Dodaj do ulubionych

Jaki Wałbrzych?

15.02.05, 11:55
No właśnie, w jaki sposób chcielibyście aby Wasze Miasto było odbierane w
Polsce i na świecie? Pytam oczywiście o charakter, tożsamość, to co tutaj
jest autentyczne i należałoby (czy rzeczywiście?) eksponować na zewnątrz? O
Na jaki wizerunek miasta należałoby pracować, aby mu pomóc?

Dzięki za Wasze opinie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Zych Re: Jaki Wałbrzych? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 15.02.05, 12:15
      Przed chwilą doszły do mnie wieści o chętnych do posłowania z
      Wałbrzycha.Ewangieliu , Mrzygłocka itp.Jeśli to są Ci najlepsi Z Wałbrzycha do
      reprezentowania mojej osoby w Sejmie to wybaczcie.Olewam już ich na starcie ,
      zanim ono oleją mnie potem . Tu zarazem masz odpowiedż jak Wałbrzych jest
      postrzegany nie w świecie , ale w samym Wałbrzychu.Szkoda gadqć......Zanim
      chcesz pokazać się światu , zrób najpierw porzadki w domu, a jest co wymiatać...
      • abcd17 Re: Jaki Wałbrzych? 15.02.05, 13:31
        Gość portalu: Zych napisał(a):

        > Przed chwilą doszły do mnie wieści o chętnych do posłowania z
        > Wałbrzycha.Ewangieliu , Mrzygłocka itp.Jeśli to są Ci najlepsi Z Wałbrzycha
        do
        > reprezentowania mojej osoby w Sejmie to wybaczcie.Olewam już ich na
        starcie /ciach/

        Przyznam że nie spotkałem miasta w Polsce, gdzie jego elity polityczne wskazane
        byłyby za tożsamość czy atrakcja warta pokazania w świecie. Chyba trzeba szukać
        gdzie indziej :)
    • pressforum Re: Jaki Wałbrzych? 15.02.05, 12:52
      co jest autentyczne? hm, miasto nie ma ciaglosci kulturowej, bo po II WS
      przyjechali ludzie z calej dawnej polski, kresow itp. a potem, co sie udalo
      wspolnego wytworzyc? kulture gornicza? na to bym nie stawial, przywiazanie do
      historii? to jest jakis element, bo ludzie lubia poznawac historie miasta, takze
      te zdjeciowa.
      ale moze trzeba pomyslec o czyms nowym? wykorzystac polozenie walbrzycha,
      wlasnie jego niezwykla historie, no nie wiem. a co do konkretow - internauci
      moga przeciez stworzyc solidne rzeczywiste lobby, sile nacisku...
      • abcd17 Re: Jaki Wałbrzych? 15.02.05, 13:34
        pressforum napisał:

        > co jest autentyczne? hm, miasto nie ma ciaglosci kulturowej, bo po II WS
        > przyjechali ludzie z calej dawnej polski, kresow itp. a potem, co sie udalo
        > wspolnego wytworzyc? kulture gornicza? na to bym nie stawial, przywiazanie do
        > historii? to jest jakis element, bo ludzie lubia poznawac historie miasta,
        takz
        > e
        > te zdjeciowa.

        Czy trzeba ciągłości kulturowej dla tożsamości miasta? Jeżeli tożsamością
        miasta będzie kilka kultur, całkiem odrębnych - tym lepiej i tym bardziej
        europejskie będzie to miasto. Czy musimy doszukiwać się jednego i tylko tego
        słusznego elementu w tak długiej i fascynującej historii Wałbrzycha?

        > ale moze trzeba pomyslec o czyms nowym? wykorzystac polozenie walbrzycha,
        > wlasnie jego niezwykla historie, no nie wiem. a co do konkretow - internauci
        > moga przeciez stworzyc solidne rzeczywiste lobby, sile nacisku...

        Nowym też, wszak muzea historii i przyszłości są na 'topie'.

        Proszę więc o pomysły:)
      • Gość: dorota Re: Jaki Wałbrzych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 08:46
        Kultura górnicza na ziemiach Wałbrzyskich wytworzyła się około XV-XVI wieku.
        Polecam książkę Michalkiewicza "Wałbrzych - Zarys monografi miasta", super
        opisane dzieje Wałbrzycha.
    • analysis Re: Jaki Wałbrzych? 15.02.05, 13:02
      abcd17 napisał:

      > No właśnie, w jaki sposób chcielibyście aby Wasze Miasto było odbierane w
      > Polsce i na świecie? Pytam oczywiście o charakter, tożsamość, to co tutaj
      > jest autentyczne i należałoby (czy rzeczywiście?) eksponować na zewnątrz? O
      > Na jaki wizerunek miasta należałoby pracować, aby mu pomóc?
      >
      > Dzięki za Wasze opinie.
      >
      Odcinam się od politykierstwa, które mnie w ogóle nie interesuje.

      Po pierwsze - szkoda sił na promocję tylko miasta Wałbrzycha. To nie jest jakieś
      wyjątkowe centrum. To miasto jest raczej częścią większego kompleksu
      geograficznego - Sudetów Wałbrzyskich. Szukając rozwiązań dla promocji miasta
      można spojrzeć na to jak nasz region Wałbrzcha i Sudetów Wałbrzyskich promowali
      ZE SKUTKIEM poprzedni gospodarze tych ziem. Przede wszystkim nacisk kładziono
      na różnorodność krajobrazową otoczenia Wałbrzycha, wynikającą z bardzo ciekawej
      przeszłości geologicznej tych ziem, jak i zachowania dużych kompleksów leśnych.
      To z kolei było przyczynkiem do działań mających na celu udostępnienie i
      upowszechnienie walorów dla mieszkańców i przyjezdnych - poprzez budowę szlaków,
      schronisk, obiektów rekreacyjnych, ale przede wszystkim na poprawie dostępności
      komunikacyjnej naszego regionu. Czyli czegoś, co teraz zanika, a bardzo trudno
      będzie odbudować w zintegrowanej formie. Był to system naczyń połączonych i nie
      da się tego ukryć - sterowany przez administrację terytorialną, gdyż tylko tak
      możliwy był zrównoważony rozwój bez szkodliwej prywaty.
      Kolejnym klockiem w układance była/jest świadomość regionalna mieszkańców, która
      teraz wciąż jest na poziomie bliskim zeru. To wynik braku tradycji przyjmowania
      gości (i rozumienia ich potrzeb) w ostatnich 60 latach. Tu niezbędne są
      działania długofalowe, bo owszem mamy sporo osób kształconych w kierunku
      promocji i obsługi ruchu turystycznego (sam się do nich zaliczam) ale co z tego
      - skoro większość z nich nie pracuje w zawodzie, bądź wyjechała stąd.
      Działaniem doraźnym i pilnym jest konieczność opracowania i aktualizowania
      materiałów informacyjnych o regionie, w kilku językach i stała ich dostępność w
      Magistracie, Starostwie, czy punkcie IT. Poza tym przesłanie tych materiałów do
      polskich placówek promocyjnych za granicą. Dla przykładu: w Londynie na pytanie
      o Lower Silesia Polacy (!) wydają zainteresowanym Anglikom materiały o
      koronkarstwie na Żywiecczyźnie. Skandal. Niezbędna jest reedycja przewodników
      turystycznych, które tak naprawde są trwałym środkiem promocji regionu. To tam
      będzie szeroka informacja o zabytkach kultury, sztuki i techniki, których tu
      jest naprawde wiele, ale kto tak naprawdę o nich wie?
      Długo by tak można...

      moose
      • abcd17 Re: Jaki Wałbrzych? 15.02.05, 13:55
        analysis napisał:

        > Odcinam się od politykierstwa, które mnie w ogóle nie interesuje.

        Dziękuję i popieram!


        > Po pierwsze - szkoda sił na promocję tylko miasta Wałbrzycha. To nie jest
        jakie
        > ś
        > wyjątkowe centrum. To miasto jest raczej częścią większego kompleksu
        > geograficznego - Sudetów Wałbrzyskich. Szukając rozwiązań dla promocji miasta
        > można spojrzeć na to jak nasz region Wałbrzcha i Sudetów Wałbrzyskich
        promowali
        > ZE SKUTKIEM poprzedni gospodarze tych ziem.

        Poprzedni, znaczy którzy? Ja dostrzegam w Wałbrzychu koło historii w którym
        jest kilku "poprzednich" gospodarzy. Tej nowszej i starszej historii.

        Też jestem zdania że Wałbrzych trzeba promować jako cały subregion a nie miasto
        wyrwane z kontekstu. Takie próby zawężenia promocji miasta (Zamek Książ
        wyłącznie jako Zamek, Kopalnia wyłącznie jako miejsce wydobycia itp.) nie dały
        rezultatu, a może raczej dały tylko o niepożądanym wymiarze.


        > Przede wszystkim nacisk kładziono
        > na różnorodność krajobrazową otoczenia Wałbrzycha, wynikającą z bardzo
        ciekawej
        > przeszłości geologicznej tych ziem, jak i zachowania dużych kompleksów
        leśnych.
        > To z kolei było przyczynkiem do działań mających na celu udostępnienie i
        > upowszechnienie walorów dla mieszkańców i przyjezdnych - poprzez budowę
        szlaków
        > ,
        > schronisk, obiektów rekreacyjnych, ale przede wszystkim na poprawie
        dostępności
        > komunikacyjnej naszego regionu. Czyli czegoś, co teraz zanika, a bardzo trudno
        > będzie odbudować w zintegrowanej formie. Był to system naczyń połączonych i
        nie
        > da się tego ukryć - sterowany przez administrację terytorialną, gdyż tylko tak
        > możliwy był zrównoważony rozwój bez szkodliwej prywaty.

        Tak, to słuszne podejście, choć trudno w tym wymiarze środowiskowym odnaleźć
        coś szczególnie atrakcyjnego w subregionie, coś w czym Wałbrzych i okolica
        mogłaby przewyższać konkurencyjne miasta i regiony. Bez obrazy oczywiście, ja
        jestem zakochany w Wałbrzychu, ale rozmawiajmy o czymś szczególnym dla
        przybyszów, co sprawi że przyjadą tu tłumy i napędzą gospodarkę turystyczną.

        > Kolejnym klockiem w układance była/jest świadomość regionalna mieszkańców,
        któr
        > a
        > teraz wciąż jest na poziomie bliskim zeru. To wynik braku tradycji
        przyjmowania
        > gości (i rozumienia ich potrzeb) w ostatnich 60 latach. Tu niezbędne są
        > działania długofalowe, bo owszem mamy sporo osób kształconych w kierunku
        > promocji i obsługi ruchu turystycznego (sam się do nich zaliczam) ale co z
        tego
        > - skoro większość z nich nie pracuje w zawodzie, bądź wyjechała stąd.

        Dobry punkt, nad świadomością "pro-turystyczną" mieszkańców trzeba pracować,
        szczególnie gdy przyjmiemy za jeden z pomysłów na rozwój miasta budowę kwater
        turystycznych "Bed&Breakfast", czego w Polsce jest bardzo mało, nie wiedzieć
        dlaczego. Przecież Polacy są znani z gościnności w świecie i właśnie ten
        wizerunek gościnności należałoby wykorzystać. Znam wiele osób z zagranicy które
        jadąc zarówno turystycznie jak i biznesowo do jakiegoś miejsca nie chcą nocować
        w hotelu, gdzie czują się wyalienowani i odcięci od rzeczywistości do której
        przyjechali. Tacy ludzie korzystają właśnie z B&B gdzie mogą porozmawiać przy
        śniadaniu z gospodarzem, posłuchać ciekawych opowieści o historii i dalszej i
        tej najbliższej - danej rodziny itp. To temat na dłuższe rozwinięcie, ale chyba
        bardzo pokrewny do poruszonego w wątku problemu.


        > Działaniem doraźnym i pilnym jest konieczność opracowania i aktualizowania
        > materiałów informacyjnych o regionie, w kilku językach i stała ich dostępność
        w
        > Magistracie, Starostwie, czy punkcie IT. Poza tym przesłanie tych materiałów
        d
        > o
        > polskich placówek promocyjnych za granicą. Dla przykładu: w Londynie na
        pytanie
        > o Lower Silesia Polacy (!) wydają zainteresowanym Anglikom materiały o
        > koronkarstwie na Żywiecczyźnie. Skandal. Niezbędna jest reedycja przewodników
        > turystycznych, które tak naprawde są trwałym środkiem promocji regionu. To tam
        > będzie szeroka informacja o zabytkach kultury, sztuki i techniki, których tu
        > jest naprawde wiele, ale kto tak naprawdę o nich wie?
        > Długo by tak można...

        Element promocji marki jest krytyczny dla sukcesu. Najpierw trzeba jednak
        wypracować to co będziemy chcieli sprzedawać w świat.

        Jestem ok. 24 lutego w Wałbzrcyhu i spotykam się z zarządem miasta, gdzie
        będziemy rozmawiali o projekcie budowy subregionalnego programu rewitalizacji
        na bazie strategii rozwoju markowego produktu turystycznego "Trakt Wałbrzyski".
        To taki krok kolejny poza opracowanie LPR dla Wałbrzycha i budowę strategii
        zrównoważonego rozwoju miasta która jest już na finiszu. Po tym spotkaniu mam
        nadzieję, że dla celów informacyjnych powstanie w internecie strona gdzie będą
        podstawowe informacje o tym co chcemy zrobić.

        Na dziś proszę skupmy się na poszukiwaniu tych rzeczywistych wartości miasta,
        widząc Wałbrzych w kontekście subregionu, a zostawmy sprawy proceduralne.

        Dzięki za głos i proszę o jeszcze!!!
        • analysis Re: Jaki Wałbrzych? 15.02.05, 14:30
          abcd17 napisał:

          > Dzięki za głos i proszę o jeszcze!!!
          >
          Tak naprawdę to nie ma chyba drugiego tak widokowego miasta w Polsce, z taką
          zmniennością panoram gór i dolin i z taką ilością zieleni. Trzeba tylko jeszcze
          to wyeksponować. Kto zalicza "miejscówki" w Wałbrzychu wie o czym piszę.
          A Ci "poprzedni gospodarze" - to Ci sprzed 1945 roku, cokolwiek byśmy o nich nie
          myśleli, to miłości do "małej ojczyzny" na pewno powinniśmy się od nich uczyć.

          moose
      • Gość: myslak Re: Jaki Wałbrzych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 13:59
        Żeby promować, trzeba mieć co.
        Gołej urody lasu nijak się nie da :)))
        Wracam do starego sporu (z czsów poprzednich wyborów): najpierw trzeba
        wyremontowac schroniska, wybudowac wyciągi, unowoczesnić stare rupcie typu
        Andrzejówka - potem zacząć promować.
        Co z tego, że ściągnę gości , jesli na narty musze ich wieźć daleko?

        Drukowanie kolejnych prospektów (och, jak tu pieknie!) nic nie da, jesli potem
        gośc nie ma gdzie zjeść, w Książu zimno , a dookoła jeno las.... i hałdy, o
        których mozna poczytac w kilku językach ;)
        • analysis Re: Jaki Wałbrzych? 15.02.05, 14:22
          Gość portalu: myslak napisał(a):

          > Żeby promować, trzeba mieć co.
          > Gołej urody lasu nijak się nie da :)))

          Bzdura. Nie wiesz nawet czego oczekują goście z zagranicy którym uda się jakoś
          tutaj zbłądzić. Oni są pozytywnie zadziwieni tym że mogą wejść do lasu. Tak po
          prostu. U nich (Anglia) lasy są prywatne, albo (Holandia) są chronione.
          Nie zmienia to faktu, że po udanej wyprawie, choćby najbardziej ekstremalnej,
          lub takiej naturalistycznej chcą umyć się w ciepłej wodzie i rozsiąść się w
          nagrzanym pomieszczeniu.

          > Wracam do starego sporu (z czsów poprzednich wyborów): najpierw trzeba
          > wyremontowac schroniska, wybudowac wyciągi, unowoczesnić stare rupcie typu
          > Andrzejówka - potem zacząć promować.

          Ten stary rupieć jest tylko schroniskiem - tak był też budowany. I takim
          powinien zostać w całym swym walorze architektonicznym. To nie jest pensjonat
          ani górski hotel - lepszym przykładem jest zapuszczone Sokołowsko.

          > Co z tego, że ściągnę gości , jesli na narty musze ich wieźć daleko?
          Tzn dokąd? No i jakie narty? Narciarstwo to nie tylko zjazdy - to także
          wędrówka. A gdybyś znał miejsca gdzie pobiec na nartach nie pobiegłbyś? A tu
          możliwości są naprawde wyśmienite (że nie wspomnę o Górach Suchych, ale o
          Masywie Trójgarbu dla przykładu), podobnie z rowerami.

          > Drukowanie kolejnych prospektów (och, jak tu pieknie!)
          ale tu jest naprawde pięknie

          > nic nie da,
          Da - jeśli będą odzwierciedlać prawdę

          > jesli potem gośc nie ma gdzie zjeść,
          Dziwy piszesz.

          >w Książu zimno ,
          Książ to skansen dla politykierów

          >a dookoła jeno las.... i hałdy, o których mozna poczytac w kilku językach ;)
          i o to chodzi i o to chodzi....
          Lepiej niech czyta, niż ma widzieć kopaczy i złomokradów. Bo to akurat folklor,
          za który się trzeba wstydzić, a jakoś nam się nieopatrznie wypromował.

          moose
          • Gość: myslak Re: Jaki Wałbrzych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 14:30
            Piszesz: "Bzdura. Nie wiesz nawet czego oczekują goście z zagranicy którym uda
            się jakoś
            tutaj zbłądzić. Oni są pozytywnie zadziwieni tym że mogą wejść do lasu. "

            Widziałem znakomity przykład w maleńkich Bielicach k/Stronia. Lasy piekne (!)
            były tam zawsze, ale gości (Anglicy, Niemcy, Holendrzy, Szkoci) przybyło dziwnie
            , gdy Chatka Cyborga stała się ładnym pensjonatem z liksusowymi łazienkami, a
            obok zbudowano wyciąg ;)
            Teraz trzeba robić rezerwację pół roku wczesniej. W lecie tez milej chodzić po
            górach, gdy jest co zjeść i gdzie się umyć.

            A ty kreujesz się na jedynego znawcę "oczekiwań gości z zagranicy" ??
            • analysis Re: Jaki Wałbrzych? 15.02.05, 14:37
              Gość portalu: myslak napisał(a):

              > A ty kreujesz się na jedynego znawcę "oczekiwań gości z zagranicy" ??
              Pytasz, czy zarzucasz?

              Mówimy o tym samym, ale jakoś innym językiem. Ja staram się patrzeć na to z
              perspektywy możliwości, a Ty problemów. To nas różni.

              Zważ na to, że w Bielicach, czy Gierałtowie istniała (za Niemca) tradycja
              przyjmowania gości od conajmniej 100 lat. Poza tym warunki klimatyczne są tam
              zgoła inne niż tutaj. A poza tym osadę tą wypromował Hłasko (chcąc nie chcąc) i
              wrocławscy studenci. A to znaczy że o Bielicach się słyszało i słyszy.

              moose

              • Gość: myslak Re: Jaki Wałbrzych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 14:54
                Rózni nas to , że ja chciałbym zobaczyć najpierw bazy, potem prospekty. Ty
                odwrotnie...

                10 lat temu w Bielicach było stare (choć urocze) schronisko i wierni studenci.
                Teraz są tam tłumy zamożnych gości w kilku nowoczesnych pensjonatach. To ze
                stuletnią, "poniemiecką" tradycją nie ma nic wspólnego.
                Miejscowi wzięli się do roboty, i tyle.

                Nie dogadamy się, effendi ;)
                • Gość: +8+ Re: Jaki Wałbrzych? IP: *.acn.waw.pl 15.02.05, 16:21
                  Można chyba pogodzić obydwa wasze stanowiska. I jedni i drudzy znajdą w
                  Wałbrzychu i okolicach miejsce dla siebie. Robienie z Wałbrzycha tylko i
                  wyłacznie kurortu dla wypchanych jenami Japończyków bądź też tylko i wyłącznie
                  flanelowców w swetrach dzierganych przez ciocię nie ma sensu. Warto się może
                  zastanowić czy taki skośnooki nie chciałby pomieszkać dzień w klasowym
                  pensjonacie a na drugi dzień zarzucić flanelę i połatane drelichy i poszaleć
                  quadem po bezdrożach a potem spędzić nocy w skrzypiącym i przewiwanym na wskroś
                  wiatrami schronisku...
                  • pressforum Re: Jaki Wałbrzych? 15.02.05, 18:06
                    a moze by tak zreitalizowac kopalnie i przeksztalcic w kompleks
                    hotelowo-turystyczny dla zachodniakow ktorzy lubia turystyke ekstremalna, czemu
                    nie do nieczynnych szybow, ktore moznaby dla turystow "uczynnic" w minimalnym
                    stopniu?
      • kawa_inka1 w kwestii formalnej 15.02.05, 21:15
        Przykro mi, analysis, ale nawet autotytet kartografii i geografii regionalnej w
        Polsce - Jerzy Kondracki - nie zająknął sie o "Sudetach Wałbrzyskich". Sudety
        jako jednostka geologiczna są zaliczane do makroregionu; mezoregionami są Sud
        Zach, Sr, Wsch; a w Sud Śr leżą m.in. G. Wałbrzyskie wraz z depresją m.
        Wałbrzycha.
        Faktem jest że brak naszemu regionowi reklamy z prawdziwego zdarzenia. Czy
        wiecie że nad Dobromierzem góruje wieżyczka z przepięknym widokiem na
        Karkonosze, Przedgórze śudeckie i Sudecki Uskok Brzeżny, Wzgórza Strzegomskie,
        Jawor, przy dobrej widoczności: Legnicę i Wrocław?
        • Gość: krzysztof Re: w kwestii formalnej IP: 156.17.44.* 16.02.05, 08:07
          Z czysto formalnego punktu widzenia masz rację. Myślę jednak, że Moose użył
          skrótu myślowego. Jest coś takiego jak Park Krajobrazowy Sudetów Wałbrzyskich.
          Obejmuje on część Gór Czarnych i Suchych. I niektórzy mówia na ten rejon
          (niepoprawnie, ale moze słusznie) "Sudetu Wałbrzyskie". Ja osobiście uważam za
          dziwne, że Góry Czarne i Suche, tak pokrewne geologicznie, krajobrazowo,
          sposobem użytkowania, roslinnością itp. należą do zupełnie innych jednostek
          fizycznogeograficznych: Gór Wałbrzyskich i Gor Kamiennych. Zresztą oba pasma są
          tak podobne, ze funkconuje taka zbitka słowna "Góry Wałbrzyskie i Kamienne".
          Pozdrawiam, Krzysztof
          • analysis Re: w kwestii formalnej 16.02.05, 08:31
            Gość portalu: krzysztof napisał(a):

            > Z czysto formalnego punktu widzenia masz rację. Myślę jednak, że Moose użył
            > skrótu myślowego. Jest coś takiego jak Park Krajobrazowy Sudetów Wałbrzyskich.
            > Obejmuje on część Gór Czarnych i Suchych. I niektórzy mówia na ten rejon
            > (niepoprawnie, ale moze słusznie) "Sudetu Wałbrzyskie".

            Wiem dobrze, że nie ma takiej jednostki geograficznej.
            Ale nazwa "Sudety Wałbrzyskie" jest jak najbardziej chwytliwa, nie tylko w
            kontekscie marketingowym. Nie doczekaliśmy się bezpośredniego tłumaczenia
            niemieckiej nazwy "Waldenburger Bergland", która ma, przynajmniej dla mnie swoje
            odzwierciedlenie w udanej polskiej nazwie Sudety Wałbrzyskie.

            > Ja osobiście uważam za
            > dziwne, że Góry Czarne i Suche, tak pokrewne geologicznie, krajobrazowo,
            > sposobem użytkowania, roslinnością itp. należą do zupełnie innych jednostek
            > fizycznogeograficznych: Gór Wałbrzyskich i Gor Kamiennych. Zresztą oba pasma
            > są tak podobne, ze funkconuje taka zbitka słowna "Góry Wałbrzyskie i Kamienne".

            Na mapach owszem.

            > Pozdrawiam, Krzysztof

            również
            moose
    • Gość: krzysztof Re: Jaki Wałbrzych? IP: 156.17.44.* 16.02.05, 08:36
      Przede wszystkim, trzeba sobie wybic z głowy jakąś masową turystykę. Naprawdę
      Wałbrzych nie zostanie ani ośrodkiem narciarskim, skoro w czeskie karkonosze
      niedaleko, ani nie przebije zabytkami Wrocławia czy choćby Kłodzka. Ja widzę
      Wałbrzych jako miejsce dla ludzi szukających czegoś więcej niż masowa turystyka
      i najbanalniejsze "atrakcje" dla niedzielnych spacerowiczów. Jako miejsce dla
      ludzi aktywnych i ciekawych swiata. Uprawiających sport: rower, narty śladowe,
      paralotnie, wspinaczke skałkową itp. Dla ludzi zainteresowanych ciekawostkami
      przyrodniczymi (kto np. wie, że w Wałbrzychu - na Podgórzu jest miejsce gdzie
      można obserwować skamieniałe lawy poduszkowe?), zabytkami techniki,
      tajemniczymi podziemiami i sztolniami. Dla ludzi, którzy lubis wyszukiwać
      ciekawe punkty widokowe. Dla "dziwaków", którzy lubia klimaty ze starych
      fotografii (a wiele miejsc, w wałbrzychu i okolicach nie zmieniło się wcale
      przez ostatnie 100 lat), dla tych którzy uwielbiają nostalgiczna atmosferę
      dziewiętnastowiecznych "badów" - coś z tego zachowalo się jeszcze w Sokołowku
      czy Jedlinie.
      Znakomitym przykładem do naśladowania dla Wałbrzycha moze być suwalszczyzna,
      gdzie prowadzi się moim zdaniem swietna politykę regionalną. Zrezygnowano z
      promowania masowej turystyki nastawionej na zwykłych "wczasowiczów", a
      postawiono na ludzi aktywnych i ciekawych swiata.
      Naprawdę niewiele potrzeba: w każdej większej wiosce postawiono tablicę
      informacyjną z wymienionymi miejscowymi atrakcjami i ciekawostkami. Przy tych
      atrakcjach (a czasem jest to "tylko" kilka głazów narzutowych, czy stare
      drzewo albo zabytkowa chata) też są tablice informacyjne, z których mozna się
      sporo dowiedzieć. Oznakowano scieżki, którymi mozna tam trafić. W innych
      miejscach, gdzie nagromadzonych jest więcej atrakcji wytyczono scieżki
      dydaktyczne. W pobliżu atrakcyjnych miejsc urządzono niewielkie parkingi, tak
      aby mozna było zostawic samochód i dotrzeć na miejsce pieszo. Na każdym
      ciekawszym wzgórzu urządzono punkt widokowy - czasem trzeba było zbudować
      wieżę, a czasem wystarczy przyciąć trochę gałęzie drzew zasłaniające widok i
      oznakować dojście do tego miejsca. Naprawdę, przy wszystkich różnicach miedzy
      Suwałkami a Wałbrzychem przykład godny naśladowania.
      Podsumuje wiec moja wypowiedź: ja widzę Wałbrzych jako miejsce dla ludzi
      aktywnych i ciekawych swiata, spragnionych niebanego spędzania wolnego czasu
      (może by to przerobić na jakiś slogan reklamowy?)
      Pozdrawiam, Krzysztof
      • Gość: E.N.Y. Re: Jaki Wałbrzych? IP: *.nyc.rr.com 21.02.05, 04:36
        OD paru lat mieszkam w N.Y. Na pytanie moich rodakow z polnocnej iwschodniej
        Polski, skad pochodze mowie -Z wALBRZYCHA - A gdzie to jest - pytaja .Na
        Dolnym Sl. -odpowiadam Acha kolo Opola czy Katowic. Na nic moje wysilki .Ja
        wiem ,ze nie kazdy byl dobry z geografi ,ale jest mi przykro ,ze prawie nikt
        nie orietuje sie ,gdzie lezy moje miasto ,nie mowiac o tym , ze nic o nim nie
        wiedza.Walbrzych nalezy promowac przede wszystkim w Polsce.Mamy naprawde wiele
        wiele do zaoferowania ,tylko trzeba o tym poinformowac innych. Informacja jest
        podstawa wszystkiego. Stan Nowy Jork ,w ktorym lezy miasto N.Y. Jest ludzaco
        podobny do Ziemi Walbrzyskiej i regionu Sudetow.Leza tam male miescinki , w
        ktorych nie ma wiekszego przemyslu .Istnieja dzieki turystyce ,ale nie jakiejs
        wielkiej tylko typowo regionalnej. Mieszkancy tych terenow potrafia
        fantastycznie wykozystac chocby najmniejszy walor .Czy to bedzie piekny widok z
        gory,przelom rzeki czy tez stok narciarski. Nawet jagody i grzyby sa tam wielka
        atrakcja .Nie nastawiaja sie na wielkie masy turystow tylko na ludzi
        kochajacych przyrode ,zywy z nia kontakt i niezbyt zamoznych .Ale dzieki nim
        dobrze egzystuja. Sama spedzam tam kazda wolna chwile i wakacje . Pokochalam
        te miejsca bo sa takie jak moje Walbrzyskie. I atutem Walbrzycha i jego
        okolic powinna byc przyroda.Bogactwo naszej ziemi widzi sie swietnie jak sie
        patrzy na to z oddali. Samo miasto powinno byc dobra baza wypadowa. Z dobrymi
        ale nie drogimi hotelami i informacja turystyczna na miare 21 wieku. Turystyke
        amerykanska (N.Y zyje gl. z turystyki)napedzaja nie bogacze tylko zwykli
        zjadacze chleba .I na takich turystow w Polsce trzeba stawiac. Nie szukac na
        sile gosci z zagranicy ,skoro swoim nie ma co oferowac. Ostatnio moja tesciowa
        przyleciala z NY do Walbrzycha i chciala kupic mojeu synowi koszulke z
        jakimkolwiek napisem Walbrzych ,bo on chcial tutaj ja nosic . Niesety nie
        dostala takiej. To tez jest promocja . Tu obowiazuje haslo " I love(serduszko)
        N.Y I jest wszedzie ,na wszystkim . Oczywiscie jest wlasnoscia miasta ,ktore od
        uzywania tego hasla pobiera oplaty. Moze Walbryychowi tez potrzebne jest haslo
        reklamowe .Moze jakis konkurs?To kilka moich luznych propozycji z Wielkiego
        Jablka.
        • abcd17 Ależ miło przeczytać taki post. 21.02.05, 10:25

          Czy brałaś może udział w:

          www.minecountry.com/HomeMine/shenslides5.htm
          To przecież blisko Ciebie, w pn-wsch Pensylwanii. Jest tam region małych
          miasteczek (np. Jim Thorpe) budowanych od 1790 kiedy zaczęło się wydobycie
          antracytu, rozwijających się szybko gdzieś od 1830, gdzie po wojnie secesyjnej
          zjechali Polacy, Słowacy, Rosjanie, Ukraińcy... Miasteczka te w pewnym
          momencuie wymarły kiedy skończyło się wydobycie węgla. Potem rozkwitły na bazie
          TURYSTYKI!
          Chciałbym móc zabrać tam grupę Wałbrzyszan by zobaczyli że jednak można i
          należy budować rozwój miast bazując na dziedzictwie przemysłowym. Może już
          wkrótce się uda.
          Pozostańmy w kontakcie.
    • Gość: kobieta Re: Jaki Wałbrzych? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 21.02.05, 20:01
      A jak sie promuje "trupa"? Przeciez miasto Wałbrzych to trup!
      • koza16 Re: Jaki Wałbrzych? 21.02.05, 23:30
        ty glupia kobieto!
        • analysis Re: Jaki Wałbrzych? 22.02.05, 08:21
          koza16 napisał:

          > ty glupia kobieto!
          Żle że uderzasz w człowieka i go obrażasz.
          Lepiej nazywać zachowanie. Bo zgadzam się że to głupi i naiwny post ze strony
          "kobiety". Na szczęście inne kobiety myślą inaczej i nie jest to "kobieta"
          reprezentatywna w Wałbrzychu.

          moose
          • koza16 Re: Jaki Wałbrzych? 22.02.05, 08:31
            Wiem! To byl cytat z takiego kultowego serialu "Allo' Allo'"
            • analysis Re: Jaki Wałbrzych? 22.02.05, 10:42
              koza16 napisał:

              > Wiem! To byl cytat z takiego kultowego serialu "Allo' Allo'"

              A gdzie wymowa - to powinno brzmieć: "Ty ghhupia kobieto!"
              No kończmy już tę jałową odnogę wątku...

              moose
              • Gość: * kobieto IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 22.02.05, 12:04
                koza napisał ''kobieto'' odnosząc się do nicka a nie do slicznego odłamu
                człowieka, no i nie napisał ''kobiety są głupie''
                • analysis Re: kobieto 22.02.05, 12:57
                  Gość portalu: * napisał(a):

                  > koza napisał ''kobieto'' odnosząc się do nicka

                  zgadza się

                  > no i nie napisał ''kobiety są głupie''

                  to prawda
                  więc o co Ci chodzi? Dedukcja szwankuje?

                  moose

                  • Gość: E.N.Y Re: kobieto IP: *.nyc.rr.com 24.02.05, 00:35
                    Panie panowie nie wiem oco wam chodzi ,bo mnie i poprzednikom o Walbrzych a
                    nie o to co ktos o kims mysli.Ja proponuje tej "kobiecie " wymysles lepiej
                    ciekawe haslo promujace Walbrzych ,bo niestety na narzekaniu niczego sie nie
                    zbuduje .Moze trzeba wreszcie cos zrobic ,zeby Walbrzych trupem nie byl,zamiast
                    biadolic ,co? .Dzieki abcd17 za cenne informacje .Nie wiedzialam o tym. Wiosna
                    sie tam wybiore.Zeby cos zmienic trzeba ,zmienic mentalnosc mieszkancow.Ludzie
                    jesli nie czuja sie zwiazani emocjonalnie ze swoim miasem to niewiele chca dla
                    niego zrobic.jeszce do abcd17 -pewnie ,ze bedziemy w kontakcie . Wlasnie
                    przegladalam Tygodnik Walbrzyski co prawda z 31.I. Musze przyznac ,ze jest
                    ciekawszy niz ten ktory pamioetam z przed 5 lat.pozdrawiam.
                    • Gość: Amish Re: kobieto IP: 66.194.98.* 24.02.05, 01:04
                      Cale zycie z wyjatkiem kilku oststnich smiesiecy spedzilem w jednym z
                      podwalbrzyskich miasteczek. I to chyba ta perspektywa nie-bycia Walbrzyszaninem
                      pozwolila mi na kilka obserwacji.
                      Po pierwsze - Walbrzych bez okolicy jest niewiele warty - to zdanie nie moje
                      osobiste ale chyba cos w tym jest. Owszem, Ksiaz, palmiarnia, stare szyby,
                      widoki - to wszystko ma wartosc ale tylko w polaczeniu z szersza caloscia. I
                      nieistotne czy Sudety Walbrzyskie formalnie istnieja czy nie. Nazwa fajna,
                      chwytliwa, pozyteczna komercyjnie. Sam pisalem prace magisterska o "subregionie
                      walbrzyskim" a wlasciwie o jego braku w swiadomosci jego mieszkancow i nikogo
                      nazewnictwo za bardzo nie obchodzilo. A skoro malo kto wie gdzie jes Walbrzych,
                      to tym bardziej go nie obchodzi czy SW istnieja realnie czy tylko na
                      papierze.
                      Po drugie - boli was ze ludzie z glebi Polski nie wiedza gdzie jest Walbrzych.
                      A ilu Walbrzyszan wie gdzie jest Zamek Rogowiec, gdzie jest Glinno, Lomnica czy
                      Grzedy? A w kazdym z tych miejsc jest wiele do zobaczenia
                      Podoba mi sie idea zeby nie robic z okolicy celu autobusowych wycieczek - te
                      niech wciaz koncza na Ksiazu i palmiarni. Nasze gory oferuja kazdemu cos, czego
                      oczekuje - rozne sporty, rozna architekture, rozna historie, rozna przyrode.
                      Po trzecie - brak wspoldzialenie na szczeblu lokalnym. Kazda gmina dba o
                      siebie, zero wspolnych dzialan. Przyklad? Mieroszow buduje jakies dziwne
                      szalasy i nawet nikogo nie zapytal czy 5 kilometrow dalej taka idea sie
                      przyjmie czy nie. Gluszyca stworzyla 100 kilometrow sciezek rowerowych, ale
                      zadna z nich nie wiedzie chocby kilometr poza teren gminy. Jedlina widzi tylko
                      swoj szlak uzdrowiskowy i to jest pepek swiata dla jej wladz. Nie tedy droga, z
                      tego nic nie bedzie.
                      Byl ZMiGK - pieniadze tez byly, ale co z nich zostalo? Cos namacalnego? Nie
                      moge sobie przypomniec. Idea sluszna, tylko problemy z wykonaniem...
                      I po czwarte sam Walbrzych. Jego rola owinna sprowadzac sie do wezla
                      komunikacyjnego, centrum koordynacyjnego i informacyjnego. W przeciwnym razie
                      okoliczne gminy lepiej sobie poradze niz Walbrzych. Atutow niekoniecznie maja
                      wiecej, ale problemow na pewno mniej!!!
                      A przeciez rywalizacja miedzy np. Walimiem a Boguszowem o turystow to wiadoma
                      sprawa. Turystyka to tez biznes i tez bez sentymentow...
    • Gość: Krzysztof 88 mamy 3 co do wielkości zamek w Polsce i co?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.05, 06:04
      A znaja nas z biedaszybów. To jest jakaś pomyłka. Czemu tego sie nie
      wykorzystuje??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka