Dodaj do ulubionych

dokąd zmierzasz mój kościele?

IP: *.przemysl.hypnet.pl 16.03.12, 17:18
Nie jestem antyklerykałem,szlag jednak mnie trafia jak czytam coś takiego wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/podejrzewany-o-molestowanie-abp-paetz-na-obradach-,1,5060949,wiadomosc.html
Obserwuj wątek
    • darino Re: dokąd zmierzasz mój kościele? 16.03.12, 17:22
      Jak to mawiał imć Zagłoba - "Diabeł ubrał się w ornat i ogonem na mszę dzwoni" :)))).
    • marek277 Re: dokąd zmierzasz mój kościele? 16.03.12, 18:26
      Nie trzeba być antyklerykalem, żeby potępiać zbrodnie. Kto chroni przestępce jest współwinny zbrodni.
      • Gość: gosc Re: dokąd zmierzasz mój kościele? IP: *.przemysl.hypnet.pl 16.03.12, 18:59
        Przecież w tej sprawie nie powinno być chwili zastanowienia,przyznam że że nie pojmuję intencji polskich biskupów.Podejrzany o pedofilię powinien być natychmiast zawieszony w prawach księdza,sprawa zgłoszona na prokurature , w przypadku wyroku potwierdzającego powinien byc usuwany z kościoła. A oni radzą,zastanawiaja sie , wydaja niejednoznaczną opinię w dodatku razem z pedofilem.Zgroza.
        • Gość: duupek Re: dokąd zmierzasz mój kościele? IP: *.centertel.pl 16.03.12, 21:55
          Może został zaproszony jako ekspert? A z tego co pamiętam sprawę, to Paetz nie jest pedofilem, a zwykłym pedrylem, jak co trzeci klecha. Tak przynajmniej twierdzi Isakowicz
    • Gość: Jacek Re: dokąd zmierzasz mój kościele? IP: *.artnet.pl 17.03.12, 01:37
      Mnie to nie dziwi wcale. Kler katolicki od wieków ukrywał zbrodniarzy, i zresztą sam był w nie zamieszany. Myślę, że czas spojrzeć prawdzie w oczy. Dosyć mają już ludzie tych panów w śmiesznych strojach, którzy mówią jak mamy żyć, a sami tego nie czynią. Faryzeusze, współcześni faryzeusze, dziwię się że jeszcze ktoś im ufa. To towarzystwo pogonią wkrótce, bo jak nietrudno zauważyć uwiera nie tylko ludziom ale i władzy. Poza tą lokalną, która włazi im w d..ę. A wy nawet nie wiecie jaka ona jest usłużna klerowi, jak szybko i sprawnie wykonuje jej polecenia. Jest w stanie nawet zniszczyć człowieka .... zapłacą za to wszyscy padalce.
    • Gość: dti Re: dokąd zmierzasz mój kościele? IP: *.perr.cable.virginmedia.com 17.03.12, 19:56
      to serdeczny kumpel Zefira, jeszcze z czasów seminaryjnych, a poza tym ekspert od spraw odtylcowych. Może miał prelekcję na temat jak zrobić swoje, a nie podpaść?
      • Gość: jas Re: dokąd zmierzasz mój kościele? IP: *.alfaks.com 17.03.12, 20:22
        a kto pamieta ksiedza w selezjanach co w latach 80-tych uczył relegi a potem został proboszczem,lubił dziewczynki:(
        • Gość: Jolka Re: dokąd zmierzasz mój kościele? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.12, 19:34
          Pamiętam, pamiętam nazywali go Buraczek, bo miał bardzo czerwoną twarz. Lubił dziewczyny, obmacywał, wkładał ręce pod spódnicę, w dekolt ... a przy tym się ślinił obrzydliwiec jeden.
    • fanka_online Re: Myślącym, a ogłupiałym polecam 18.03.12, 17:15
      "I wszystko, co robi Palikot, świetnie lokuje się w granicach takiej właśnie prowokacji: aby było dużo hałasu, brudu, głupich hasełek. Zawsze nabiorą się na walkę "z czarnymi" nowe pokolenia lemingów, zwłaszcza tych, których matki "na duś" wyganiają do wielkanocnej spowiedzi ( szczególnie mający na sumieniu "straszliwe" młodzieńcze grzeszki) - a pożywią się inni "potrzebujący", mający parcie na szkło i głupie argumenty.

      Że nic z tych hasełek nie wyjdzie? A po co ma wyjść? Kogo to obchodzi? Jeśli się uda wywołać jakąś kosmiczną awanturę i zrobić drakę z Polski - będzie dobrze."
      mona11.salon24.pl/400523,a-przed-palikotem-lata-kaganek-madrosci#comment_5869316
      • Gość: pysio Re: Myślącym, a ogłupiałym polecam IP: *.alfaks.com 18.03.12, 17:54
        Pisałem już o tym że kościół ma zbyt duży majątek by tacy wytrawni mafiosi nie pożądali tego aby go choć w części przejąć. Szkopuł w tym że to tacy sami wytrawni gracze i nie pójdzie im tak samo łatwo jak ze społeczeństwem które w większości zostało ograbione i wepchnięte na margines nędzy. Ciekawe jak to się skończy i kto pójdzie z torbami? A co do palmokota to jestem przekonany ze to Wallenrod naszych czasów. Dziwią mnie wypowiedzi ganiące pedalizm bo to zboczenie przez wyznawców palimkota ma być uznawane jako nowoczesność i europejskość.
        • Gość: ozyrys Re: Myślącym, a ogłupiałym polecam IP: *.toya.net.pl 18.03.12, 18:07
          Czepiacie się homoseksualistów, ale jakoś wam nie przeszkadza, że kościółkowcy, to w większości różnego rodzaju dewianci, a homoseksualistów wśród nich jest spora gromada. Nie przeszkadza wam, że ogranicza się z powodów ekonomicznych liczbę lekcji w programie nauczania np. z historii, fizyki..., ale ogłupianie dzieci religijnymi bredniami nie powoduje waszego dyskomfortu. Przeszkadza wam Palikot, a jakże.
          • Gość: pysio Re: Myślącym, a ogłupiałym polecam IP: *.alfaks.com 18.03.12, 19:13
            Pedalstwo było już przerabiane w historii. Np. w starożytnej greckiej armii dochodziło nawet do tego że jak ktoś nie dał sobie glinki wymieszać to był karany a w średniowieczu można było pójść za to samo na stos. Chodzi o rzecz prozaiczną; pedały nie mają dzieci a to strata dla państwa. Dlaczego durny palmokot tak popiera peło w sprawie emerytur kiedy działa na rzecz czynnika który toosc razem z bulem podaje jako zasadniczy przy podnoszeniu wieku? W naszych szkołach nie chodzi o to by dzieci uczyć trudnej sztuki życia i radzenia sobie w nim ale o indoktrynację dlatego zmusza się nawet sześciolatki do chodzenia do szkoły jedynie po to by oderwać je jak najprędzej od rodziców. Wiem bo mam wnuka który rozpoczął "naukę " w tym wieku i kompletnie niczego się nie nauczył a jedynie chodził cały czas znerwicowany. Młody człowiek kończący szkoły nie może być wyposażony w zbyt wielką wiedzę bo szkoła to teoria. A co będzie gdy ktoś zapragnie by między teorią a praktyką nie było różnicy?
            • Gość: ja Re: Myślącym, a ogłupiałym polecam IP: *.toya.net.pl 19.03.12, 17:35
              demotywatory.pl/3738052/Modlmy-sie
              • fanka_online Re: Myślącym, a ogłupiałym polecam 19.03.12, 18:15
                "Z jednej strony obywatele oskubani podatkami i wyręczeni przez Państwo w podejmowaniu odpowiedzialności za swoje wybory (również finansowe) dopominają się o finansowanie z budżetu ważnych dla nich sfer życia.
                Z drugiej strony Państwo , niczym narkoman na głodzie , zastanawia się jak robiąc miszung między kieszeniami budżetu zaoszczędzić trochę kasy ale nie po to by ulżyć obywatelom w podatkach , ale by wydać ją na cele , które zapewnia jej poklask elektoratu. "
                zapluty.antyeuropejczyk.salon24.pl/400796,spor-o-fundusz-koscielny-to-cos-wiecej#comment_5874490
            • kocur_zalogowany Te, jak to określasz "pedały" 19.03.12, 18:38
              będą, albo nie będą mieli dzieci bez względu na to jaka będzie sytuacja prawna. Homoseksualista nie stworzy uczuciowego związku z osobą płci przeciwnej, natomiast może stać się dawcą nasienia i zamówić sobie dziecko z próbówki. Jak przełamie wstręt, to może nawet i stworzy je metodą naturalną. Ale nie ma znaczenia czy będzie mieszkał z kobietą czy mężczyzną.

              • fanka_online Re: "pedały" 19.03.12, 18:48
                kocur_zalogowany napisał: Homoseksualista nie stworzy uczuciowego związku z osobą płci przeciwnej

                No i wszystko jasne!;)))
                • Gość: gosc Re: "pedały" IP: *.przemysl.hypnet.pl 19.03.12, 20:35
                  Czytam z uwagą wasze wypowiedzi.Fankę mogę zapewnić że wątek nie był założony w celach prowokacyjnych, jestem bardzo daleki od srodowiska związanego z Palikotem.Spodziewam się że spora grupa ludzi wierzących zadaje sobie dzisiaj to pytanie i nie moze znaleźć odpowiedzi.Trudno mi zaakceptować fakt homoseksualizmu wśród księży,o pedofilii to już chyba nawet zaznaczć nie ma potrzeby. Homoseksualizm jest poważna bolączką koscioła, dla mnie nie do zaakceptowania. Jakie prawo moralne ma ksiądz homoseksualista do udzielania wskazań życia zgodnie z kanonami wiary? Czy może negować sposób współżycia seksualnego par małzeńskich np stosowania stosunku przerywanego ?Czy ma prawo wypowiadać sie na temat wychowywania dzieci? Trudno zaakceptować fakt że liczni księża mają kochanki, często czyjeś żony.Już wtedy tracą moralne prawo do nauczania wiernych. Tracą prawo do nauczania dzieci religii, do spowiadania czy udzielania komunii. Dla człowieka wierzącego swiadomość wypełniania obowiązków,udzielania sakramentów przez homoseksualistę jest straszna. Albo kościół oczyści się z tej zarazy albo będzie tracił wiernych. B yć może skutecznym rozwiązaniem eliminującym homoseksualizm będzie zniesienie celibatu.
                  • fanka_online Re: "pedały";) 19.03.12, 20:39
                    A co na to poseł Biedroń?;)
                    • Gość: gosc Re: "pedały";) IP: *.przemysl.hypnet.pl 19.03.12, 20:58
                      Ja na posła Biedronia nie głosowałem.Mogę bo muszę zaakceptować fakt że homoseksualista zasiada w sejmie. Nie muszę akceptować mojego proboszcza homoseksualistę.
                      • fanka_online Re: "pedały";) 19.03.12, 21:00
                        A dlaczego stosujesz nierówną miarę do ludzi?
                        • fanka_online Re: "pedały";) 19.03.12, 21:17
                          Milczysz, więc może coś zasugeruję....chciałbyś w proboszczu widzieć Chrystusa? Autorytet moralny? Wzór niedościgniony człowieczeństwa-bóstwa?
                          Natomiast Biedroń guzik Cię obchodzi....tak jak i większość z nas. A szkoda, bo Biedroń ma więcej władzy w tym kraju niż Twój proboszcz, więc to jemu powinieneś chyba podnieść poprzeczkę, nieprawdaż?
                          Problem w tym, że Twój proboszcz nie jest Chrystusem, tylko człowiekiem....takim samym jak Biedroń, Ty, ja, Pysio i paru innych tutaj.....
                          Nie prościej jest nazywać rzeczy po imieniu? Przestępców karać, homoseksualistów tolerować, a z proboszczem pogadać czasem o pogodzie?
                          • Gość: gosc Re: "pedały";) IP: *.przemysl.hypnet.pl 19.03.12, 21:45
                            Z jednym trafiałaś, poseł Biedroń guzik mnie obchodzi. Ponadto mam swiadomość istnienia homoseksualizmu od poczatków istnienia człowieka. Akceptuję homoseksualizm jak zjawisko towarzyszące człowiekowi,niemniej zjawisko negatywne, z ktorym człowiek nie powinien demontracyjnie się obnosić.Dlatego że jest to wbrew naturze.
                            Co do księdza to ma być on nosnikiem autorytetu.Czlowiek ktory ma leczyć duszę spowiadając w konfesjonale grzeszników nie może być nośnikiem grzechu homoseksualizmu.Taka spowiedź traci sens ,niczego nie uleczy.Dla mnie jest nie do zaakceptowania.
                            • fanka_online Re: "pedały";) 19.03.12, 21:52
                              Za wartość swojej spowiedzi odpowiadasz tylko Ty sam, a ten POŚREDNIK w konfesjonale za swój ewentualny homoseksualizm i wszelkie inne przewinienia, być może znacznie poważniejsze.
                              A "nośnikiem autorytetu" jest, a raczej powinien być, nie tylko ksiądz, ale również nauczyciel, naukowiec, poseł/polityk, dziennikarz....jednym słowem elita intelektualna społeczeństwa.
                              No i bywają.....
                              • Gość: gosc Re: "pedały";) IP: *.przemysl.hypnet.pl 19.03.12, 22:23
                                Pederastia jest grzechem ciezkim,chyba nic sie nie zmieniło? Jeśli spowiada pederasta to czyni tą spowiedź nie ważną, podobnie jest z komunią św. Osobiscie to prędzej wystapię z kościoła niż pójdę swiadomie do spowiedzi do pederasty.
                                Ksiądz jesli decyduje się być księdzem to niech nim będzie w taki sposób jaki nie jest sprzeczny z zasadami religii i tego co głosi kosciół. Jeśli postępuje inaczej powinien z stanu dochownego wystąpić. Co do elity, to polityk-poseł czy dziennikarz juz dawno przestał ją stanowić.Ludzie mający za nadrzędny cel pieniądze,sprzedający się, nie mogą być i nie stanowią elity. Dotyczy to tez księdza pederasty.
                                • fanka_online Re: "pedały";) 19.03.12, 22:39
                                  Chcesz się ukarać za cudze winy?;)
                                  Sorry, ale to już przesada....no i skąd wiesz, że ten akurat jest homo, a tamten hetero? Ja takiej wiedzy nie mam o swoich spowiednikach. Może wystarczy nie słuchać plotek?
                                  A "grzechów ciężkich" jest mnóstwo....z kłamstwem na czele. Do kłamcy też nie powinieneś iść do spowiedzi, nie mówiąc o sybarycie-opilcu, oszuście-kombinatorze i zawistnym złośliwcu.
                                  Chyba nie ma dla Ciebie odpowiedniego spowiednika.... Musisz poczekać na Sąd Ostateczny;)
                                  Czy to znaczy, że jesteś kimś lepszym od nas-szaraczków? A może Ty chciałbyś ich wyspowiadać zamiast SIEBIE?
                                  Pomyśl.....
                                  • Gość: ozon Re: "pedały";) IP: *.toya.net.pl 19.03.12, 23:19
                                    A po cóż to się w ogóle spowiadać? Przecież panbócek jest wszechwiedzący, to wie co i jak. Ksiądz nie musi wszystkiego o nas i naszych sąsiadach wiedzieć. No, ale jak ktoś lubi wyrzucać z siebie wszelkie brudy dla spokoju sumienia, niech lata z jęzorem do byle klechy.
                    • marek277 Re: "pedały";) 20.03.12, 01:00
                      fanka_online napisała:

                      > A co na to poseł Biedroń?;)

                      Poseł Biedroń zostanie Księdzem:)))
                      • lechowski51 Re: "pedały";) 20.03.12, 09:29
                        ..a Rysio Grodzka i sepleniaca Szczuka zostana zakonnicami.
                        • Gość: ja Nerwy kościółkowych bossów IP: *.toya.net.pl 20.03.12, 09:43
                          wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/abp-michalik-mam-nadzieje-ze-donald-tusk-nie-idzie,1,5063447,wiadomosc.html
                          • Gość: gosc Re: Nerwy kościółkowych bossów IP: *.przemysl.hypnet.pl 20.03.12, 10:09
                            Być może ksiądz arcybiskup w dużej części ma rację.Niemniej kosciół sam w dużej mierze jest winny tego że ta nagonka przyszła.A przyszła dlatego że kosciół nie potrafił sam się oczyścić z problemu współpracy ze służbami bezpieczeństwa tej części duchownych ktora tej współpracy podejmowała się z przyczyn haniebnych.Nie potrafi sie sie rownież oczyścic z pedofilii i homoseksualistow, przykładem właśnie czego jest obecność b.Petza na posiedzeniu episkopatu poswięconemu tym zarazom.Tak więc tylko oczyszczony kościół ma szansę na przywództwo moralne Narodowi.Brak eliminacji z łona kościoła cięzaru współpracy z sb,zarazy pedofilii i homoseksualizmu spowoduje utrate tego przywództwa i odpływ wiernych z koscioła.
    • darino zero tolerancji według biskupa Michalika 20.03.12, 12:34
      wyborcza.pl/1,75478,11374492,Sprawa_ksiedza_z_Tylawy__koscielne___zero_tolerancji__.html
      • Gość: gosc Re: quo vadis mój kosciele? IP: *.przemysl.hypnet.pl 20.03.12, 14:27
        Niestety, zamiast prawdy,oczyszczenia się z duchownych o skłonnosciach pedofilskich i homoseksualnych,oczyszczenia ze wspólpracy z sb, przeproszenia i zadośćuczynienia wiernych w szczególności tych ktorzy ucierpieli, przywódcy koscioła idą złą drogą.Drogą kłamstwa i pychy, droga braku szacunku dla wiernych dla których są pasterzami.
        A politycy licytują się podłoscią w zamian za poparcie w poprzednich i przyszłych wyborach. Poseł pisze o ministrze ktory wspólpracowal z sb, Bonim ktory jako jeden z nielicznych miał odwagę do przyznania się i przeproszenia, z sugestią że tw sb likwiduje fundusz kościelny. Nie wiem czy fundusz powinien byc zlikwidowany,pozostawiam ta sprawę komisji rządowo -koscielnej. Ale sugestia jest obrzydliwa. wiadomosci.onet.pl/raporty/blogi-polityczne-w-onet-pl/mastalerek-twarza-likwidacji-funduszu-musi-byc-zar,1,5064045,wiadomosc.html
        • Gość: itd Re: quo vadis mój kosciele? IP: *.perr.cable.virginmedia.com 20.03.12, 14:49
          Gdyby ONI, kochany, chcieli wyrzucić wszystkich swoich ostroyebców, w setkach - jeśli nie w tysiącach - kościołów nie byłoby komu mszy odprawić. Bądźmy wyrozumiali - niech się bzykają,od tyłu i od przodu, ale między sobą. A od dzieci wara!
        • Gość: radny Re: quo vadis mój kosciele? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.12, 15:15
          Ciekawe? W wypowiedziach o "mój kościół" nie odczuwam rzeczywistej troski o Jego przyszłość.
          Tak! Jest to mój Kościół w Nim jestem, jest moim domem, jak potrafię, wspieram finansowo i modlitwą. Min. intencja róż różańcowych na marzec brzmi "za tych którzy złośliwie występują przeciwko..." Nigdy nie śmiałbym coś obraźliwego, publicznie napisać o moim Kościele.
          Skąd w Państwa wypowiedziach tyle złośliwości, braku najmniejszej refleksji o otaczającej rzeczywistości. Kościół przetrwa wszystko. Na szczęście jest Duch Św. i codzienna modlitwa Kościoła " ... patrz na wiarę Kościoła Twojego".
          • Gość: ja Re: quo vadis mój kosciele? IP: *.toya.net.pl 20.03.12, 16:12
            Nie takie imperia padały w historii cywilizacji. A co do refleksji o otaczającej rzeczywistości, to ta refleksja podpowiada, że Boga wymyślili ludzie, a nie że bylo odwrotnie.
          • Gość: gosc Re: quo vadis mój kosciele? IP: *.przemysl.hypnet.pl 20.03.12, 17:24
            Panie radny/zakładam że Pan nim jest/,mogłbym oczywiście załozyć ,Pan rownież, wątek pt "modlmy sie o nasz kosciół".Tylko mam swiadomość tego że obok modlitwy mogłyby się pojawić wpisy takie jakie nie powinne mieć miejsca.To nazywa się szacunek dla modlitwy.Forum jest miejscem dyskusji podczas ktorej wypowiadane są różne zdania, i chyba tak powinno pozostać. Natomiast miejscem do modlitwy najbardziej odpowiednim jest kościół lub zacisze domowe. Tematu tego nie podpieram cytatami z "faktów i mitów" lub "nie" Urbana tylko z tego co powiedział ks.Isakiewicz-Zaleski lub ze stanowiska Watykanu podanego w portalach np wiadomosci.onet.pl/swiat/watykan-po-wizytacji-w-irlandii-konsternacja-z-pow,1,5064154,wiadomosc.html Modlić się za kościół a przede wszystkim za podejmujących w nim decyzje napewno należy,ufać Bogu i mieć nadzieję że odbudują nadszarpniętą moralność również.Zapewne różnica polega na tym że ja stoję na stanowisku że Kościół i jego pasterze muszą wiedzieć o tym ze maja do czynienia ze świadomymi wyznawcami,potrafiącymi zwrócić uwagę duchownym o niewłasciwym postepowaniu,potrafiącymi żądać moralnego zachowania i przestrzegania zarowno praw Bożych jak i koscielnych.Jeśli ja jako wierzący jestem do tego zobowiązany to mój pasterz rownież.
            • Gość: ja Re: quo vadis mój kosciele? IP: *.toya.net.pl 20.03.12, 17:47
              Jestem człowiekiem, nie owieczką czy baranem, i nie potrzebuję pasterza, aby w szkodę nie włazić. I nie mam ochoty na strzyżenie przez pasterzy, strzygę się sam.
          • Gość: Oset Re: quo vadis mój kosciele? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.12, 05:55
            Róże różańcowe ..... to te babcie co klepią na okrągło różaniec i powtarzają zdrowaśki, bo inaczej nie potrafią rozmawiać z Bogiem? No i muszą przesuwać te kuleczki, bo nie potrafią liczyć, a tak to się nie pomylą. A Maria pewnie jest nieźle na nie wkurzona, bo ileż można pytać jej czy jest zdrowa.
            Zabobon, średniowiecze .... czy nie uważasz tak panie radny?
    • fanka_online Re: dokąd zmierzasz palikociarzu...? 20.03.12, 17:53
      ....no i kogo chcesz "przekonać"? Takiego samego sprzedajnego chwieja-koniunkturalistę jak ty sam?
      Przecież was nie ma sensu przekonywać, bo wam wystarczy kij i marchewka...niech no tylko Urban podpowie Palikotowi, że będzie wam dawał po parafii ( razem z autkiem proboszcza i jego gospodynią;), a będziecie się prześcigać w deklaracjach ateizmu zjadając własne akty chrztu, po czym posłusznie pobiegniecie do wielkanocnej spowiedzi ( co by proboszcz powiedział, gdybyście nie podeszli do balasek na Rezurekcji!)
      Zero wiedzy, zero przyzwoitości, zero zasad.....prawicowo-nacjonalistyczni obłudnicy i lewicowo-fanatyczni urbanofile.
      A Bóg sobie bez was poradzi, bo zawsze gardził 'letnimi", labilnymi karykaturami, chociaż miał dla nich/was mnóstwo litości.....bezmiar cały! Korzystajcie więc póki macie jeszcze trochę czasu na tej ziemi!
      • Gość: gosc Re: dokąd zmierzasz palikociarzu...? IP: *.przemysl.hypnet.pl 20.03.12, 18:19
        Zamiast obrażać, idź na to spotkanie. Może zrozumiesz że krytyka niewlaściwego postepowania jest konieczna i nie oznacza od razu antyklerykalizmu.www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120320/RZESZOW/120329977
        • fanka_online Re: dokąd zmierzasz palikociarzu...? 20.03.12, 18:23
          Czujesz się obrażony? Uhm.....wniosek prosty;)

          • Gość: gosc Re: dokąd zmierzasz palikociarzu...? IP: *.przemysl.hypnet.pl 20.03.12, 19:20
            ty wyciągaj wnioski a ja pomodlę się za nas wszystkich.
      • Gość: ja Re: dokąd zmierzasz palikociarzu...? IP: *.toya.net.pl 20.03.12, 19:30
        Skąd wiesz, co panbócek sobie myśli? Powiedział Ci o tym? A kijem i marchewką to właśnie owieczki i barany pasterz prowadzi, bo same jeszcze by sobie krzywdę zrobiły nie wiedząc, którą drogą iść.
        " Człowiek bez Boga jest jak ryba bez roweru ". He he
      • Gość: kumpel z Leska Re: dokąd zmierzasz palikociarzu...? IP: *.artnet.pl 20.03.12, 21:47
        Widzę, że masz bliskie kontakty z Bogiem i wiesz co myśli i nawet czuje. Nie pij za dużo albo nie pal badziewia, bo przez te wizje stracisz kontakt z rzeczywistością. Czytam co piszesz, i widzę że już się pakujesz i boisz się, że bez pogrzebu z udziałem plebana nie dostaniesz się do raju. Nie wiem czy wiesz, ale hurysą raczej nie zostaniesz, ewentualnie możesz robić kanapki. W Lesku to były czasy, pamiętasz? Ale już nie wrócą, ja nie żałuję. Aha, kopcisz nadal jak parowóz?
        • Gość: gosc Re: o Wałesie i nie tylko IP: *.przemysl.hypnet.pl 21.03.12, 20:24
          Wywiad z ksiedzem ktory nie boi się mówić prawdy wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Lech-Walesa-to-moje-najwieksze-zyciowe-rozczarowanie,wid,14349878,wiadomosc.html
          Warto przeczytac.
          • fanka_online Re: Też warto 21.03.12, 20:30
            lustratorpolski.salon24.pl/399584,jozef-baczynski-mentalna-ewolucja-funkcjonariusza-sb#comment_5884332
            • Gość: gosc Re: Też warto IP: *.przemysl.hypnet.pl 21.03.12, 21:33
              Z tego artykułu rysuje się przerażający obraz, na 50 księzy 11 to tw.Jesli sbecy wszędzie mieli takie wyniki to w całym duchowieństwie byłoby 1/5 kapusi. Zgroza a jednocześnie widac ze ks Isakiewicz-Z. wie o czym mówi. Pod tym artykułem są ciekawe wypowiedzi.
              • fanka_online Re: Też warto 21.03.12, 21:39
                A Ty od tych jedenastu oczekujesz wysokiego morale;)

                • Gość: totalizator Re: Też warto IP: *.toya.net.pl 21.03.12, 21:42
                  wydawać by się mogło że pazerność i obłuda w kościele nie ma granic a jednak ma.
                  Jakoś taca coraz "cieńsza" a młodzieży na mszach z lupą trzeba szukać.
                  • fanka_online Re: Też warto 21.03.12, 21:50
                    Taca skromna, bo na Zielonej Wyspie Szczęśliwości przeciętni ludzie z trudem wiążą koniec z końcem, a młodzieży zapewne nie ma w przemyskich kościołach z prostego powodu.....skąd ma się tam wziąć, skoro nie widać jej nawet na ulicach.
                    Zajrzyj do kościołów w Rzeszowie i nie opowiadaj głupot.
                    • Gość: rea Re: Też warto IP: *.toya.net.pl 22.03.12, 15:36
                      Bo w Rzeszowie osiedlają się mieszkańcy wiosek, a ci są najbardziej zniewoleni religijnie. Ale i to się zmienia. Religijne bajki powoli, bo powoli, ale odchodzą w sferę mitów. Czyli tam, gdzie ich miejsce. Bogowie greccy, rzymscy... zacierają ręce i szukują się powitać nowych towarzyszy niedoli.
    • Gość: Wacek Re: dokąd zmierzasz mój kościele? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.12, 10:20
      No i zamknęli biedakom konta w Watykanie, ktoś na forum pisał o tym, ale nie widzę wpisu.
      A tu link biznes.onet.pl/jp-morgan-zamyka-konto-watykanskiego-banku,18494,5063442,1,news-detal

      • Gość: ozzy Re: dokąd zmierzasz mój kościele? IP: *.toya.net.pl 24.03.12, 19:00
        Ło matko boska! Watykan zbankrutuje? Dalej, owieczki i baranki, zrzucajcie się na pana boga, bo jego personel bokami robi. Jak możecie pozwolić na bankructwo najważniejszego państwa świata?
        • Gość: itd Re: dokąd zmierzasz mój kościele? IP: *.perr.cable.virginmedia.com 25.03.12, 11:01
          Nie zbankrutują, najwyżej ruszą tony złota jakie zostawili im naziści w zamian za ok. 10 tys. paszportów, wydanych po 1945 roku zbrodniarzom wojennym, głównie SS-manom, którzy w sutannach mogli wyjechać do Ameryki Południowej - na ''misje''. Złote koronki i plomby, wyrywane Żydom w obozach koncentracyjnych, pewnie już zdążyli przetopić...
          • Gość: gosc Re: dokąd zmierzasz mój kościele? IP: *.przemysl.hypnet.pl 25.03.12, 12:07
            Czy wy wszyscy antyklerykałowie wierzycie że świat będzie lepszy bez Boga, religii,kościoła i duchownych? O naiwności. Wiekszość społeczeństwa potrzebuje wiary do życia, potrzebuje mieć możliwość pomodlenia się w chwilach trudnych ktorych życie zwykłym zjadaczom chleba nie skąpi.Założyłem ten wątek z myślą o potrzebie dyskusji na bolączki naszego koscioła.Tak jak każda instytucja ulega on wypaczeniom, bo są w nim ludzie zyjący w tych trudnych czasach.Ludzie błądzący ,szukający, zagubieni. Tak jak wiekszości społeczeństwa trudno się żyje tak i wiekszości duchownych w kosciele dotyka ten problem. Nie cierpią biedy która dla społecznstwa jest nosnikiem problemów. Ale popadają w innego rodzaju problemy.Ksiądz który widzi to wszystko z czym borykają się jego wierni musi być naprawdę dużej wiary i bardzo odporny psychicznie aby nie popaść w to co nas boli. W to o czym tutaj piszemy.Osobiście nie chciałbym spowiadać ludzi i widzieć to całe zepsucie , całe zło. Ci z nich ,mniej odporni może slabej wiary ulegają i tworzą zło w kosciele. O ile ksiądz ludziom wierzącym pomaga np poprzez spowiedź to ludzie powinni pomagać im poprzez modlitwę, jego bliscy poprzez rozmowę.
            • Gość: abba jozef Re: dokąd zmierzasz mój kościele? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.12, 14:14
              No i zobaczyłeś ojcze wielebny że wszyscy tu na forum widzą żdżbło w oku bliżniego a nie widzą belki w oku swoim.
              Fanatyzm i skrajność pukają do naszych drzwi
              pozdr.
            • fanka_online Re: dokąd zmierzasz mój kościele? 25.03.12, 14:21
              Twoje intencje zapewne były słuszne i myślę, że przy minimum dobrej woli ze strony tutejszych agnostycznych i antyklerykalnych bywalców, można było rozwinąć całkiem ciekawą dyskusję, w której obiektywne spojrzenie osób pozostających na zewnątrz Kościoła mogło być niezwykle wartościowe.
              Osobiście chętnie poczytałabym obiektywne wypowiedzi antyklerykała, zrażonego do instytucji KK ze względu na liczne i niewątpliwe nadużycia tamże, jak i osoby, której brak duchowego wymiaru życia, zaistniały z jakiś tylko Bogu wiadomych powodów, nie przeszkadza w zgodnej koegzystencji z ludźmi wierzącymi.
              Stało się inaczej, ponieważ jak często w tym miejscu bywa, rzeczową rozmowę o meritum i dobrą wolę zdominowała nienawiść do odmienności, pogarda dla życia jako takiego ( sąsiedni wątek) i hasła "zero tolerancji" rodem z najczarniejszego nazizmu.
              Kościół nazywa takie postawy przejawami cywilizacji śmierci, dla mnie to raczej cywilizacja głupoty z wszelkimi jej atrybutami; lenistwem intelektualno -moralnym, egoistycznym wygodnictwem/relatywizmem etycznym i panicznym strachem przed odmiennością, czyli brakiem samoakceptacji.
              Szkoda, bo wiem że przynajmniej niektórych wypowiadających się powyżej stać na wiele więcej.
              • wampir-wampir Re: dokąd zmierzasz mój kościele? 25.03.12, 16:24
                A dlaczego agnostycyzm, czy nawet ateizm utożsamiasz z brakiem duchowego wymiaru życia? Pierwszy to już w ogóle pomyłka, bo agnostycyzm nie wyklucza a priori wiary w Boga, a jedynie możliwość jego poznania, czy istnienia na drodze racjonalnej. Znam jednego wierzącego agnostyka ;-)))
                Duchowość to nie tylko religia. Popełniasz ten sam błąd, co tabuny nawiedzonych antyklerykałów wrzeszczących, że wierzący, to zabobon i ciemnota.
                No i dlaczego niewiara w Boga miałaby przeszkadzać w normalnej koegzystencji z wierzącymi? Ludzie są różni i w większości zdolni do akceptowania odmienności. Krzykliwe bandy antyklerykałów to taki sam margines, jak oszołomy od Natanka. Mnie tam nigdy moja wierząca rodzina, czy znajomi w niczym nie przeszkadzali. Fakt, nie dzielę mieszkania z radiosłuchaczem właczającym swoją ulubioną stację o szóstej rano. To mogłoby być kłopotliwe, ale wcale nie z powodu jego przekonań ;-)))
                • Gość: rea Re: dokąd zmierzasz mój kościele? IP: *.toya.net.pl 25.03.12, 17:03
                  Cywilizację śmierci najzwyczajniej w świecie promuje Kościół, który trupkami na krzyżu szantażuje swoich wiernych śmiercią i sprzedając im iluzoryczny bilet do nieba nie pozwala zapomnieć o nieuchronnym końcu żywota każdej istoty na tej planecie. Głośno krzyczy o ochronie życia poczętego, a przecież jeszcze do niedawna, bo do XIX wieku, dozwalał przerywanie ciąży do 40 dnia w przypadku płodu męskiego i do 80 dnia w przypadku płodu żenskiego. Różnica ta wynikała z wiary, że płód męski jest bardziej wartościowy, bo wcześniej jest obdarzany duszą niż żeński. A skąd wiedziano, który to żeński, a który męski? Szeptał im to na ucho duch święty. Niektórzy mieli to szczęście, że wzorem pana Natanka, mieli bezpośredni kontakt z zaświatami.
                  Kościół to najpotężniesza w świecie korporacja biznesowo-polityczna prowadząca swój interes na kanwie naiwnej wiary ludzi i za pomocą strachu, groźb, nakazów i zakazów podporządkowuje sobie ofiary indoktrynacji religijnej, czerpiąc z tego wymierne korzyści finansowe.
                  "
                • fanka_online Re: do Wampirka 25.03.12, 17:08
                  Miło usłyszeć w końcu głos zdeklarowanego, ale "zgodnie koegzystującego" sceptyka;)
                  A propos agnostycyzmu, abstrahując od jego ( sztucznych moim zdaniem podziałów, które w tym wątku akurat nie stanowią przedmiotu dyskusji) oddaję głos osobie o wiele bardziej wiarygodnej, z której zdaniem w pełni się zgadzam; "agnostycyzm jako końcowa postawa człowieka możliwy jest chyba tylko wówczas, kiedy przestaje się szukać dalej"
                  Istotą wiary jest poszukiwanie( więc też i błądzenie;) i gotowość podejmowania coraz to nowych wyzwań/wysiłków. Agnostycyzm w tym kontekście to swoiste zawieszenie w próżni na zasadzie "wiszę, bo tak mi wygodnie" ( sorry, żadnych skojarzeń z netoperkami;)
                  A tekst O.Salij, z którego pochodzi zacytowane powyżej zdanie w całości wart uwagi zainteresowanych.
                  "Na szczęście agnostycyzm bywa pożytecznym etapem w drodze do Boga i do Chrystusa, i do Kościoła. Ktoś na przykład w żaden sposób nie umie rozstrzygnąć nawet pytania, czy Bóg istnieje, ale oto uświadamia sobie, że o istnienie Boga nie wolno pytać tak, jak pytamy o istnienie odległych i trudno dostępnych przedmiotów. Jeśli Bóg istnieje, to jest źródłem wszelkiego istnienia i wszelkiego dobra, zatem o Jego istnienie trzeba pytać całym sobą, jak najwięcej angażując się w dobro, starając się o uczynienie swego życia jak najbardziej sensownym. Niedawny agnostyk, który w ten sposób zaczął szukać Boga, znajdzie Go na pewno i to raczej prędzej niż później."
                  mateusz.pl/ksiazki/js-pww/js-pww_12.htm
                  • wampir-wampir Re: do Wampirka 25.03.12, 17:13
                    Istotą agnostycyzmu jest "nie wiem", a czy w przypadku człowieka można mówić o jakiejś końcowej postawie nie jestem pewny. Wydaje mi się, że nie :-)))
                    • fanka_online Re: do Wampirka 25.03.12, 17:16
                      Myślę, że przez "końcową postawę" autor rozumie postawę w chwili śmierci fizycznej, ponieważ znane są przypadki nawrócenia tuż przed opuszczeniem tego świata.
                      • wampir-wampir Re: do Wampirka 25.03.12, 17:32
                        Hmm, ciekawe, bo autor jest katolickim duchownym, a w tym ujęciu fizyczna śmierć niczego nie kończy. Z drugiej strony chrześcijaństwo nie należy do religii o przesadnie rozbudowanym systemie eschatologicznym, prawdę mówiąc w porównaniu z innymi religiami jest on bardzo ubogi, więc co do życia w innym wymiarze dopiero nic nie wiadomo :-)))
                        • fanka_online Re: do Wampirka 25.03.12, 17:45
                          Hmmm....kończy drogę autorozwoju, czyli wzrastania w wierze, wzrastania ku nieskończonemu dobru i miłości, czyli ku Bogu.
                          Rozwinę jeszcze zdanie z mojego postu powyżej, bo dochodzę do wniosku, że wyraziłam się niezbyt precyzyjnie. Jeśli jakiś etap rozwoju duchowego Osoby Ludzkiej ta sama osoba przyjmie za kres swoich możliwości i pomimo coraz to nowych doświadczeń/spotkań/zdobywanej wiedzy we wszechstronnym tego słowa znaczeniu, porzuci pogłębianie własnej duchowości, zaprzepaści jedyną daną jej szansę na wzniesienie się na wyższy poziom w swojej egzystencji, czyli teologicznie rzecz biorąc "zbliżeniu się do istoty boskiej".
                          Są też tacy, którzy chodząc na bakier z dobrem całe życie, odkładają "poprawę" na potem....bywa, że może im zabraknąć czasu.
                          • wampir-wampir Re: do Wampirka 25.03.12, 18:01
                            O odkładaniu "poprawy" na potem nie ma sensu rozmawiać. To czysta kalkulacja, ale i patologia. Są i tacy, którzy głęboko wierząc, że ostatni będą pierwszymi, zakładają nawrócenie na łożu śmierci i kariery w zaświatach ;-)))
                            Nie wydaje mi się, że agnostycyzm zakłada jakieś kres. To otwarty pogląd, nawet odrzucając religie, nie czyni tego ostatecznie. "Nie wiem" nie znaczy "nie jest możliwe bym kiedykolwiek się dowiedział".
                            • fanka_online Re: do Wampirka 25.03.12, 18:11
                              O tym właśnie pisał O.Salij....."nie wiem" może być ostatecznym stwierdzeniem dwudziestolatka, który w ten sposób czuje się zwolniony za moralny wymiar, czyli z odpowiedzialności za własne poczynania, ale "nie wiem" może być też bodźcem do podejmowania wysiłku i wyruszenia w drogę....czasem bardzo bolesną i okupioną niejednym rozczarowaniem, ale z nadzieją za pan brat ( tak mi się teraz skojarzył "Alchemik";)
                              Myślę, że kiedyś będziemy rozliczeni nie tylko z nieodrobionych lekcji życiowych, ale przede wszystkim z zaprzepaszczonych okazji...

                              P.S. Uprzejmie zwracam uwagę na fakt, ze "wątek właśnie przerodził się w prywatną pogawędkę", co kwalifikuje go do zgłoszenia admiństwu;)
                              • wampir-wampir Re: do Wampirka 25.03.12, 18:23
                                A ja myślę, że niewiara nie zwalnia z odpowiedzialności za dokonywane wybory, postępowanie, ani dwudziestolatka, ani nikogo innego. Problem moralnego wymiaru własnych poczyniach jest moim zdaniem niezależny od wyznawanego światopoglądu. Inaczej sprowadzilibyśmy wiarę w Boga do przekonania o istnieniu systemu nagród i kar, którym podlegają wszyscy. Oczywiście każda religia ma i ten wymiar, ale mnie on prawdę mówiąc nigdy nie interesował.
                                • fanka_online Re: do Wampirka 25.03.12, 18:35
                                  Widzisz....zasadniczym błędem nas wszystkich i każdego z osobna jest przekonanie o identycznym odbieraniu/przetwarzaniu rzeczywistości ( również jej duchowych/religijnych aspektów)....identycznym do naszego, własnego.
                                  Nic bardziej błędnego....jesteśmy egzemplarzami unikatowymi i jednym z nas wystarczy wartościowa lektura, innym wstrząsające doświadczenie, a jeszcze innym "ani święty Boże nie pomoże".
                                  System kar i nagród sprawdza się znakomicie jako metoda wychowawcza, pod warunkiem że stosowany jest przez mądrego pedagoga. Są ludzie "religijni" ze strachu przed karą i inni z nadziei na nagrodę. Czy ma to jakąś wartość dla ich osobistej duchowości? Nie wiem i nie mnie ich osądzać.....Jednak ze społecznego punktu widzenia nawet taka postawa ma swoja wartość nadrzędną zapewniając harmonię w relacjach międzyludzkich.
                                  • wampir-wampir Re: do Wampirka 25.03.12, 18:50
                                    Pewnie masz rację, ale religia nie jest i bardzo dobrze jedynym nośnikiem tej harmonii. Inaczej zlaicyzowane społeczeństwa dawno by się powyrzynały. Nic takiego nie następuje, dlatego mnie ten wymiar nie interesuje zupełnie, choć zdaję sobie sprawę, że dla wielu ludzi jest treścią ich wiary, religijności.
                                    • Gość: pysio Re: do Wampirka IP: *.alfaks.com 25.03.12, 19:17
                                      Wyraźnie przeceniacie wpływ religii na postawy ludzi w XXI-ym w. Popatrzcie na taoizm. To nie jest religia a system filozoficzny i nic takiego strasznego się nie dzieje! Ja oczywiście potrafię docenić rolę religii w dziejach ludzkości. Oprócz pozytywów jest wiele negatywów. Religie są wpasowane w czasy w których powstawały ale świat idzie do przodu a religiom coraz trudniej pogodzić wiedzę z dogmatami. Nie raz mi się zdarzyło poczytać bełkot uzasadniający jakąś tezę religijną i wiem że do coraz większej rzeszy ludzi, on wcale nie przemawia i nie przekonuje. Moim zdaniem jeśli jest na coś popyt to zawsze się znajdą chętni i zechcą z tego pożyć. Z drugiej strony uszczęśliwianie na siłę przez przeciwników religii doprowadza tylko do większego oporu obrońców okopów św. trójcy! A tak naprawdę to co nam oferuje współczesne polskie szkolnictwo w zamian? Cholernie mało a praktycznie to nic!
                                      • fanka_online Re: Offfff.... 25.03.12, 19:23
                                        "Okopy św. Trójcy"....uhm. Jestem pod wrażeniem;)
                                      • Gość: rea Re: do Wampirka IP: *.toya.net.pl 25.03.12, 19:27
                                        " Z religią czy bez niej dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli źle, ale złe postępowanie dobrych ludzi to zasługa religii ". (Weinberg Steven)
                                        • Gość: pysio Re: do Wampirka IP: *.alfaks.com 25.03.12, 20:19
                                          Fanka ja naprawdę wiem jak powinienem napisać okopy aby było zgodne z aktualną wykładnią. Piszę tak by zwrócić uwagę na fakt głupiego trwania na straconych pozycjach. Dla fanatyków mam wiele współczucia i żal mi ich bo trwonienie życia na idee które się kompromitują - naprawdę nie ma najmniejszego sensu. Mówię to z perspektywy moich doświadczeń życiowych a przeżyłem wiele.
                  • Gość: rea do fanki IP: *.toya.net.pl 26.03.12, 14:09
                    Piszesz, fanko, że istotą wiary jest poszukiwanie. Przecież to się kłóci z logiką. Wierzy się bezwględnie, wierzy się, bo nie ma się możliwości weryfikacji danych, dlatego się wierzy. Jeśli jest możliwość weryfikacji, dane, tezy są już nauką, nie mogą wtedy być wiarą. Wierząc już niczego, ani nikogo się już nie poszukuje, bo poszukując można wiarę stracić. I tak się dzieje, bo myślenie jest rzeczą ludzką, a ludzka myśl wbrew indoktrynacji religijnej od oseska rozwija się, wbrew religijym dogmatom.
                    • fanka_online Re: od fanki 27.03.12, 19:05
                      Sorry, misjonarzem nie jestem i nie prowadzę rekolekcji dla komunistów.
      • Gość: Am'harec Re: dokąd zmierzasz mój kościele? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.12, 22:05
        Jak czytam Wasze wypowiedzi w kwestiach wiary w Boga, mam nieodparte wrażenie że należycie do tych, co proste kwestie komplikują niczym kapłani kościołów chrześcijańskich z katolickim na czele. Piszecie, i tak naprawdę nic nie wnosicie, bo podobnie jak klasa kapłanów uważacie, że im bardziej zawikłana będzie "prawda" o Bogu, tym bardziej urośniecie w siłę wobec tych, co oczekują prostoty i do których dotarł Jezus, bo uznał że to właśnie oni są wartościowymi ludźmi, a nie mędrcy i uczeni w Piśmie. Uczeni i mędrcy Go odrzucili, był dla nich za prosty, bo mówił inaczej niż oni, tzn. nie używał ich kłamliwego i oderwanego od rzeczywistości języka. Dlaczego Jezus wybrał ludzi niewykształconych, prostych? Bo nie byli zadufanymi, zarozumiałymi ludźmi, którym wydawało się że są kimś ważnym. Znali siebie, znali swoje słabości i oczekiwali, że ich życie może ulec zmianie na lepsze. Nie musieli przez pryzmat nadętych filozofii oceniać to co mówił do nich, jak to czynili i czynią "mędrcy". A takich właśnie mędrców spotykam na tym forum.
        Ps. Jak chcesz pooglądaj film o Wiliamie Tyndalu - www.youtube.com/watch?v=QYAU-xDIFYQ&feature=related
        • Gość: gość Re: dokąd zmierzasz mój kościele? IP: *.pools.arcor-ip.net 26.03.12, 23:10
          Twórcą chrześcijaństwa był wykształcony człowiek.Paweł ,wcześniej Szaweł.Nauka nie stoi w sprzeczności z religią.Patrz - archeologia zakazana.
          • Gość: pysio Re: dokąd zmierzasz mój kościele? IP: *.alfaks.com 27.03.12, 16:36
            Jezus nie ma nic wspólnego z bogami. Jest to postać najprawdopodobniej autentyczna bo doszukano się o nim wzmianek ściśle historycznych. To co mówił i nauczał naprawdę warto wziąć pod uwagę i stosować. Gdyby nie wtręty o bogu to można go uznać za filozofa który wyprzedził czasy i pomyślał o szaraku i dostrzegł w nim człowieka! Najdziwniejsze jest to że ci co mają pełne usta jezusa nigdy nie widzą w przeciętnym obywatelu homo sapiens lecz jakiegoś idiotę którego można oszukiwać, wykorzystywać i traktować jak rzecz. Ostatnio mamy sytuację podobną jak w czasach jezusa. Domagamy się traktowania jak ludzi a państwo che nam zafundować holokaust na starość. I co? Wyłazi taki piłat z końską mordą i ogłasza ze rząd się nie ugnie i robiąc oko do tego że ma zomo,F-16, tanki, gaz i wile innych gadżetów aby udowodnić nam kim jesteśmy. Jestem pewny że dziś też by się starano pozbyć takiego typa jak jezus bo to drzazga w oku wypasionych kapitalistów! A ile naprawdę ludzi podobnych do jezusa gryzie ziemię za swoje poglądy to naprawdę nigdy się nie dowiemy.
        • fanka_online Re: Rekolekcje dla FP judaszy?;) 27.03.12, 19:01
          Ciekawe czy zrozumieli ile wspólnego mają z tą sprzedajną kanalią z filmu, o ewangelicznej nie wspomnę?
          Poletka już sobie zakupiliście za zarobione na FP srebrniki?
          • fanka_online Re: Rekolekcje dla FP judaszy?;) P.S. 27.03.12, 19:27
            Aha.....kupując pole, zwróćcie uwagę, czy nie rośnie tam przypadkiem drzewo.
            • chrobry100 Re: Rekolekcje dla FP judaszy?;) P.S. 27.03.12, 20:10
              Znowu jesteś nawalona że tak pierniczysz jak potłuczona?
              • fanka_online Re: Rekolekcje dla FP judaszy?;) P.S. 27.03.12, 20:12
                Kup sobie pole....tylko z NISKIM drzewkiem bo nie dosięgniesz.
            • Gość: pysio Re: Rekolekcje dla FP judaszy?;) P.S. IP: *.alfaks.com 27.03.12, 20:14
              Fanka chcę cię namówić na pewien eksperyment? Jeśli potrafisz to wyobraź sobie że żyjesz w czasach tyberiusza i jesteś traktowana jak zwierzę. Nagle przychodzi jakiś facio i mówi ci że też jesteś człowiekiem takim samym jak ci co twierdzą o sobie że w nich płynie błękitna krew. Z drugiej strony każe ci nadstawić drugi policzek i oddać bogu co boskie a cesarzowi co cesarskie. Co byś sobie pomyślała? To chyba jakiś skrajny pacyfista i utopista bo pragnie pogodzić ze sobą dwa światy - bogaczy i ludzi.
              • fanka_online Re: Rekolekcje dla FP judaszy?;) P.S. 27.03.12, 20:18
                Świat jest jeden, Pysio i jest na nim miejsce dla każdego.
                A ludzie nie dzielą się na "bogaczy i ludzi" tylko ludzi dobrych i złych.
                Co bym zrobiła? Poszłabym za nim......idę.
                • Gość: pysio Re: Rekolekcje dla FP judaszy?;) P.S. IP: *.alfaks.com 27.03.12, 20:22
                  To prawie to samo a wyjątki jak zwykle potwierdzają regułę!
                • Gość: hi hi Re: Rekolekcje dla FP judaszy?;) P.S. IP: *.toya.net.pl 27.03.12, 21:11
                  Wielebna, przecież Jezus to Żyd.
                  • Gość: itd Re: Rekolekcje dla FP judaszy?;) P.S. IP: *.perr.cable.virginmedia.com 28.03.12, 15:55
                    i jego mamuśka Żydówka, a wokół parch na parchu ...
                    • Gość: hi hi Re: Rekolekcje dla FP judaszy?;) P.S. IP: *.toya.net.pl 28.03.12, 18:05
                      Jarmułkowy interes w katolickim wydaniu trwa już od 2 tys. lat i naiwne baranki boże są strzyżone za ich zgodą dla zysków swoich pasterzy.
            • fanka_online Re: ;) 29.03.12, 21:00
              Nie mówi się "na temat" tylko " w tym temacie"!;)
              Iczku dostało bana na chwilkę i już zapomniałeś jego nauki, ech.....
              • wampir-wampir Re: ;) 29.03.12, 21:06
                Rzeczywiście. Iczku nie wraca ranki i wieczory :-(((
                Wątek niby o kościele, ale ja bym chętnie porozmawiał o okołokościelnej komercji. Już nawet palmy sprzedaja w Tesco, a tłum taki dziki, że strach podchodzić do bankomatu. A podobno mamy kryzys, wrrrr...

                • fanka_online Re: ;) 29.03.12, 21:11
                  Hmmm....ja jakoś tak mam, że o czymkolwiek piszę to i tak myślę wyłącznie o iczku, a kościół i ołtarz to już tylko i wyłącznie z iczkiem mi się kojarzy!
                  • wampir-wampir Re: ;) 29.03.12, 21:15
                    fanka_online napisała:

                    > a kościół i ołtarz to już tylko i wyłącznie z iczkiem mi się kojarzy!

                    Ale najpierw musiałabyś toto nawrócić, ono przecież trakie bezbożne! ;-)))
                    • fanka_online Re: ;) 29.03.12, 21:16
                      E tam....."za pieniądze ksiądz się modli, za pieniądze iczku się podli":(
                      • wampir-wampir Re: ;) 29.03.12, 21:22
                        Albo za gorzałę i butapren ;-)))
                        • fanka_online Re: ;) 29.03.12, 21:25
                          Ojjj....mglisty klimat wyspiarski, a kości stare! Czymś musi się przecież rozgrzewać....
                          • wampir-wampir Re: ;) 29.03.12, 21:29
                            Aż mi się żal iczku zrobiło ;-)))
                              • wampir-wampir Re: ;) 29.03.12, 21:37
                                Bidne, bo durne, durne, bo bidne ;-)))
                                  • wampir-wampir Re: ;) 29.03.12, 21:48
                                    To i na nagrobek wystarczy, a tyleśmy się w tym deszczu wtedy wystali ;-)))

                                    • fanka_online Re: ;) 29.03.12, 21:53
                                      Ojjjjj.......czemu Ty tak źle życzysz człowieczkowi?! Tylko dlatego, że ma drrrrreszcze?
              • 1.niedobrze [...] 29.03.12, 21:06
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: rea Pecunia non olet IP: *.toya.net.pl 29.03.12, 23:24
                  www.tokfm.pl/blogi/marsylianka/2012/03/ja_i_episkopat_zyjemy_chyba_w_innych_polskach/1?bo=1
    • Gość: itd Re: dokąd zmierzasz mój kościele? IP: *.perr.cable.virginmedia.com 31.03.12, 21:49
      wyborcza.pl/1,75248,11458401,Ksiadz_Lemanski__Laicyzacja_jest_faktem__Kosciol_sam.html
      Ciekawe, czy Biuro Polityczne episkopatu będzie próbowało zabronić temu księdzu publicznego wypowiadania się?
      • Gość: gosc Re: dokąd zmierzasz mój kościele? IP: *.przemysl.hypnet.pl 17.04.12, 12:14
        religia.onet.pl/publicystyka,6/pokuta,35716,page1.html Nasz kosciół jest chory, za jego chorobe odpowiadają ci ktorzy powinni byc wzorem dla wiernych.Dla przykładu prymas Kowalczyk,jego rola w tym homoseksualnym skandalu jest obrzydliwa. Jak my wierni kościoła mamy wierzyć jego dostojnikom? Czy ich nie obowiązuje żal za grzechy ,czy ich nie obowiązuje zadośćuczynienie i pokuta?
    • Gość: itd Zyje sobie jak pączek w maśle IP: *.perr.cable.virginmedia.com 17.04.12, 14:34
      religia.onet.pl/publicystyka,6/pokuta,35716,page1.html
      Taka jest ''kara'' dla zboka, który zachodził od tyłu wszystko co się ruszało i na drzewo nie uciekało. Co na to szef Biura Politycznego Episkopatu - ten sam purpurat, który jako jedyny zbłaźnił się listem pasterskim w obronie dewianta? Ten sam, którego - już po skandalu - widywano w rzymskiej rezydencji Julka P.
      • fanka_online Re: Zyje sobie jak pączek w maśle?! 17.04.12, 14:39
        Nie rozumiem.....czy w tym kraju już wszyscy prokuratorzy przestrzelili sobie policzki i poszli na emerytury, że karaniem zajęły się Kurie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka