mariusz9959
27.10.07, 21:54
Dyskutując kiedyś na forum Polska-Ukraina ( tym nieistniejącym już
dzisiaj) miałem okazję przeczytać chwalebne opinie na
temat „twórczości” Edwarda Prusa. Osobami które miały tak dobre
zdanie o tym co pisze Prus byli Liberum_veto (założyciel forum
Polska-Ukraina) oraz Mat120.
Oto przykłady wypowiedzi tych Panów:
Liberum_veto:
„Poniekąd to swoisty wyraz uznania dla jego twórczości. Potwierdzasz
w ten sposób, że to znaczący naukowiec, historyk o wyrazistych
poglądach. Doceniono to także w wikipedii, gdzie w artykule o UPA
odnotowane są tylko 3 nazwiska polskich historyków: Motyka,
Poliszczuk i Prus. Lektura fragmentów książki prof. Prusa o
operacji "Wisła", zamieszczonych w internecie, wskazuje na bogaty
warsztat naukowy autora. Można się nie zgadzać z jego tezami, ale ta
książka zawiera niezwykle szczegółowy materiał faktograficzny,
oparty na wielu dokumentach żródłowych. Tak więc - moim zdaniem -
stopnia dr hab. i tytułu profesora p. Edward Prus nie dostał na
pewno po znajomości...”
Mat120:
„Zarówno Prus jak i Poliszczuk posiedli ogromną wiedzę na temat
ukraińskiego nacjonalizmu i jego barbarzyńskich wyczynów. Tak dużą,
że są olbrzymim zagrożeniem dla snucia przez różnych bajkopisarzy
teorii o odmiennym niż w rzeczywistości charakterze ukraińskiego
szowinizmu.(…) O Prusie pisał w jednym z wątków Liberum_Veto - ja
się pod tym podpisuję.”
O twórczości E. Prusa mam niezmienne zdanie od wielu lat. Uważam, że
nie zasługuje on na miano historyka, gdyż nazwanie go takowym obraża
rzesze autorów uczciwie zajmujących się historią.
W swoich publikacjach EP posługuje się kłamstwem, przeinaczaniem
faktów, żeruje na niewiedzy czytelników. „Twórczość” jego
charakteryzuje całkowity brak szacunku do czytelnika. To, co ukazuje
się pod nazwiskiem tego pana to bardziej broszurki propagandowe niż
książki historyczne. Wydaje się, że przyjął on za cel zrobić
wszystko by przekonać Polaków, że Ukraińcy okresu II WŚ to w
większości bandyci, sadyści, mordercy, ludzie fałszywi i
nienawistni.
Postaram się wykazać w umieszczanych tu tekstach, że wszystko co
napisałem o „twórczości” tego pana to prawda.
Czytając książkę Edwarda Prusa „ Operacja Wisła” wydanie z roku 1994
znalazłem,
co najmniej kilkanaście ewidentnych kłamstw. Jedno z nich znajduje
się na stronach 40- 41.
Na początku Prus cytuje fragment z (jak podaje) 16 tomu „Listopysu
UPA” ( pisownia EP)
Oto jego treść:
„ Posłuchajmy dalej fikcji ze s.135:
„Choć we wsi Pawłokoma polsko-bolszewickie bandy zamordowały… ponad
300 osób, we wsi Małkowice – 250, we wsi Berezka – 130, we wsi
Pyskoworoce – 2000…, we wsi Lubliniec – 200, we wsi Horojec – 130, w
Przemyskiem 35 duchownych, choć spalili wówczas całkowicie i
zrównali z ziemią cały szereg ukraińskich wsi…”
Następnie Prus ocena ten ukraiński tekst:
„Na Boga! Przecież to wzięte żywcem z kilku informacji sytuacyjnych
Armii Krajowej. Konia z rzędem temu, kto choć jeden z
zaprezentowanych „faktów” potrafi udowodnić. Radzę uczynić to
J.Nowakowskiej – autorce historycznego knota (żeby nie użyć słowa
fałszerstwa) o nazwie „Akcja Wisła” emitowanego przez telewizję”
Cóż, spróbuję wykazać, że we wszystkie tych miejscowościach Polacy
mordowali cywilną ludność ukraińską.
1.PAWŁOKOMA pow. rzeszowski
Ten jeden przypadek pozostawię bez komentarza, bo po tym co napisano
oraz wydarzyło się w Pawłokomie w ostatnim okresie nikt chyba nie ma
wątpliwości, że Polacy wymordowali tam ukraińskich mieszkańców wsi.