Dodaj do ulubionych

Ta wstrętna Ameryka

02.03.06, 19:40
Powazne postulaty o reforme Bliskiego Wschodu pan Szczerba kwituje zartem,
ktory w dodatku nie ma sensu. No coz...

Tak samo zartobliwie odniesie sie pan Szczerba do ksiazki Baera?
Obserwuj wątek
    • data1 Ta wstrętna Ameryka 02.03.06, 19:43
      no a nie jest tak, że w Hollywood dominują sympatycy komunizmu??
      senator Joseph McCarthy to akurat bohater wojny ze światowym komunizmem, i
      stąd nienawiść do jego osoby ze strony światowego lewactwa.
      • a_s_i_m_o Re: Ta wstrętna Ameryka 02.03.06, 19:50
        McCarthy'ego nienawidzi sie nie za walke z komunizmem a za polowanie na
        czarownice i zupelnie niedemokratyczne metody gnojenia przeciwnikow. Ale
        oczywiscie zaslepionym nie ma co pisac.
        • data1 Re: Ta wstrętna Ameryka 02.03.06, 19:53
          pomijając wątek bliskowschodni bo to oddzielna sprawa/ i akurat inaczej trzeba
          oceniać niż kwestie walki z komuną

          znasz jakis film zrobiony w Hollywood pokazujący ludobójstwo na Ukrainie w
          latach 30??????????????????
          • Gość: movie polecam Why We Fight Jareckiego IP: *.hsd1.mi.comcast.net 02.03.06, 20:31
            www.sonyclassics.com/whywefight/
            doszukujacy sie zrodel takiej wlasnie polityki Stanow Zjednoczonych
            • 80662270a jacek S. to idiota,pisze jak mu kazano 02.03.06, 22:41
        • Gość: falcon Re: Ta wstrętna Ameryka - i ten kiepski artykul... IP: 129.81.192.* 02.03.06, 19:58
          Poza tym - McCarthy byl paranoikiem oraz osoba
          silnie uzalezniona od alkoholu. I sam (osobiscie)
          nie odkryl zadnego szpiega - FBI (oraz Hoover)
          oraz NSA (Natinal Security Agency) wiedzialy
          duzo wiecej nizli Mccarthy!
      • a_s_i_m_o Re: Ta wstrętna Ameryka 02.03.06, 19:52
        Poza tym to nie o to chodzi czy w hollywood - wielkim biznesie - sa komunisci.
        Bo przeciez komunisci to tak swietni menadzerowie... Boze co za bzdura!!!

        No ale wracajac. Nie chodzi o to czy w hollywood sa komunisci, tylko co ten
        zarcik redaktora ma do faktow i problemu trzymania za pysk calego BW w imie
        kilku korporacji?
        • data1 Re: Ta wstrętna Ameryka 02.03.06, 19:55
          sprawa jest jasna, że jest silne lobby izraelskie w Hollywood i ono powoduje że
          wojna w Iraku nie jest jeszcze odpowiednio zobrazowana.
          • a_s_i_m_o Re: Ta wstrętna Ameryka 02.03.06, 20:42
            Amerykanie z cala swoja miloscia do Izraela nie wydaliby 2.000.000.000.000 $ na
            wojne. Taka kase warta jest tylko ropa. Szczegolnie ze placi podatnik a
            zarabiaja koledzy Busha ze zbrojeniowki i petrofirm.

            Polecam, ponownie jak przedmowca "Why We Fight".

            Oczywiscie rozumiem Twoja opinie, ale sie z nia nie zgadzam.
    • Gość: Stary Ta wstrętna Ameryka IP: *.crowley.pl 02.03.06, 19:44
      Nie wiem co takiego stało się Clooney'owi, ale podziwiam gościa. Przeistoczył
      się z Lalusia w sprawnego reżysera, który robi ciekawe filmy o poważnych
      sprawach. A autor recenzji nawet nie zdaje sobie sprawy jak niewiele odbiega
      od rzeczywistości wizja przedstawiona w filmie. Lepiej zobaczcie sami.
    • Gość: abhaod dwoch kolegow o trzecim-on umarl, ale jaki on mial IP: *.adsl.alicedsl.de 02.03.06, 19:59
      piekny pogrzeb
    • katolik_polski1 Jak sie polityke zagraniczna oddaje zydom 02.03.06, 20:08
      Kissinger juz dawno powinien odpowiadac za Wietnam ,
      cala Ameryke Poludniowa z Chile na czele przed
      sadem w Hadze !Weinberger i ta pani z Czech dowiadujaca
      sie w wieku 60 lat ,ze jest zydowka :))
      • Gość: soulworm debil. IP: *.acn.waw.pl 02.03.06, 20:40
    • Gość: biba Ten czujny Szczerba IP: *.aster.pl 02.03.06, 20:41
      Panie Szczerba, piszesz pan artykuły dokładnie takie jak najgłupsze komuchy za stalinowskiego peerelu... "kto, jaki dysydent, mogl sie porwac na podwazanie przwodniej roli Zwiazku Radzieckiego i jego moralnej wyzszosci?!!, ten Clooney chodzi na pasku wrogow pierwszego sekretarza Busha!" straszny z pana gnojek, panie Sz.
    • Gość: mateusz Pan Szczerba dziwi się że można kręcić takie filmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 20:50
      ...i nikt go o zgodę nie zapytał ? Szok hehe...
      U ludzi jego pokroju nawyk lizania rowa Wielkiemu Bratu jest nie do pokonania,
      wczoraj ruskim, dzisiaj jankesom
      • pocahonta Szczerba to gnojek i chlystek 02.03.06, 22:38
        Jak kazdy gnojek i chlystek ma wielkie powazanie dla sily i wladzy i tu mu sie
        w glowie nie miesci ze ktos te uklady wladzy moze krytykowac. No bo jak tu
        mozna krytykowac USraj. Teraz juz wie, ze to co kacapskie to bylo zle wiec
        mozna filmowi przylatac epitet ze film jak propaganda radziecka. Gnojek nie
        wie ze prawda nie jest po stronie wladzy ani tej kacapskiej ani USrajskiej.
    • wertello Re: Ta wstrętna Ameryka 03.03.06, 00:22
      nie sądzę by te dzikusy nadawały się do reformowania
    • Gość: Akinimod Film antyamerykanski, ale recenzja proamerykanska IP: *.lns3-c12.dsl.pol.co.uk 03.03.06, 01:25
      Kino zaangazowane politycznie nie musi koniecznie kojarzyc sie z obalaniem
      rezimow - pan Szczerba chyba sie zatrzymal w poprzedniej epoce.
      Na swiecie coraz trudniej znalezc fanow amerykanskiej polityki, nawet w samych
      Stanach, ale niektorzy jak widac trzymaja sie mocno.
      • Gość: jamaica plain Re: Film antyamerykanski, ale recenzja proameryka IP: *.hsd1.ma.comcast.net 03.03.06, 02:39
        Najbardziej zabawne w calej recenzji jest przekonanie recenzenta, ze on wie i
        rozumie o co w tym filmie chodzi, ze zna on i rozumie zawilosci polityki
        amerykanskiej na Bliskim Wschodzie. Z recenzji wnosze, ze jest rownie pewny
        swojej wiedzy na temat nastroj w spoleczenstwie amerykanskim. Zabawna, bo
        najpowazniejsze gazety amerykanskie spieraly sie co do interpretacji 'Syriany',
        wielu wrecz zarzuca filmowi niejasnosc przekazu.

        Dobrze wiedziec, ze pan Szczeba z Polski wie lepiej. Rozumiem, ze to cecha
        narodowa. I umie to tak dowcipnie (acz ironicznie) potrafi sformulowac.
    • Gość: Ktoś Ci naiwni dziennikarze IP: *.slkc.qwest.net 03.03.06, 06:40
      Taaa, mamy traktować żartobliwie. Taka rada od polskiego dziennikarza to przejaw
      kompletnej naiwności i nieznajomości własnej historii. Otóż owo zasługujące na
      "żartobliwe traktowanie", wcale nie krypto-, lecz jawnie wówczas komunizujące
      Hollywood (oraz nie mniej lewicujące media w Wielkiej Brytanii) tak się nam
      przysłużyły podczas II wojny światowej, że skończyło się kompletną klęską w
      dziedzinie public relations i odwróceniem opinii o Polsce i społecznym
      przyzwoleniem na Jałtę. Lekcja z tego wynika taka, że McCarthy miał więcej
      racji, niż postępowi dziennikarze byliby mu skłonni przyznać, w ocenie wpływu
      środków masowego kształtowania opinii na politykę demokratycznych, bądź co bądź,
      państw Zachodu. I z lekcji tej należałoby skorzystać, zdaje mi się.
    • shaibooze Re: Ta wstrętna Ameryka 03.03.06, 09:02
      Oglądał ktoś z Was ten film?

      dla mnie to przede wszystkim film o beznadziejności starań jednostki. nie
      ryzykowałbym stwierdzenia że to akurat US są jedynym złem w tym filmie.

      pomijając wszelkie polityczne uprzedzenia, film jest naprawdę wart oglądnięcia -
      dawno już nie widziałem czegoś tak dobrego.
    • ak813 Szczerba - ty sie lepisz od brudu. 03.03.06, 09:41
      • Gość: kropek-pipka-cipka Re: Szczerba - ty sie lepisz od brudu. IP: *.mad1.adsl.uni2.es 03.03.06, 10:37
        Oj glupis to jestes "jasiu" spod stodolki.
        Wazeliniarz pierwszej klasy.
        Popatrz uczciwiej na problem i nie p....sz bzdur.

        Nie pozdrawiam, bo mam wstret do wazeliniarzy i klamczuchow.
    • Gość: krakauer Re: Ta wstrętna Ameryka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 12:11
      mam szczerbę między pośladkami
      • Gość: małyjan wow!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 15:47
        Gość portalu: krakauer napisał :
        > mam szczerbę między pośladkami

        skoro już uczyniłeś to odkrycie,
        to teraz przetrzyj ją papierem,
        niekoniecznie ściernym...
    • Gość: Zenek Re: Ta wstrętna Ameryka IP: 81.130.211.* 03.03.06, 16:23
      Takie gowno moze sie ukazac tylko w polskiej gazecie.
    • wojna_o_kase zazdroszcze Szczerbie glupoty 03.03.06, 17:04
      bo tylko nie znajac faktow dotyczacych manipulacji dokonywanych przez wielkie
      koncerny i rzady Zachodu w trzecim swiecie mozna tak radosnie obracac wszystko w
      zart. Filmu nie widzialem, moze i jest beznadziejny, ale ta beznadziejnosc
      wynika z rozpaczy i bezsilnosci tych ktorzy wiedza duzo wiecej niz pan Szczerba.

      Panie Szczerba, prosze przeczytac Szachinszacha R. Kapuscinskiego. Tylko 100
      stron, nie powinno pana przerosnac.
      • meerkat1 Co naprawde zgubil George Clooney 03.03.06, 17:24
        "Panie doktorze! Wydaje mi sie ze cierpie na chorobe weneryczna!

        -A co nasunelo Panu takie pojderzenia?

        -Bo jak dzis rano oddawalem mocz w Falludzy, to mi czlonek wpadl do muszli!"
        --------------------------------------------------------------------------------
        RZNIJ SIERPEM, WAL MLOTEM CZERWONA HOLOTE!
        • Gość: falcon Re: Co naprawde zgubil (juz dawno temu) "meerkat" IP: 129.81.192.* 03.03.06, 19:15
          Czolowy obronca najglupszego z rodu Bush'ow,
          FBI oraz CIA czyli... "meerkat" jak zwykle
          usiluje popisac sie poczuciem humoru.
          Tylko to poczucie humoru coraz
          bardziej zbliza sie do rynsztoka. Niestety!
          • meerkat1 Re: Co naprawde zgubil (juz dawno temu) "meerkat" 03.03.06, 19:48
            Dziekuje za komplement!

            Juz sie balem, ze mnie za agenta FSB wezmiesz, albo nawet za oficera WSI! :-)))

            Blagadariu!
            --------------------------------------------------------------------------------
            Dowod lewakow na kulistosc Ziemi: Sramy na USA, a z Rosji GOOOVNO przychodzi!
            • meerkat1 "Czeczenia - ostateczne rozwiązanie". 03.03.06, 20:14
              Krąży po Polsce wystawa W tej chwili jest do obejrzenia w Warszawie. Za jakiś
              czas pojedzie pewnie do innych polskich miast, ciągnąc za sobą ogon oficjalnych
              protestów moskiewskiej ambasady i szeptanego potępienia miejscowych agentów
              wpływu oraz pożytecznych idiotów, powtarzających, że stosunki z Rosją są dla
              nas zbyt cenne, by je niepotrzebnie narażać, jeszcze dla byle pastuchów.


              Wcale państwa nie namawiam, żeby tę wystawę oglądać. Po pierwsze - trzeba mieć
              mocne nerwy. Zbyt wiele na tych zdjęciach krwi, potrzaskanych kości,
              rozpryskanego mózgu; nie efektów specjalnych z hollywodzkiej tandety, ale
              sądowego dokumentu straszliwych zbrodni, jakich codziennie dopuszczają się w
              małym kaukaskim kraju okupacyjne wojska.

              Po drugie - ta wystawa jest jak Wielka Księga z bajki Eugeniusza Szwarca - kto
              ją zna? - "Smok". Jak wielka księga, w której dzień po dniu zapisują się
              niegodziwości i podłości tego świata, i którą, wedle tejże baśni, kto raz
              nieopatrznie weźmie do ręki, raz zajrzy na jej karty, ten nigdy już nie zmruży
              spokojnie oka, nigdy już nie będzie w stanie zaśmiać się beztrosko.

              Zdjęcia, imiona i nazwiska, daty zaginięcia, daty odnalezienia storturowanych
              zwłok, opisy kolejnych "zaczystek", fakty, fakty, fakty... Kosztem uporczywej
              pracy garstki szaleńców bożych udokumentowany został na tej wystawie holocaust
              małego, górskiego narodu, który musi zginąć, bo odważył się stanąć na drodze
              ruskiej dumy z imperium. Bo taka jest, w gruncie rzeczy, główna przyczyna
              niewiarygodnego okrucieństwa i zawziętości, z jakim naród ten jest
              systematycznie tępiony przez Rosjan.

              Czeczeni na początku lat dziewięćdziesiątych wygrali z Rosjanami wojnę.
              Obnażyli nieudolność jej generałów, zacofanie i bałagan panujące w ich armii,
              głupotę rosyjskich przywódców. Czeczeni upokorzyli Rosję - za to muszą zostać
              do ostatniego wymordowani. Tak, jak zostali wymordowani polscy oficerowie w
              Katyniu - za to samo, za to, że upokorzyli Rosję, spuszczając krasnoj armiji
              łomot w 1920.

              To wszystko dzieje się o dwie godziny lotu samolotem od Warszawy. To wszystko
              dzieje się na oczach Zachodu, który ma męczeństwo Czeczenów głęboko w dupie.
              Zachodnie pajace od "obrony praw człowieka" - nasze zresztą też - mają
              ważniejsze zmartwienia.

              Zachłystują się oburzeniem, że w Guantanamo ktoś spuścił w kiblu Koran. Że w
              Bagdadzie brytyjscy żołnierze nakopali gó..arzom, którzy rzucali w nich
              kamieniami. Że w Poznaniu jakiś chuligan naubliżał pedałom od pedałów. Że w
              Klewkach być może lądował samolot CIA, być może ze złapanym terrorysta na
              pokładzie.

              Proszę wybaczyć - nie chce mi się pisać dalej. Chce mi się płakać z bezsilności
              i rzygać z odrazy.

              Tyle na dziś.

              Rafał A. Ziemkiewicz

              (INTERIA.PL)
              • yann17 Re: "Czeczenia - ostateczne rozwiązanie". 03.03.06, 22:18
                Wszystko to odbywa sie za aprobatą Bush'a i Blaira.

                PS: Czy ktoś słyszał o protestach w USA przeciwko wojnie w Czeczenii ???

      • Gość: global player właściwa recenzja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 18:17
        biskowschodnia hołota nie zasłużyła na nic innego,
        jak na śmiech i manipulację
    • vesper_lynd holiłódzka bajka antybushowska = efekty & kit 12.03.06, 10:07
      Recenzja trafia w sedno.
      Podczas oglądania filmu cały czas miałam wrażenie, że twórcy próbują przez zaplątanie fabularne przysłonić jakąś mieliznę. Angażuję się w logiczne i chronologiczne powiązanie kto jest kim, dla kogo pracuje i o co tu wogóle chodzi, a jednocześnie czekam aż całość historii COŚ ujawni. W międzyczasie pomijam bezczelnie holiłódzkie i banalne do bólu wątki śmierci syna, dobrego-pięknego-blond agenta wspierającego szlachetnego acz niedoszłego reformatora arabskiego, kłopoty rodzinne brodziatego Geaorga Clooneya (czy wszyscy w Stanach mają dokładnie te same problemy z dziećmi??), ambitnego Murzynka który ma okazję się wykazać... Wszystko to sztampowe elementy które zamieszano nieco energiczniej żeby potrudzić się przy składaniu w logiczny ciąg, podlano jakże modnym anty-bushyzmem, dodano Bliski Wschód z nieodłącznym brudem, nędzą i dzieciakami z karabinami - efekt pewnie miał porażać i skłaniać do przemyśleń. A tu kapa, bo Ameryka nawet krytykując sama siebie jest ciągle ta sama i te same kinowe chwyty stosuje mówiąc o swoich skorumpowanych naftowych królach z Południa, ataku z kosmosu, zmianach klimatycznych niszczących świat, spiskach dot. śmierci Elvisa, Marilyn, JFK itd.
      Nudne. Żenujące swoją płycizną. Od razu mówię - to o filmie, książki nie czytałam.
      Ameryka rozdzierająca szaty i obnażająca zepsutą machinę rządową jest nieautentyczna jak zwykle. Niech zostaną przy "Modzie na sukces" i "Wojnie światów".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka