un1
20.01.04, 14:51
Fajnie że ostał się w 3 jakiś jazz i że przedstawia go taki fajny pan ale...
Jeszcze niedawno kwiatki typu "byli sobie Coltrane & Davis ale my tutaj
robiliśmy swoje, posłuchajmy zatem mojego kwintetu sprzed 48 lat..." dało się
słyszeć ok. 1.30 w nocy. Teraz pan starszy zupełnie stracił umiar i gra
siebie już na samym początku. Niestety również przy takich okazjach jak
śmierć kontrabasisty Cudzicha czy, ostatnio, Niemena. Kończ Waść z tym,
wstydu oszczędź...