Dodaj do ulubionych

Spowiedź Wajdy

IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 27.04.04, 23:54
prawda niby to ale czyta sie jak brednie Panie Wajda

..plujesz na tamten system a oscara dostałes za jaki etap tworczości..
obecny??
Obserwuj wątek
    • Gość: Godor Ladies and Gentlemen... Teraz bede mowil po polsku IP: 150.210.48.* 28.04.04, 00:00
      Przeciez Wajda, przynajmniej przez ostatnie dwadziescia lat, opowiada te sama
      historie.
      Szczerze Panie Andrzeju, prosze juz dac spokoj. Wnuki pobawic. Ksiazke jakas
      napisac. Pare wykladzikow wyglosic. Doktora Honoriscausa tu i tam dac sobie
      przyznac. Ale filmy, BLAGAM, niech mlodsi zaczna robic.
      Ku chwale ojczyzny!

      I duzo zdrowai zycze!
      • Gość: starzec Mężczyźni dzielą się na chłopców i starców. IP: *.nwrk.east.verizon.net 28.04.04, 18:06

        Niektórzy chłopcy czasem dorastają, wszyscy starcy dziecinnieją.
    • Gość: reżyser Wajda powiedz lepiej co zrobiłeś z Katyniem... IP: *.toya.net.pl 28.04.04, 00:07
      i wieloma innymi projektami którym po kryjomu ( w ostatniej fazie już nawet nie
      po kryjomu ) UKRĘCIŁEŚ ŁEB. Gdybyś był mądry to byś nie zrobił Pana Tadeusza,
      czy Zemsty, ale pozwoliłbyć, by to zrobili młodsi od ciebie. Oskarżam cię,
      kochasiu, o najgorsze co może robić starzejący się człowiek - starzeć się
      obrzydliwie.
      • Gość: lange Re: jakis kretyn IP: *.internode.on.net.au 28.04.04, 00:20
      • Gość: Fahrenheit 451 Re: Wajda powiedz lepiej co zrobiłeś z Katyniem.. IP: *.nyc.rr.com 28.04.04, 04:12
        ...moze rzeczywiscie pan Wajda nakrecil owe filmy('Pan Tadeusz', 'Zemsta') z
        braku pomyslu ale niech nikt mi nie probuje wmowic ze nie jest on
        najwazniejszym rezyserem w historii polskiego kina. przeciez to od niego uczyli
        sie fachu Polanski, Kieslowska i rzesza innych "geniuszy" swiatowego kina
        • gtv Re: Wajda powiedz lepiej co zrobiłeś z Katyniem.. 28.04.04, 05:52
          Po pierwsze reżyser ma prawo nie podjąć sie tematu, wobec którego czuje sie
          bezsilny, a po drugie to nie Wajda " ukręcił" temat Katynia. Może było za
          wcześnie na film o Katyniu bo brakowało właściwej odległości psychicznej i
          przede wszystkim dobrego scenariusza. Chlastanie błotem i potwarzami w
          odpowiedzi na głeboko wzruszającą spowiedź ludzka i artystyczną Andrzeja Wajdy
          nie najlepiej świadczy o ludziach, do których adresował On swoje filmy.
          Czytanie komentarzy do tak osobistej i szczerej spowiedzi człowieka ważnego dla
          kultury polskiej napawa bezgranicznym smutkiem
          • plopli Szczera prawda 28.04.04, 11:29
            Bardzo właściwy komentarz do tej smutnej rzeczywistości, z którą mamy do
            czynienia na forum. Rzeczywiście wypowiedź Wajdy jest krytyczna przede
            wszystkim wobec siebie i swojej ostatniej twórczości (nie potrzeba już
            człowieka historycznego - vide: Pan Tadeusz, Zemsta)
            • Gość: Rosso Wziął co było do wzięcia, złożył samokrytykę i bye IP: *.dip.t-dialin.net 28.04.04, 12:02
              Jak już tu ktoś mądrze zauważył, Wajda, podobnie jak inni, jemu podobni z tego
              samego mniej wiącej pokolenia należą do dinozaurów, które świetnie
              funkcjonowały w tamtym systemie. Zaistnieli dzięki stalinistom, na czas
              odwinęli żagle w kierunku opozycji (nie tracąc jednak kontaktu z KC), w stanie
              wojennym "robili" za Herkulesów opozycji ( taki Kapuściński ciągle opowiadał,
              że pisze w tajemnicy książkę-podręcznik o partyzantce miejskiej, w gruncie
              rzeczy pisał sprawozdania o tajnych spotkaniach kulturalnych, gdzie bywał
              zapraszany, na inne nikt go nie zapraszał, zgarniali śmietankę i dzisiaj
              rozkoszują się zgarniętym.Te pałace, te wille, te obnoszenia się z wyniosłym
              łagodnym uśmiechem, "ach, ach, my kasta!" Rzygać się chce!
              • Gość: zbit Re: Wziął co było do wzięcia, złożył samokrytykę IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 28.04.04, 13:58
                Tak jest: Rzygać sie chce. Chamie Rosso.
                • Gość: Onsdag Re: Wziął co było do wzięcia, złożył samokrytykę IP: *.cust.bredbandsbolaget.se 28.04.04, 18:36
                  Zbit zgadzam sie z toba w calej rozciaglosci. Skad sie takie chamstwo bierze?
                  Mam tu tez na mysli takze: "wierutne brednie", "Godor", "starzec", "rezyser".
              • Gość: Pio Re: Wziął co było do wzięcia, złożył samokrytykę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.04, 16:26
                Przepraszam, ale Wy wszyscy szanowni, ktorzy w tej chwili plujecie na slawe
                (moim szczerym zdaniem wielce zadluzona) polskiego kina, powiedzcie, jacy
                obecni rezyserzy polscy moga z nim z powodzeniem konkurowac? I co ma do rzeczy,
                ze Wajda tworzyl w innym systemie - tworzyl, gdzie mogl, innego systemu w
                Polsce nie bylo, powiem wiecej, Wajda mial swoj znaczny udzial w tym, ze tego
                systemu juz nie ma.

                Plujecie na czlowieka bo jest juz nie mlody a nie chce przestac tworzyc?

                Plujecie na niego dlatego, ze jest zagubiony, ze teskni za mlodoscia, ze czuje,
                ze niedlugo odejdzie?

                To ohydne, chamskie i prostackie, koledzy, mysle ze czlowiek, ktory w ten
                sposob pisze, albo ma kompleks Herostratesa, albo napisal, zanim pomyslal, albo
                nie jest w stanie myslec. Nikt wam nie broni nie zgadzac sie z Wajda, nikt wam
                nie kaze kochac jego filmow, nikt wam nie broni powiedziec, ze sie wam nie
                podobaja. Tu chodzi o zwykla przyzwoitosc, o krztyne kultury, ktorej wam brak.
            • Gość: Rosso Wziął co było do wzięcia, złożył samokrytykę i bye IP: *.dip.t-dialin.net 28.04.04, 12:02
              Jak już tu ktoś mądrze zauważył, Wajda, podobnie jak inni, jemu podobni z tego
              samego mniej wiącej pokolenia należą do dinozaurów, które świetnie
              funkcjonowały w tamtym systemie. Zaistnieli dzięki stalinistom, na czas
              odwinęli żagle w kierunku opozycji (nie tracąc jednak kontaktu z KC), w stanie
              wojennym "robili" za Herkulesów opozycji ( taki Kapuściński ciągle opowiadał,
              że pisze w tajemnicy książkę-podręcznik o partyzantce miejskiej, w gruncie
              rzeczy pisał sprawozdania o tajnych spotkaniach kulturalnych, gdzie bywał
              zapraszany, na inne nikt go nie zapraszał, zgarniali śmietankę i dzisiaj
              rozkoszują się zgarniętym.Te pałace, te wille, te obnoszenia się z wyniosłym
              łagodnym uśmiechem, "ach, ach, my kasta!" Rzygać się chce!
              • Gość: Miki Rosso , do roboty... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.04.04, 13:39
                NO Rosso, dosyc bajdurzenia w necie, "Zeit ist Geld", wez sie wreszcie do
                roboty i wyczysc jeszcze pare niemieckich ubikacji...
        • Gość: kamerzysta Re: Wajda powiedz lepiej co zrobiłeś z Katyniem.. IP: 217.98.64.* 28.04.04, 11:47
          a kto to jest ta "Kieślowska"?
      • Gość: Jakub Kalinski hyde park IP: 5.5.* / 80.58.32.* 28.04.04, 12:52
        "Oskarżam cię, kochasiu, o najgorsze co może robić starzejący się człowiek -
        starzeć się obrzydliwie."

        Forum jest miejscem, w ktorym kazdy moze sobie wypluwac, co mu na klawiature
        splynie. Wsrod spluwaczy nie brak i rezyserow, ktorzy anonimowo zalatwiaja tu
        swoje - jak widze - male wielkie dramaty z patosem w tle. Ale, drogi
        pokrzywdzony niesprawiedliwie rezyserze, by celnie zaatakowac Wajde, do tego
        trzeba odrobiny finezji. Twoj slowny wytrysk mija go o galaktyke, a wypluta
        pionowo slina spada w oko jej wlasciciela. Mojego scenariusza Wajda tez nie
        zaakceptowal. Nie stal sie przez to "kochasiem", ani "obrzydliwie starzejacym
        sie czlowiekiem". Co do tego ostatniego to dla rozruszania szarych komorek
        proponuje rozwazenie kwestii "obrzydliwi, mlodzi, piekni".
    • Gość: wrrr Re: Spowiedź Wajdy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.04.04, 00:08
      Złość mnie bierze, bo spowiedź powinna być o swoich grzechach a nie o cudzych
      grzechach !
      • Gość: Dab Bartek Re: Spowiedź Wajdy IP: *.dyn.optonline.net 28.04.04, 05:26
        Hej wrrr! i Tobie podobni eksperci!

        Jestescie swora kundli czekajacych w kolejce za kielbasa po pochodzie 1-szo
        majowym.

        A pan Wajda jest po prostu Mickiewiczem Polskiego Kina.

        Wrrr.
    • Gość: alicja Re: Spowiedź Wajdy IP: *.net.autocom.pl 28.04.04, 00:22
      To proste. Pana Wajdę inspirowała władza komunistyczna. Rozpieszczała go.
      Dawała pieniędzy ile chciał i zapewniała mu dobre samopoczucie sterowaną
      frekwencją. Miał liczne kontakty z zagranicą, zwłaszcza podglądał,,LELUCHA''.
      Piękna żona pani Tyszkiewicz była drugą częścią jego kariery. A teraz jest
      bezradny i bez koncepcji. Nawet kradnie pomysły reżyserskie. Ale w tej materii
      nastała roztropna cisza i pan Wajda jest bez szans na kolejne podkradanie.
      Nigdy nie przypuszczałam, że Wajda jest takim maleńkim człowieczkiem. Oscara
      zarobiła dla niego komuna i nie powinieneś o NIEJ mówić źle, człowieczku.
      • Gość: KROK Re: Spowiedź Wajdy IP: *.sympatico.ca 28.04.04, 00:45
        ..jak Was czytam to mi sie chce plakac.....p.Wajda niczego nie musi sie
        wstydzic....jest WIELKIM ...udowodnil to swoimi filmami....wiele...wiele
        razy....a ze do konca nie tworzyl jak kiedys?.....a kto moze wiedziec
        dlaczego?....pytano o to Mickiewicza...Kurosawe....i wielu wybitnych
        ludzi...nie ma na to jednej ,prostej odpowiedzi..zostawmy p.Wajde w
        spokoju...to nasza chluba..to masza sposcizna....wara Wam od Niego...bo psy
        spuszcze na ludzi co pluja na swoich Wilkich....zazdroszczac Im..jak to zawsze
        z ..malutkimi..chyle czolo przed p.Wajda....to troche tak jakbys petaku plul
        na swojego Ojca ..zarzucajac mu ,ze juz sie starzeje i nie moze ...jak
        kiedyc..hanba!
      • Gość: grzegorzecki co ty jadasz ze takie bzdury gadasz ? IP: *.dip.t-dialin.net 28.04.04, 01:11
        moze nie jodowali soli jak bylas dzieckiem. to miewa fatalne skutki:kretynizm
        najgorsze ze mozesz miec dzieci...
      • Gość: Kanadyjczyk Re: Spowiedź Wajdy IP: *.nb.aliant.net 28.04.04, 01:20
        Duzo w tym goryczy i zlosliwosci co napisalas, ale to raczej prawda. Wajda nie
        ma odwagi "po raz drugi" rzucic wyzwania establishmentowi, bo to "pierwsze" -
        widac to teraz - najwidoczniej bylo calkowicie kontrolowane (niestety, te
        autentyczne konczyly sie na Powazkach, takie czasy). Pan Wajda odeglal swoja
        role, i jest po jak najbardziej slusznej stronie - stronie okraglego stolu,
        ktora konstruawal gen. Kiszczak, bedac pewien, ze mu pozniej "nie podskoczy".
        Tudziez Autorytetem - pow. tekst nie pozostawia watpliwosci: spowiedz z biciem
        sie w cudze piersi to jedna z figur o sprawdzonej klasie z repertuaru
        tzw. "ludzi przyzwoitych". Nie mam zludzen, ale coz szkodzi zaapelowac: Panie
        Andrzeju, mniej hipokryzji, a znajdzie Pan temat, zyciorysy prawdziwych
        bohaterow to gotowe scenariusze. Podpowiadam od czego zaczac: rotmistrz
        Pilecki, gen. Fieldorf. To swiadectwa czym jest odwaga, i honor - wspolczesny
        inteligent wychowany na tekstach GW i autorytetach z listy Maciarewicza nie ma
        szans o tym wiedziec ("wiecie, czasy byly skomplikowane..."). Moze czas ukazac
        prawdziwe proporcje, jakie zachodza pomiedzy tamtymi, ciagle z dziwna mania
        przemilczanymi, a dzisiejszymi "zadekretowanymi bohaterami"? Tylko, ze
        ci "dzisiejsi" to Panskie srodowisko, i trzeba by troche odwagi, nieprawdaz?
        Jesli tak - to jak to bylo liedys z tym "buntem"?

        • michal25arizona Re: Spowiedź Wajdy 28.04.04, 01:49
          Przeczytaj uwaznie to co powiedzial Wajda, a potem uwaznie to co Ty napisales.
          Co Ci sie pomieszalo. Pan Andrzej wyraznie mowi o tym, ze w czasach wolnosci
          trudno mu znalezc temat. Dlaczego ?? Otoz dlatego, ze w dzisiajszych czasach
          nie mozna rzucic wyzwania establishmentowi. Przecwiko czemu wspolczesni maja
          walczyc ? Mamy demokracje. System, w ktorym zyja Polacy stworzyli sobie sami.
          Buntowac powinni sie zatem przeciwko samym sobie. To co Ty piszesz opiera sie
          na jednym zalozeniu. Zakladasz, ze Polska sztuka musi byc nadal zwiazana z
          idealami romantycznymi (bunt, walka jednostki z systemem itd..). W
          rzeczywistosci swiat zapomnial juz o romantyzmie. Jedynie ckliwe amerykanskie
          filmiki takie jak Pearl Harbor caly czas opieraja sie o romantyzm. Ludzie (tacy
          jak Wajda) wychowani w tradycji romantycznej jako artyscie czesto nie moga
          sobie znalezc miejsca w nowej rzeczywqistosci. I wlasnie o tym Wajda mowi. Ty
          tego nie zrozumiales. Niestety.
          Piszesz, ze moznaby zrobic film o "Wellerze" czy o Pileckim. Po co ?? Kto
          bedzie to chcial ogladac ? Kolejni romantyczni bojownicy o wolnosc Polski ?? To
          juz sie przejadlo. Mlodziez sie tym juz nie interesuje. I ja sie z tego bardzo
          ciesze. Ciesze sie przede wszystkim dlatego, ze Polska epoka romantyzmu konczy
          sie na dobre. I bardzo dobrze. Moze jeszcze nacisk na Mickiewicza i Slowackiego
          w szkolach sie nieco zmniejszy. Wtedy bede juz zupelnie szczesliwy.
          Ja czekam na film o Jedwabnem pokazujacy zlych Polakow. To jest temat na film.
          Nie romantyczni bojownicy o wolnosc, ale rozwscieczeni wielcy rodacy zabijajacy
          Zydow. Ja chce zobaczyc takze film, w ktorym Polacy nie walcza o dobro ogolne,
          ale sa zwyklymi ludzmi. Maja normalne uczucia, leki i potrafia byc szczesliwi.
          Dla wielu (w tym tez dla Ciebie) artysta musi przeciwstawic sie systemow
          (rzucenie wyzwania establishmentowi). To jest typowe podejscie czlowieka,
          ktorego elementarz moralny zostal mocno wyryty w glowie piorami Mickiewicza i
          Slowackiego. Przeciwko komu chcesz sie buntowac ? Sam glosowales na tych ktorzy
          rzadza. Sam tworzysz te rzeczywistosc, w ktorej zyjesz...
          To tyle na razie.
          Napisze jeszcze tylko, ze bardzo sie ciesze, ze Wajda wyglosil to przemowienie.
          Czekalem na to. Kiedy sie dowiedzialem, ze robi "Zemste" to mi sie i smiac i
          plakac chcialo...
          Pozdrawiam
          • Gość: suzy Re: Spowiedź Wajdy IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 28.04.04, 02:23
            no tak, w zwiazku z tym ze nie bardzo wiemy o co walczymy-rzucamy sie sobie do
            gardel......typowe zezwierzecenie...bez komentarza
            • michal25arizona Re: Spowiedź Wajdy 28.04.04, 14:47
              Gość portalu: suzy napisał(a):

              > no tak, w zwiazku z tym ze nie bardzo wiemy o co walczymy-rzucamy sie sobie
              do
              > gardel......typowe zezwierzecenie...bez komentarza

              Ale o czym ty teraz piszesz, bo moja plytka inteligencja nie bardzo nadaza... ??
        • michal25arizona Re: Spowiedź Wajdy 28.04.04, 01:52
          Jeszcze jedna rzecz...
          Kiedy Wajda odbieral Oscara i powiedzial : "Teraz bede mowil po polsku, bo
          jestem polakiem..." dzwigajac na swoich barkach cala spuscizne kulturalna
          Polskich artystow to mi sie smiac chcialo. Swiat spojrzal na to niec inaczej :
          facet nie mowi po angielsku. Ale dla Wajdy bylo to typowe romantyczne
          uniesienie, duma narodowa itd... Mlodzi dzisiaj tego nie rozumieja (ja tez sie
          do nich zaliczam).
          • Gość: suzy Re: Spowiedź Wajdy-do michal25arizona IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 28.04.04, 02:27
            no wlasnie...na podstawie twojej wypowiedzi-nie warto z toba prowadzic
            jakakolwiek konwersacje-bo i tak nie zrozumiesz.
          • Gość: Kanadyjczyk Re: Spowiedź Wajdy IP: *.nb.aliant.net 28.04.04, 12:37
            Nie rozsmieszaj mnie. Wajda nie umie po angielsku. Z szacunkiem, ale wydaje mi
            sie ze to Ty masz raczej podejscie romantyczne (albo naiwne). To jest wlasnie
            przyklad nieporozumienia o ktore mi chodzi: stwarzanie POZOROW przez p.
            Andrzeja. Co do reszty: to o czym pisalem, nie ma nic wspolnego z romantyzmem -
            a wszystko z uczciwoscia i lojalnoscia wzgledem tamtych, ktorzy juz nic nie
            moga powiedziec na swoja obrone, gdy tu dla doraznych korzysci (zwrot mienia)
            manipuluje sie historia ("mordy AK na Zydach", czesciowo "sprawa Jedwabnego").
            Jest znamienne, ze Ty (jak sie okreslasz mlode pokolenie) wymieniony honor i
            odwage uwazasz za "romantyzm". A moze za "luksus" - jak na mentalnosc
            dzisiejszego 1/2-inteligenta? Naleze do tego pokolenia co Ty - po prostu nie
            chce byc nielojalnym "skurwysynem", tak to ujme, nieelegancko. Powiem do
            jeszcze dosadniej: uwazam, ze dzisiejszym inteligentom (a patronuja im postaci
            w rodzaju omawianej) brak po prostu jaj. Jedynie na co ich stac to wlasnie
            takie tanie prowokacje na ktore Ty - zdaje sie czekasz ("odbrazawianie"
            historii). Tego czego potrzeba Polakom teraz to raczej odbudowa dumy: (patrz
            czlowieku na Zydow, jak o to dbaja, bierzmy z tego przyklad!), a nie pseudo-
            intelektuale biczowanie sie za cene falszowania historii. Powolujesz sie na
            argument "...swiat zapomnial o ...". Ja bym osobioscie oczekiwal samodzielnosci
            umyslowej od inteligenta i jego zdolnosci oceny, co do tego, czy aby "to co
            swiat..." nie jest czasem g. warte. To co proponujesz to jest niestety banal i
            calkowita wtornosc - kopiowana, nawiasem mowiac, przez Wyborcza z "postepowych"
            kregow amerykanskich. Pozdrawiam
            • michal25arizona Re: Spowiedź Wajdy 28.04.04, 14:40
              Nie napisalem, ze Wajda nie mowi po angielsku. Napisalem, ze swiat to tak
              odebral. Powinien On wtedy mowic po angielsku dlatego ze tamta gala odbywala
              sie w tym wlasnie jezyku. Ale pan Wajda musial pokazac te nasz dume narodowa i
              z wielkim patosem powiedzial : Teraz bede mowil po polsku bo jestem polakiem..."
              Smiac mi sie chcialo.
              To po pierwsze.
              Po drugie to wlasnie o takich ludziach jak Ty pisalem. Piszesz, ze ja uwazam
              honor i odwage za romantyzm. jak tu z takim czlowiekiem dyskutowac ??
              Napisalem, ze stawianie honoru i odwagi w walce z systemem (walce o dobro
              ogolu) tak typowe dla filmow Wajdy to podejscie romantyczne. Z tym nie mozesz
              dyskutowac bo to po prostu prawda. Nie mowie ze odczucia takie jak honor i
              odwaga sa romantyzmem. To tak jakbym uwazal ze zalatwianie potrzeb
              fizjologicznych po zjedzeniu zepsutych jaj jest turpizmem.
              Byc nielojalnym "skur...m" ?? nielojalnym wobec kogo ? Tego nie jestem w stanie
              pojac. Dla ludzi wychowanych w tradycji romantycznej patrzacych na swoj kraj
              (no raczej swoja Ojczyzne przez duze O) z wielkim patosem to co ja napisalem to
              oczywiscie herezja. A ja napisalem tylko, ze nie warto robic kolejnych filmow o
              partyzantach polskich bo po jaka cholere sie jeszcze w tym mazac ? To bylo
              dawno temu, kilka filmow o naszych polskich bohaterach walczacych o wolnosc juz
              bylo. Ale nie bylo jeszcze filmu pokazujacego Polakow od zlej strony.
              Dlaczego ? Moze dlatego, ze wymaga sie od artystow tej chorej lojalnosci ?? Nie
              wiem. Zgaduje. Z jakiej racji artysta ma byc lojalny ? I w dodatku wobec kogo ?
              Z tego co napisales wynika ze oczekujesz na kogos kto przeciwstawi sie
              establishmentowi, a teraz piszesz o lojalnosci. Nie bardzo rozumiem.
              • Gość: Kanadyjczyk Re: Spowiedź Wajdy IP: *.physics.unb.ca 28.04.04, 15:56
                Nie zrozumiales co napisalem - STWIERDZILEM fakt powszechnie znany, bez
                powolywania sie na Twoj tekst: Pan Andrzej nie umie po angielsku (nt. dobrze
                zna francuski z racji swoich kontaktow zawodowych), i jedyna alternatywa byloby
                uzycie tlumacza - co jednak byloby upokarzajace. Dlatego p. Andrzej
                wymyslil "patriotyczne" uzasadnienie swojej niewiedzy, ktore Ty dopasowales do
                swoich pogladow, Szacunek
              • Gość: Kanadyjczyk Re: Spowiedź Wajdy IP: *.physics.unb.ca 28.04.04, 16:23
                Krotkie uzupelnienie, odnosnie lojalnosci. Inteligencja, jako w prostej linii
                spadkobiercy tzw. etosu rycerskiego a nastepnie szlacheckiego (proponuje wiecej
                postudiowac) tym sie zawsze roznila od tzw. "plebsu", iz holdowala pewnym
                zasadom, stawiajac sobie "nieco wyzej" poprzeczke (w rodzaju zasad: nie strzela
                sie w plecy, chroni slabszych, walczy o dobre imie kochanki). Wsrod nich jest
                rowniez lojalnosc wzgledem przodkow, bo na nich opiera sie nasza tozsamosc - ze
                wszystkimi wadami i zaletami. Na tym polega(la) rola inteligencji jako
                straznika tozsamosci. W skali szerszej Ci przodkowie to m.in. Ci ktorzy zgineli
                w Katyniu i nie doczekali sie uznania - z zamian za to tacy jak Ty proponuja
                zapomnienie (co rowne jest Twoim postulatom o porzuceniu "irytujacej"
                i "obciazajacej" martyrologii, zamiast proby zmierzenia sie z nia UCZCIWIE).
                Przeanalizuj, co napisalem i wywnioskuj, do jakiej grupy kwalifikuje taki
                poglad. To jest wspolczesny "plebs", bez zadnej stawianej sobie "poprzeczki", z
                szalona tesknota do awansu spolecznego. Nasi 1/2-inteligenci z pokolenia, ktore
                mocno przezylo swoj awans spoleczny, nie poczuwaja sie do pokrewienstwa z
                rotmistrzem Pileckim, raczej do przed-panstwowej mentalnosci "kosmopolity"
                Jakuba Szeli. To pozwala przewidywac, co ktory z nich powie i w ktorym
                momencie - niezwykle irytujace, bo dziala bez pudla. Zmierz sie takze uczciwie
                z nastepujacym argumentem: dlaczegoz to Zydzi tak pielegnuja pamiec o
                Holokauscie? Dlaczego tak walcza (a rozumiem, ze mowiac o Twoich oczekiwaniach
                wzgledem Jedwabnego, ich popierasz - i slusznie!) o najmniejszy slad pamieci?
                Czy nie jest to aby dokladnie to o czy teraz mowimy? Proponuje: mniej Wyborczej
                a wiecej samodzielnosc w mysleniu. No, chyba ze juz jestes Europejczykiem, w
                sensie wyzej wymienionym i "kosmopolitycznym". Pozdrawiam serdecznie.
                • michal25arizona Re: Spowiedź Wajdy 28.04.04, 19:51
                  "Krotkie uzupelnienie, odnosnie lojalnosci. Inteligencja, jako w prostej linii
                  spadkobiercy tzw. etosu rycerskiego a nastepnie szlacheckiego (proponuje wiecej
                  postudiowac) tym sie zawsze roznila od tzw. "plebsu", iz holdowala pewnym
                  zasadom, stawiajac sobie "nieco wyzej" poprzeczke (w rodzaju zasad: nie strzela
                  sie w plecy, chroni slabszych, walczy o dobre imie kochanki)"

                  Nie bede sie odnosil do tych trzech przykladow zasad, ktorymi sie kierowala
                  polska inteligencja, bo to sa po prostu ogolne zasady obowiazujace w
                  spolecznosci europejskiej (czy to wsrod inteligencji czy nie). Nie wiem po co
                  Ty to w ogole napisales. Ciekawi mnie tylko jedna rzecz. Z tego co piszesz
                  wynika, ze Polacy walczacy o wolnosc itd... byli wlasnie takimi ludzmi z
                  zasadami. Czyli piekni, skrzywdzeni przez zly swiat, nieskazitelni bohaterowie
                  walczacy o wolnosc. Najgorsze jest to, ze ty w to wierzysz. To jest na takim
                  samym poziomie jak bohaterowie filmu Pearl Harbor (chyba najgorszej kichy
                  amerykanskiej ostatnich lat). Ja wierze w to, ze kazdy czlowiek jest inny i
                  kazdy ma inne leki, nadzieje i mysli. Ty wierzysz w to, ze wszyscy Polscy
                  romantyczni bojownicy o wolnosc byli ludzmi w 100% dobrymi. Stad Twoja niechec
                  do pomyslu zrobienia filmu o zlych Polakach zabijajacych Zydow w Jedwabnem.
                  Ty wolalbys obejrzec jeszcze 100 filmow o Polskich patriotach (oczywiscie tylko
                  tych bohaterskich), ktorzy wierni swoim idealom walczyli o nasze wspolne dobro.
                  Ale po jaka cholere ogladac w kolko to samo ? Artysci nie stoja na strazy
                  pamieci narodowej. Artysci maja poruszyc dusze odbiorcow. Ja wcale nie mowie
                  zeby zapomniec o ludziach, ktorzy zgineli walczac przeciwko Niemcom, czy
                  pozniej komunistom. Ja tylko mowie, ze ten temat w sztuce sie skonczyl i jest
                  juz nudny. Wajda nie ma teraz z kim walczyc. Przestal byc romantycznym
                  bojownikiem o dobro ogolu skrzywdzonego przez swiat. Dlatego nie ma pomyslu na
                  film. Wychowany byl w tej wlasnie tradycji, w ktorej Ty jeszcze sie ciagle
                  taplasz.
                  A poza tym to chce napisac, ze ja do miana inteligencji polskiej wcale nie chce
                  pretendowac. Dobrze mi tu na dole posrod plebsu.
                  pozdrawiam
                • michal25arizona Re: Spowiedź Wajdy 28.04.04, 19:58
                  Wlasnie przypomniala mi sie jedna rzecz. Pare lat temu na antenie telewizj
                  publicznej byl sobie taki program MdM (Mann do Materny). pewnego razu panowie
                  ci goscili mlodych ludzi, ktorzy zlozyli wniosek o zmiane nazwy jednej z ulic w
                  Warszawie z imienia jakiegos komunistycznego dzialacza na John'a Lennon'a.
                  Niestety nie zdolali tego dokonac dlatego ze w tydzien po zlozeniu przez nich
                  tego wniosku pojawila sie grupka starszych ludzi, ktorzy stwierdzili, ze ulica
                  ta musi zostac nazwana imieniem jakiegos tam porucznika, ktory na tej wlasnie
                  ulicy zginal podczas Powstania Warszawskiego. Ciekawe jest to, ze ci starsi
                  panowie obudzili sie dopiero kiedy ktos chcial nazwac te ulice imieniem
                  Lennon'a. ale to juz niewazne. Mann powiedzial bardzo ciekawa rzecz tym
                  starszym panom: "Gdybysmy mieli nazywac kazda ulice w Warszawie imieniem
                  jakiegos zmarlego tam zolnieza to musielibysmy zmienic nazwy wszystkich ulic a
                  i jeszcze dla wszystkich zmarlych by nie wystarczylo"
                  Bardzo podoba mi sie to co Mann powiedzial. Polacy kochaja taplac sie w swojej
                  historii, stawiac pomniki i swietowac rocznice. Tylko co z tego wynika ?? To
                  taki nasz polski taniec chocholowy.
      • Gość: magda.gdansk Re: Spowiedź Wajdy IP: *.w80-13.abo.wanadoo.fr 28.04.04, 09:32
        Gość portalu: alicja napisał(a):

        > To proste. Pana Wajdę inspirowała władza komunistyczna. Rozpieszczała go.
        > Dawała pieniędzy ile chciał i zapewniała mu dobre samopoczucie sterowaną
        > frekwencją. Miał liczne kontakty z zagranicą, zwłaszcza podglądał,,LELUCHA''.
        > Piękna żona pani Tyszkiewicz była drugą częścią jego kariery. A teraz jest
        > bezradny i bez koncepcji. Nawet kradnie pomysły reżyserskie. Ale w tej materii
        >
        > nastała roztropna cisza i pan Wajda jest bez szans na kolejne podkradanie.
        > Nigdy nie przypuszczałam, że Wajda jest takim maleńkim człowieczkiem. Oscara
        > zarobiła dla niego komuna i nie powinieneś o NIEJ mówić źle, człowieczku.

        Alicja za to, co pluje jadem i zieje frustracja, wielkim czlowiekiem jest. Fuj,
        Alicjo.
    • Gość: Krzysztof K. Re: Spowiedź Wajdy IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 28.04.04, 00:54
      Gościu "wierutne brednie" spadaj z tego forum to nie dla ciebie. Nadałbyś się
      do samoobrony z twoim poziomem inteligencji.
      • Gość: gosc USA Re: Spowiedź Wajdy IP: *.hrl.com 28.04.04, 02:34
        Wajda mial swoje lata , swoje wzniosle kino , bardzo dobre niekiedy , nigdy nie byl tworca uniwersalnym, swiatowym jak Polanski, romantyk ktory byl za Polska
        romantycznie niepoprawna, uniesiona zawsze targana przez inne sily , bohaterowie walczacy , nigdy zadowoleni i spelnieni, to wszyscy wiemy , inni doszli teraz
        do glosu, lecz tez prawda jest taka ze w Polsce nie ma zupelnie dobrego scenariusza na dobry film , bardzo nedzne jest kino polskie , mam teraz okazje ogladac pare
        filmow w LA jest polski festowal. raczej knoty , zobaczymy jak Holland o Justynie i Stuhr. Rozmawialem z panem Zamachowskim bylo tu spotkanie , dobry aktor,
        fajny gosc
    • Gość: antoni romaszewski Re: Spowiedź Wajdy IP: *.sympatico.ca 28.04.04, 02:37
      bzdury,wazelina.czy nie mozna sie godnie zestarzec i odejsc? a propos
      zaklamanie, my walczylismy i komuna byla be. jak sie kreci filmy w ukochanej
      przez wiekszosc Polakow Ameryce,jak sie je cenzuruje,kto je sponsoruje- chetnym
      wysle tytuly ksiazek lub artykulow w prasie uniwersyteckiej
    • Gość: west Trylogia wymaga dokończenia IP: *.proxy.aol.com 28.04.04, 02:55

      "Gdy wychodziłem z kina, obejrzawszy film "Goło i wesoło", nie było mi wesoło,
      gdyż zrozumiałem, że moja trylogia: marmur i żelazo nigdy już nie będzie
      dokończona. Proponowano mi ze wszystkich stron "Człowieka z papieru, z gumy, z
      gówna...", ale goły działacz "Solidarności"? Nie, nigdy o tym nie pomyślałem.
      Gdybym miał wpływ na to, co się w Polsce produkuje, nigdy bym do takiego filmu
      nie dopuścił, gdyż u nas byłaby to polityczna karykatura, podczas kiedy
      angielski film jest głęboko ludzki i poruszający." - to wypowiedż reżysera.

      Trylogia kontynuowana jest przez życie, niezależnie od poglądów Andrzeja Wajdy.
      Gdyby był w stanie to przedsięwzięcie udźwignąć, powinien nakręcić gorzki,
      realistyczny film "Człowiek z plasteliny".
      Scenariusz napisany został już przez wydarzenia ostatnich 15 lat. Bohaterowie
      poprzednich części trylogii nadal żyją. Niestety nie zachowali swoich ideałów.
      Film byłby jak wspomniałem gorzki i tragiczny w swojej wymowie.
      Pytaniem jest tylko czy Andrzej Wajda byłby w stanie zmierzyć się obecnie z tym
      trudnym zadaniem.
      Nie mam najmniejszej wątpliwości, że dalsze losy postaci z wcześniejszych
      filmów, zapełniłyby sale kinowe.
      Zrobienie takiego filmu wymaga jednak dużej odwagi i krytycznego spojrzenia na
      ideały które uległy karykaturalnemu wypaczeniu.
      Film taki napewno powstanie. Myślę, że zbliża się moment jego realizacji. Nie
      znamy jednak dotychczas odpowiedzi na pytanie: Kto będzie jego twórcą?
      Nie będzie to koniec opisu ciekawych wydarzeń z naszej historii. Może dopiero
      któryś z kolejnych twórców filmowych będzie miał możliwośc doprowadzić ten nie
      kończący się serial filmowy do happy endu. Obawiam się jednak, że nie nastąpi
      to zbyt szybko.
      • toja3003 na taki film malo kto by poszedl do kina 28.04.04, 15:18
        nie mam co do tego watpliwosci.
        Po prostu: rzeczywistosc jaka jest, kazdy
        widzi i nie po to placi sie twarda waluta
        (zlotowka) w kinie zeby lykac gorzkie
        piguly. Przede wsyzstkim liczy sie rozrywka.
        Takie sa fakty. Rzady tzw. intelektualistow
        sie skonczyly. Teraz takze w sztuce mamy
        demokracje i narszecie tzw. szary czlowiek
        moze portfelem glosowac na co pojdzie
        do kina, chyba ze robi sie sped biednyhc
        dzieci szkolnych na powtorki z lekturki.
    • fullerton Re: Spowiedź Wajdy 28.04.04, 03:19
      pomimo wielkiego szacunku, panie rezyserze, wszyscy sie starzejemy, jedni to
      akceptuja inni nie, teks pana mowi o tym ,ze nie chce pan przyjac do wiadmosci
      procesu starzenia, to co tam pan mowisz , to jakies koszalki- opalki, brednie,
      czy wczesniej sam to pan pisal i czytal. mam wrazenie, ze nie. chala do
      kwadratu. a szkoda papieru i atramentu. intelektualne dno. kompromitacja.
    • Gość: wojtek Re: Spowiedź czy przynudzanie Wajdy IP: *.z064220066.okc-ok.dsl.cnc.net 28.04.04, 03:39
      Trzeba wiedziec kiedy odejsc . Okropny facet bez twarzy . Ni pies, ni wydra.
      Taki stary Zycinski.
      • Gość: kukuryku Re: Spowiedź czy przynudzanie Wajdy IP: *.wma.east.verizon.net 28.04.04, 04:17
        Wojtek i inni bezwstydni krytykanci:Co za brak elementarnego wspolczucia i
        dystansu do samego siebie. trzeba miec czelnosc by tak krytykowac czlowieka
        ktory w koncu nie spedzil zycia na kanapie czy przed komputerem a staral sie
        przynajmniej spelnic swe artystyczne poslanie. Jak wielu z nas moze sie tym
        poszczycic?
    • Gość: Jurek Panie Wajda to proste-zrob Pan film o sobie IP: *.ne.client2.attbi.com 28.04.04, 05:36
      Scenariusz potrafi Pan napisac--mowie zupelnie serio--a ludzie beda to ogladac.
      • Gość: azan Re: Panie Wajda to proste-zrob Pan film o sobie IP: *.143.233.147.Dial1.Chicago1.Level3.net 28.04.04, 06:47
        Jeszcze raz proponuje zrobienie filmu Czlowiek ze szmalu. Wraz z zelazem i
        marmurem stanowilo by to trylogie. Podsumowanie dorobku Pana Wajdy i nie
        tylko...
    • Gość: aż ta historia Re: Spowiedź Wajdy IP: *.wmc.net.pl 28.04.04, 07:11
      Panie Andrzeju, napisałbym scenariusz dla Pana, scenariusz opisujący 3 miesiące
      z Pana życia: ostatnie dni w ASP w Krakowie, pewne zabiegi o których Pan wie, i
      zaskakująco szybkie przejście do łodzkiej filmówki. Mogłaby to być porażająca
      opowieść. Chyba nawet kasowa.
      • komentator Balon historii 28.04.04, 08:43
        Gość portalu: aż ta historia napisał(a):

        > Panie Andrzeju, napisałbym scenariusz dla Pana, scenariusz opisujący 3
        >miesiące z Pana życia: ostatnie dni w ASP w Krakowie, pewne zabiegi o których
        >Pan wie, i zaskakująco szybkie przejście do łodzkiej filmówki. Mogłaby to być
        >porażająca opowieść. Chyba nawet kasowa.

        No to, qrne, jak nie napiszesz scenariusza to chociaz tutaj cos chlapnij na
        te tematy a nie rob ze siebie tajemniczego balona. Kazdy z ciekawoscia
        przeczyta cos o Wajdzie w roli glownej.

        I nawet juz sie domyslamy o co chodzi hehe: Wajda agent UB zawiera umowe z
        partyjnymi mocodawcami ze zalatwia mu szybkie przejście do łodzkiej filmówki
        w zamian za to ze bedzie robil podstepne filmy propagandowe.
      • Gość: per aspera Re: Spowiedź Wajdy IP: *.net.autocom.pl 28.04.04, 10:44
        Dzięki za Pana głos w tej "dyskusji". Jestem z kilku powodów zainteresowany
        Pańskimi informacjami na temat "mistrza". Proszę o dyskretny kontakt do
        siebie: aldreams@interia.pl
        Pozdrawiam!
        • Gość: zbit Re: Spowiedź Wajdy IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 28.04.04, 14:33
          "per aspera aldreams@interia.pl" - czy to sluzby specjalne?
    • Gość: 4 Re: Spowiedź Wajdy IP: *.gwarbit.pl 28.04.04, 07:45
      A co na to powie pan Rywin/To jest nasz idol pan napewno go zna ,ciekawy jestem
      z czego on jest;zelazo marmur.
    • Gość: stara lwica Re: Spowiedź Wajdy IP: *.highway.telekom.at 28.04.04, 07:49
      niestety bez przeszlosci niema przyszlosci panie Wajda
    • Gość: niezrzeszona Re: Spowiedź Wajdy IP: 62.233.130.* 28.04.04, 07:55
      Nie mam serca doczytac do konca. Polskie losy sa rzeczywiscie tragiczne.
      Chcialam tylko zaproponowac inne, rowniez odpowiednie do rzeczywistosci, tytuly
      filmu, ktory nie powstanie:
      1. Dzialacz Solidarnosci na wodce ze swoim prezesem.
      2. Dzialacz Solidarnosci jako niezwalnialny pracownik.
      3. Dzialacz Solidarnosci jako dzialacz koscielny.
      4. Dzialacz Solidarnosci we wladzach rzadzacej partii.
    • Gość: widz Re: Spowiedź Wajdy IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 28.04.04, 07:59
      Panie Andrzeju, dzisiej trzeba byc naprawde madrym czlowiekiem ale tez dobrym
      rezyserem...
    • Gość: Janek Jakich filmów mi brakuje. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.04, 08:27
      Filmów o losach polskich zesłańcach na Syberię z okresu powstania listopadowego
      i styczniowego.

      Filmów o losach polskich zesłańcach i jeńcach wojennych na Syberii z okresu tuż
      przed, w czasie i tuż po zakończeniu rewolucji październikowej.

      Filmów o losach polskich zesłańcach na Kołymę, do Kazachstanu tuż przed, w
      czasie i tuż po II wojnie światowej.

      Filmów o losach polskich kobiet wiezionych w wiezieniach stalinowskich w
      Moskwie i po powrocie do Polski.

      Filmów o losach Polsków, którzy pozostali na Litwie, Białorusi i Ukrainie po II
      wojnie światowej.

      Filmów o losach polskich rodzin w Polsce tuż po II wojnie światowej.

      Filmów o losach polskich emigrantów do USA przed powstaniem Solidarności.

      Marzy mi sie film-serial-saga opisujaca wszystkie powyższe okresy.

      Scenariusze możnaby oprzeć na licznych i niezwykle ciekawych pamiętnikach
      zesłańców.

      Dlaczego nie powstały seriale historyczno-przygodowe, polskie "westerny",
      filmy "płaszcza i szpady" oparte na dziełach historycznych Kraszewskiego ?

      Dlaczego nie powstały filmy historyczne-obyczajowo-przygodowe z okresu gdy
      Polska była mocarstem europejskim i zmagała się z Turkami, Tatarami, Rosjanami ?

      Gdzie są filmy o hetmanach polskich : Koniecpolskim, Zamojskim, Radziwille-
      Piorunie, Chodkiewiczu i wielu innych ? Gdzie są sfilmowane bitwy pod Płowcami,
      Kirchollmem, Kłuszynem, zdobycie Pskowa, zdobycie Smoleńska, zdobycie Moskwy ?

      Gdzie są przedstawione ciekawe i nietuzinkowe osobowości i charaktery królów,
      magnatów i dygnitarzy polskich : Batory, Zygmunt III Waza, Ossoliński,
      Zebrzydowski, Zborowski, Zamojski ? Gdzie jest przedstawiona kultura Polski z
      epoki baroku ?

      Gdzie są filmy o losach przywódców powstania kuściuszkowskiego, powstania
      listopadowego, styczniowego ? Gdzie pokazano przełom cywilizacyjny, kulturalny
      i narodowy jakim było powstanie styczniowe ?

    • toja3003 Dopowiem panu prawde do konca, panie rezyserze 28.04.04, 08:47
      Ciesze sie, ze Wajda odcial sie od
      idealow romantycznych, kotre tyle zamieszania
      w naszych glowach robily - teraz jest czas
      na prace i pozytywizm.

      Odpowiadam tez rezyserowi dlaczego sie "pogubil
      kiedy przyszla wolnosc" - po prostu ci nasi wielcy
      rezyserzy sa produktem innej epoki i moga
      tylko w kolko robic to czego przez lata sie nauczyli
      a dzis to niewielu interesuje.

      Moga krecic kolejne szkolne lektury i lekturki, bo
      to jest prosciutkie. Ale nie sa w stanie nakrecic
      paru filmow "rozliczeniowych" o poprzedniej epoce,
      bo musieliby powiedzeic prawde takze o sobie
      a ta jest gorzka. Bylaby to prawda o ludziach,
      ktorzy byli wspolsprawcami PRL-u, nawet jezeli
      jednoczesnie przeciw niemu w swoisty sposob
      protestowali.

      Dlatego u nas nie powstal "Good bye Lenin".
      Bo wschodni Niemcy maja swoich zachodnich
      kuzynow, ktorzy pozwalaja im na dystans
      do wlasnej historii, podczas gdy my w Polsce
      jestesmy sami. Nie mamy bogatego wujka,
      ktory zapaci nasze gospodarcze i polityczne
      rachunki i dlugo bedziemy sie jeszcze
      dlawic nasza postsocjalistyczna czkawka.
    • Gość: Jan Mielec Polskie kino na poziomie swiatowym IP: *.dip.t-dialin.net 28.04.04, 10:02
      Ale z czego sie spowiadac, obejrzelem niedawno polski film Hacker i bardzo mi sie podobal, szczegolnie pokazanie szans mlodym ludziom, w jaki sposob mozna robic dobra kariere i zarabiac prawdziwe pieniadze, doglebna i wnikliwa analiza problemow mlodego pokolenia. Dlatego uwazam, ze polskie kino nie ma sie czego wstydzic. Tematow do filmow jest bardzo duzo, np. ktos moglby sie pokusic o aktualny temat jak film Czlowiek z Babilonu, czy Karbali, Czlowiek z krzyzem na piersi, Czlowiek z karabinem itp itd.
      a wiec Panie Andrzej co sie nie robi dla ksy, do roboty, pomozecie?
      • toja3003 Pomozecie? Zrob to sam! 28.04.04, 15:21
        Nie wiem czy nie musimy sie wstydzic polskiego kina
        ale chwalic za bardzo tez sie nie mamy czym.

        Odpowiedz na pytanie dlaczego w PRL polskie kino
        bylo wazne a teraz o wiele mniej jest
        taka sama jak na pytanie
        dlaczego scinki gazet byly w klozetach
        bardziej popularne niz normalny papier toaletowy.

        Teraz jest normalna konkurencja
        i demokracja wyboru, takze w sztuce.
        I nagle okazuje sie, ze
        teatr telewizji nie ma milionow
        zwolennikow tylko mala grupke.

        Podobnie jest w kinie.
        Rzekome polskie superprodukcje
        to widzowie w postaci dziatwy
        szkolnej zapedzanej tam przez
        szkolne lektury.

        Jest jescze pare nie nakreconych rzeczy.
        Np. pamietniki Chryzostoma Paska
        albo zapiski Galla Anomina.
        Nakrecic to, zapedzic pare milionow
        dzieciakow do kina i mowic o sukcesie.

        Kazdy wytwor kultury musi byc dla ludzi
        a nie dla garstki rezyserow czy
        krytykow, ktorzy maja specyficzne
        potrzeby. Moga miec, tylko prosze
        nie za moje podatnicze pieniadze.
        Poki co sam chce decydowac na co je wydaje.

        Uwazam, ze sztuka to cudowna rzecz,
        pasjonuje sie jej wieloma przejawami,
        oszczedze ich wymienianie tudziez
        szczegolow aktywnego jej kreowania
        np. w zakresie publikacji,
        w tym poetyckich ale przede
        wszystkim uwazam, ze najwazniejsza
        cecha znamionujaca nasze czlowieczenstwo
        jest wolnosc i to musi dotyczyc takze sztuki.

        Nie moze byc tak, ze ktos mi siega do kieszeni
        i powiada, ze to na teatr, ktorego np.
        nie mam zamiaru ogladac. Ja rowniez nie zadam zeby
        ktos do mnie doplacal. Przeciez to nie ma sensu.

        Pasjonuje sie golfem ale czy mam prawo powiedziec
        milosnikowi pilki noznej: dawaj kase, bo
        ja "musze, inaczej sie udusze". Nie, sam
        musze sobie te przyjemnosci sfinansowac.
        Podobnie, nie chcialbym doplacac do pilkarstwa;
        kibic ktory sie tym pasjonuje powinien wylozyc
        swoje pieniadze na stol.

        Dlaczego inaczej mialoby byc w sztuce? Kto ma
        decydowac, ze cos jest lepsze i bardziej
        godne istnienia? To moze zrobic tylko
        wolny czlowiek. Nie mozna zmuszac kogos
        aby chodzil do teatru miast do kina.

        Jesliby jednak te programy
        mialy zniknac, trudno, wowczas musimy
        zaglosowac nasza portmonetka czy chcemy
        aby istnialy. I wtedy okaze sie czy jestesmy
        gotowi zapacic za to aby w poniedzialki
        o 20-tej w telewizji byl teatr czy tez
        wolimy holywoodzki film akcji.

        Mam znajomego malarza, ktory powiedzial,
        ze musi malowac, ze tylko to go pasjonuje.
        I co z tego, skoro jego obrazy nie znajduja
        nabywcow, miewa czasami wystawy ale mnie sie
        jego dziela tez nie podobaja. Dlaczego
        mam finasowac jego sposob zycia moimi podatniczymi
        pieniedzmi?

        Tez chcialbym pisac co mi sie podoba
        i kasowac cudze (spoleczne) pieniadze
        za mozliwosc drukowania, niezaleznie
        od nakladu. Uwazam, ze nie mam do tego
        prawa.

        Sztuka tez musi byc demokratyczna
        a jesli ktos ma inne zdanie, to prosze bardzo,
        ale nie za moje pieniadze.

        Niedawno zdarzyl mi sie pobyt w teatrze
        muzycznym "Luxor" w Rotterdamie
        ("Trzej muszkieterowie"). Wiedzialem
        dlaczego bilety byly po 70 euro i uwazalem,
        ze to wlasciwa cena. Bylo dziesiatki (doslownie)
        praktycznie niezauwazalnych dla widza zmian
        wyrafinowanych scenografii. Daruje sobie
        porownania z tym co widzialem np. w Teatrze Muzycznym
        w Gdyni, zreszta majacym liczne osiagniecia. Do tego interesu
        kulturalnego nikt nie doklada. Sala byla pelna,
        zreszta wykupiona na tygodnie z gory...

        Prawa popytu i podazy dzialaja
        takze w sztuce, niektore dziela osiagaja
        przy tym zawrotne ceny ale zawsze musi
        o tym zdecydowac rynek, chocby byla
        nim garstka eltarnych snobow.
        I nie ma przy tym znaczenia
        ile zdaniem tworcy warte jest jego dzielo
        i ile czasu poswiecil na jego tworzenie.
        O tym tez (na szczescie) decyduje
        demokratyczny rynek a nie garstka
        samozwanczych "wybrancow".



    • Gość: z Paryza Kreatywnosc, Panie rezyserze, kreatywnosc... IP: *.laribsl.jussieu.fr 28.04.04, 10:14
      Adaptacje juz wykreowanych powiesci (nazwijmy to "ksiazek") i tematy szumnie
      nazywane "narodowowyzwolenczymi" to w duzej mierze gotowy watek, ktory trzeba
      tylko dobrze "przerobic" technicznie. Kreatywnosc, moj Panie, to zrobienie
      czegos z niczego. Takie filmowe perpetum mobile. Od pomyslu na historie poprzez
      scenariusz, do realizacji. Filmowym perpetum mobile Pan nie jestes i nigdy,
      niestety, nie byles. Ale przyszlosc jest przed kazdym. Nawet przede mna.
      Pozdrawiam Pana, Panie Wajda.
      • Gość: obserwator Re: pierwsze filmy p. Wajdy IP: *.25-151.libero.it 28.04.04, 12:34
        nie odbiegaly od obowiazujacego w PRL-u schematu historii."Lotna","Popiol i
        Diament",byly w gruncie rzeczy falszowaniem i wysmiewaniem historii. Scena
        ataku kawalerii polskiej z szablami na niemieckie czolgi, to filmowa ilustracja
        hitlerowskiej propagandy o polskiej glupocie.To sa chyba te troche wstydliwe
        dziela.
    • Gość: contri Było jednak zostać kierowcą Wałęsy..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.04, 11:23
    • Gość: Maciek Re: Spowiedź Wajdy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.04, 12:01
      Było nie było Wajda to absolutny geniusz filmu. Każdy musiał sobie jakoś radzić
      w dawnych czasach. Mnie to zupełnie nie obchodzi, mam gdzieś jakim jest
      człowiekiem, może se myśleć co chce. Żyjemy w wolnym kraju.A kiedy oglądam
      Wszystko na sprzedaż, to mi ciary poi plecach przechodzą!!!!!!!!!!!!!Wszyscy
      krytycy niech się popatrzą w lustro. Lepiej coś robić, niż jeno gadać, ha!
    • Gość: jahny Re: Spowiedź Wajdy IP: *.dip.t-dialin.net 28.04.04, 12:43
      przeciez podobno jest teraz tak bardzo"super". za komuny nie bylo super, kiedy
      dawali panu wszystko co pan chcial i kiedy chcial a glownie pieniadze? niech
      pan teraz pokaze chociaz czesc tego co robi Jerzy Hoffmann. tworzenie filmow
      na poziomie sztuk teatralnych prosze pozostawic mlodym. wstyd panie wajda i
      brak honoru. i to wcale nie jest takie dla nas wszystkich super.
    • Gość: zbit Re: Spowiedź Wajdy IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 28.04.04, 13:52
      Przepraszam, ale czy nie uwazasz ze Oscar byl raczej za walke z poprzednim
      systemem?
    • rudy102_t_34_85 Pomysły na nowy film... 28.04.04, 14:20
      ...dla Andrzeja Wajdy.
      1)"Adwokat od "pomroczności jasnej" ukarany za jazdę po pijaku",
      2)"Rywin jako samotny oszust",
      3)"Częstochowa;afera rozporkowa u starosty".
      To są tytuły z krajowej strony GAZETY.PL..Każda z w/w historii mogłaby być
      punktem wyjścia do doskonałej tragikomedii opisującej nasze społeczeństwo ( a
      nie NARÓD) początku XXI stulecia.Nie żartuję!Właśnie w takich groteskowych ale
      prawdziwych opowieściach mogłaby się najlepiej odbić nasza skomplikowana
      rzeczywistość ze wszystkimi odcieniami czerni,czerwieni i szarości.Trzeba tylko
      dobrego reżysera i dobrego scenariusza.Wajda musiałby zleżć z koturnów i
      ubabrać się trochę w swojskim błotku.Efekt mógłby być bardzo interesujący,taki
      nasz "mały realizm"...Możnaby spróbować machnąć taki anty-dekalog np.serial
      oparty na 10 wybranych tytułach z prasy krajowej,które ukazały się w ciągu 10
      dni.Tytuł "Z pierwszych stron gazet" albo "Dwa kolory-czarno na białym".Ze
      strony A.W. to byłby akt wielkiej odwagi i chyba nawet częściowej
      samodestrukcjii,ale w zamian moglibyśmy otrzymać coś ciekawszego niż
      ugrzecznione adaptacje szkolnych lektur...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka