fnoll 29.05.06, 21:06 "wilczy notes" to jedna z najlepszych książek, jakie w ostatnich latach czytałem, więc bardzo mnie cieszy, że autor w swej drodze nie ustaje :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Saracen Re: Północ to ja! IP: *.centrum.punkt.pl / *.centrum.punkt.pl 30.05.06, 11:37 Znakomity Wilczy notes przyczytałem lata temu. Zachwycający. Z tym większą radością sięgnąłem po Wołokę, bo szczerze mówiąc myślałem że Wilk zapił się gdzieś na północy i zapomniał o pisaniu. A tu taka niespodzianka! Początek Wołoki nudziarski ale druga i trzecia część książki to prawdziwa perełka. Język, trafność spostrzeżeń, świetne oddanie klimatu północy, sprawiły, że w pracy myślałem tylko o tym, że wrócę do domu i będę czytać Wilka a to przy zalewie współczesnej polskiej prozy, mizernej niemożebnie, jest już żadkością. Dom nad Oniego oczywiście kupiłem natychmiast po Wołoce i również się nie zawiodłem. Fantastycznie, że są jeszcze pisarze, którzy wiedzą o co chodzi w literaturze. Czekam na kolejne części Dziennika północnego z niecierpliwością (tymczasem polecam fragmenty publikowane w Rzeczpospolitej. Odpowiedz Link Zgłoś
kilpikonna Re: Północ to ja! 30.05.06, 14:57 Ja niestety zacząłem znajomość z Wilkiem właśnie od "Domu nad Oniego" i wrażenia mam fatalne. Pycha tego faceta zwala z nóg: mieszka na rosyjskim pustkowiu, gdzie Bóg blisko i wszystko jakieś takie prawdziwsze niż w zgniłej Europie (bo Europa, zdaniem naszego oryginalnego autora, gnije - już tylko pedofilia jej w głowie) więc wszystko wie lepiej i uważa się za guru wszechświata - właściwie trochę nie chce mu się (k---) gadać z czytelnikiem, bo czytelnik nie był, nie widział, więc i tak nie pojmuje tajemnej istoty Rosji... Poza tym dumnie obwieszcza, że nie ma telewizora, nie czyta gazet i obcuje tylko z czystą treścią bytu, ale komentarze polityczne jednakowoż wygłasza, i - oj, nie świadczą ci one o umysłowej rafinadzie. Do tego ostentacyjne rusycyzmy, ostentacyjne archaizmy (co drugie "tylko" zmienione na "jeno", co drugie "czy" - na "zali"), jacyś święci schodzą z ikon... bardzo mi przykro, ale trochę to wszystko taniochą zalatuje. (Zresztą Nowacki, sądząc z recenzji, niby dobrze to wszystko widzi, ale z niewiadomych przyczyn chwali). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mekong Północ to ja! IP: 217.153.186.* 27.10.06, 09:21 Ja zacząłem znajomość z Wilkiem od "Oniego" i bardzo mi się spodobał. I uważam że ma prawo komentować polską rzeczywistość bo po pierwsze z oddali (kłania sie paryska "kultura") zawsze lepiej widać, a po drugie autor nie jest uwikłany w żane interesy kartoflanej republiki. Trudno sie dziwić Wilkowi że denerwują go również wszyscy "znawcy" Rosji nie wychylający sie z Moskwy lub z Warszawy. Z jego książek można sie dowiedzieć o Rosji dziś i wczoraj i zrozumieć choć trochę specyfike tego wielkiego kraju. Mialem to szczęście uczyć się rosyjskiego w szkole i doceniam wszystkie językowe eksperymenty autora. Tak trzymać panie Mariuszu i czekam na następne książki! Odpowiedz Link Zgłoś