dalmag
01.03.04, 22:34
Dziś jednak dopadł mnie pesymizm.
Moja Amelka dalej nie reaguje w aparatach, nic jescze nie mówi. Żeby chociaż
jakieś sylaby....żebym wiedziała, że coś do niej dociera w tych aparatach, a
ona je ciągle zdejmuje! Tak mi szkoda, że mnie nie słyszy, że nie mogę jej
powiedzieć, jak bardzo ją kocham, że jak zawołam to nie widzę, żeby się
obejrzała. Może nigdy nie usłyszę słowa MAMA....
Teraz jest jescze mała, czasem dzieci słyszące w jej wieku jeszcze nic nie
mówią, ale za kilka miesięcy to będzie coraz trudniejsze. Chcę jej tyle
powiedzieć, przekazać, ale samymi gestami nie jest tak łatwo.
Wybacznie mi dziewczyny... jutro może będzie lepszy dzień.
Magda