metodiw Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 04.08.09, 13:39 Fajnie. Ty możesz pokazywać, a ja oglądać. Zjeść bym też mogła, owszem, ale gotować, uuuu.... to już nie bardzo Odpowiedz Link
janou Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 04.08.09, 14:42 Bouillabaisse; a ze nie umiem opisac podaje link z boullabaisse z Marseille,moja byla w restauracji w Rayol Canadel link tez. www.cote.azur.fr/recette_la-bouillabaisse_18.htm www.maurin-des-maures.com/bouillabaisse-peche-restaurant.html i moje fotki z czerwca; ********** ********** ***************** Odpowiedz Link
felinecaline Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 06.08.09, 23:21 Dzis na moim stole byla Bretania, a dokladnie placki z maki gryczanej z farszem z lososia i coquilles St Jacques. Na szczescie w odstatnim momenciezreflektowalam sie i nie kupilam slimakow (glownie dlatego, ze upal i niewskazane wlaczac piekarnik, po przyjezdzie nastepnego "turnusu" moich gosci okazalo sie, ze jedna z dam mialaby zdecydowana cofke w przypadku propozycji konsumpcji tych sympatycznych zwierzatek. Byly tez meloniki z Charentes "Rouge gorge" z porto, serki i lody i owoce na deser no i mnooostwo musujacych napitkow, wszystko przekazane w ramach "wideokonferencji" przez Skypa rodzicom naszych "poslubnych podroznikow" mamie Pani Mlodej. Przepraszam za pobiezna relacje, ale nie mam dzis sil na szczegoly. Po wyjezdzie Mlodej Pary dorzuce slow pare. Odpowiedz Link
tralalumpek Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 07.08.09, 08:14 Byla kiedys taka knajpka w Wiedniu, niedaleko katedry. W waziutkiej brukowanej uliczce, urzadzona w stylu bohemy. Mala franzuska knajpka. Tam chodziliosmy przez pare lat na slimaki z moim malzonkiem, slimaki zapiekane w masle ziolowym MNIAM! Knajpke ktos dwa lata temu kupil, rok remontowal i powstala ... gruzinska. Bylismy pare razy ale niestety, oczekiwania a rzeczywistosc rozmijaly sie w progu. Kotleta to ja moge zjesc w kazdej innej , niekoniecznie w gruzinskiej. Uwielbiam tez sery, czerwone wino....czyli w zasadzie moglabym uwielbiac Francje. Ale...nie bylam jeszcze tak dluzej w tym kraju, nie zwiedzalam. Kraj z reportazy ladny ale... Odpowiedz Link
metodiw Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 07.08.09, 11:03 Przypomniało mi się coś a propos placków. Będąc na wspomnianej przeze mnie wycieczce po Normandii i Bretanii, jadłam w jakimś bretońskim mieście właśnie coś naleśnikowatego z farszem (było ich dużo do wyboru, my chyba miałyśmy tam pieczarki i jeszcze inne składniki). Nasz przewodnik mówił, że to sa lokalne specjały i rzeczywiście nam smakowały Te naleśniki/placki robiło się bezpośrednio na rozgrzanym blacie. Córkę, gotującą dużo lepiej i ciekawiej niż ja, zainteresował przepis na te placki i tu przewodnik nie był już pewien swego. Napisałaś, Feline, o mące gryczanej, a ja kojarzę, że on mówił, że to była żytnia... I to był pewnie błąd, bo po powrocie córka chciała zrobić te placki, kupiłysmy mąkę żytnią i nic z tego nie wyszło Nie wiem nawet, czy u nas można kupić mąkę gryczaną, ale gdybyś mogła, Feline, to podaj przepis! Córka lubi przygotować coś dobrego do jedzenia. Odpowiedz Link
felinecaline Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 07.08.09, 13:07 witajcie, moje internacjonalistyczne lakomczuchy! Meto, maka ma koniecznie bytc gryczana, bywa juz lokjalnejj polskiej produkcji, ale w sieciach francuskich supersamcow napewno znajdziesz swietna autentycznie bretonska make TREBLAC. Oryginalna i dokladna recepturewedlug jasnoeoswieconego Kicyura podam Ci wieczorem. Farsz to juz kwestia osobistych upodoban i fantazji, ja zrobilam co dla ,mnie najszybsze i najlatwiejsze, ale rodakom znad Odryiwisly sie podobalo, nawet mlodemu zonkosiowi, ktory sam jest restauratorem z miedzynarodowym stazem (Francja, Guernsay). Tralka, ja tez niedawno stracilam ulubiona restauracyjke w pobliskiej zabytkowo - bajkowej miejscowosci, gdzie szef na powitanie wlaczal mi plyte z nagraniami Brassensa a do kolacji przygrywal osobiscie ;-D Niedstety, co najlepsze szybko (zbyt) sie konczy, koncze wiec i ja, moze post zostanie przez "moce jasno oswiecone" zakwalifikowany do nienajlepszych, ale przynajmniej "nienajgorszych". A to Wam pa do wieczora. Odpowiedz Link
felinecaline Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 07.08.09, 13:09 Co do kwalfikacji postow tego foruma do jakiejkolwiek kategorii przez jakiekolwiek "moce" jest mi to absolutnie ganz egalt ;-P Odpowiedz Link
tralalumpek Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 07.08.09, 13:19 ..kaczusia piotrusia... ..mam zaszczyt wiec nie prosic cie o reke twa... ..margo... Odpowiedz Link
tralalumpek Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 07.08.09, 21:54 wychodze z zalozenia ze wszyscy wiedza ale tak mimo wszystko wyjasnie, te zdania to wyrwane teksty z piosenek franciskiego barda ktorego uwielbiam Odpowiedz Link
felinecaline Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 07.08.09, 22:27 Chetnie bym nawet caly watek "Bardowi" poswiecila a moze i innym "Bardom", ale zanudzic sie Was obawiam a Brassensa uwielbiam od A do Zet, choc przyznam sie, ze znam jedynie ...w oryginale, choc wiem, ze Wojtek Mlynarski "popelnil" swego czasu swietne tlumaczenia. Odpowiedz Link
tralalumpek Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 07.08.09, 22:33 ja tam nie wiem w ktorych latach ty studiowalas ale ja ze swoich czasow studenckich (lata 80) wlasnie jego w polskich przekladach namietnie sluchalam, jeszcze na tasmach (kasetach) Odpowiedz Link
felinecaline Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 07.08.09, 22:42 forum.gazeta.pl/forum/03,91510,98616151.html?t=1&a=98764262&rep=1No widzisz, bo moj poczatek lat 80 to byla intensywna nauka francuskiego na tekstach oryginalnych wlasnie. W 83 poznalam WM osobiscie, jego przekladow nie zdazylam. Odpowiedz Link
felinecaline Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 07.08.09, 22:45 ...a dorzuce jeszcze, ze w poczatku 84 wyjechalam do F i od pazdziernika wrocilam na porzucone w PRLu studia (a wlasciwie studia to ...mnie porzucily) i na"studiowanie" GB ani WM nie starczalo juz czasu. Wylacznie na posluchanie sobie rozrywkowo.Co do dzis z luboscia czynie. Odpowiedz Link
jolix Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 07.08.09, 16:24 Metodiw, mąkę wszelaką znajdziesz w sklepach z tzw. ekologiczną żywnością, w sklepach dla piekących chleb samopas itd. Odpowiedz Link
felinecaline Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 07.08.09, 19:02 Bretonskie placki(nalesniki) gryczane: Na 4 osoby: Maka gryczana (polska albo francuska "Triblak")- okolo 300g sol (moze byc "gruba, szara" sol morska jak kto lubi) woda (letnia) najpierw niewiele, rozrabiamy ciasto do konzystencji "pastowatej", dopiero potem rozcienczamy wieksza iloscia wody, by bylo nieco razadsze niz slodka smietana. NIE odstawiamy na "odpoczynek" (w przeciwienstwie do maki z innych/podstawowych zboz gryczana nie zawiera glutenu, nie ma sie wiec co rozklejac i peczniec.Odstawiamy ciasto na zwykle nalesniki na 2-3 godziny. Dobrze nagrzewamy patelnie (najlepiej jest miec specjalna pateelenke o niskich brzegach, specjalnie do smazenia tych plackow i klasycznych nalesnikow, do ziemniaczanych tez sie baaaardzo przydaje ulatwiajac odwracanie. Smarujemy rzeczona patelnie niewielka iloscia oleju. Nie ma prawa zostac oleju na dnie, to nie frytura! Rozlac na patelni lyzke stolowa ciasta, rozprowadzic jak najciensza warstwa po calej powierzchni patelni, podgrzewac na nieco zmniejszonym grzaniu az spod zbrazowieje, odwrocic i jeszcze minutke grzac po drugiej stronie. Placuszek staje sie suchy, porowaty i UWAGA! BARDZO KRUCHY (bo nie ma glutenu) wiec odwracac bardzo ostroznie i zdejmowac z patelni tez. Farsz - beleco, co kto lubi byle nie slodko. Wersja klasyczna:maslo (cieeeeniutko z obu stron, szynka + jajko sadzone ("jajko - lusterko" takie ledwo - ledwiutko sciete, ale jeszcze polplynne zoltko i delikatnie zbielone bialko. Placuszek skladamy " w koperte" na kwadrat lub czworobok zostawiajac "oko" jajka nie przykryte. Przyprawic do smaku (sol, pieprz i co kto lubi. Inna wersja: z lososiem wedzonym i szparazkami lub pomidorem i sardynka , z zeszklona cebulka i malzami (tymi "zwyklymi" (omulkami" albo jak moje wczorajsze. Byl juz temat o malzach swietego Jakuba" w Galerii potraw. Jadlam nawet z plasterkami ...bulczanki" no i z wszelka wedlina mozna, swietne z hiszpanska chorizo. Smacznego ;-D Odpowiedz Link
felinecaline Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 07.08.09, 19:04 www.marmiton.org/Recettes/Recette_la-pate-a-galettes-de-ble-noir-traditionnelle_35351.aspx Odpowiedz Link
azalijazaza Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 07.08.09, 20:31 [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/802jlePghBTbiPHyIB.jpg{/img] Odpowiedz Link
jolix Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 07.08.09, 21:12 Nieśmiało wklejam zdjęcia prostych potraw... Esteci zamykają oczy Egipskie słodkości Turecka pizza Odpowiedz Link
metodiw Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 07.08.09, 23:16 Dziękuję za przepis Tobie i Kicurowi Proszę na przyszłość, podpisujcie to, co pokazujecie na talerzu Odpowiedz Link
felinecaline Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 07.08.09, 23:30 Ciagle zapominam, ze ...niepokazuja sie opisy zdjec. Ja mam na talerzu galette z ...kaszanka, karczochami i... feta, Kicur z kaczym mieskiem i podroobkami. W "filizankach"(bret. "bolets" cydr na popitke. Polecam w wersji "brut"/ wytrawny. Odpowiedz Link
felinecaline Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 07.08.09, 23:31 Pardon, to nie feta tylko Roquefort. Odpowiedz Link
tralalumpek prosze bardzo, sluze.... 13.08.09, 19:35 jedno z dan w atlantis, kolacja japonska Odpowiedz Link
azalijazaza Popiknikowo 06.09.09, 22:44 Bylo niemal calodzienne piknikowanie w okolicznym skansenie. Menujo, jak wspomnialam skomponowala, przygotowala i dowiozla kumpela (my wiezlismy kumpele z menujem). W sklad wchodzily wedliny rozne: szynka gotowana, kielbasa czosnkowa, pasztet z krolika, melon i sery: morbieres, cantal i Swiety Nektar (Saint Néctaire) i kozi bialy serek faszerowany konfitura figowa. Na deser tiramisu. + rozowe winko + cydr dla "kierownika"Kicura(no bo ktos musial kierowac roverem ;-D. Ja dorzucilam kabanosy, ktore zawsze tu maja wziecie. Na kolacje (ale juz w domu) byly "meskie krocza (croque monsieur w mojej osobistej wersji tlumaczeniowej czyli grzanki z chleba toastowego z szynka i grouyerem, salata z orzechami i feta i lody malinowo cytrynowe z jakims rozowym bablowcem. Zeby wszystko bylo bardziej "yntelygjentnie" piknikowy obiadek zostal podany na kuchennej sciereczce zliterackim nadrukiem j.w. Odpowiedz Link
azalijazaza tzn jak nie widac, bo 06.09.09, 22:48 widac bedzie dopiero teraz: Przepraszam, ze niniejsza sciereczka nie wyprasowana a zwlaszcza nie wykrochmalona (co mi przypomina krochmalenie chustek do nosa Mateusza Cuthberta przez Anie (nie Andzie) Shirley ;-P Odpowiedz Link
metodiw Re: i zarciucho (po czesci) 07.09.09, 20:01 I Wy po tym wszystkim jeszcze jedliście kolację w domu??? Odpowiedz Link
azalijazaza Re: i zarciucho (po czesci) 07.09.09, 20:25 Czyzbys myslala, ze my to WSZYSTKO pozarliscy? Kumpela przewidziala zarcciucha dla calego "regimentu" a w domu zjedlismy troszke czegos innego - po 2 grzanki + ser + salate + lody. Wieksza czesc "menuja" z tych zdjec wrocila z Nia do domu. Z moimi kabanoskami na czele (zjedlismy polowe ze zgrzewki) Odpowiedz Link
felinecaline link 07.09.09, 21:11 a dokladniej mozecie sobie to przejrzec tutaj: www.lapetitecouere.fr/ Odpowiedz Link
felinecaline Mialam dzis wizytke 10.09.09, 22:20 2 wesolych kuposzek (nie z Windsoru wszelakoz, choc jedna ...Angielka. Ingliszow tu w ogole sporo, bo parenascie lat temu namietnie wykupywali piekne, malownicze posiadlosci nad Loara, chcac wykorzystac niskie ceny tychze i "poludniowy" klipat okolicy. Postanowilam sie poswiecic dla idei (braterstwa narodow) i przygotowalam slawetnego "plesniaka" ze sliwkami zamiast wisni. Roboty z tym mialam huk, na szczescie ciasto zrobilam juz wczoraj i podpieklam spod, dzis po powrocie z roboty zapieklam na nowo z konfitura i zywymi sliwkami, potem po raz wtory z bialkiem i kruszonka. Zjedzone zostalo znacznie szybciej niz zrobione, bo nawet "zdjac" nie zdazylam. Zostalo mi duzo kruchego ciasta w zaprazarce, zrobie fotki jak popelbnie recydywe. Odpowiedz Link
metodiw Re: Mialam dzis wizytke 10.09.09, 22:37 To smacznego Ja za to od trzech dni mam coś nie tak z żołądkiem i jem dość ostrożnie Odpowiedz Link
metodiw Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 07.08.09, 23:13 Dziękuję za wskazówkę odnośnie lokalizacji mąki Odpowiedz Link
a74-7 Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 27.08.09, 15:25 o jedzeniu to ja lubie tematy baaaardzo ;-DDD ulubione :sushi , ale jadamy wszystkie inne dostepne kuchnie cala geba- chcialam powiedziec - z cala przyjemnoscia DD Rowniez lubimy gotowac - oczywiscie pod wplywem nastroju )) Odpowiedz Link
a74-7 Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 27.08.09, 20:18 Co prawda nie zyjemy zeby jesc , wprost odwrotnie ale nie ominiemy sympatycznego BBQ w Polandii z przyjaciolmi , nawet tego prostego o jakim napisala kiedys metodiw )) towarzystwo ,atmosfera i zapach rozpalanego wegla tudziez odpowiedni drink zrobi atmosfere )) A w domu nieformalne, po pracy w ciagu tygodnia czy weekendu,bbq rowniez rozpalamy czesto od pierwszych dni dobrej pogody Odpowiedz Link
zettrzy Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 18.09.09, 22:39 ja jak mam gotowac wybieram to co sie da zjesc na surowo - jakies marchewki, kaktusy, rybki w puszce, mleko kokosowe, pomidory, chleb, papryke... befsztyk na wynos za to rozne lokalne knajpki robia na mnie byznes ze ole! Odpowiedz Link
a74-7 Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 19.09.09, 20:16 kaktusy? Interesujace Jadlam owoc kaktusa , przyznam nie zafascynowal mnie zbytnio . Napisz wiecej ,pls ,lubie eksperymenty Odpowiedz Link
janou Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 19.09.09, 21:23 przedstawiam moje popoludniowe dzielo,przed i po Odpowiedz Link
felinecaline Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 19.09.09, 21:35 Janou, co za pysznosci - jeeeeejkuuuuu! MniaMMMMM!!!! Bravo. Ja ostatnio robilam ze sliwkami, ale nie bylo tak malownicze, ale pozarte zostalo blyskawicznie, zanim sie baterie aparatu naladowaly. Co jutro zwiedzasz? a moze juz zaliczylas cos dzisiaj? Odpowiedz Link
janou Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 19.09.09, 21:44 Nie wiem co zwiedzam,zalezy od pogody,moj maz nie w najlepszym stanie jest, jakas swinska nie swinska go dopadla Wczoraj w TV rejonalnej pokazywali nowy zamek naszego starego prezydenta(Giscard'a)ciut blizej niz Rodez,ale mimo wszystko to kawal drogi,moze odstawimy na lepsze czasy,ale czy prezydent bedzie jeszcze mial ochote na pokazywanie swojego skarbu w przyszlym roku,no i mlody juz nie jest ps.jak sie mowi po polsku; tarte aux pommes? Odpowiedz Link
felinecaline Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 19.09.09, 21:49 Tarte aux pommes ja bym zalicazyla do "plackow z jablkami", ale w Polsce placki piecze sie zwykle na kruchym ciescie i wieeelkich, prostokatnych zelaznych blachach (a i tak znikaja w tempie zawrotnym). Ja swoja tarte tez przewaznie tak robie, ale w moule à tarte, w malym piekarniku elektrycznym. Jak mi sie nie chce ciasta robic wlasnoZrecznie to robie na mrozonym z rulonu i wtedy dale pâte sablée albo brisée. Ale Twoje widze dopieszczone wlasnie arcydomowe jest. Pozdrow Meza. Odpowiedz Link
janou Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 19.09.09, 22:03 Tak domowe jest,ale tez czasem kupuje gotowe jak Ty, dzisiaj mialam czas i wszystko pod reka i jablka ktore dala mi przyjaciolka gnily. C'est fait,pozdrow Twojego Odpowiedz Link
a74-7 Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 19.09.09, 22:16 swinska grypa we Francji -? Oh ,jak bardzo wam wspolczuje moje drogie ... Po regenerujacych wakacjach w goscinnej Hiszpanii pozwole sobie troche zasmiecic ten watek prezentujac kilka gastronomicznych pozycji z goracej o tej porze roku Majorki ps: widzialam tylko jedna reklame w tvizji hiszpanskiej na temat w/w grypy ....wiec moze nie jest tak zle wracajac do tematu jedzenia Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia Odpowiedz Link
janou Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 19.09.09, 22:41 a74-7 napisał: > swinska grypa we Francji -? > Oh ,jak bardzo wam wspolczuje moje drogie ... ************ Nie,nie swinska grypa,to byl taki zarcik miedzy nami bo jakis tam wirus zlapala Feline i moj maz tez,a zyjemy na odleglosc 550 km Ale we Francji ona jest(tak mowia w TV)wiec myjemy rece 100 razy dziennie specjalnym plynem Odpowiedz Link
felinecaline Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 19.09.09, 22:57 Janou, ten plyn jest skuteczniejszy 2 x /dzien, tylko w wiekszym stezeniu i doustnie, polecam, sama stosuje wlasnie jako "polewke" do lodow. Za nasze bezcenne zdrowie nieskazone zadna swinina! Poza kotletem ;-P Odpowiedz Link
janou Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 19.09.09, 23:25 Feline,czy to ten? a jak nie ten to dawaj nazwe plaese ps.zartowalam ze 100 razy dziennie Odpowiedz Link
felinecaline Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 19.09.09, 23:40 My mamy to w innych opakowaniach (sluzbowo) a w domu w stezeniu 40° vol ostatnio ciekla Wyborowa.Jak wspomnialam jako "polewka" na lody mango/waniliowe. Odpowiedz Link
janou Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 19.09.09, 23:55 ok merci. My tez mamy taka,ale to nie calkiem "wyborowa" wlasciwie to jakis melange gruszek ,jablek,bananow,sliwek i diabel wie co maz uzywal na bolace kolano,bo pic to sie da,no moze kon Odpowiedz Link
felinecaline Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 19.09.09, 23:56 Na kolano? Nacieral? Czy doustnie? Odpowiedz Link
felinecaline Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 19.09.09, 23:58 Ze skladu sadzac moglo byc delicieux. Ja ostatnio postradalam "literackie" wydanie Lackiej sliwowicy, odstapilam à un confratre w ramach ...pot de vin ale uprzedzajac, ze to jednak 70°. Nie odmowil ;-D Odpowiedz Link
janou Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 20.09.09, 00:08 No wlasnie chcialam powiedziec ze pic sie NIE da a wyszlo odwrotnie Odpowiedz Link
felinecaline Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 20.09.09, 00:43 A moze wystrczy rozcienczyc? Odpowiedz Link
a74-7 Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 19.09.09, 22:59 to byl zart z mojej strony , u nas rowniez rozdmuchany temat, przypuszczam ze raczej dla przygaszenia tematu recesji , jak napisalam powyzej : w hiszpanskiej tvi reklama raczej na temat czestego mycia rak i uzywania chusteczek higienicznych... no i oczywiscie w przypadku zalapania grypy - bron Boze z wizyta do lekarza ... Tez tak macie ? ="http://fotoforum.gazeta.pl/71,1,888.html">Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia</a> Odpowiedz Link
janou Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 19.09.09, 23:28 U nas tylko mowia w TV ze trzeba myc rece i o chusteczkach hygienicznych. Odpowiedz Link
zettrzy Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 19.09.09, 22:12 > kaktusy? Interesujace nie owoc, liscie, nopalito jest pyszny, zwlaszcza w salatce, ale mozna wcinac takze jako taki, tylko trzeba starannie oskrobac z tych malych igielek oraz rozne przetwory - galaretki, dzemy, cukierki, cos pysznego, bo malo slodkie smaczne sa takze co poniektore kwiatki - bratki, nasturcje, te ostatnie nauczyla mnie jesc znajoma Tajka, bratki kiedys byly modne po restauracjach Odpowiedz Link
a74-7 Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 19.09.09, 22:31 bratki , nasturcje sa w supermarketach , pojawiaja sie sezonowo , well , na Majorce zaserwowano sushi z "kfiatkem " Ale przerobie sobie kaktusa jeszcze raz ,wlasciwosci znam , dzemy i kremy, szampony probowalam na Kanarach , dzieki za przypomnienie Odpowiedz Link
zettrzy Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 20.09.09, 18:13 byl smaczny? osobiscie wole nasturcje, bratki jak dla mnie sa troche mdle Odpowiedz Link
felinecaline Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 23.09.09, 21:32 Wczoraj cos mnie "naszlo" i popelnilam cos, co z zalozenia mialo byc buleczkami ze sliwkami a wlasciwie powidlami sliwkowymi. Niestety, wldowalam je do piecyka i przysnelo mi sie. Skutek jest taki, ze moje "buleczki" maja walory kul harmatnich. Skutek nr 2 po drodze z roboty zawadziwszy z kumpela o sklep "szwarc-mydlo-powidlo kupilam maszyne do chleba. W lykend nastapi inauguracja. Odpowiedz Link
a74-7 Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 23.09.09, 21:43 nasturcje pamietam z dziecinstwa - byly slodkie , a temu bratkowi darowalam .... Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia Odpowiedz Link
a74-7 Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 28.09.09, 00:42 pogoda ciagle piekna , malzonek zaprosil na lunch do hinduskiej restauracji Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia Odpowiedz Link
a74-7 Re: A teraz idziemy na jednego :-D 03.10.09, 17:19 Stary ciagnie mnie znowu do polskiej knajpy ... www.youtube.com/watch?v=I-NUX01XZG8&feature=related Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia Odpowiedz Link
janou Re: A teraz idziemy na jednego :-D 03.10.09, 20:22 Ale wspomnienia,na jakims weselu nie mialam wiecej niz 10 lat,wtedy nie rozumialam dlaczego wszyscy sie usmiechali.. sciagaj.org/vJVOr/12-wszystkie-rybki-mp3/ Odpowiedz Link
felinecaline Re: A teraz idziemy na jednego :-D 03.10.09, 20:42 Ja z "rybkami" osluchalam sie nie na weselach a na wycieczkach organizowanych przez przedsiebiorstwo gdzie pracowal moj Tato. Wyjezdzalo sie odkrytymi ciezarowami (plandeka byla przygotowana na wypadek, gdyby lunelo). Brac pracownicza zaopatrzona w przekaski i nie tylko, zawsze trafial sie jakis zapiewajlo, zeby zaintonowac "rybki" czy inszy przeboj no i towarzystwo spiewalo, miejsc na lawkach przybywalo, bo ludziska sie bratali, brali pod ramiona i nie tylko, potem sie robila "fala" - cudem jakims nikt nigdy nie spadl na zakrecie czy na wybojach. A dzis: kontrola stranu technicznego i trzezwosci kierowcy przed wyjazdem, w autokarze obowiazkowo klima, tylko spiwac komu ni ma...biedne rybki w jeziorze.... Odpowiedz Link
felinecaline Re: A teraz idziemy na jednego :-D 03.10.09, 20:43 Janou, szybko, wlacz sobie TF5, jest program o Polsce. Odpowiedz Link
janou Re: A teraz idziemy na jednego :-D 03.10.09, 21:54 Merci,wiedzialam ze bedzie w TV i ogladalismy z mezem,i tez dlatego ze bylismy w 2003 w Krakowie,w Wieliczce i tez niestety w Auschwitz Feline,tymi ciezarowkami ja tez jezdzilam z rodzicami na majowke,to byly czasy.....pozniej moj tata kupil moto nawet pamietam co to bylo; BMW450,jezdzilismy tym BMW na grzyby i ryby,ale wspomnienia... Odpowiedz Link
felinecaline Re: A teraz idziemy na jednego :-D 03.10.09, 22:08 Tak sie przejelam tym programem, ze nawet do Ciebie dzwonilam na gwalt, ale byl tylko reponder a ja nie lubie. Odpowiedz Link
janou Re: A teraz idziemy na jednego :-D 04.10.09, 10:50 felinecaline napisała: > Tak sie przejelam tym programem, ze nawet do Ciebie dzwonilam na gwalt, ale byl > tylko reponder a ja nie lubie. --------------- o ktorej godzinie i na komorke czy na "normalny"? Bo wylaczam telefon po poludniu na sieste(nie moja i wieczorem bo jeszcze faksy sluzbowe nam wysylaja mimo ze maz na emeryturze jest od poltora roku,a jezeli chodzi o komorke to zmienie w tym miesiacu numer,wtedy dam znac bizzzzzzzzzzzzzzz Odpowiedz Link
felinecaline Re: A teraz idziemy na jednego :-D 04.10.09, 10:56 Wlasnie w momencie, kiedy przeczytalam w MagTV i zaraz napisalam ten post. Juz sobie ostrze zabki ;-D uwielbiam te Pania. Odpowiedz Link
felinecaline Re: A teraz idziemy na jednego :-D 04.10.09, 11:03 Dzwonilam na komorke, nawet nie pamietam czy mam Twoj pocztowy. Przy okazji znalazlam caly adres i bede mogla odrobic pewne zaleglosci ;-D Teraz sie waham, czy isc na kolejne "pchle targi", jedne z najwiekszych w sezonie, w bardzo urokliwym sasiednim miasteczku.I chyba znowu sie "zlamie". Odpowiedz Link
felinecaline Obiad mi sie dogotowuje, winko "chambruje" 04.10.09, 12:08 aperitifki rozlane mile draznia powonienie a w telewizorze za chwilke Jasio-Wilczek MalyLis (jean-loup Petitrenaud francuski odpowiednik Maklowicza bedzie gawedzil o regionalnym zarciuszku. Uwielbiam te programy i wlasciwie ogladajac je najadam sie samym widokiem roznych potraw. Drugi aspekt jest ten, ze prezenter ma dar gadania o zarciu i dobierania sobie ciekawych typow na rozmowcow i wspolautorow. Dzis jestesmy w Saint Tropez. Nie wiem, kiedy program byl krecony, pogoda jeszcze lepsza niz w Anjou. Klomat miedzyludzki tez odpowiednio cieply a wyglad targowiska powoduje skurcze glodowe zoladka. TF5 oczywiscie "Les escapades gourmandes". Odpowiedz Link
janou Re: Obiad mi sie dogotowuje, winko "chambruje" 04.10.09, 13:27 Tak jest na komorke,bo sprawdzilam,mam slaba baterie wiec otwieram tylko jak dzwonie do kogos a teraz mniej dzwonie komorkowym bo mam tel za darmo przez net A propos Petitrenaud,wspominal on o Sim'ie a Sim zmarl 6 wrzesnia Wnioskuje ze ten program napewno byl z drugiego tygodnia wrzesnia,bo 3 tygodnia pogoda byla tak okropna ze znajomi ktorzy maja apartament w Les Issambres i spedzaja tam od maja do wrzesnia co miesiac 2 tyg na Lazurowym,wrocili do Owernii,tak bylo zle, i wiem tez ze Petitrenaud ma conajmniej 3 a 4 tyg programow "en avance" dowiedzialam sie w zeszlym roku kiedy krecil program w moim miasteczku u ziecia przyjaciolki,bylam nawet zaproszona na figurantke,ale nie mialam ochoty widziec mojej "bobine" w TV Odpowiedz Link
felinecaline Re: Obiad mi sie dogotowuje, winko "chambruje" 04.10.09, 17:05 O, szkoda! Bysmy sobie chetnie z K Was poogladali. Wlasnie wrocilam z "vide greniers", mocno zawiedziona, bo bylo to raczej "vide l'armoire" - ludziska nagminnie wyprzedaja uzywana odziez, zabawki, stary chlam. Coraz trudniej jest wylowic z jego powodzi jakis rzeczywiscie ciekawy przedmiot, nastawialismy sie na starodruki i stare plyty jeszcze ebonitowe, takie, do patefonu na korbke. Mam taki z kawalerskich lat Taty, czasami dla checy na imprezach puszczamy jedna czy dwie takie antyczne, ochryple plyty. Odpowiedz Link
a74-7 Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 03.10.09, 23:55 No i nie koniecznie po jednym Merlocie dociagnelismy sie do chalupki... Przedstawiam polska restauracje w zachodnim Londynie - Knaypa , stosunkowo nowy lokal, zdaje sie od 2007 roku otwarta, straasznie dramatycznie i ciemno w srodku, ponoc romantycznie Piers kaczuszki skopsali zupelnie ((, ale winko bylo niezle ;for easy drinking Mam nadzieje ze malzonek zadowolony z dzisiejszej kolacji ( pochlonal golonke O,)i jutro juz nie musze leciec do restauracji Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia Odpowiedz Link
kwiatek_leona Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 05.10.09, 09:20 A bylas kiedys w "Cafe Wanda" na Clapham High Street? Wlascicielka jest moja kolezanka z liceum, tytulowa Wandzia. Osobiscie nie mialam okazji, nogi na Wyspach nie postawiwszy poza Heathrow. Moze kiedys na emeryturze ale pewnie do tego czasu Wandzi tez juz bokiem wyjdzie lepienie pierogow i zwijanie golabkow. Zreszta po prawdzie nie wiem, czy ona sie osobiscie para gotowaniem, czy tez kogos w tym celu wynajmuje. Odpowiedz Link
a74-7 Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 05.10.09, 10:37 www.viewlondon.co.uk/upload/venues/img_cafewandaSW14_300.jpg Osobiscie nie bylam , nie jestem pewna czy nie mialam przyjemnosci poznac p.Wandeczki przez moich panow, jako ze oni bawili wiecej w Polskim klubie na Balham ( po sasiedzku z Clapham gdzie miesci sie jej restauracja ).Ale popytam napewno Ja i brat malzonka to emigracja z lat 70 tych , wiec jest szansa , Polonia tu byla wtedy o wiele mniejsza. Ja rezyduje w zachodnim Londku , a w Clapham zeby zjesc kolacje - trzeba przehakac traffic przez pol miasta ;-( moze bedzie okazja , napewno wroce do tematu . Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia Odpowiedz Link
a74-7 Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 05.10.09, 18:22 no to ci on ten zander , szwedzki czy po szwedzku przygotowany czy tylko ruski ??? Oswiec ty mnie , bo nie lubie niejasnosci Odpowiedz Link
zettrzy Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 05.10.09, 19:04 w Londynie nie bylam w polskiej knajpie, natomiast przeszlam kolo takowej, w drodze do butiku Nicolai - knajpa Vodka nieomalze na przeciwko w Victoria Grove, South Kensington - mialam zamiar wejsc i cos przegryzc ale byli zamknieci na przerwe przedkolacyjna, a potem nie mialam czasu ladna okolica a najbardziej mnie rozlozyli miejscowi, bez przerwy pytajac o wskazowki jak gdzies dojsc albo - jeszcze lepiej - dojechac; zupelnie wystarczy ze bylam nietutejsza, wszystkie ulice sa w niejasne ktorym kierunku, to jeszcze ten ruch lewoskretny, normalnie wylam wewnetrznie ze smiechu tlumaczac im ze latwiej mi bedzie wytlumaczyc jak na piechote Odpowiedz Link
a74-7 Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 05.10.09, 19:53 zettrzy; minelas Wodke,wiec nic ciekawego cie nie ominelo - nuda w srodku Czy bylas w drodze do tego pachnacego butiku na Chelsea ? Fajny ! Miejscowi nie pytali by nikogo o directions, ale turysci na pewno .A jest ich ostatnio znacznie wiecej niz miejscowych Zgodze sie ze Londyn moze byc zabawny ;-D Odpowiedz Link
a74-7 Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 05.10.09, 20:06 Ja rowniez bylam tam w godzinach zamkniecia Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia Odpowiedz Link
zettrzy Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 06.10.09, 20:42 tak, chyba tego - pani zreszta podczas mojej wizyty nie mogla oderwac sie od telefonu, wiec tylko rzucilam wzrokiem tu i tam i wyszlam nic nie kupiwszy; a miejscowych w Londynie chyba nie ma, bo tam nawet angielski uslyszec trudno na ulicy, chyba ze z akcentem karibijskim! Odpowiedz Link
tralalumpek obiad domowy... 04.10.09, 17:39 ...dzisiejszy, w zasadzie czesciowy wczorajszy obiad wychodny jakos mi nie podszedl dzisiaj serwowal tralalumpek pierwsze danie: rosol z makaronem ))))) drugie danie: kaczka w sosie tralalumpkowym....w dodatku cala w buraczkach, taka to byla dziwaczka zdjecie zgwalcil moj maz, dlatego bez wina czerwonego , ktore w kuchni powietrze lapalo zanim dotarlo na stol do obiadu teraz mnie meczy zeby przepis spisac i opowiedzial mi, smakujac kaczke dziwaczke ze, obrazy znanych malarzy .... sa wspaniale ale je zawsze mozna w muzeum zobaczyc a moje dziela kulinarne sa ulotne, boskie i niepowtarzalne i to dopiero jest sztukaQ! Odpowiedz Link
tralalumpek obiad domowy... 05.10.09, 22:44 tym razem swinina w tralalumpkowym wydaniu Odpowiedz Link
a74-7 Re: ryba w wydaniu tralalumpka 04.10.09, 23:01 pamietam te zdjecia - ale nie pamietam odpwiedzi ; wiec co to za rybka byla ? Odpowiedz Link
tralalumpek Re: ryba w wydaniu tralalumpka 05.10.09, 14:29 poledwiczki z sandacza szwedzkiego Odpowiedz Link
a74-7 Re: ryba w wydaniu tralalumpka 05.10.09, 15:30 koty pewnie zjadly reszte rybki Ja tak pod wplywem ecco- i nie marnowania jedzenia Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia Odpowiedz Link
tralalumpek Re: ryba w wydaniu tralalumpka 05.10.09, 15:34 koty nie zjadly reszty rybki bo takie filety sie kupuje, takie jak w misce pokazane i placi sie za to slono ze nie musi sie filetowac Odpowiedz Link
a74-7 Re: ryba w wydaniu tralalumpka 05.10.09, 16:11 sandacz szwedzki ? ponoc w Skandynawii brak okoni ? oh, tak gdzies slyszalam Odpowiedz Link
tralalumpek Re: ryba w wydaniu tralalumpka 05.10.09, 17:55 tu przyklad z produktow tego sklepu, zawsze masz podane skad sie cos wzielo Kabeljau *Filet* 400-800g ohne Haut gef. im N/O Atlantik, Norwegen Kabeljau *Loins* 180-200g ohne Haut gef. im N/O Atlantik, Norwegen Seelachs *Filet* 450-900g ohne Haut gef. in der Nordsee, Deutschland Schollen *Filet* 120-180g ohne Schwarze Haut gef. in der Nordsee, Deutschland Rotzungen *Filet* 70-120g ohne Haut gef. im N/O Atlantik, Holland Seezungen *Filet* 80-120g Viertelfilet ohne Grätenkranz gef. in der Nordsee, Deutschland Seezungen *Küchenfertig* 225-275g ohne Haut, ohne Kopf gef. in der Nordsee, Deutschland Tilapia *Filet* 120-170g ohne Haut Aquakultur Ostasien Red Snapper *Filet* 500-800g mit Haut gef. im Pazif, Ozean. Thailand Meerbarben *Filet* 60-110g mit Haut gef. im Pazif. Ozean, Thailand Butterfisch *Filet* 2-5kg ohne Haut gef. im Ind. Ozean, Indonesien Thunfisch *Filet* 2,5kg+ Sushi Qualität gef. im Pazif. O., Philippinen Thunfisch *Saku* 220-500g Sushi Qualität gef. im Pazif. O., Philippinen Schwertfisch *Filet* 2,5kg+ Sushi Qualität gef. im Ind. Ozean, Indonesien Schwertfisch *Steak* 175-200g Sushi Qualität gef. im Ind. Ozean, Indonesien Marlin *Filet* 2,5kg+ Sushi Qualität gef. im Ind. Ozean, Indonesien Zander *Filet* div. Größen mit Haut Binnenfischerei Russland Karpfen *Filet* 400-600g geschröpft, mit Haut Aquakultur Österreich Viktoriabarsch *Filet* 200-500g ohne Haut Binnenfischerei Tansania Pangasius *Filet* 120-170g Bocourti, ohne Haut Binnenfischerei Vietnam Odpowiedz Link
a74-7 Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 05.10.09, 18:08 Zander *Filet* div. Größen mit Haut Binnenfischerei Russland a mogla mi laskawie powyzsze przetlumaczyc please Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia Odpowiedz Link
tralalumpek Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 05.10.09, 18:13 sandach, filet rozne wielkosci ze skora, w skrocie: z lowisk rosyjskich Odpowiedz Link
a74-7 Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 05.10.09, 18:44 aj, weszlo nie tam gdzie trzeba no to ci on ten zander , szwedzki czy po szwedzku przygotowany czy tylko ruski ??? Oswiec ty mnie , bo nie lubie niejasnosci Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia Odpowiedz Link
tralalumpek Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 05.10.09, 18:51 sandacz, ten ktorego pokazalam na swoich kulinarnych zdjeciach byl zlowiony na lowiskach szwedzkich sklep gdzie kupuje morskie stwory jest sklepem z wyzszej polki, tzn nie supermarketem zaopatruja sie tam najlepsze kuchnie wybor jest duzy i ciekawy Odpowiedz Link
a74-7 Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 05.10.09, 20:31 Zupelnie jak bys byla przy tym lowieniu , prawie mnie przekonalas Ale wierze w ta _wyzsza_ polke_ swiecie ) Takie dania jadam w knajpie raczej ... dzieki za czas poswiecony na wyjasnienia Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia Odpowiedz Link
tralalumpek Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 05.10.09, 22:00 wiesz, jak wygladaja ryby w marketach wiem i nie zawsze mam na nie ochote, na szczescie sa tez i inne sklepy Odpowiedz Link
a74-7 Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 05.10.09, 22:29 Nie musisz bronic swojej rybki kupowanej w Austrii wlasna piersia , rozumiemy ambicje Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia Odpowiedz Link
tralalumpek Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 05.10.09, 22:31 bronic rybki? pilas juz cos? Odpowiedz Link
a74-7 Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 05.10.09, 22:43 poniedzialek , nie pijam w poniedzialki ogladam TV Gusto z Rick Stein ciekawsze niz pitolenie na temat skad pochodza rybki zamrozone Polecam program jesli mozesz zlapac na swoich falach . Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia Odpowiedz Link
tralalumpek Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 05.10.09, 22:46 z takiego pitolenia mozna sie czasem ciekawych rzeczy dowiedziec, pod dwoma jednak warunkami: ze ten kto opowiada ma o czym opowidac a ten kto slucha mam czym sluchac przepraszam ze nie pitole o polskich knajpach, nie moge o nich pitolic bo omijam szerokim lukiem, taka to juz moja uroda Odpowiedz Link
felinecaline Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 05.10.09, 22:54 Dopiero co zjadlam kolacje a jestem piekielnie glodna. Bo i siedze od przeszlo godziny i ogladam w tivizji zmagania kucharzy - amatorow o trofeum najlepszego we Francji. Program "leci" na F6 i napewno jest ogladalny w necie, polecam w wolnej chwili. Nie tylko dla jedzenia ale dla sposobu podania, wystroju sal, typowych gestow i ceremonialu towarzyszacemu "wyzszej sztuce kulinarno-gastronomicznej". Janou tez sie pewnie delektuje. Nawet nie moge sobie czegos wziac do pogryzania, bo sciskam kciuki z amojego faworyta ;-P Program pod tytulem " Un diner presque parfait" gdyby komus sie chcialo googlowac. Odpowiedz Link
tralalumpek Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 05.10.09, 22:57 ja ma swojego ulubienca w tv niemieckiej, chociaz z pochodzenia to austriak duzo podgladalam programow kulinarnych i twierdze ze trudno znalezc taki zeby kucharz pasowal, oprawa pasowala, podane bylo ok i zeby nie bylo robienia widzow w balona Odpowiedz Link
felinecaline Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 05.10.09, 23:16 Tak juz jest natymlezpadole, ze wszystkiemu do idealow daleko. Wyjatkami oczywiscie jestesmy my. Odpowiedz Link
tralalumpek Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 06.10.09, 07:44 > Tak juz jest natymlezpadole, ze wszystkiemu do idealow daleko. > Wyjatkami oczywiscie jestesmy my. tak i pies sasiada Odpowiedz Link
felinecaline Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 05.10.09, 23:58 No, wreszcie koncowka programu, zaraz beda ostateczne oceny: 2 finalistow - dziewczyna z Paryza i facet (bez reki a radzil sobie wspaniale) z Lyonu. Ocenia 5 ****** szefow kuchni z francuskich szczytow. Kciuki mam zdretwiale.... Odpowiedz Link
felinecaline Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 06.10.09, 00:17 Wygraaaaaaaaaaaaaaaaal!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
a74-7 Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 06.10.09, 16:11 wczoraj przeoczylam - ten pangasius tez z wyzszej polki wietnamskiej ;-D Pangasius *Filet* 120-170g Bocourti, ohne Haut Binnenfischerei Vietnam Przypomnial mi sie ulubiony temat pangi z forum kuchnia Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia Odpowiedz Link
tralalumpek Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 06.10.09, 16:22 chyby ci musze te 'wyzsza polke' wytlumaczy bo widze ze z mysleniem ciezko a zatem jak krowie na miedzy: paqluszki ze scinek rybnych mozesz sobie kupic w kazdym sklepie, rybe mrozona tez kupisz w zasadzie w kazdym sklepie (spozywczym osobiscie , ktory rybami handluje) mniej czy bardziej albo raczej czesciej, rozmrazana rybe i zamrazana rybe tez mozesz w supermarkcie kupic sa na szczescie tez sklepy ktore maja mnie i bardziej wyszukane rzeczy, za mniej i bardziej wyszukane pieniadze bo jest tez i bardziej wyszukana jakosc .... eeee, nie dlaczego ja w zasadzie musze takie oczywiste rzyczy tlumaczyc szkoda czasu Odpowiedz Link
a74-7 Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 06.10.09, 16:58 Nie wiem jak mam ci dziekowac zes mnie oswicila co do najwyzszych polek , ja wogole nie znam sie na tym , biegam tylko na lokalny markiecik, taki wiesz co proste rzeczy sprzedaja, a w tych specjalnych sklepach co to sie slono placi nawet nie wiedzialabym o co zapytac ;pewnie stala bym we drzwiach i krecila w reku berecik moherowy No i najwazniejsze ze nie byloby mnie napewno stac na te wszystkie eleganckie kawalki ryb .Wiec jeszcze raz dziekuje unizenie za poswiecony czas. Poklony zalaczam .... eeee, nie dlaczego ja w zasadzie musze takie oczywiste rzyczy > tlumaczyc gdybysmy rozmawialy odpowiedz brzmiala by : bo lubisz dzwiek swojego glosu .... Odpowiedz Link
felinecaline Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 06.10.09, 17:33 Prawde mowi przyslowie o gosciu i rybie. Prosze wszystkich o wybaczenie, ale wlasnie skierowalam autorki tej pasjonujacej wymiany zdan na inne forum. Uwaagi w tym temacie przyjmuje na watku o wietrzeniu. Odpowiedz Link
a74-7 Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 06.10.09, 17:43 Przedstawiam Spitfire kolejna polska restauracje ,ktora bardzo dobrze karmi . Nostalgiczna, poswiecona w czesci historii i pamieci polskich lotnikow walczacych o Anglie.Wlasciciel pan Witek - chetnie przedyskutuje z goscmi historie emigrantow w UK od czasow wojny poczawszy ,poda kilka swietnych przepisow a co najwazniejsze swietnie ugotuje zamowiona potrawe. Na szczescie nie mam problemow z celullitem i nie musze "odpracowac" dobrego obiadu na rowerku Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia Odpowiedz Link
zettrzy Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 06.10.09, 20:53 eee, ja wysiadam... moje polskie restauracje z NYC obecnie to tylko Lomzynianka na Greenpoincie ($6.50 najdrozsze danie, czyli sznycel po wiedensku), oraz Christine's w East Village, kiedys bylo ich ze trzy czy cztery, ale te bardziej uptown zamknely podwoje w Christine's mozna niezle zjesc juz za dyche, no wiec piec gwiazdek to to nie jest dwa lata temu byly jeszcze Wierchy ($3.50 za kazde, dowolnie wybrane danie, kompot i mizeria gratis), ale niestety na ich miejscu jakis deweloper zbudowal budynek mieszkalny na ktory obecnie nie ma amatorow polskie restauracje w hameryce to autentyczny folklor, z nazwy polskie, kuchnia wlasciwie amerykanski dajner z dodatkiem kaszy i flakow oraz pierogow, i ten zapach srodkow do mycia podlog, nieodlaczny od tego rodzaju zakladow... nie to co te angielskie salonowe HESTAUHACJE przez wielkie R, gdzie czlowiek bez majordomusa czuje sie jak bez reki... bedzie mi tego zal, bo restauracje w Warszawie i okolicach, jak sobie przypominam z ostatniej wizyty, nie smierdza fenolem... Odpowiedz Link
felinecaline Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 18.10.09, 12:31 Dzis JL Petitrenaud prezentuje specyjaly okolicy oddalonej od nas "o rzut beretem" ("les Mauges" - pomiedzy Cholet i Nantes. Akcja m.in..dzieje sie na farmie gdzie ucza sie i pracuja mlodzi ludzie cierpiacy na pewna rzadka chorobe genetyczna. Mimo niewatpliwego uposledzenia zdolni sa do wytwarzania nader smakowitych rzeczy. Odpowiedz Link
felinecaline Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 18.10.09, 12:45 A na nasz niedzielny stol szykuje sie kaczka a wlasciwie kacze udka duszona, z kasztanami (dlatego chocby lubie jesien, ze dostarcza na stol kasztany). W piekarniku "siedzi" kolejny jablecznik, dzis nie tam zadnej "Panny Tatin" tylko "panci Elci-felci", z migdalami i cynamonem. Odpowiedz Link
felinecaline Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 18.10.09, 16:42 Po unicestwieniu kaczki i poobiednim spacerku conieco zziebnieci z przyjemnoscia odgrzalismy sobie dzisiejszego jablecznika. Do tego mocna kawa z przyprawami. Odpowiedz Link
metodiw Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 18.10.09, 17:31 Mam się wyspowiadać z dzisiejszego obiadu? Proszę bardzo: barszcz czerwony z fasolą, schabowy smażony w ziołach, kasza gryczana i sałatka z pomidorów Fasola się krzynę przypaliła, kiedy zajęłam się pracą Wracam do roboty, obowiązki wzywają Odpowiedz Link
zettrzy Re: watek kulinarny/przez stoly swiata 18.10.09, 19:29 ja tez mialam dzisiaj fajny wczesny obiad: trzy nektarynki i dwie pajdy pumpernikla wieczorem moze zniszcze jakiegos hamburgera albo chinska zupe slodko- kwasna, albo zetne w plasterki pare pomidorow... bo w lodowce mam wlasnie dokladnie to: reszte bochna pumernikla, nektarynki, pomidory i troche jezyn za to wczoraj urzadzilam sobie obiad w brazylijskiej knajpce, byly kurze serca z grilla i kajpirinia, a nawet dwie, ole ole! Odpowiedz Link
felinecaline uroki rekonwalescencji 06.11.09, 12:01 Wstalam sobie o ...10.00, schrupalam moje sakramentalne 2 croissanty na cieplo ;-D (Kicurek mial chlubna inicjatywe wlozenia ich do piekarnika zanim zwleklam odwlok z lozeczkai i wycisniecia soku z grapefruite'a). W rewanzu ruszylam glowa i wymyslilam menuji obiadowe: krabowe "paluszki" i krewetki "royales" saute na oliwie z oliwek z cebulka i czosnkiem i ...polskie, jesienne ziemniaki w stylu tych, co to sie w kociolku pod darnia "dusi" w Zaglebiu i Malopolszcze ;-D - Metodiw z pewnoscia to zna. Ja zrobilam troche "podfauszowane", bo bez wedliny i nie pod darnia a na patelni.Kosztowalo mnie to ogromnie duzo wysilku - obranie 4 "megazuiemniakow" ;-p Odpowiedz Link
marguyu Re: uroki rekonwalescencji 06.11.09, 12:56 Krewetki? Alez bardzo prosze, jako skladnik typowego tahitanskiego dania o wdziecznej nazwie fafaru. Nalezy zaczac od marynaty, ktora sklada sie z morskiej wody i kilku krewetek. Wode i krewetki umieszczone w sporym sloju odstawic na dwa dni. Niech sie maceruja w temperaturze pokojowej (na Tahiti srednia dzienna to 27°C). Po dwoch dniach odwiltrowac. Bardzo swieza rybe, moze byc tunczyk, dorsz czy inna 'biala' ryba, pokroic w kostki, zalac zaprawa i odstawic na 2 do 8 godzin. Danie jesc z apetytem i... zatkanym nosem, bo odor jest nieziemski, za to smak boski. Oto fafaru w calej krasie: [img][/img] ps. nie polecam wody z Baltyku ani Morza Srodziemnego. Z Polnocnego tez mam watpliwosci Odpowiedz Link
felinecaline Re: uroki rekonwalescencji 17.11.09, 13:06 Dzis bez jakiejkolwiek krztyny egzotyki: kapucha nasza patriotyczna, nawet kiszona, bo swieze byly za wielkie na nasze potrzeby. Golonko peklowane odsolone w nocy,2 kielbaski typu "slaska", ciecierzyca z puszki, sliwki suszonej cebula, czosnek, sol, pieprz, angielskie ziele, listek bobkowy, troche miodu. Pitrasi sie toto spokojnie od 3 godzin, w kuchni zaczyna mimo otwartego balkonu wionac zapaszkiem kapuscianym. A na balkonie wilgotno, tez dzis popadal "kapusniaczek" z nieba ;-P Odpowiedz Link
metodiw Re: uroki rekonwalescencji 17.11.09, 16:45 Golonki używam tylko do galarety, a i to wyrzucam większość tłuszczu Kapusty nie lubię A jako, że dziś trochę biegałam po mieście, na obiad było szybkie spaghetti z sosem z torebki Knorra Odpowiedz Link
felinecaline Re: uroki rekonwalescencji 17.11.09, 17:03 Francuskie wieprze sa bardzo chudonogie i trudno sie w ich golonkach doszukac tluszczu - po prostu sie on wytapia, zostaje samo miesko, pyyyyszna klajstrowata skorka i oczywiscie kosci.Te ostatnie wedruja na smietnik a reszta goloneczki to pysznosci. Galarety nie robilam chyba z 25 lat tzn raz! jeden, jedyny sprobowalam zrobic i wyszedl mi klajster, wlasnie dlatego, ze przecenilam tlustosc i miesnosc francuskiej trzody chlewnej. Kicur spozyl co prawda, nawet chwalil, ale kuuudy temu bylo do naszej rodzimej "galarety z nozek"?... Odpowiedz Link
felinecaline Re: uroki rekonwalescencji 17.11.09, 17:04 Co zas do kapusty - lubie umiarkowanie, wlasnie weszlam w okres "chcicy", ugotowalam dawke, ktora w sam raz mnie wyleczy na dlugi czas. Nastepna zjem chyba dopiero w Polsce. Odpowiedz Link
felinecaline Re: uroki rekonwalescencji 17.11.09, 17:05 A co ciekawego zobaczylas "w miescie"? Odpowiedz Link
metodiw Re: uroki rekonwalescencji 17.11.09, 17:16 Nic takiego, załatwiałam sprawy służbowe w byłej pracy, byłam u kosmetyczki, a córka u fryzjera. Zeszło parę godzin. Odpowiedz Link
felinecaline Re: uroki rekonwalescencji 17.11.09, 17:21 A ja wiedne w domu - rano nie wyszlam w "dozwolonych" godzinach majac nadzieje, ze po poludniu bedzie lepsza pogoda. Po poludniu pogoda jest tragiczna! A mialam ochote skoczyc do...antykwariusza ;-( Odpowiedz Link
felinecaline Re: uroki rekonwalescencji 29.11.09, 12:35 Meto, sprowokowalas mnie do podniesienia tego watku. Co dzis pitrasicie, dziewczyny? U mnie "dochodzi" kacze udko. Tak, jedno - jest tak duze i miesiste, ze wystarczy nam na 2 zoladki i suplement dla Pitki. Ona zje samo miesko, my bedziemy mieli do tego po ziemniaczku sauté, troche duszonej cebulki, czosnek w mundurku, suszone sliwki i purée z buraczkow. Do tego wino - czerwone oczywiscie, ale narazie nie wiem jakie. A propos: wczoraj Kicur stlukl MI antyczny kieliszek (Napoleon III), recznie dmuchany, pelen babelkow, odpowiednio krzywy i asymetryczny....bede teraz miala cel w lataniu po handlarzach starociami. Odpowiedz Link
metodiw Re: uroki rekonwalescencji 29.11.09, 12:51 U mnie po polsku i tradycyjnie Coś się tam powoli pichci w kuchni, ale córka wczoraj w nocy wróciła z "weselnym" ciastem, więc na razie nie myślę jeszcze o obiedzie A tak na marginesie, Feline - odbierasz pocztę czy znowu coś nie doszło ode mnie? Bo wysłałam Ci wczoraj wiadomość ze zdjęciem. Odpowiedz Link
felinecaline Re: uroki rekonwalescencji 29.11.09, 12:56 Oj, przepraszam, Meto - odebralam juz wczoraj z duza przyjemnoscia. Potem mialam troche zamieszania w domu (goscie) i zapomnialam odpisac. Nadrobie to dzis po obiadku. Zalacznik baaaardzo malowniczy. Odpowiedz Link
metodiw Re: uroki rekonwalescencji 29.11.09, 13:23 Nie w tym rzecz, żebym się upominała o natychmiastową odpowiedź, tylko nie byłam pewna, czy doszło, bo nie miałam zaznaczone jako odebrane Odpowiedz Link
jolix Re: Pitraszenie weekendowe 29.11.09, 13:56 Wynikiem porządków w lodówce i sięgania do wypełnionej zamrażarki - zima nadeszła, choć jej nie ma, więc mogę - są weekendowe obiady sałatkowe Sobota: grillowana pierś kurczaka + kukurydza + czarne oliwki + zielone szparagi + ser pleśniowy Niedziela: grillowana pierś kurczaka + kapusta pekińska + groszek konserwowy + zielone szparagi + sos serowy (pleśniowo-parmezanowy) A teraz czekam na deser i kawę ... Odpowiedz Link
felinecaline Re: Pitraszenie weekendowe 30.12.09, 20:12 Majac dzis legalne wagaryoddalam sie rozkoszom kucharzenia i popelnilam piernika na nastepny tydzien (jestem uzalezniona, w okresie swiatecznym zyje niemal wylacznie ryba i piernikiem z odrobina makowca) Wyszedl cudowny, taki, jakiego ongis piekl ze starego przepisu moj Autor. Pierwsza osoba, ktora degustowala i docenila byla "babcia" sasiadow, nad ktora mamy piecze, podczas, gdy Oni wyjechali do drugiej latorosli Starszej Damy (94 latka). Piernik nie zagrozi uzebieniu Babuni,bo jest mieciutki, przelozony poskimi powidlami sliwkowymi (miod tez byl patriotyczny, choc niepatriotycznie powiem niezbyt dobry, chyba sosnowy). Drugim arcydzielem byla kolacyjna tarta z porami, choc ja bylam tylko "konsultantem" a fizycznym wykonawca Kicur. Wyszla poezja, wykonawca pozarl 47,5% Odpowiedz Link
janou Re: Pitraszenie weekendowe 30.12.09, 22:49 Mam pytanie,czy w czasach mojego dziecinstwa(lata 50te),w Polsce byly pory bo jakos nie pamietam ani nazwy ani smaku? Odpowiedz Link
felinecaline Re: Pitraszenie weekendowe 30.12.09, 22:51 Byly, ale wyobraz sobie byly baaaardzo drogie i praktycznie yzywane tylko jako skladnik bouquet garni do dosmaczenia rosolu a w ogole to tez i dosyc pogardzane, bo uwazano, ze ...smierdza (pardon). Odpowiedz Link
felinecaline Re: Pitraszenie weekendowe 30.12.09, 23:04 A tu naszze wspolne arcydzielo (moja wlasnosc intelektualna i efekt pracy rak Kicura): Odpowiedz Link
janou Re: Pitraszenie weekendowe 30.12.09, 23:10 A wiec dlatego...bo mielismy ogrod ktorym zajmowali sie dziadek i babcia,byly rozne warzywa i drzewa owocne a o porach zadnego wspomnienia,myslalam ze to moze za zimno na Podlasiu na takie cos Odpowiedz Link
felinecaline Re: Pitraszenie weekendowe 30.12.09, 23:23 Jesli pozwolisz: drzewa owocowe. Owocna (efficace) moze byc np praca. W tamtym okresie pory w prywatnym ogrodku bylyby fanaberia, z troche pozniej pamietam ogrod warzywny u naszych kuzynow na Mazowszu (w "raju mojego dziecinstwa"): rarytasem byla laitue, natomiast byl gaszcz ogorkow, szczypiorku (ciboulette), fasolki szparagowej, byly dynie zwane tez zabawnie "baniami", hordy kapusty, troche truskawek i to chyba wszystko. Po szczaw (oseille) chodzilo sie do sklepu bio (na lake nad rzeka ;-D. Po pomidory z wspanialej odmiany "malinowej" jezdzilismy 20 km do Skierniewic do Instytutu Pomologicznego, w zyciu nie jadlam lepszych... smakiem blizsze owocom, wlasnie malinom niz pomidorom jakiejkolwiek innej odmiany. I byly niezapomniane jablka, bardzo wczesne, dojrzewajace w polowie sierpnia papierowki, juz dzis chyba nie hodowane. Jak nie byly dosc dojrzale to z dzieciakami z wioski zrywalismy te najbielsze i ...obtlukiwalismy o...kolano, stawaly sie miekkie i tryskaly sokiem. A jesienia jak juz bylam spowrotem w miescie dziadek przyjezdzal z ogromnym torbiszczem dzikich gruszek, nie bez racji nazywanyxch popularnie (pardon) "pierdziolkami". Grusze, dajace te owoce rosly w moim raju na miedzach (haies) miedzy polami. Naprawde to byl raj...chociaz bez porow. ...ale zeby oddac sprawiedliwosc jadalam tam masowo ...szparagi, traktowane jako uciazliwe "zielsko". Odpowiedz Link
janou Re: Pitraszenie weekendowe 30.12.09, 23:38 Pozwalam,pozwalam i nawet prosze o poprawe Tak jak Ty pamietam to wszystko w ogrodzie a jablka i gruszki pomimo ze mialam(jestem jedynaczka) w ogrodzie to z dzieciakami z mojej ulicy lazilam po cudzych ogrodach bo owoce wydawaly sie smaczniejsze! Odpowiedz Link
felinecaline Re: Pitraszenie weekendowe 30.12.09, 23:43 Dobranoc, teraz ide juz w kimonko (ale z prawem do do-obejrzenia expertow w tivizji). Z gory ciesze sie na kazda chwilke z Wami jutro. Odpowiedz Link
janou Re: Pitraszenie weekendowe 30.12.09, 23:47 felinecaline napisała: Z gory ciesze sie na kazda chwilke z Wami jutro. Moi aussi,a demain Odpowiedz Link