d_nutka
31.08.02, 15:04
Dedykuję w rocznicę sierpnia 1980r uczestnikom Okrągłego Stołu
Definicja encyklopedyczna lojalności.
Lojalność to:
1.postawa moralna polegająca na zachowaniu się wobec kogoś tak samo w jego
obecnosci, jak i podczas jego nieobecności.
2.postępowanie zgodne z przyjętymi zobowiązaniami(np.względem pracodawcy)
lub istniejącym prawem-lojalność obywatelska.
3.prawość, rzetelność w stosunkach z ludźmi.
I stawiam pytania.
I. Czy my jesteśmy narodem ludzi lojalnych?
II. Kto jest względem nas nielojalny?
III. Czy istnieją granice lojalności?
Oto moje odpowiedzi.
Zmieniłam na lp i 1os.
I. Czy ja jestem lojalna?
Tak-staram się być.
Staram się, bo jest to ciągły proces. Nikt nie rodzi się lojalnym. Lojalnym
można się stawać. Lojalności człowiek uczy się od kołyski. Tak ja myślę.
II. Kto jest moim zdaniem względem mnie nielojalny?
-prawo, które nie ściga przestępców
-Państwo,które nie honoruje i nie przestrzega moich praw obywatelskich
-Pracodawca.który uważa(mam to na piśmie sic!),że ja(tak jak inni) mam tylko
poczucie zbyt niskich zarobków i że moje poczucie to moja prywatna sprawa.
-niemoralna postawa części moich znajomych współobywateli i forumowiczów
(prywatnie też współobywateli).
III . Czy istnieją granice lojalności?
-odn.punktu 1 definicji.
Nie każdy jest w stanie przyjąć otwartą krytykę. Podobno „tylko Prawdziwa
Cnota krytyk się nie boi”
-odn.pkt 2 definicji
jeśli zobowiązanie jest dobrowolne i nie zmieniane jego zasady w trakcie
jego obowiazywania-to bezwzględnie należy przestrzegać. Ale zawsze powinna
istnieć możliwość negocjacji –zmienność warunków jest wpisana w zmienność
życia i poprzez to w zmienność zobowiązań. Najprostszy przykład:zobowiązania
rodzice-dzieci.-zmiana w ciągu trwania życia obydwu stron.
-odn.pkt 3 definicji
w tym punkcie moje granice są uzależnione od wzajemnoŚci.
Przy jej braku decyzję o kontynuacji tej formy lojalnoŚci podejmuję za
każdym razem indywidualnie z uwzględnieniem przede wszystkim mojej WOLNEJ
WOLI.
Nie jest to jednak DOWOLNOŚĆ CAŁKOWITA. Przydatne wtedy staja się moje
zasady już z innych półek.
Czy kogoś jeszcze problem moralności jako elementu kultury interesuje?
d.