roberti.ori
07.10.04, 11:56
Gdy popatrzymy na ulotki różnych firm to wszystko wygląda tak różowo, tak
pięknie, ale jaka jest prawda? Przeglądając ofertę Avonu, dowiadujemy się, że
możemy zarejestrować się nic nie płacąc i nie musimy nic robić, rzeczywistość
wygląda jednak tak, że do pierwszej faktury dołączają nam 10 zł. Wpisowego, a
żeby otrzymać prezenty na starcie musimy odbyć szkolenie, za które też musimy
zapłacić, więc jaki jest sens uważania tego za prezenty skoro i tak sami je
pokrywamy? Opłaty za paczki to już całkiem odrębna historia nie mówiąc już o
zwrotach, które wyglądają na bezproblemowe dopóki nie zaczniemy ich robić.
Inna rzecz to A.T.W. Które ma produkty homeopatyczne, kto na zdrowy rozum
chce na własna odpowiedzialność wprowadzać w skórę bakterie, bazujemy tu na
ludzkiej niewiedzy i naiwności, Ludzie obudźcie się zanim użyjecie leków
homeopatycznych zgłoście się najpierw do lekarza żeby wiedzieć, co wam
naprawdę dolega. Jak to ma się w Oriflame. Tu o dziwo jest na odwrót, choć
zdarzają się sytuacje, że sponsorzy nie informują o wszystkim nowej osoby,
ale na szczęście wszystko jest wypisane na formularzu zamówień, wystarczy
tylko przeczytać. Opłaty są proste do 200PP 4 zł. Wpisowe bez promocji 19,90
i co lepsze, co mało osób wie zwracane, gdy w ciągu pierwszych dwóch miesięcy
zrobi się, 200 PP, czyli nawet można powiedzieć, że rejestrujesz się za
friko, ale na szczęście nikt tego nie robi. Produkt na biuro przy małej
paczce w promocji 25% taniej, mała paczka do domu 10 zł. W oddziale nie ma
opłat. Sami zastanówcie się czy chcecie być oszukiwani i oszukiwać innych, bo
to wszystko od was zależy.