Gość: PsychologSpołeczny
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.02.05, 09:18
Jak zablokować nieuchronny proces lustracji i dekomunizacji wrzeszcząc
jednocześnie, że jest się za tymi procesami, "Gazety Wybiórczej" nie trzeba
uczyć; GW dysponuje olbrzymim arsenałem sił i środków- 15 lat triumfu ich
metod mówi sam za siebie.
Aktualnie GW jedzie na sianiu paniki, że setki tysięcy(miliony?) nazwisk
z "listy Wildsteina" stratują IPN (jeśli przedtem nie zemrą na zawał lub nie
popełnią samobójstwa) zmuszając archiwistów do skakania po wielokilometrowych
regałach i półkach w poszukiwaniu teczek. Archiwiści IPN muszą biegać jak
oszaleni ze strachu, bo watażka Olbrychski wpadnie z szablą w dłoni i ich
posieka. Ta broń jest dość skuteczna, bo nawet pozornie normalny facet Lis
(ten od kandydowania na kandydata na prezydenta "wszystkich Polaków", nie
mylić z Lisem z Gdańska) dał się nabrać.
Piszę to słuchając ględzenia Paradowskiej z Lisem i innymi jej poplecznikami,
w którym jeden z mędrców obwieścił nawet: "ZOSTAŁ ZAGROŻONY ŁAD SPOŁECZNY"
mówiąc właśnie o rzekomych masowych zamieszkach w okolicy IPN.
Kto tu zgłupiał a kto tu z premedytacją ogłupia?
Moje nazwisko występuje na "Liśćie Wildsteina" 11 (słownie: jedenaście) razy:
7xOficer, 3xTW i 1xFigurant, i co? i NIC!. Jeszcze żyję, serduszko puka w
rytmie cza-cza, nie mam zamiaru oblegać IPN z szablą w dłoni.
Z ostatniej chwili: wiadomości TOK FM podają-"IPN PRZEŻYWA PRAWDZIWE
OBLĘŻENIE" !!!!!!!!!!!!!
"Gazeto Wybiórcza", TOK'u FM, Gebbels się kłania.
Psycholog Społeczny