Gość: xxx
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.05.06, 21:13
Jan Raba to wieloletni działacz społeczny i sportowy, wielokrotnie doceniany
i odznaczany za swoje zasługi. Jako jedyny były oficer MSW w Polsce, posiada
odznaczenie za zasługi dla Związku Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i
Byłych Więźniów Politycznych.
Od urodzenia mieszka w Żurawicy, niedaleko Przemyśla. Po ukończeniu
technikum geodezyjnego w Jarosławiu wstąpił do szkoły oficerskiej
Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Legionowie. Po tej szkole miał zapewnioną
pracę w ówczesnej milicji. Jednocześnie studiował zaocznie na Wydziale Prawa
i Administracji na Uniwersytecie Jagiellońskim. –W milicji pracowałem przez
20 lat- opowiada.- W 1984 roku, na własną prośbę, zwolniłem się z pracy w
Komendzie Wojewódzkiej Milicji w Przemyślu. Miało to związek z tym, co
wydarzyło się w Polsce. Wtedy zrozumiałem, że to, co działo się wtedy w
kraju, kłóci się z moimi poglądami na życie i z moimi przekonaniami.
Stwierdziłem, że nie chcę tam dłużej pracować.
Rozpoczął pracę w PZU. –Zaczynałem od początku, kolejno awansowałem i w
końcu zostałem dyrektorem oddziału wojewódzkiego w Przemyślu, jednym z
najmłodszych w Polsce - mówi. Przepracował 20 lat. – Odchodząc na emeryturę
zostawiłem jednostkę w dobrej kondycji materialnej, z doskonałymi wynikami, a
także z wysoko wykwalifikowaną kadrą- wylicza.
Zawsze baczę na dobro wspólne
Poza pracą zawodową, Jan Raba, przez cały czas zajmował się działalnością
dla społeczności gminy Żurawica. Przez wiele lat był prezesem klubu
sportowego ''Żurawianka''. – To klub z tradycjami i bogatą, prawie 80-letnią
już historią – opowiada.- Przed wojną nazywał się ''Pancerni'' i jego
zawodniczką była moja mama. Ja przeszedłem różne, wszystkie możliwe
stopnie ''wtajemniczenia'': od trampkarza do prezesa. Kiedy objąłem tę
zaszczytną funkcję, działały m.in. trzy nowe sekcje: tenis stołowy, piłka
nożna i zapasy. W tej ostatniej dyscyplinie udało nam się ''wychować''
mistrzów Polski juniorów i reprezentantów kraju. Przeprowadziliśmy też remont
stadionu, powstały nowe szatnie, natryski dla zawodników itd.
Jan Raba przewodniczył Społecznemu Komitetowi Budowy Wodociągów i
Kanalizacji w Żurawicy, był prezesem Koła Leśników ''Dzik'' i aktywnym
działaczem Polskiego Związku Łowieckiego. Za zasługi dla łowiectwa ma medale:
srebrny medal zasługi łowieckiej i za zasługi dla łowiectwa przemyskiego.
Wszystko dla gminy
Wiele swojego wolnego czasu poświęcał swojej gminie. Przez cztery kadencje
był radnym, przez trzy przewodniczącym rady gminy. – W tym czasie udało nam
się wybudować sieć wodociągową w całej gminie, skanalizować Żurawicę,
Wyszatyce i Bolestraszyce - wylicza.- Jest oświetlenie uliczne, są dwie nowe
hale sportowe, w tym pełnowymiarowa w Żurawicy i mniejsza w Wyszatycach.
Remontowane były szkoły, budowane parkingi, chodniki i drogi ...
Zaczęła się polityka
– Jako osoba, która angażowała się w różnego rodzaju akcje, mam, jak każdy z
nas, zarówno przyjaciół jak i wrogów- mówi. – Próby umniejszania moich
zasług, być może biorą się stąd, że zaczęła się już ''polityka'' i próba
oczerniania mnie przed wyborami samorządowymi, w celu umniejszenia moich
szans wyborczych. Ja jednak ufam w mądrość i sprawiedliwość oceny
społeczności żurawickiej i zamierzam startować na radnego w wyborach
samorządowych. Mam swój konkretny program, a rzeczą najważniejszą dla mnie,
oprócz podstawowych spraw samorządowych, jest budowa krytej pływalni w
Żurawicy.
DOROTA SZTURM-SZAJAN
Super Nowości z dnia 31_05_2006