Gość: Młoda
IP: *.maius.amu.edu.pl
09.07.01, 17:32
Nie wiem czy jest to specjalnosc naszego kraju, czy w innych jest podobnie (mam
nadzieje, ze nie) ale na kazdym kroku przekonuje sie, ze jakiekolwiek wybijanie
sie z przecietnosci, normy spolecznej jest odrzucane, krytykowane. Wiem, ze nie
mowie niczego specjalnie odkrywczego, ze tak bylo zawsze, ale tak czy siak jest
to przerazajace. Czy swiat zmierza do ujednolicenia spoleczenstwa, do totalnej
uniformizacji? A moze juz tak sie stalo, moze juz jest za pozno? czy
kiedykolwiek bycie innym przestanie oznaczac bycie gorszym? Zaslugujacym na
potepienie?