Dodaj do ulubionych

Teatr mój widzę prywatny

15.03.05, 21:58
Całkowicie zgadzam się z red. Pawłowskim. Dotowanie komercyjnego teatru to z
jednej strony paranoja, z drugiej - całkowicie nieuczciwa konkurencja.
Obserwuj wątek
    • Gość: nadziejka Re: Teatr mój widzę prywatny IP: *.aster.pl 15.03.05, 22:58
      Teatr "Roma" zachwyca widownię już od kilku lat musicalem.Mało kto zdaje sobie
      sprawę , że praktycznie jest to teatr impresaryjny za miejskie pieniądze.
      Instytucja , która powinna zatrudniać etatowy zespół i wystawiać różne gatunki
      muzyczne , na co wskazuje nazwa teatru - muzyczny , pokazuje jeden rodzaj
      sztuki i zatrudnia artystów na umowę o dzieło do konkretnego tytułu.Co się
      dzieje zatem z operetką ? Jesteśmy jedyną ,bodajże poza Tiraną , stolicą
      europejską nie posiadającą operetki.Za Kaczyńskiego pokazywano tu
      operetki,musicale,opery,balety,bajki myzyczne i grano koncerty symfoniczne.To
      poprzednia dyrekcja wróciła do nazwy "Roma" i kudy Kępczyńskiemu do tej
      tradycji.Nie powinien nawet dostać zgody na korzystanie z tego tytułu.To nie
      to ,że jestem przeciw mysicalowi.Nie można jednakże było zniszczyć "Romy"
      Kaczyńskiego , z jej osiągnięciami , po to żeby zamknąć się w jednym gatunku
      muzycznym.Przy okazji ogromne brawa dla kolejnych władz miasta , którym ta
      sytuacja odpowiada.Ciekawe czy doczekamy się jeszcze operetki w Wwie ?
    • Gość: poz Re: Teatr mój widzę prywatny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 08:56
      W Poznaniu jest identyczna sytuacja. Na dodatek Poznań dotuje swoją operetkę,
      która nie potrafi jednej dobrej sztuki zrobić. Recenzje ma katastrofalne. A
      jednak nic się nie zmienia.
    • jan12121 Re: Teatr mój widzę prywatny 16.03.05, 09:10
      To co opisuje artykuł narusza oczywistą zasadę udziału pieniędzy publicznych w
      takich przedsięwzięciach: dopłata powinna byc dostępna dla wszystkich, jako
      różnica między wynegocjowanymi kosztami a wpływwam z biletów. Dla kazdego!
      Wtedy produkcje komercyjne nie muszą dostawać żadnych dopłat, a artystyczne - w
      miarę potrzeb i zasobności kasy.
      To wyjasnia wszelkie wątpliwosci. Ciekawe, że UOKiK tego nie widzi!
      No, ale w Warszawie, za najbardziej prawego i sprawiedliwego prezydenta takie
      proste mechnizmy nie wchodza w rachubę - a nuż jakiś post-komuszy producent
      mógłby dopchac się do pieniedzy magistratu! Nie do pomyślenia!
      • zen-on Re: Teatr mój widzę prywatny 17.03.05, 14:53
        Proponowane przez ciebie rozwiązanie jest też złe. Bo wtedy
        najbardziej będzie opłaciło się zatrudnić na umowę o dzieło
        kilku "artystów", choćby hydraulików, wystawiać badziewne
        przedstawienia, na które nikt nie będzie chciał chodzić
        i kasować kasę z miasta/państwa.

        Myślę, że lepszym rozwiązaniem byłoby dotowanie biletów -
        dopłacać jakąs kwotę do każdego sprzedanego biletu.
        Wtedy teatrom będzie zależało, aby ktoś przychodził
        i sztuki oglądał.
        Obecnie państwowym teatrom jest praktycznie obojętne,
        czy ktoś ogląda ich przedstawienia. Są oczywiście
        miejsca, gdzie "załoga teatru" ma jakieś ambicje, ale są
        niestety też dotowane miejsca, które poziomem dorównoują
        apelom w przedszkolu i uroczystej deklamacji wierszyków
        na dzień babci.
        Myslę, że nieżłym rozwiązaniem byłoby pewne rozerwanie
        ludzi i budynków - niech teatr, to będą ludzie, a sale
        teatralne niech będą po prostu budynkami. Ułatwiłoby to
        zainstnienie ludziom z pomysłami, którzy nie mają miejsca
        na realizowanie swoich pomysłów.
    • Gość: kura_nioska Re: Teatr mój widzę prywatny IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.03.05, 17:59
      Nie lubie pana P., ale tu sie zgadzam. I Wajda ma racje. Polski teatr jest
      anachroniczny, potrzebne mu glebokie zmiany administracyjne i nie tylko. Trzeba
      odciazyc publiczne teatry. Musi byc jasne, co jest elitarne, co mieszczanskie,
      co wysokie i co niskie.
    • Gość: Enola Gay co.uk Bardzo duzo znanych aktorow... IP: *.in-addr.btopenworld.com 17.03.05, 20:05
      Jak Emilian Kaminski jest znanym aktorem,to jestem Robert de Niro.
    • Gość: liberator Re: Teatr mój widzę prywatny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 19:00
      Dotowanie państwowych i niedotowanie prywatnych to nieuczciwa konkurencja tych
      pierwszych. Dotacje albo dla wszystkich, albo dla nikogo. Skłaniałbym sie
      raczej ku temu drugiemu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka