Gość: aren
IP: *.aster.pl
12.01.05, 13:40
Nie już dłużej nie mogłem wytrzymać i sięgam do napisania kilku zdań.
Tym razem red. Janiszewski wybrał sobie temat uzgodniony z red. Laszuk, która
męczyła nas od rana. Temat ten to Konstytucja Europejska i głosowanie nad tym
dokumentem w Parlamencie Europejskim. Nawiasem mówiąc, głosowanie za którym
nie idzie żadne zobowiązanie w stonunku do państw członkowskich.
Otórz red. Janikowski ( niektórzy chamsko nazywają takich jak on
euroidiotami ),nie dotykając nawet kwestii merytorycznych, próbuje odsądzić
od czci i wiary wszystkich sceptyków, co więcej, wszystkich którzy
stawiają pytania i mają wątpliwości związane z datą ratyfikacji w Polsce.
Do rozmowy zaprosił dwie osoby związane z procesem integracyjnym, można
powiedzieć euroentuzjastów. Obu interlokutorów naciskał aby potępiły postawę
europarlamentarzystów , którzy wstrzymali się od głosu lub głosowali przeciw.
Na obu wywierał presję zadając po kilka razy to sdamo pytanie. I tu spotkał
Janiszewskiego wielki zawód. Rozmówcy jasno wykazali mu, że jest zaslepionym,
zakompleksionym małym człowieczkiem nic nie rozumiejącym z tego co się dzieje.
Jak bardzo to boli Janiszewski, jak bardzo?