Dodaj do ulubionych

Witam! Mam stracha...

19.06.05, 16:53
Niedługo (na początku lipca) mam obronę. Właśnie piszę autoreferat i dopadł
mnie i strach (przed obroną) i poczucie jakiejś beznadziejności mojej pracy
(chociaż niby wszystko jest O.K.: recenzje, opinia poromotora, innych osób).
Chodzi po prostu o to, że mam poczucie, że gdybym teraz pisała, to zrobiłabym
to trochę inaczej. Inne tytuły rozdziałów, inne wątki bym podkreśliła jako
najważniejsze, itp.

Czy Wy też tak macie???

Pozdrawiam. S.
Obserwuj wątek
    • mama.tadka Re: Witam! Mam stracha... 19.06.05, 17:30

      Mamy... :(((
      • mikiel79 Re: Witam! Mam stracha... 19.06.05, 17:48
        i Ty mówisz ze masz stracha?? ja to mam dobiero stracha... tylko 2 latka mi
        zostały a ja jeszcze w polu... w koncu wszystko u Ciebie ok. wiec nie martw
        sie!!!!! pomysl ze to juz koniec!!!
    • ewolwenta Wszystko w normie :) 19.06.05, 21:06
      Jakbyście drogie Panie nie miały stracha to można byłoby się zastanawiać
      czemu :)
      Wszyscy go doświadczamy. Wierzcie mi. Jak jest odrobina stresu, byle na
      poziomie do opanowania, to dobrze bo działa mobilizująco i daje nam dystans do
      własnych wymysłów. Wszystko będzie ok. Też się bałam :) a teraz jest co
      wspominać :) bo ten strach nadał wagę wspomnieniom. Bójcie się byle bez paniki.
    • miss_dronio o matko.... 19.06.05, 23:02
      Pojutrze, we wtorek egzamin z dyscypliny podstawowej (fizyka) a ja czuje, ze
      mam pusto w głowie:((( Co robić??? Jestem tak zestresowana, ze nawet uczyc sie
      nie mogę:((
      • ewolwenta Re: o matko.... 19.06.05, 23:07
        A co mówią mądrzy którzy przeszli przez ten rytuał? Ich słuchać, bo pewnie
        mądrze radzą, że nie ma się czego bać!
        • miss_dronio :)))) (nt) 19.06.05, 23:14
      • mama.tadka Re: o matko.... 20.06.05, 06:33

        Ja też mam egzamin we wtorek i też w glowie pusto :(((
    • sasanka05 Re: Wsio normalno 20.06.05, 21:49
      Jak miło, że tyle życzliwych osób zechciało się wypowiedzieć. Dziękuję
      wszystkim bardzo. Jeszcze przede mną przygotowanie prezentacji i przećwiczenie
      wszystkiego. Jakoś musi być, prawda?
      • miss_dronio Re: Wsio normalno 20.06.05, 23:24
        > Jakoś musi być, prawda?
        No pewnie:)
        Będzie świetnie:) To przecież ukoronowanie wieloletniej pracy:))) Nie zapomnij
        nam napisać jak dobrze poszło!
        POWODZENIA:)
        • kakofonia Re: Wsio normalno 21.06.05, 09:34
          ja umarłam przed egzaminem z dysc. podstawowej, na szczęście zmartwychwstałam
          na jego początku, żeby udzielić odpowiedzi

          tak się nadenerwowałam wtedy, że teraz już chyba mi się nie chce

          piszę sobie te odpowiedzi na recenzje i nic - praca jest jaka jest, pewnie, że
          mogłaby być lepsza, ale tak na dobrą sprawę - co z tego, że mogłaby być? może
          jak będę szykować książkę, to poprawię różne rzeczy, nawet na pewno poprawię.
          ale teraz się nie przejmuję.

          może zacznę w weekend palpitować na nowo :)

          przestałam się nawet bać ewentualnej dyskusji podczas obrony: w czasie egzaminu
          dostałam pytanie, na które kompletnie nie umiałam odpowiedzieć i jakoś
          wybrnęłam - sądząc z reakcji osoby pytającej w sposób satysfakcjonujący. ergo:
          poradzę sobie.
          • sasanka05 Re: Wsio normalno 21.06.05, 11:12
            No cóż, egzaminy doktorskie ja też wspominam ciepło (u nas wszystkie się zdaje
            jednego dnia, ale i tak nie trwa to dłużej niż 1,5h). Stwierdziłam, że szkoda
            było się tak denerwować, żeby przez godzinkę sobie podyskutować:-) Ale to było
            tylko 4 osoby w Komisji. Teraz cała Rada, więc pewnie ze 40-50. Jestem dobrej
            myśli, ale stres to stres.

            Wszystkim towarzysz(k)om (nie)doli:-) życzę powodzenia.

            Pozdrawiam. S.
            • kakot egzamin a obrona 21.06.05, 11:27
              egzamin kierunkowy wspominam jako rodzaj koszmaru, ale na szczescie poszlo
              przyzwoicie. Sama obrona po czyms takim to juz prawie przyjemnosc: pomyslcie
              sobie: macie pozytywne recenzje? macie. Zarzuty w tychze recenzjach 1. stanowia
              danine zlozona gatunkowi recenzji; 2. sa znakomita i jedyna dla Was okazja
              pokazania publicznie, ze to WY znacie sie na tym, czego dotyczy Wasza praca, bo
              to Wy siedzieliscie w laboratorium/bibliotece/archiwum (niepotrzebne skreslic),
              a nie cale to towarzystwo na sali; 3. (jesli poprzednie dwa nie pomogly) na tym
              etapie trzeba sie naprawde BARDZO postarac, zeby szacowna komisja zdecydowala
              sie jednak przekreslic caly wysilek tylu roznych osob, w tym wielce szanownego
              waszego promotora, ktory z tego samego powodu bedzie Was bronil jak lew -
              wszakze obroniony doktorant jemu tez sie liczy do jego wlasnego dorobku
              naukowego!
              pozdrawiam wszystkich, trzymajcie sie!
              • coalla Re: egzamin a obrona 21.06.05, 11:50
                ja jestem smarkulą, jeszcze przewodu na dobre nie otworzyłam, ale uwierzcie,
                przeżywam z Wami Wasze obrony i mam przyjurcze od zaciskania kciuków ;)

                bardzo ładnie kakot napisałaś! moja promotor mówi, że obrona doktoratu to
                najmilszy i najuczciwszy egzamin w życiu! raz, że traktują Was jako równego,
                dyskutują jak z ekspertem od tematu, raz jedyny w życiu moża się popisać
                wiedzą, ew. zarzuty są w recenzjach na długo przed obroną, można się dobrze do
                nich przygotować, no i wiadomo komu co się nie spodobało, nie ma sytuacji jak
                na kolokwium habilitacyjnym - tajnego głosowania i sądu kapturowego.

                No i ponoć okres bezposrednio po obronie jest najpiękniejszy w życiu naukowca -
                świat do nas należy, nic nie musimy, wszystko możemy...


                kakot napisała:

                > egzamin kierunkowy wspominam jako rodzaj koszmaru, ale na szczescie poszlo
                > przyzwoicie. Sama obrona po czyms takim to juz prawie przyjemnosc: pomyslcie
                > sobie: macie pozytywne recenzje? macie. Zarzuty w tychze recenzjach 1.
                stanowia
                >
                > danine zlozona gatunkowi recenzji; 2. sa znakomita i jedyna dla Was okazja
                > pokazania publicznie, ze to WY znacie sie na tym, czego dotyczy Wasza praca,
                bo
                >
                > to Wy siedzieliscie w laboratorium/bibliotece/archiwum (niepotrzebne
                skreslic),
                >
                > a nie cale to towarzystwo na sali; 3. (jesli poprzednie dwa nie pomogly) na
                tym
                >
                > etapie trzeba sie naprawde BARDZO postarac, zeby szacowna komisja zdecydowala
                > sie jednak przekreslic caly wysilek tylu roznych osob, w tym wielce
                szanownego
                > waszego promotora, ktory z tego samego powodu bedzie Was bronil jak lew -
                > wszakze obroniony doktorant jemu tez sie liczy do jego wlasnego dorobku
                > naukowego!
                > pozdrawiam wszystkich, trzymajcie sie!
                • kakofonia Re: egzamin a obrona 21.06.05, 12:24
                  egzamin wspominam miło - traktowano mnie właśnie jako równorzędnego partnera i
                  była to bardziej dyskusja niż egzamin

                  gwałtowny kryzys psychiczny związany z oceną pracy miałam czytając ją ostatni i
                  raz i nanosząc ostatnie, głównie techniczne, poprawki - miałam wrażenie, że to
                  jakiś koszmar, a nie praca...

                  w takich sytuacjach pocieszam się stwierdzeniem Miłosza: ...powinienem wiedzieć
                  wszystko, co dzieje się teraz, równocześnie, w każdym punkcie ziemi, powinienem
                  móc wnikać w umysły moich współczesnych i ludzi o kilka pokoleń później, a
                  także tych, którzy żyli dwa tysiące i osiem, tysięcy lat temu. Powinienem, i co
                  z tego

                  :)
        • miss_dronio POSZŁOOOOO 21.06.05, 13:15

          :)

          Fakt- mysląłam, ze nie dozyje wejścia na salę egzaminacyjną ale jakoś poszło:)
          Piatka:)
          Musze się wyspać....
          Mamo Tadka, i jak?:)))
          Dziekuję za wszystkie slowa wsparcia:)
          • coalla Re: POSZŁOOOOO - brawo miss!!!! 21.06.05, 14:46
            bardzo się cieszę!
            czyli rzuciłaś ich a kolana :)

            ogromne gratulacje :)
            ściskam Cię i spokojnego snu życzę
            • kakofonia Re: POSZŁOOOOO - brawo miss!!!! 21.06.05, 15:09
              BRAWO!!

              a jakie to miłe uczucie wyjść z sali po egzaminie, co? :-)
          • mama.tadka też POSZŁOOOOO 21.06.05, 20:12
            Zadalam ci to samo pytanie w drugim wątku :)))

            Tak samo mi poszlo jak tobie, tyż piątka :)

            I wreszcie mam to z glowy!
            • future_phd Re: też POSZŁOOOOO 21.06.05, 20:17
              mama.tadka napisała:

              > Zadalam ci to samo pytanie w drugim wątku :)))
              >
              > Tak samo mi poszlo jak tobie, tyż piątka :)
              >
              > I wreszcie mam to z glowy!

              Mamo Tadka i Miss Dronio. Super. Wielkie, wielkie serdeczne gratulacje. A teraz
              idzcie WRESZCIE SPAC (choc czy to mozna spac po takim pozytywnym stresie?)
              • rilian pięknie q pięknie!... 21.06.05, 21:46
                ślicznie! :))
            • biatka1 Gratulacje 21.06.05, 22:11
              i usciski:)
              Oby tak dalej:)
              Pozdrawiam
              B
            • lodziasta Re: też POSZŁOOOOO 21.06.05, 22:28
              Bardzo się cieszę i obu Wam gratuluję.

              :-)))
              • miss_dronio Re: też POSZŁOOOOO 22.06.05, 14:00
                DZIĘKUJĘ BARDZO WSZYSTKIM!!!:)))
                (zaraz po nie mogłam spac ale po kilku godzinach padłam jak zabita)
                :)
                • mama.tadka Re: też POSZŁOOOOO 22.06.05, 15:30

                  Ja również dziękuję! Tak bardzo wczoraj mi ulżylo, że zapomnialam trzymającym
                  kciuki podziękować :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka