Gość: Mkuch
IP: *.aster.pl
10.03.05, 16:14
Dziś 10.03.05 rano byłem na wystawie „Mózg”, wróciłem nieco zbulwersowany.
Autorom wystawy – czapką do ziemi, ale organizatorom mózgu właśnie zabrakło.
Zapisując się na wystawę, z wyprzedzeniem dwumiesięcznym, zapytałem, czy
muszę potwierdzić rezerwację, a już po wejściu na wystawę zrozumiałem, że
rezerwacja nie ma żadnego znaczenia, bo wchodzą kolejno wszyscy sznureczkiem,
ile się zmieści, oby, więcej niż może się zmieścić, a bardzo dużo więcej niż
być powinno. Dlaczego nie szanuje się dzieci, zaspokojenie ich ciekawości
powinno być celem najważniejszym. W panującym tłoku zobaczyć można niewiele,
dopchać się do stanowisk, przy których wykonuje się ciekawe ćwiczenia-
eksperymenty, udaje się niewielu. Dzieci nasze są dobrze wyedukowane i
dostrzegają, że chodzi o kasę;.... znowu tylko o kasę.