21.03.09, 22:52
Ile jest szczerości w nas kiedy piszemy o nas samych? kiedy piszemy
o ogarnijącym nas smutku i poczucia bezgranicznej samotości? Na ile
jesteśmy wygodni w tej smotności?... bo nie trzeba, a dla kogo? a
właściwie...?
Czy my tak naprawdę szukamy jakiegoś szczęscia? Czy po prostu
użalamy się na parszywy los, nie chcąc tak naprwdę nic zmienić w
naszym życiu! Bo extra rozmawiało sie na GG, a potem o " ZGROZO JAK
ON/ONA WYGLĄDA?'"
Więc żyjemy w nonsnsie bycia.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • parabolka25 Re: jestestwo 21.03.09, 23:09
      A na ile słowa są plastyczne, by tę szczerość wyrazić.. Dlatego kocham dźwięki,
      bo dopełniają słowa, gesty i mimikę... Ale czasem zostają nam słowa - tylko i
      aż... No właśnie - na ile jesteśmy wygodni w tej samotności, hmm.....
    • mseth Re: jestestwo 21.03.09, 23:53
      Jeśli ktoś zna tylko samotność, może się obawiać zmiany tego stanu.
      Rzeczywiście najwygodniej przyjąć że niczego nie da się zmienić z przyczyn niezależnych i pozostaje co najwyżej czekanie na szczęśliwe zrządzenie losu.
      Jeśli nie można znieść samego siebie to i do kontaktów z innymi się raczej nie dąży ...
      • dreammaker Re: jestestwo 22.03.09, 00:31
        Ja to czasami jestem aż za szczery... A szczęścia nie szukam,raz ono jest ,a raz go niema

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka