Dodaj do ulubionych

WESOŁY ROMEK

IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 08.12.06, 08:02
Przeproś i Spasuj

Panu Bugu świeczkę, a diabłu ogarek – tak można by najkrócej opisać
działalność Giovanniego Romana, wałbrzyskiego posła Prawa i Sprawiedliwości
oraz jego popleczników. To co robi wybraniec narodu na wałbrzyskim podwórku,
idealnie wkomponowuje się w hasła krzyczące do nas z przedwyborczych plakatów
PiS. „Liczą się czyny, a nie słowa” – wołają z plakatów minister
sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i premier Jarosław Kaczyński. Zatem poseł
Giovanni Roman czyni, i to jeszcze jak! Podczas niedawnej konferencji
prasowej przyznał się, że nie pojechał pracować do Sejmu, za co mu płacimy,
bo jest na zwolnieniu lekarskim (za co też mu płacimy). Udowodnił zatem swoją
obecnością na konferencji, że jest na bakier z prawem bo... wykonywał pracę
podczas chorobowego, co jest niezgodne z Kodeksem Pracy (ciekawe co na to
Zakład Ubezpieczeń Społecznych?). Obecność posła i poziom jego odpowiedzi
podczas spotkania z dziennikarzami jeden z radnych PiS określił mianem żenady
i było to najdelikatniejsze z możliwych stwierdzeń. Trudno się dziwić takiej
ocenie, skoro niemal na każde pytanie Giovanni Roman odpowiadał „to jest
wewnętrzna sprawa partii”. Ale przecież liczą się czynny, a nie słowa… A
kolejne uczynki ulubieńca wałbrzyskich dziennikarzy i gości wielu
wałbrzyskich forów internetowych, sprawiły, że cierpliwość stracił nawet
słynący z powściągliwości poseł Waldemar Wiązowski. Po hecy urządzonej
przez „grupę Giovanniego” na sesji Rady Miejskiej Wałbrzycha, poseł Wiązowski
pozbawił posła Romana władzy w powiatowych organach partii. Niezrażony tym
Giovanni Roman osobiście dopilnował, aby dwoje radnych PiS nie zostało
członkami zarządu powiatu, choć wcześniej zostało ustalone kto, co, gdzie i
jak. Jeśli weźmiemy jeszcze pod uwagę to, że przedstawiciele protestujących
wałbrzyskich górników winą za brak rozwiązania ich problemu przez Sejm i rząd
publicznie obarczyli samego Giovanniego Romana, to obraz działalności naszego
posła stanie się jeszcze pełniejszy. Wypadałoby zatem, aby nasz wybraniec
wziął do siebie popularne ostatnio rozwinięcie skrótu nazwy jego (jeszcze)
partii: PiS = Przeproś i Spasuj (jest jeszcze wersja hard core, której nie
wypada nam cytować).

Tekst zródłowy- 30minut
Robert Radczak
Obserwuj wątek
    • Gość: Dorota Mamusia Romka IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 08.12.06, 09:22
      Ha! To już teraz rozumiem.
      Pięć minut temu poderwał mnie na nogi dzwonek do drzwi. A za drzwiami starsza
      pani wraz z koleżanką w moherowym berecie (naprawdę!), która przedstawiła się
      jako matka Giovaniego R., któremu cyt. "tak kłody rzucają pod nogi" i czy nie
      podpisałabym listy popierającej go - wszystko w tonie rozpaczy i akcie
      desperacji :))
    • Gość: taka tam jak nic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.06, 09:32
      Tak a to urocze, ze cytuje się słowa stronniczego pana radczaka. Jak dla mnie
      jedyna gazeta, która obiektywnie i rzetelnie przedstawia sytualcję polityczną w
      Wałbrzychu jest "Słowo-Wrocławska". Reszta to stronnicze brukowce. A z posła
      Romana łatwo zrobić kozła ofiarnego, bo jest niemedialny. I to się nazywa dobre
      dziennikarstwo? Idą sępy na łatwiznę! Ot co!
      • Gość: . Re: jak nic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.06, 10:43
        Sam sobie jest winien bo mu woda sodowa do głowy uderzyła i medialnośc nie ma
        tu nic do rzeczy. Sadzi głupoty to sie go dziennikarze czepiaja i tyle. Bycie
        posłem to nie to samo co bycie cesarzem.
        • Gość: taka tam Re: jak nic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.06, 10:48
          słusznie nie to samo, zastanawia tylko kto za takiego właśnie się uważa, mam
          wrażenie, że nie GR. Zresztą bawi mnei jeszcze sprawa tych wałbrzyskich
          górników, którzy rzekomo posądzają GR o pozostawienie ich sprawy odłogiem. A
          moze ktoś się orientuje, kto jest odpowiedzialny za pilotaż całej sprawy? Kto
          jest przedstawicielem skłądających wniosek posłów? Pewnie nikt tego nie wie,
          ale radczak napisał, więc to co pisze radczak to musi być prawda. I tak jest z
          większością przedstawianych jednostronnie hitoryjek.
          • Gość: . Re: jak nic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.06, 11:13
            Jasne Lepper też mówi ze dziennikarze się go czepiają i fakty jednostronnie
            przedstawiają. I nie do Radczaka ma pretensje ale do
            innych "ogólnopolskich".Tak to juz jest , że zawsze jak pisza zle to są
            nieobiektywni ale jak dobrze to nikt sie nie czepia. jak sie zostaje osoba
            publiczna to trzeba sie liczyc i z takimi ocenami i tyle.
            • Gość: uhm Re: jak nic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.06, 13:32
              Nie no ja sie w niczyim imieniu nie wypowiadam. mówię to, co widzę. a Słowo tez
              nie pisze dobrze, ale jak dla mnie obiektywnie. I na nikogo winy nie zrzucam,
              bo mnie to nie dotyczy, ale z niektórych gazet aż kipi.

              A co do Leppera, nie przepadam za gosciem. Twierdzę jednak, że dziennikarskie
              hieny tez sobie robią pożywkę. Nic mu w zwiazku z tym nic nie udowadniał,
              sprawa w prokuraturze, a oni na facecie już postawili krzyżyk. Odsyłam do
              felietonu Pilcha w dziesiejszym Dzienniku.
              • Gość: . Re: jak nic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.06, 14:48
                Nie ma dymu bez ognia.
                • Gość: 777 Giovanni w Warszawie IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 08.12.06, 17:37
                  Nowa, polska komedia :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka