimś związała, to ci nowi zawsze będą porównywani z tym byłym. A na tym nie da się chyba zbudować zdrowej relacji,jednocześnie wyrażając pretensje do świata,czy obrzucając błotem innych ludzi.
                                                  • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 05.11.15, 19:42
                                                    ninek04 napisała:

                                                    >
                                                    >
                                                    > > Bianka w mojej ocenie jest osoba chora/skrzywiona. Dlaczego? Nie wiem, ni
                                                    > e jestem psychologiem. Ale to naprawde nie jest normalne nie miec orgazmu. Jaki
                                                    > e to moze miec konsekwencje? Pewnie rozne i pewnie straszne. Spojrz jak to odst
                                                    > rasza mezczyzn. Pewnie lawiruje miedzy udawaniem zainteresowania seksem, a szcz
                                                    > era nienawiscia do mezczyzn. Poniewaz lozokowo sie nie nadaje to jest redukowan
                                                    > a do robienia loda. Czuje sie pewnie wykorzystana i kopnieta w dupe za samo pod
                                                    > ejscie mezczyzn do niej. Mysle, ze szuka okazji do zemsty. Wspolczuje jej.<
                                                    >

                                                    > A czy problem nie tkwi w jej nie przepracowaniu relacji z ex?Bo ja mam wrażenie
                                                    > ,że emocjonalnie nie potrafi i chyba nie chce się od niego odciąć, tłumiąc swój
                                                    > żal, gniew, rozczarowanie, że jednak nie jest z nim dalej. Sposób, w jaki pisz
                                                    > e o nim,sugeruje, że dalej" coś "czuje do niego i nawet, jeśli by się z kimś zw
                                                    > iązała, to ci nowi zawsze będą porównywani z tym byłym. A na tym nie da się chy
                                                    > ba zbudować zdrowej relacji,jednocześnie wyrażając pretensje do świata,czy obrz
                                                    > ucając błotem innych ludzi.


                                                    haha coz za wnikliwa analiza mojej osoby no no jestem pod wrazeniam jednakze nie jest ona prawdziwa. Co do mojego orgazmu to ma sie on juz calkiem dobrze a jego brak wcale nie odstrasza facetow oni przeciez nawet nie wiedza ze ja tego orgazmu nie mam;-) Bez jaja dla nich to nie problem grunt ze oni maja swoj.

                                                    No i nie nienawidze facetow. Lubie ich bywaja zabawni a czasem nawet potrzebni :-)

                                                    Co do exa to spokojnie przerabiam emocje zwiazane z nim .Dlaczego ktos inny ma prawo 20 lat zmagac sie z problemem a ja mam sie z tym uporac na pstryk ?

                                                    Nie tlumie zalu ani gniewu absolutnie nie i nie obrzucam nikogo blotem A to ze innych porownuje do exa to chyba normalne na tym etapie? Jedni wychodza lepiej inni gorzej ;-)

                                                    A tak poza tym to bylam u wrozki i ona mi powiedziala ze drugi maz i duzo kasy ;-) Fajnie nie ?

                                                    Sory nie mam czasu sie rozpisywac mam duzo pracy i innych zajec ktore mnie pochlaniaja bez reszty :-)

                                                  • zawle Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 05.11.15, 23:32
                                                    www.youtube.com/watch?v=umu6R1NtQr8
                                                    :)) I tyle w temacie.
                                                  • hello-kitty2 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 06.11.15, 08:48
                                                    bianka02 napisała:

                                                    Co do mojego orgazmu to ma sie on juz calkiem dobrze a je
                                                    > go brak wcale nie odstrasza facetow oni przeciez nawet nie wiedza ze ja tego or
                                                    > gazmu nie mam;-) Bez jaja dla nich to nie problem grunt ze oni maja swoj.

                                                    No prosze koszmar jak opisow Boginki, a Lybbla sie dziwi w jakim my swiecie zyjemy i skad niby tych facetow bierzemy. Tymczasem to Lybbla pisze z innej planety ;) A udawanie ma sie dobrze.
                                                • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 05.11.15, 19:29
                                                  kitta dokladnie porozwodowe romanse zombiego matki mam dokladnie tam gdzie swiato nie dochodzi :-)
                                              • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 05.11.15, 19:26
                                                zawle napisała:

                                                >
                                                >
                                                > Wiem o Tobie tyle ile napisałaś. I z tego co napisałaś wiem, że nie masz ugrunt
                                                > owanych poglądów, w sensie...własnych.
                                                > Dajesz prawo kobietom do wchodzenia tylko w zdrowe relacje. Zakładasz że wchodz
                                                > ąc w zwiazek z mężczyzną od razu wiesz że to toksyk? I możesz dokonać słusznych
                                                > wyborów? Tak nie jest. TY nie wiesz. Może to wiedzieć Twoja matka, sąsiadka, p
                                                > zryjaciółka, koleżanka z pracy. Mogą Ci wszytskie o tym mówić, a Ty i tak będzi
                                                > esz wiedzieć swoje. A one i ich niechęć tylko Cię do niego przybliży. Podnosi t
                                                > emperaturę, łączy.
                                                > Gadasz jakimiś komunałami których nie przeanalizowałaś. Nie wiesz jak było 20 l
                                                > at temu, nie wiesz czym kierowała się kobieta która została sama, nie wiesz czy
                                                > dom który stworzyła był dobry, nie wiesz jak w zaciszu własnej głowy przy odro
                                                > binie autoszczerości podsumowuje swoje wybory.I najważniejsze....nie wiesz czy
                                                > jest reprezentacyjna. Być może te 20 lat temu to były takie czasy że się ludzie
                                                > parowali na całe zycie i znosili o wiele więcej w zaciszu domowym? Może te 20
                                                > lat temu wtórny rynek matrymonialny nie istniał....albo was znajomiu poznali, a
                                                > lbo nie było szansy? I być może ta kobieta racjonalizuje swoje wybory? Może pzr
                                                > edstawia siebie w dobrym świetle? Przykład: moja ciotka żąda od swojej córki że
                                                > by się nią zajmowała. Bo 20 lat temu, pośmierci jej ojca ona dla NIEJ zostałą s
                                                > ama. Córka jej mówiła że nie chce innego faceta w domu i ta jej posłuchała, wię
                                                > c opieka jej się należy jak psu buda. Zapytałam się jej: A ilu adoratorów musia
                                                > łaś odrzucić? I jak fajny to byli faceci? I wiesz co? Nie było ANI JEDNEGO. Wie
                                                > lka mi ofiara. Pomijam to, że dziecko pewnie prosiło o to, co ciotka wkładała j
                                                > ej w głowę. Dzieci są dobrymi obserwatorami i kochają swoich rodziców.
                                                > Jeśli chodzi o matkę zombiego...fajnie że TY nie musisz się dowartosciowywać in
                                                > nymi facetami. Pewnie nie zależy Ci też na zauważeniu że się starsz przez szefa
                                                > , na przytuleniu dziecka, taka twarda i dumna jesteś.
                                                > Bycie samej jest fajne, sama byłam wiele lat sama. Jest dokładnie tak samo fajn
                                                > e jak bycie w związku z kimś. Jednej i drugi układ ma swoje plusy i minusy. Ale
                                                > żeby wejść w fajny związek, musisz przepracować swoje problemy. Swoje, nie cud
                                                > ze. Więc nie pisz że od razu wyszło kto jest problemem w Twoim związku, bo to n
                                                > ieprawda. Ty jesteś problemem. Dla siebie. Bo zło Cię kręci, bo pzry nim czujes
                                                > z się dobrze ( swojsko, bezpiecznie, blisko), bo złu pozwalasz kzrywdzić siebie
                                                > , bo zło nadal wybierasz. To są Twoje problemy na Twoją terapię. Matka zombiego
                                                > byc może nie mogła korzystać z terapii za 100zł/godzinę. Pzrepracowywała to w
                                                > kolejnych związkach. Ty musiałabyś swoje umiejętności i zmiany w nastepnych zwi
                                                > ązkach zweryfikować. Czy prawidłowo odczytujesz sygnały, jak wcześnie Ci się ud
                                                > aje, czy potrafisz na nie dobrze reagować, jak sobie radzisz z pojawiajacymi si
                                                > ę emocjami. Unikanie problemów i skupianie się na cudzej winie nie uzdrowi Cieb
                                                > ie.
                                                > Ponadto, pomyśl czy TY rzeczywiście wybierasz pojedyńczość? I czy potrafisz tak
                                                > ją wybrać i tak w niej żyć żeby nie stać się ciężarem dla swoich dzieci? I nie
                                                > stać się wadliwym wzorem? Tysięce pytań.....
                                                >


                                                zwale zawale czy jak Ci tam wybacz ale potwierdzam gowno o mnie wiesz.
                                                Gowno wiesz o terapiach i zawilosciach ludzkiej psychiki.

                                                Nie zastanawiam sie nad xsinska dlaczego ona wchodzi w kolejne zwiazki z kretynami/psychopatami wiesz dlaczego? bo mam to w dupie...

                                                Nie mam w dupie jedynie tego co dotyczy mnie i moich bliskich. Wszystko inne mnie wali.

                                                Nie obciaze swoja osoba kiedys w przyszlosci wlasnych dzieci.Skad to wiem?
                                                Bo WIEM.

                                                Nie wybieram samotnosci. Nie jestem samotna i nigdy nie bylam.

                                  • kag73 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 11:52
                                    bianka02 napisała:
                                    > co do romansów twojej mamy to biedna ze nimi musiała się dowartosciowac ja tak
                                    > nie mam

                                    Bianka, moze wcale nie bylo to jej celem, moze podbudowalo przy okazji, jezeli w ogole. Dlaczego niby mloda wydolna kobieta ma zyc w celibacie, bo rozwiodla sie z tym jednym jedynym wybranym? Jezeli chce to niech zyje a jezeli nie chce to ma prawo do romasow i innych cudow. Ona moze wcale nie chcial sie "dowartosciowac", tylko chciala poczuc, ze zyje, miec frajde przez moment albo dwa, szukala szczescia. A w dodatku, jak napisala mabelle, "relacje sie po prostu wydarzaja/zdarzaja". Jak wiedac jednym sie zdarzaja a innym nie i jak widac jedni sa zainiteresowani wchodzeniem w nie i ich kontynuacja a inni wcale.
                                    • zombi135 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 12:46
                                      > Bianka, moze wcale nie bylo to jej celem
                                      Myślę kag że masz racje, to był gratis który stał się przy okazji. Zaraz po rozwodzie zaklinała się że więcej chłopów w jej życiu nie będzie. A później była jeszcze w chyba 4 poważnych związkach. Jeden nawet zakończył się ślubem i skończył kolejnym rozwodem gdy mama podupadła na zdrowiu, mamie się poprawiło ale zachowanie męża podczas problemów pozostawiło trwała rysę.
                                      Teraz nie ma nikogo, szkoda, bo trochę mnie to obciąża ale chyba nie jest jej to pisane, ma zły klucz do wybierania facetów i po prostu nie potrafi żyć z mężczyznami, najpierw rozpieszcza ich do granic możliwości a potem jak pierwsze zauroczenie zaczyna ją drażnić że tego wymagają ;) Ma też wysoką pozycje zawodowo społeczną i tu na prowincji ciężko znaleźć faceta któremu by jej dorównał i któremu by to nie przeszkadzało w dłuższym czasie.
                                    • bianka02 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 14:56
                                      pewnie nie było celem chciała mieć normalny związek jednakże nie było to możliwe gdyż wciąż popelniala te same błędy .Powinna pobyc sama jakiś czas . Być może za szybko to wszystko się toczylo Chodź z drugiej strony fajnie ze była otwarta na nowe relacje az dziw ze się nie zrazala kiedy kolejny raz po tylku dostawala i ze się nie zastanowila nad tym co tu jest nie halo.
                          • bgz0702 Re: Bianka Jak możesz napisz cos o tym więcej 03.11.15, 10:57
                            zombi135 napisał:

                            > > dowiedzialam się o tym pomine milczeniem nie nadaje się to do publikacji
                            > niemniej jednak wtedy czulam ze umrę z rozpaczy upokorzenia ...
                            > Przy tobie po raz pierwszy tutaj spotkałem się z odczuciami drugiej strony właś
                            > nie tej zdradzanej i właśnie w próbie opisania odczuć osoby zdradzanie brakło m
                            > i tego właśnie upokorzenia, które w zasadzie do dziś odczuwa moja matka a po ro
                            > zwodzie są pewnie 25 lat.

                            powiem wam ze to sprawa bardzo osobista, takie upokorzenie, ja np nie czułabym sie upokorzona, w zasadzie rzadko czuje sie upokorzona, raczej jest mi przykro ze ktos jest nieuczciwy. Moze to kwestia ambicji jakis, oczekiwan? oczywiscie nic złego ale jakby sobie przestawic myslenie to nie byłoby mocnego słowa "upokorzenie"- szkoda zycia chyba na takie akcje, całę zycie miec kurwice na kogoś/ przez kogos? po ki szlag sobie zycie utrudniac? załątwia sie takie rzeczy ze soba, najpierw ze soba, póxniej z innymi- tak mysle przynajmniej. A na dodatek pojecie zdrady u mnie bardzo ewoluuje na przestrzeni czasu, nie ma juz znaczenia jakie miało kiedys, nie wiem czy kiedykolwiek miało silny związek z fizycznościa czy miłościa tzw- chyba nie, ja sie na tym w ogóle nie znam, nie ogarniam potrzeby "zawłaszczenia"- nie nosze obraczki i "nie zdradzam";) moze dlatego ze za mało "przezyłam" to was nie rozumiem, moze pierdziele? szkoda jednak czasu na udreke- tak mysle
                • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 10:43
                  zombi135 napisał:

                  > Co być ty czuł gdyby się okazał że twoja żona ma kogoś na boku? I jakoś daje z
                  > nim radę po spotyka się rzadko, widzi tylko jego piękniejszą stronę i jest tak
                  > podniecona przy nim że jej problemy jej nie przeszkadzają?

                  Ja Ci wytlumacze jak to ugryzc. Przyjmij, ze maz Ninka to nie Ty i tego sie trzymaj. Nie przenos na siebie, na Sabata, nie porownuj, bo sie nie da.
          • ninek04 Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 06:49
            bgz0702 napisała
            >zyg_zyg_zyg napisała:

            > Kurczę, jak Cię tak czytam, Ninek, to całkiem na serio się cieszę, że masz tego
            > kochanka...

            >a ja bardzo ciesze sie ze sobie znalazlas kochanka i sie tego trzymasz ze jest ok. I tak jest OK właśnie. CAŁUJE CIE W USTA KTÓRYMI "ZASPOKAJAŁAS ORALNIE KOCHANKA";)) faceci robic tego nie musza;( zresztą jeden facet jest całkiem ok, zdecydowanie wystarcza;))<

            :))Dzięki,Dziewczyny, miło przeczytać słowa niepiętnujące. A pocałunek bgz odwzajemniam :)
            • kynane Re: Forumowa Kamasutra 29.10.15, 10:10
              ninek04 napisała
              > :))Dzięki,Dziewczyny, miło przeczytać słowa niepiętnujące. A pocałunek bgz odwzajemniam :)

              Aaaaa, i ja zupełnie, zupełnie proszę nie odbierać mojego zgadzania się z Zombim jako piętnowania. Unikam piętnowania nawet gdy znam sprawę od podszewki, a co dopiero gdy nie znam. To takie słowa z drugiej strony barykady tylko są ;)
              Generalnie - niech się Wam wszystkim szczęści, w dowolnych układach i konfiguracjach ;)
            • sid.le.niwiec Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 19:43
              To ja, Leclerc.:)
              Odniosę się do odnogi na temat (nie)wierności i (nie)uczciwości, jako że, jak wiadomo, sama stroną w relacji byłam (bo sprawa się rypła całkiem niedawno - pan był nieostrożny, coś tam się wydało, w związku z czym czasu i możliwości brak, do tego kolesiowi pali się koło tyłka, więc podziękowałam, no szkoda, ale takie życie).
              Nie wiem, dlaczego ludzie wskakują na wysokie tony i jakieś szlachetne i mniej szlachetne określenia padają. Już była dyskusja o tym, jak to zwłaszcza u kobiet zdarza się, że seks jest do złapania chłopa i zrobienia dzieci, pojawiają się wątki o nałogowych masturbatorach czy uzależnionych od porno. No przecież niniejsze forum jest o tym, o czym jest.
              Związek, który trwa iks czasu rządzi się swoimi prawami, chociaż w necie fajnie się polansować jaki to super seks jest z tym jednym, jedynym po 20 latach stażu. No ale ja jakoś nie wierzę (i nie widzę tego u ludzi), że jedna osoba może zapewnić nam wszystko i na wieczność, tak jak nie wierzę w powszechność (bo że się zdarza, to ok) sytuacji, kiedy wszystko, ale to wszystko gra - kochamy się, rozumiemy, nie nudzimy się ze sobą, mamy świetny seks, udane dzieci, dom z ogródkiem, labradora i super pracę.
              Spotykałam się z kolesiem, który jak się okazało, zaryzykował tyle i mógł narobić sobie takich problemów, że ja sama nie ogarniam, że pożądanie, nawet aż takie, może mieć taką siłę - chociaż sama równolegle takiego pożądania doświadczałam. W takiej sytuacji nie ma mowy o jakichś rozkminach o uczciwości i przysiedzę złożonej 20 lat temu, bo to jak nalać alkoholikowi wódkę i postawić przed nim kieliszek. I szczerze mówiąc trochę nie ogarniam - pan rodziny nie zaniedbywał, kasy małżeńskiej ani własnej na mnie nie wydawał, ja wziąć go sobie na stałe nie chciałam - więc co komu ubędzie, oprócz naruszonego poczucia własności, jeśli pan od czasu do czasu, w wolnych chwilach, się rozerwie, szczególnie że związek prawowity jest taki bardziej typu dzieci-dom. Naprawdę zazdroszczę ludziom, którzy umieją bawić się w otwarte związki (bo sama nie jestem pewna, czy dałabym radę) i wywalenie kawy na ławę, bo to coś jak bezdzietny z wyboru - odrzucam to, czego społeczeństwo wymaga, patrzę na realia, na to czego naprawdę chce i co będzie lepsze. Przepraszam, ale teraz nie pamiętam kto pisał o Czeszce i Arabkach oraz zasadzie "ślubowałeś, to nie bzykaj poza domem" - jakie to prawdziwe. A w życiu i tak ci, co mają chęci i okazje, "zostają w pracy po godzinach" lub "mają awarię samochodu". Daaawno temu założyłam wątek o koledze, takim naprawdę wzorowym mężu i ojcu, który jednorazowo skoczył w bok, bo trochę tego nie ogarniałam. No jakoś tak mi się rozjaśniło z czasem, doświadczeniem i obserwacjami, w sumie nie potępiam gościa, niech ma coś z życia.
              • zombi135 Re: Forumowa Kamasutra 31.10.15, 21:16
                > Związek, który trwa iks czasu rządzi się swoimi prawami, chociaż w necie fajnie
                > się polansować jaki to super seks jest z tym jednym, jedynym po 20 latach staż

                Staż mam podobny. I nie odpowiem ci za żonę, ale sam nie mam ochoty na kogoś innego, może to efekt pustych kulek nie wiem. Parę miesięcy temu byłem na imprezie bez żony gdzie były młode fajne dziewczyny, fajnie się gadalo bawiło ale nie miałem ochoty na nic więcej mimo że był alkohol.

                A tłumaczenie się alkoholikiem jest marne, musieli byśmy w ten sposób tłumaczyć zboczencow Wytłumaczy mi dlaczego nie chciała byś otwartego związku?
                Ja nie chciał bym być zdradzony może podejrzewam że cały świat by mi się zawalił psychicznie gdyby osoba którą kocham i troszcze się o nią uznała ze jej nie wystarczać . Jasne że jest wiele par które nie powinny ze sobą być bo tylko wydawało się im że coś do siebie czują. Więc powinny się rozstać i układać życie z innymi . Są też pary które się straciły, nie zauważył symptomów i też już po nich. Ja wiem jak zdrady mojego ojca zniszczyły moją matkę mimo że ich małżeństwo i seks też już nie istniał. Więc wcześniejszy ich rozwód zaoszczędzi by jej sporo cierpienia a nam dzieciom totalnie chujowej sytuacji w domu
                • sid.le.niwiec Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 19:05
                  > Parę miesięcy temu byłem na imprezie bez żony gdzie były młode fajne dziewczyny,
                  > fajnie się gadalo bawiło ale niemiałem ochoty na nic więcej mimo że był alkohol.

                  Widocznie masz granicę w takim, a nie innym miejscu, a inne osoby maja ją dalej.:) moja znajoma z prawie 10-letnim stażem związkowym niedawno miała pana, który się zakochał, komplementował, czarował. Ona zadowolona ze swojego związku i nic z panem nie było, ale było widać, że dzięki temu flirtowi podbudowało jej się ego i że dziewczyna ma jakieś nowe emocje, które robią jej dobrze. Ty też się jarasz laskami z imprez i rozkminiasz, nawet jeśli do niczego nie dochodzi.:)

                  > Wytłumaczy mi dlaczego nie chciała byś otwartego związku?

                  Nie wiem, czy bym potrafiła. Może siedzę w konwenansach bardziej, niż mi się wydaje.:)

                  > Ja wiem jak zdrady mojego ojca zniszczyły moją matkę mimo że ich małżeństwo
                  > i seks też już nie istniał.

                  Tego nie rozumiem, no bo skoro małżeństwo i seks nie istnieje? Może chodzi o poczucie własności, o którym pisałam lub o obawę, że mężczyzna w końcu może odejść do innej, a wtedy w jakiś tam sposób poukładane życie przestanie istnieć?
              • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 01.11.15, 10:26
                sid.le.niwiec napisał(a):

                > To ja, Leclerc.:)

                "Are you one of us or one of them?" ;-)

                > Odniosę się do odnogi na temat (nie)wierności i (nie)uczciwości, jako że, jak w
                > iadomo, sama stroną w relacji byłam (bo sprawa się rypła całkiem niedawno - pan
                > był nieostrożny, coś tam się wydało, w związku z czym czasu i możliwości brak,
                > do tego kolesiowi pali się koło tyłka, więc podziękowałam, no szkoda, ale taki
                > e życie).
                (..)
                > Spotykałam się z kolesiem, który jak się okazało, zaryzykował tyle i mógł narob
                > ić sobie takich problemów, że ja sama nie ogarniam, że pożądanie, nawet aż taki
                > e, może mieć taką siłę - chociaż sama równolegle takiego pożądania doświadczała
                > m. W takiej sytuacji nie ma mowy o jakichś rozkminach o uczciwości i przysiedzę
                > złożonej 20 lat temu, bo to jak nalać alkoholikowi wódkę i postawić przed nim
                > kieliszek.
                (..)
                Daaawno temu założyłam wątek o koledze, takim naprawd
                > ę wzorowym mężu i ojcu, który jednorazowo skoczył w bok, bo trochę tego nie oga
                > rniałam. No jakoś tak mi się rozjaśniło z czasem, doświadczeniem i obserwacjami
                > , w sumie nie potępiam gościa, niech ma coś z życia.

                Pamietam, przygladalas sie sprawie ale dystansowalas sie, a teraz jednak zdecydowalas sie na udzial. Dlaczego?
                • sid.le.niwiec Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 18:59
                  > Pamietam, przygladalas sie sprawie ale dystansowalas sie, a teraz jednak
                  > zdecydowalas sie na udzial. Dlaczego?

                  Uściślijmy, że to było dwóch rożnych facetów, tzn. ten obserwowany i rozkminiany i ten, z którym miałam historię.:)
                  Dlaczego się zdecydowałam? Bo pożądanie takie, że traci się nad sobą kontrolę, jak wspomniany alkoholik z kieliszkiem wódki. Gdzieś tam z tyłu głowy miałam, że pomysł kiepski, no ale cóż, emocje często wygrywają z rozsądkiem... Chociaż gdyby pan nie wykazał zdecydowanej inicjatywy, to pewnie rozeszłoby się po kościach, bo wątpię, czy zaczęłabym go uwodzić, czy coś (a z resztą cholera wie). A teraz jest trochę średnio, bo znowu - jak ten alkoholik po odstawieniu wódki.:)
                  • hello-kitty2 Re: Forumowa Kamasutra 02.11.15, 21:16
                    sid.le.niwiec napisał(a):

                    A
                    > teraz jest trochę średnio, bo znowu - jak ten alkoholik po odstawieniu wódki.:)

                    No wlasnie, facet zawsze spadnie na cztery lapy, a ty cierp. Dlatego jak dla mnie nie warto. Ale najlepiej jak mowia 'przezyj to sam'.
                    • sid.le.niwiec Re: Forumowa Kamasutra 03.11.15, 17:47
                      > No wlasnie, facet zawsze spadnie na cztery lapy, a ty cierp.

                      I tak, i nie - jak napisałam, panu trochę zapaliło się koło tyłka no i już nie ma czegoś, co mu ubarwiało egzystencję, wiec pewnie szczytów euforii nie przezywa. Mnie najbardziej zdumiewa to, ze on nie umiał wyjść poza swój punkt widzenia. Bo ja starałam się (starałam, bo skoro nie jestem żonatym od 20 lat ojcem nastoletnich dzieci, no to nie wiem, jak to jest) spojrzeć na sytuację z jego perspektywy. Ale oczekiwanie ode mnie, że uznam bycie sporadycznym czasoumilaczem zafascynowanego mną i znudzonego życiem rodzinnym żonatego pana (i znowu przypomina mi się z innego wątku - jak zadowolić faceta ignorując własne potrzeby) za romans roku, nawet przy TAKIM iskrzeniu, no sorry, ale nie bardzo. Pan miał po prostu za mało możliwości czasowych i organizacyjnych, do tego chyba średnio umie grać w taką grę.

                      > Dlatego jak dla mnie nie warto.

                      No nie bardzo warto, bo nie dostaniesz tego, co chcesz- nawet jeśli zależy ci na romansie, a nie na złowieniu rybki.

                      > Ale najlepiej jak mowia 'przezyj to sam'.

                      Tak, aczkolwiek warto było. Problem jest jeden - poprzeczka ustawiła mi się wysoko i ciężko będzie mi pójść do łózka z mężczyzną, który nie będzie aż tak atrakcyjny. Wiem, bo spróbowałam, tak na pocieszenie. No i bez sensu.
      • loppe Re: Forumowa Kamasutra 28.10.15, 20:42
        ninek04 napisała:

        > Lubię bardzo (między innymi), gdy z pozycji na jeźdźca przechodzimy do pozycji
        > leżącej,w której jestem cały czas na górze,a oba ciała są mocno splecione i pr
        > zytulone.Seks jest wtedy bardzo niespieszny, powolny,czuć każdy najmniejszy ruc
        > h,oddech,do tego dochodzi wzajemne przeszywanie się wzrokiem, delikatne gladzen
        > ie i muskanie dłońmi twarzy,szyi,piersi, brzucha,a dla kontrastu słowa -niedeli
        > katne, niegrzeczne.
        > Lubię też czuć męskie cialo na sobie, które dosłownie prawie że mnie zgniata i
        > przytłacza,ściśle przylega do mojego;pewnie dlatego,że mam w sobie bardzo dużą
        > potrzebę dotyku.

        Tu mi się przypomina pozycja - zastosowałem ją tylko raz, za młodu - gdy kobieta cała leży na partnerze ale tyłem do niego, przytłaczając go, a on wykonuje ruchy frykcyjne w tych bardzo wymagających warunkach.
    • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 11:57
      sabat777 napisał:

      > Pomyślałem, że skoro jesteśmy w takim gronie, gdzie jest mnóstwo kobiet lubiący
      > ch seks i gadanie o nim, to może panie mogłyby podzielić się z panami wiedzą na
      > temat tego co mężczyzna powinien zrobić, żeby kobiecie było w łóżku dobrze, co
      > mężczyźni często robią a nie powinni, albo odwrotnie - czego nie robią. Za czy
      > m tęsknicie w łóżku, co lubicie.
      > Kiedy i jak zacząć seks, jaka powinna być gra wstępna, jak dobrze zrobić minetę
      > , jakie jest właściwe tempo seksu, jakie strefy erogenne działają najlepiej a j
      > akie są przereklamowane? Temat jest szeroki jak rzeka, a myślę że warto się go
      > nawzajem pouczyć.

      ok, zgadzam sie, mozesz miec racje ale nie znam ninek. serio jestem tutaj naprawde fazami i wczesniej jej nie widziałam- przepraszam, znam tu tylko zawle i zyg, ciebie tez widze pierwszy raz na oczy i nie ma to dla mnie znaczenia, nie wiedze podwodu dla którego miałabym nie wyrazic swojej opinii. To nie jest negatywne zdanie o tobie, dla mnie ona robi słusznie to co powinna w zgodzie ze soba, trzymam sie stanowiska i nawet jak maz by mi wywinal taki numer to pewnie powyłąbym sie i uznała ze tak musi byc, a o powodach "musi byc" juz mi sie gadac nie chce. ok? odpuscmy sobie, czy to jest problem?

      • bgz0702 Re: Forumowa Kamasutra 30.10.15, 12:01
        bgz0702 napisała:

        > ok, zgadzam sie, mozesz miec racje ale nie znam ninek. serio jestem tutaj napra
        > wde fazami i wczesniej jej nie widziałam- przepraszam, znam tu tylko zawle i zy
        > g, ciebie tez widze pierwszy raz na oczy i nie ma to dla mnie znaczenia, nie wi
        > edze podwodu dla którego miałabym nie wyrazic swojej opinii. To nie jest negaty
        > wne zdanie o tobie, dla mnie ona robi słusznie to co powinna w zgodzie ze soba,
        > trzymam sie stanowiska i nawet jak maz by mi wywinal taki numer to pewnie powy
        > łąbym sie i uznała ze tak musi byc, a o powodach "musi byc" juz mi sie gadac ni
        > e chce. ok? odpuscmy sobie, czy to jest problem?
        >

        ;)) ja znowu sie podpiełam nie tam gdzie powinnam;))) to było do zombiego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka