Dodaj do ulubionych

Miłosz, lojalny ironista

IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.07.06, 09:58
A więc Ketman? Nie, do cna i do immentu zakłamany oportunista, który zawsze
wiedział w życiu co się mu bardziej opłaca, przyzwyczajony do zgarniania
śmietanki, nawet jeżeli nie zawsze na początku całkiem słodkiej. Jak wielu
polskich intelektualistów -"żeglarzy", którzy zawsze wiedzieli, w którym
momencie należy odwrotnie ustawić żagle, by płynąć z wiatrem historii.
Obserwuj wątek
    • Gość: tja Re: Miłosz, lojalny ironista IP: *.acn.waw.pl 02.07.06, 17:41
      Szkoda ze nie ma szczepionki na zawisc i nienawisc. Ale paranoje leczy sie juz
      calkiem skutecznie, polecam sprobowac.
      • maciejtakitam Jednak wujaszek Joe sie nie mylil 02.07.06, 19:11
        w swoich tezach o pozytecznych idiotach kiedy czyta sie taki cytat."Komunizm
        postrzegał Miłosz jako ideologiczny Kościół i polityczną religię. Fascynowały
        go rozmach i popularność Nowej Wiary wśród elit intelektualnych odreagowujących
        lekcje faszyzmu. By intelektualna polemika z Nową Wiarą była skuteczna,
        wymagała ona specyficznej wiedzy introspekcyjnej; żeby opowiedzieć o piekle,
        trzeba było doń wstąpić" - pisał w 1983 r. Adam Michnik...".
        • gazetajudasza Zaklamnie i falsz psudopolakow 02.07.06, 19:27
          Cytat:
          "... sylwester 1944/45 spędzony przez poetę w Goszycach, podkrakowskim majątku
          rodziny młodego publicysty katolickiego Jerzego Turowicza."
          Taki on katolik jak z koziej d...y traba. Albo jak Jan Turanu, Aleksander
          Kwasniewski i wielu innych, takich jak Milosz-Ketman.
    • allspice Re: Miłosz, lojalny ironista 02.07.06, 17:42
      'Wyjechac.A potem się zobaczy'.Jakże prosta recepta na zyciowy sukces.
      Miłosz umiał się znależć w kazdej sytuacji i tak było do konca Jego dni.
      • Gość: machwok Re: Miłosz, lojalny ironista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.06, 17:50
        Eh... niedobrze mi się robi na myśl o nim. Jak myślę o takim Miłoszu i wielu wielu innych, to przestaję się dziwić, że prymas Wyszyński po swoich doświadczeniach zupełnie stracił zaufanie do "yntelygentów".
        • maciejtakitam Re: Miłosz, lojalny ironista 02.07.06, 19:24
          Prymas wyszynski wiedzial ze "Inteligencja" zostala wymordowana w czasie wojny
          i zdziesiatkowana przez UB. Dziwnym trafem po wojnie wyszly ze swoich nor
          zakompleksione nizinowe szczurki ochrzszczone "nowymi elitami" i prymas dopiero
          im nie ufal bo inteligencja nie charakteryzuje sie "bledami mlodosci",
          oportunizmem, donosicielstwem... tak pozatym pieknym przykladem sa Felietony
          powojenne pisane dla wladzy przez Czesia ktorych juz autor nie przytoczyl bo po
          co... trzeba wkoncu przykryc to papka "ironi". Gdyby pan redaktorek przytoczyl
          je okazalo sie ze zamaist tytulu "lojalny ironista" wyszlo by "lojalny
          oportunista" albo "lojalny idiota". Smutne ze posrod kazni inteligencji tych
          czasow stawia sie dzis na piedestaly cwaniaczkow oportunistow ktorzy
          wyniuichali koniunkture na bycie DRANIEM w tych czasach ale jak to sie mowi to
          zywi pisza historie.
    • tom1003 Re: Miłosz, lojalny ironista 02.07.06, 18:10
      Do ogółu czytelników i do znawców należy ocena dorobku i postawy Miłosza.
      Odnośnie postawy wobec komuny... zainteresowany zył na tyle długo, ze można to
      było wyjaśnić juz wystarczająco. Co do dorobku.... Dla mnie poezja ta jest
      mdła, a wypociny teoretyczne nie zawsze przekonujące. Rozumiem, że ktoś moze
      myśleć inaczej. Natomiast totalnym kretyństwem była apoteoza Miłosza, m.in.
      dokonywana przez Gazetę Wyborczą związana z obrzucaniem błotem wszystkich,
      ktrym Miłosz nie odpowiadał i którzy śmieli wyrazić swój sprzeciw wobec
      pochowania Miłosza na Skałce.
      • Gość: Monika Slyszalam, ze pani Janka Miloszowa IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 02.07.06, 18:38
        powiedziala w towarzystwie kilku literatow - kolegow Milosza: "Czeslaw, tu
        bida, tu nedza, uciekajmy stad!" Ot, i cala kariera na tym sie zasadzila.
      • Gość: MACIEJTAKITAM Re: Miłosz, lojalny ironista IP: *.hsd1.il.comcast.net 02.07.06, 19:40
        Tak to jest jak ludzie pelni "ironi"(cwaniaczki) wprowadzali wladze i byt
        ludowy razem z Czesiem ludzie zdychali jak psy albo w katowniach albo w bidzie
        jak Zbigniew Herbert ktorego owa "opiniotworczza gazeta" nazwala chorym
        psychicznie swego czasu. A wystarczylo byc w miare przyzwoitym... to ze czesio
        chcial tylko wyjechac co autor tego artykolu prawi jako ironia nie zwalnia
        wielkiego Czesia od "plam" a raczej niegodziwosci i dranstwa jakie wypisywal w
        felietonach. Nie oszukujmy sie. Jak pozadni ludzie gnili w pierdlu albo gineli,
        albo klepali nedze jak Zbigniew Herbert(ktorego wladza strasznie upokorzyla bo
        z nia nie paktowal) Czesio siedzial na salonach, popijal koniaczek z
        towarzyszami i grzal dupe zeby pozniej napisac ajki to byl biedny...
        Hipokryzja??? (Chyba nie dla Czytelnikow GW i samej GW)
    • Gość: Alicella Re: Miłosz, lojalny ironista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.06, 19:00
      Responsa do Filofax: A cóż w tym złego, należycie władać sterem, móc kierować
      własnym losem i układać się do wiatru. robić sobie dobrze w życiu?
      • Gość: bogalfa Re: Miłosz, lojalny ironista???? IP: *.bchsia.telus.net 02.07.06, 19:17
        Tak właśnie, sine ira et studio, winno się pisać o kolaboracji tuż-powojennej.
        Tyle, że potrzebne jest jeszcze wyraźniejsze zarysowanie kontekstu, w którym
        ludzie takiego pokroju jak Miłosz dokonywali wyboru. Czy wybór Miłosza był
        zdradą (grzechem przeciwko interesom polskiego społeczeństwa i polskiej
        kultury), czy błędem (hammartią? W kulturze polskiej zbyt łatwo operuje się
        pojęciem zdrady, co nie pomaga w zrozumieniu czegokolwiek i nie raz służy
        wywyższaniu się różnej swołoczy kosztem ludzi o wielkiej wartości. Ale czy w
        wypadku Miłosza tuż-powojenna kolaboracja z reżymem była grzechem czy błędem, w
        rachunku jego całego życia, ten grzech czy ten błąd został z nawiązką przez
        niego odkupiony. Już sam Zniewolony umysł, tłumaczony na wiele języków,
        przeważa szalę na korzyść Miłosza, a wiem, o czym mówię.

        Życzę autorowi utrzymania wyważonego podejścia, oraz wnikliwego wzbogacenia
        czynników wynikających z historycznego kontekstu.
    • Gość: mee... milosz...jest* lewakiem... IP: *.hsd1.nj.comcast.net 02.07.06, 19:52
      ...zakapleksionym...ktory palil glupa ...ze jest ...niezalezny...bo ani prawica
      ani lewica ...go nie rusza...


      * czesc jego pamieci
    • Gość: maciej Re: Miłosz, zimnokrwisty obłudnik i spryciarz.. IP: *.z064220066.okc-ok.dsl.cnc.net 02.07.06, 20:17
      Nieciekawa postać . To jest rodzaj intelektualisty który dla własnej wygody i
      kariery staje się kameleonem. Przez całe życie tworzy potem teorię
      potwierdzającą jego wybór.
    • Gość: mee... na zbrodnie bolszedwickie...przymykal ...oko IP: *.hsd1.nj.comcast.net 02.07.06, 20:38
      ...ale jak ...janek...napil sie ...jabloni...to krytykowal ...ostro
    • Gość: mee... czesiek Miłosz...zdrajca czy patiota...? IP: *.hsd1.nj.comcast.net 02.07.06, 20:53
      ...a moze niezalezny...)))
      • wet3 Re: czesiek Miłosz...zdrajca czy patiota...? 02.07.06, 21:04
        Ani jedno, ani drugie. Byl polskojezycznym oportunista, ktory nienawidzil
        Polski i zawsze dzialal na jej szkode.
        • Gość: mee... Re: czesiek Miłosz...zdrajca czy patiota...? IP: *.hsd1.nj.comcast.net 02.07.06, 21:54
          ...,czesc jego pamieci...skalka...tolerancja ...brak
          razizmu...otwratosc...poszanowanie wroga...to tylko w polsce...


          wet3 napisał:

          > Ani jedno, ani drugie. Byl polskojezycznym oportunista, ktory nienawidzil
          > Polski i zawsze dzialal na jej szkode.




    • Gość: mee... ten dupek...rozlystany...wbil sie w nurt... IP: *.hsd1.nj.comcast.net 02.07.06, 21:03
      ...poprawnosci politycznej...i niczym mlot waleasa...jezdzili... i byl
      szanowany...przez bolszewikow...lewakow i kolesi...a co on zrobil bal
      litwy...dla polski...polske osiklal...a litwe wywywszal...cham
      • landrynka25 Jezyczek 02.07.06, 21:24
        Jezyk ktorym sie tu posługuja ci ktorzy znaja prawde i maja prawo do osadu
        moralnego jest jezykiem nabytym droga osmozy z jezyka sowieckich propagandystow
        i rezimowych dziennikarzy lat 47-55.Ciekawe jak to krazy w przyrodzie i wciaz
        sie od nawia.Ciekawe,ze prawdziwi ci patrioci mowia o wybitnym w koncu poecie
        Czesiek np.
        albo np ynteligent. Jak rozumiem oni nie inteligenci tylko cwierc.Albo i wcale.
        • Gość: mee... Re: Jezyczek IP: *.hsd1.nj.comcast.net 02.07.06, 21:31
          ...to i stalin ,tez byl wybityny...ktorego, chwalil czesiek...pod ...niebiosa


          landrynka25 napisała:

          > Jezyk ktorym sie tu posługuja ci ktorzy znaja prawde i maja prawo do osadu
          > moralnego jest jezykiem nabytym droga osmozy z jezyka sowieckich
          propagandystow
          > i rezimowych dziennikarzy lat 47-55.Ciekawe jak to krazy w przyrodzie i wciaz
          > sie od nawia.Ciekawe,ze prawdziwi ci patrioci mowia o wybitnym w koncu poecie
          > Czesiek np.
          > albo np ynteligent. Jak rozumiem oni nie inteligenci tylko cwierc.Albo i
          wcale.



          • landrynka25 Re: Jezyczek 08.07.06, 09:46
            Gdzie chwalił Stalina- cytat prosze..
        • wet3 Re: landrynka25 02.07.06, 21:38
          W jednym to on na pewno byl wybitny - w byciu prawdziwa kanalia! I dlatego
          prawem kaduka dostal pochowek na Skalce, ktora splamil!
          • Gość: mee... Re: landrynka25 IP: *.hsd1.nj.comcast.net 02.07.06, 21:41
            ...tolerancja polakow ...dla kanali ich opluwajacych
            jest...niepojeta...PE'rasci...niech sie ucza...od POLSKI


            wet3 napisał:

            > W jednym to on na pewno byl wybitny - w byciu prawdziwa kanalia! I dlatego
            > prawem kaduka dostal pochowek na Skalce, ktora splamil!



        • Gość: machwok Re: Jezyczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.06, 22:10
          Widzę, że Pani landrynka nie słyszała o cydzysłowach. No ale nie ważne. Znaczy się mam rozumieć, że gdyby wszyscy tutaj oceniali Miłosza, pisząc, że to cudowny człowiek był i życie swoje Polsce poświęcił to nie wartościowaliby tylko prawdę najszczerszą pisali? Czy tak mamy to rozumieć? Oceniać można tylko w jedną, wygodną stronę, tak? Dobrze, że nie dodała Pani, że o zmarłych się źle nie mówi, bo z takim podejściem najlepiej by było o historii zapomnieć i zakopać kilka metrów pod ziemią. I jeszcze jedno pytanie, czy zdanie "Ciekawe,ze prawdziwi ci patrioci mowia o wybitnym w koncu poecie" oznacza, że gdybyśmy pisali o jakimś panu Czesiu spod monopolowego to można by było powiedzieć o nim coś złego? Czy też może nie wolno by było go oceniać, choćby dokonał w swoim życiu kilka haniebnych wyborów?
          • landrynka25 Re: Jezyczek 08.07.06, 10:11
            Po pierwsze- nie ocenia sie tworczosci poety przez to co robil w zyciu. To tak
            jak by pisac,ze Mickiewicz to kanalia bo odszedł od katolicyzmu i dlatego byl
            złym poetą. No i mial sie za polskojezycznego LItwina.Słowacki na moje oko był
            gejem.Herbert łgał w zyciorysie. Stachura chlał. A wszyscy sie zle
            prowadzili(poza Slowackim, bo to cicho sza)
            Milosz byl czlowiekiem uroczym i dowcipnym,pelnym wad i przywar ale byl tez
            wybitnym poeta. Nie byl panem Czesiem.
            To zdaje sie Zolkiewski przylozył Galczynskiemu nazywajac go rozswiergotanym
            kanarkiem,ale w poetach cos tam takiego jest- wolnosc moze.Nie są niczyi tylko
            swoi.Nie umieja sie odnalezc. Nie mozna wymagac od poetow by byli wieszczami
            narodowymi i niesli tą tam pochodnie.To byli ludzie. Poezja jest jednym a zycie
            drugim.
            Natomiast pisanie o nim per Czesio swiadczy o poziomie piszacego.
            A juz jak ktos uzywa slowa yntelygent to znaczy,ze nim nie jest.
            Słowo haniebny wybor- to duze slowo.To ze zostal dyplomatą i dal noge?? O to
            chodzi? No coz..
            Haniebny wybor to dla mnie cos wiecej - agenturalnosc np.donoszenie.To bagno
            ktore poznalismy.
            łatwo jest oceniac post factum. Milosz wybral droge latwiejsza trudniejsza -jak
            to ocenic? Ryzykowna. Mogł przegrać.Zniknac.Moze nie mogl tu zyc,dusił sie.
            Poetom wolno wiecej niz Czesiom. Widzial jasno swiadczy o tym jego
            tworczosc.Przylozyl tym ktorzy kolaborowali,rezym skazal go na nieistnienie.Ze z
            oddali? Z daleka widac lepiej.


      • 1410_tenrok Re: ten dupek...rozlystany...wbil sie w nurt... 02.07.06, 22:12
        No wiesz, facet, ja cie rozumiem. Z takim jezykiem, niestety to sie Nobla nie
        dostaje. I to cie boli gosciu, i to cie boli!! Ale nie ma jak to se popluc.
        Popluje se taki na wieszcza, to zawsze troche lepiej sie poczuje, niz po pluciu
        na co innego.
    • Gość: mee... tych wrogow swoich...ktorych zywisz...polsko... IP: *.hsd1.nj.comcast.net 02.07.06, 21:59
      ...nigdzie tak nie ma na ...swiecie...jak to jest w ...trzeciej...i zawsze bylo
      w niepodleglej rzeczpospolitej...
      • zielonamysz Re: tych wrogow swoich...ktorych zywisz...polsko. 02.07.06, 22:07
        To ty mee opluwasz POlskę. I tobie podobni.Swoimi postami.
        I czemu piszesz POlsko z malej litery skoros taki patriota?
        • Gość: mee... Re: tych wrogow swoich...ktorych zywisz...polsko. IP: *.hsd1.nj.comcast.net 02.07.06, 22:10
          ...juz tak sie nie...podniecaj...polaku...zagubiony...myslacy litylko o
          duzych ...literach


          zielonamysz napisała:

          > To ty mee opluwasz POlskę. I tobie podobni.Swoimi postami.
          > I czemu piszesz POlsko z malej litery skoros taki patriota?
    • Gość: mee... ile wypil ...czesiek...w swym zyciu... IP: *.hsd1.nj.comcast.net 02.07.06, 22:20
      o wiecej od naczelnego
      o wiecej od stalina
      o nie wiem
      • Gość: maksik Re: ile wypil ...czesiek...w swym zyciu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.06, 22:57
        Jak czytam tych wszystkich pseudopolaków to mi się niedobrze robi. Może by tak
        najpierw poznać biografię czlowieka, poanaliować jego twórczość i przede
        wszystkim postarać się zrozumieć? Ale po co przecież to zbyt duży wysilek
        intelektualny lepiej odrazu osądzić i opluć. Co wy wiecie o wyborach ludzie w
        czasach stalinizmu większość z was nawet na świecie nie bylo. Z cieplej wolnej
        III RP (którą też oplówacie patrioci zafajdani) to się latwiej wyroki wydaje
        niż Bóg na niebie.
        • me-e Re: ile wypil ...czesiek...w swym zyciu... 02.07.06, 23:00
          ...wszystkich ...psedopolakow...a czesiek...to byl dopiero ...prawdziwy
          polak...?*

          * czy tak mam to rozumiec...?


          Gość portalu: maksik napisał(a):

          > Jak czytam tych wszystkich pseudopolaków to mi się niedobrze robi. Może by
          tak
          > najpierw poznać biografię czlowieka, poanaliować jego twórczość i przede
          > wszystkim postarać się zrozumieć? Ale po co przecież to zbyt duży wysilek
          > intelektualny lepiej odrazu osądzić i opluć. Co wy wiecie o wyborach ludzie w
          > czasach stalinizmu większość z was nawet na świecie nie bylo. Z cieplej
          wolnej
          > III RP (którą też oplówacie patrioci zafajdani) to się latwiej wyroki wydaje
          > niż Bóg na niebie.
          • Gość: maksik Re: ile wypil ...czesiek...w swym zyciu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.06, 23:05
            Dla ciebie to nie byl, bo nas krytykowal, a każdy kto krytykuje to wróg i
            zdrajca z zalożenia, co?. A maoże tak przemyśleć takie slowa i zastanowić się,
            że czasem to ma rację? Zresztą istota mojej wypowidzi byla inna. Nie chce mi
            się dyskutować nad prymitywnym problem czy ktoś jest polakiem czy nie. Każdy
            jest tym kim się czuję.
            • Gość: mee... Re: ile wypil ...czesiek...w swym zyciu... IP: *.hsd1.nj.comcast.net 02.07.06, 23:15
              ...my...przyjmujemy ...antypolonizm za spraw ich medii...oni nie-
              przyjmuja...nazywajac
              antysemityzm -zbrodnia...


              Gość portalu: maksik napisał(a):

              > Dla ciebie to nie byl, bo nas krytykowal, a każdy kto krytykuje to wróg i
              > zdrajca z zalożenia, co?. A maoże tak przemyśleć takie slowa i zastanowić
              się,
              > że czasem to ma rację? Zresztą istota mojej wypowidzi byla inna. Nie chce mi
              > się dyskutować nad prymitywnym problem czy ktoś jest polakiem czy nie. Każdy
              > jest tym kim się czuję.



    • Gość: mee... pijak...tworzy kulture *... IP: *.hsd1.nj.comcast.net 02.07.06, 23:21
      ...pluje na polske, jednoczesnie przytulajac terroryzm bolszewicki...w swej
      slusznej racji...a polacy chowaja go z ...orderami...i jeszcze sie
      spieraja...)))


      * narodowa ?
    • Gość: mee... pijak**...tworzy kulture *... IP: *.hsd1.nj.comcast.net 02.07.06, 23:21
      ...pluje na polske, jednoczesnie przytulajac terroryzm bolszewicki...w swej
      slusznej racji...a polacy chowaja go z ...orderami...i jeszcze sie
      spieraja...)))


      * narodowa ?


      ** bolszewik
    • Gość: rysio Re: Miłosz, lojalny ironista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.06, 23:30
      Jakieś porażające te posty w swojej większości. "Prawdziwy patriota" (czyli
      taki co swoim patriotyzmem i niezłomnościa w kółko sobie gębę wyciera), nie
      zaśnie, póki nie napluje (by mocniej nie powiedzieć) do własnego gniazda. Że
      co? Że Milosz nie był nieomylnym spiżowym posągiem? No nie był. I co z tego -
      przeciez nie udawał, że jest. Nigdy nikogo nie udawał. Nie był spizowym
      posągiem. Był wielkim poetą, wielkim intelektualistą. Zrozumieć Milosz to jest
      zrozumieć cały polski dramat XX wieku. Odrzucić Miłosza z jego "Traktatem
      moralnym" i "Traktatem o poezji"? Żarty! Jacyś pseudointelektualni nieudacznicy
      próbuja przeciwstawić Miłoszowi Herberta. W XIX wieku takie zabawy uprawiano z
      Mickiewiczem i Słowackim. A oni poprostu obaj stworzyli nasz pieprzony kraj z
      jego pieprzonym językiem i pieprzoną kulturą. Obaj są nam potrzebni. A co wy
      myslicie? Że Hebert by sluchal ojca Rydzyka calymi dniami. Przecież by sie
      wyrzygał sluchając tego, co sie dzieje w polskiej polityce! Nie rozumiecie, że
      to są różne porządki? Że możecie sobie całować w dupę Kaczorów, albo Tuska,
      albo Leppera, albo Giertycha, albo Geremka, albo Olejniczaka, ale jeśli
      plujecie na to, co wniesliśmy do światowej kultury - wszystko jedno Miłosz,
      Herbert, Szymborska, Barańczak, Wajda, Kieślowski, Zanussi, wszystko jedno -
      jeśli na to plujecie to plujecie na własny kraj i jesteście śmierdząca
      miserzwa, a nie żadni patrioci!
      • Gość: mee... Re: Miłosz, lojalny ironista IP: *.hsd1.nj.comcast.net 02.07.06, 23:35
        ...niezle cie wyklonowali klonie...jest takie piekne polskie przyslowie...swini
        pluja w twarz ...a swinia mowi ,ze deszcz ...pada


        Gość portalu: rysio napisał(a):

        > Jakieś porażające te posty w swojej większości. "Prawdziwy patriota" (czyli
        > taki co swoim patriotyzmem i niezłomnościa w kółko sobie gębę wyciera), nie
        > zaśnie, póki nie napluje (by mocniej nie powiedzieć) do własnego gniazda. Że
        > co? Że Milosz nie był nieomylnym spiżowym posągiem? No nie był. I co z tego -
        > przeciez nie udawał, że jest. Nigdy nikogo nie udawał. Nie był spizowym
        > posągiem. Był wielkim poetą, wielkim intelektualistą. Zrozumieć Milosz to
        jest
        > zrozumieć cały polski dramat XX wieku. Odrzucić Miłosza z jego "Traktatem
        > moralnym" i "Traktatem o poezji"? Żarty! Jacyś pseudointelektualni
        nieudacznicy
        >
        > próbuja przeciwstawić Miłoszowi Herberta. W XIX wieku takie zabawy uprawiano
        z
        > Mickiewiczem i Słowackim. A oni poprostu obaj stworzyli nasz pieprzony kraj z
        > jego pieprzonym językiem i pieprzoną kulturą. Obaj są nam potrzebni. A co wy
        > myslicie? Że Hebert by sluchal ojca Rydzyka calymi dniami. Przecież by sie
        > wyrzygał sluchając tego, co sie dzieje w polskiej polityce! Nie rozumiecie,
        że
        > to są różne porządki? Że możecie sobie całować w dupę Kaczorów, albo Tuska,
        > albo Leppera, albo Giertycha, albo Geremka, albo Olejniczaka, ale jeśli
        > plujecie na to, co wniesliśmy do światowej kultury - wszystko jedno Miłosz,
        > Herbert, Szymborska, Barańczak, Wajda, Kieślowski, Zanussi, wszystko jedno -
        > jeśli na to plujecie to plujecie na własny kraj i jesteście śmierdząca
        > miserzwa, a nie żadni patrioci!
        • Gość: rysio Re: Miłosz, lojalny ironista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 01:23
          cos słabo znasz nasz piękny język, bo to troche brzmi jak (nieudolne)
          tlumaczenie z rosyjskiego, a u nas, w Polsce, to my takiego przyslowia nie
          znamy. Ale starajcie, sie starajcie, muszę przyznać, że idzie wam nieżle
      • wet3 Re: rysio 03.07.06, 03:34
        Jestes niezwykle oryginalny! Pakujesz do tej samej grupy Leppera, Giertycha,
        Geremka, Olejniczaka, Tuska i Kaczora sposrod politykow! To jeszcze mozna jakos
        przelknac, bo mimno odrebnych orientacji politycznych oraz ich stosunku do
        Polski sa raczej przecietnymi ludzmi i mozna ich podzielic na lewakow,
        prawicowcow, patriotow i wrogow Polski.
        Nastepnie stawiasz w tym samym rzedzie Szymborska piszaca peany na czesc
        Stalina oraz Milosza piszacego wierszyki pochwalne na czesc ZSRR i opluwajacego
        Polske jak tylko sie da razem z Wajda opluwajacym nas w swych filmach. I do
        tych typkow masz czelnosc dodac prawdziwego poete i Polaka - partiote (za
        ktorego nagrode Nobla dostala ze wzgledow poprawnosci politycznej Szymborska!)
        Herberta!!! A potem wrzeszczysz, ze ci ktorzy maja zastrzezenia wobec Milosza
        sa pseudointelektualnymi nieudacznikami!
        Czy ty kpisz czy tez masz az tak mocno poprzestawiane pod deklem??? Wydaje mi
        sie, ze w rachube wchodzi tu jedno i drugie.
        • Gość: YaBasta Re: rysio IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 03.07.06, 09:52
          och biedni ci Polacy ,normalni wszyscy na nich pluja... a jak juz sie ktos wybitny zdarzy to pluja na nich inni plucze tak ze tez sa opluci przez niegodnych pluczy... biedny zapluty narod... a nieplucze w ramach rewanzu opluwaja pluczy. Tak trzymac.
        • Gość: rysio Zniewolony umysł IP: 80.50.74.* 03.07.06, 10:25
          Przecież próbuję to wytłumaczyć takim jak Ty. Wy szukacie dziur, haków,
          kompromitacji, klasyczna ubecką metodą polowania na coś, co pozwoli człowieka
          opluc, zniewolić, zaszantażować, umniejszyć. Takie cos u każdego się znajdzie,
          tak jak piszesz - u Miłosza, u Szymborskiej, u Herberta, a i u Wieszczów
          naszych także. Ale nie dlatego artysta zasługuje na wielkość, że nie wdepnął
          nigdy w g... W g... to nie wdeptują święci, a artystów pytamy o szczyty, do
          których doszli, a nie dołki w które wpadli! Umiesz podnieśc głowę do góry i
          popatrzeć na szczyty wielkich poetów, malarzy, aktorów? Czy tylko Cię obchodzi
          kto z kim pił, kto na kogo donosił?
          Biedny, zniewolony naród.
    • ogromnejadra Wspaniały tekst, oddający esencję moralności 02.07.06, 23:33
      naszego wieszcza i Wielkiego Polaka. Prawdziwi Polacy odczuwają pustkę wokół
      siebie od czasu gdy odszedł. Zabrał ze sobą ndzieję na lepsze jutro, które było
      wczoraj. Błądzimy, poruszamy się po omacku w kraju opanowanym przez tak
      nienawistne mu siły ciemności w postaci nacjonalizmu i katofaszyzmu. Nie ma
      Jego głosu, nie wiemy gdzie iść, jaką postawę przyjąć wobec faktów, przed
      którymi postawiła nas Historia. Jego wielkie dzieło uczłowieczania Polaka
      godnie stara się kontynułować Pan Adam Michnik, ale to już nie to. Nie ma w tym
      głosie, silnym co prawda, nutki poezji pieszczącej mile wrażliwe zmysły
      demokracji... Brak nam Ciebie Czesławie.
      • Gość: bratjuzkazpułtuska Re: Wspaniały tekst, oddający esencję moralności IP: *.dyn.optonline.net 03.07.06, 02:14
        Obawiam się, że nie ma komu tego tłumaczyć,mając na względzie poziom
        intelektualny i kulturalny większości forumowiczów typu mee...
    • Gość: miłośnik Na Skałkę nie zasłużył. I tyle. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 00:13
    • salt1 Re: Miłosz, lojalny ironista 03.07.06, 00:17
      Można się ślizgać przez życie, można byc spryciarzem na pograniczu łamania praw
      etyki. Lecz jeśli nawet... To po cóż pluć na kolegów, sprawiedliwie, nie
      sprawiedliwie ale pluć. Kupować paszport do nowego świata hańbiąc braci po
      piórze. Po cóż te felietony, po cóż wduszanie w błoto Andrzejewskiego, którego
      twórczość przerastała laureata Nobla. I w końcu to poczucie wywyższenia, - stara
      gra towarzyska - wy tam chamy, Ja Pan. Na tym numerze laureat przejechał całe
      życie. Wstrętne to samowywyższanie. Wśród współczesnych artystów znalazł godnych
      kontynuatorów, ale to juz inna bajka.
      • Gość: ja Re: Miłosz, lojalny ironista IP: *.dsl.club-internet.fr 03.07.06, 01:14
        Taaa?
        Rozliczenia z przeszloscia to jedna rzecz.
        I wlasciwie najistotniejsza.
        Trzeba by poznac amerykanskich studentow Milosza (co niektorych znam)
        poznac wysluchujac jak rozpalil ich zainteresowanie literatura
        p o l s k a
        w UC Berkeley.
        Trzeba by rowniez przeczytac listy Gombrowicz do Milosza,a w tym przypadku
        szczegolnie ten jeden po przczytaniu przez Gombrowicza
        "Historii Literatury polskiej" napisanej przez Milosza po angielsku.

        _________________________________


        Wiec nie rzucajcie sie jak wsciekle szczury zamkniete w kaltce, tylko dlatego,
        bo jestescie ludzmi i mozecie poznac wymiar a nie oceniac kogos na podstwie
        stawiania ' pierwszych klockow'.
    • Gość: ciekawy Re: Miłosz, lojalny ironista IP: *.sympatico.ca 03.07.06, 07:54
      moze zacznijmy od nazwiska lub przezwiska,a pozniej po nitce do klebka
    • kuki543 Re: Miłosz, lojalny ironista 03.07.06, 09:21
      Miłosz, który o Polsce wyrażał się jako o „irytującym obszarze między Rosją a
      Niemcami”, zawsze mówił o sobie – jestem Litwinem, który pisze po polsku, ale
      który mówił, że język polski jest „mową nierozumnych i nienawidzących”. Mówił
      też: „Dla Polski nie powinno być miejsca na Ziemi”, „Polska to Ciemnogród” albo
      „odbytnica świata”, „Polak musi być świnią, ponieważ się Polakiem urodził”,
      wyrażał też opinie o „bandytach z AK”. Przeciwko pochowaniu Miłosza na Skałce
      był m.in. kard. Macharski, przeor skałkowskich Paulinów A. Napiórkowski, prezes
      Krakowskiego Oddziału Związku Literatów Polskich.

      Rzeczywiście - ironista...
      • strzelec51 Brednie 07.07.06, 19:53
        Wasc wybaczy ale to sa brednie do potegi.
        Milosz byl bardzo krytycznie, wrecz niechetnie a moze i wrogo nastawiony wobec
        przedwrzesniowej Polski ale Polski jako owczesnego rezimu politycznego. Wobec
        Polakow byl natomiast krytyczny ale nie jest prawda, jakoby Polski nienawidzil
        a sam uwazal sie za "polskojezycznego Litwina".

        Te cytaty, byc moze prawdziwe, wyrwane sa z kontekstu. Sam przypominam sobie
        podobny w "Rodzinnej Europie" bodaj, gdzie pisal, ze w klimacie tuz po upadku
        Powstania Warszawskiego, zdesperowanego opetala go mysl "a niech to wszystko,
        ta cala Polska, wyleci w powietrze", albo jakos tak, nie pamietam doslownie. To
        jest najzupelniej normalna reakcja psychologiczna w sytuacji kryzysu - niech
        szlag trafi ten padol mizerny i skroci meczarnie.

        Doslowne czytanie wypowiedzi prowadzi nieuchronnie na manowce falszywej
        interpretacji - tam falszywej interpretacji - prowadzi do absurdow!
    • Gość: YaBasta Re: Miłosz, lojalny ironista IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 03.07.06, 10:02
      strasznie tu wiele takich "bez skazy bo czasu proby nie bylo". Jak widac potencjal nienawisci jest zawsze i niezawodnie ogromny. Czy ktos jeszcze sie dziwi ze Niemcy niegdys ulegli zbiorowej hipnozie nienawisci? To nie byla kwestia Niemcow... jak widac kazdy narod ma odpowiedni rezerwuar szarych poplecznikow takich ruchow.
      • Gość: ciekawy Re: Miłosz, lojalny ironista IP: *.sympatico.ca 04.07.06, 03:46
        to co mowil o Polsce i Polakach?
        rzeczpospolita klamcow - salon , Waldemar Lysiak
    • Gość: krakus Nie kto inny, jak Miłosz powiedział kiedyś, że IP: *.chello.pl 03.07.06, 10:23
      Polska powinna być kolejną republiką ZSRR. Herbert odparł na to, że takich
      rzeczy nawet w zartach nie wolno mówić...
      • landrynka25 Re: Nie kto inny, jak Miłosz powiedział kiedyś, ż 08.07.06, 10:23
        Felieton ma swoje zasady np przerysowanie.Posluguje sie nimi z upodobaniem i
        Ziemkiewicz i Michalkiewicz. Te kawalki MIłosza wyrwane z kontekstu sa wlasnie
        takim przerysowaniem. By uwypuklic,potrzasnac obudzic.
        Ale poniewaz niestety ludzie w swej wiekszosc są niezbyt rozgarnieci to mamy to
        co mamy.
        Uprasza sie publicystow prawicowych by uwazali z tym co pisza do swojej publiki.
        A kto to jest Napiorkowski -literat?? znaczy prezes Napiorkowski.
        Macharski dobrze wyglada...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka