demon1903
29.04.07, 23:55
Zawsze twierdziłem, że w polskich partiach politycznych siedzą „oszołomy” i
się nie myliłem. „Oszołomy” z górnej półki i z dolnej, nieważne jaka opcja
ważne, że mamy „oszołoma” w składzie, który zamiast się leczyć w domu bez
klamek, używa sobie życia wśród normalnych ludzi i dogryza innym normalnym osobom.
Przykładem „oszołoma” jest pewien członek przemyskiej Platformy Obywatelskiej,
z którym nie mogą sobie poradzić lokalne władze partii PO. Sam przewodniczący
Marek Rząsa pokątnie i w ciszy swego gabinetu twierdzi, że są z takim i takim
osobnikiem problemy.
Osobnik ten zasłynął już niejeden raz i jeszcze wiele razy zasłynie. Swego
czasu kilka lat temu napisał sztukę teatralną ociekającą „spermą” i dał do
poczytania swojemu koledze, z prośba aby on ja przeczytał i stwierdził, że to
kapitalne dzieło na miarę Aleksandra Fredry. Wtedy ów osobnik nie był jeszcze
w PO, bo nic nie zapowiadało, że coś tak wybitnego i światłego jak PO powstanie.
Osobnik ten wyjechał do USA. Pobył tam kilka lat i powrócił na przemyskie
podwórko. Od tamtej pory, narzuca swojej mowie ten „jankeski” akcent. Nie
wiadomo po co i dla kogo? Pewnie dlatego, aby zaspokoić swoją próżność, pychę
a zarazem głupotę, która gdyby mogła latać to by pofrunęła na księżyc i
zesrałaby się w pierwszy lepszy księżycowy krater. Ten styl mówienia jest tak
denerwujący, że nie można wytrzymać.
Poza tym facet jest sfiksowany politycznie. Zapisał się do PO i kandydował na
radnego. Biegał w czarnym długim płaszczu (skórzanym) , czarnym golfie i
garniturze po mieście i głosił herezje na tematy polityczne. Facet ma obsesje
na punkcie polityki, na punkcie władzy i dostania się do koryta, które
nawiasem mówiąc nigdy nie będzie mu dane. I oby tak się stało.
Opowiada jaka to polityka jest wspaniała, jaki to Jarosław Kaczyński jest do
kitu, a sam mądrością od niego nie odbiega ani na milimetr. Kaczor różni się
ode niego tylko tym, że doszedł do władzy, tego zaś typa nawet nie wybrano na
radnego Rady Miasta.
W wolnych chwilach przesiaduję na forum gazeta.pl i pisze głupoty krytykując
ludzi, których osobiście zna, do których nie ma śmiałości teraz podejść lub
napisać maila i powiedzieć po prostu, że jesteś taki siaki i owaki i nie chce
cię znać.
Ten typ to zwykły tchórz żyjący w swoim wyimaginowanym świecie; świecie pychy,
próżności, skrajnego debilizmu oraz niespełnionych nadziei i ambicji. Chore
ambicje zawsze prowadziły i prowadzą ludzi do stanu upodlenia i skrajnej
frustracji, która u każdego objawia się w inny, ale zarazem w dramatyczny
sposób. Żal mi tego człowieka.
Zamiast robić coś dobrego dla miasta, facet chciał i nadal chce walczyć z
Kaczyńskim i każdym człowiekiem, który nie lubi polityki i chce żyć z dala od
niej. Pozostało mu pisanie statutów, których nikomu nie pokarze i nikt ich nie
przeczyta; pozostało mu życie w iluzji i obscenicznej mani wielkiego polityka,
romantycznego zbawcę narodu i całego państwa, jakim nigdy nie był i jakim nie
będzie.
Dlatego niech nasz przemyski pseudo-amerykanin, biegający w czerni, mówiący
angielską polszczyzną, piszący brednie na forum gazeta.pl pod różnymi nickami,
atakujący wszystko i wszystkich da sobie spokój i niech przestanie obrażać
innych. Pamiętaj jaką miarą mierzyć, i tobie odmierzą.
PO to nie raj na ziemi PO to taka sama partia cwaniaków i tego typu pokroju
ludzi co nasz przemyski ziomek, fruwający i piszący pierdoły ociekające
głupotą, chamstwem i cynizmem. Jego ostatni Nick na forum gazeta.pl to nick „JA”.
Ilu takich "JA" tu pisze jeszcze?...Chyba że ktoś zwany PO i inne gady z tego
zoo! Zoo które miało być inne od tego "przymusowego" stworzonego przez PiS.