20.05.05, 14:43
Odpowiadalam na jeden z wczesniejszych watkow i tak mi sie wspomnialo. Bedac
chyba 20 lat temu we Wloszech zona mojego kolegi wsiadla na karuzele.Dla mnie
byl to niespotykany widok kobiety prawie 30 letniej fruwajacej na tej
karuzeli, smiejacej sie itd. Ja przyjechalam z Polski gdzie widoki takie
bylyby co najmniej szokujace (moze dzisiaj nie ale 20 lat temu tak). I tak
nasuwa mi sie pytanie: czy zdarza Wam sie znalezc w jakiejs sytuacji,
zobaczyc cos i pomyslec "w Polsce tak nie moglabym".
Obserwuj wątek
    • semantics Re: Luz blues 20.05.05, 18:56
      jak patrze na dziewczyny w Niemczech- przy kosci i to ak sporo przy kosci- wcisniete ( doslownie) w
      jeansy miss sixty ( obnizona talia) w krotkiej bluzeczce i to wylewajace sie ze spodni cialko to sobie mysle
      ze w Polsce to tak jeszcze nie mozna, bo ludzie by na ulicy chyba za taka krzyczeli.

      Nie jest to estetyczne moim zdaniem, ale podoba mi sie ze sa akceptowane i nie musza wkladac na siebie
      worow pokutnych bo grubsze sa, ale z drugiej strony, czasem sie dziwie ze sa az takie odwazne.
    • gherarddottir Re: Luz blues 20.05.05, 19:56
      Ja w Polsce nidgy nie wyszlabym w spodniach od dresu na ulice tzn np do sklepy
      itd. Tutaj to robie.
      Rzecz jasna chodzilam w spodniach od dresu w Polsce, ale tylko jak wychodzilam
      jezdzic na rowerze albo rolkach. Nigdy!!!!! nie bylamw sklepie po zakupy np w
      weekend w dresach... moze jestem jakas dziwna nie wiemsmile a tutaj ...prosze
      bardzo! dresik, zero makijazu, wlosy w kitke i ...dawaj zakupy nawet w cenrtum
      miastasmile
    • tamsin Re: Luz blues 20.05.05, 20:06
      do tej pory mam takie cos, ze kobieta nie powinna pic z butelki. Koniec kropka,
      a nie daj boze piwo z butleki, toz to tylko dla chlopa..Nie moge tego
      przelamac, a skad sie to wzielo, nie wiem. A co do ubioru, nikt na swiecie
      chyba bardziej luzacko sie nie ubiera niz amerykanie, ostatnio bylam na
      sniadaniu w takiej mniej formalnej knajpce, przyszla cala kupa mlodziezy a
      jedna dziewczyna byla w spodniach od pizamy.
      • monhann2 Re: Luz blues 20.05.05, 20:33
        Tamsin, cos teraz sa te spodnie od pizamy (flanelowe) na topie. Tez tego nie
        pojmuje, ale tu w Kanadzie mlodzi tak ostatnio chodza.

        Moja mama np chodzi w szortach po ulicy jak jest u mnie w Kanadzie. W Polsce w
        zyciu by sobie na cos takiego nie pozwolila.
        • mona_lisa79 Re: Luz blues 20.05.05, 21:00
          mi sie podoba w Niemczech, ze starsi ludzie chodza trzymajac sie za reke jak im
          sie tak podoba, naprawde uwazam, ze to urocze. W Polsce to chyba juz od 40 -
          stki sie nie wypada trzymac za reke, ja para zakochanych nastolatkow, a tam
          soba wlasnie tak czasem zakochani staruszkowie spaceruja.
          I rzeczywiscie grube dziewczyny tez sie czesto nie krepuja swoich kszatltow. A
          to mi sie czesto nie podoba, so pewne granice rozmiarow gdzie sie juz na
          przyklad brzucha lub nog w mini nie powinno pokazywac. Kwestia estetyki. A w
          Niemczech problem otylosci jest bardziej powszechny niz w Polsce, zreszta -z
          nazwijmy to bogatych krajow -to chyba tylko Skraje skandynawskie- nie maja z
          tym problemu, jak tam bylam to mialam wrazenie, ze oni sa - oczywiscie nie
          wszyscy- na ogol szczupli i wysportowani.
          A ja sie tu tucze na niemieckich tanich czekoladkach i walcze ze swoimi dzikimi
          instynktami mijajac niektore polki w supermarkeciesmile
          • hannamay Re: Luz blues 20.05.05, 21:19
            wlasnie smile wlasnei smile ja nie naleze do staruszkow ale jak pojawiamy sie w Polsce
            to z przyzwyczajenia takze sie trzymamy za rece spacerujac lub idac w
            odwiedziny. i czesto slyszalam komentarze ze " trzymamy sie za rece jak Jas i
            Malgosia". czy to cos zlego trzymac sie za rece w Polsce?

            poza tym zgodze sie z poprzedniczka ze tutaj w usa to panuje luz i wygoda.
            zadnko wiedzi sie osoby uwieszone w bizuterie, w aksamitne garnitury ubrane w
            pelnym umalowaniu smile i mi to szalenie odpowiada - wygoda i wraz jeszce wygoda.
            za to w Polsce czuje sie jak szara myszka.
          • gherarddottir Re: Luz blues 20.05.05, 21:19
            to chyba tylko Skraje skandynawskie- nie maja z
            > tym problemu, jak tam bylam to mialam wrazenie, ze oni sa - oczywiscie nie
            > wszyscy- na ogol szczupli i wysportowani.

            he he he tu bym polemizowala:9 mysle,ze wszedzie gdzie gospodarka jest na
            wysokim poziomie i istnieja fastfoody spoleczenstwo niestety przybiera na wadze:
            (

            • gherarddottir Re: Luz blues 20.05.05, 21:19
              mialo byc rzecz jasna fast foodysmile
              • mona_lisa79 Re: Luz blues 20.05.05, 22:02
                zgdadzam sie, ze to ma zwiazek z wysokim standartem zycia. I moze rzeczywiscie
                mi sie troche przywidzialo, ale wlasnie takie mialam wrazenie. Rozmawialam na
                ten temat z kolezanka - Finka, ktora poznalam w w Niemczech, wiec miala
                porownanie i ona mowila, ze rzeczywiscie tam sie je malo tlustych mies a wiecej
                ryb i ze sie dzieciom czesto wydziela slodycze, ze na przyklad tylko dwa dni w
                tygodniu, potem mycie zabkow i po zabawie na nastepne pare dni. Jak wy to
                widzicie frakcjo skandynawska? Bo jesli w tym troche prawdy to moze bylby to
                dobry pomysl na rozpowszechnianie innych wzorcow zywieniowych w bogatej Europie
                i Ameryce, mam na mysli glowie tyjace dzieci
                • asia.sthm Re: Luz blues 20.05.05, 22:26
                  Sekcja skandynawska potwierdza wydzielanie slodyczy, jednak regula jest raz w
                  tygodniu. Tu mozna sobie pogrzeszyc na dwa razy , ale nie wiecej
                  Moje dziecko wyglosilo taki tekst w wieku 4 lat podczas wakacji na Åland /Fin/:
                  - mamo, dzisiaj popatrzymy na cukierki, a kupimy dopiero wtedy jak tu bedzie
                  sobota na Åland.
                  Pani w sklepie uznala go za wyjatkowo dobrze ulozone dziecko.

                  Co do luzu, to ja w Polsce bylam wyjatkowo zle ulozona, lamalam wszystkie
                  mozliwe zasady konwenansu, lubilam szokowac i prowokowac. Jak nie wolno to ja
                  wlasnie, ze ....
                  Nie bede wam sie przyznawac do grzechow, ale bylo tego troche, i lamanie rak
                  moich nadwladnych: co z niej wyrosnie !? bylo na porzadku dziennym.
                  Wiec ten luz w Skandynawii specjalnie mnie nie zaszokowal, poczulam sie jak w
                  domu, przestalam sie wyglupiac i raczej nie robie niczego, co by moglo w jakis
                  sposob odbiegac od tego co zawsze robilam.
                  Lubie luz i spontanicznosc, lubie kiedy ludzie moga czuc sie nieskrepowani
                  jakimis sztucznie stworzonymi regulami.
                  Zyje sie raz, co nie? smile
                  • mulinka Re: Luz blues 20.05.05, 22:54
                    hmmm
                    "w Polsce tak bym nie mogla"
                    no...nie moglabym wyjsc z domu i nie zamykac drzwi, spac z otwartym tarasem,
                    zostawiac samochod przed domem, czasem z kluczykami...

                    no...ale i ile jest rzeczy, ktore moge w Polsce, a nie moge tu...
    • daisy123 Re: Luz blues 23.05.05, 11:47
      W Polsce nie wywiesilabym prania w niedziele, a tutaj prosze co niedziela i
      swieto pranie suszy sie na kazdym balkonie i miedzy i nikomu to nie przeszkadza.
      • gherarddottir Re: Luz blues 23.05.05, 13:33
        Tu w Norwegii nie mozna halasowac w niedziele i generalnie w weekend nie
        powinno sie robic jakies remontow itd.
        Uwazam to za sluszne bo kazdy w koncu chce odpoczac w spokoju i ciszy.
        Co do prania to cale szczescie mam suszarke inaczej pewnie tez bymw niedziele
        wywieszala bo zauwazylam ze nie robienie remontow i nie wywieszanie prania w
        niedziele nie ida tu w parzesmile)))
      • tamsin Re: Luz blues 23.05.05, 19:57
        no pranie na sznurku wiszace pomiedzy oknami, lub budynkami to chyba typowo
        wloski styl, podytkowany chyba klimatem. u nas tez jakos suszarki
        elektryczne/gazowe zastapily sznurki.
        • liloom Re: Luz blues 23.05.05, 20:15
          przenosze zachowania notorycznie na Polske tzn to co robie tu robie i w Polsce i
          przestalam sie nad tym zastanawiac. Dociera to do mnie dopiero gdy moja mama sie
          obraza albo mnie krytykuje. Przykladow nie moge sobie w tej chwili przypomniec.
          Aha: Pare lat temu nie poczekalismy z obiadem na ciocie ktora spoznila sie 2
          godziny. To bylo straszne faux-pas. Tutaj tez nie czeka sie na nikogo z
          rozpoczeciem imprezy. No chyba ze jest to glowny bohater spotkania. Ciocia nie
          byla. Do dzis mi glupio mimo ze nikt juz tego nie pamieta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka