Dodaj do ulubionych

Kultura dźwignią miast

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 19:45
"Didaskalia" nigdy nie były i prędko nie będą "najlepszym pismem teatralnym w
Polsce". Przeczytajcie czasami te swoje teksty przed powieszeniem, dobrze?
Obserwuj wątek
    • gieroy_asfalta Kultura dźwignią miast 17.04.07, 19:49
      co za brednie:( czy w Krzemowej Dolinie są opery i filharmonie? Czy
      w "fabryce swiata" - chińskim Szenzen, są? Czy Tajwan, Korea czy Malezja
      przyciągaja inwestorów kulturą?
      To tylko tłumaczenia naszych włodarzy którzy marnotrawią kasę podatników
      na "kulturę".
    • Gość: Wroclawianin Stek bredni IP: *.elpos.net 17.04.07, 23:36
      Mieszkam we Wroclawiu od kilkunastu lat i jestem absolwentem studiow
      humanistycznych. Takich bredni o miescie w ktorym szukam prace juz od kilku lat
      w zyciu nie czytalem. Co z tego ze miasto funduje jako Angelusa jak na gale
      wreczenia nagrod zjechalo mnostwo politrukow z calej Polski. Kultura wysoka
      staje sie u nas przestrzenia lansu dla politykow i ludzi ktorzy z Wroclawia nie
      maja nic wspolnego. Kadzy dalej patrzy jak tylko szybko z Wrocka uciekac, o
      czym i ja tez mysle. A te Didaskalia to chyba czyta raptem 5 osob - i co to za
      kity z tym najlepszym pismem - nie slyszeliscie chociazby o Dialogu?
    • Gość: nexus Kultura dźwignią miast IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 02:45
      widzisz, redaktorstwo wybiórczej nigdy tego nie przyzna, ale to text
      sponsorowany, prawdopodobnie krypto, czyli radakcja że tak powiem prywatnie się
      zaangażowała;). Nie wszystko musi być w nim prawdą ważne, żeby się dobrze
      kojarzyło i rodziło pozytywne skojarzenia z opisywanymi miejscami. Mimo to
      chętnie poczytam taki text o poznaniu, nawet, jeśli będą w nim same bzdury i
      stek kłamstw:). pozdrowienia dla wrocławia, gdyni, krakowa i wszystkich innych.
    • Gość: pawcio Kultura dźwignią miast IP: *.aster.pl 18.04.07, 07:44
      Tak jak Ty nie jesteś Konstantym Puzyną, więc się nie podszywaj! Zresztą
      musiałbyś pisać z zaświatów. "Didaskalia" nie są najlepszym pismem o teatrze i
      dramaturgii, bo nie startują do listy przebojów takich pism. Trzeba przyznać,
      że ostatnio "Teatr" graficznie i formatowo się do nich upodobnił. O czymś to
      świadczy. Natomiast "Dialog" jest zupełnie o czymś innym... Wystarczy porównać.
      Ktoś kto czyta "Dialog" będzie czytał również "Didaskalia", ponieważ te pisma
      się nie dublują.
    • Gość: busz Kultura dźwignią miast IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 09:11
      Kultura dźwignią miast
      Autor: Gość: Puzyna Konstanty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
      Data: 17.04.07, 19:45 + dodaj do ulubionych wątków
      --------------------------------------------------------------------------------
      "Didaskalia" nigdy nie były i prędko nie będą "najlepszym pismem teatralnym w
      Polsce". Przeczytajcie czasami te swoje teksty przed powieszeniem, dobrze?
      ..........................................................................

      Kiedyś nie były - teraz są. I to już od kilku lat. Wystarczy porównać
      Didaskalia z Teatrem (o co w nim chodzi, nikt tego pisma nie redaguje,
      zmarnowane pieniądze). Dialog ma inny charakter, ale wiele stracił od czasu
      Konstantego Puzyny i Sierdzkiego, kiedy był serio w to pismo zaangażowany.
      Innych pism nie ma, bo trudno mówić coś o strasznie strasznej Scenie czy
      niedoredagowanym Notatniku Teatralnym.

      Pozdrawiam
      busz
    • aramba Gdynia, Krzemowa Dolina, Malezja 18.04.07, 09:44
      Zapewniam Cie Geroju Asfalta, ze w Krzemowej Dolinie sa i opery, i filharmonie,
      i super muzea, i super instytucje naukowe - wszystkiego mnostwo. Mieszkalem -
      wiem.

      Malezja przyciaga i to bardzo swoja kultura, fajna architektura, w tym
      architektura parkowa oraz bardzo zadbana przyroda (jak odwiedzilem parki
      narodowe na Borneo, to ciagle myslalem o jednym - ile wysilku wymaga utrzymanie
      szlakow turystycznych w dzungli).

      Jesli chodzi o Gdynie, to jako Gdynianin i czlowiek bardzo zwiazany (bliska
      rodzina) z wizytowka kulturalna tego miasta jaka niegdys byl Teatr Muzyczny,
      nie moge wyjsc z podziwu jak to jest, ze miastu totalnie wisi, co sie z nim
      dzieje. Ot, dobre miejsce, zeby zorganizowac kolejna gale albo kolejny
      festiwal. I to wszystko. Jesli przez pryzmat tego co sie dzieje w TM albo we
      wciaz nieczynnym, chociaz wybudowanym juz dwa lata temu Muzeum Mar. Woj. i
      Miasta Gdyni, popatrzec na "polityke kulturalna miasta", to wypada zalamac rece.

    • Gość: Mieszczuch Kultura dźwignią miast IP: 194.146.248.* 18.04.07, 10:15
      Ostatnie zdanie tego artykułu powinno być wypisane nad biurkiem każdego wojewody
      i prezydenta miasta, a minister kultury powinien ich co tydzień odpytywać z
      realizacji tego.
    • Gość: Zazdroszczę Kultura dźwignią miast IP: 194.146.248.* 18.04.07, 10:23
      Przejeżdżając przez Wrocław, trafiliśmy kiedyś na koncert dawnej pieśni miłosnej
      w ogrodzie botanicznym. Co za uczta duchowa w porównaniu z masowymi imprezami,
      promującymi piwo, albo meczami dla wyżycia się fizycznego szalikowców, w innych
      wielkich miastach. Ludzie spragnieni kultury, tej wychodzącej na ulice,
      zazdroszczą Wrocławowi. A może by tak powrócić do dawnych majowych kiermaszy
      książek? Niemodne? To by się okazało.

    • toja3003 Kultura to coś więcej niż 18.04.07, 10:39
      Kultura to coś więcej niż książki i kompozytorzy
      to także kultura zachowań społecznych,
      (np. umiejętność wypracowywania kompromisów)
      kultura pracy (np. jakość usług i wyrobów),
      kultura przejawiająca się poziomem
      czystości, umiejętnością rzeczowej,
      spokojnej dyskusji, poziomem tolerancji, bezpieczeństwa i poziomu
      przestępczości, braku korupcji, afer itp.
      A tu mamy bardzo wiele do zrobienia.

      Niestety, długo jeszcze przyjdzie nam czekać
      nim szkodliwe wzorce odurzających publikę
      romantycznym czadem Mickiewiczów i Sienkiewiczów
      zostaną zastąpione pozytywnymi: Prusa czy Reymonta (żeby zostać
      w literackim kręgu). Łatwiej nam widać
      jest być Kmicicem, popełniając rodzaj harakiri
      z szablą w ręku, niż żyć i ciężko pracować
      jak Wokulski.

      Ale to nie są popularne wzorce w naszym kraju
      gdzie liczy się bardziej historia niż teraźniejszość
      czy przyszłość, gdzie zawsze winni są Rosjanie, Niemcy, Francuzi
      czy Amerykanie a tylko my Polacy, tacy niewinni i czyści
      a świat się na nas jeszcze nie poznał.

      Więc choćby przy każdym koszu na śmieci postawić policjanta to
      nadal będziemy zaśmiecać nasze ulice, bo nikt oprócz nas samych, nas nie zmusi
      żeby respektować społeczne umowy. Więc nadal pacjent będzie dawał łapówki
      a lekarz będzie brał. Bo jesteśmy w Polsce a nie Szwecji, Austrii czy
      Szwajcarii...

      Problem nieciekawego postrzegania Polski nie ma w pierwszej linii
      wiele wspólnego z naszymi politycznymi kłótniami czy "kulturą" ale ogólnym
      wrażeniem jakie nasz kraj robi na cudzoziemcach i to od momentu przyjazdu.

      No bo co widzi, powiedzmy mieszkaniec Kanady czy USA,
      lądujący w Warszawie? Jakieś skromne budyneczki na
      lotnisku i o wiele wyższy poziom ma u siebie i to nawet nie
      w stolicy ale na prowincji. A jak przybędzie morzem ze
      Szwecji i zobaczy np.Nowy Port w Gdańsku? Albo
      zapuści się gdzieś na Orunię? Albo przejedzie z Francji przez Niemcy
      szeroką autostradą i w Polsce po paru metrach kiepskiego asfaltu natknie się
      po polskiej stronie na popegeerowskie bloczki oflagowane
      kalesonami?

      A jeszcze potem zechce może pójść na spacer. Dobrze jak
      nie zostanie okradziony, napadnięty itp. No koment.

      A jak przyjdzie mu się gdzieś leczyć albo coś załatwić w urzędzie? Albo
      próbować dogadać się na poczcie czy kolei. Horror.

      Nie "kultury" nam trzeba ale normalności.

    • Gość: Edi Gdynia Kultura dźwignią miast IP: *.gdynia.mm.pl 18.04.07, 10:49
      Zgadzam sie z opinią dot.Gdyni bo zamieszkałem tu przed piecioma laty.
      Pomieszali niską=masową z wyzszą kulturą a tej ostatniej to zupełnie brak!
      Bo czy czysto komercyjny HEineken Festiwal to wyzsza kultura ? Toz to
      nadzwyczaj komercyjna masówka. A Gdynski Festiwal Filmowy traci na znaczeniu i
      fatalnych decyzjach jurorów - czym tu sie chwalić? A czy w Gdyni odbywają sie
      jakies ciekawe konferencje/spotkania kulturalne gospodarcze polityczne sportowe
      o wymiarze ogolnopolskim czy europejskim (ze sportowych to chyba Arka zasłynęła
      na cały kraj?)

      Pozdrawiam
      Edi
    • justynka38 Kultura dźwignią miast 18.04.07, 10:50
      Również jestem z Wrocławia i także skończyłam studia humanistyczne.Mimo że
      osobiście trudno mi znaleźć pracę w zawodzie, a sytuacja moich wykształconych
      kolegów jest raczej trudna,zauważam kolosalną różnicę jaka zaszła w moim
      mieście.Nie mogę narzekać na brak kulturalnych rozrywek.Raczej muszę się
      zastanawiać,skąd wziąć kasę na coraz droższe bilety.Karnet Ery Nowych
      Horyzontów - 250 zł.I nie uważam żeby to była jakaś wygórowna cena.Festiwal
      wart jest swej ceny.Nikt nie może także zaprzeczyć faktowi,że imprezy
      kulturalne przyciągają turystów i promują miasto.
    • dobiasz Kultura dźwignią miast 18.04.07, 12:24
      Ani Sacrum-Profanum ani Festiwal Muzyki Polskiej nie są festiwalami muzyki dawnej.
    • Gość: wrocek Wrocław skompromitowany IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.04.07, 14:49
      zniszczono bardzo dobry i popularny teatr - Operetkę - by dać wielu
      platformiarzom etaty (zastępców dyr. i nne) wrzucając nawet osoby ścigane przez
      prokuratora na stanowiska dyr finansowego - - Marek I., T Muzyczny - bez widza,
      teatr Polski - podobnie - to osiągnięcia Dudkiewicza i Zdrojewskiej (jeszcze
      jako przewodniczącej komisji kultury)
    • ayax7 Kultura dźwignią miast. Absolutnie tak jest !!! 18.04.07, 17:34
      Bylismy w Krakowie, kulturalnie, - to dziura. Najwazniejsze dla miasta to
      dobra opera i dobra muzyka bo nie ma ograniczenia jezyka.
      Oprocz tego Wroclaw jest oddalony 70 km. od Szczawna Zdroju, ktos u Was
      powinien sie zabrac i zrobic COS z tego kukortu, szkoda takiego pieknego
      miasteczka.
    • Gość: breslauer Kultura dźwignią miast IP: *.telsat.wroc.pl 18.04.07, 18:36
      operetka we wroclawiu byla dla lesnych dziadkow
    • Gość: breslauer wroc.love IP: *.telsat.wroc.pl 18.04.07, 18:40
      po prostu WROC.LOVE
      a teraz jeszcze euro2012
      i expo bedzie ... mniud
      poprawia drogi i hotele
      luzik

      kocham to miasto
    • artau Kultura dźwignią miast 18.04.07, 19:12
      z niezrozumiałych przyczyn autor artykułu zapomniał dodać do listy wydarzeń
      kulturalnych Wrocławia, mający już wieloletnią tradycję oraz międzynarodowe
      uznanie festiwal mediów WRO. Ten niezwykły festiwal raz na dwa lata umożliwia
      publiczności kontakt z najnowszymi tendencjami w sztuce mediów tym samym
      zmniejszając dystans dzielący nas od krajów wysoko rozwiniętych, także
      technologicznie.
      pozdrawiam wszystkich
      Wrocław jest najlepszym miastem w 3 erpe
    • Gość: krebs Kraków dziennikarza IP: *.chello.pl 19.04.07, 02:00
      Czytam od pewnego czasu artykuły Ryszarda Kozika i nie mogę oprzeć się
      wrażeniu, graniczącemu z przekonaniem, że nierzetelne uprawianie dziennikarstwa
      (na zamówienie?) staje się dla niego normą. Pan Kozik najzwyczajniej w świecie
      nie lubi Krakowa, a ponieważ ma możliwość wypowiadania się na forum
      ogólnopolskim - szkodzi najbardziej wizerunkowi miasta, kreując mit o
      nieudacznictwie i upadającej kulturze, która w przekonaniu wielu ma się jednak
      całkiem nieźle. Brnie przy tym jak ślepe dziecko w dym, i nie zmienia tego
      nawet fakt opublikowania bardzo korzystnego dla Krakowa raportu PWC dotyczącego
      kultury - nawet go rozumiem, nie można wycofać się ze swoich słów, bo można
      wyjść na i.... Jednak zapewniam, że gorsze jest dalsze brnięcie i gmatwanie,
      aniżeli przystopowanie.

      Pan Kozik przy tym sprawnie żongluje faktami, manipuluje, przemilcza,
      przeinacza:

      Bo jak inaczej nazwać fakt pominięcia w artykule spektakularnego Coke Live
      Music Festival, który jego redakcyjny kolega zachwala dziś na łamach GW KRK?

      Jak potraktować fakt przemilczenia rewelacyjnego sezonu orkiestry Sinfonietta
      Cracovia (Minkowski, Wispelwey, Jaroussky...)?

      Jak nazwać fakt pominięcia komentarza, że Festiwal Misteria Paschalia stał się
      jednym z najważniejszych w Europie festiwali muzyki dawnej (por. opinie
      redakcyjnych kolegów - Tomasza Handzlika, Jaceka Hawryluka, jak też kolegów z
      innych redakcji, m.in. Dziennika, Rzeczpospolitej, Tygodnika Powszechnego...),
      któremu wg Hawryluka może "podskoczyć" w Polsce tylko Wratislavia Cantans?

      Jak skomentować podanie nieprawdziwej informacji, że Festiwal Muzyki Polskiej i
      Sacrum-Profanum są festiwalami muzyki dawnej?

      Można. Tylko w kategoriach, albo braku doinformowania autora albo jego złej
      woli, która w dziennikarstwie jest niedopuszczalna.

      Zazdroszczę innym miastom rzetelnych dziennikarzy GW (m.in. Joanna Brózda w
      Poznaniu, Anna Dębowska w Waszawie), którzy starają się nie pluć, ale
      informować, analizować...

      Pan Kozik prowadzi jednak w Krakowie zrozumiałą tylko dla siebie krucjatę. I to
      właśnie on staje się symbolem buty tak chętnie przywoływanej w kontekście
      Krakowa i piętnowanej przez GW red. Stachów.

      Proponuję zatem Panu Kozikowi lepsze rozeznanie w kulturze Krakowa i nie
      zawłaszczanie sobie prawa do wypowiadania opinii (czyt. szkalowania) o
      sprawach, o których nie ma zielonego pojęcia...
    • Gość: van kapfenhaut Kultura dźwignią miast IP: *.media4.pl 19.04.07, 20:26
      zapomniano o olbrzymim festivalu muzyki elektronicznej Creamfields, ktory sicaga
      cala czolwke sceny, Creamifleds to marka znana na calym swiecie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka