demode
01.01.06, 18:32
Nie wiem, czy zauważyliście, że przez ostatnie miesiące namiętnie, czy wręcz
nachalnie, promuje się płytę Banacha. Lubiłem gościa, do czasu. Nie ma dnia,
żebym 8 razy nie usłyszał Kochaj mnie, mimo wszystko albo Jej piosenki o
miłości (4 + 4). Do wyrzygu. Nie mogę już tego słuchać, przestawiam na inną
stację, jak to słyszę. Nie przypominam sobie, żeby ktokolwiek inny,
jakikolwiek inny zespół, był w ten sposób promowany. Czyżby się podobały?
Trudno mi uwierzyć, bo pioseneczki cienko przędą na liście przebojów, więc o
co chodzi? W dodatku, te piosenki są strasznie tandetne, prosta aranżacja no
i głos dziewczyny, która za wszelką cenę chciałaby brzmieć jak Kasia
Nosowska.
Irytuje mnie Trójka ostatnio, skręca mnie, kiedy słyszę nowego Banacha.