astat5577
24.05.07, 23:10
Po dzisiejszym klubie 3 jestem cały czas niepogodzona ze zdaniem adwersarzy.
Dla mnie, jako słuchacza, czytacza czy w ostatecności oglądacza - liczy się
przecież przede wszystkim co i kto. Zdecydowane poglądy dziennikarza
pozwalają MNIE wybrać czy czytam Nie, Mówią wieki, słucham faktów czy
wiadomości, hiphopu czy bluesa.
Nie ma czegoś takiego jak 'obiektywne fakty'. Zawsze dochodzi interpretacja
czy punkt widzenia 9vide fotografia). I im więcej tych punktów się zobaczy,
tym bardziej można samemu zdecydować, co się lubi i co się myśli.