Dodaj do ulubionych

Dan Brown o masonach

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.09, 13:14
uwaga spoiler!!! Książka zaczyna od spotkania niezwykle seksownej
kobiety i profesora Langdona. Potem uciekają razem przed,CIA, FBI
tajemniczymi zbirami przez cały Waszyngton. W czasie pościgu Langdon
zamyśla się i przypomina sobie wykład o masonach jaki kiedyś
wygłosił i tutaj Dan Brown "wkleja" tekst z jakieś starszej
zapomnianej ksiażki o masonach (potem przegrywa proces o plagit ale
i tak jest na plusie, normalne koszta produkcji ksiązki) potem
spotyka swojego kolegę specjalistę od masonów i razem robią wykład
o masonach tej seksownej dziewczynie. Uciekąja dalej przed kolejmi
zbirami i okazuje sie że starszy kolega profesora specjalista od
masonów jest głównym zbirem.koniec ksiażki.
Obserwuj wątek
    • Gość: DAN-UTA Dan Brown o masonach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.09, 17:50
      1) JEDEN SIEJE, ZERO ZBIERA.
      2) PARANOJA PRZENOSI UROJONE GÓRY.
      3) WOLNOŚĆ SŁOWA TRZEBA WYRÓWNAĆ SZYBKOŚCIĄ MYŚLI.
      4) KOBIETY NIE SĄ MATERIALISTKAMI - FORSA JEST ICH POTRZEBĄ
      DUCHOWĄ...

      Wojciech Wiercioch
      (satyryk, PISARZ, ezoteryk)

      wwwiercioch.blog.onet.pl/
    • mrowkon Dan Brown o masonach 19.09.09, 21:12
      Czyżby kolejne "arcydzieło" Browna?
    • mineyko Dan Brown o masonach 20.09.09, 16:38
      Panie Brown, furda masoni, napisz Pan o Kaczorach.
      Nagroda Nobla murowana!
    • Gość: rafal Dan Brown o masonach IP: 80.54.202.* 20.09.09, 16:39
      Dan Brown to ktoś w rodzaju Umberto Eco, tylko że dla inteligentnych inaczej.
      Porównajcie sobie dwie książki: "Imię róży" i "Kod Leonarda da Vinci". Brown w
      sposób nieudolny zerżnął wiele motywów z doskonałej książki Włocha.
      • Gość: q Re: Dan Brown o masonach IP: 89.108.252.* 10.10.09, 10:19
        Po co robić takie porównania? Chyba każdy czytając książki Browna wie, że nie porywa się na wybitną literaturę. To fajna rozrywka i tyle, a kwestia inteligencji nie ma tu wielkiego znaczenia, bo człowiek inteligentny znajduje czas na lekturę i poważną, i taką jak Kod Leonarda da Vinci. Imię Róży to książka w zupełnie innym stylu, bo ogromne znaczenie ma tło historyczne; u Browna jest konkret, czasem debilny, ale tak czy inaczej, chodzi o rozrywkę. Trochę dystansu ludzie, bo zachowujecie się, jakbyście poszli na koncert Madonny i wyszli zniesmaczeni mówiąc, że to się do Beethovena nie umywa.
    • Gość: :) Pytanie o rzetelność IP: *.pl 20.09.09, 17:53
      Czy Dan Brown jest równie rzetelny co w Cyfrowej Twierdzy (która wywołała
      całonocny ból zębów od szczękościsku)? :)
    • nchyb Dan Brown o masonach 20.09.09, 19:44
      a ja czekam niecierpliwie, będzie miłe czytadełko...
    • marek.lipski Dan Brown:Freemasonry?The Lost Symbol? 20.09.09, 20:58
      Dan Brown ma 96.000.000 linkow w google.
      O video nie wspominam.
      Czy nalezy do nich?
      Czy jego swietne publikacje zapowiadaja zmiany?
      Nowy porzadek swiata?
      Co wie na ten temat Watykan?
      "The Lost Symbol" jako Ostatni symbol?
      Nie sadze.Brown ma napewno niespodzianki.

      pl.wikipedia.org/wiki/The_Lost_Symbol
      Automatyczne tlumaczenie na polski z google.
      translate.google.de/translate?
      u=http://en.wikipedia.org/wiki/The_Lost_Symbol&sl=en&tl=pl&hl=de&ie=U
      TF-8

      Dodam ze po angielsku juz gotowa
      en.wikipedia.org/wiki/The_Lost_Symbol
      Dla zartu dodaje ze
      Mason jest rowniez w 100% wolne i otwarte oprogramowanie na
      basie perl
      www.masonhq.com/
      translate.google.de/translate?
      u=http://www.masonhq.com/&sl=en&tl=pl&hl=de&ie=UTF-8

      Wolnomularstwo po polsku
      pl.wikipedia.org/wiki/Wolnomularstwo
      Po niemiecku
      Freimaurerei
      de.wikipedia.org/wiki/Freimaurerei
      • chris30 Re: Dan Brown:Freemasonry?The Lost Symbol? 20.09.09, 21:03
        Lem dawno temu napisał, że przed powstaniem internetu nie miał pojęcia, że na
        świecie jest tylu idiotów. To miłe, że dzięki takim narzędziom, jak licznik
        wejść na stronę Dana Browna można ich wreszcie policzyć.
        • Gość: szwet33 Re: Dan Brown:Freemasonry?The Lost Symbol? IP: *.150.cust.blixtvik.net 20.09.09, 23:18
          Aye :))
        • Gość: q Re: Dan Brown:Freemasonry?The Lost Symbol? IP: 89.108.252.* 10.10.09, 10:23
          Ciesz się swoją wielką inteligencją stary! Przykre jest to, że ludzie bezrefleksyjnie powtarzają kalkę - książki Browna są dla idiotów, tyle że nie są gotowi do refleksji nad zjawiskiem. Brown to rozrywka, zabawa, odskocznia na jakim takim poziomie (w przeciwieństwie do telenowel i kretyńskich filmów). Jeśli ktoś szuka ambitnej literatury i sięga po Browna by się nad nim pastwić, to jest idiotą, który sam sobie jest winien.
      • cromio "Wolność słowa trzeba wyrównac szybkością myśli" - 20.09.09, 21:08
        - zacytował(a) powyżej DAN-UTA.
        To wypisz wymaluj, jak u Ciebie. Może tylko z zamianą słowa "wyrównać" na
        "zastąpić". Wyrzuciłeś z siebie ponad 100 słów z szybkością karabinu
        maszynowego. Ale sensu nijakiego znaleźć w tym nie mogę. Chodziło Ci o coś czy
        tak sobie po prostu tylko uderzałeś w klawiaturę ?
    • volflarsen Dan Brown o masonach 20.09.09, 21:08
      Tytuł recenzji w angielskiej gazecie- ''Did he write it on
      autopilot?'' :)
    • roo72 Dan Brown jako inż. Mamoń 20.09.09, 23:29
      "Lubimy tylko te piosenki, które już słyszeliśmy".

      Książka jako czytadło jest całkiem sympatyczna, w sam raz coś na
      lato, plażę, długi lot samolotem, ale czyta się to dokładnie tak samo
      jak jego poprzednie książki. Dla osób które już czytały jego
      wcześniejsze książki wszystkie "twisty" akcji są bardzo oczywiste i
      niestety przewidywalne, to kim jest główny czarny bohater staje się
      dość oczywiste sporo zanim zostaje to oficjalnie wyjawnione, a inne
      "nieoczekiwane" zwroty akcji też są bardzo oczywiste i sygnalizowane.

      Jako pisarz Brown też się nie rozwinął, jest ten sam język, styl,
      wysoka kultura to nie jest.

      Osobiście co mi się w książce najbardziej niepodobało to prawie
      zupełny brak humoru, to jest pisane cholernie poważnie i z nadęciem.
      W całej powieście jest dosłownie jeden dowcip czy lekko zabawny
      moment, tu muszę przyznać dość zabawny - uwaga malutki spoiler - w
      którym Brown robi sobie podśmiechujki ze swojej wcześniejszej książki

      --
      Artificial intelligence is no match for natural stupidity.
      • Gość: q Re: Dan Brown jako inż. Mamoń IP: 89.108.252.* 10.10.09, 10:24
        Fakt, książki Browna są raczej wyzute z humoru. Fajnie, że użyłeś słowa-klucza: czytadło, bo ludzie na forum się pienią, jakby Brownowi dali literackiego Nobla, a on sam ogłosił się największym nowelistą amerykańskim w historii.
    • Gość: slavik222 Mitoman Dan Brown o masonach :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.09, 01:06
      Następny gniot niedouka, promowany przez ludków o podobnej do tego
      mitomana mentalnosci, ,,znawcy" Opus Dei i innych tego typu
      organizacji.
      Przekrętas intelektualny jest bezkarny....
      • Gość: Darek Re: Mitoman Dan Brown o masonach :) IP: 194.196.236.* 21.09.09, 13:44
        100% racji książka nie nadaje się do czytania coś w rodzaju Harry Pottera dla dorosłych. Ekranizacje jeszcze gorsze
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka