Dodaj do ulubionych

CZAD...POLSKA....GHANA.....

IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 24.08.05, 14:08
Świetne towarzystwo mamy.........społeczeństwo z poczuciem odpowiedzialności
społecznej,społeczeństwo patriotyczne, społeczeństwo.....no właśnie jakie?

"Z badań jednego z amerykańskich ośrodków wynika, że spośród 247 krajów
branych pod uwagę przy badaniu frekwencji w latach 1990- 2000 Polska zajęła
217. miejsce, między Czadem i Ghaną - mówi gazecie historyk idei prof. Marcin
Król. Przypomina, że nawet najwyższa 62-proc. frekwencja, jaką osiągnęliśmy w
wyborach parlamentarnych w 1989 r., była niższa niż średnia w krajach Europy
Zachodniej."

Więcej pod adresem:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2882427.html
Obserwuj wątek
    • Gość: Alex 11 Re: CZAD...POLSKA....GHANA..... IP: *.toyotapl.com 24.08.05, 14:19
      Ale za to mamy wiele inicjatyw dotyczacych budowy społeczeństwa obywatelskiego -
      moze jedna z nich dotyczyłaby przekonania nas ze warto głosować?
      • Gość: tej Re: CZAD...POLSKA....GHANA..... IP: *.wlb.vectranet.pl / *.unregistered.net.telenergo.pl 25.08.05, 10:23
        Wiesza się psy na społeczeństwie, że nie chce iść do wyborów, ale nie
        zastanawia się, jakie są tego przyczyny. W Polsce przez 60 lat wybory nie
        odbywały się we właściwy sposób, w PRL-u były farsą. I ludzie o tym wiedzieli,
        co niektórzy mieli tego serdecznie dość. Głosowanie było sztuką dla sztuki, bo
        wszystko i tak było wcześniej ustalone. Po 1989 nastała demokracja, miało się
        coś zmienić. Ale z wyborów na wybory okazywało się, że przedwyborcze obietnice
        to obiecanki cacanki, praca Sejmu pozostawia wiele do życzenia, a ponadto
        często kandydaci na posłów i senatorów raczej do błyskotliwych przywódców nie
        należeli. Swoje też zawsze robi ordynacja, która dla wielu ludzi nie była zbyt
        jasna. I tak znów się utarło przekonanie, że po co głosować, skoro nie ma na
        kogo i w ogóle za dużo się tym nie zmieni. O bierności zadecydowała niska
        jakość życia politycznego. To nie jest stan trwały, można, a nawet trzeba go
        zmienić, ale to wymaga pracy i wszechstronnej mobilizacji. Ja bym jednak winą
        obarczał elity, które zniechęcają ludzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka